I SA/Wa 2811/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-23
Skład orzekający: Iwona Maciejuk, Dariusz Chaciński, Mirosław Gdesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo uchylił decyzję organu pierwszej instancji, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, czy też powinien był merytorycznie rozpoznać sprawę odszkodowawczą?Ratio decidendi
Organ odwoławczy nieprawidłowo uchylił decyzję organu pierwszej instancji, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, ponieważ nie wykazał, że zaistniały przesłanki do zastosowania art. 138 § 2 k.p.a. Brak merytorycznej oceny kwestii uprawnienia do odszkodowania przez organ odwoławczy naruszył prawo. Sąd administracyjny, dostrzegając wady dyskwalifikujące decyzję organu odwoławczego, powinien był ją uchylić, a nie oddalać skargę, co naruszyłoby zakaz reformationis in peius.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania odszkodowania za nieruchomość zajętą pod drogę publiczną. Po kilku decyzjach organów administracyjnych, Wojewoda uchylił decyzję Prezydenta miasta, wskazując na konieczność dalszego postępowania wyjaśniającego. WSA oddalił skargę na decyzję Wojewody, uznając ją za sprzeczną z prawem, ale nie uchylił jej ze względu na zakaz reformationis in peius. NSA uchylił wyrok WSA, uznając zarzuty skargi kasacyjnej za uzasadnione i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. WSA rozpoznał sprawę ponownie, uchylając zaskarżoną decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta miasta.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2011 r. oraz decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] lipca 2010 r. Stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądza od Wojewody [...] na rzecz skarżących kwotę 440 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Maciejuk Sędziowie: Sędzia WSA Dariusz Chaciński (spr.) Sędzia WSA Mirosław Gdesz Protokolant referent stażysta Małgorzata Sieczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi M. C., A. S., T. T., Z. P. i E. A. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie odszkodowania za nieruchomość 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] lipca 2010 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Wojewody [...] na rzecz skarżących M. C., A. S., T. T., Z. P. i E. A. solidarnie kwotę 440 (czterysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z dnia [...] marca 2007 r. Wojewoda [...] stwierdził nabycie, na podstawie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r. – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. Nr 133, poz. 872 ze zm.) przez Gminę W. z mocy prawa z dniem 1 stycznia 1999 r. prawa własności udziału wynoszącego 4/5 części nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...]z obrębu [...], zajętej pod część ulicy [...]w W. Organ wskazał, że udział w 4/5 częściach przedmiotowej nieruchomości stanowił w dniu 31 grudnia 1998 r. współwłasność osób fizycznych, a nieruchomość ta była przy tym w wyżej wymienionej dacie zajęta pod drogę publiczną, która miała wówczas status drogi lokalnej miejskiej. W decyzji nie wskazano z imienia i nazwiska właścicieli zajętej pod drogę nieruchomości. Adresatami rozstrzygnięcia (ujawnionymi w rozdzielniku decyzji) uczyniono zaś M. C., J. B., A. S., T. T., K. J., Z. P., E. A. oraz T. R.
Decyzją z dnia [...] października 2008 r. Prezydent miasta W., po rozpoznaniu wniosku M. C. występującej w imieniu własnym oraz spadkobierców braci K. i Z. K. oraz po rozpoznaniu wniosku T. R. z dnia 6 lutego 2008 r., w trybie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r. odmówił przyznania odszkodowania za przedmiotową nieruchomość na rzecz M. C., J. B. A. S., T. T., Z. P., P. J. (następcy prawnego K. J.) i E. A. oraz odmówił uwzględnienia wniosku T. R.
Na skutek odwołania Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] maja 2009 r. uchylił powyższą decyzję uznając, że sprawa nie została wyjaśniona w stopniu umożliwiającym jej rozstrzygnięcie zgodnie z prawem. Jednocześnie w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcie Wojewoda ocenił, że prawidłowe były ustalenia Prezydenta miasta W. w odniesieniu do oceny skutków przekroczenia terminu do złożenia wniosku przez T. R.
Decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. Prezydent miasta W. po raz kolejny odmówił przyznania odszkodowania za przedmiotową nieruchomość. Organ stwierdził, że przedłożone przez wnioskodawców dokumenty nie potwierdzają jednoznacznie prawa własności do nieruchomości, co uniemożliwia ustalenie kręgu osób, którym prawo to przysługiwało. Odszkodowanie zaś ustalane w trybie art. 73 ustawy z dnia
13 października 1998 r. z tytułu zajęcia nieruchomości pod drogę publiczną przysługuje tylko temu, kto potwierdzi swoje prawo własności do gruntu objętego wnioskiem na dzień 31 grudnia 1998 r. Tym samym odszkodowanie za przedmiotowy grunt nie mogło być ustalone i wypłacone. Podstawą nieuwzględnienia wniosku T. R. z dnia
6 lutego 2008 r. było natomiast złożenie go po upływie terminu określonego w art. 73 ust. 4 powołanej ustawy, który to przepis przewiduje, że wniosek taki winien być wniesiony w okresie do 1 stycznia 2001 r. do 31 grudnia 2005 r.
Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli M. C., J. B., A. S., T. T., Z. P. i E. A., kwestionując zasadność odmowy ustalenia odszkodowania na rzecz T. R. i podnosząc, że pierwotnie złożony w terminie wniosek był wniesiony w imieniu wszystkich współwłaścicieli zajętych pod drogę gruntów, a więc także w jego imieniu. Nie zgodzili się oni również z oceną organu, że przedkładana przez nich dokumentacja jest niewystarczająca dla ustalenia ich uprawnienia do otrzymania odszkodowania.
Decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. Wojewoda [...] uchylił w całości decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wskazał, że decyzja ostateczna Wojewody [...] z dnia [...] marca 2007 r. stwierdzająca przejście z mocy prawa własności nieruchomości zajętej pod drogę publiczną na rzecz jednostki samorządu terytorialnego ma charakter wiążący dla organów prowadzących postępowanie w przedmiocie odszkodowania za tą nieruchomość. Podkreślił, że w decyzji tej powinno być ustalone kto był właścicielem nieruchomości na dzień 31 grudnia 1998 r., ustaleń takich nie prowadzi się bowiem ponownie na etapie postępowania odszkodowawczego. Organ zważył, że Prezydent miasta W. nie wyjaśnił czy składając w dniu 11 maja 2005 r. wniosek o odszkodowanie M. C. działała również w imieniu T. R. Został on bowiem złożony w imieniu spadkobierców braci K., a jednym z nich jest właśnie T. R. Organ I instancji winien więc przeprowadzić dodatkowe postępowanie dowodowe w celu ustalenia czy na dzień składania wniosku M. C. miała umocowanie do reprezentowania wyżej wymienionego. Ponadto Wojewoda uznał, że decyzja organu I instancji wydana została z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Rozstrzygnięcie zaś sprawy zgodnie z przepisami prawa wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części, co uzasadnia uchylenie zakwestionowanej decyzji i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli M. C., A. S., T. T., Z. P. i E. D., wnosząc o jej uchylenie jedynie w części obejmującej uzasadnienie i podnosząc, że minimalnym obowiązkiem organu odwoławczego jest ustosunkowanie się do zarzutów odwołania. Tymczasem w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Wojewoda w ogóle się nie wypowiedział w kwestii możliwości określenia w postępowaniu odszkodowawczym kręgu osób uprawnionych do odszkodowania i jego wielkości. Co więcej, wydaje się, że Wojewoda zasugerował organowi I instancji uruchomienie trybu nadzwyczajnego weryfikacji deklaratoryjnej decyzji z dnia [...] marca 2007 r. Podkreślili też, że wadliwy jest podział postępowania odszkodowawczego uruchomionego w imieniu wszystkich uprawnionych jednym wnioskiem, na tyle postępowań, ile wydano decyzji deklaratoryjnych, to jest 138.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 grudnia
2011 r., I SA/Wa 635/11, oddalił skargę M. C., A. S., T. T., Z. P. i E. A. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2011 r., nr [...], w przedmiocie odmowy przyznania odszkodowania za nieruchomość położoną w W., oznaczoną jako działka ew. nr [...] w obrębie [...] o pow. [...] m2.
Sąd I instancji uznał, że zaskarżona decyzja jest sprzeczna z prawem, gdyż w jej uzasadnieniu Wojewoda [...] oprócz wskazania na konieczność przeprowadzenia ponownego postępowania wyjaśniającego w sprawie, w żaden sposób nie wskazał jakie to istotne okoliczności – w świetle zgromadzonego w aktach materiału dowodowego – nie zostały wyjaśnione w sposób wystarczający dla merytorycznego rozpoznania sprawy. Z treści uzasadnienia tej decyzji, wynika jedynie, że Wojewoda w sposób odmienny ocenił charakter pisma T. R. Jednakże, zdaniem Sądu, wyjaśnienie czy w dacie złożenia wniosku M. C. legitymowała się pełnomocnictwem umocowującym ją do działania w imieniu T. R., nie wykracza poza ramy uzupełniającego postępowania dowodowego, które mógł w tym zakresie przeprowadzić także organ odwoławczy, w trybie określonym w art. 136 k.p.a. Sąd podkreślił, że dokonana obecnie przez organ wojewódzki ocena pisma T. R., sprzeczna jest z uprzednio dokonaną przez ten organ oceną sformułowaną w decyzji kasacyjnej z dnia [...] maja 2009 r., gdzie stwierdził on, iż potraktowane przez organ I instancji wystąpienia T. R. jako wniosku o odszkodowanie było prawidłowe. Zaistniałe zaś w okresie pomiędzy wydaniem poprzedniej decyzji, a obecnie podjętym rozstrzygnięciem okoliczności faktyczne i prawne sprawy nie uległy zmianie uzasadniającej odstąpienie od uprzednio wyrażonej przez organ oceny. Takie działanie Wojewody niewątpliwie podważa zaufanie stron do organów władzy publicznej, a tym samym sprzeczne jest z zasadą wyrażoną w art. 8 k.p.a. Powyższe wskazuje także, że podawane przez Wojewodę okoliczności, których zbadanie wymaga przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego, w rzeczywistości stanowiły wyłącznie pretekst dla organu odwoławczego do wydania decyzji kasacyjnej i uchylenia się w ten sposób od oceny istoty sprawy, a więc zajęcia stanowiska czy w świetle treści prawomocnej deklaratoryjnej decyzji Wojewody [...] z dnia [...] marca 2007 r. istnieją podstawy do przyznania wnioskodawcom odszkodowania, czy też wobec braku wskazania w tej decyzji właścicieli gruntów w dniu 31 grudnia 1998 r. oraz treści wpisów zwartych w dawnej księdze hipotecznej "[...]", taka możliwość jest wykluczona, co było zasadniczą przyczyną podjęcia przez organ I instancji negatywnej w stosunku do skarżących decyzji. Skoro więc możliwe było przeprowadzenie przez organ odwoławczy postępowania kasacyjnego i dokonanie merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, to uchylenie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w trybie art. 138 § 2 k.p.a. stanowiło naruszenie prawa.
Jednocześnie Sąd uznał, że nie można uchylić zaskarżonej decyzji ze względu na zakaz reformationis in peius zawarty w art. 134 § 2 p.p.s.a. Sąd zaznaczył, że uchylenie zaskarżonej decyzji byłoby działaniem na niekorzyść strony, gdyż skarżący zainteresowani są ponownym merytorycznym rozpoznaniem sprawy w jej całokształcie przez organ I instancji, o co wnosili także w odwołaniu od decyzji Prezydenta miasta W. Orzeczenie Sądu uchylające zaskarżoną decyzję oznaczałoby zaś, że sprawa odszkodowania, wbrew woli skarżących, stanowiłaby ponownie przedmiot rozpoznania przez organ odwoławczy. Tym samym wpłynęłoby to niewątpliwie na pogorszenie sytuacji prawnej skarżących, w stosunku do sytuacji istniejącej obecnie.
Sąd pokreślił jednocześnie, że prowadzenie odrębnych postępowań odszkodowawczych w stosunku do każdej z nieruchomości zajętych pod drogi publiczne jest prawidłowe, mimo bowiem tego, że w sprawach tych tożsama jest materialnoprawna podstawa roszczenia odszkodowawczego oraz tożsame są strony, które go dochodzą, to podstawą zaktualizowania się tego roszczenia jest odjęcie własności do konkretnych zindywidualizowanych nieruchomości, które ukształtowało materialnoprawny stosunek administracyjny istniejący w sprawie i wyznaczyło granice indywidualnych spraw administracyjnych w przedmiocie ustalenia odszkodowań.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli M. C., A. S., T. T., Z. P. i E. A. domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 134 § 1 i § 2 oraz art. 135 w związku z art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. przez błędną wykładnię zakazu reformationis in peius i nieuchylenie niezgodnej z prawem decyzji administracyjnej organu odwoławczego, która została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, naruszenie art. 134 § 1 i art. 135 w związku z art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. poprzez nieodniesienie się do wad decyzji administracyjnej I instancji, w szczególności tych wskazanych w skardze i nieuchylenie decyzji administracyjnej
I instancji, a tym samym nieprzeprowadzenie kontroli całości sprawy administracyjnej oraz naruszenie art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. w związku z art. 62 i art. 7 k.p.a. przez akceptację dla działania organów administracyjnych orzekających w sprawie, polegającego na podziale postępowania administracyjnego uruchomionego jednym wnioskiem i opartego o taką samą podstawę faktyczną i prawną na tyle postępowań, ile zostało wydanych decyzji deklaratoryjnych.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 26 września 2013 r., I OSK 933/12, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, orzekając również o kosztach postępowania kasacyjnego, uznając zarzuty skargi kasacyjnej za uzasadnione.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna zasadnie zarzuciła naruszenie art. 134 § 2 oraz art. 134 § 1 i 135 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1
lit. c) p.p.s.a. przez uznanie, że uchyleniu w całości zaskarżonej decyzji przeciwstawia się zakaz reformationis in peius (art. 134 § 2 p.p.s.a.). Zaskarżenie wyłącznie uzasadnienia decyzji organu odwoławczego nie było przeszkodą do uchylenia całej decyzji tego organu, co do której Sąd I instancji stwierdził, iż dotknięta jest ona wadami uzasadniającymi konieczność jej eliminacji. Sąd rozstrzygał bowiem sprawę nie będąc związany treścią zarzutów i wniosków skargi (art. 134 § 1 p.p.s.a.) i miał obowiązek podjąć przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszeń prawa w stosunku do wszystkich aktów podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga (art. 135 p.p.s.a.). Skoro więc WSA dostrzegł naruszenia prawa dyskwalifikujące całą decyzję, to winien był ja uchylić. Spowodowałoby to ponowne rozpoznanie sprawy przez organ odwoławczy, a więc sytuację korzystniejszą dla stron niż w sytuacji oddalenia skargi, gdy sprawę musiałby rozpoznać także organ
I instancji. Rozpoznanie sprawy przez organ II instancji w niczym nie pogorszyłoby sytuacji procesowej strony skarżącej, a wręcz z korzyścią dla niej umożliwiłoby szybsze, merytoryczne rozpoznanie i zakończenie sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie niczym nie wykazał, że kolejne rozpoznanie sprawy w dwóch instancjach byłoby bardziej korzystne dla stron, niż w sytuacji prawidłowego rozpoznania sprawy przez organ odwoławczy.
Natomiast zarzut naruszenia art. 134 § 1 i art. 135 w związku z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w kontekście, w jakim go podniesiono w skardze kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie. Brak jest związku tych przepisów z naruszeniem zakazu reformationis in peius, zwłaszcza gdy zważyć, że Sąd I instancji nie oceniał legalności decyzji organu I instancji, co zresztą jest przedmiotem kolejnego zarzutu skargi kasacyjnej.
Badając zaś zarzut uchybienia art. 134 § 1 i art. 135 w związku z art. 3 § 1 i 2
pkt 1 p.p.s.a. NSA wskazał, że oczywiście obowiązkiem wojewódzkiego sądu administracyjnego jest kontrola legalności zaskarżonego aktu, również z urzędu. Granice sprawy sądowoadministracyjnej wyznaczane są przez decyzje objęte skargą, a więc decyzje ostateczne. Natomiast decyzje wydane przez organy I instancji podlegają ocenie tylko wówczas, gdy ewentualne dostrzeżone uchybienia wymagają ich wzruszenia dla końcowego załatwienia sprawy. W tej materii istotnie Sąd I instancji się nie wypowiedział, toteż kontrola poprawności jego procedowania w tym zakresie jest wyłączona, a zaskarżony wyrok uchyla się spod oceny instancyjnej. Poza tym odmowa uchylenia zaskarżonej decyzji czyni przedwczesnym rozważania dotyczące tej materii. Może to jednak nastąpić w toku ponownego rozpoznawania sprawy przez Sąd
I instancji, gdyż istotnie obowiązkiem sądu administracyjnego w ramach działania z urzędu, jest również ocena legalności innych aktów zapadłych w granicach danej sprawy. W sytuacji braku wskazania w decyzji stwierdzającej nabycie prawa własności gruntu zajętego pod drogę publiczną poprzednich jego właścicieli, uprawnienie do uzyskania odszkodowania za nieruchomość zajętą pod drogę publiczną może być wykazane każdym dowodem dowodzącym tego prawa. Nadto, wadliwość uzasadnienia decyzji prowadzi do jej uchylenia na podstawie art. 134 § 1 i art. 135 p.p.s.a., gdyż niepodobna uczynić tego w stosunku do samego uzasadnienia, które jest wraz z osnową główną i integralną częścią decyzji.
Jeśli zaś chodzi o kwestię wielości spraw rozpatrywanych na gruncie postępowania administracyjnego, to w tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację Sądowi Wojewódzkiemu. Każda ze spraw dotyczy innej działki, której zajęcie pod drogę stwierdza inna decyzja, zatem wymaga indywidualnej oceny w ramach danej sprawy. Jednakowoż tożsamość przedmiotu i podmiotów występujących w sprawach administracyjnych skłaniać mogłaby do rozważenia możliwości ich połączenia na podstawie art. 62 k.p.a., przy czym wówczas należałoby wyważyć dążenie do realizacji zasady szybkości postępowania z jednej strony, a techniczne możliwości załatwienia sprawy dotyczącej odszkodowania za przejęcie kilkudziesięciu działek z drugiej. Samo tylko odwołanie się do ewentualnych nadmiernych kosztów dochodzenia praw przez strony, nie jest tu przekonującą i istotną przesłanką, bo na gruncie administracyjnym koszty te nie występują.
W toku ponownego rozpoznania sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny oceni legalność zapadłych w sprawie decyzji kierując się powyższymi wywodami.
Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Ocena zgodności z prawem zaskarżonej decyzji być musi dokonana z uwzględnieniem wykładni prawa zawartej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2013 r., I OSK 933/12, co wynika z art. 190 p.p.s.a. W przytoczonym powyżej wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie narusza prawa uchylenie zaskarżonej tylko co do uzasadnienia decyzji ostatecznej uchylającej decyzję wydaną przez organ pierwszej instancji, z przyczyn procesowych branych także pod rozwagę przez wojewódzki sąd administracyjny z urzędu, zwłaszcza jeżeli naprawienie uchybień może nastąpić w postępowaniu odwoławczym.
Taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie. Organ odwoławczy w ogóle nie zajął się bowiem kwestią jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy skarżący są uprawnieni do otrzymania odszkodowania. To zaś oznacza, że decyzja Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2011 r. wydana została z naruszeniem art. 138 § 2 k.p.a., z uwagi na jego zastosowanie w sytuacji, gdy nie zostało wykazane, że w realiach niniejszej sprawy zaistniały przesłanki do podjęcia rozstrzygnięcia, o którym mowa w tym przepisie, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tej sytuacji okoliczności przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie mogły w ocenie Sądu stanowić podstawy uchylenia, na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., decyzji Prezydenta miasta W. z dnia [...] lipca 2010 r. i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Jak już bowiem wcześniej wspomniano decyzja taka znajdowałaby oparcie w tym przepisie tylko wówczas, gdyby w jej uzasadnieniu zostało wykazane, iż konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych czynności w celu wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, przy jednoczesnym braku możliwości uzupełnienia postępowania w tym zakresie w trybie określonym
w art. 136 k.p.a. Zaskarżona decyzja tak sporządzonego uzasadnienia nie zawiera, gdyż poza odmienną oceną części dowodów, w tym treści wniosku M. C. z dnia 11 maja 2005 r., w kontekście pisma G. R. z 6 lutego 2008 r., nie wskazuje na okoliczności faktyczne jakie przed podjęciem merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy w zakresie odszkodowania na rzecz pozostałych następców prawnych dawnych współwłaścicieli przedmiotowej nieruchomości winny zostać wyjaśnione.
W związku z powyższym, mając na względzie wiążące stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, stwierdzić należy, że brak przeprowadzenia przez organ II instancji merytorycznej oceny decyzji organu I instancji o odmowie i sporządzenie uzasadnienia, które nie spełnia warunków uzasadniających uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, oznacza że zaskarżona decyzja winna być uchylona w całości, stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
W pełni podzielić trzeba zarzuty skargi, że nie istnieje jakakolwiek przeszkoda prawna, by w ramach postępowania odszkodowawczego ustalić osoby uprawnione do otrzymania odszkodowania. Ta fundamentalna kwestia nie została zresztą w ogóle wyjaśniona również przez organ I instancji, co skutkuje koniecznością uchylenia także decyzji organu I instancji. Zdaniem Sądu w sytuacji braku wskazania w decyzji stwierdzającej nabycie prawa własności gruntu zajętego pod drogę publiczną poprzednich jego właścicieli, uprawnienie do uzyskania odszkodowania za nieruchomość zajętą pod drogę publiczną może być wykazane każdym dowodem potwierdzającym to prawo. W tym kontekście konieczna jest ocena przedłożonych przez skarżących dowodów jako mogących potwierdzać prawo własności również na datę 31 grudnia 1998 r.
Należy też zauważyć, że skoro decyzja o przejściu własności została wydana na wniosek M. C., to tym samym z decyzji tej wynika uznanie jej jak i pozostałych wnioskodawców za stronę. Zdaniem Sądu decyzja ta wskazuje na pozbawienie własności właśnie wnioskodawców, ponieważ do nich zostało skierowane to orzeczenie administracyjne.
Ponadto błędne było potraktowanie przez organ I instancji pisma G. R. (kuratora T. R.) z 6 lutego 2008 r., jako odrębnego wniosku wszczynającego postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania. Przecież wniosek złożony uprzednio przez M. C., który zainicjował już w 2005 r. postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia odszkodowania za przedmiotową działkę, wniesiony został także w imieniu T. R.. To zaś oznacza, że pisma G. R.
z 6 lutego 2008 r. nie można było potraktować jako wniosku wszczynającego postępowanie, lecz jedynie jako pismo złożone w sprawie.
W ponownym postępowaniu organ uwzględniając wydanie decyzji przez Wojewodę [...] z dnia [...] marca 2007 r. oraz dokumenty przedstawione przez skarżących określi osoby uprawnione do otrzymania odszkodowania wraz z określeniem udziałów, a jeżeli dodatkowo będzie miał wątpliwości, może przesłuchać świadków, jak również strony postępowania. Konieczne jest również określenie wartości przejętej nieruchomości, co tym bardziej przesądza o konieczności uchylenia nie tylko zaskarżonej decyzji ale również decyzji organu I instancji.
W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 135, art. 152 i art. 200 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło