I SA/Wa 463/18

WyrokWSA w Warszawie2018-10-10

Skład orzekający: Małgorzata Boniecka-Płaczkowska, Dariusz Chaciński, Iwona Kosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ordynat, jako posiadacz majątku ordynackiego na gruncie austriackiego Kodeksu cywilnego (ABGB), może być uznany za właściciela w rozumieniu ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a tym samym czy jego spadkobiercy mogą dochodzić prawa do rekompensaty?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że ordynat, posiadający majątek ordynacki na gruncie ABGB, posiadał uprawnienia właścicielskie (własność główną i użytkową), które należy uznać za wystarczające do potwierdzenia prawa do rekompensaty na podstawie ustawy z 2005 r. W związku z tym, decyzje odmawiające potwierdzenia prawa do rekompensaty były wadliwe. Sąd podkreślił, że wcześniejsze orzecznictwo NSA potwierdza tę interpretację, a odstąpienie od niej przez organy administracji mogło naruszać zasadę pewności prawa i zaufania do organów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia majątku ordynackiego poza granicami Polski. Organy administracji uznały, że ordynat nie był właścicielem majątku w rozumieniu ustawy z 2005 r., a jedynie jego posiadaczem użytkowym. Strony skarżące, będące spadkobiercami, domagały się potwierdzenia prawa do rekompensaty, argumentując, że konstrukcja prawna ordynacji na gruncie ABGB przyznawała ordynatowi pełne uprawnienia właścicielskie. Skarżący zarzucili organom naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym zasad konstytucyjnych i zasady zaufania do organów.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody. Zasądził od Ministra na rzecz skarżących solidarnie zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Boniecka-Płaczkowska Sędziowie WSA Dariusz Chaciński (spr.) WSA Iwona Kosińska Protokolant starszy referent Justyna Kobylarczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2018 r. sprawy ze skargi J.B., K.D., I.D., M.D., E.G., K.D., A.S., M.W., T.G., A.D., G.D., B.D., A.D., P.D., M.D., E.D., D.A., A.C., L.D., P.V., A.V. i A.B. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody [...] z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...]; 2. zasądza od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na rzecz J.B., K.D., I.D., M.D., E.G., K.D., A.S., M.W., T.G., A.D., G.D., B.D., A.D., P.D., M.D., E.D., D.A., A.C., L.D., P.V., A.V. i A.B. solidarnie kwotę 680 (sześćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z [...] lutego 2018 r. utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] grudnia 2017 r., odmawiającą potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez ordynata W.D. majątku ordynackiego Ordynacji Familijnej im. [...] we [...]. W uzasadnieniu decyzji Minister powołał się na następujące okoliczności sprawy. Pismem z 22 grudnia 1992 r. E.D. wystąpił do Urzędu Rejonowego w [...] o rewindykację następujących dóbr i nieruchomości położonych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej: 1) D.P. i rewiry leśne: [...], [...], [...], [...]; 2) [...] i folwarki: [...], [...], [...]; 3)nieruchomości we [...]: pałac przy [...] wraz z parkiem, kamienica czynszowa przy ul. [...], kamienica przy ul. [...], w której było zlokalizowane muzeum przyrodnicze. Następnie wnioskiem z 2 stycznia 2008 r. adwokat R.S., działający w imieniu J.B., K.H., I.D., M.D., E.G., K.R., A.S., A.D., G.D., B.D., M.D., T.D. – wystąpił do Wojewody [...] o potwierdzenie prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez W.D. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, składającej się z: - ok. 7000 ha lasów, - 400 ha użytków rolnych, - budynków (w tym młyna wodnego i parowego, tartaku) - pałacu we [...] i 1,5 ha parku wokół pałacu, - kamienicy czynszowej we [...], - kamienicy przeznaczonej na Muzeum im. [...] we [...]. Po rozpoznaniu tych wniosków Wojewoda [...] decyzją z [...] grudnia 2017 r. odmówił potwierdzenia A.B., J.B., K.D., I.D., M.D., E.G., K.D., A.S., M.W., T.G., A.D., G.D., B.D., A.D., P.D., M.D., E.D., [...], A.P., L.D., P.D., A.D. prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez ordynata W.D. majątku ordynackiego Ordynacji Familijnej im. [...] we [...]. W uzasadnieniu decyzji Wojewoda wskazał, iż W.D. nie wypełnił podstawowej przesłanki wynikającej z ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a mianowicie nie przysługiwał mu tytuł prawny do majątku ordynackiego Ordynacji Familijnej im. [...]. Od powyższej decyzji strony wniosły odwołanie. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z [...] lutego 2018 r. utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] grudnia 2017 r. W ocenie Ministra warunkiem koniecznym do wydania decyzji potwierdzającej prawo do rekompensaty jest kumulatywne spełnienie przesłanek wskazanych w art. 2 i art. 3 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (ustawa z 2005 r.). Jedną z tych przesłanek jest przysługiwanie prawa własności do pozostawionej nieruchomości. Minister stwierdził, że w pierwszym rzędzie należy odnieść się do konstrukcji prawnej ordynacji, tworzonych na ziemiach zaboru austriackiego, wynikającej z austriackiego kodeksu cywilnego Allgemeines Bürgerliches Gesetzbuch (dalej: ABGB). Z zacytowanych przez Ministra przepisów ABGB wynika, że powstanie powiernictwa uzależnione było od "szczególnego pozwolenia władzy prawodawczej" (§ 627 ABGB). Zgodnie z § 631 posiadaczowi ordynacji (a więc ordynatowi) należały się wszelkie pożytki z dóbr ordynacji i przybycia natomiast nie sam majątek. Ponadto możliwość rozporządzenia nieruchomościami ordynackimi uzależniona była od zgody właściwych sądów po wysłuchaniu zdania wszystkich znanych oczekiwaczy (§ 634). Rozwiązanie ordynacji natomiast było dopuszczalne tylko w wypadku kiedy nie można było spodziewać się potomstwa, jednak za zgodą właściciela użytkowego, wszystkich oczekiwaczy oraz sądowego zezwolenia. Powiernictwo rodowe było formą własności podzielonej typizowanej w § 357 ABGB, który stanowił "Jeżeli prawo do istoty rzeczy i prawo do pożytków z niej, połączonem jest w jednej i tej samej osobie, natenczas prawo własności jest zupełnem i niepodzielonem. Jeżeli zaś jednemu służy tylko prawo do istoty rzeczy, a drugiemu obok prawa do istoty rzeczy służy wyłączne prawo do pożytków z niej, wtenczas prawo własności jest podzielonem i względnie każdego z nich niezupełnem. Pierwszy zowie się głównym, a drugi użytkowym właścicielem". Wobec powyższych przepisów Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji stanął na stanowisku, że ordynatowi jako właścicielowi użytkowemu nie przysługiwały uprawnienia, które można by zakwalifikować jako prawo własności. Prawo własności w znaczeniu jakim należy je rozumieć w kontekście ustawy z 8 lipca 2005 r. występowało w ABGB jako własność zupełna. "Własność zupełna w rozumieniu ustawy pruskiej i AGBG przysługiwała bowiem osobie, która miała prawo posiadania, korzystania i rozporządzania rzeczą, natomiast własność niezupełna powstawała z chwilą ograniczenia własności pełnej na rzecz osoby trzeciej, która uzyskiwała prawo do posiadania i korzystania z rzeczy w oznaczonym zakresie" (Truszkiewicz Z., Użytkowanie Wieczyste. Zagadnienia konstrukcyjne, Zakamycze 2006). Możliwość swobodnego rozporządzania (nawet jeśli w pewnych wypadkach ograniczana ustawowo czy w zakresie pewnych zasad) stanowi istotę prawa własności. Natomiast właściciel użytkowy, w każdym wypadku, był uzależniony od zgody właściwego sądu, a także nie miał prawa do swobodnego rozporządzania majątkiem na wypadek śmierci, co również stanowiło istotę ordynacji rodowych. Ich celem było związanie majątku z rodem. Fakt, że w skład ordynacji weszły nieruchomości, będące niewątpliwie przedmiotem prawa własności nie oznacza, że prawo to nie zostało zmodyfikowane, choćby przez podział atrybutów przysługujących właścicielowi użytkowemu i oczekiwaczom. Minister odniósł się też do ustawy o znoszeniu ordynacji rodowych z 13 lipca 1939 r. (Dz.U. z 1939 r., Nr 63, poz. 417). Zgodnie z art. 1 ust. 2 tej ustawy "Przez ordynacje rodowe, nazywane nadal ordynacjami, rozumie się wszelkie rozporządzenia, mocą których określony majątek stanowi niezbywalną własność rodu i ma być zachowany dla wszystkich lub przynajmniej dla większej ilości przyszłych pokoleń, czy to przez ustanowienie na rzecz rodu własności zwierzchniczej tego majątku, czy też przez ograniczenie właściciela w prawie rozporządzania tym majątkiem (ordynacje, majoraty, senioraty, minoraty, fideikomisy rodzinne, powiernictwa rodzinne, dobra zapowiednie i czasowo zapowiednie). Ustawa w żadnym wypadku nie określała ordynata mianem właściciela, a tylko posiadacza ordynacji (np. art. 2 ust. 1 i 2, art. 3 ust. 1 lit. A, art. 5 ust. 1, art. 6 ust. 1, art. 14 ust. 1). Natomiast art. 2 ust 1 ww. ustawy stanowił: "Majątek ordynacji staje się z chwilą jej zniesienia własnością ostatniego posiadacza ordynacji". Zdaniem pełnomocnika nieuprawnione jest wyprowadzenie z art. 2 ust. 1 (twierdzenie a contrario), że przed momentem zniesienia ordynacji jej posiadaczowi nie przysługiwały uprawnienia właścicielskie do majątku ordynacji prawa austriackiego. Jednakże w ocenie organu odwoławczego, gdyby ustawodawca uznawał ostatniego posiadacza ordynacji za właściciela majątku ordynacji, to nie wprowadzałby regulacji wskazanej w art. 2 ust. 1, bo nie byłoby potrzeby potwierdzenia prawa własności ustawą osobie, której prawo własności do określonego przedmiotu przysługiwało już wcześniej na mocy innych regulacji prawnych. W związku z powyższym Minister nie ma wątpliwości co do tego, że ordynat nie był właścicielem, a jedynie posiadaczem. Trudno również kwalifikować stosunek materialnoprawny łączący ordynata i ordynację jako własność. Przysługiwały mu wszelkie pożytki z dóbr powierniczych, wzbogacenia, obowiązany był również do ponoszenia wszelkich ciężarów, natomiast nie należał do niego sam majątek. Możliwość rozporządzania powiernictwem następowała dopiero w momencie wygaśnięcia ordynacji, gdy jej majątek stawał się wolny. Ponadto międzywojenna ustawa o znoszeniu ordynacji rodowych uznawała, że dopiero z chwilą zniesienia ordynacji ostatni jej posiadacz stawał się właścicielem. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie zgodził się też z twierdzeniem, że Wojewoda [...] w zaskarżonej decyzji naruszył art. 8 k.p.a. poprzez odstąpienie – bez uzasadnionej przyczyny – od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym. Takie brzmienie zostało nadane art. 8 k.p.a. dopiero ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r., czyli po wszczęciu postępowania w tej sprawie. Zdaniem Ministra nie można również zgodzić się z twierdzeniami pełnomocnika stron, że budynki we [...] przy ul. [...] i [...] były wolnodziedziczną (pozaordynacką) własnością W.D. Jak bowiem wynika z pisma z 19 czerwca 1933 r. skierowanego do Wojewódzkiego Urzędu [...] we [...] przez W. hr. D., posiadacza Ordynacji Familijnej im. [...], był on jedynie dożywotnim użytkownikiem dóbr Ordynackich i nie posiadał żadnego prywatnego majątku. Nie jest zatem uzasadniony wniosek pełnomocnika stron, że P.D. przeniósł własność nieruchomości przy [...] na W.D. w 1932 r. Skargę na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z [...] lutego 2018 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli: J.B., K.D., I.D., M.D., E.G., K.D., A.S., M.W., T.G., A.D., G.D., B.D., A.D., P.D., M.D., E.D., [...], A.P., L.D., P.D., A.D., A.B. – reprezentowani przez adwokata. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie: 1. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 8 k.p.a. poprzez wydanie decyzji utrzymującej w mocy błędną decyzję organu I instancji, odmawiającą potwierdzenia prawa do rekompensaty za pozostawione przez W.D. nieruchomości z uwagi na ich przynależność do powiernictwa familijnego (ordynacji), co stanowiło odstępstwo – bez uzasadnionej przyczyny – od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym, a tym samym godziło w zasadę pogłębiania zaufania obywateli do praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa (w rozumieniu art. 8 k.p.a. w brzmieniu sprzed nowelizacji obowiązującej od dnia 1 czerwca 2017 r.); 2. art. 1 ust. 2 w zw. z art. 1 ust. 1, art. 2, art. 3 i art. 7 ust 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2017 r., poz. 2097; dalej: ustawa z 2005 r.) poprzez ich błędną wykładnię, skutkującą utrzymaniem w mocy wadliwej decyzji organu I instancji, polegającą na przyjęciu, że ww. przepisy przewidują potwierdzenie prawa do rekompensaty jedynie w sytuacji pozostawienia na byłych terenach Polski przez osoby fizyczne własności "zupełnej", nie przewidują zaś możliwości potwierdzenia prawa do rekompensaty za nieruchomości będące elementem majątku uregulowanego w formie powierznictwa familijnego, gdy tymczasem prawidłowa wykładnia ww. przepisów prowadzi do wniosku, że pozostawienie przez osobę fizyczną nieruchomości na byłych terenach Polski (w rozumieniu ustawy z 2005 r.) obejmuje wszelkie rodzaje prawa własności przysługujące osobom fizycznym (ustawa nie wiąże powstania uprawnień rekompensacyjnych z pozostawieniem określonego rodzaju własności, a stanowi jedynie, że uprawnienia tego rodzaju przysługują właścicielowi i współwłaścicielowi pozostawionego mienia oraz ich spadkobiercom), w tym także własność podzieloną, a także jej odmianę uregulowaną w ramach instytucji powiernictwa familijnego, którego majątek – zgodnie z art. 629 Powszechnej księgi ustaw cywilnych dla wszystkich krajów dziedzicznych niemieckich monarchii austryackiej (Allgemeines Bürgerliches Gesetzbuch - dalej: "ABGB") - służył ordynatowi (posiadaczowi powierznictwa) i oczekiwaczom (przyszłym ordynatom), a zatem stanowił zespól składników majątkowych będących własnością prywatną osób fizycznych; 3. § 629 - 634 ABGB w zw. z 357 ABGB poprzez błędną ich wykładnię polegająca na uznaniu, że posiadaczowi powierzchnictwa familijnego przysługiwał wyłącznie zakres uprawnień i obowiązków odpowiedni dla typu własności użytkowej (a zatem nie przysługiwał ogół praw składających się na wiązkę uprawnień właścicielskich), podczas gdy konstrukcja powierznictwa familijnego, w rozumieniu przepisów ABGB, była oparta na zasadzie własności podzielonej (art. 629 ABGB), która przewidywała wyłącznie dwie wiązki praw (wyczerpujących łącznie treść prawa własności), tj. prawa właściciela użytkowego (art. 629 i 631 ABGB w zw. z art. 357 ABGB) służące każdoczesnemu ordynatowi, i prawa właściciela zwierzchniego (art. 629 i 630 ABGB w zw. z art. 357 ABGB), służące łącznie ordynatowi i oczekiwaczom (tj. przyszłym ordynatom), co oznacza, że w stanie faktycznym sprawy W.D., będący ordynatem w chwili wybuchu wojny, posiadał ogół praw właścicielskich, typizowanych przepisami ABGB; 4. art. 1 ust. 2 w zw. z art. 1 ust. 1, art. 2, art. 3 i art. 7 ust. 2 ustawy z 2005 r. w zw. z art. XXVI i XXVII dekretu z dnia 11 października 1946 r. przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych (Dz. U. 1946 nr 57 poz. 321), jak również w zw. z art. XXIII § 1 i art. VI dekretu z dnia 8 października 1946 r. przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. nr 60 poz. 329) i w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 13 lipca 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych (Dz. U. nr 63 poz. 417) – poprzez nieprawidłową wykładnię tych przepisów, lekceważącą fakt wyeliminowania z systemu prawa cywilnego typu własności podzielonej (w tym własności ordynackiej) oraz przekształcenia uprawnień właścicieli użytkowych oraz ordynatów w prawo własności znane współcześnie Kodeksowi cywilnemu, co ma istotne znaczenie dla ustalenia zakresu podmiotowego ustawy z 2005 r.; 5. art. 64 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (tj. wyrażonej w tym przepisie zasady równiej ochrony praw majątkowych) w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji, art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji (tj. wyrażonej w tych przepisach zasady równości wobec prawa i równości w ochronie praw majątkowych) oraz zasady zaufania obywatela do Państwa i stanowionego przez nie prawa (zawartej w art. 2 Konstytucji) w zw. z art. 8 ust. 2 Konstytucji – poprzez odmowę zastosowania prokonstytucyjnej wykładni wskazanych powyżej przepisów ustawy z 2005 r., nakazującej odczytanie zawartych w nich norm prawnych w zgodzie z zasadami wyrażonymi w powołanych w niniejszym zarzucie przepisach Konstytucji, co skutkowało błędnym uznaniem, że źródłem prawa do rekompensaty – dla obszaru byłego zaboru austriackiego – może być wyłącznie pozostawienie na byłych terenach Polski nieruchomości stanowiących przedmiot własności "zupełnej" (w rozumieniu ABGB), mimo że własność typu ordynackiego nie była (w realiach przedwojennych) ułomną formą własności prywatnej, zaś pozostawienie przez ordynata nieruchomości ordynackich w realiach wskazanych w art. 1 ustawy z 2005 r. nie różniło się niczym istotnym od pozostawienia własności "zupełnej", w szczególności z punktu widzenia socjalnego-odszkodowawczego charakteru prawa do rekompensaty; 6. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 140 k.p.a. w zw. z art. 77, 80 i 107 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. poprzez utrzymanie błędnej decyzji organu I instancji w wyniku nieprawidłowego ustalenia, że ani W.D. ani jego spadkobiercy nie posiadali tytułu właścicielskiego do nieruchomości objętych wnioskiem w sprawie, przez co nie mogli nabyć praw do rekompensaty, gdy tymczasem materiał dowodowy sprawy wskazuje, że W.D. (ostatni ordynat powierznictwa familijnego) oraz wszyscy oczekiwacze (a zatem ogół osób, którym przysługiwały w dniu 1 września 1939 r. prawa właścicielskie do majątku ordynackiego w rozumieniu art. 629 ABGB) mieszkali przed wojną na byłych terenach Polski i opuścili je w związku z wojną rozpoczętą w dniu 1 września 1939 r., co winno skutkować potwierdzeniem prawa do rekompensaty na rzecz skarżących; 7. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 140 k.p.a. w zw. z art. 77, 80 i 107 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy nieprawidłowej decyzji organu pierwszej instancji w zakresie dotyczącym rekompensaty za nieruchomości przy ul. [...] i [...] we [...] w wyniku błędnego ustalenia, że nieruchomości te nie należały do majątku W.D., gdy tymczasem dowody zgromadzone w sprawie – które pomija skarżona decyzja – wskazują, że były one jego własnością i to wolnodziedziczną (nie obciążoną węzłem ordynackim). W odpowiedzi na skargę Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. W ocenie sądu skarga podlegała uwzględnieniu. Zauważyć w pierwszej kolejności należy, że przedmiotem sporu w tej sprawie (przynajmniej na tym jej etapie) nie jest stan faktyczny, ale stan prawny dotyczący tego, czy ordynata na gruncie ABGB można uznać za właściciela nieruchomości, w rozumieniu art. 2 ustawy z 2005 r. Problem ten był już rozstrzygany w orzecznictwie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 12 czerwca 2015 r., I SA/Wa 577/15, uznał, że "kluczowe znaczenie ma odwołanie się do treści § 629 ABGB, zgodnie z którym ordynatowi przysługiwała zarówno własność główna, jak i użytkowa. Dla niniejszej sprawy nie ma potrzeby odwoływania się do doktrynalnej konstrukcji własności podzielonej w czasie. W całości należy podzielić wyrażone w skardze stanowisko, że każdoczesnemu ordynatowi służyły uprawnienia właścicielskie obydwu rodzajów, tj. własność główna i własność użytkowa. Ustawa zabużańska w żaden sposób nie różnicuje przy tym jaki rodzaj własności jest wystarczający dla uzyskania prawa do rekompensaty. W ocenie Sądu, przysługujący (...) [ordynatowi] węzeł uprawnień i obowiązków należy zatem zdefiniować jako własności w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy zabużańskiej. Przyjęcie koncepcji, że w odniesieniu do majątku ordynacji prawa austriackiego podmiotami uprawnionymi byliby razem właściciel użytkowy i właściciele główni, w tym oczekiwacze doprowadziłoby do absurdalnego wniosku o przyznaniu rekompensaty osobie, która nie miała żadnego faktycznego związku z nieruchomością i nie musiała nieruchomości opuścić w związku z wojną." Pogląd ten został uznany za poprawny przez Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2867/15, oddalił skargę kasacyjną od powyższego wyroku WSA. Odnosząc się do charakteru prawnego powiernictwa rodzinnego, regulowanego Kodeksem cywilnym austriackim (ABGB), NSA stwierdził w powołanym wyroku, że "powiernictwo rodzinne (familijne) nie mogło i nie może być uznawane za podmiot prawa, a wyłącznie za przedmiot prawa. Powiernictwo nie było w szczególności osobą, w tym osobą prawną lub wskazującą podobieństwa do innych osób, o których stanowiło prawo cywilne austriackie, nie było wreszcie zespołem osób (np. członków rodziny założyciela). Zgodnie z § 618 ABGB, który zawierał definicję powiernictwa rodzinnego, było ono przedmiotem czynności prawnej rozporządzającej (Anordnung), w wyniku której oznaczony co do tożsamości (§ 627) majątek stawał się "niewyzbywalnym dobrem pewnej rodziny dla wszystkich przyszłych, lub przynajmniej dla większej ilości pokoleń". Treść § 629 ABGB w brzmieniu "własność majątku należącego do powiernictwa jest podzielona" nie może być rozumiana w ten sposób, że powiernictwo jest podmiotem tego prawa; takie sformułowanie ustawodawcy oznacza, że podzielona jest własność majątku, stanowiącego przedmiot tej szczególnej czynności rozporządzającej dokonywanej przez założyciela." Dalej NSA w uzasadnieniu wyroku z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2867/15, stwierdza, że "W wypadku tzw. powiernictwa familijnego właścicielem rzeczy o najpełniejszej sferze uprawnień właścicielskich był posiadacz rzeczy. Właścicielami o uprawnieniach zwierzchnich, a więc raczej obligacyjnych, byli też oczekiwacze. Zgodnie z § 618 ABGB powiernictwo familijne było skutkiem czynności prawnej (rozporządzającej), zgodnie z którą oznaczony majątek stawał się "niezbywalnym dobrem pewnej rodziny dla wszystkich przyszłych, lub przynajmniej dla większej ilości pokoleń", pod prawnym warunkiem w postaci uzyskania zezwolenia ustawodawcy na taką czynność (§ 627 ABGB). Zgodnie z doktryną, powiernictwo tego rodzaju należało traktować jak spadek (tak też § 26 patentu o postępowaniu w sprawach niespornych z dnia 9 sierpnia 1854 r.) - por. komentarz St. Wróblewskiego, s. 537. (...) To właśnie przymiot własności użytkowej czynił z ordynata posiadacza, pozostali właściciele zwierzchni (oczekiwacze) posiadaczami nie byli. Ordynat skupiał więc w swoich rękach obie postaci własności podzielonej." W ocenie NSA "zgodnie z art. XXIII § 1 dekretu wprowadzającego Prawo spadkowe z dnia 8 października 1946 r. (Dz. U. Nr 60, poz. 329) zniesione zostały wszelkie fideikomisy familijne oraz powiernictwa rodzinne i ordynacje rodowe, istniejące w dniu wejścia w życie prawa spadkowego. Na podstawie art. VI p. 4 dekretu uchylona została w części ustawa z 13 VII 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych; w mocy pozostał natomiast art. 2 ust. 1, 3 i 4 tej ustawy. Wymieniony przepis - art. 2 ust. 1 stanowił, że majątek ordynacji staje się z chwilą jej zniesienia własnością ostatniego posiadacza ordynacji. Skutkiem powołanego dekretu określono wyłączną podmiotowość w zakresie prawa własności majątku powierniczego, przyznając ją ordynatowi (posiadaczowi) z pominięciem oczekiwaczy, nie tworząc przy tym nowego podmiotu prawa, ale odmawiając podmiotowości właścicielskiej właścicielom zwierzchniczym. Oznacza to (...), że dekretem z 1946 r. nie pozbawiono ordynata prawa własności, przysługującego mu w dniu 1 września 1939 r., zgodnie z powołanymi wcześniej przepisami ABGB, ale prawa własności zwierzchniczej pozbawiono oczekiwaczy. Tym samym posiadacz, ordynat, stał się wyłącznie legitymowany do wystąpienia z roszczeniem o przyznanie mu rekompensaty na podstawie ustawy z 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2005 r. Nr 169, poz. 1418)." Skład orzekający w niniejszej sprawie w całości podziela te poglądy i przyjmuje je za swoje. Tym bardziej, że – jak podkreślił NSA w powoływanym wyżej wyroku – pozostają one "w zgodzie z założeniami i celami ustawy zabużańskiej, a także z wypracowanym już stanowiskiem judykatury, w tym wiążącej uchwały NSA z dnia 16 grudnia 2013 r., sygn. I OPS 11/13, pub. ONSAiWSA 2014, Nr 6, poz. 90.) W uzasadnieniu uchwały NSA wskazał m.in., że: "Rekompensata zabużańska jest szczególnym, publicznoprawnym prawem majątkowym (vide: wyrok TK z dnia 19 grudnia 2002 r., sygn. akt K 33/02) i konsekwencją tej oceny prawnej jest objęcie ww. prawa ochroną konstytucyjną (art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). W konsekwencji, przyjęta wykładnia art. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, musi uwzględniać zasady konstytucyjne. Należą do nich w szczególności: zasada proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) oraz zasada równości wobec prawa i zasada równości w ochronie praw majątkowych (art. 32 i 64 ust. 2 Konstytucji). Dodatkowo zauważyć należy, że powyższe stanowisko odpowiada zasadzie pewności prawa, wynikającej z art. 2 Konstytucji R.P., a poniekąd jest także zbieżne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na gruncie art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.). W dotychczasowym orzecznictwie tego sądu (zob. np. wyrok ETPC z 2 listopada 2010 r. w sprawie Ştefănică i in. v. Rumunia, skarga nr 38155/02 w pkt 34-35, czy też wyrok ETPC z 6 grudnia 2007 r. w sprawie Beian v. Rumunia (nr 1), skarga nr 30658/05, pkt 38) przyjmowano, że rozbieżność orzecznictwa w odniesieniu do tego samego zagadnienia prawnego prowadzi do naruszenia zasady pewności prawa, a przez to do naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji, kiedy ma ona charakter "głęboki i trwały" (ang. profound and lasting). Jednak już z wyroku ETPC z 30 lipca 2015 r. w sprawie Ferreira Santos Pardal v Portugalia, skarga nr 30123/10, wynika, że "nie tylko "trwała i głęboka" rozbieżność orzecznictwa na tle tych samych zagadnień prawnych, ale również – mające swoje źródło w najwyższym organie sądowym – incydentalne odejście od utrwalonego stanowiska interpretacyjnego, nie mające szczególnego uzasadnienia w okolicznościach danej sprawy, może stanowić naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji, bo powoduje wykreowanie stanu niepewności prawnej i zaburzenie zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Jeśli jego sprawcą jest sąd najwyższy, od którego należy oczekiwać usuwania rozbieżności interpretacyjnych, a nie ich wywoływania, to nawet incydentalne zaburzenie konsensusu interpretacyjnego przyjętego w dotychczasowym orzecznictwie (i kontynuowanego w późniejszym orzecznictwie) może stanowić naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji" (zob. Marcin Górski, Niespójność orzecznictwa krajowego sądu najwyższego jako naruszenia prawa do rzetelnego procesu – glosa do wyroku ETPC z 30 lipca 2015 r., 30123/10, LEX/el 2015). Wprawdzie nie mamy w niniejszej sprawie do czynienia z interpretacją prawa na poziomie najwyższego organu sądowego, ale odejście od dotychczasowej linii orzecznictwa wykreowanej przez NSA w wyroku z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2867/15, bez zmiany żadnych okoliczności prawnych sprawy w odniesieniu do pozycji prawnej ordynata na gruncie ABGB, w kontekście art. 2 ustawy z 2005 r., mogłoby stanowić o złamaniu zasady pewności prawa. Wiąże się to również z zasadą zaufania do organów publicznych, wyrażoną w art. 8 k.p.a. W pierwszym zarzucie skarżący podnoszą bowiem, że organ I instancji w tym wypadku odstąpił od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym, gdyż w przypadku innych ordynacji, w tym na gruncie ABGB, zarówno Wojewoda [...], jak i Wojewoda [...], uznawali prawo ordynata (jego spadkobierców) do rekompensaty. Wskazanym w uzasadnieniu skargi przykładom przyznania rekompensaty spadkobiercom ordynatów organ odwoławczy nie zaprzeczył, a tym samym nie był w stanie skutecznie zwalczyć zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a. Trzeba w tym miejscu poczynić również uwagę natury ogólnej, odnoszącą się wprost do stanu normatywnego wynikającego z ustawy z 2005 r. Wprowadzając tę ustawę racjonalny ustawodawca musiał mieć świadomość, że poza granicami obecnej Rzeczypospolitej pozostawały nieruchomości wchodzące w skład ordynacji, czy innych konstrukcji prawnych, o jakich mowa w ustawie z 13 lipca 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych, w przypadku których prawo własności było podzielone. Gdyby ustawodawca chciał wyłączyć tego typu własność spod działania ustawy z 2005 r. (choćby z uwagi na pierwotnie pomocowy, a nie tylko odszkodowawczy charakter prawa do rekompensaty, o czym wspomina WSA w wyroku z 12 czerwca 2015 r., I SA/Wa 577/15 – "Przyrzeczona umowami republikańskimi kompensacja miała przede wszystkim cechy świadczenia "pomocowego" o charakterze w pierwszej kolejności socjalnym (a nie tylko odszkodowawczym), umożliwiającego obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej ponowny start życiowy po utracie mienia pozostawionego poza nowymi granicami państwa polskiego") – uwzględniłby to w odpowiedniej normie prawnej. Przy braku takiej normy wyłączenia "podzielonej" własności nie można domniemywać na gruncie art. 2 ustawy z 2005 r., zwłaszcza mając na uwadze analizę stanu prawnego dokonaną wyżej, na gruncie ABGB i dekretu wprowadzającego Prawo spadkowe z 8 października 1946 r. Z uwagi na przyjęcie tezy, że ordynat lub jego spadkobiercy stali się wyłącznie legitymowanymi do wystąpienia z roszczeniem o przyznanie rekompensaty za nieruchomości wchodzące także w skład ordynacji, na podstawie art. 2 i art. 3 ust. 2 ustawy z 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, bez znaczenia jest ustalanie, czy nieruchomości przy ul. [...] i [...] we [...] były majątkiem osobistym W.D., czy też wchodziły w skład ordynacji. Mając to na uwadze, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 135 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w pkt 1 wyroku. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło