I SAB/Wa 344/19

WyrokWSA w Warszawie2019-10-09

Skład orzekający: Magdalena Durzyńska, Elżbieta Lenart, Dariusz Pirogowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, jeśli opóźnienie wynikało z konieczności wyjaśnienia legitymacji procesowej wnioskodawcy?
Ratio decidendi
Skarga na przewlekłe prowadzenie postępowania jest niezasadna, jeśli opóźnienie wynika z konieczności wyjaśnienia przez organ legitymacji procesowej wnioskodawcy, w tym udokumentowania następstwa prawnego po osobie wywłaszczonej. Podejmowanie czynności procesowych ukierunkowanych na wyjaśnienie tych kwestii, zwłaszcza gdy strona nie dostarcza wymaganych dokumentów, nie może być kwalifikowane jako działanie prowadzące do przewlekłości.
Stan faktyczny
Skarżący wnieśli skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta Miasta w sprawie zwrotu nieruchomości wywłaszczonej w 1964 r. Skarżący domagali się zwrotu nieruchomości, powołując się na dziedziczenie po zmarłym F. P. i akt notarialny z 1987 r. dotyczący przekazania gospodarstwa rolnego. Organ administracji wielokrotnie wzywał skarżących do uzupełnienia braków formalnych wniosku poprzez udokumentowanie następstwa prawnego po zmarłej M. P. (c. F. P.), wskazując, że akt notarialny z 1987 r. nie jest wystarczającym dowodem legitymacji do żądania zwrotu nieruchomości wywłaszczonej w 1964 r.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Durzyńska Sędziowie: WSA Elżbieta Lenart WSA Dariusz Pirogowicz (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 9 października 2019 r. sprawy ze skargi M.P. i M. P. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta [...] w przedmiocie rozpatrzenia wniosku w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości oddala skargę Pismem z [...] października 2018 r., doprecyzowanym [...] listopada 2018 r., M. P. i M. P. wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na przewlekłe prowadzenie przez Prezydenta Miasta [...] postępowania w sprawie o zwrot wywłaszczonej orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] kwietnia 1964 r. od F. P. nieruchomości, położonej w [...] w rejonie ulic [...] i [...] o pow. [...] m2. Skarga ta wniesiona z została w następującym stanie faktycznym. Orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] kwietnia 1964 r. nr [...] wywłaszczono za odszkodowaniem na rzecz Państwa, pod budowę zajezdni PKS w [...], szereg nieruchomości, w tym m.in. należącą F. P. nieruchomość położoną przy obecnej ul. [...] , oznaczoną w dacie wywłaszczenia jako działka nr [...] o pow. [...] m2. Pismem z [...] maja 2018 r. o zwrot tej nieruchomości, jako zbędnej na cel wywłaszczenia, wystąpił M. P., powołując się na odziedziczenie przez jego matkę (M. P. c. F.) gospodarstwa rolnego po zmarłym w 1973 r. F. P., udokumentowane postanowieniem Sądu Powiatowego w [...] z [...] czerwca 1973 r. Ns [...]. W chwili złożenia wniosku, w przedmiocie tym prowadzone już było postępowania zainicjowane podaniem B. P., które umorzone zostało decyzją Prezydenta Miasta [...] z [...] lipca 2018 r., wobec wycofania podania, w związku z zainicjowaniem postępowania przez M. P.. Pismem z [...] lipca 2018 r. Prezydent Miasta [...] poinformował wnioskodawcę o przedłużeniu, na zasadzie art. 36 § 1 k.p.a., postępowania do [...] września 2018 r. Następnie zaś (pismem z [...] lipca 2018 r.) wezwał go do uzupełnienia braków formalnych wniosku, poprzez dostarczenia w terminie 14 dni postanowienia o nabyciu spadku, względnie aktu poświadczenia dziedziczenia, po M. P. c. F.. W odpowiedzi wnioskodawca wskazał, że do podania załączył akt notarialny z [...] czerwca 1987 r. rep. [...] o przekazaniu przez matkę gospodarstwa rolnego w [...], z którego wynikać ma, że jest jedynym uprawnionym do niego. Informował przy tym, że matka zmarła [...] października 1993 r. W tym stanie rzeczy Prezydent Miasta [...] pismem z [...] lipca 2018 r. poinformował ww., że przywoływany przezeń akt nie nie ma związku z rozpoznawaną sprawą. Nieruchomość, o której zwrot wystąpił wywłaszczona bowiem została w 1964 r., zatem jego matka nie mogła przenieść praw do niej na jego rzecz (oraz na rzecz jego małżonki – M. P.) w 1987 r. w ramach przekazywanego wówczas gospodarstwa. Wskazywał przy tym na wynikający z art. 136 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2018 r. poz. 121 ze zm.), dalej: "u.g.n." krąg osób jakie mogą ubiegać się o zwrot nieruchomości, a także sposób dokumentowania praw do spadku. W związku z czym dalsze prowadzenie postepowania uzależniał od potwierdzenia praw do spadku po zmarłej M. P. c. F.. W odpowiedzi na powyższe, M. i M. małż. P. (pismem z [...] sierpnia 2018 r.), podtrzymali uprzednio podnoszoną argumentację, oczekująci szybkiego wyjaśnienia sprawy i zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Wobec takiego stanowiska, Prezydent Miasta [...], kolejny raz (pismem z [...] października 2018 r.) wezwał wnioskodawcę do usunięcia braków formalnych podania, poprzez udokumentowanie następstwa prawnego po M. P. c. F., w terminie 14 dni, pod rygorem pozostawienia podania bez rozpoznania. W takich uwarunkowaniach, M. i M. małż. P. wnieśli wskazaną na wstępie skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta Miasta [...] w przedmiocie zwrotu nieruchomości, oceniając, że celowo organ ów komplikuje sprawę, żądając dokumentów, które w ich przekonaniu są zbędne. Wystarczająco bowiem udokumentowali legitymację uprawniającą ich do zainicjowania postępowania zwrotowego aktem notarialnym z [...] czerwca 1987 r. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz przedstawił przebieg dotychczasowego postępowania oraz niezbędność do jego zakończenia dokumentów potwierdzających następstwo zmarłej po zmarłej M. P. c. F.. Skarga ta jako niedopuszczalna została odrzucona postanowieniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 4 lutego 2019 r. IV SAB/Wa 503/18, które - w następstwie uwzględnienia zażalenie skarżących - zostało uchylone przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z 28 czerwca 2019 r. I OZ 598/19. W orzeczeniu tym przesądzono, że przed wniesieniem skargi (co kwestionował sąd wojewódzki) strony wyczerpały przewidziany w art. 37 k.p.a. tryb ponaglenia, co czyni skargę dopuszczalną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: skarga jest niezasadna. Przedmiotem jej jest przewlekłe prowadzenie przez Prezydenta Miast [...] postępowania w sprawie o zwrot nieruchomości położnej w [...] przy ul. [...] , oznaczonej dawniej jako działka nr [...] o pow. [...] m2, wywłaszczonej F. P. orzeczeniem z [...] kwietnia 1964. Przewlekłość postępowania zachodzi natomiast gdy jest ono prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (art. 37 § 1 pkt 2 k.p.a.). Ma zatem miejsce gdy czas jego trwania przekracza rozsądne granice, co jest efektem braku odpowiedniej koncentracji czynności dowodowych ze strony organu, bądź podejmowania czynności pozornych, tj. nie mających znaczenia z punktu widzenia przedmiotu postępowania. Obejmować więc będzie niesprawne i nieskuteczne działanie organu prowadzące do niezałatwienia sprawy administracyjnej, choć mogła to nastąpić w oparciu o dostępne organowi dowody. Ponadto nieuzasadnione obiektywnie weryfikowalnymi okolicznościami przedłużanie terminu jej załatwienia. Podczas gdy z ogólnych zasad postępowania administracyjnego wynika, że organy administracji publicznej mają obowiązek działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia sprawy (art. 12 § 1 k.p.a.). Godzi się jednak zauważyć, że praktyczna realizacja tej zasady wymaga lojalnego współdziałania z organem stron postępowania. Wprawdzie w procedurze administracyjnej regułą jest, że to na organie spoczywa ciężar udowodnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jednakże nie oznacza to, że oczekując na jej załatwienie strona może zachowywać się biernie. Wskazuje na to choćby nadto przyjęta w aktualnym brzmieniu art. 7 k.p.a. reguła zakładająca, że przy dążeniu do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienie, organ podejmuje wszelkie czynności z urzędu lub na wniosek strony. Podobnie konkluzje można wyprowadzić także z ustalonej w art. 35 § 5 k.p.a. zasady niewliczania do terminów załatwienia sprawy okresów opóźnień spowodowanych przyczynami niezależnymi od organu. Przez które z kolei rozumieć należy przeszkody obiektywnie uniemożliwiające procedowanie sprawy, których źródłem nie są działania (zaniechania) owego organu, niestanowiące jednocześnie podstawy do zawieszenia postepowania, jak choćby oczekiwanie na przedłożenie przez stronę pozostającego w jej dyspozycji istotnego dowodu. Jeśli zatem takiej współpracy po stronie jednostki żądającej działania organu brak, musi się ona liczyć (w zależności od okoliczności konkretnej sprawy) z załatwieniem jej żądania w sposób negatywny, bądź wydłużonym okresem procedowania sprawy. Taka właśnie sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie. Jak wskazano na wstępie, postępowanie w którym Prezydent Miasta [...] miał dopuścić się przewlekłości, prowadzone jest w przedmiocie zwrot wywłaszczonej w 1964 r. F. P. nieruchomości. Po myśli art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, uprawnionymi do jego efektywnego zainicjowania są wyłącznie osoba wywłaszczona, a gdy ona nie żyje jej spadkobiercy. Przy na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2015 r. SK 26/14 samodzielną legitymację do wszczęcia owego postępowania ma także, w przypadku wielości spadkobierców byłego właściciela, jeden z nich. W wyroku tym Trybunał stwierdził bowiem, że art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze u.g.n. w zakresie, w jakim uzależnia przewidziane w nim żądanie byłego współwłaściciela wywłaszczonej nieruchomości lub jego spadkobierców od zgody pozostałych byłych współwłaścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 21 ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Nie zmienia to jednak tego, że osoba podająca się za spadkobiercę wywłaszczonego winna wykazać, że nim w rzeczywistości jest, przedstawiając na tę okoliczność bądź to prawomocne postanowienie o nabyciu spadku bądź akt poświadczenia dziedziczenia (tudzież ciąg tego rodzaju dokumentów, w sytuacji gdy jego prawa są konsekwencją kolejnego dziedziczenia). Takich zaś skarżący wnioskując o zwrot nieruchomości nie przedłożył. Nie uzupełnił także w tym aspekcie braków podania, mimo trzykrotnego wezwania do tego przez organ (pismami z [...] lipca 2018 r., [...] sierpnia 2018 r. i [...] października 2018 r.), wychodząc z błędnego założenia, że jego legitymacja do skutecznego żądania wszczęcia postępowania zwrotowego wynika z faktu przekazania na jego rzecz oraz małżonki aktem notarialnym z [...] czerwca 1987 r. rep. [...] przez M. P. gospodarstwa rolnego, do którego z kolei jej tytuł prawnorzeczowy wywodzony był m.in. z dziedziczenia po zmarłym w 1973 r. mężu -F. P. (vide punkt II postanowienia SP w [...] z [...] czerwca 1973 r. Ns [...] oraz § 1 ww. aktu). Jak natomiast zasadnie zauważał organ w wyjaśnieniach kierowanych do inicjatora postępowania, w sytuacji gdy do wywłaszczenia nieruchomości, której zwrotu oczekuje skarżący, doszło w 1964 r., oczywistym jest, że nie mogła ona wchodzić w skład przekazanego mu przez matkę przeszło dwadzieścia lat później gospodarstwo rolnego. Podejmowanie czynności procesowych ukierunkowanych na wyjaśnienie legitymacji procesowej jednostki, żądającej zwrotu nieruchomości (co było zasadniczym czynnikiem determinującymi tempo rozpoznawania jej poddania), nie może być kwalifikowane jako działanie prowadzące do stanu przewlekłości. Tym bardziej, że jak wskazuje materiał dowodowy zgromadzony w aktach, przerwy pomiędzy podejmowanymi w tym obszarze czynnościami organu nie były znaczne i podyktowane były oczekiwaniem na stanowisko strony. Powielanie zaś ich wynikało z dążenia do wyjaśnienia jednostce jej sytuacji procesowej, tak by na skutek ewentualnej niedostatecznej znajomości obowiązujących uwarunkowań prawnych, nie poniosła ona z tego tytułu szkody, co z kolei stanowiło realizację ujętej w art. 8 k.p.a. zasady pogłębiania zaufania jednostki do władzy publicznej. Sąd nie przesądza przy tym czy kwestia udokumentowania następstwa prawnego po M. P. (dziedziczącej po mężu jedynie gospodarstwo rolne w stanie istniejącym w dacie otwarcia spadku – a więc pomniejszone o nieruchomości wywłaszczone w roku 1964) będzie wystarczająca do uruchomienia postępowania zwrotowego przez M. P.. Kwestia ta będzie musiał dopiero być przeanalizowana przez organ przy podejmowaniu rozstrzygnięcia kończącego postępowanie administracyjne. Sąd jedynie zwraca uwagę, że przy założeniu, że wywłaszczona część gospodarstwa rolnego należała li tylko do F. P. (na co wskazuje treść orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z 1964 r.), jedynymi uprawnionymi do wszczęcia postępowania zwrotowego dotyczącego nieruchomości wchodzących w jego skład, w świetle art. 136 ust. 3 u.g.n. oraz treści postanowienia Sądu Rejonowego w [...] z [...] listopada 1975 r. [...], zmieniającego częściowo postanowienie spadkowe z 1973 r., byli by: W. P., F. P., B. P., A. P., K. P. i E. P., a nie skarżący. Oczywiście sytuacja byłaby inna, gdyby w toku postępowania ustalono, że w rzeczywistości współwłaścicielem wywłaszczonych gruntów była także jego żona. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325) orzekł jak w sentencji. Rozpatrzenie sprawy w trybie uproszczonym nastąpiło na podstawie art. 119 pkt 4 w związku z art. 120 powołanej ustawy. ----------------------- 3

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło