II SA/Wa 406/18

WyrokWSA w Warszawie2018-11-06

Skład orzekający: Andrzej Góraj, Iwona Dąbrowska, Adam Lipiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, działając w czasie wolnym od służby i pod wpływem alkoholu, może zostać uznany winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na przekroczeniu uprawnień (posłużenie się legitymacją służbową w celu zmuszenia osób do opuszczenia prywatnej imprezy) oraz naruszeniu zasad etyki zawodowej (używanie wulgarnych słów, stosowanie przemocy fizycznej)?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, działając w czasie wolnym od służby i pod wpływem alkoholu, może zostać uznany winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych. Ustalenia faktyczne oparte na zeznaniach pokrzywdzonych i innych świadków, które były spójne i szczegółowe, nie budziły wątpliwości. Sąd uznał, że wymierzona kara dyscyplinarna (wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe) była współmierna do popełnionych czynów i stopnia zawinienia, a postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone prawidłowo, z uwzględnieniem materiału dowodowego i zarzutów strony.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji M. K. został obwiniony o przekroczenie uprawnień poprzez przedstawienie się jako policjant i posłużenie się legitymacją służbową w celu zmuszenia J. i A. Z. do opuszczenia prywatnej imprezy sylwestrowej, a także o naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez używanie wulgarnych słów i stosowanie przemocy fizycznej wobec A. Z. podczas tej imprezy. Po postępowaniu dyscyplinarnym, Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji uznał M. K. winnym i wymierzył mu karę dyscyplinarną w postaci wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Komendant Główny Policji utrzymał to orzeczenie w mocy. M. K. zaskarżył orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego oraz błędne ustalenia faktyczne.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Góraj, Sędziowie WSA Iwona Dąbrowska (spr.), Adam Lipiński, Protokolant starszy specjalista Małgorzata Plichta, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 listopada 2018 r. sprawy ze skargi M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia dyscyplinarnego - oddala skargę - Orzeczeniem z dnia [...] grudnia 2017 r. Nr [...], wydanym na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017 r., poz. 2067), Komendant Główny Policji utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji z dnia [...] listopada 2017 r., którym uznano [...]. M.K. - eksperta Sekcji [...] Zarządu w [...]., winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych i wymierzono mu karę dyscyplinarną – wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. W uzasadnieniu orzeczenia organ podał, że postanowieniem nr [...] z dnia [...] kwietnia 2017 r. Komendant CBŚ Policji wszczął przeciwko [...] M.K., ekspertowi Sekcji [...] Zarządu w [...]. CBŚ, postępowanie dyscyplinarne. W dniu [...] kwietnia 2017 r. ogłoszono mu treść zarzutów i przesłuchano w charakterze obwinionego. M.K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] listopada 2017 r. Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji uznał M. K. winnym popełnienia zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych tj. tego, że: 1. w nocy [...] stycznia 2017 r. w m. R., podczas imprezy sylwestrowej, przekroczył swoje uprawnienia wynikające z przepisów prawa w ten sposób, że przedstawił się jako policjant i posłużył się legitymacją służbową w sytuacji nieuzasadnionej okolicznościami, tj. w celu zmuszenia J. i A. Z. do opuszczenia wspomnianej prywatnej imprezy, tj. o naruszenie dyscypliny służbowej w sposób wskazany w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, 2. w miejscu i w czasie jak w zarzucie nr 1, będąc jako policjant zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, w tym poprawnego zachowania i kultury, osobistej oraz do dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy, i podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej, naruszył te zasady w ten sposób, że - po przedstawieniu się jako policjant - zwracał się wulgarnymi słowami do J. i A. Z. każąc im cyt. "wypierdalać" z imprezy sylwestrowej, a następnie na zewnątrz budynku, w czasie gdy J. Z. był bity i kopany przez inne osoby, zawracał się do usiłującej bronić męża, A. Z., wulgarnymi słowami "kurwo", a o jej mężu wyrażał się do niej "chuj", po czym złapał ją za rękę i odepchnął, wskutek czego wymieniona przewróciła się na asfalt i doznała obrażeń kolan, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 7 i § 23 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" i wymierzył mu karę dyscyplinarną - wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Ustanowiony w sprawie obrońca M. K. wniósł od tego rozstrzygnięcia odwołanie, zarzucając mu: - dokonanie błędnych ustaleń faktycznych w trakcie postępowania dyscyplinarnego co do przebiegu zdarzenia; - naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez brak obiektywnego, wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego i rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść; - naruszenie przepisu art, 135j ustawy o Policji, poprzez dokonanie oceny zebranego materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny i dowolną ocenę materiału, z pominięciem reguł logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, w tym bezkrytyczne nadanie waloru wiarygodności zeznaniom jedynie dwóch świadków, z jednoczesnym odmówieniem tego waloru pozostałym świadkom. W uzasadnieniu odwołania podniósł on, że przedmiotowe orzeczenie oparte jest na błędnych ustaleniach faktycznych, jak również zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa. Zdaniem obrońcy, nie doszło do popełnienia opisanych w zarzutach deliktów dyscyplinarnych, a prawidłowa analiza materiału dowodowego wskazuje, że obwiniony zarzucanych czynów się nie dopuścił, a to z uwagi, iż przebieg zdarzenia w dniu [...] stycznia 2017 r. w miejscowości R. wyglądał zupełnie inaczej niż ustalił to organ dyscyplinarny. Obrońca zarzucił wybiórczą analizę materiału dowodowego oraz zaniechanie dążenia do ustalenia prawdy obiektywnej, poprzez brak obiektywizmu w ocenie poszczególnych zeznań uczestników zdarzenia. Zdaniem obrońcy, zauważalna jest dysproporcja w nadawaniu waloru wiarygodności zeznaniom poszczególnych świadków. Przyznanie wiarygodności zeznaniom R. i M.P.oraz J. i A. Z., z jednoczesnym odmówieniem tego waloru zeznaniom pozostałych świadków - uczestników przedmiotowego zdarzenia, w połączeniu z wyjaśnieniami obwinionego, świadczy o naruszeniu przepisów postępowania określonych w art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji. Ponadto obrońca zarzucił dokonanie błędnych ustaleń w połączeniu z ustaleniami dokonanymi przez Prokuraturę Rejonową w M. w śledztwie nr [...] [...] Następnie organ podał, że na podstawie art. 135m ust. 1 pow. ustawy, powołał komisję do zbadania zaskarżonego orzeczenia. Decyzją wskazaną na wstępie organ II instancji utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji, podając w jej uzasadnieniu, że zebrany materiał dowodowy, tj. m.in. protokoły przesłuchania świadków: M. W., K. W., J.W., L. W., [...] R. W., [...]. S. U., [...]. B. G., A. Z., J. Z., M. D.P. oraz R.P.; a także dowodów z dokumentów w postaci kopii wybranych materiałów z akt śledztwa nr [...] [...] Prokuratury Rejonowej w M. oraz raportów [...] nr [...] i [...], pozwalają na dokonanie oceny przedmiotowych zdarzeń, a zarazem jest wystarczający do oceny zachowania M. K., pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Organ stwierdził, że w trakcie postępowania dyscyplinarnego ustalono bezspornie, że M. K. w nocy z [...] grudnia 2016 r. na [...] stycznia 2017 r. uczestniczył w zabawie sylwestrowej, połączonej z 30 rocznicą urodzin, zorganizowanej przez P. K., w świetlicy w miejscowości R. W zabawie tej uczestniczyło ok. 30-35 osób. Niedaleko, w tej samej wsi sylwestra spędzali A. i J. Z. wspólnie, z M. i R.P. Wymienieni po północy wyszli na ulicę wsi R., po czym przechodząc obok wspomnianej świetlicy weszli do wewnątrz i zaczęli tańczyć w parach obok wejścia na salę. Po chwili podeszła do nich organizująca imprezę P. K. i zaczęła ich wypraszać z lokalu. Następnie doszło do awantury pomiędzy nimi a grupą uczestników zabawy z powodu obecności nieproszonych osób na prywatnej imprezie. W trakcie tej awantury grupa mężczyzn pobiła J. Z. i R. P. uderzając ich po głowach i kopiąc po całym ciele. Na podstawie zeznań A. i J. Z., popartych zeznaniami M. i R. P., ustalono, że w początkowej fazie konfliktu podszedł do nich mężczyzna, który zachowując się agresywnie oświadczył, że jest policjantem, machnął przed nimi legitymacją służbową lub odznaką policyjną, po czym nakazał im opuścić salę zwracając się do nich słowem wulgarnym. A.Z. rozpoznała tego mężczyznę, jako znanego jej z widzenia policjanta, którego żonę zna z widzenia i która również była na wskazanej imprezie. A. Z. zeznała, iż po zdarzeniu ustaliła, że mężczyzna ten nazywa się M. K., a jego żona to S. K., z którą chodziła do jednej szkoły. Następnie organ ustalił, że wokół Państwa Z. i P. zebrała się grupa osób, wśród których było paru mężczyzn. Mężczyźni ci zadawali ciosy J. Z. i R.P., przy czym pod naporem osób cała czwórka została wypchnięta do przedsionka, a następnie na zewnątrz budynku. Sprawcy pobicia J. Z. i R.P. zadawali im ciosy rękoma oraz kopali ich po całym ciele. Następnie organ podał, że jak ustalił, w tym czasie J. Z. uwolnił się i wybiegł na ulicę w pobliżu przystanku autobusowego, gdzie dogonili go sprawcy i przewrócili na ziemię, po czym kopali go po całym ciele. A. Z. próbowała bronić męża i zasłonić go swoim ciałem i wówczas mężczyzna, który w świetlicy oznajmił, iż jest policjantem, złapał ją za rękę i odepchnął, w wyniku czego przewróciła się na asfalt, doznając otarcia okolic lewego kolana. W trakcie tego zdarzenia M. K. używał wobec A. Z. i jej męża słów wulgarnych. R. P. uwolnił się od ciosów napastników i wraz z żoną oddalił się z miejsca zdarzenia. Po chwili dołączyli do nich J. i A. Z., którzy według relacji A.Z., zostali oswobodzeni od napastników na skutek ingerencji R. K.. Następnie wspólnie wrócili do domu Z.. Będąc na posesji A. Z. widziała przejeżdżający ulicą w stronę świetlicy radiowóz policyjny z włączonymi sygnałami świetlnymi. O godz. 0.39 operator Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w O. otrzymał zgłoszenie od M. W. Powyższe zgłoszenie przekazał dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w S. z opisem "na imprezę zamkniętą przyszły osoby i awanturują się. Dyżurny na miejsce zdarzenia skierował dwie załogi będące w jego dyspozycji. Pierwszy na miejsce przybył patrol w składzie [...]. R. W. i [...]. S.U. Policjanci w rozmowie ze zgłaszającą M.W. ustalili, że osoby (dwie obce pary) oddaliły się w nieznanym kierunku, pomiędzy uczestnikami imprezy a osobami usiłującymi wejść na imprezę doszło jedynie do szarpaniny i nikt nie odniósł żadnych obrażeń ciała lub strat materialnych - taki opis zdarzenia dyżurny wprowadził do Systemu Wspomagania Dowodzenia. Po ustaleniach ze zgłaszającą patrol odwołał przyjazd drugiej załogi i odjechał z miejsca celem penetracji terenu za wskazanymi osobami ujawniając ich - zakończył na tym interwencję. Około godz. 3.00 M. i R. P., odprowadzani przez A. i J. Z., chcąc wrócić do swojego domu przechodzili obok świetlicy. Zostali zauważeni przez grupę osób, z której dobiegło do nich kilku mężczyzn ponownie ich atakując, przy czym jeden z nich, wysoki młody blondyn, krzycząc "gdzie jest ten bohater" rzucił się na J. Z. przewracając go na ziemię, a następnie usiadł na nim okładając go rękami. W tym czasie Państwo P. zdołali kawałek odbiec, a pozostali atakujący mężczyźni zaczęli bić J. Z. i kopać go po całym ciele. A. Z. krzyczała i prosiła o pomoc oraz próbowała zasłonić męża. W pewnej chwili J. Z. zaczął głośno krzyczeć mając zalaną krwią twarz. Wtedy sprawcy odstąpili od niego i wrócili do sali imprezowej. W tym czasie do Państwa Z. doszedł brat J.- M.Z.. O godz. 3.48 operator Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w O. otrzymał zgłoszenie, że w m. R. pobito mężczyznę, który potrzebuje pomocy medycznej. Operator wysłał na miejsce zdarzenia karetkę pogotowia ratunkowego. Zgłoszenie przekazał dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w S. z opisem ogłaszająca oświadczyła, że w okolicach sklepu został pobity mężczyzna, który potrzebuje pomocy medycznej. Na miejsce skierowano karetkę pogotowia. Dyżurny na miejsce skierował patrol pozostający w jego dyspozycji w składzie [...]. R. J. i [...]. K. G. Pogotowie ratunkowe, przed przybyciem na miejsce Policji, zabrało J. Z. do szpitala. Policjanci zastali na miejscu A.Z., z którą dokonali ustaleń oraz wylegitymowali uczestników imprezy sylwestrowej odbywającej się w świetlicy, tj. M. .L, M.S., L. W., L. Z. i P. K.. Z przebiegu interwencji [...] R.J. sporządził notatkę z dnia 1 stycznia 2017 r.  W dniu [...] stycznia 2017 r. o godz. 14:50 w Komendzie Powiatowej Policji w S.J. Z. złożył zawiadomienie o przestępstwie pobicia go i R. P. w dniu [...] stycznia 2017 r. w m. R., przez uczestników zabawy sylwestrowej odbywającej się w miejscowej świetlicy. W zawiadomieniu opisał udział osoby podającej się za policjanta, która wymachiwała legitymacją służbową i używała wobec niego i osób mu towarzyszących słów wulgarnych. Wskazał, że jego żona zna z widzenia tego policjanta i jego żonę, z którą chodziła do jednej szkoły. Przesłuchana w dniu [...] stycznia 2017 r. A. Z., opisała przebieg zajścia, w tym zrelacjonowała sposób zachowania mężczyzny podającego się za policjanta, którego znała z widzenia i widywała w S.. Na skutek złożonego przez J. Z. zawiadomienia o przestępstwie Prokuratura Rejonowa w M. przeprowadziła śledztwo nr sygn. akt. [...][...] w sprawie pobicia w dniu [...] stycznia 2017 r. J. Z. i R.P. oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza Zarządu w O. Centralnego Biura Śledczego Policji, poprzez bezpodstawne wykorzystanie legitymacji służbowej w trakcie imprezy sylwestrowej, w celu skłonienia uczestników zabawy do określonego zachowania, a następnie popchnięcie i spowodowanej w wyniku czego doznała ona stłuczenia kolana lewego. W dniu [...] czerwca 2017 r. śledztwo to zostało umorzone wobec niewykrycia sprawców pobicia oraz braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa, wobec zarzutu dotyczącego przekroczenia uprawnień i naruszenia nietykalności cielesnej przez funkcjonariusza Policji. Powyższe orzeczenie prokuratury stało się prawomocne. Ponadto organ podał, iż w postępowaniu przygotowawczym ustalono, że J. Z. doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy z ranami okolicy skroniowo-ciemieniowej lewej i czołowo-ciemiemowej prawej stłuczenia łokcia prawego, palca piątego ręki prawej oraz nadgarstka lewego, a R.P. doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia klatki piersiowej i pleców, głowy, barku prawego oraz łokcia, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ich ciał na okres powyżej dni 7, czym narażono wymienionych na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 157 § 1 Kk. Organ podał też, że w toku postępowania dyscyplinarnego M. K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, że w noc sylwestrową uczestniczył w prywatnym balu sylwestrowym w miejscowości R., który organizowali jego znajomi. Bal miał charakter zamknięty. Około godz. 1.00 na sali tanecznej zrobiło się zamieszanie, zebrała się grupa osób, lecz nie rozmawiał z tymi osobami. Widział zamieszanie z pewnej odległości, tj. 2-3 metrów. W trakcie zamieszania dowiedział się, że na salę weszły cztery nieznane mu osoby, które nie były zaproszone na bal, a koniecznie chciały się dalej bawić. Między tymi osobami, a osobami organizującymi bal doszło do wymiany zdań, która spowodowała, iż doszło do przepychanek. Wszyscy którzy uczestniczyli w przepychance, przeszli przez korytarz na zewnątrz budynku. Obwiniony wyjaśnił, że nie wychodził na zewnątrz budynku i nie wie co się tam działo. Po kilkunastu minutach, przez drzwi zobaczył, że plac jest pusty, a przy bramie wjazdowej na posesję, gdzie odbywał się bal, stał radiowóz. Później bal trwał nadal, a on ok. godz. 3.00 razem z żoną i jednym z małżeństw biorących udział w balu pojechali do domu. M. K. zaprzeczył aby na tej imprezie przedstawiał się jako policjant oraz posługiwał się legitymacją służbową, gdyż nie miał jej przy sobie. Dodał, że legitymację służbową nosi w czarnym futerale wraz z odznaką (znak identyfikacji indywidualnej policjanta). "Zaprzeczył, aby naruszył zasady etyki zawodowej policjanta, bo nie używał słów powszechnie uważanych za obelżywe w stosunku do osób wymienionych w zarzucie, gdyż nie rozmawiał z nimi. Nie próbował nikogo uderzyć w twarz, jak również nikogo nie pobił i nie uczestniczył w żadnej bójce oraz nie wie kto w niej uczestniczył. Dodał, że był przesłuchiwany w charakterze świadka w KPP w [...]. do prowadzonego przez prokuraturę postępowania przygotowawczego i że w trakcie postępowania nie przeprowadzono pomiędzy nim a innymi uczestnikami zajścia żadnej konfrontacji, a tym bardziej z osobami, które są wymienione jako pokrzywdzone w zarzutach. Stwierdził też, że nie wie, na jakiej podstawie ustalono jego tożsamość oraz to, że jest policjantem. Wyjaśnił, że pracując wcześniej w Wyższej Szkole Policji w [...] często występował w otwartych imprezach w umundurowaniu służbowym z identyfikatorem imiennym. Natomiast w m. R. był wielokrotnie z uwagi na to, że mieszka tam siostra cioteczna żony. Nie zna tam nikogo i nie miał żadnych zatargów. Następnie organ stwierdził, że opis zarzutów przedstawionych M.K. pozwala na uznaniu, że w przypadku czynu opisanego w pkt 1 jego zachowanie polegało na naruszeniu dyscypliny służbowej, w postaci przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa poprzez przedstawienie się jako funkcjonariusz Policji i posłużenie się legitymacją służbową w sytuacji nieuzasadnionej okolicznościami, tj. w celu zmuszenia J. i A. Z. do opuszczenia prywatnej imprezy, zaś w zakresie czynu opisanego w pkt 2 zachowanie to polegało na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta. Przepis § 7 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowi, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd, a § 23 wskazuje, że policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Zdaniem organu, zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zeznania bezpośrednich świadków zdarzenia A. Z., J.Z., R. P. (którym prokuratura w swoim postępowaniu przygotowawczym nadała uprawnienia osób pokrzywdzonych) i M. P., nie pozwala na przyjęcie odmiennych od opisanych powyżej ustaleń faktycznych. Organ stwierdził też, że materiał ten jest spójny, układa się w logiczną całość i w sposób jednoznaczny potwierdza, że M. K., w czasie wolnym od służby, będąc w stanie po użyciu alkoholu, przedstawił się jako funkcjonariusz Policji i posłużył się legitymacją służbową, celem zmuszenia A. i J. Z. do opuszczenia prywatnej imprezy, odbywającej się w dniu [...] stycznia 2017 r. w miejscowości R.. Ponadto w czasie gdy J.Z. był bity przez inne osoby, zwracał się do A. Z., usiłującej obronić męża, wulgarnymi słowami, wyrażając się również wulgarnie o jej mężu. Następnie M.K. złapał A. Z. za rękę i odepchnął, wskutek czego przewróciła się ona na asfalt i doznała obrażeń kolana. Organ uznał, że w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i nie wymaga uzupełnienia. Podał też, że tych ustaleń faktycznych nie mogły obalić wyjaśnienia M. Z., jak również zeznania uczestników zabawy sylwestrowej, odbywającej się w świetlicy wsi R. oraz zeznania R. K., złożone w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego. Uczestnicy imprezy nie negują faktu pobicia pokrzywdzonych, jednak wykluczają w nim swój udział, potwierdzają fakt awantury, której zarzewiem było wejście na salę niezaproszonych osób, ale nie wskazują danych osób w niej uczestniczących. Organ ocenił ich zeznania ocenił jako niespójne i nieszczere, ukierunkowane na chronienie znajomych od ewentualnej odpowiedzialności karnej za pobicie oraz chronienie M. K. od odpowiedzialności dyscyplinarnej. Organ wskazał też, że obwiniony w swoich wyjaśnieniach wskazał, że w trakcie awantury na sali był w odległości ok. 2-3 metrów od zajścia, a ponadto swoją legitymację nosi w czarnym futerale razem z odznaką - znakiem identyfikacji indywidualne. Niespójność zeznań uczestników imprezy odbywającej się na sali, tj. P. K., M. W., K. W. L.W., M. S., J.W. i M.L., zdaniem organu, nie budzi wątpliwości w kontekście innych dowodów. Zdaniem organu, w postępowaniu dyscyplinarnym, w sposób niebudzący wątpliwości dowiedziono, iż M. K. popełnił zarzucone mu przewinienia dyscyplinarne. Ustalając stan faktyczny, niezbędny do prawidłowego rozpatrzenia sprawy, wyjaśniono wszystkie istotne okoliczności sprawy. W przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom obrońcy, przedmiot sprawy jak i zebrane dowody (a w szczególności zeznania świadków) zostały zbadane wszechstronnie, wnikliwie i obiektywnie, z uwzględnieniem okoliczności, które mogłyby świadczyć na korzyść obwinionego. Odnośnie zarzutu obrońcy obwinionego, dotyczącego nieprzestrzegania treści art. 135j ustawy o Policji organ wskazał, że w rozpatrywanej sprawie zaistniał taki układ dowodów, w którym na korzyść obwinionego przemawiały jedynie jego własne wyjaśnienia oraz zeznania jego rodziny i znajomych. Okoliczność, że przełożony dyscyplinarny nie oparł się na tych relacjach oraz na wyjaśnieniach obwinionego, lecz dał wiarę dowodom przeciwnym - prawa nie narusza. Organ stwierdził też, że w toku postępowania dyscyplinarnego wyczerpująco przeprowadzono postępowanie dowodowe, a poszczególne dowody obciążające M.K. wzajemnie się uzupełniają, tworząc logiczny ciąg zdarzeń i w ich świetle ustalono sprawstwo obwinionego. Wykazano także, z jakich przyczyn odmówiono wiarygodności zeznaniom innych, w tym z rodziny obwinionego i uczestników imprezy odbywającej się na sali. Następnie organ stwierdził, że zachowanie, którego dopuścił się M. K. uznał za wysoce naganne i niedopuszczalne. Przede wszystkim obwiniony, jako oficer Policji z wieloletnim stażem winien bezwzględnie przestrzegać obowiązującego prawa, w szczególności występować jako policjant wyłącznie przy realizacji ustawowych zadań Policji, a nie dla prywatnych celów. Tak więc przedstawienie się jako funkcjonariusz Policji i posłużenie się legitymacją służbową w prywatnym celu nie mieści się w realizacji ustawowych zadań Policji. M. K. nie powinien przekraczać swoich uprawnień ani w inny sposób naruszać dyscypliny służbowej, czy też zasad etyki zawodowej policjanta. Przed przyjęciem do służby złożył on ślubowanie, w którym zobowiązał się przestrzegać prawa i zasad etyki zawodowej. Jak przytoczono powyżej z § 7 i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta wynika, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd oraz dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. W świetle dokonanych ustaleń, działania obwinionego nie można odczytać jako zgodnego z zasadami poprawnego zachowania, kultury osobistej oraz dbającego o społeczny wizerunek Policji i służącego budowaniu zaufania do niej. Zachowanie obwinionego organ uznał za naruszenie § 7 i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta. Organ stwierdził, że bezsporne jest, że zdarzenie z udziałem M. K. godzi w dobre imię Policji, jako instytucji powołanej do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz nie sprzyja kształtowaniu autorytetu i należytego wizerunku tej formacji. Organ podzielił również stanowisko przełożonego dyscyplinarnego, który wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, ze zachowanie obwinionego, doświadczonego policjanta i oficera, należy ocenić bardzo nagannie. Stwierdzono też, że dokument w postaci legitymacji służbowej policjanta potwierdza, że konkretna osoba jest funkcjonariuszem Policji i w związku z tym może wykonywać czynności prawem przewidziane, m.in. ingerujące w swobody obywatelskie, takie jak: legitymowanie i zatrzymanie osób, dokonywanie przeszukań pomieszczeń i osób, przeglądanie zawartości bagaży i sprawdzanie ładunków w portach i na dworcach, dokonywanie kontroli ruchu drogowego, żądanie niezbędnej pomocy od instytucji państwowych itp. Stąd też posłużenie się tymże dokumentem do celów innych niż wyżej wyartykułowane, a nadto w sposób i okolicznościach podanych przez Państwa Z. i P. tj. w celu zmuszenia ich do opuszczenia sali imprezowej, stanowi przekroczenie uprawnień odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jako nie do przyjęcia, organ uznał zachowanie M. K. wobec A.Z., w chwili, gdy próbowała obronić męża. Obwiniony nie tylko nie podjął jakichkolwiek działań, żeby powstrzymać bijących i kopiących J. Z., ale także użył przemocy wobec niej, ciągnąc ją za rękę i popychając na ziemię, zwracając się przy tym do niej wulgarnymi słowami. Swoim postępowaniem M. K. wykazał się nie tylko arogancją, brakiem kultury i nieposzanowaniem godności innych, ale także lekceważącym stosunkiem do przepisów prawa i okazywaniem poczucia bezkarności. Ponadto organ stwierdził, że postępowanie M. K. godzi w dobre imię nie tylko CBŚ Policji (postrzeganego przez inne służby i społeczeństwo jako służby elitarnej), Wyższej Szkoły Policji w [...]. (z którą obwiniony jest powiązany przez wcześniejszą służbę w tej jednostce, przez co jest rozpoznawalny w [...].), ale i Policji jako całej formacji powołanej do służenia społeczeństwu i przeznaczonej do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Zdaniem organu, dokonana ocena materiału dowodowego wskazuje, iż działanie M. K. było zawinione. Zgodnie bowiem z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. M.K. z racji posiadanego stażu i kwalifikacji zawodowych, a także zajmowanego stanowiska służbowego, przewidując możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, godził się na to, iż swoim zachowaniem dopuszcza się zawinionych naruszeń opisanych w zarzutach. Nie ulega wątpliwości, że obwiniony podejmując decyzję o podjęciu działań jako funkcjonariusz Policji, posługując się legitymacją służbową w prywatnym celu, w czasie wolnym od służby i w stanie po użyciu alkoholu (co potwierdza w swoich wyjaśnieniach), miał świadomość, że jego działanie nie jest dopuszczalne w świetle przepisów ustawy o Policji, których znajomość stanowi obowiązek każdego policjanta. Podobnie organ ocenił działanie obwinionego w zakresie używania wobec J. i A. Z. słów nieprzyzwoitych oraz używania przemocy fizycznej wobec A. Z., gdyż jako funkcjonariusz Policji (oficer z wieloletnim stażem) miał świadomość i godził się na to, iż swoim zachowaniem nie przestrzega zasad dobrego zachowania i kultury osobistej oraz nie dba o społeczny wizerunek Policji, do czego jest zobowiązany zasadami etyki zawodowej. Agresywne i wulgarne zachowanie M. K. uznał organ za przejaw ewidentnego naruszenia obowiązujących przepisów i nieprzestrzegania obowiązujących w Policji zasad poprawnego zachowania, a także skrajnej nieodpowiedzialności. Komendant Główny Policji, uwzględniając charakter popełnionych przez obwinionego czynów uznał, że zastosowany w rozstrzygnięciu Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji wymiar kary stanowi odpowiednią reakcję na zachowanie M. K. bowiem ciężar gatunkowy stwierdzonych naruszeń dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej policjanta jest na tyle poważny, iż wykluczą możliwość wymierzania łagodniejszej kary dyscyplinarnej. Ponadto organ wskazał, że na ocenę zachowania obwinionego ma wpływ fakt, iż M. K. jest oficerem Policji z wieloletnim stażem służby, od którego wymaga się bezwzględnego przestrzegania przepisów prawa i poszanowania godności drugiego człowieka. Podał też, że wymierzona kara dyscyplinarna jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i dyrektyw wymiaru kary wskazanych w art. 134h ustawy o Policji. Uwzględnia zatem rodzaj popełnionych przewinień dyscyplinarnych (naruszenie dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej), okoliczności ich popełnienia (posłużenie się legitymacją służbową w czasie wolnym od służby dla prywatnych celów, agresywne i wulgarne zachowanie), stopień zawinienia (umyślność działania), skutki, w tym następstwa dla służby (wpływ zachowania obwinionego na społeczną ocenę formacji, naruszenie dobrego imienia Policji), rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków (rażące naruszenie przepisów prawa - niedopuszczalne użycie legitymacji służbowej dla prywatnych celów, naruszenie nietykalności i godności innych osób), zachowanie policjanta w czasie zdarzenia (zachowanie agresywne wobec innych osób), fakt nieprzyznania się do popełnienia czynów i brak krytycznej oceny swojego postępowania oraz dotychczasowy przebieg jego służby i pozytywną opinię służbową. Orzeczenie to stało się przedmiotem skargi M. K. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wnosząc o uchylenie orzeczenia, zarzucił naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia tj.: - art. 132 ust.3 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż obwiniony dopuścił się przekroczenia uprawnień określonych przepisami prawa poprzez przedstawienie się jako policjant i posłużenie się legitymacją służbową, w sytuacji nieuzasadnionej okolicznościami, w celu zmuszenia J. i A. Z. do opuszczenia prywatnej imprezy, podczas gdy obwiniony takiego zachowania się nie dopuścił, - art. 132 ust. 1 pow. ustawy o Policji w zw. z § 7 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodu policjanta"- poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż obwiniony zwracał się wulgarnymi słowami do J. i A. Z., stosował przemoc fizyczną i doprowadził do obrażeń ciała A. Z., podczas gdy obwiniony nie dopuścił się zarzucanych czynów, - art. 134 d ust. 1 w zw. z art. 134 h ust. 1 i 2 pow. ustawy o Policji, poprzez ich błędne zastosowanie i orzeczenie kary dyscyplinarnej wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe, podczas gdy obwiniony na popełnił zarzucanych mu czynów, tym samym kara ta nie powinna zostać wobec niego zastosowana, dodatkowo kara nie jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, co więcej powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby, podczas gdy orzeczona kara nie spełnia w/w kryteriów, - art. 135g ust. 1 i 2 pow. ustawy o Policji, poprzez jego błędne zastosowanie przejawiające się brakiem obiektywnego, wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, poprzez uwzględnianie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego, z pominięciem okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego i końcowo rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść; - art. 135j pow. ustawy o Policji, poprzez jego błędne zastosowanie i dokonanie oceny zebranego materiału dowodowego - sposób rażąco dowolny, z pominięciem reguł logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, w tym naruszenie norm procedowania poprzez zupełnie dowolną ocenę materiału dowodowego w postaci zeznań świadków, przejawiającą się bezkrytycznym nadaniem waloru wiarygodności zeznaniom jedynie dwóch świadków, a które to zeznania były wewnętrznie sprzeczne, nielogiczne i na ten walor nie zasługiwały, z jednoczesnym bezpodstawnym odmówieniem tego waloru pozostałym świadkom, pomimo, że ich zeznania były spójne i logiczne, co więcej- większość z nich nie miała interesu prawnego w rozstrzygnięciu sprawy, zatem zeznania te stanowiły obiektywny i wiarygodny materiał dowodowy, - art. 135f ust. 3, art. 135f ust. 6, art. 135m ust. 6 i 7. art. 135 n ust. 1 pow. ustawy o Policji, poprzez naruszenie prawa do obrony i pozbawienie strony możliwości czynnego udziału w postępowaniu odwoławczym poprzez brak zawiadomienia obwinionego i jego obrońcy o powołaniu i składzie komisji działającej w trybie art. 135m ustawy o Policji, jak też o terminie jej posiedzenia, wskutek czego pozbawieni oni zostali możliwości udziału w obradach komisji, które stanowią namiastkę rozprawy i tym samym winny umożliwić zajęcie stanowiska obwinionemu i obrońcy oraz poprzez zaniechanie doręczenia obwinionemu i jego obrońcy odpisu sprawozdania komisji, co uniemożliwiło zapoznanie się z jej treścią na etapie postępowania odwoławczego, -134h ust. 1 pow. ustawy o Policji, poprzez nieuwzględnienie zawartych w tym przepisie dyrektyw wymiaru kary, zwłaszcza dot. okoliczności łagodzących na korzyść obwinionego, - art. 135p pow. ustawy o Policji w zw. z art. 7 k.p.k., poprzez przeprowadzenie oceny dowodów, w szczególności wyjaśnień obwinionego, w sposób dowolny, a nie swobodny, a także sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, poprzez bezpodstawne przyjęcie, że wyjaśnienia obwinionego nie są konsekwentne i pozostają ze sobą w sprzeczności, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, poprzez poczynienie błędnych ustaleń, co do sprawstwa obwinionego, Skarżący zarzucił też naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj. art. 7 k.p.a., 8 k.p.a., 11 k.p.a., 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., poprzez zaniechanie wnikliwego i wyczerpującego zebrań i a oraz rozpatrzenia całego materiału dowodowego, prowadzące w konsekwencji do ustaleń nieznajdujących oparcia w dowodach zgromadzonych w sprawie, w tym poprzez uznanie, iż skarżący dopuścił się popełnienia deliktu dyscyplinarnego w sytuacji, gdy brak było jednoznacznych dowodów świadczących o sprawstwie obwinionego oraz zaniechanie rozpoznania okoliczności podnoszonych przez obwinionego w odwołaniu od orzeczenia organu I instancji. W końcowej części skargi M. K. wniósł o zwrot kosztów postępowania oraz o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia. W uzasadnieniu skargi skarżący przypomniał stan faktyczny sprawy i podał, że w trakcie postępowania dyscyplinarnego, zarówno organ I jak i II instancji, dopuścił się wielu uchybień natury procesowej i materialnej, poczynił błędne ustalenia faktyczne w sprawie, stąd też wydane w ich konsekwencji orzeczenia dyscyplinarne są błędne. Skarżący podał też, że pomimo zgłoszonych zarzutów w treści odwołania, od orzeczenia organu I instancji, organ odwoławczy nie uwzględnił postulatów skarżącego, nie dokonał ponownych ustaleń faktycznych w sprawie, ani nie dokonał weryfikacji materiału dowodowego w sprawie. Skarżący zarzucił, że organ II instancji utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta CBŚ bez dokonania należytej kontroli instancyjnej tego orzeczenia. Pomimo, iż Komendant Główny Policji powołał komisję do zbadania zaskarżonego orzeczenia, ustalenia organu dokonane na podstawie sprawozdania w/w komisji są nieprawidłowe. Tryb procedowania przedmiotowej komisji w nin. sprawie budzi poważne wątpliwości, a to z uwagi na pobieżność zbadania przez nią całości materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Skarżący zarzucił, że pomimo istnienia wielu rozbieżności w zeznaniach świadków i jego wyraźnego sprzeciwu w zakresie ustaleń faktycznych dokonywanych przez organ I instancji a podniesionych w odwołaniu, komisja zaniechała przeprowadzenia tych czynności. Nie został wezwany przed komisję, celem złożenia wyjaśnień, nie wysłuchano jego stanowiska w sprawie, nie umożliwiono mu realnej obrony przed tym organem. Nie został poinformowany o terminie i składzie w/w komisji, ani nie otrzymał odpisu sprawozdania z jej prac. Nie miał zatem możliwości zweryfikowania prawidłowości sporządzenia sprawozdania ani jego zakresu. Skarżący zarzucił też, iż materiał dowodowy, zebrany przez organ I instancji nie pozwalał na dokonanie oceny zdarzeń (objętych zarzutami dyscyplinarnymi). Skarżący podał, że przebieg zdarzenia w nocy z dnia [...] grudnia 2016 r. na [...] stycznia 2017 r. nie wyglądał tak jak zostało to przedstawione w obu orzeczeniach. Rzetelna i kompleksowa analiza całości materiału dowodowego w sprawie pozwala na ujawnienie wielu nieścisłości w zeznaniach świadków – A. i J. Z. oraz M. i R. P.. Osoby te nie były wiarygodne jako świadkowie zdarzenia z wielu względów. Dla przykładu wystarczy zaznaczyć okoliczność znajdowania się pod wpływem upojenia alkoholowego, osobistego zaangażowania w sprawę, jako pokrzywdzeni pobiciem, niechęci do funkcjonariuszy Policji itp. Skarżący podkreślił, że nie został w żaden wiarygodny i pewny sposób wskazany jako sprawca któregokolwiek zarzucanego mu czynu. Podał też, że postępowanie karne dot. jego udziału w rzekomym pobiciu pokrzywdzonych zostało prawomocnie umorzone przez Prokuraturę. Skarżący zarzucił też, że wbrew twierdzeniom organu, nie istnieją również żadne wiarygodne dowody potwierdzające jego zachowanie z zakresie nieuprawionego posługiwania się legitymacją służbową, jak również w zakresie używania wyzwisk czy gróźb względem kogokolwiek. Wszystkie te okoliczności były znane zarówno organowi I instancji, jak i odwoławczemu. Pomimo tego, przełożeni dyscyplinarni przypisali mu winę nie dysponując wiarygodnym materiałem dowodowym w tym zakresie. Zarzucił też, że organ II Instancji bezkrytycznie powielił ustalony przez organ I instancji stan faktyczny. Nie dokonał żadnych własnych ustaleń, nie wyjaśnił nieścisłości ani rozbieżności w materiale dowodowym, a podnoszonych przez odwołującego. Skarżący nie zgodził się też z argumentami organu, iż błędnych ustaleń faktycznych w sprawie nie mogą obalić jego wyjaśnienia, jak również pozostałych uczestników zabawy sylwestrowej oraz R. K.. Wskazał, że bezpodstawne jest stwierdzenie organu, iż zeznania tych osób są niespójne i nieszczere oraz nakierunkowane na ochronę prawną znajomych. Zarzucił też, że niezrozumiałe są wywody organu dot. jego wyjaśnień w zakresie odległości w jakiej stał na sali oraz w zakresie tego co mówił odnośnie przechowywania przez niego legitymacji służbowej. Niezrozumiałe jest również twierdzenie organu, iż "niespójność zeznań uczestników imprezy odbywającej się na sali, tj, P.K., M.W., K. W., L.W., M. S., J. W. i M. L. nie budzi wątpliwości w kontekście innych dowodów". Wskazanie przez organ okoliczności, iż R. K. nie uczestniczył w imprezie i zdarzeniach objętych zarzutami, ale zeznania w tym zakresie nie wnoszą nic do sprawy i należy je całkowicie pominąć, świadczy, zdaniem skarżącego, o nierzetelnie dokonywanej ocenie materiału dowodowego w sprawie. Okoliczność ta jest, zdaniem skarżącego, kluczowa dla sprawy, a to z uwagi na to, że pokrzywdzeni rozpoznali kategorycznie świadka, jako tego uczestniczącego w imprezie podczas gdy w rzeczywistości w ogóle go tam nie było. Odnośnie zastosowanej w stosunku do niego kary skarżący uznał, że jest ona rażąco i bezpodstawnie obostrzona i niewspółmierna do stawianych mu zarzutów dyscyplinarnych. Ponadto skarżący zarzucił, że organ I i II instancji, przeprowadził postępowanie z naruszeniem zasad oceny dowodów określonych w art. 80 k.p.a., co czyni zasadnym zarzut błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz dokonania dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, który niewątpliwie wpłynął na treść orzeczenia. Zarzucił też organowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji a także odniósł się do zarzutów w niej zawartych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2017 poz 2188.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Oznacza to, iż sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi przepisami prawa. Rozpatrywana pod tym kątem skarga M. K. nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy podkreślić, że szczególna rola społeczna Policji i jej zhierarchizowana struktura wymagają dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania przez funkcjonariuszy, poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, także innych przepisów oraz zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia wyjątkowa rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej, zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. Sposób i tryb prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przeciwko funkcjonariuszom Policji reguluje rozdział 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.). Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, funkcjonariusz odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy). W ust. 3 powołanego wyżej art. 132 ustawy o Policji, wskazano ogólny katalog przypadków, będących przykładami naruszenia dyscypliny służbowej przez policjanta, który to katalog nie jest zamknięty, ale stanowi przykład formy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza Policji. Stosownie do treści art. 132a tej ustawy, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, bowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W myśl art. 135g ust. 1 powołanej ustawy, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (ust. 2). Zgodnie z art. 134 cytowanej ustawy karami dyscyplinarnymi są: 1) nagana; 2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; 5) obniżenie stopnia; 6) wydalenie ze służby. Przedstawiona w powyższym przepisie gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Podkreślić należy, że kontrola Sądu w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ zbadał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy, oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. W rozpoznawanej sprawie – w ocenie Sądu – jej stan faktyczny, a w szczególności okoliczności popełnienia przez M. K. przewinień dyscyplinarnych, nie budzą wątpliwości. Również wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe, nie stanowi dowolności co do zastosowanej sankcji i nie może być poczytywane za nadmierną represję w stosunku do popełnionych przewinień dyscyplinarnych. Sąd, dokonując analizy całości materiału zgromadzonego w postępowaniu dyscyplinarnym, nie stwierdził uchybień w zakresie zbierania dowodów, ani też nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organ prawidłowo zebrał i ocenił dowody, a w konsekwencji zasadnie uznał, że skarżący dopuścił się przewinień dyscyplinarnych. Odnosząc się zaś do zarzutów skarżącego, zawartych w skardze wskazać należy, że Sąd rozpoznający niniejszą sprawę zarzutów tych nie podziela. I tak odnośnie zarzutu naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 3 i art. 132 ust. 1 pow. ustawy o Policji w zw. z § 7 i 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki policjanta"), to zgodzić się należy z organem, że ustalenia w postępowaniu zostały poczynione głównie na podstawie zeznań świadków. Z jednej strony znaleźli się świadkowie potwierdzający udział skarżącego w zdarzeniu z dnia [...] stycznia 2017 r., w tym pokrzywdzeniu, z drugiej zaś osoby biorące udział w imprezie sylwestrowej, przynależące do kręgu rodziny i znajomych skarżącego. W związku z powyższym organ postępowania dyscyplinarnego musiał starannie wyważać treść zeznań świadków oraz wiarygodność ich zeznań. Jak wynika z akt sprawy zeznania pokrzywdzonych cechowały się dużą szczegółowością oraz spójnością. Natomiast zeznania świadków, zaliczonych do drugiej grupy ukierunkowane były na pomniejszenie roli skarżącego, wykluczenie jego udziału w ww. zdarzeniu, jak też na pomniejszeniu lub wykluczeniu własnego udziału w w/w incydencie. Wskazać ponadto należy, że skarżący z jednej strony negował swój udział w zdarzeniu, z drugiej zaś w sytuacji, gdy rzecznik dyscyplinarny podjął próbę przeprowadzenia konfrontacji Państwa P. ze skarżącym, skarżący nie stawił się na nią. Biorąc pod uwagę powyższe kryteria organ postępowania dyscyplinarnego miał powody dojść do przekonania, że sprawstwo skarżącego nie budzi wątpliwości Zgodzić się należy również z organem, odnośnie zarzutu naruszenia art. 135 d ust. 1 w zw. z art. 134 h ust. 1 i 2 ustawy o Policji, że przełożony dyscyplinarny ma prawo doboru kary adekwatnej do wagi naruszeń oraz, że sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego, w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może bowiem ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie i dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Odnośnie zaś zarzutu naruszenia art. 135 g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, to wskazać należy, że jak wynika z analizy akt postępowania nie wystąpiły okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego. Jak wynika z ustaleń organu, skarżący wziął udział w zdarzeniu wysoce nagannym etycznie i na granicy prawa. Kwestia natomiast umorzenia postępowania przez Prokuratora na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 kpk, nie może, wpłynąć na zmianę obrazu sprawy. Podkreślić należy, że postępowanie karne i dyscyplinarne są postępowaniami odrębnymi. Okoliczności faktyczne w potęgowaniu karnym mogą mieć inne znaczenie, chociażby w kontekście rekonstrukcji znamion przestępstwa. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji, stwierdzić należy, że w stosunku do skarżącego okoliczności takich nie było. Komendant Główny Policji odniósł się do zasadności wymierzenia kary wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe, zaś fakt posiadania pozytywnej opinii służbowej nie mógł jednak zniwelować negatywnych skutków udziału w zdarzeniu z dnia [...] stycznia 2017 r. Ponadto, skarżący nie podaje żadnych dających się skonkretyzować okoliczności obligujących organ do miarkowania kary dyscyplinarnej. Nie jest zasadny też zasadny zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 10 § 1, art. 80 i art.107 § 3 k.p.a. Stwierdzić należy, że wyjaśniono wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób wyczerpujący, a samo uzasadnienie zaskarżonej decyzji sporządzone zostało prawidłowo. Nadto zwrócić uwagę na to, że szczególny charakter służb mundurowych wymaga odmiennego i bardziej rygorystycznego kształtowanie stosunku służbowego. Analiza akt postępowania dyscyplinarnego wskazuje ponadto, że skarżący oraz jego obrońca mieli dostęp do materiału dowodowego. Zapoznawali się z nim, składali wnioski o uzupełnienie. Jeśli zaś chodzi o twierdzenia skarżącego, że został pozbawiony prawa do obrony to również tego zarzutu Sąd nie podziela. Po pierwsze skarżący winien wykazać, że został istotnie pozbawiony prawa do obrony i, że na skutek tego treść orzeczenia dyscyplinarnego została wypaczona. Tymczasem skarżący poza ogólnym stwierdzeniem, że nie mógł się bronić nie wskazuje na "żaden konkretny dowód lub okoliczność, których nie mógł przedstawić organowi postępowania dyscyplinarnego, które zmieniłyby treść orzeczenia dyscyplinarnego. Skuteczność zarzutu naruszenia prawa do obrony nie może polegać na samym stwierdzeniu, że do takiego naruszenia doszło. Wywodzący taki zarzutu musi wykazać w sposób niebudzący wątpliwości, że dowód którego nie mógł zgłosić lub inna istotna okoliczność mogłyby doprowadzić do wydania orzeczenia uniewinniającego lub umorzenia postępowania. Skarżący nie zaprezentował niczego nowego, co by nie było odzwierciedlone w aktach postępowania. Argumentacja prawna oraz nieuzasadniona polemika z ustaleniami faktycznymi nie mogą zastąpić obowiązku wykazania związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem prawa do obrony i treścią ostatecznego rozstrzygnięcia. Odnośnie zaś zarzutu naruszenia art. 7, 8, 11, 77 § 1 i art. 80 kpa, to zgodzić się należy z organem, że w postępowaniu dyscyplinarnym w Policji nie stosuje się regulacji zawartych w kodeksie postępowania administracyjnego. Konkludując, należy stwierdzić, że materiał dowodowy w niniejszej sprawie został zebrany w sposób prawidłowy i wyczerpujący, a okoliczności popełnienia przez M.K. zarzucanych mu czynów nie budzą wątpliwości. Komendant Główny Policji, w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego wyjaśnił szczegółowo, w oparciu o jakie dowody ustalono stan faktyczny w sprawie, wskazał, dlaczego uznał winę skarżącego za udowodnioną, odniósł się także do zarzutów odwołania. Wymierzona skarżącemu kara jest współmierne do charakteru popełnionych czynów i stopnia zawinienia funkcjonariusza. W takim stanie rzeczy, wydane w sprawie orzeczenia należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie stwierdził naruszeń prawa, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło