II SA/Wa 76/15
WyrokWSA w Warszawie2015-07-15
Skład orzekający: Stanisław Marek Pietras, Danuta Kania, Anna Mierzejewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który podczas służby nie zareagował na zachowanie kolegi polegające na tankowaniu paliwa do wnętrza radiowozu, popełnił przewinienie dyscyplinarne, a jeśli tak, to czy kara wydalenia ze służby jest współmierna do popełnionego czynu?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, stwierdzając, że organy dyscyplinarne nie usunęły istotnych wątpliwości co do winy policjanta, a także nie wykazały w sposób wystarczający, że kara wydalenia ze służby jest współmierna do popełnionego czynu. W szczególności sąd wskazał na wadliwość przeprowadzonego eksperymentu dowodowego oraz brak analizy wpływu dolegliwości laryngologicznych policjanta na jego zdolność percepcji zapachu paliwa.Stan faktyczny
Policjant M.Z. został obwiniony o to, że podczas służby patrolowo-interwencyjnej nie zareagował na zachowanie kolegi, W.M., który tankował paliwo do wnętrza radiowozu. Organy dyscyplinarne uznały go winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzyły karę wydalenia ze służby. Policjant wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych, dowolną ocenę dowodów oraz wymierzenie niewspółmiernej kary.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, stwierdził, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie podlega wykonaniu w całości, zasądził od Komendanta [...] Policji na rzecz skarżącego M.Z. kwotę 257 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Danuta Kania Sędzia WSA – Anna Mierzejewska Protokolant – starszy sekretarz sądowy Maria Zawada po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 lipca 2015 r. sprawy ze skargi M.Z. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta [...] Policji z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby 1. uchyla zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu pierwszej instancji, 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie podlega wykonaniu w całości, 3. zasądza od Komendanta [...] Policji na rzecz skarżącego M.Z. kwotę 257 zł (dwieście pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komendant Rejonowy Policji [...]orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...], uznał [...] M. Z. winnym tego, że w dniu [...] marca 2014 r. będąc zobowiązanym jako funkcjonariusz Policji do ścigania sprawców przestępstw i wykroczeń, w trakcie pełnionej wspólnie z [...] W. M. służby patrolowo – interwencyjnej, w godz. 4.50-4.57 na stacji paliw [...] w [...] przy ul. [...], będąc na miejscu kradzieży oleju napędowego w ilości około 17,12 litra, o wartości około 93,13 zł na szkodę Komendy [...] Policji dokonanej przez [...] W. M., nie zareagował na zachowanie [...] W. M. naruszające prawo, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
W wyniku odwołania, Komendant [...] Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...], uchylił zaskarżone orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu podał m.in., że: 1) organ I instancji nie wskazał, jakimi przesłankami kierował się przy odmowie uznania wiarygodności wyjaśnień skarżącego, gdyż w materiałach sprawy brak jest informacji wskazującej, że wymieniony posiadał wiedzę o popełnionym przez W. M. przestępstwie lub wykroczeniu. Według organu odwoławczego organ I instancji nie odniósł się do faktu, że widoczny na nagraniu z monitoringu obwiniony policjant siedział na przednim fotelu i nie obracał się, nie oglądał się za siebie i nie brał udziału w zapłacie za tankowanie. Zatem organ I instancji nie zgromadził materiałów potwierdzających lub wykluczających wersję podaną przez skarżącego, 2) zgromadzony materiał w postaci zeznań M. P. i T. S. nie wskazywał, aby skarżący pełniąc służbę z W. M. był zobligowany do wzmożonej obserwacji kolegi z patrolu, 3) nie wskazano formy winy obwinionego w momencie zdarzenia stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej, a jedynie wskazano na "znaczny stopień zawinienia", 4) nie podjęto działań zmierzających do próby odnalezienia kanistra, za pomocą którego W. M. miał dokonać przestępstwa lub wykroczenia, 5) organ I instancji uznał za fakt popełnienia przez W. M. przestępstwa lub wykroczenia pomimo braku prawomocnego wyroku w tej sprawie, 6) wskazał na fakt skorzystania przez obwinionego z odmowy składania wyjaśnień i nie przyznanie się do winy, 7) wskazał, że kara dyscyplinarna wymierzona wobec skarżącego powinna pozostawać współmierna do przewinienia obwinionego.
Po przeprowadzeniu postępowania Komendant Rejonowy Policji [...] orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] października 2014 r. nr [...], działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687), uznał [...] M. Z. winnym tego, że w dniu [...] marca 2014 r. będąc zobowiązanym jako funkcjonariusz Policji do ścigania sprawców przestępstw i wykroczeń, w trakcie pełnionej wspólnie z [...] W. M. służby patrolowo – interwencyjnej, w godz. 4.50 – 4.57 na stacji paliw [...] w [...] przy ul. [...], będąc na miejscu kradzieży oleju napędowego w ilości około 17,12 litra, o wartości około 93,13 zł na szkodę Komendy [...] Policji dokonanej przez [...] W. M., nie zareagował na zachowanie [...] W. M. naruszające prawo, czym popełnił przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W uzasadnieniu podał, że [...] M. P. jako przełożony nie był informowany o brakach paliwa mogących świadczyć o nierzetelnym lub niewłaściwym pobieraniu paliwa na stacji paliw lub o niewłaściwym dokumentowaniu ilości pobranego paliwa. O tym, że w radiowozach użytkowanych przez [...] W. M. występuje nadmierne zużycie paliwa nie był również poinformowany przez T. S., który w KRP [...] zajmuje się rozliczaniem ilości pobranego i zużytego przez środki transportu paliwa oraz prawidłowością rozliczeń tankowań pojazdów służbowych. W trakcie codziennej służby oraz przeprowadzonych kontroli służby w terenie [...] M. P. nie stwierdził nigdy, aby w radiowozach lub na parkingu wewnętrznym KP [...] znajdowały się kanistry lub bańki na paliwo czy też z paliwem. Również nikt z pracowników stacji paliw [...] przy ul. [...] w [...] nie informował wymienionego świadka lub dyżurnego KP [...] o nieprawidłowościach podczas pobierania paliwa na tej stacji do radiowozów. Przesłuchany w toku postępowania dyscyplinarnego T. S. zeznał, że jest cywilnym pracownikiem Wydziału [...] Komendy Rejonowej Policji [...]. Do jego obowiązków należy między innymi sporządzanie sprawozdań ze zużytych przez pojazdy użytkowane w KRP [...] paliw i smarów. Podczas analizy kontrolek, w których dokumentowane są przejechane przez dany radiowóz kilometry oraz pobrane na stacji paliw paliwo, tj. olej napędowy lub benzyna okazało się, że średnie zużycie paliwa było zawyżone w radiowozie oznakowanym marki [...] nr rej. [...] użytkowanym głównie przez [...] W. M. Analizując drugi z radiowozów marki [...] użytkowany przez [...] W. M. stwierdził, że w dniu [...] marca 2014 r. przy stanie licznika 121969 km [...] W. M. dokonał tankowania paliwa w ilości 40 litrów oleju napędowego, gdzie przy średnim zużyciu paliwa dla tego radiowozu w ilości ok. 10,4 litra na przejechanie 100 km oraz po przejechaniu 238 kilometrów od poprzedniego tankowania [...] W. M. winien zatankować około 23 litrów oleju napędowego. Zeznał również, że przy tankowaniu radiowozu obowiązuje zasada tankowania do pełnego zbiornika. Mając powyższe dane łatwo jest obliczyć ile litrów paliwa po przejechaniu określonej ilości kilometrów należy zatankować do pełnego zbiornika. Wobec powyższego stwierdzono, że podczas tankowania radiowozu nie oznakowanego marki [...] nr rej. [...] w powyższym dniu [...] W. M. pobrał około 17 litrów oleju napędowego ponad normę wynikającą ze średniego zużycia paliwa. Przesłuchany w charakterze obwinionego [...] M. Z. nie przyznał się do popełnienia stawianego mu zarzutu dyscyplinarnego oraz skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Z udostępnionych przez Prokuraturę Rejonową [...] materiałów wynika, że w dniu [...] czerwca 2014 r. w toku postępowania przygotowawczego sygn. akt [...], W. M. zostały ogłoszone zarzuty karne o czyn z art. 231 § 12 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. W. M. nie przyznał się do zarzutów karnych oraz skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. W. M. również w postępowaniu dyscyplinarnym odmówił złożenia zeznań. Z zarejestrowanego w dniu [...] marca 2014 r. przez system monitoringu stacji paliw [...] przy ul. [...] w [...] obrazu wynika, że o godz. 4,50,48 na stację paliw pod dystrybutor paliwa wjechał radiowóz nieoznakowany marki [...] nr rej. [...]. O godz. 4.51,41 z radiowozu wysiadł kierujący [...] W. M., który odkręcił korek wlewu paliwa oraz otworzył drzwi tylne prawe, po czym schylił się do wewnątrz radiowozu. Następnie o godz. 4.51,58 zdjął z dystrybutora paliwa przewód, którego końcówkę umieścił wewnątrz radiowozu, za przednim prawym siedzeniem. Drugi z policjantów, tj. skarżący cały czas siedział w radiowozie na przednim prawym siedzeniu pasażera. O godz. 4.52,36 [...] W. M. przeniósł końcówkę dystrybutora do wlewu zbiornika paliwa. Po chwili z powrotem przeniósł końcówkę dystrybutora do wewnątrz pojazdu. W tym czasie [...] W. M. rozglądał się wokoło. O godz. 4.53,04 W. M. ponownie przeniósł końcówkę przewodu dystrybutora paliwa do wlewu zbiornika na paliwo, a po chwili zamknął drzwi tylne prawe. Tankowanie paliwa W. M. skończył o godz. 4.53,58. Następnie policjant zakręcił korek wlewu paliwa pojazdu, otworzył drzwi tylne prawe i schylił się do środka pojazdu, aby po chwili wyprostować się i zamknąć drzwi tylne prawe. Następnie W. M. wziął papierowy ręcznik znajdujący się przy dystrybutorze i ponownie po otwarciu drzwi tylnych prawych schylił się do środka. W tym czasie W. M. był zasłonięty przez otwarte drzwi tylne prawe oraz przez siedzenie przednie prawe. Następnie o godz. 4.54,46 W. M. zamknął drzwi tylne prawe, wyrzucił papierowy ręcznik do kosza znajdującego się przy dystrybutorze, wziął od skarżącego siedzącego w radiowozie prawdopodobnie kontrolkę pojazdu i odszedł poza zasięg kamery. O godz. 4.57.00 W. M. wrócił do radiowozu, po czym o godz. 4.57.20 odjechał poza zasięg kamery. W dniu [...] czerwca 2014 r. skarżący w obecności ustanowionego obrońcy zapoznał się z aktami postępowania dyscyplinarnego i w dniu [...] czerwca 2014 r. złożył pisemnie wnioski dowodowe w postaci: zaświadczenia o trwających studiach, opinii służbowych za okres 2011 – 2014, kart pracy za okres 2011 – 2014, książki kontroli służby KP [...]. W oparciu o zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy w postaci treści zeznań złożonych przez świadków, zapisów w książce kontroli radiowozu nieoznakowanego marki [...] nr rej. [...], zapisu monitoringu na stacji paliw [...] przy ul. [...] w [...], dowodu wydania paliwa w ilości 40 litrów, za kwotę 217,60 zł. oraz z materiałów dołączonych przez obwinionego wynikało, że [...] M. Z. popełnił przypisany mu czyn. Zawarte w uzasadnieniu wniosku dowodowego z dnia [...] czerwca 2014 r. wyjaśnienia skarżącego uznano za przyjętą przez obwinionego linię obrony. Twierdzenie przez niego, iż czynność polegająca na tankowaniu oleju napędowego do służbowego radiowozu nie jest czynnością wymagającą wzmożonej uwagi i czujności oraz podjęcia szczególnej obserwacji policjanta, z którym pełni służbę w tym konkretnym przypadku nie znalazło uzasadnienia. W momencie naruszenia prawidłowości tankowania, czyli w tym czasie gdy [...] W. M. zaczął nalewać paliwo do pojemnika znajdującego się w części pasażerskiej radiowozu zamiast do zbiornika pojazdu [...] M. Z. był zobowiązany do podjęcia czynności służbowych mających na celu zaprzestanie przez [...] W. M. naruszania prawa. Nie podjęcie tych czynności skutkowało naruszeniem prawa przez W. M. oraz niedopełnieniem obowiązków służbowych przez [...] M. Z. wynikających z art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji oraz pkt 8 ppkt 10 karty opisu stanowiska pracy, z którą skarżący zapoznał się i przyjął do stosowania w dniu [...] marca 2011 r. Z analizy przebiegu służby obwinionego wynika, że wcześniej nie był on karany dyscyplinarnie, oraz że sposób wykonywania przez niego obowiązków służbowych był przez przełożonych oceniany pozytywnie. W sprawozdaniu rzecznik dyscyplinarny wskazał, że udokumentowane w toku postępowania dyscyplinarnego wypełnianie obowiązków służbowych przez [...] M. Z. z pewnością nie było przykładem profesjonalnego podejścia do wypełniania obowiązków służbowych i deprecjonowało go jako policjanta. Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy uznano, że stopień zawinienia i szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego popełnionego przez obwinionego był znaczny. W trakcie raportu skarżący twierdził, że nie był świadomy i nie wiedział nic o tym, że w czasie wspólnej służby W. M. tankował paliwo do wnętrza radiowozu, a drzwi od pojazdu w trakcie tankowania otwierane były w celu przewietrzenia wnętrza. W trakcie tankowania obwiniony nie obserwował, co dokładnie robi jego kolega z patrolu, gdyż nie zakłada z góry, że któryś policjant może popełniać przestępstwo. Policjant w trakcie służby z [...] W. M. miał nie widzieć nigdy żadnych pojemników na paliwo. Obwiniony oświadczył, że jeśli ma zostać uznany winnym to prosi o łagodniejszą karę. W ocenie przełożonego, udokumentowane w toku postępowania dyscyplinarnego rażące niedopełnienie przez [...] M. Z. podstawowego obowiązku służbowego, jakim jest ściganie sprawców przestępstw wykroczeń dowodzi, że policjant nie był w stanie sprostać wymogom, jakie stawiane są funkcjonariuszom Policji. W ocenie przełożonego dyscyplinarnego zachowanie się obwinionego po popełnieniu przedmiotowego przewinienia wskazywało, że nie ma on świadomości jego ciężaru oraz skutków, jakie niosło ono dla służby. W związku z treścią uzasadnienia orzeczenia nr [...] Komendanta [...] Policji dnia [...] sierpnia 2014 r., zwrócono się do Sądu Rejonowego [...] Wydział [...] z prośbą o przekazanie celem wykorzystania służbowego, kopii protokołu przesłuchania [...] M. Z. w charakterze świadka. Zeznał on, że jest policjantem w KP [...] i zna policjanta W. M., z którym zdarzało się M. Z. pełnić wspólnie służbę radiowozami służbowymi. W tych wypadkach kierowcą był zawsze W. M. Ponadto zeznał, że to kierowca radiowozu odpowiada za pojazd i tankowanie go. Data zdarzenia, to jest [...] marca 2014 r. niewiele mówiła skarżącemu i nie był on w stanie powiedzieć, czy tego dnia pełnił służbę. Następnie zeznał, że podczas służb pełnionych z W. M. nigdy nie widział w radiowozie żądnych kanistrów. Nie potrafił także powiedzieć, czym zajmuje się tankujący paliwo. Policjant nie potrafił powiedzieć, czy mimo tego, iż nie był kierowcą, to płacił kiedykolwiek za paliwo do radiowozu, a kartami do tankowania dysponuje kierowca pojazdu. Nigdy nie widział, aby W. M. podczas tankowania samochodu służbowego nalewał też paliwo do prywatnych kanistrów. We wrześniu 2014 r. w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym skarżący podtrzymał swoją decyzję o odmowie składnia wyjaśnień w sprawie. Następnie w trakcie rozmowy z Komendantem KP [...] [...] M. P. ustalono, że na terenie tej jednostki znajdują się garaże na pojazdy służbowe, jednakże od dłuższego czasu w pomieszczeniach tych znajdują się dowody rzeczowe i pomieszczenia te są zamknięte, zaplombowane i nie mają do niego dostępu nieupoważnieni policjanci. Brak jest możliwości, aby któryś z policjantów przechowywał w tych pomieszczeniach np. pojemniki z paliwem. Obiekt jest ponadto monitorowany wewnętrznie i zewnętrznie. Do [...] M. P. nie docierały nigdy wcześniej informacje, że policjanci przemieszczają się po terenie jednostki z pojemnikami na paliwo lub by takie pojemniki były przewożone w radiowozach. Ustalono, że na trasie przejazdu z miejsca tankowania radiowozu do KP [...] znajduje się między innymi dużo miejsc w postaci terenów zalesionych jak również pustostanów, co daje duże możliwości sprawcy i uniemożliwia wskazanie miejsca przechowywania – ukrycia pojemnika z paliwem przez W. M. Podgląd monitoringu z KP [...] nie ujawnia faktu wyjmowania pojemnika z paliwem z radiowozu w dniu [...] marca 2014 r. podczas kończenia służby nocnej przez [...] M. Z. W dniu [...] września 2014 r. przeprowadzono eksperyment na terenie stacji paliw [...] mający na celu wyjaśnienie kwestii, czy istnieje możliwość niezauważenia przez pasażera siedzącego na prawym przednim fotelu faktu tankowania paliwa w postaci oleju napędowego do pojemnika umieszczonego we wnętrzu radiowozu za siedzeniem przedniego pasażera w radiowozie nieoznakowanym Policji przy otwartych tylnych drzwiach. W toku przeprowadzonego eksperymentu ustalono, że po około 35 sek. siedzący na przednim siedzeniu pasażer zasygnalizował, iż wyczuwa zapach paliwa we wnętrzu pojazdu. W ocenie osoby tej odgłos nalewanego paliwa i pracy dystrybutora przy uchylonych drzwiach tylnych powoduje odruch ciekawości i spojrzenia na sytuację za plecami pasażera. Do momentu stwierdzenia zauważenia nalewania paliwa do pojemnika we wnętrzu pojazdu i zasygnalizowania tego faktu upłynęło około 35 sek., w trakcie których wlano do kanistra ponad 6,5 litra oleju napędowego. Co zaś odnosi się do pkt 1 wymienionych wskazówek organu drugiej instancji z orzeczenia z dnia z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] stwierdzono, że celem ustalenia opisanych wątpliwości przeprowadzono eksperyment udokumentowany protokołem. Z treści przeprowadzonego eksperymentu wynika jednoznacznie, że podczas tankowania paliwa do pojemnika umieszczonego we wnętrzu pojazdu odgłos tankowanego paliwa połączony z szumem dystrybutora oraz wyraźnym drażniącym zapachem nie może pozostać niezauważony przez osoby znajdujące się w radiowozie w momencie takiego działania. Jak wykazał eksperyment, fakt nalewania paliwa do wnętrza radiowozu do kanistra nie może pozostać niezauważony. Po zakończeniu wszystkich czynności przy radiowozie związanych z tankowaniem odkłada końcówkę dystrybutora, a następnie bierze papierowe ręczniki umiejscowione koło stanowiska do tankowania i ponownie nachyla się do wnętrza pojazdu przez tylne drzwi prawe i wykonuje ruchy ciała wskazujące na czynność wycierania. Powyższe wskazuje jednoznacznie, że w trakcie wyjmowania i wkładania końcówki dystrybutora paliwa z wnętrza radiowozu do wlewu paliwa w błotniku i ponownie do środka radiowozu, nastąpiło rozlanie lub rozchlapanie paliwa w jego wnętrzu. Jak wynika jednoznacznie z zapisu monitoringu, okna w radiowozie były przez czas tankowania pozamykane i uznać należy, że brak jest możliwości niezauważenia zmian do jakich w związku z powyższym doszło we wnętrzu pojazdu. Faktem pozostaje, że skarżący przez cały czas tankowania paliwa do wnętrza pojazdu nie ogląda się za siebie i swoim zachowaniem wyraża całkowity brak zainteresowania zdarzeniem, do którego dochodzi bezpośrednio za jego plecami, to jest nalewania paliwa do wnętrza pojazdu, które nie należy do zdarzeń z natury normalnych. Uporczywe patrzenie się przed siebie i nie obracanie się w celu sprawdzenia zaistniałej sytuacji, lub nie zadania w tej kwestii pytania policjantowi dokonującemu tankowanie, wskazuje na chęć odcięcia się obwinionego od zaistniałego zdarzenia. Powyższe zachowanie jednoznacznie wskazuje na świadomość obwinionego, co do czynności do jakiej dochodziło w tym czasie w radiowozie. Twierdzenie obwinionego, że nie widział i nic nie wiedział, aby jego partner tankował paliwo do wnętrza radiowozu w świetle powyższych ustaleń uznać należy za mijające się z prawdą. Co do pkt 2 wskazującego, że zgromadzony materiał w postaci zeznań M. P. i T. S. nie wskazywał, aby obwiniony pełniąc służbę z W. M. był zobligowany do wzmożonej obserwacji kolegi z patrolu uznać należy, że faktycznie brak jest jednoznacznych podstaw prawnych nakładających na obwinionego taki obowiązek. Jednakże jak wyjaśniono w powyższej treści odnośnie pkt 1, skarżący nie mógł nie posiadać świadomości, co do działania W. M. w zakresie nalewanego we wnętrzu pojazdu paliwa do pojemnika. Co do pkt 3 stwierdzono, że forma winy obwinionego opisana jest w art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, w którym wskazano, że przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Jak opisano powyżej, co najmniej już w trakcie zaistnienia zdarzenia tankowania paliwa do wnętrza pojazdu obwiniony miał świadomość możliwości popełnienia przez kolegę z patrolu czynu zabronionego, jednakże nie podjął żadnej czynności mogącej uniemożliwić temu policjantowi swoje działanie. Obwiniony nie podjął także żadnych czynności zmierzających do powiadomienia o ewentualnych podejrzeniach, co do nieprawidłowości swoich przełożonych. Co do pkt 4 w toku dodatkowych czynności ustalono, że brak jest możliwości wskazania miejsca, w którym W. M. mógł pozostawiać kanister po tankowaniu. Nagrania z monitoringu nie pokazują, aby taki przedmiot lub inny mogący służyć do przenoszenia wlanego paliwa był widoczny. Podobnie na monitoringu znajdującym się w KP [...] brak jest na zapisie obrazu wskazującego, że przedmioty takie były przenoszone z radiowozów do np. prywatnych pojazdów. Jak ustalono, brak jest w chwili obecnej możliwości ustalenia konkretnego pojemnika z uwagi na przytoczony powyżej fakt, że nie jest on chociażby widoczny w żadnym momencie nagrań dokonanych na terenie stacji paliw [...]. Jednakże uznać należy, że pojemnik taki niewątpliwie musiał znajdować się w trakcie wskazanego tankowania w pojeździe w dniu [...] marca 2014 r., gdyż w przeciwnym wypadku nalewanie paliwa odbywałoby się bezpośrednio na podłogę radiowozu lub tylne siedzenia. Ustosunkowując się do punktu 5 wskazującego, że organ I instancji uznał za fakt popełnienia przez W. M. przestępstwa lub wykroczenia pomimo braku prawomocnego wyroku w tej sprawie stwierdzono, że w powyższej sprawie Prokuratura Rejonowa [...] w dniu [...] czerwca 2014 r. przedstawiła byłemu już policjantowi zarzuty o 5 czynów z art. 231 § 2 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Materiały sprawy wraz z aktem oskarżenia zostały przesłane do Sądu. Jak ustalono, do chwili obecnej Sąd Rejonowy [...], pomimo otrzymania z prokuratury akt sprawy [...], nie wyznaczył w sprawie oskarżonego W. M. daty rozprawy. Tym samym, w przypadku oczekiwania na prawomocny wyrok w sprawie W. M., czas tego oczekiwania przekreślałby możliwość wyciągnięcia wobec pozostałych policjantów pozostających w służbie konsekwencji dyscyplinarnych. Sam fakt postawienia przez prokuraturę podanych powyżej zarzutów uwiarygadnia popełnienie przez oskarżonego W. M. zarzucanych mu czynów, a co za tym idzie odpowiedzialności dyscyplinarnej pozostałych policjantów z KP [...] obecnych w trakcie zdarzeń opisanych w zarzutach prokuratury. Z kolei odnosząc się do pkt 6 stwierdzono, że w prowadzonym postępowaniu powyższe nie zostało brane pod uwagę jako przesłanka wskazująca na winę obwinionego policjanta. Mając na względzie opinię organu odwoławczego, który wskazał, że kara dyscyplinarna wymierzana wobec skarżącego powinna pozostawać współmierna do przewinienia uznano, że całościowy – uzupełniony materiał pozwala na stwierdzenie, że kara wydalenia ze służby orzeczona w dniu [...] lipca 2014 r. przez Komendanta Rejonowego Policji [...] była karą adekwatną zarówno do stopnia zawinienia jak również wagi i okoliczności zaistniałego zdarzenia. Jak już wspomniano powyżej, policjant przyjmując swoją ścieżkę obrony opierającą się na "niewiedzy", co do działań kolegi i stając niejako po stronie W. M., zdewaluował siebie samego jako osobę o systemie wartości i postawie mającej cechować policjanta. Nie można pokładać zaufania w policjancie w przypadku, kiedy dochodzi do zdarzenia, gdy w jego obecności w trakcie pełnionej służby łamane jest prawo poprzez innego policjanta, policjanta dokonującego w tym momencie kradzieży mienia w trakcie pełnionej służby na szkodę własnej jednostki. Zachowanie takie nie tylko dyskredytuje taką osobę jako policjanta do dalszej służby dla społeczeństwa i państwa, ale swoim działaniem kładzie się także cieniem na dobrym imieniu Policji. Jako policjant, obwiniony zobowiązany jest przez prawo do reakcji na przestępstwa i wykroczenia, ale także do dbania o dobre imię formacji, w której służy z własnego wyboru.
W odwołaniu z dnia [...] października 2014 r. skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia w całości oraz uniewinnienie go, a ewentualnie o zmianę zaskarżonego orzeczenia i wymierzenie łagodniejszej kary dyscyplinarnej, zarzucając:
1. obrazę prawa procesowego mającą istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez prowadzenie postępowania jedynie w celu zebrania materiału dowodowego rzekomo go obciążającego, a nie w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym w szczególności przeprowadzenie dowodu z eksperymentu procesowego, podczas gdy:
- dowód taki przeprowadza się jedynie w celu sprawdzenia okoliczności sprawy, których nie można ustalić za pomocą zebranego materiału dowodowego, tymczasem w niniejszej spawie znajduje się nagranie ze stacji paliw z dnia [...] marca 2014 r., z którego jednoznacznie wynika, iż nie oglądał się za siebie podczas tankowania oleju napędowego przez [...] W. M. i nie widział powyższego, tym samym, przeprowadzenie dowodu w celu "sprawdzenia czy istnieje możliwość niezauważenia przez pasażera siedzącego na prawym przednim fotelu faktu tankowania paliwa w postaci oleju napędowego do pojemnika umieszczonego wewnątrz radiowozu" jest całkowicie bezcelowa,
- dowód ten został przeprowadzony z naruszeniem podstawowych zasad obiektywności i bezstronności, to jest bez zawiadomienia obwinionego o czynności i podczas jego nieobecności oraz z udziałem funkcjonariusza Policji, który miał wiedzę na temat sprawy,
- eksperyment został przeprowadzony w warunkach zasadniczo odbiegających od warunków zdarzenia z dnia [...] marca 2014 r., to jest w warunkach dziennych a nie nocnych, z pominięciem faktu, iż obwiniony wykonywał uprzednią służbę przez całą noc, tym samym poziom zmęczenia, reakcji na zdarzenie, jest w sposób oczywisty odmienny, niż u osoby niewykonującej takiej pracy przez całą noc,
2. obrazę prawa procesowego mającą istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, poprzez:
- dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, podczas gdy w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu świadczącego o winie obwinionego,
- dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego z pominięciem nagrania ze stacji paliw z dnia [...] marca 2014 r., jego wyjaśnień oraz protokołu przesłuchania w charakterze świadka, z których jednoznacznie wynika, iż nie widział momentu i sposobu działania [...] W. M. oraz nie był obecny przy płaceniu za paliwo, co wykazuje, iż nie miał zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego,
a ze względu na ostrożność w postępowaniu orzeczeniu temu zarzucił także:
3. obrazę prawa procesowego mającą istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135j ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, poprzez zaniechanie wskazania rodzaju zamiaru, to jest czy działał w zamiarze bezpośrednim czy ewentualnym,
4. obrazę prawa procesowego mającą istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez wymierzenie nieadekwatnej (wygórowanej) kary dyscyplinarnej tylko i wyłącznie w oparciu o fakt, iż rzekomo działał z zamiarem popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (choć zamiaru takiego faktycznie nie miał, o czym mowa w punkcie 2 zarzutu), bez uwzględnienia oraz ustosunkowania się w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, do okoliczności, iż nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, jego służba była oceniona przez przełożonych jako prawidłowa, był nagradzany, zwiększa swoje kwalifikacje zawodowe w celu podniesienia swojej przydatności do służby poprzez naukę na kierunku bezpieczeństwo narodowe, nie miał żadnego interesu w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, a kradzież paliwa rzekomo dokonana została przez partnera – drugiego z funkcjonariuszy Policji, a zatem przez osobę, do której winien mieć zaufanie i wsparcie przy wykonywanych czynnościach służbowych oraz uznanie, iż skuteczność obwinionego w wykrywaniu i ujawnianiu przestępstwa, na które powoływał się w raporcie z dnia [...] września 2014 r., nie ma żadnego znaczenia przy wymiarze kary. W uzasadnieniu podano również, że pozostaje pod kontrolą poradni laryngologicznej z powodu przesunięcia przegrody nosowej na stronę lewą z upośledzeniem drożności nosa, przerostem śluzówki nosa, przerostem małżowin nosowych, przewlekłym nieżytem nosa i zatok i z uwagi na problemy z drożnością nosa, nie mógł poczuć zapachu paliwa.
Komendant [...] Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...], mając za podstawę art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego w zakresie objętym zarzutem. Potwierdzono, że obwiniony będąc na miejscu czynu przestępczego polegającego na tankowaniu przez [...] W. M. paliwa do prywatnego kanistra, nie zareagował na zachowanie naruszające przepisy prawa. Pomimo, iż z zapisu monitoringu wynika, że w trakcie tankowania pojazdu skarżący nie oglądał się za siebie i nie zwracał uwagi na to co dzieje się za jego plecami, zasadnym jest stwierdzić, że miał świadomość dopuszczenia się popełnienia przez [...] W. M. czynu zabronionego. Uznano, że organ orzekający w I instancji w sposób prawidłowy ocenił, iż [...] M. Z. siedząc na przednim fotelu pasażera wiedział o fakcie nalewania paliwa do kanistra znajdującego się za jego plecami. Odgłosy towarzyszące czynności przekładania pistoletu dystrybutora z wlewu paliwa do kanistra znajdującego się we wnętrzu radiowozu, odgłos paliwa wlewanego do kanistra, jego zapach oraz ruchy wykonywane przez osobę dokonującą tankowania, nie mogły zostać niezauważone przez obwinionego. Dlatego też nie jest możliwe, by [...] M. Z. nie zdawał sobie sprawy, że [...] W. M. dopuszcza się czynu zabronionego. Również przewożenie kanistra wewnątrz radiowozu nie mogło umknąć uwadze obwinionego. Odnosząc się zaś do zawartych z odwołania zarzutów, uznano je za bezzasadne. Ustalony w toku przeprowadzonego postępowania stan faktyczny nie budzi wątpliwości. Organ orzekający w I instancji zgromadził materiał dowodowy stosownie do treści art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Przeprowadzenie w rozpatrywanej sprawie eksperymentu wynikało z dążenia do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Brak jest ponadto podstaw do kwestionowania bezstronności osoby biorącej udział w eksperymencie. Na uwzględnienie nie zasługuje zarzut naruszenia prawa do obrony obwinionego poprzez niepoinformowanie o przeprowadzeniu eksperymentu. Przewidziana procedura oraz przepisy prawa materialnego rozdziału 10 przywołanej ustawy o Policji niemal kompleksowo regulują kwestię odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej policjantów. W art. 135f ust. 1 cytowanej ustawy szczegółowo określono uprawnienia obwinionego i powyższy katalog jest zamknięty. Przywołany przepis nie przewiduje konieczności zawiadamiania obwinionego lub jego obrońcy o każdej czynności procesowej oraz możliwości udziału w nich. Zaznaczono, że na gruncie postępowania karnego, zgodnie z art. 315 § 2 k.p.k. oraz art. 317 § 1 k.p.k., stronom zagwarantowano prawo – jeżeli tego żądają – udziału w czynnościach śledztwa lub dochodzenia. Zgodnie z art. 135p cytowanej ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Nadto w stosunku do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego. Z powyższego wynika, że przepisy Kodeksu postępowania karnego mają zastosowanie tylko w ograniczonym i ściśle określonym zakresie. Podkreślono, że przepisy art. 315 § 2 k.p.k. i art. 317 § 1 k.p.k. znajdują się w rozdziale: przebieg śledztwa i dochodzenia, do którego przepisy ustawy o Policji nie odsyłają. Z uwagi na kompleksowe uregulowanie uprawnień obwinionego w ustawie o Policji brak jest podstaw do stosowania art. 315 § 2 k.p.k. i art. 317 § 1 k.p.k., w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Nadto ocena dowodów dokonana przez organ orzekający w I instancji nie wykazuje błędów natury faktycznej, bądź logicznej. Komendant Rejonowy Policji [...] w zaskarżonym orzeczeniu oparł się nie tylko na odczuciach węchowych, ale również na całości okoliczności towarzyszących podczas nalewania paliwa do zbiornika pojazdu oraz kanistra znajdującego się w jego wnętrzu. Bez znaczenia przy rozstrzyganiu pozostaje dołączone zaświadczenie lekarskie [...] M. Z. wskazujące na problemy laryngologiczne, gdyż nie wynika z niego, że u funkcjonariusza istnieje upośledzenie sprawności organu węchu. Dlatego też zarzut dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego należy uznać za chybiony. Wina funkcjonariusza nie budzi wątpliwości. Stosownie do treści art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 132a pkt 1) lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (art. 132a pkt 2). Przełożony dyscyplinarny uznał, że brak reakcji ze strony obwinionego na zachowanie [...] W. M., wskazuje na godzenie się na popełnienie przez policjanta czynu zabronionego, wskazując na umyślny charakter winy. Odnosząc się do wymiaru kary zauważono, że organ orzekający w I instancji wziął pod uwagę okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, skutki, stopień zawinienia i dotychczasowy przebieg służby obwinionego. Uznano, że charakter czynu popełnionego przez [...] M. Z., stanowiący rażące niedopełnienie przez policjanta obowiązków służbowych, uniemożliwia jego dalsze pozostawienie w służbie. Funkcjonariusza Policji obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie poszanowania obowiązującego prawa. Zadania służbowe winien wypełniać zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, dobrą wolą i poczuciem obowiązku. Obwiniony brakiem reakcji na czyn zabroniony popełniany przez innego funkcjonariusza Policji sprzeniewierzył się przyjętym obowiązkom, co nie gwarantuje prawidłowej ochrony bezpieczeństwa ludzi, a status funkcjonariusza publicznego wymaga właściwej i nienagannej postawy. Zatem Komendant [...] Policji nie doszukał się przesłanek – poza pozytywną opinią i dotychczasową niekaralnością – mających wpływ na złagodzenie wymiaru sankcji dyscyplinarnej. Postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] M. Z. zostało przeprowadzone prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. W postępowaniu w sposób szczegółowy wyjaśniono okoliczności zarzucanego wymienionemu czynu, a zgromadzony w tym zakresie materiał dowodowy nie pozostawił wątpliwości, co do stopnia zawinienia sprawcy i został oceniony przez organ orzekający w I instancji w sposób prawidłowy i zgodny z dyspozycją art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, co znalazło odzwierciedlenie w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Wymierzona kara jest współmierna do charakteru popełnionego czynu i stopnia zawinienia policjanta.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego oraz orzeczenia go poprzedzającego i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, zarzucając:
1. obrazę prawa procesowego mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, poprzez dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, w postaci jego wyjaśnień, w których nie przyznał się do winy oraz wskazał, iż nie widział, aby [...] W. M. nalewał olej napędowy do kanistra, z naruszeniem zasady logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego, polegających na uznaniu, iż powinien czuć zapach paliwa w związku z czym musiał wiedzieć, iż nie jest ono nalewane do baku pojazdu, podczas gdy zapach paliwa jest zapachem powszechnie odczuwalnym na stacji paliw i nie świadczy o dokonywaniu kradzieży paliwa, zaś odgłosy nalewania oleju napędowego do kanistra nie różnią się od odgłosu nalewania paliwa do wlewu pojazdu, a ponadto jak wynika z dowodu z nagrania ze stacji paliw w trakcie całego zdarzenia obwiniony nie oglądał się za siebie,
2. obrazę prawa procesowego mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez prowadzenie postępowania dyscyplinarnego jedynie w celu zebrania materiału dowodowego obciążającego go, a nie w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym w szczególności przeprowadzenie dowodu z eksperymentu procesowego, podczas gdy dowód ten nie jest przydatny do stwierdzenia jakichkolwiek okoliczności mających znaczenie w sprawie, a ponadto został przeprowadzony z naruszeniem zasady bezstronności i obiektywności oraz w warunkach zasadniczo odbiegających od warunków panujących w dniu zdarzenia,
3. obrazę prawa procesowego mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest przepisu art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez zaniechanie ustalenia czy dolegliwości laryngologiczne zgłoszone przez obwinionego oraz udowodnione za pomocą zaświadczenia lekarskiego mają wpływ na jego zmysł powonienia, a co za tym idzie dokonywania spostrzeżeń z tym związanych oraz poprzestanie na gołosłownym stwierdzeniu, iż nie ma to żadnego wpływu, pomimo iż stwierdzenie takiej okoliczności wymaga wiadomości specjalnych,
a ze względu na ostrożność w postępowaniu, orzeczeniu zarzucono także:
4. naruszenie art. 135j ust. 2 pkt 6 w zw. z art. 134h ust. ustawy o Policji, poprzez wymierzenie najsurowszej kary, tj. kary wydalenia ze służby, które nie zostało w sposób wyczerpujący i niebudzący wątpliwości uzasadnione,
5. naruszenie art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez wymierzenie kary wydalenia ze służby, która jest karą niewspółmierną do zarzuconego przewinienia dyscyplinarnego, jak i rodzaju i stopnia zawinienia, a także nieuwzględnienie wszystkich okoliczności przemawiających na korzyść, takich jak faktyczna forma winy czy dotychczasowy przebieg służby, przy jednoczesnym pominięciu wniosku Komisji powołanej przez Komendanta Głównego Policji, która wnosiła o uniewinnienie,
6. naruszenie art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez wymierzenie kary wydalenia ze służby, która jest karą niewspółmierną do zarzuconego przewinienia dyscyplinarnego zupełnie dowolnie, bez wskazania jakich obowiązków służbowych nie dopełnił obwiniony, bez ustosunkowania się w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, do okoliczności, iż nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, jego służba była oceniona przez przełożonych jako prawidłowa, był nagradzany, zwiększa swoje kwalifikacje zawodowe w celu podniesienia swojej przydatności do służby poprzez naukę na kierunku bezpieczeństwo narodowe, nie miał żadnego interesu w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, a rzekoma kradzież paliwa dokonana została przez partnera – drugiego z funkcjonariuszy Policji, a zatem przez osobę, do której obwiniony winien mieć zaufanie i wsparcie przy wykonywanych czynnościach służbowych, oraz pominięcie skuteczności w wykrywaniu i ujawnianiu przestępstwa, na którą powoływał się w raporcie z dnia [...] września 2014 r.
W uzasadnieniu podał, że nie widział ani nie wiedział, czy funkcjonariusz Policji, który pełnił z nim służbę dokonał kradzieży paliwa i stanowisko to zostało wyrażone jeszcze przed wszczęciem przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego, kiedy nie miał wiedzy, iż grozi mu jakakolwiek odpowiedzialność dyscyplinarna, a mianowicie w toku postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuratura Rejonowego [...] w [...] przeciwko [...] W. M., gdzie zeznawał w charakterze świadka. Nie dostosował on swoich twierdzeń do sytuacji procesowej, w jakiej się znalazł, a konsekwentnie wskazywał zgodnie z rzeczywistością. Po drugie jego zeznania mają potwierdzenie w nagraniu obrazu ze stacji paliw [...] z dnia [...] marca 2014 r., znajdującej się przy ul. [...] w [...]. Z treści nagrania w sposób niebudzący wątpliwości wynika, iż obwiniony w czasie tankowania benzyny nie oglądał się za siebie. Tym samym nie widział, aby [...] W. M. dokonywał wlewu paliwa do kanistra. Po trzecie wnioski wyciągnięte przez organy administracji publicznej pozostają w sprzeczności nie tylko z przedstawionymi powyżej dowodami, ale także z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Organ II instancji wskazał, iż obwiniony musiał mieć świadomość, iż [...] W. M. dokonuje wlewu oleju napędowego do kanistra, albowiem musiał czuć zapach paliwa oraz odgłos jego wlewania. Zdaniem organu świadczą o tym także ruchy drugiego z funkcjonariuszy Policji. Tymczasem zapach paliwa jest zapachem powszechnie występującym na stacji paliw. Odczuwanie zapachu w takim miejscu nie jest zdarzeniem, które winno powodować jakiekolwiek reakcje. Zapach paliwa na stacji paliw bez względu czy jest wlewane wewnątrz pojazdu do kanistra czy do zbiornika auta, odczuwalny jest w pojeździe. Podobnie odgłos wlewania paliwa przy otwartych drzwiach pojazdu. Również ruchy drugiego z funkcjonariuszy Policji w żadnym zakresie nie świadczą o tym, że dokonał on kradzieży paliwa. Pozostaje także kwestią sporną, której organ nie ustalił, czy widział ruchy jakie podejmował [...] W. M. Skoro siedział on wewnątrz pojazdu i nie oglądał się za siebie, niemożliwym jest by widział zachowanie jego partnera będącego poza pojazdem po stronie odwrotnej od kierunku patrzenia przez niego. Nadto organ sam stwierdza, że obwiniony "Nie zwracał uwagi na zachowanie [...] W. M.". Okoliczność ta nie została w ogóle przez organ zarówno I, jak i II instancji wyjaśniona. Wskazał również, iż obwiniony w trakcie zdarzenia z dnia [...] marca 2014 r., znajdował się po prawie 7 godzinach pracy. Zdarzenie miało miejsce ok. godziny 5 rano. Oczywistym jest więc fakt, iż osoba świadcząca pracę w takim czasie ma w sposób naturalny obniżoną zdolność spostrzeżeń. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, iż sam fakt nalewania paliwa do kanistra nie jest jednoznaczny z popełnieniem przestępstwa lub wykroczenia. Do popełnienia przestępstwa lub wykroczenia kradzieży dochodzi dopiero w momencie, kiedy osoba taka nie rozliczy się w sposób należyty ze środków finansowych pochodzących z budżetu jednostki Policji. Tymczasem obwiniony nie był obecny zarówno przy płaceniu za paliwo na stacji paliw, jak i przy rozliczaniu się ze środków finansowych przez [...] W. M. Organ administracji publicznej całkowicie pominął powyższą kwestię, uznając a priori, że obwiniony musiał wiedzieć, iż [...] W. M. nalewał paliwo do kanistra, co powoduje już jego odpowiedzialność dyscyplinarną. Podczas gdy ewentualna odpowiedzialność dyscyplinarna mogłaby powstać tylko wówczas, gdyby faktycznie wiedział o nalewaniu oleju napędowego do kanistra przez drugiego z policjantów (choć wiedzy takiej nie miał) oraz gdyby wiedział, że [...] W. M. nie zapłacił za niego ze swoich środków finansowych, czego organ w ogóle nie ustalał. Również komisje powołane przez Komendanta [...] Policji w związku ze złożonym odwołaniem, dwukrotnie w swych sprawozdaniach wnosiły o uniewinnienie go od zarzucanego mu czynu, argumentując, iż brak jest jakiegokolwiek dowodu świadczącego o jego winie. O ile stanowisko to nie jest wiążące dla organu administracji publicznej, o tyle wskazuje ono, iż ocena materiału dowodowego dokonana przez organy budzi daleko idące wątpliwości. Postępowanie dyscyplinarne zostało prowadzone z naruszeniem normy prawnej wyrażonej w przepisie art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, stosownie do którego "Przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego". Tymczasem rzecznik dyscyplinarny po uchyleniu I decyzji o uznaniu skarżącego za winnego przewinienia dyscyplinarnego, dopuścił de facto jedynie dowód, który miał potwierdzać rzekome sprawstwo obwinionego, tj. dowód z eksperymentu procesowego. Tymczasem dowód z eksperymentu procesowego przeprowadza się w celu ustalenia okoliczności, która nie wynika w sposób oczywisty i niewątpliwy z materiału dowodowego. Eksperyment procesowy ma na celu sprawdzenie czy zdarzenia opisane przez osobowe źródła dowodowe (zeznania świadków, wyjaśnienia obwinionego) mogły mieć miejsce w rzeczywistości. A zatem czy jest to możliwe w świetle praw fizyki, przy uwzględnieniu sekwencji czasowej i przestrzennej. Tymczasem w aktach sprawy znajduje się nagranie ze stacji paliw z dnia [...] marca 2014 r. Nagranie to obejmuje cały przebieg zdarzenia. Nagranie to nie jest kwestionowane przez żadną ze stron. Z jego treści wynika jednoznacznie, iż obwiniony w trakcie tankowania paliwa nie oglądał się za siebie oraz nie widział, aby [...] W. M. nalewał benzynę do kanistra. Tym samym dopuszczenie dowodu z eksperymentu procesowego w celu "sprawdzenia czy istnieje możliwość niezauważenia przez pasażera siedzącego na prawym przednim fotelu faktu tankowania paliwa w postaci oleju napędowego do pojemnika umieszczonego wewnątrz radiowozu" jest bezcelowe. Odpowiedź na powyższe pytanie, jeszcze przed przeprowadzeniem eksperymentu, jest oczywista i wynika z treści nagrania obrazu ze stacji paliw, mianowicie nie mógł widzieć momentu nalewania benzyny przez [...] W. M. Ponadto eksperyment ten przeprowadzony został z udziałem uczestników: rzecznika dyscyplinarnego oraz funkcjonariusza Policji [...] B. N., a nie osób bezstronnych. Wbrew twierdzeniom organu II instancji, udział rzecznika dyscyplinarnego jako uczestnika czynności procesowej (a nie jako organu ją przeprowadzającego) oraz udział podległego mu funkcjonariusza Policji, nie daje żadnych gwarancji bezstronności, a wręcz przeciwnie. Eksperyment procesowy został przeprowadzony z udziałem osób, które znają sprawę i tym samym wynik tego eksperymentu mógł być tylko jeden. Podkreślono, iż zasada obiektywizmu przeprowadzenia czynności procesowych wynika także wprost z ustawy o Policji, tj. z art. 135g ust. 1. Ponadto eksperyment został przeprowadzony w odmiennych warunkach. Nadto organ II instancji dokonał także ustalenia stanu faktycznego w zakresie braku wpływu dolegliwości laryngologicznych, na zdolność dokonywania przez niego spostrzeżeń zmysłem powonienia, bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Tymczasem ustalenie powyższego wymaga wiadomości specjalnych. Organ dokonując ustalenia w tym zakresie zastępuje niejako biegłego, ustalając fakty z zakresu wiedzy wymagającej wiedzy lekarskiej. Niezależnie od powyższego kara wydalenia ze służby orzeczona przez organy administracji publicznej jest rażąco surowa, nieadekwatna do zamiaru (którego faktycznie nie miał), nie uwzględnia należycie okoliczności i sprawy, także rodzaj kary jaką zastosował organ nie został w żaden sposób przez niego uzasadniony. Organ wymierzył najsurowszą karę dyscyplinarną, a jej wymiar uzasadnił ogólnikowo. Organ I i II instancji pominął także okoliczność, iż nie miał on żadnego interesu w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Organ II instancji w uzasadnieniu orzeczenia napisał, iż charakter czynu popełnionego przez obwinionego, stanowiący rażące niedopełnienie przez policjanta obowiązków służbowych, uniemożliwia jego pozostawanie w służbie, nie wskazał jednak jakich obowiązków służbowych niedopełniał obwiniony i to w stopniu rażącym. Wbrew twierdzeniom organu II instancji okoliczności, na które powoływał się w raporcie z dnia [...] września 2014 r., mają znaczenie w sprawie. Jego skuteczność w wykonywanych obowiązkach wpływa bowiem na ocenę jego przydatności do dalszej służby, a co za tym idzie do wyboru rodzaju kary. Organ II instancji w tym zakresie nie odniósł się do podniesionego zarzutu.
W odpowiedzi na skargę Komendant [...] Policji wniósł o jej oddalenie, wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Według z kolei brzmienia ust. 2 tegoż przepisu, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, zaś naruszeniem dyscypliny jest w szczególności m.in. – w myśl ust. 3 pkt 3 powyższego przepisu – niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa.
W dalszej części wskazać należy, że według art. 135g ust. 1 ustawy, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a w myśl ust. 2 tegoż przepisu, obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie organ co do winy skarżącego dysponował w zasadzie jedynymi dowodami osobowymi w postaci jego wyjaśnień, w których wymieniony nie przyznał się do zarzucanego, a w konsekwencji, przypisanego mu czynu. Z drugiej strony zarzut popełnienia przypisanego mu czynu oparto przede wszystkim tylko na podstawie eksperymentu z tankowania oleju napędowego, przeprowadzonego w dniu [...] września 2014 r.
Skoro zaś tak, to niewystarczająca jest lapidarna ocena organu dyscyplinarnego, że wyjaśnieniom skarżącego nie można dać wiary, zaś dowodom go obciążającym przyznać walor wiarygodności, bo – w ocenie organu – oddają one rzeczywisty przebieg zdarzenia. Powyższy wniosek jest nie do zaakceptowania po pierwsze dlatego, że nie został poprzedzony żadną rzetelną analizą, a jedynie sprowadzał się do końcowej oceny. Innymi słowy, nie wystarczy do oceny wiarygodności jednych dowodów i braku wiarygodności innych dowodów tylko ogólnikowe stwierdzenie – co ma miejsce w rozpoznawanej sprawie – o braku wiarygodności skarżącego. Po drugie natomiast, i co najważniejsze, przeprowadzony eksperyment w żadnym stopniu nie może przesądzać o winie skarżącego, bowiem został on przeprowadzony w innej porze roku (we wrześniu), gdzie temperatura powietrza jest wyższa, aniżeli temperatura z dnia zdarzenia, tj. [...] marca 2014 r. Jest to o tyle ważne, że notoryjnie znanym jest fakt, iż opary paliwa są bardziej wyczuwalne w temperaturze wyższej. Ponadto eksperyment został przeprowadzony w ciągu dnia o godz. 14.15, zaś przypisane skarżącemu zdarzenie miało miejsce w godzinach od 4.50 do 4.57, a zatem w godzinach wczesnorannych i organ absolutnie nie uwzględnił faktu, iż skarżący w zasadzie kończył już służby (o godz. 6.00), będąc zapewne po niej zmęczony i siłą rzeczy inaczej reagował na docierające do niego różne bodźce, w tym na zapach paliwa, bądź słuchowe. Po prostu miał prawo czuć się znużony i wobec powyższego mógł nie zwracać uwagi na to, co robi w tym czasie jego partner, jednakże organ ten fakt całkowicie przeoczył i nie uczynił go przedmiotem jakiejkolwiek analizy. Niezależnie od powyższego absolutnie nie wzięto po uwagę i nie przeprowadzono w tym względzie żadnej analizy, że eksperyment przeprowadzono w samochodzie marki [...], zaś do zdarzenia doszło przy udziale samochodu marki [...]. A przecież różna konstrukcja samochodu, gabaryty wewnętrzne samochodu, wysokość oparć itp., jest nieporównywalna w obu samochodach i trudno wobec tego wiarygodnie porównać przewinienie przypisane skarżącemu, do przeprowadzonego eksperymentu. Chociażby nawet co do czasu, w jakim biorący udział w eksperymencie poczuł zapach paliwa od momentu włożenia końcówki przewodu paliwowego do wnętrza samochodu za przednim siedzeniem pasażera, na którym znajdował się skarżący. Wszak osoba ta poczuła zapach paliwa po około 35 sekundach, zaś jak wynika z monitoringu w trakcie zdarzenia, partner skarżącego o "4.51,58 zdjął z dystrybutora paliwa przewód, którego końcówkę umieścił wewnątrz radiowozu" i przewód ten w samochodzie znajdował się do godz. "4.52,36". Zatem czas ów wynosił jedynie 38 sekund i w tej sytuacji różnica raptem 3 sekund mogła się mieścić w granicach błędu sytuacyjnego i osobniczego, jeśli się zważy chociażby na dolegliwości skarżącego, a o czym będzie mowa niżej oraz na fakt, że eksperyment przeprowadzono na innej stacji paliw, co mogło mieć również wpływ na wyczucie zapachu paliwa. Wszak usytuowanie jednej i drugiej stacji paliw nie było takie same i nie można również pominąć takiego czynnika, jak chociażby siła wiatru na tych różnych stacjach, czy też natężenie ruchu i dochodzący do wnętrza samochodu hałas, co mogło mieć również wpływ na postrzeganie słuchowe ewentualnie nalewanego paliwa do kanistra wewnątrz samochodu. Jednakże organ również i w tym względzie nie przeprowadził żadnej analizy, zaś wątpliwości w tym względzie są przecież ewidentne. Niezależnie od powyższego organ absolutnie nie wziął pod uwagę faktu i również nie wyjaśnił tej wątpliwości, a co jest powszechnie wszak znane, że zapach paliwa na stacji jest czymś normalnym, wyczuwalnym prawie natychmiast po otwarciu drzwi samochodu, zsunięcia szyby, czy też nawet bez wykonywania tych czynności. Skoro zaś tak, to wskazane powyżej pomiary czasu w trakcie przeprowadzonego eksperymentu muszą być, siłą rzeczy, obarczone bardzo dużym ryzykiem błędu, czego organ również nie uwzględnił i nie przeprowadził w tym względzie stosownej analizy, a w konsekwencji bezpodstawnie, bo bez przeprowadzenia dowodów przeciwnych, nie dał wiary skarżącemu. Wszak w tej sytuacji wyczuwalny zapach paliwa przez osobę biorącą udział w eksperymencie wcale nie musiał pochodzić ze źródła, wskazanego przez organ. Niezależnie od powyższego organ zbagatelizował fakt, że z nagrania monitoringu na stacji benzynowej wyłania się jednoznaczny obraz zdarzenia, bowiem w trakcie tankowania skarżący siedział na przednim siedzeniu pasażera, nie oglądał się za siebie i nie zwracał uwagi na to, co w tym czasie robił jego partner. Zatem, co jest oczywistym, nie mógł on widzieć, czy w tym czasie jego partner nalewa paliwo (jeśli w ogóle nalewa) do jakiegoś pojemnika, zaś wyjaśnienie o otworzeniu tylnych drzwi w celu wywietrzenia pojazdu absolutnie nie musi świadczyć, że nie jest to przekonywujące i niewiarygodne, jeśli się zważy na opisane powyżej fakty oraz i to, że organ bez jakichkolwiek dowodów przedstawia stan faktyczny sprawy, iż paliwo miało być wlewane właśnie do kanistra. Przecież na obrazie monitoringu go nie widać, a i po zdarzeniu fakt ten nie został w jakikolwiek sposób uwiarygodniony, aby mógł być to właśnie kanister. Zatem nie można pozbawić waloru wiarygodności wyjaśnień skarżącego kiedy oświadcza on, że nie zakładał z góry, iż policjant będący jego parterem, może dopuścić się przestępstwa, i że nie widział żadnego pojemnika w radiowozie. Jednakże organ w tym względzie również nie dał mu wiary skarżącemu, lecz bez wyjaśnienia w jaki sposób doszedł do takiego wniosku. Ponadto organ w żadnym stopniu nie odniósł się do zeznań świadka [...] M. P., który stwierdził, że nie docierały do niego nigdy wcześniej wiadomości, że policjanci przemieszczają się po terenie jednostki z pojemnikami na paliwo lub by takie pojemniki były przewożone w radiowozach. Poza tym w żadnym, nawet najmniejszym stopniu nie wykazano, skąd "jednoznaczność" co do faktu wlewania paliwa do kanistra i ewentualnie rozlanie się go wewnątrz samochodu, skoro po tym zdarzeniu partner skarżącego, co widać na zarejestrowanym monitoringu, zabiera papierowe ręczniki i nachyla się do wnętrza pojazdu, po czym "wykonuje ruchy ciała wskazujące na czynność wycierania". Wszak – czego przecież nie można wykluczyć – mógł on na przykład wykonywać inne czynności związane z czyszczeniem wnętrza samochodu, jednakże organ już w tym względzie absolutnie się nie wypowiedział. W świetle powyższych ustaleń i wykazanych wątpliwości co do przebiegu zdarzenia należy – zdaniem Sądu – uznać całkowicie za gołosłowne, arbitralne i nie poparte żadnymi dowodami stwierdzenie organu, a wręcz dostosowane do założonej z góry tezy o winie skarżącego, że "Uporczywe patrzenie się przed siebie i nie obracanie się w celu sprawdzenia zaistniałej sytuacji, lub nie zadania w tej kwestii pytania policjantowi dokonującego tankowanie, wskazuje na chęć odcięcia się obwinionego od zaistniałego zdarzenia. Powyższe zachowanie jednoznacznie wskazuje na świadomość obwinionego, co do czynności do jakiej dochodziło w tym czasie w radiowozie. Twierdzenie obwinionego, że nie widział i nic nie wiedział, aby jego partner tankował paliwo do wnętrza radiowozu w świetle powyższych ustaleń uznać należy za mijające się z prawdą". Tym bardziej owa konstatacja jest uzasadniona, że w dalszej części organ sam dochodzi do wniosku, iż skarżący nie był zobowiązany do wzmożenia obserwacji w zakresie tego, co robił jego partner. Wobec powyższego również za całkowicie gołosłowne uznać należy wskazanie przez organ, że "Jak opisano powyżej, co najmniej już w trakcie zaistnienia zdarzenia tankowania paliwa do wnętrza pojazdu obwiniony miał świadomość możliwości popełnienia przez kolegę z patrolu czynu zabronionego, jednakże nie podjął żadnej czynności mogącej uniemożliwić temu policjantowi swoje działanie. Obwiniony nie podjął także żadnych czynności zmierzających do powiadomienia o ewentualnych podejrzeniach, co do nieprawidłowości swoich przełożonych".
Skoro zatem w żadnym fragmencie uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego, jak i w samym postępowaniu dyscyplinarnym nie próbowano nawet i nie usunięto omówionych powyżej, i to dość znacznych zarówno pod względem ilościowym, jak i "jakościowym" wątpliwości, to tym samym naruszono cytowany już wyżej przepis art. 135g ust. 2 ustawy w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
Analizując rozpoznawaną sprawę wskazać należy również, że w myśl art. 135k ust. 1 ustawy, postępowanie dyscyplinarne jest dwuinstancyjne. Od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji obwinionemu przysługuje odwołanie w terminie 7 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Oznacza to, że każda sprawa dyscyplinarna rozpoznana i rozstrzygnięta orzeczeniem organu pierwszej instancji, po wniesieniu odwołania podlega ponownemu rozpoznaniu i rozstrzygnięciu przez organ drugiej instancji. Innymi słowy, zgodnie z cytowanym wyżej przepisem, postępowanie dyscyplinarne jest zatem dwukrotnie rozpoznawane i rozstrzygane, a pogwałcenie tej zasady w stopniu istotnym ma wpływ na wynik sprawy.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie skarżący dostarczył organowi drugiej instancji zaświadczenie z dnia [...] października 2014 r., że pozostaje pod opieką poradni laryngologicznej z powodu przesunięcia przegrody nosowej na stronę lewą z upośledzeniem drożności nosa, przerostem śluzówki nosa, przerostem małżowin nosowych, przewlekłym nieżytem nosa i zatok.
Wprawdzie organ drugiej instancji w uzasadnieniu decyzji nie pominął tego faktu, lecz w żadnym stopniu nie usunął wątpliwości co do problemów skarżącego ze zmysłem powonienia, a przecież na tym fakcie przede wszystkim niejako oparł swój zarzut, wskazując, że wymieniony musiał czuć woń paliwa. Wszak nie można uznać za wyjaśnienie tych wątpliwości – zdaniem Sądu – poprzez stwierdzenie organu, że bez znaczenia pozostaje powyższe zaświadczenia, bowiem nie wynika z niego o upośledzeniu sprawności węchu. Jednakże zauważyć przecież należy, że w zaświadczeniu wyraźnie wskazano, że skarżący ma chociażby upośledzenie drożności nosa i z tego też powodu – zdaniem Sądu – należało zaczerpnąć wiedzy specjalistycznej poprzez zasięgnięcie opinii biegłego w tym zakresie. Po to właśnie, aby ewentualnie usunąć powyższe wątpliwości, bowiem ocena organu w żaden sposób ich nie usuwa.
Zatem wobec tak arbitralnego, nonszalanckiego wręcz w swej ocenie i dyskrecjonalnego stanowiska organu drugiej instancji, już chociażby tylko z tego powodu, zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie może się ostać i winno być wyeliminowane z obrotu prawnego.
Oprócz powyższego wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 134 ustawy, karami dyscyplinarnymi są:
1) nagana;
2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania;
3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku;
4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe;
5) obniżenie stopnia;
6) wydalenie ze służby.
Zatem kara wymierzona skarżącemu, tj. wydalenie ze służby, jest w tym katalogu karą najsurowszą, eliminującą funkcjonariusza ze służby. To z kolei wymaga od organu dyscyplinarnego dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co – jak już wyżej wykazano – nie miało miejsca, i szczegółowego uzasadnienia jej wymierzenia. Wskazać ponadto należy, że w myśl art. 134h ust. 1 ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Z kolei zgodnie z ust. 2 tegoż przepisu, na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę.
Przedstawiona powyżej gradacja kar oraz okoliczności mające wpływ na zaostrzenie wymiaru kary, ustawodawca wskazał, że organ podejmując decyzję o wymiarze kary dyscyplinarnej powinien je wziąć pod uwagę. Bez wątpienia wskazując na okoliczności z art. 134h ust. 2 ustawy, ustawodawca wymienił je dla najcięższych przewinień dyscyplinarnych, które ewentualnie winny być uwzględnione przy wymiarze kary eliminującej. Jednakże w rozpatrywanej sprawie nie sposób się ich doszukać i słusznie organ nie mógł się na nie powołać. Ponadto – a właściwie przede wszystkim – organ absolutnie nie uwzględnił przy miarkowaniu kary takich okoliczności łagodzących, jak pozytywną opinię o skarżącym, wielokrotne nagradzanie go i podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych poprzez podjęcie nauki w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Ponadto zupełnie niezrozumiała dla Sądu jest ocena organu drugiej instancji powołująca się na powyższe okoliczności przy jednoczesnym stwierdzeniu, że miały one wpływ na złagodzenie sankcji dyscyplinarnej. Zatem należy zadać w tym miejscu – zdaniem Sądu – pytanie retoryczne, a mianowicie, jaki to był wpływ na złagodzenie sankcji dyscyplinarnej, skoro wymierzono skarżącemu karę najsurowszą wymienioną w katalogu kar. Niezależnie od powyższego nie do zaakceptowania jest w ocenie Sądu fakt, że organ w najmniejszym nawet stopniu, skoro wymierzył skarżącemu karę najsurowszą, eliminującą go ze służby w Policji, nie zajął się ewentualnymi reperkusjami w jego życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym oraz nie podał, czy istnieją, bądź nie dodatnie prognozy na przyszłość. Innymi słowy nie wskazał na przesłanki prewencji szczególnej w stosunku do [...] M. Z.
W tej sytuacji uznać należy, że organ dyscyplinarny wymierzył skarżącemu karę niewspółmierną do przypisanego mu czynu, bowiem w sposób niewystarczający i niejasny, na co wskazano wyżej, uzasadnił jej wymiar.
Reasumując, rozpoznając sprawę na nowo, organ jest zobowiązany zastosować się do opisanych już powyżej wątpliwości zarówno w zakresie winy skarżącego, jak i rodzaju wymiaru kary.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) i c) w zw. z art. 152 i art. 132, a w sprawie kosztów na podstawie art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło