III SA/Wa 1756/15
WyrokWSA w Warszawie2017-06-21
Skład orzekający: Jarosław Trelka, Cezary Kosterna, Piotr Przybysz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy faktury dokumentujące fikcyjne usługi, wystawione przez podmiot nieposiadający zdolności do ich wykonania, mogą stanowić podstawę do zaliczenia poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów?Ratio decidendi
Faktury dokumentujące fikcyjne usługi, wystawione przez podmiot nieposiadający zdolności do ich wykonania, nie mogą stanowić podstawy do zaliczenia poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Organy podatkowe prawidłowo ustaliły stan faktyczny, opierając się na dowodach potwierdzających fikcyjność transakcji, a zarzuty dotyczące przedawnienia zobowiązania podatkowego i naruszenia procedury dowodowej okazały się bezzasadne.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008 rok. Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej, określającą skarżącemu zobowiązanie podatkowe. Kluczowym elementem sporu było zaliczenie przez skarżącego do kosztów uzyskania przychodów wydatków na zakup usług ogólnobudowlanych od firmy E. Sp. z o.o., które organy uznały za fikcyjne. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów dotyczących przedawnienia zobowiązania podatkowego, niepodjęcie niezbędnych czynności dowodowych oraz odmowę przeprowadzenia dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jarosław Trelka (sprawozdawca), Sędziowie sędzia WSA Cezary Kosterna, sędzia WSA Piotr Przybysz, Protokolant starszy sekretarz sądowy Iwona Mazek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008 r. oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. Dyrektor Izby Skarbowej w W. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w W. z dnia [...] grudnia 2014 r., określającą A. K. (dalej "Skarżący" lub "Strona") zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008 r. w kwocie 41 926 zł.
Z uzasadnienia skarżonej decyzji wynika stanowisko Dyrektora Izby Skarbowej, że termin przedawnienia przedmiotowego zobowiązania Skarżącego upływałby w dniu 31 grudnia 2014 r. W rozpatrywanej sprawie Dyrektor UKS, postanowieniem z dnia 20 października 2014 r., wszczął dochodzenie w sprawie o przestępstwo skarbowe pozostające w związku ze zobowiązaniem. Z tego względu Naczelnik Urzędu Skarbowego w O., pismem z dnia 12 listopada 2014 r., zawiadomił Skarżącego, iż z dniem 20 października 2014 r. uległ zawieszeniu biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008 rok na skutek wystąpienia przesłanki, o której mowa w art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Zawiadomienie to Strona odebrała w dniu 1 grudnia 2014 r.
DIS wskazał, że przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest możliwość zaliczenia przez Stronę do kosztów uzyskania przychodów 2008 r. wydatków w kwocie netto 302 539, 98 zł, poniesionych na zakup usług ogólnobudowlanych od E. Sp. z o.o. w W.. DIS zauważył, że skoro z akt sprawy wynika, że E. Sp. z o.o. nie była faktycznie dostawcą usług budowlanych na rzecz A., A. K. s.c., w której Skarżący był wspólnikiem, to Organ pierwszej instancji nie miał podstaw do uwzględnienia tych wydatków i w konsekwencji zaliczenia w/w kwoty do kosztów uzyskania przychodów Strony.
W ocenie DIS zgromadzone w trakcie prowadzonego postępowania dowody potwierdzają, że zakupione roboty budowlane udokumentowane fakturami, na których jako wystawca widnieje E. Sp. z o. o., zaewidencjonowanymi przez A. s.c., nie miały miejsca, ponieważ nie zostały rzeczywiście wykonane przez uwidoczniony na nich podmiot. Z zeznań W. K. i K. G. - prezesów zarządu E. Sp. z o.o. - wynika, że w 2008 r. spółka ta nie dysponowała własnymi pracownikami, a wszystkie zlecenia miały być wykonane przez podwykonawców, których żaden z prezesów nie potrafił wskazać. Spółka nie posiadała środków trwałych oraz wyposażenia służącego do wykonywania zleceń, a dokumenty źródłowe E. Sp. z o.o., stanowiące najbardziej istotną część dokumentacji finansowo - księgowej spółki, zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Ponadto kontakt z obecnym prezesem zarządu spółki E. jest niemożliwy. Żaden z prezesów w/w spółki nie potrafił wskazać nazw ani innych danych odbiorców usług poza podmiotami, których nazwy znali z wezwań na przesłuchania, wystosowanych w ramach postępowań prowadzonych wobec tych firm.
Ponadto Dyrektor Izby Skarbowej wskazał, że z treści włączonych do akt sprawy dokumentów pochodzących z akt postępowania przeprowadzonego w A. s.c. w zakresie podatku od towarów i usług za okres od stycznia do grudnia 2008 r., wynika, że A. s.c. w deklaracjach VAT-7 złożonych za październik i listopad 2008 r. zawyżył kwoty podatku naliczonego poprzez odliczenie kwot podatku z faktur VAT wystawionych przez E. Sp. z o.o., które dokumentowały fikcyjne usługi. A. s.c. zgodziła się z ustaleniami przedstawionymi w tym zakresie przez organ pierwszej instancji i w dniu 20 marca 2012 r. złożyła do Urzędu Skarbowego w O. deklaracje korygujące, obejmujące w całości stwierdzone nieprawidłowości w zakresie podatku VAT.
DIS wskazał, że wbrew zarzutom odwołania rzekomy wykonawca usług budowlanych, tj. K. G., wprost zeznał, że podpisywał faktury, które były wystawione przez W. K.. Zarówno zeznania K. G., jak i W. K., potwierdzają, że E. Sp. z o.o. do obrotu gospodarczego wprowadzała faktury dokumentujące sprzedaż usług, które nie miały miejsca (E. w ogóle nie posiadała pracowników w zakresie usług budowlanych, a świadkowie nie potrafili wskazać żadnych pracowników obcych), co oznacza, że faktury te nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych.
Ponadto DIS podkreślił, że Strona nie udowodniła w żaden sposób, iż zakwestionowane na podstawie przedmiotowych faktur usługi zostały w ogóle wykonane, oraz że faktycznie uiściła należność za wykonanie usług. DIS podkreślił również, że nikt nie wskazał, kto ewentualnie mógłby być faktycznym wykonawcą robót budowlanych. Nawet Skarżący nie wskazała firmy, od której faktycznie spółka A. s.c. nabyła roboty ogólnobudowlane.
Organ uznał, że same wystawienie faktur, bez udowodnienia, że czynności na nich wskazane rzeczywiście miały miejsce, nie mogą stanowić dowodu zaistnienia zdarzenia gospodarczego, z którego Strona wywodzi skutki prawne polegające na obniżeniu podstawy opodatkowania. W ocenie DIS materiał dowodowy potwierdza, że faktury wystawione przez w/w podmiot, dotyczące sprzedaży usług ogólnobudowlanych, nie dokumentują faktycznej sprzedaży. Tym samym nie potwierdzają rzeczywistego dokonania operacji gospodarczych pomiędzy wskazanymi podmiotami. W sytuacji, w której materiał dowodowy potwierdza, że wystawca faktury nie wykonał opisanej na niej sprzedaży. Tak więc kwota 302 539, 98 zł, wynikająca z faktur wystawionych przez E. Sp. z o.o., na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm., zwanej też dalej "ustawą"), nie stanowi, w odpowiedniej części, wynikającej z udziału Skarżącego w spółce A., kosztów uzyskania przychodów Skarżącego.
DIS zauważył ponadto, że z zeznań złożonych przez J. S., prezesa zarządu C. Sp. z o.o., która miała być dalszym podwykonawcą spółki E., wynika, iż C. Sp. z o.o. nie zatrudniała żadnych pracowników. Pomimo, że J. S. podpisywał protokoły odbiorów prac, nie był przy odbiorze jakichkolwiek zafakturowanych usług. Nie potrafił wskazać imion i nazwisk osób, które miały wykonywać zafakturowane usługi, oraz firm, dla których wynajmowani byli pracownicy. Będąc prezesem spółki C., J. S. podpisywał już wystawione puste faktury lub sam własnoręcznie je wystawiał, opierając się na informacjach uzyskanych od osób trzecich.
W ocenie Organu odwoławczego zebrany materiał dowodowy w niniejszej sprawie, w tym zebrany w czasie toczącego się postępowania w E. Sp. z o.o., jak i w C. Sp. z o.o. oraz w A. s.c. w zakresie podatku od towarów i usług, pozwolił na ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy. Zdaniem DIS materiał dowodowy potwierdza nielegalny proceder wystawiania fikcyjnych faktur przez E. Sp. z o.o. dla A. s.c.
Zdaniem DIS w przedmiotowej sprawie Organ pierwszej instancji przeprowadził wszystkie niezbędne dowody dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, wyjaśnił sprzeczności z nich wynikające i wskazał dowody, na których oparł wydane rozstrzygnięcie. Ponadto włączenie przez Organ pierwszej instancji do materiałów prowadzonego postępowania wobec Strony dokumentów urzędowych w postaci decyzji podatkowych i wyniku kontroli dotyczących kontrahentów A. s.c. (bezpośrednich i pośrednich) stanowiło istotny element prowadzonego postępowania dowodowego. Z treści tych decyzji jednoznacznie wynika, że E. Sp. z o. o. i C. Sp. z o.o. nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej. Dowody zgromadzone w toku postępowań prowadzonych wobec tych spółek oraz spółki A. (w zakresie podatku od towarów i usług za 2008 r.) zostały włączone do akt niniejszego postępowania i zostały ocenione łącznie z tymi, które zgromadzono w toku postępowania w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych prowadzonego wobec wspólników A. s.c., tj. W. S. i Skarżącego.
Ponadto DIS podkreślił, że ani Strona, ani jej pełnomocnik, nie byli zainteresowani, aby uczestniczyć w przesłuchaniach świadków, o które wnosili. Ponadto nie zapoznali się ze zgromadzonym materiałem dowodowym w sprawie. Pomimo złożonego wniosku o przesłuchanie Skarżącego nie stawił się on trzykrotnie na wezwania Organu pierwszej instancji, ani nie złożył żadnych dodatkowych pisemnych wyjaśnień.
Skarżący nie zgodził się z wydaną decyzją i złożył skargę do Sądu. Decyzji zarzucił naruszenie:
- art.70 § 1 w zw. z art. 70 § 6 pkt 1 O.p., polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu, a w konsekwencji uznaniu, iż nie doszło do przedawnienia zobowiązania podatkowego,
- art. 187 § 1 w zw. z art. 122 O.p., poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy;
- art 188 w zw. z art. 121 § 1 i 123 O.p., poprzez odmowę przeprowadzenia dowodów z zeznań m.in. K. G., J. S. oraz R. J. (osoby te miałyby potwierdzić rzeczywiste świadczenie usług przez E.);
- art. 194 § 1 oraz art. 191 w zw. z art. 121 O.p., poprzez uznanie, że decyzje podatkowe wydane wobec innych podatników stanowią dokumenty urzędowe w zakresie stwierdzonych w ich uzasadnieniu ustaleń faktycznych.
Skarżący zakwestionował prawidłowość i skuteczność powiadomienia o wszczęciu postępowania karno – skarbowego oraz podkreślił niekompletność materiału dowodowego. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie i powtórzył swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Ocenie sądu podlega zgodność aktów, w tym kończących postępowanie lub podlegających zaskarżeniu zażaleniem postanowień wydanych w postępowaniu administracyjnym lub egzekucyjnym, z prawem procesowym i materialnym, obowiązującym w dacie wydania postanowienia. Zgodnie natomiast z art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (z zastrzeżeniem nieistotnym dla sprawy).
Skarga analizowana według powyższych kryteriów nie zasługiwała na uwzględnienie.
W kwestii zarzutu przedawnienia zobowiązania Skarżącego należy przypomnieć, że system prawny opiera się na domniemaniu powszechnej znajomości prawa. Zawiadamiając Skarżącego o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia (zawiadomienie z 12 listopada 2014 r.) Naczelnik Urzędu Skarbowego w O. wskazał wymagany przez art. 70c Ordynacji podatkowej przepis, który normuje instytucję zawieszenia biegu terminu przedawnienia, tj. art. 70 § 6 pkt 1 O.p. Ordynacja podatkowa, wraz ze wszystkimi jej nowelizacjami, została opublikowana w Dzienniku Ustaw, toteż Skarżący, o ile nie znał treści tego przepisu, mógł się z nim zapoznać w tym właśnie, oficjalnym publikatorze aktów prawnych w Polsce, pomijając już okoliczność, że treść tego przepisu jest dostępna powszechnie w internecie. Niezależnie od tego, w kwestii zarzutu skargi dotyczącego braku wskazania w samym zawiadomieniu skutku wszczęcia postępowania karno – skarbowego, uznać należy, że wskazanie takie nie jest konieczne dla samego wystąpienia tego skutku (wyrok NSA o sygn. I FSK 691/14), choć w niniejszej sprawie taki skutek wskazano.
Wymaganie przez Skarżącego wskazania w zawiadomieniu o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia sygnatury sprawy karnoskarbowej nie znajduje żadnych podstaw prawnych. Zwrot "...o którym podatnik został zawiadomiony...", zawarty w art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji, oznacza tylko tyle, że o wszczęciu postępowania podatnik powinien być zawiadomiony, a nie, że zawiadomienie musi obejmować sygnaturę sprawy. Zresztą zauważyć trzeba, że wiedza podatnika co do tej sygnatury niczego nie zmieniłaby w jego sytuacji prawnej, skoro przygotowawcze postępowanie karno – skarbowe w fazie in rem i tak toczy się według zasady inkwizycyjności – ewentualny podejrzany w zasadzie nie ma dostępu do akt sprawy i nie wie o jej prowadzeniu (taki dostęp jest możliwy tylko za zgodą prowadzącego postępowanie – art. 156 Kodeksu postępowania karnego w zw. z art. 122 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego skarbowego).
Przesłuchanie K. G. miało już miejsce w dniu 26 stycznia 2012 r. w sprawie dotyczącej zobowiązania spółki A. s.c. w VAT za poszczególne miesiące 2008 r., w której to spółce Skarżący był wspólnikiem. W przesłuchaniu tym wziął udział pełnomocnik tej spółki, ten sam zresztą, który pełnił tę funkcję w niniejszym postępowaniu wobec Skarżącego w zakresie PIT. Do akt sprawy niniejszej włączono także protokoły przesłuchania J. S. oraz protokół przesłuchania K. G., które zostały przeprowadzone w postępowaniu prowadzonym wobec E. Sp. z o.o. Zasady bezpośredniości dowodów nie należy rozumieć w sposób dogmatyczny, absolutny, nie można ignorować faktu, że przesłuchania zawnioskowanych świadków już się odbyły w innym, co prawda, postępowaniu, które jednak miało za przedmiot te same fakty. Przyznać należy, że między przesłuchaniem K. G. w styczniu 2012 r., a wydaniem w niniejszej sprawie decyzji I instancji, rzeczywiście upłynęło prawie 3 lata, ale przecież ze stanowiska spółki A. s.c. (pismo z dnia 19 grudnia 2011 r.) wynikało, iż w ogóle poza jej zainteresowaniem było to, czy spółka E. korzystać będzie z dalszych podwykonawców. Nie wiadomo więc, dlaczego Skarżący w skardze w niniejszej sprawie tak wielkie znaczenie przywiązuje do okoliczności, iż spółka E. mogła swoje prace wykonywać przy wykorzystaniu tych dalszych podwykonawców, tym bardziej, że K. G., W. K. oraz J. S. nigdy nie podali żadnych danych osób, które wykonywać miały prace w imieniu lub na rzecz spółki E.. Nieracjonalne było przypuszczenie, że przesłuchani kolejny raz nagle "przypomną" sobie te dane.
Z akt wynika, że R. J. nie stawił się na przesłuchanie, gdyż wyjechał z Polski. Z kolei jeszcze inna osoba, która według Skarżącego miała dysponować wiedzą co do wykonanych prac budowlanych, tj. M. G., podał w swoim piśmie z dnia 28 sierpnia 2014 r., iż nie zna sytuacji spółki "A." ("...nie wiem o co tam chodzi..."). Zarzut skargi pominięcia istotnych wniosków dowodowych jest więc chybiony, i to nie dlatego głównie, iż przesłuchanie R. J. i M. G. ostatecznie faktycznie mogłoby zostać przeprowadzone, lecz dlatego, że zgromadzone w sprawie dowody jasno i stanowczo potwierdzają wersję Organów, iż faktury spółki E. były puste. Wobec argumentacji skargi wskazać należy na zasadnicze okoliczności potwierdzające tę wersję:
1) Skarżący nie znał nikogo, kto miał wykonywać usługi w imieniu E.. Współpracę z E. jego spółka nawiązała na "...którejś z budów...". Skarżący, ani też drugi ze wspólników A. s.c., nie podali nigdy żadnego nazwiska, adresu lub telefonu osoby, która w imieniu E. wykonywać miała usługi budowlane;
2) Płatność za rzekomo wykonane przez E. prace następować miała w formie gotówkowej, choć łączna wartość płatności sięgała 300 tys. zł!;
3) Ani Skarżący, ani drugi wspólnik (W. S.) nie wiedzieli, czy E. dysponował składami budowlanymi, magazynami, placami. Według relacji Skarżącego i W. S., spółka E. korzystała ze sprzętu A. s.c., choć przecież K. G. podał, że nie wiedział (nie interesował się tym), do kogo należał sprzęt;
4) Sam prezes zarządu spółki E. w okresie marzec 2008 - początek 2009 r., K. G., podał w trakcie przesłuchania z dnia 26 stycznia 2012 r. (k. 757 – 752 akt podatkowych, t. IV), że nie pamiętał, od kogo, za ile i w jakim celu kupił udziały w tej spółce, i że nie miał wykształcenia w zakresie budownictwa ("Z budownictwem nie miałem nic wspólnego"), choć spółka ta miała świadczyć usługi jedynie w zakresie budownictwa ("Przede wszystkim to były budowlane sprawy. To w zasadzie tyle. Nie przypominam sobie co więcej."). Na fundamentalne dla niniejszej sprawy pytania o podwykonawców swojej spółki w roku 2008 oraz o formę płatności świadek ten odpowiedział: "To byli fizyczni pracownicy, którzy wykonywali prace zlecone i to były umowy o dzieło też. Płacone było przeważnie gotówką.", "Nie jestem w stanie przypomnieć sobie tych osób. Tak często zmieniały się te osoby.". Świadek ten nie interesował się, skąd pochodziły narzędzia, przy pomocy których wykonywane miały być prace w S. ("Nie wiem dokładnie, bo ja się tym nie interesowałem.", "Nie wiem czyje były narzędzia."), choć przecież Skarżący podał, że były to narzędzia jego spółki. K. G. nie wiedział, jakiego betonu używano do wykonywanych na odpowiedzialność jego firmy prac, zaś co do używanych narzędzi formułował tylko pewne przypuszczenia ("Pewnie młotami pneumatycznymi, ale osobiście tego nie widziałem."). W końcu nie wiedział w istocie, w jakich okolicznościach zawiązał współpracę ze Spółką Skarżącego A. ("Dokładnie nie pamiętam."), ani jak zakończył swoją działalność w E. ("Trudno mi powiedzieć jak to było."). Jedyna okoliczność, co do której wypowiadał się stanowczo i pewnie, dotyczyła tego, gdzie znajduje się miejscowość S., gdzie miał świadczyć usługi budowlane dla spółki Skarżącego;
5) Równie ogólnikowa i fragmentaryczna była wiedza poprzedniego prezesa zarządu spółki E. w okresie marzec – kwiecień 2008 r., W. K. (k. 747 – 741, t. IV akt podatkowych). Podał on, tak samo, jak K. G., że spółka E. nie zatrudniała pracowników, ale "nie wykluczył", że mogło być zatrudnionych dwóch lub trzech pracowników ("...nie wykluczam, iż 2- 3 osoby mogły być zgłoszone do ZUS-u i zatrudnione w spółce w okresie 2007 – 2008 r. na umowę o pracę. Nie pamiętam nazwisk tych osób..."). Nie pamiętał żadnych danych firm, którym podzlecał wykonywanie robót budowlanych. Wystawiał ponadto faktury, pomimo, że nie zajmował już w tej spółce żadnej funkcji;
6) Gdyby przyjąć tymczasowo wersję, że podwykonawcą spółki E. była spółka C. Sp. z o.o., to przypomnieć należy zeznanie J. S. - prezesa zarządu C. (k. 1055 – 1049, t. V). Otóż podał on, że spółka ta nie zatrudniała żadnych pracowników, koszty, jakie ponosiła (500 zł), związane były tylko z opłaceniem czynszu za lokal siedziby, spółka nie miała żadnego majątku. Najlepiej o działalności tej spółki w roku 2008 świadczy ten fragment zeznania J. S., kiedy referuje on sposób korzystania przez niego z kart płatniczych, bankomatowych i pieczątek spółki, której był - nominalnie - prezesem zarządu. Otóż podał on: "Nie posiadałem kart płatniczych przy sobie, ani pieczątek. Były mi one wydawane w momencie kiedy miały być wypłacone środki z banku lub bankomatu. Nie jestem w stanie podać tożsamości osób które wydawały mi polecenia i było to ok. 10 osób.". Nie potrafił podać ani danych firm, dla których spółka C. świadczyć miała usługi budowlane, ani danych firm, przy pomocy których takie usługi świadczyć miała ona sama. O wiarygodności (niewiarygodności) tego świadka świadczy i to, że w trakcie przesłuchania z dnia 23 listopada 2011 r. zazwyczaj prosił o przytoczenie mu jego własnego zeznania z 18 października 2011 r., i dopiero po przywołaniu odpowiedniego fragmentu poprzedniego zeznania potwierdzał je w swoim późniejszym zeznaniu. Najwyraźniej więc świadek ten sam nie pamiętał wersji, którą zaprezentował niewiele wcześniej w innym przesłuchaniu;
7) Świadkowie przesłuchani na wniosek Skarżącego, tj. pracownicy spółki A. – Z. B., A. P., J. W., nie podali żadnych konkretnych i przekonujących faktów, które pozwoliłyby przyjąć wersję, iż zakwestionowane faktury nie były puste. Otóż pierwszy z tych pracowników wyjaśnił (k. 1170 – 1169, t. V), że pracował w A. tylko do 1 marca 2008 r., i że spółki M., dla której A. s.c. wykonywała usługi, oraz E., nie są mu znane. A. P. (k. 1173 – 1171, t. V) potwierdził co prawda, że na budowie w S. w 2008 r. spotkał kilka razy K. G., który sprawdzał i nadzorował jakieś osoby na budowie, ale nie potrafił odpowiedzieć, czy E. była podwykonawcą A., i czy E. miała podwykonawców. Z kolei ostatnia z tych osób, J. W. (k. 1176 – 1174, t. V), podała, że nie zna firmy E. i nic nie może powiedzieć o osobach przysłanych przez E. na budowę w S..
Z powyższego wynika, że jedynie A. P. potwierdził wykonywanie jakichś prac przez E., ale ogólnikowość i sprzeczność jego zeznania z zeznaniem K. G. każą uznać zeznanie A. P. w tym zakresie za niewiarygodne. Wizyty K. G. na budowie w S. potwierdził też prezes zarządu I. Sp. z o.o., H. T. (k. 943 – 940, t. V), ale wypada zauważyć, że jego zeznanie jest już wewnętrznie sprzeczne. Otóż z jednej strony potwierdza on, że widywał K. G. na budowie, ale jednocześnie nie był w stanie go opisać ("...ale żebym go znał lub mógł opisać, to chyba będzie trudne. Ten facet jest dla mnie obcy więc nie starałem się go zapamiętać."). Nie można więc logicznie twierdzić, że widywało się jakąś osobę w jakimś miejscu, a jednocześnie podawać, że się nie jest w stanie jej rozpoznać;
8) Za zdumiewającą w świetle argumentacji skargi okoliczność uznać należy fakt, że spółka A. s.c., w której Skarżący miał 50% udziałów, nie zakwestionowała ustaleń postępowania w zakresie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2008 r., w którym odmówiono jej prawa do odliczenia podatku naliczonego w fakturach wystawionych przez E. Sp. z o.o. w październiku i listopadzie 2008 r. (A. skorygowała swoje deklaracje za te miesiące – zgodnie z ustaleniami kontrolujących), podczas gdy Skarżący w niniejszym postępowaniu w zakresie innego podatku (PIT) te same faktury uznaje za prawidłowe i potwierdzające rzeczywiste zdarzenia gospodarcze. Nieuchronnie więc powstaje pytanie, dlaczego te same faktury Skarżący ocenia tak diametralnie inaczej w różnych postępowaniach, i kiedy prezentuje wersję prawdziwą, a kiedy fałszywą;
9) Dyrektor Izby Skarbowej trafnie odnotował, że Skarżący był trzykrotnie wzywany do złożenia zeznań jako strona, ale nigdy się na takie przesłuchanie nie stawił. Jeśli nawet przyjąć, że jedno z tych wezwań wystosowano zbyt późno, to przecież inne zostało doręczone w dniu 18 września 2014 r., a wskazywało termin przesłuchania na 29 września 2014 r. Mimo tego Skarżący nie skorzystał z prawa zaprezentowania swojej wersji zdarzeń w trakcie przesłuchania, choć został pouczony, że jego przesłuchanie może się odbyć w miejscu jego pobytu, po telefonicznym uzgodnieniu daty przesłuchania. Skarżący nie zareagował też na ofertę złożenia pisemnych wyjaśnień. Z tego względu za w pełni zasadne uznać należało włączenie do akt sprawy stanowiska Skarżącego z akt sprawy jego spółki w zakresie podatku VAT za poszczególne miesiące 2008 r. Nie można więc zgodzić się ze Skarżącym, że nie dano mu nawet szansy podważenia ustaleń przyjętych w tych decyzjach;
10) Organy nie przywiązywały jakiegoś szczególnego, formalnego znaczenia dowodowego do decyzji wydawanych wobec spółek E. i C.. Decyzje te jedynie dodatkowo potwierdzały ustalenia wynikające głównie z osobowych źródeł dowodowych i z dowodów z dokumentów zaczerpniętych z innych postępowań;
11) Podjęta przez Organy ocena dowodów jest prawidłowa, odpowiada ona kryteriom, jakie w art. 191 Ordynacji podatkowej Ustawodawca nakazuje uwzględniać w ramach swobodnej oceny dowodów (wiedza, logika, doświadczenie życiowe). Taka ocena została przekonująco i w sposób wyczerpujący, zgodny z wymogami art. 210 § 4 Ordynacji podatkowej, zaprezentowana w zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd oddalił skargę. Z akt sprawy wynika bowiem jednoznacznie, że Skarżący bezprawnie zawyżył koszty uzyskania przychodu powołując się przede wszystkim na "puste" faktury E..
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło