III SO/Wa 30/13

PostanowienieWSA w Warszawie2014-03-26

Skład orzekający: Alojzy Skrodzki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wnioskodawca wykazał, że nie jest w stanie ponieść żadnych kosztów postępowania, aby uzyskać prawo pomocy w zakresie całkowitym (zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata)?
Ratio decidendi
Wnioskodawca nie wykazał, że jego sytuacja finansowa uniemożliwia mu poniesienie jakichkolwiek kosztów postępowania. Istnieją rozbieżności w jego oświadczeniach dotyczących wydatków, posiadanych środków i pomocy otrzymywanej od byłej żony i przyjaciół. Brak jest jasnego i spójnego obrazu jego sytuacji finansowej, co uniemożliwia przyznanie prawa pomocy w pełnym zakresie.
Stan faktyczny
T. W. złożył wniosek o przyznanie prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia adwokata, powołując się na trudną sytuację materialną po utracie firmy i pracy. Wnioskodawca twierdził, że jest bezrobotny, nie posiada oszczędności, a jego środki finansowe są zablokowane. Wskazał, że utrzymuje się dzięki doraźnej pomocy byłej żony i przyjaciół. Referendarz sądowy odmówił przyznania prawa pomocy, a wnioskodawca wniósł sprzeciw, przedstawiając dalsze wyjaśnienia i dokumenty dotyczące swojej sytuacji finansowej, blokady rachunków bankowych oraz wydatków.
Rozstrzygnięcie
Postanowiono odmówić przyznania prawa pomocy we wnioskowanym zakresie.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Sędzia WSA Alojzy Skrodzki po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2014 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku T. W. o przyznanie prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia adwokata postanawia odmówić przyznania prawa pomocy we wnioskowanym zakresie T. W. zwrócił się o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata, motywując to trudną sytuacją materialną. Wnioskodawca stracił firmę, pracę i oszczędności całego życia. Obecnie jest bezrobotny bez prawa do zasiłku. Wnioskodawca samodzielnie prowadzi gospodarstwo domowe. Z powodu braku środków nie partycypuje w kosztach czynszu. Nie jest też w stanie łożyć na utrzymanie dwójki dzieci. Wnioskodawca nie posiada żadnego majątku. Środki finansowe, którymi dysponował zostały zablokowane na rachunkach bankowych do czasu zakończenia postępowania karnego. Wykonując wezwania referendarza sądowego wnioskodawca wyjaśnił, że zawiesił działalność gospodarczą do 31 lipca 2014 r. Z powodu braku dochodu wnioskodawca nie generuje kosztów stałych, które mógłby oszacować. Nie zaspokaja tym samym w sposób racjonalny swoich potrzeb życiowych. Lokal, w którym zamieszkuje jest przedmiotem umowy najmu z W.. Ze względu na brak dochodu wnioskodawca nie partycypuje w kosztach czynszu. Nie posiada nieruchomości, ani innych rachunków bankowych poza zablokowanymi. W 2012 r. wnioskodawca zbył miejsce parkingowe za cenę 20.000 zł. Przedstawił zeznanie podatkowe, decyzję uznającą go za osobę bezrobotną, wyciąg z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, kopie dokumentów świadczące o blokadzie towarów i środków finansowych będących w posiadaniu wnioskodawcy. Wnioskodawca wyjaśnił także, iż nie zaciąga zobowiązań finansowych. Pomagają mu przyjaciele. Mieszkanie, w którym mieszka dzieli z byłą żoną i to ona opłaca zobowiązania czynszowe. Wysokość środków zgromadzonych na rachunkach bankowych jest określona kwotowo w dokumentach dołączonych do wniosku. Kwota uzyskana ze sprzedaży miejsca parkingowego została wydatkowana w całości na bieżące potrzeby życiowe. Postanowieniem z 13 stycznia 2014 r. referendarz sądowy odmówił przyznania wnioskodawcy prawa pomocy w żądanym zakresie. W sprzeciwie od tego postanowienia wnioskodawca wskazał, że otrzymana przez niego pomoc nie jest stała, ale doraźna i trwa od ok. 1 sierpnia 2012 r. kiedy to zawiesił on działalność gospodarczą. Pomoc ta sprowadza się do możliwości zamieszkiwania w mieszkaniu byłej żony, która opłaca zobowiązania czynszowe. Natomiast poniesione w latach 2012-2013 wydatki na jedzenie i ubranie wynoszące 250-300 zł miesięcznie wnioskodawca pokrył z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży w 2012 r. miejsca postojowego za cenę 20.000 zł. Łącznie wydał na ten cel 7.200 zł. Pozostałą kwotę wydatkował na obsługę zapewnianą przez adwokata w innych sprawach oraz w postępowaniu odwoławczym w niniejszej sprawie. Z uwagi na wyczerpanie tych środków w 2013 r. wnioskodawca musiał zrezygnować z usług adwokata. Dalej wnioskodawca powołał się na trudności ze znalezieniem pracy, na co wpływ mają takie czynniki jak jego wiek, toczące się przeciwko niemu postępowanie karne w K., konieczność stawiennictwa na przesłuchaniach i rozprawach. Podkreślił, że urząd pracy, w którym zarejestrował się we wrześniu 2013 r. nie był w stanie zaproponować mu żadnego zatrudnienia. Poza tym mało prawdopodobne jest aby zaproponowano mu pracę za kwotę 108.000 zł, w sytuacji gdy minimalne wynagrodzenie wynosi nieco ponad 1.200 zł. Wnioskodawca podniósł ponadto, że jego rachunki bankowe są zablokowane, co uniemożliwia jakiekolwiek z nich korzystanie. Nie mogą być one ani zamknięte ani zlikwidowane. Nie mogą również odbywać się na nich jakiekolwiek operacje. Wnioskodawca wyjaśnił także obszernie okoliczności, w jakich korzystał w postępowaniu podatkowym z profesjonalnej pomocy pełnomocnika. Do sprzeciwu dołączył zawiadomienia o zajęciu rachunków bankowych. W uzupełnieniu sprzeciwu wnioskodawca przesłał wyciągi bankowe. Dodał, że z powodu blokady rachunków nie dokonywał na nich - w ciągu ostatnich 5 lat - żadnych operacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Na wstępie należy zauważyć, że spór w niniejszej sprawie dotyczy m. in. odliczenia przez wnioskodawcę w 2008 r. podatku naliczonego wynikającego z faktur, na których jako przedmiot transakcji wskazano karty telefoniczne, a które to faktury nie odzwierciedlały rzeczywistego przebiegu transakcji handlowych, gdyż transakcje takie nie miały miejsca. W sprawie tej chodzi zatem o odliczenie podatku z fikcyjnych, tj. niedokumentujących faktycznych dostaw towarów, faktur. Wartość przedmiotu zaskarżenia wynosi 14.643.063 zł. Wnioskodawca ubiega się o przyznanie prawa pomocy w zakresie całkowitym obejmującym zwolnienie od kosztów sądowych w sprawie oraz ustanowienie adwokata. Dla pozytywnego w tej kwestii rozstrzygnięcia konieczne jest spełnienie przesłanki, o jakiej mowa w art. 246 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej powoływanej jako: "P.p.s.a.". Zgodnie z tym przepisem Sąd przyznaje prawo pomocy osobie fizycznej w zakresie całkowitym - gdy osoba ta wykaże, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że udzielenie stronie prawa pomocy jest formą dofinansowania jej z budżetu państwa i powinno mieć miejsce tylko w sytuacjach, w których zdobycie środków na koszty postępowania jest rzeczywiście niemożliwe. Opłaty sądowe należy zaliczyć do danin publicznych, a zatem zwolnienie z tego rodzaju opłat stanowi odstępstwo od konstytucyjnego obowiązku ich powszechnego i równego ponoszenia, co wynika z art. 84 Konstytucji RP. Dlatego też zastosowanie tego wyjątku odnosi się do szczególnych sytuacji, gdy istnieją uzasadnione powody do przerzucenia ciężaru tych wydatków na współobywateli. Z tych bowiem środków pochodzą dochody budżetu państwa, z których pokrywa się koszty postępowania w razie zwolnienia strony z obowiązku ich ponoszenia. Strona występująca na drogę postępowania sądowego powinna mieć świadomość obowiązku ponoszenia tych kosztów i wnosząc o zwolnienie z tego obowiązku uprawdopodobnić w sposób wiarygodny i rzetelny, że zachodzą przesłanki do uwzględnienia wniosku. Obliguje ją do tego przepis art. 246 § 1 pkt 1 P.p.s.a. Z zawartego w tym przepisie określenia "gdy wykaże" wynika bowiem, że to strona ma przekonać Sąd, iż znajduje się w sytuacji, która uniemożliwia poniesienie jej jakichkolwiek kosztów postępowania (zob. postanowienie NSA z 26 lutego 2013 r., I FZ 27/13). W ocenie Sądu w niniejszej sprawie wnioskodawca nie wykazał – jak wymaga tego powyższy przepis – że jego sytuacja świadczy o spełnieniu przesłanek do przyznania prawa pomocy. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że konsekwentnie stara się on przekonać, że od 1 sierpnia 2012 r. utrzymuje się dzięki doraźnej pomocy byłej żony, która to pomoc sprowadza się do możliwości zamieszkiwania w jej mieszkaniu. W piśmie z 18 grudnia 2013 r. wnioskodawca powołał się nadto na pomoc udzielaną przez przyjaciół, przy czym nie nadesłał ani oświadczeń tych osób, potwierdzających ten fakt, ani też nie wskazał charakteru tej pomocy. Dalej wnioskodawca stara się wykazać (posiłkując się danymi GUS), że wydatki na "skromne życie" (w głównej mierze na jedzenie) wynoszą ok. 300 zł miesięcznie. Jak wyjaśnił wydatki te pokrył z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży miejsca postojowego. Z jego wyliczeń ("iloczyn kwoty 300 zł miesięcznie i 24 miesięcy...") wynika, że częścią tych środków w dalszym ciągu dysponuje. Miejsce to sprzedał bowiem w sierpniu 2012 r., a zatem okres wspomnianych 24 miesięcy upłynie w sierpniu 2014 r. Tymczasem wyliczenia te pozostają w sprzeczności z wcześniejszymi oświadczeniami wnioskodawcy. Wielokrotnie akcentował mianowicie brak jakichkolwiek środków czy też oszczędności. I tak w formularzu PPF znalazły się stwierdzenia typu: "z powodu braku środków", "nie dysponuję oszczędnościami"; w piśmie z 9 grudnia 2013 r.: "jestem osobą bezrobotną bez dochodu", "z uwagi na brak dochodu"; w piśmie z 18 grudnia 2013 r.: "z powodu braku środków". Co ciekawe zapytany o to, czy dysponuje kwotą uzyskaną ze sprzedaży miejsca parkingowego (zob. wezwanie z 17 grudnia 2013 r.), wnioskodawca wyjaśnił, że została ona wydatkowana na jego bieżące potrzeby życiowe w całości (zob. pismo z 18 grudnia 2013 r.). Ciekawe jest też to, że we wcześniejszych swoich oświadczeniach nie wspomniał o ponoszeniu wydatków na jedzenie i ubranie. Przeciwnie wezwany do wskazania wysokości bieżących wydatków wnioskodawca stwierdził, że nie generuje kosztów stałych, które mógłby oszacować. Nie zaspokaja tym samym w sposób racjonalny swoich potrzeb życiowych. Powyższe okoliczności wspierają konstatację, że faktyczna sytuacja finansowa wnioskodawcy pozostaje niewyjaśniona. Dziwić musi także to, że mimo trudnej - jak podnosi – sytuacji i trudności ze znalezieniem pracy i wynikającej z tego faktu niemożności łożenia na dwoje dzieci, w tym [...] córkę, wnioskodawca nie podjął próby wznowienia zawieszonej w sierpniu 2012 r. działalności gospodarczej. Zwłaszcza, że nie przedstawił żadnych dokumentów, z których wynikałoby, iż zawieszenie to nastąpiło z powodu złej sytuacji finansowej firmy. Przeciwnie treść sprzeciwu sugeruje, że podyktowane to było zapadłym w toku postępowania podatkowego rozstrzygnięciem. Wnioskodawca wskazał bowiem, że rozstrzygnięcie to dla niego jako przedsiębiorcy, który zawiesił działalność gospodarczą decyduje o jego dalszym istnieniu ekonomicznym. Jeżeli decyzja organu podatkowego uprawomocni się wówczas nigdy już nie odzyska płynności finansowej i nie będzie w stanie podnieść się z zapaści ekonomicznej. Nie sposób nie zauważyć, że w okresie poprzedzającym zawieszenie działalności gospodarczej wartość osiąganego z niej obrotu była znaczna. Z akt administracyjnych wynika mianowicie, że w 2008 r. sprzedaż sięgała wielomilionowych kwot. Na podobnym poziomie kształtowały się zakupy. Jeszcze w 2012 r. przychody wyniosły 80.305,02 zł, zaś koszty ich uzyskania 81.517,88 zł. O rozmiarach prowadzonej działalności gospodarczej świadczą także przedłożone przez wnioskodawcę dokumenty dotyczące blokady towarów i środków finansowych będących w jego posiadaniu. W świetle tych danych dość niewiarygodnie brzmią twierdzenia wnioskodawcy o pozostawaniu od prawie 2 lat bez pracy i egzystowaniu, dzięki - jak wskazał uzasadnionej współczuciem i sentymentem – pomocy byłej żony i skromnym środkom uzyskanym ze sprzedaży miejsca postojowego. Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że pełen obraz możliwości finansowych i majątkowych wnioskodawcy nie został ujawniony w sposób pozwalający na stwierdzenie, iż nie jest on w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania. Rozstrzygnięcie o udzieleniu stronie uprawnienia procesowego w postaci przejęcia przez Skarb Państwa finansowania jej udziału w sprawie, może bowiem zapaść jedynie na podstawie klarownie i zgodnie z prawdą przedstawionego przez nią oraz wewnętrznie spójnego stanu faktycznego. Sytuacja bowiem, w której zachodzą rozbieżności pomiędzy poszczególnymi dokumentami lub oświadczeniami, prowadzi do niemożności ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego, a w konsekwencji do niewykazania przez stronę, że nie jest w stanie ponieść kosztów postępowania, co w następstwie prowadzić musi do odmowy przyznania prawa pomocy. Ubocznie jedynie należy zauważyć, że do wypowiedzenia pełnomocnictwa adwokatowi M. G. doszło [...] maja 2013 r., a nie jak wnioskodawca wskazał w sprzeciwie 17 marca 2013 r. Poza tym wbrew jego twierdzeniom relacja łącząca go z adwokatem A.K. nie ograniczała się tylko do jej zapoznania w 2010 r. Jak bowiem wynika z akt administracyjnych w toku postępowania odwoławczego wnioskodawca udzielił jej pełnomocnictwa z uwagi – jak to określił – planowany wyjazd. Z tych przyczyn uznać należało, że wnioskodawca nie wykazał, iż jego wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie pełnomocnika zasługuje na uwzględnienie. W tej sytuacji na podstawie art. 246 § 1 pkt 1 P.p.s.a. postanowiono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło