IV SA/Wa 1122/15
WyrokWSA w Warszawie2015-07-15
Skład orzekający: Anna Szymańska, Aneta Dąbrowska, Piotr Korzeniowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uszkodzony pojazd, którego naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona i którego poprzedni właściciel pozbył się go za cenę znacznie niższą od wartości rynkowej, może zostać uznany za odpad w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach i rozporządzenia w sprawie międzynarodowego przemieszczania odpadów?Ratio decidendi
Sąd uznał, że uszkodzony pojazd, którego naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona, a poprzedni właściciel pozbył się go za cenę znacznie niższą od wartości rynkowej, może zostać uznany za odpad. W związku z tym, międzynarodowe przemieszczenie takiego pojazdu bez zastosowania odpowiednich procedur stanowi nielegalne przemieszczanie odpadów, a odbiorca jest odpowiedzialny za jego zagospodarowanie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Ł. S. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ), które zobowiązywało go do zagospodarowania uszkodzonego pojazdu marki Audi Q5, uznanego za odpad. Ł. S. zakwestionował tę klasyfikację, twierdząc, że pojazd nadaje się do naprawy i nie jest odpadem. GIOŚ uznał pojazd za odpad ze względu na jego stan techniczny, ekonomiczną nieuzasadnioną naprawę oraz fakt, że poprzedni właściciel pozbył się go za cenę znacznie poniżej jego wartości rynkowej, co stanowiło 'pozbycie się' w rozumieniu ustawy o odpadach. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego oraz błędne uznanie pojazdu za odpad i 'pozbycie się' go.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anna Szymańska, sędzia WSA Aneta Dąbrowska, sędzia WSA Piotr Korzeniowski (spr.), Protokolant ref. staż. Paweł Smulski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lipca 2015 r. sprawy ze skargi Ł. S. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie wezwania do zagospodarowania odpadu oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia jest postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (dalej: GIOŚ) znak: [...] z [...] października 2014 r. wydane na podstawie art. 144, art. 138 § 1 pkt 2, art. 127 § 3 w związku z art. 5 § 2 pkt 4 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm., dalej: k.p.a.) i w związku z art. 3a ustawy z 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 686), art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz. U. nr 124, poz. 859 ze zm., dalej: u.m.p.o.), w związku z art. 24 ust. 3 lit. a i art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. UE L 190 z 12 lipca 2006 r., s. 1, dalej: rozporządzenie (WE) Nr 1013/2006), art. 18 ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1162), wydane po rozpatrzeniu zażalenia Ł. S. (dalej: strona, skarżący), na postanowienie GIOŚ znak: [...], z dnia [...] sierpnia 2014 r., zobowiązujące Ł. S., do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia otrzymania postanowienia
W postanowieniu z dnia [...] października 2014 GIOŚ:
1. Uchylił postanowienie GIOŚ, znak: [...], z dnia [...] sierpnia 2014 r., zobowiązujące Ł. S., do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia otrzymania postanowienia - w pkt 3 ww. postanowienia, tj. w części dotyczącej terminu jego wykonania;
2. Utrzymał w mocy postanowienie GIOŚ, znak: [...], z dnia [...] sierpnia 2014 r. w pozostałym zakresie;
3. Określił termin wykonania niniejszego postanowienia jako nie dłuższy niż 30 dni od daty doręczenia postanowienia.
Stan sprawy przestawiał się następująco.
W dniu 11 czerwca 2014 r. Ł. S., zgłosił do procedury dopuszczenia do obrotu, w Oddziale Celnym w S., towar w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...]. W wyniku czynności kontrolnych i analizy załączonych do deklaracji dokumentów zaistniało podejrzenie, że przedmiotowy pojazd może stanowić odpad, zgodnie z definicją zawartą w art. 3 ust 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 ze zm., dalej: u.o.).
W związku z powyższym, Naczelnik Urzędu Celnego w S. w piśmie z dnia 25 czerwca 2014 r., znak: [...], na podstawie art. 27 ust. 2 u.m.p.o., zawiadomił GIOŚ o nielegalnym międzynarodowym przemieszczaniu odpadu. Do ww. pisma dołączono następujące dokumenty: kopię dokumentu Salvage Certificate nr [...], kopię umowy kupna-sprzedaży z dnia [...] marca 2014 r., kopię opinii technicznej nr [...] z dnia [...] maja 2014 r., kopię opinii [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] czerwca 2014 r., kopię protokołu z dnia [...] czerwca 2014 r., nr [...], zatrzymania na okoliczność wstrzymania zwolnienia wyrobu do procedury.
Po dokonaniu analizy ww. materiału dowodowego, w dniu 30 czerwca 2014 r. GIOŚ wszczął z urzędu postępowanie administracyjne, znak: [...], w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez Ł. S., będącego odbiorcą odpadu, odpowiedzialnym za jego nielegalne międzynarodowe przemieszczenie z terytorium USA na terytorium Polski. W odpowiedzi na powyższe w piśmie z dnia 8 lipca 2014 r., strona nadesłała wyjaśnienia, w których poinformowano, że niezrozumiałe jest dla niej uznanie ww. pojazdu za odpad, z uwagi na fakt, iż taka klasyfikacja została oparta jedynie na podstawie informacji "Total loss" zawartej przez towarzystwo ubezpieczeniowe, w dokumencie Salvage Certificate nr [...] oraz na podstawie opinii technicznej pojazdu sporządzonej jedynie w oparciu o pobieżne oględziny zewnętrzne, bez pomiarów geometrycznych pojazdu. Strona ponadto poinformowała, że zwróciła się w dniu 2 lipca 2014 r. z wnioskiem do Naczelnika Urzędu Celnego w S. o wydanie zgody na przeprowadzenie badań punktów geometrycznych płyty podłogowej z wykazaniem technicznych możliwości odbudowy pojazdu i zgodnie z informacją strony taka zgoda została udzielona. Ponadto Ł. S. zwrócił się do "zakładu samochodowego" z wnioskiem o sporządzenie kosztorysu kompleksowej naprawy przedmiotowego pojazdu wraz z zobowiązaniem się do jego naprawy, który zgodnie z twierdzeniem strony, miał zostać przekazany GIOŚ natychmiast po uzyskaniu go przez stronę. Ł. S. wniósł także o zawieszenie postępowania administracyjnego.
GIOŚ w postanowieniu z dnia [...] lipca 2014 r., znak: [...], odmówił zawieszenia niniejszego postępowania administracyjnego. Uzasadniając ww. postanowienie organ przytoczył przepis zawarty w art. 98 § 1 k.p.a. GIOŚ po analizie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym podniesionych przez stronę w ww. piśmie argumentów w kwestii uznania przedmiotowego pojazdu za odpad, w postanowieniu z dnia [...] sierpnia 2014 r., znak: [...], wezwał stronę postępowania do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od daty otrzymania postanowienia. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ przytoczył okoliczności, które dowodzą, że przedmiotowy uszkodzony pojazd stanowi odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Ponadto organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 2 pkt 35a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, międzynarodowe przemieszczenie przedmiotowego odpadu jest przemieszczeniem nielegalnym.
Strona wniosła w terminie zażalenie na przedmiotowe postanowienie. W zażaleniu podniesiono, że adnotacja "Total loss", umieszczona w dokumencie Salvage Certificate nr [...], nie dyskwalifikuje pojazdu z możliwości jego dalszej eksploatacji. Ł. S. podkreślił również, że wyliczenia sporządzone przez rzeczoznawcę w opinii technicznej z dnia [...] maja 2014 r., nr [...], nie mają zastosowania w realiach panujących na rynku napraw samochodowych. Strona stwierdziła, że kalkulacja naprawy przeprowadzonej w Autoryzowanej Stacji Obsługi (dalej: ASO) oraz kalkulacja naprawy warsztatowej różnią się od siebie aż o 100%. Ponadto Ł. S. wskazał, że faktyczne koszty naprawy przeprowadzonej w dowolnym warsztacie samochodowym są znacznie niższe niż wynika to z kalkulacji. Strona nie zgodziła się również z treścią zaskarżonego postanowienia w zakresie interpretacji zapisów zawartych w ww. dokumencie Salvage Certificate nr [...] (zgodnie z tłumaczeniem sporządzonym przez tłumacza przysięgłego I. S. w dniu 23 lipca 2014 r., "Świadectwo Pojazdu Powypadkowego"). Według strony, przedmiotowy pojazd był użytkowany przez P. T., a następnie stał się on własnością firmy A. jako pojazd uszkodzony. Kolejno, ww. pojazd został zakupiony przez A. E. (na zlecenie strony) i odsprzedany stronie, a więc jak twierdzi Ł. S., pojazd został zakupiony przez niego bezpośrednio od firmy A.. Do zażalenia Ł. S. dołączył opinię z dnia [...] września 2014 r., nr [...], sporządzoną przez rzeczoznawcę samochodowego A. M., z której wynika, że konstrukcja nośna nadwozia nie uległa uszkodzeniu w sposób zagrażający stabilności pojazdu po naprawie oraz naprawa przedmiotowego pojazdu jest technicznie i ekonomicznie uzasadniona, ponieważ koszt naprawy nie przekroczy 70 % wartości rynkowej pojazdu w stanie nieuszkodzonym. Strona dołączyła również do ww. zażalenia kalkulację naprawy przedmiotowego pojazdu, wraz z pisemnym zobowiązaniem J. P. do przeprowadzenia niezbędnych napraw za kwotę 115.000 zł.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia GIOŚ podniósł, że organ I instancji, uzasadniając swoje postanowienie, nie opierał się na zapisie zawartym w ww. Świadectwie Pojazdu Powypadkowego "Total loss", który oznacza, że ubezpieczyciel orzekł wobec pojazdu szkodę całkowitą. GIOŚ dokonując analizy przedstawionych opinii rzeczoznawców wskazał również, że rzeczoznawca samochodowy inż. I. S., w opinii technicznej z dnia [...] maja 2014 r., nr [...], stwierdził, że naprawa przedmiotowego pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona, gdyż koszt naprawy przekracza wartość rynkową pojazdu. Ponadto rzeczoznawca określił ubytek wartości ww. pojazdu w stanie uszkodzonym, w porównaniu z wartością takiego samego pojazdu w stanie jak przed powstaniem szkody, na około 87%. Rzeczoznawca stwierdził również konieczność wymiany 120 części i elementów pojazdu w tym takich jak: nadkola, wzmocnienie przednie, lewa i prawa podłużnica, dach, lewy i prawy słupek przedni. Rzeczoznawca inż. I. S. określił również procentowy stopień zniszczenia poszczególnych zespołów pojazdu na: 1) nadwozie z wyposażeniem - ok. 54 %; 2) silnik z wyposażeniem - ok. 91 %; 3) skrzynia biegów - układ przeniesienia napędu - 99 %; 4) zawieszenie - rama - ok. 16%; 5) układ kierowniczy i hamulcowy - ok. 77 %. Rzeczoznawca wycenił przedmiotowy pojazd w stanie nieuszkodzonym na kwotę 167.700 zł, natomiast koszt naprawy uzależniony od miejsca przeprowadzenia napraw oszacował na kwotę ok. 176.000 zł w warunkach warsztatowych oraz ok. 343.000 zł w ASO. W kontekście powyższego wskazano, że koszt naprawy ww. pojazdu w warsztacie przekracza wartość tego pojazdu w stanie nieuszkodzonym o ok. 8.000 zł, natomiast koszt naprawy przeprowadzonej w ASO ponad dwukrotnie przekracza wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym.
Strona w ww. zażaleniu przedstawiła kalkulację naprawy ww. pojazdu z dnia [...] lipca 2014 r., sporządzoną przez J. P. oraz opinię nr [...], z dnia [...] września 2014 r., sporządzoną przez rzeczoznawcę samochodowego A. M., której celem było stwierdzenie czy naprawa przedmiotowego pojazdu jest ekonomicznie opłacalna oraz czy po przeprowadzonej naprawie pojazd będzie zagrażał bezpieczeństwu w ruchu drogowym. J. P. w ww. kalkulacji naprawy pojazdu zobowiązał się do przeprowadzenia naprawy przedmiotowego pojazdu za kwotę 115.000 zł. Zdaniem strony, zgodnie z ww. opinią nr [...], spadek wartości przedmiotowego pojazdu wynosi 69 %, a nie jak ustalił Urząd Celny w S. 87%. Strona powołała się na porównanie kosztu naprawy pojazdu (koszt naprawy: 115.741,84 zł zgodnie z ww. kalkulacją naprawy sporządzoną przez J. P.) z wyliczoną wartością rynkową pojazdu (wartość rynkowa: 167.700 zł, kwota ta została określona w ww. opinii rzeczoznawcy inż. I. S., przyjęta również do ww. kalkulacji naprawy J. P.). Strona podkreśliła, że opinia A. M. z dnia [...] września 2014 r. nie zawiera ani wyliczenia kwoty wartości pojazdu (kwotę zaczerpnięto z opinii inż. I. S. z dnia [...] maja 2014 r.), ani szacowanej kwoty naprawy pojazdu (zaczerpnięto z kalkulacji naprawy sporządzonej przez J. P.). A. M. nie przeprowadził również oceny stanu technicznego pojazdu, która pozwoliłaby na ocenę uszkodzeń oraz przeprowadzenie własnych wyliczeń dotyczących wyceny pojazdu i kosztorysu jego naprawy.
Strona wskazała również, że z opinii rzeczoznawcy A. M. z dnia [...] września 2014 r., wynika, że "konstrukcja nośna nadwozia nie uległa uszkodzeniu w sposób zagrażający stabilności pojazdu po naprawie".
W uzasadnieniu postanowienia z [...] października 2014 r. GIOŚ podkreślił, że ww. rzeczoznawca nie przeprowadził własnej oceny stopnia uszkodzenia oraz zakresu uszkodzenia przedmiotowego pojazdu. A. M. stwierdził w ww. opinii, że z ujętych części zamiennych w kalkulacji naprawy wynika, że przedmiotowy samochód został uszkodzony w zakresie elementów wymiennych, które nie mają wpływu na poważne uszkodzenie i zmianę właściwości jezdnych przedmiotowego samochodu. GIOŚ uznał, także że rzeczoznawca samochodowy A. M. polegał wyłącznie na szacunkach firmy naprawczej Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe J. P. (dalej: P.U.H. J. P.). Odnosząc się do argumentu strony, że nabyła przedmiotowy pojazd "praktycznie" bezpośrednio od firmy A., GIOŚ przyznał rację stronie, iż faktycznie P. T. (pierwotny właściciel pojazdu) użytkował pojazd zgodnie z przeznaczeniem, a następnie pojazd ten stał się własnością firmy A. jako pojazd uszkodzony. GIOŚ podkreślił, że zanim ww. pojazd stał się własnością firmy A., uległ on uszkodzeniom w wyniku wypadku oraz orzeczono wobec niego "szkodą całkowitą". Firma A. nie dokonała napraw pojazdu niezbędnych do jego dalszego użytkowania i prawdopodobnie dokonała dalszej odsprzedaży na rzecz A. E. Według GIOŚ, praktycznie ostatecznej sprzedaży przedmiotowego pojazdu dokonał A. E. na podstawie umowy kupna-sprzedaży pojazdu z dnia [...] marca 2014 r. GIOŚ wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na fakt, że ww. pojazd zgodnie z umową kupna-sprzedaży został sprzedany za kwotę 3.000 dolarów amerykańskich (zgodnie ze średnim kursem NBP z dnia 26 marca 2014 r. odpowiada to kwocie ok. 9.095 zł).
Rzeczoznawca samochodowy inż. I. S., w opinii z dnia [...] maja 2014 r., określił wartość przedmiotowego pojazdu w stanie uszkodzonym na kwotę 22. 300 zł. GIOŚ podniósł, że ostatni właściciel pojazdu, tj. A. E., dokonał sprzedaży pojazdu w stanie uszkodzonym znacznie poniżej jego faktycznej wartości. W ocenie organu, biorąc pod uwagę całkowity koszt naprawy omawianego pojazdu, oszacowany przez rzeczoznawcę samochodowego inż. I. S., to jako pojazd w dacie sprzedaży posiadał on wartość ujemną.
Wartość handlowa, przełożona na cenę, za którą A .E. zbył przedmiotowy pojazd na rzecz strony de facto odpowiada pozostałości z ww. pojazdu i ewentualnie dotyczy części zamiennych nadających się do powtórnego użycia, a które można by pozyskać w wyniku demontażu ww. pojazdu. GIOŚ powołując się na Wytyczne Korespondentów nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów uznał, z uwagi na rozległość uszkodzeń jakie posiada przedmiotowy pojazd, nie można stwierdzić, że naprawa ww. pojazdu odpowiada drobnym naprawom. Powyższe wynika zarówno z opinii inż. I. S. z dnia [...] maja 2014 r., jak i z kalkulacji naprawy z dnia 22 lipca 2014 r. sporządzonej przez J. P.. Taki stan rzeczy jest jedną z przesłanek przemawiającą za uznaniem pojazdu za odpad. W ocenie GIOŚ, organ I instancji, w zaskarżonym postanowieniu, prawidłowo zatem wykazał, że A .E. oraz pozostali poprzedni właściciele, nie naprawiając pojazdu i nie użytkując go zgodnie z przeznaczeniem, a wreszcie sprzedając przedmiotowy pojazd znacznie poniżej jego wartości, pozbył się go na rzecz strony. Według GIOŚ, powyższe jednoznacznie stanowiło "pozbycie się" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Organ powołał się także na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczące przesłanek definicji pojęcia "odpady". W ocenie organu II instancji, zarzut niesłusznego uznania przedmiotu objętego postępowaniem za odpad nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem GIOŚ, z uwagi na fakt, że przedmiotowy pojazd wyposażony jest w jednostkę napędową zawierającą płyny eksploatacyjne oraz inne niebezpieczne elementy, nadające mu właściwości niebezpieczne, to zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206) należy go zaklasyfikować do odpadu o kodzie 16 01 04* "zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy". Odpady sklasyfikowane pod kodem 16 01 04* nie zostały sklasyfikowane pod żadnym kodem w załącznikach III, HIB, IV lub IVA do rozporządzenia WE Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów. Zasady międzynarodowego przemieszczania odpadów określa rozporządzenie (WE) Nr 1013/2006. Według GIOŚ, w związku z faktem, że odpad w postaci przedmiotowego pojazdu został sprowadzony na terytorium Polski bez zastosowania ww. procedury, przemieszczenie to nosi znamiona przemieszczenia nielegalnego. Jak wynika z załączonego do dokumentacji dokumentu nr [...], tj. zgłoszenia przywozu pojazdu z [...] do Polski, odbiorcą przedmiotowego odpadu jest Ł. S.
Zdaniem GIOŚ, powyższe jednoznacznie wskazuje, że skarżący jest podmiotem odpowiedzialnym za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu w postaci pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], wobec czego organ I instancji prawidłowo oparł zaskarżone postanowienie na przepisach art. 25 ust, 1 pkt 2 u.m.p.o. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia GIOŚ wskazał, że organ I instancji słusznie zobowiązał stronę postępowania do zagospodarowania sprowadzonego nielegalnie odpadu w sposób określony w przepisach. GIOŚ, nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonego postanowienia w części dotyczącej zobowiązania strony do oddania odpadu w postaci przedmiotowego pojazdu do uprawnionego odbiorcy. Wobec takich okoliczności, że w ww. postanowieniu organ zobowiązał stronę do jego wykonania w terminie nie dłuższym niż 30 dni od daty jego doręczenia, a rozpatrzenie zażalenia na ww. postanowienie nastąpiło po upływie przedmiotowego terminu, utrzymanie zażalonego postanowienia w mocy także w zakresie ww. terminu, skutkowałoby jego niewykonalnością. Według GIOŚ, z tej przyczyny zażalone postanowienie należało uchylić w części dotyczącej terminu jego wykonania.
Ł. S. zaskarżył ww. postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił, że ww. postanowienie zostało wydane z naruszeniem:
art. 77 §1 i 84 §1 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w związku z rozbieżnymi twierdzeniami zawartymi w opiniach prywatnych, znajdujących się w aktach sprawy;
art. 77 §1 k.p.a., poprzez uznanie, że w niniejszej sprawie doszło do "pozbycia się" przedmiotowego pojazdu;
art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o, poprzez uznanie przedmiotowego pojazdu za odpad oraz, że doszło do pozbycia się przedmiotowego pojazdu w rozumieniu tego przepisu.
Według skarżącego, organ powinien, w celu pełnego i rzetelnego ustalenia stanu faktycznego przeprowadzić dowód z opinii biegłego na okoliczność możliwości przywrócenia pojazdu do stanu umożliwiającego dopuszczenie go do ruchu (technicznej i ekonomicznej możliwości odbudowy samochodu do stanu używalności).
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że organ nie posługiwał się opinią sporządzona w tym celu na potrzeby postępowania, a wykorzystał dwie opinie prywatne, w tym jedną złożoną w zupełnie innym postępowaniu. Opinie te w zakresie wniosków były ze sobą w znacznej mierze sprzeczne, co uzasadniało powołanie w tym zakresie biegłego w celu usunięcia wynikających z tego wątpliwości. Według skarżącego, organ wziął na siebie ciężar rozstrzygnięć w zakresie wiedzy specjalistycznej z zakresu budowy, wyceny i naprawy pojazdów mechanicznych, co wobec sprzecznych z treścią decyzji wniosków z opinii biegłego A. M. oraz kalkulacji naprawy z P.U.H. J. P. jest nieprawidłowe. W skardze podniesiono, że organ podważając wielokrotnie opinię A. M. nie odnosi jej w żadnej mierze do zgromadzonego przez siebie w sprawie materiału dowodowego - ale do własnej wiedzy w tym zakresie oraz posiłkuje się opinią inż. I. S. W ocenie skarżącego, stwarza to wątpliwości, czy ustalenia organu w tym zakresie są prawidłowe. Powyższe uchybienia i samodzielne rozstrzyganie przez organ o faktach wymagających wiedzy specjalistycznej doprowadziło w ocenie skarżącego, do błędów w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. Według skarżącego, organ nie starając się o chociażby uzupełniające opinie biegłych w sprawie, dowolnie zinterpretował ich zapisy, np. w zakresie wymiany nadwozia. Według skarżącego, biegły A. M. nie wyraził poglądu, że w przedmiotowym pojeździe zachodzi potrzeba jego wymiany, a na pewno nie rozstrzygnął tej kwestii definitywnie.
W ocenie skarżącego, organ zawarł w treści postanowienia wnioski, które cechuje duża arbitralność i które wymagają wiedzy specjalistycznej, jednak nie przeprowadził w tym zakresie stosownego dowodu. W ten sposób uchybił zasadzie prawdy materialnej i nie ustalił w toku postępowania stanu faktycznego w sposób jednoznaczny i wyczerpujący. Według skarżącego, w tych okolicznościach postanowienia wydane w niniejszej sprawie powinny być uchylone, a sprawa co najmniej przekazana do organu I instancji celem ponownego rozpatrzenia. Skarżący nie podziela również poglądu organu dotyczącego zakwalifikowania sytuacji mającej miejsce w niniejszej sprawie jako "pozbywania się" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. W ocenie skarżącego, sam fakt, że pojazd został przez stronę zakupiony, a strona poczyniła starania w celu uzyskania kosztorysu jego naprawy oznacza, że w niniejszej sprawie nie doszło do "pozbycia się" odpadu, a do zakupienia pojazdu celem jego odbudowy i zarejestrowania jako nadającego się do bezpiecznej eksploatacji zgodnej z jego przeznaczeniem. Zdaniem skarżącego, nie ma znaczenia różnica w cenie pomiędzy wyceną inż. I. S., a ceną nabycia pojazdu, bowiem po pierwsze, nie zweryfikowano przedmiotowej opinii w postępowaniu administracyjnym w zakresie ustalenia prawidłowości powyższej wartości, a po drugie cena zakupu pojazdu poniżej jego wartości w staniu uszkodzonym jest w pełni uzasadniona całokształtem sprawy i warunkami rynkowymi. Strona właśnie dlatego zakupiła przedmiotowy samochód, bowiem jego cena była atrakcyjna, a pojazd nadawał się w kontekście możliwości technicznych do odbudowy, co potwierdza także opinia inż. I. S.. Skarżący podtrzymał twierdzenie, że naprawa pojazdu była uzasadniona ekonomicznie, co wynika z wniosków opinii biegłego A. M. oraz kalkulacji naprawy z P.U.H. J. P. Skarżący dodał, że naprawa była przede wszystkim możliwa technicznie, co potwierdzają wszystkie opinie biegłych w sprawie, a czemu zaprzecza jedynie sam organ w uzasadnieniu decyzji opierając się na własnych, dowolnych i nietrafionych wnioskach. Zdaniem skarżącego, określenie przez ubezpieczyciela, że pojazd objęty jest "szkodą całkowitą" nie przekreśla technicznego i ekonomicznego uzasadnienia jego naprawy. Według skarżącego, nie można zgodzić się z oceną GIOŚ, że poprzedni właściciel "pozbył się" ww. pojazdu w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Skarżący w uzasadnieniu skargi podniósł, że w pełni podtrzymuje ustalenia opinii A. M. w tym zakresie i wskazał, że pojazd nadawał się do odbudowy i naprawy, a z okoliczności sprawy w żaden sposób nie można wyciągnąć wniosku, że celem zbywcy uszkodzonego pojazdu było "pozbycie się odpadu". Przeciwnie, celem działania skarżącego było zakupienie pojazdu w celu przywrócenia go do sprawności i rozpoczęcia jego eksploatacji zgodnie z jego przeznaczeniem, co jest możliwe - jak wynika z zebranego materiału dowodowego.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), uprawnione są do dokonywania kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oceny legalności zaskarżonych aktów sąd dokonuje poprzez ustalenie, czy podjęto je zgodnie z przepisami postępowania administracyjnego oraz czy prawidłowo zastosowano i zinterpretowano normy prawa materialnego. Należy nadto zauważyć, iż w myśl art. 134 p.p.s.a., sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Przedmiotem kontroli Sądu jest postanowienie GIOŚ znak: [...] z [...] października 2014 r., wydane po rozpatrzeniu zażalenia skarżącego, na postanowienie GIOŚ znak: [...] z [...] sierpnia 2014 r.
W ocenie Sądu, organ orzekający wydając zaskarżone postanowienie, w sposób właściwy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego w kwestii uznania przedmiotowego pojazdu za odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o., zobowiązując skarżącego do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki AUDI Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. przez odpady rozumie się "każdą substancją lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia jest zobowiązany". Jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w kontrolowanej sprawie, poprzedni właściciel ww. pojazdu z uwagi na poważne jego uszkodzenia pozbył się spornego pojazdu na rzecz skarżącego, co słusznie organ orzekający uznał, że stanowi pozbycie w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o.
Nadto ustalono, że sporny pojazd w momencie przemieszczenia był uszkodzony, co potwierdza dokumentacja fotograficzna oraz treść dokumentu Salvage Certificate nr [...], w którym znajduje się adnotacja "Total loss". Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy potwierdza, że przemieszczany pojazd stanowił odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze dotyczących nieprzeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na wskazaną przez pełnomocnika skarżącego okoliczność należy stwierdzić, że nieprzeprowadzenie ww. dowodu, nie może stanowić podstawy uznania, że ustalony przez organ stan faktyczny nie odpowiada prawdzie, a stanowisko organu przyjęte na podstawie wyników analizy ww. materiału dowodowego jest nieprawidłowe. Należy wskazać, że skarżący zgłosił w Oddziale Celnym w S. do procedury dopuszczenia do obrotu towar w postaci wskazanego pojazdu, na podstawie zgłoszenia celnego nr [...]. Według treści ww. zgłoszenia celnego, wraz ze zgłoszeniem celnym skarżący przedłożył m.in. opinię nr [...], oświadczenie oraz wyjaśnienie sprzedawcy. Numer ww. opinii odpowiada znakom opinii technicznej wykonanej przez rzeczoznawcę samochodowego inż. I. S. Ponadto, do ww. zgłoszenia celnego skarżący dołączył własne oświadczenie z dnia 9 czerwca 2014 r., w którym skarżący świadomy odpowiedzialności karnej wynikającej z art. 233 ustawy Kodeks karny, oświadczył, że przedmiotowy pojazd został zakupiony jako uszkodzony bez gwarancji. W załączeniu skarżący przedłożył opinię techniczną określającą jego stan jak i wydruk aukcji internetowej.
Jak wynika z art. 27 ust. 2 u.m.p.o., organ, który stwierdza nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów, niezwłocznie przekazuje zawiadomienie do GIOŚ wraz z kompletną dokumentacją sprawy oraz informacją o podjętych działaniach. Naczelnik Urzędu Celnego w S. jest organem ustawowo umocowanym do kontroli międzynarodowego obrotu odpadami i w przypadku ujawnienia nielegalnego przemieszczania odpadów, gromadzi stosowną dokumentację oraz o ujawnieniu nielegalnego przemieszczania powiadamia GIOŚ, przekazując jednocześnie zgromadzony materiał dowodowy. Należy podzielić stanowisko GIOŚ, że opinia nr [...], przekazana przez skarżącego wraz ze zgłoszeniem celnym, stanowi dowód w niniejszej sprawie, niezależnie od faktu, że została sporządzona na zlecenie skarżącego i została przedłożona Naczelnikowi Urzędu Celnego w S. w ramach procedur celnych, a nie w toku postępowania w niniejszej sprawie. Z treści ww. opinii wynika, że przedmiotowy samochód został uszkodzony w zderzeniu drogowym, jego naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona, koszt przekracza wskazaną wartość rynkową auta. Ponadto w ww. opinii stwierdzono, że ubytek wartości przedmiotowego samochodu w stanie niezdatności w porównaniu z wartością takiego samego auta w stanie jak przed powstaniem uszkodzeń, wyliczony metodą stopnia uszkodzenia, określono na około 87%. Z powyższego wynika zatem, że skarżący potwierdził, że stan techniczny pojazdu, który został przez niego zgłoszony do procedury celnej, został opisany w ww. opinii nr [...]. Tym samym skarżący zgodził się z opisanym stanem technicznym oraz wyceną wartości pojazdu, a także z takim stwierdzeniem rzeczoznawcy, że naprawa przedmiotowego pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona i taki stan faktyczny zadeklarował w postępowaniu przed Urzędem Celnym w S. Słusznie podnosi organ, że nie jest zatem zrozumiałe stanowisko skarżącego, zaprezentowane w zażaleniu na postanowienie GIOŚ znak: [...], w którym skarżący stwierdził, że przytoczone wyliczenia sporządzone przez rzeczoznawcę (autora opinii nr [...]) "mają się nijak" do realiów życiowych. Organ wyjaśnił w zaskarżonym postanowieniu, że rzeczoznawca wycenił przedmiotowy pojazd w stanie nieuszkodzonym na kwotę 167.700 zł, natomiast koszt naprawy uzależniony od miejsca przeprowadzenia napraw oszacował na kwotę ok. 176.000 zł w warunkach warsztatowych oraz ok. 343.000 zł w ASO. Biorąc powyższe pod uwagę, koszt naprawy ww. pojazdu w warsztacie przekracza wartość tego pojazdu w stanie nieuszkodzonym o ok. 8.000 zł, natomiast koszt naprawy przeprowadzonej w ASO ponad dwukrotnie przekracza wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym. W toku postępowania skarżący złożył do akt sprawy dokument pn. "Kalkulacja naprawy kosztorys ofertowy", wykonany przez J. P., P.H.U. J. P., w dniu [...] lipca 2014 r., w którym autor zobowiązał się do przeprowadzenia naprawy ww. pojazdu za kwotę 115.000 zł. Ponadto do akt skarżący włączył opinię [...] z dnia [...] września 2014 r., sporządzoną przez A. M., której celem było stwierdzenie czy po przeprowadzonej naprawie pojazd będzie zagrażał bezpieczeństwu w ruchu drogowym. W zaskarżonym postanowieniu GIOS wskazał, że zdaniem strony, zgodnie z ww. opinią nr [...], spadek wartości przedmiotowego pojazdu wynosi 69 %, a nie jak ustalił Urząd Celny w S. 87 %. Powyższe stwierdzenie powzięto w wyniku porównania kosztu naprawy pojazdu (koszt naprawy: 115.741,84 zł zgodnie z ww. kalkulacją naprawy sporządzoną przez J. P.) z wyliczoną wartością rynkową pojazdu (wartość rynkowa: 167.700 zł, kwota ta została określona w ww. opinii rzeczoznawcy inż. I. S., przyjęta również do ww. kalkulacji naprawy J. P.).
Należy wskazać, że GIOŚ dokonał analizy porównawczej ww. dokumentów i stwierdził, że przedstawiona przez skarżącego opinia A. M. z dnia [...] września 2014 r. nie zawiera ani wyliczenia kwoty wartości pojazdu (kwotę tę zaczerpnięto z opinii inż. I. S. z dnia [...] maja 2014 r.), ani szacowanej kwoty naprawy pojazdu (zaczerpnięto z kalkulacji naprawy sporządzonej przez J. P.). A. M. nie przeprowadził również oceny stanu technicznego pojazdu, która pozwoliłaby na ocenę uszkodzeń oraz przeprowadzenie własnych wyliczeń dotyczących wyceny pojazdu i kosztorysu jego naprawy. Skarżący podniósł również, że z opinii rzeczoznawcy A. M. z dnia [...] września 2014 r., wynika, że konstrukcja nośna nadwozia nie uległa uszkodzeniu w sposób zagrażający stabilności pojazdu po naprawie. Należy zgodzić się z organem, że ww. rzeczoznawca nie przeprowadził własnej oceny stopnia uszkodzenia oraz zakresu uszkodzenia przedmiotowego pojazdu. A. M. stwierdził w ww. opinii, że z ujętych części zamiennych w kalkulacji naprawy wynika, że przedmiotowy samochód został uszkodzony w zakresie elementów wymiennych, które nie mają wpływu na poważne uszkodzenie i zmianę właściwości jezdnych przedmiotowego samochodu. Słusznie wskazuje zatem organ, że rzeczoznawca samochodowy A. M. polegał wyłącznie na szacunkach firmy naprawczej P.U.H. J. P. W odniesieniu do opinii A. M. organ uznał, że dysponując pomiarami punktów bazowych przedmiotowego pojazdu, sporządzonymi w dniu 12 września 2014 r. przez A. w S., stwierdził, że z pomiarów wynika, że konstrukcja nośna nadwozia nie uległa uszkodzeniu w sposób zagrażający stabilności pojazdu po naprawie. Według A. M., z uzyskanych danych pomiarowych wynika, że punkty bazowe konstrukcji nośnej i płyty podłogowej zawarte są w danych fabrycznych. Podłużnice przednie zostały uszkodzone w granicach strefy kontrolowanego zgniotu i podlegają wymianie, natomiast podłużnice tylne można "naciągnąć" do fabrycznych wymiarów. Rzeczoznawca samochodowy inż. I. S., w ww. opinii z dnia [...] maja 2014 r., wskazał dach pojazdu jako część wymagającą wymiany. Wymiana dachu wiązałaby się z jego wycięciem i wstawieniem na to miejsce tożsamego fragmentu nadwozia pochodzącego z innego pojazdu, co byłoby naruszeniem jednolitej konstrukcji nadwozia samonośnego. Takie działanie jest niezgodne z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Zgodnie natomiast z art. 75 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zabrania się rejestracji pojazdu złożonego poza wytwórnią, z wyjątkiem pojazdu marki "SAM" oraz pojazdu zabytkowego. Oznacza to, że ww. sposób naprawy samonośnego nadwozia pojazdu powodowałaby zmiany w jego konstrukcji, które zagrażałyby bezpieczeństwu, w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, a także uniemożliwiałyby jego rejestrację, zgodnie z art. 75 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym.
A. M. w swojej opinii w żaden sposób nie odniósł się do konieczności wymiany dachu pojazdu. Ponadto A. M. stwierdził również, że w przypadku poważnego uszkodzenia nadwozia, może zachodzić konieczność wymiany całego nadwozia. Zgodnie z art. 66 ust. 4 pkt 5 Prawa o ruchu drogowym, zabrania się wymiany nadwozia pojazdu posiadającego cechy identyfikacyjne, o których mowa w ust. 3a pkt 1.
Należy zgodzić się ze stanowiskiem organu, że powyższe twierdzenia podważają wiarygodność i rzetelność opinii z dnia [...] września 2014 r. Ponadto oszacowany przez A. M. ubytek wartości pojazdu, został wykonany na podstawie danych opracowanych przez inne podmioty. A. M. dokonał jedynie porównania kwoty wartości rynkowej pojazdu oszacowanej przez inż. I. S., z kwotą naprawy przedmiotowego pojazdu zaproponowaną przez J. P. Należy podzielić pogląd organu, który twierdzi, że sposób wyliczenia ubytku wartości pojazdu, który wskazał A. M., polegający na porównaniu dwóch liczb uzyskanych przez inne osoby, nie wymaga posiadania żadnych wiadomości specjalnych.
Odnosząc się do stanowiska przedstawionego w skardze, że omówione wyżej opinie w zakresie wniosków były ze sobą w znacznej mierze sprzeczne należy wyjaśnić, że organ miał do czynienia z dwiema opiniami. Pierwszą z nich stanowi opinia inż. I. S., drugą natomiast stanowi opinia A. M. oparta na kosztorysie napraw wykonanych przez firmę naprawczą P.U.H. J. P. Wyżej wymienione opinie różnią się w zakresie szacowanych kosztów naprawy pojazdu. Według pierwszej opinii, naprawa w warsztacie obejmuje koszt w wysokości 176. 000 zł, natomiast według drugiej opinii jest to koszt w wysokości 115.000 zł.
Szacunki wysokości napraw dokonane zostały na podstawie dwóch różnych systemów kalkulacji, tj. odpowiednio Eurotax Glass's i Audatex, a także z zastosowaniem różnych stawek roboczogodziny, które przekładają się końcowy koszt naprawy. Ma rację organ twierdząc, że istotą sprawy w kwestii uszkodzenia pojazdu nie jest jednak koszt jego naprawy, lecz zakres uszkodzenia spornego pojazdu. Wskazać należy, że zarówno opinia A. M., jak i kalkulacja naprawy J. P., nie wskazują zakresu procentowego udziału zniszczeń poszczególnych zespołów pojazdu.
Skoro opinia A. M. stanowić ma przeciwdowód w odniesieniu do opinii inż. I. S., to brak polemiki z ustaleniami inż. I. S. w tym zakresie, wskazuje, że skarżący nie kwestionuje tych ustaleń. I. S. stwierdził stopień zniszczeń zespołów pojazdu. Zdaniem Sądu, wartości te bezsprzecznie dowodzą, że zakres uszkodzeń spornego pojazdu jest rozległy, a potwierdzeniem takiego wniosku jest dokumentacja fotograficzna dołączona do opinii inż. I. S.. Zdjęcia przedstawiają sporny pojazd, jako posiadający liczne uszkodzenia na całej powierzchni nadwozia pojazdu, a także bardzo duże uszkodzenia przedniej części pojazdu, skutkujące jego całkowitą deformacją i przemieszczeniem wszystkich podzespołów znajdujących się pod pokrywą komory silnika, łącznie z elementami przedniej części konstrukcji nadwozia pojazdu. Według Sądu, zakres szkód w pojeździe, określony w opinii inż. I. S. i w kalkulacji kosztów J. P., jest zbliżony, a nawet identyczny, biorąc pod uwagę uszkodzenia istotnych elementów konstrukcyjnych nadwozia. Wbrew twierdzeniu skarżącego, w obu wyżej przywołanych dokumentach wskazano na potrzebę wymiany słupków przednich, podłużnic przednich oraz dachu. I. S., w protokole szkody w pojeździe w pozycjach nr 21, 22 i 56 określa typ operacji "WY", co zgodnie z legendą oznacza "wymiana". J. P. natomiast na powyższe wskazuje na stronie 8 swojego opracowania, w którym do kosztów naprawy pojazdu włącza cenę takich części zamiennych, jak podłużnice przednie prawa i lewa, słupki oraz dach. Oznacza to w ocenie Sądu, że co do kluczowych elementów konstrukcyjnych nadwozia autorzy ww. dokumentów są zgodni. Należy podzielić pogląd organu, według którego uwzględniając liczbę pozycji części zamiennych koniecznych do wymiany, biorąc także pod uwagę rozmiar uszkodzeń pojazdu przedstawionych w dokumentacji fotograficznej, uszkodzenia spornego pojazdu są rozległe i bardzo poważne i przesądzają o tym, że nie może on być użytkowany zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
Sąd nie dostrzega obszarów, które miałyby wskazywać sprzeczne ustalenia, istotne z punktu widzenia wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Sąd nie znalazł podstaw do uzasadnienia zarzutu, że organ zaniechał przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, w związku ze sprzecznymi ustaleniami autorów ww. opracowań. Sąd nie stwierdził również kwestii wymagających wyjaśnienia ze strony autorów przywołanych wyżej opinii. Sąd nie podzielił poglądu skarżącego, że organ dowolnie zinterpretował zapisy opinii, np. w zakresie wymiany nadwozia.
GIOŚ, analizując zapisy opinii A. M., odwoływał się do szeregu różnych stwierdzeń ww. osoby, podważających wiarygodność całej opinii. W tym zakresie organ w zaskarżonym postanowieniu odnotował, że ww. rzeczoznawca, dysponując pomiarami punktów bazowych spornego pojazdu, ocenił, że konstrukcja nośna nadwozia nie uległa uszkodzeniu w sposób zagrażający stabilności pojazdu po naprawie. Dalej, organ wskazał, że zdaniem ww. rzeczoznawcy podłużnice przednie zostały uszkodzone w granicach strefy kontrolowanego zgniotu i podlegają wymianie, natomiast podłużnice tylne można "naciągnąć" do fabrycznych wymiarów.
W tym miejscu należy podkreślić, że informacja o "naciąganiu" do fabrycznych wymiarów konstrukcyjnych elementów nadwozia wskazuje jednoznacznie, że odporność naciąganej (wcześniej uszkodzonej lub zniszczonej) konstrukcji na siły działające na "naciągnięty" element jest słabsza, aniżeli zapewniana przez producenta. Organ stwierdził, że wymiana dachu wiązałaby się z jego wycięciem i wstawieniem na to miejsce tożsamego fragmentu nadwozia pochodzącego z innego pojazdu, co byłoby naruszeniem jednolitej konstrukcji nadwozia samonośnego. Zdaniem Sądu, GIOŚ odniósł się także do treści omawianej opinii dotyczącej konieczności wymiany całego nadwozia przedmiotowego pojazdu. Sąd nie znalazł zatem uzasadnienia dla uwzględnienia zarzutu, że zgromadzony materiał dowodowy powinien zostać uzupełniony o dowód z opinii biegłego. Należy stwierdzić, że materiał dowodowy w niniejszej sprawie zawiera dwie opinie, wydane przez dwóch rzeczoznawców, tj. przez osoby posiadające certyfikat w zakresie rzeczoznawstwa samochodowego wydany przez właściwą akredytowaną jednostkę. Autorzy ww. opinii posiadają wiadomości specjalne adekwatne do posiadanych uprawnień, zatem zakres uszkodzenia spornego pojazdu został ustalony przez osoby posiadające wiadomości specjalne. Stosownie do art. 80 k.p.a., wydając zaskarżone postanowienie, organ był zobowiązany do dokonania oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a więc także był zobowiązany dokonać oceny wskazanych wyżej opinii rzeczoznawców samochodowych, w zakresie, w jakim zostały wydane, tj. w ramach obejmujących ustalenia rozmiaru szkód powstałych w pojeździe. Według Sądu, nie oznacza to, że dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego organ wkroczył w zakres wiadomości specjalnych zastrzeżonych dla certyfikowanego rzeczoznawcy samochodowego. W ocenie Sądu, organ nie formułował własnych stwierdzeń, które z części czy elementów wyposażenia są uszkodzone i jakich wymagają napraw, nie szacował na podstawie własnej wiedzy i własnych ustaleń wartości kosztów naprawy pojazdu, a jedynie wyciągnął wnioski z ustaleń poczynionych w powyższym zakresie przez osoby posiadające wiadomości specjalne. Należy uznać, że działanie organu w tym zakresie było w pełni uprawnione. Ponadto wskazać należy, że organy Inspekcji Ochrony Środowiska są organami wyspecjalizowanymi w zakresie oceny, czy dany przedmiot lub substancja stanowią odpady.
Inspekcja Ochrony Środowiska została powołana do kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz badania i oceny stanu środowiska. Do zadań Inspekcji należy natomiast m.in. wykonywanie zadań określonych w przepisach o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Powyższe znajduje swoje poparcie w art. 1 i art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska. Wyspecjalizowani pracownicy organów Inspekcji posiadają wiedzę także w zakresie kwalifikowania przedmiotów (w tym pojazdów) jako odpadów. Należy podzielić stanowisko GIOŚ, według którego nie do przyjęcia byłaby sytuacja, w której organ miałby być związany ustaleniami opinii rzeczoznawcy co do uznania, że pojazd w warunkach danej sprawy jest lub nie jest odpadem.
Skarżący nie podziela stanowiska organu co do uznania, iż w warunkach niniejszej sprawy organ miał do czynienia z wystąpieniem przesłanki "pozbycia się" w rozumieniu art. 3 ust. ł pkt 6 u.o.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu należy wskazać, że istnienie technicznej możliwości naprawy pojazdu nie przesądza co do zasady, że pojazd uszkodzony nie wypełnia definicji odpadu w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Należy podkreślić, że pojazd objęty kontrolowanym postępowaniem w chwili nabycia go przez stronę skarżącą nie był zarejestrowany, ani homologowany.
Do akt sprawy został dołączony dokument Salvage Certificate. Przepisy ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, przewidują, że rejestracji pojazdu dokonuje się na podstawie dowodu rejestracyjnego, jeżeli pojazd był zarejestrowany (art. 72 ust. 1 pkt 5), a w przypadku pojazdu sprowadzanego z terytorium państwa niebędącego państwem członkowskim zamiast dowodu rejestracyjnego, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, dopuszcza się przedstawienie innego dokumentu stwierdzającego rejestrację pojazdu, wydanego przez organ właściwy do rejestracji pojazdów w tym państwie (art. 72 ust. 2a).
Należy zaznaczyć także, że dokument Salvage Certificate nie stanowi odpowiednika dowodu rejestracyjnego pojazdu. Powyższe skutkowało brakiem możliwości zarejestrowania pojazdu na terytorium RP, a tym samym brakiem możliwości użytkowania pojazdu w sposób zgodny z jego dotychczasowym przeznaczeniem. Okoliczność związana z możliwością użytkowania pojazdu w sposób zgodny z jego pierwotnym przeznaczeniem oraz funkcją ma, bowiem wpływ na uznanie, bądź nie uznanie, pojazdu za odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Jeżeli pojazd samochodowy utracił swoją pierwotną funkcję, dla której został wytworzony, to spełniona została tym samym przesłanka ustawowa kwalifikująca ten przedmiot jako odpad. Z powodu utraty pierwotnej funkcji, dotychczasowy posiadacz pojazdu pozbył się go na rzecz skarżącego. W literaturze wyrażono pogląd, według którego kluczowym elementem definicji odpadów jest pojęcie "pozbycie się", gdyż przedmiot staje się odpadem właśnie z chwilą "pozbycia się" go przez dotychczasowego posiadacza (M. Górski, Gospodarowanie odpadami w świetle prawa wspólnotowego i polskiego prawa wewnętrznego, Poznań 2005, s. 41.).
Z orzecznictwa TS Unii Europejskiej wynika, że ważną przesłanką, która przesądza o tym, że przedmiot staje się odpadem, jest zachowanie się posiadacza (K. Karpus, Gospodarowanie odpadami w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na gruncie dyrektyw ramowych w sprawie odpadów, Włocławek 2011, s. 12 i n.). M. Górski zwraca uwagę na duże znaczenie wykładni określenia "pozbycie się". Jego zdaniem, powinna ona być indywidualizowana, w szczególności gdy pojawiają się wątpliwości, czy wskutek pozbycia się dany przedmiot jest odpadem (J. Jerzmański, M. Górski, Pojęcia "odpady", "odpady komunalne", [w:] M. Górski, K. Nowacki, Prawne i organizacyjne obowiązki gmin w postępowaniu z odpadami komunalnymi, Wrocław 2012, s. 55.). Z definicji ustawowej wynika dwoista natura odpadu.
Odpadem jest substancja lub przedmiot. Ta szczególna cecha jest związana z określonymi zachowaniami posiadacza odpadów. Polegają one na: pozbywaniu się odpadów, zamiarze pozbycia się odpadów lub obowiązku pozbycia się odpadów. Czynność polegającą na pozbyciu się odpadu należy odnosić do pojęcia subiektywnej lub obiektywnej wartości substancji lub przedmiotu, którą ona przedstawia dla jego posiadacza. Jest ona bezpośrednio powiązana z utratą pierwotnej funkcji substancji lub przedmiotu. Miernik wartościowy substancji lub przedmiotu wymaga stosowania kryteriów, które zawiera definicja ustawowa pojęcia "odpady". W przypadku substancji lub przedmiotu, które stają się odpadem możemy mówić np. o wartości początkowej oraz wartości bieżącej, uzasadniającej podstawę pozbycia się przez dotychczasowego posiadacza.
W definicji tej pozbycie się, wzorem interpretacji przyjętych w prawie wspólnotowym i orzecznictwie sądów europejskich, nie może być rozumiane jako utrata kontroli nad przedmiotem, a raczej jako zasadnicza zmiana sposobu jego wykorzystywania, odmienna od podstawowego jego przeznaczenia, do którego przestał się ten przedmiot nadawać (być przydatnym), która to zmiana może spowodować także poważne negatywne konsekwencje dla człowieka lub środowiska. Możliwe jest więc pozbycie się przedmiotu także wówczas, gdy pozostaje on nadal we władaniu tego samego podmiotu. Jeżeli pozbycie się miałoby być obowiązkiem danego podmiotu, to obowiązek pozbycia się określonego przedmiotu powinien wynikać z przepisu prawa. Pozbyciem się przedmiotu będzie też przekazanie innemu podmiotowi, który to podmiot będzie dany przedmiot wykorzystywał w ten zasadniczo odmienny sposób (odmienny od jego pierwotnego przeznaczenia, a stosowany ze względu na nieprzydatność przedmiotu do wykorzystania w sposób pierwotnie zakładany). W konsekwencji wykładnia terminu "pozbycie się" powinna być indywidualizowana, w szczególności wówczas, gdy jest wątpliwe, czy dany przedmiot jest wskutek pozbycia się go odpadem. Zgodnie z sugestiami zawartymi w orzecznictwie sądów europejskich, wykładnia taka powinna brać pod uwagę ogólne cele przepisów dotyczących gospodarowania odpadami, a więc w przypadku polskiej ustawy o odpadach – ochronę życia i zdrowia ludzi oraz ochronę środowiska, zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju. Pamiętać też trzeba o obowiązku stosowania przy interpretacji ustawy o odpadach zasad ogólnych ustawy – Prawo ochrony środowiska, w szczególności w tym przypadku zasady prewencji (art. 6 p.o.ś.), mającej także swoje odzwierciedlenie w podstawowych przepisach wspólnotowych. Z założeń tych wynika wskazówka stwierdzająca, iż w sytuacji wątpliwości, czy dany przedmiot jest odpadem wskutek zmiany sposobu jego użytkowania, a potencjalnie możliwe jest negatywne oddziaływanie tego sposobu użytkowania na człowieka lub środowisko, należałoby uznać dany przedmiot za odpad. Uznanie takie pozwala bowiem na poddanie sposobu użytkowania prewencyjnej i bieżącej kontroli, zapewnianej przez konstrukcję ustawy o odpadach i innych ustaw (zob. M. Górski, Gospodarowanie odpadami, [w:] M. Górskie (red.), Prawo ochrony środowiska, Warszawa 2014, s. 308-309).
TS Unii Europejskiej podnosi, że zakres pojęcia "odpad" zależy od interpretacji pojęcia "pozbywać się" (zob. wyrok ETS z 18 grudnia 1997 r. w sprawie C-129/96 oraz wyrok ETS z 8 września 2005 r. w sprawie C-121/03.).
W orzecznictwie NSA ukształtowanym na gruncie ustawy o odpadach z 27 kwietnia 2001 r. wyrażony został pogląd, według którego "Pojęcie "pozbycie się", które stanowi przesłankę do uznania za odpad, w istocie oznacza zmianę sposobu użytkowania wskazanego przedmiotu, czyli użytkowanie w inny sposób aniżeli nakazuje to przeznaczenie danego przedmiotu, a nowy sposób użytkowania mógłby wywoływać niekorzystne oddziaływanie na środowisko (zob. Wyrok NSA w Warszawie z 9 czerwca 2009 r., sygn. akt II OSK 960/08, LEX, nr 1276193.).
Elementem istotnym, które należy brać pod uwagę w interpretacji pojęcia "odpady", jest określenie "użyteczność", które oznacza zdolność do zaspokajania ludzkich potrzeb. Celem działalności gospodarczej jest wytworzenie rzeczy i usług, które mają określoną użyteczność. Produkt, jeżeli zaspokaja jakąś potrzebę, jest użyteczny, a użyteczność stanowi jego wartość. Nieużyteczność substancji lub przedmiotów może być charakteryzowana z uwzględnieniem podziału na: względną i bezwzględną. Nieużyteczność względna ma miejsce wówczas, gdy substancja lub przedmiot nie nadaje się do wykorzystania w produkcji podstawowej w miejscu, w którym powstały, posiada natomiast wartość w produkcji ubocznej lub podstawowej w innym miejscu. Nieużyteczność bezwzględna ma miejsce wówczas, gdy substancja lub przedmiot utraciły wszelką wartość użytkową. Skala uszkodzeń w samochodzie powodująca jego zakwalifikowanie jako odpadu wyklucza możliwość jego dalszego użytkowania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem oraz funkcją dla której był on przeznaczony.
Odpadem jest każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Nie są one więc dla posiadacza użyteczne. TS Unii Europejskiej podkreśla jednocześnie, że pozbyciem się jest poddanie przedmiotu procesom odzysku, jeżeli posiadacz przedmiotu w opinii powszechnej uznawanego za odpada poddaje go procesowi określonemu przez normę prawną za sposób odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, to znaczy, że właśnie pozbywa się go, czyli przekształca w odpad (zob. wyrok z 15 czerwca 2000 r. w połączonych sprawach C-418 oraz C-419.).
Przenosząc powyższe rozważania ogólne na grunt niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że GIOŚ dokonał prawidłowej analizy materiału dowodowego i wyjaśnił, iż jako istotną okoliczność w tym zakresie należy wskazać, że poprzedni właściciel ww. pojazdu, zbywając pojazd na rzecz skarżącego, przekazał skarżącemu dokument Salvage Certificate, zawierający adnotację "Total loss".
Zdaniem Sadu, w przedmiotowej sprawie wystąpiły przesłanki pozbycia się odpadu przez dotychczasowego jego posiadacza na rzecz strony skarżącej. Zgodnie z ogólnym znaczeniem słowo "pozbywać się" oznacza "uwolnić się od czegoś niepotrzebnego, uciążliwego. Pozbyć się starych ubrań, mebli. Pozbyć się długów, kłopotów, uciążliwości, obowiązków" (T. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, t. 2, Warszawa 1979, s. 886).
Organ ustalając zatem czy dany przedmiot może być uznany za odpad ma obowiązek ustalenia jaka była wola posiadacza przedmiotów. Przy ustalaniu treści aktu woli konieczne jest zatem rozważenie jakie były okoliczności towarzyszące wyzbyciu się przedmiotów i czy one wskazywały na zamiar zbywcy wyzbycia się ich, gdyż nie nadawały się do dalszej eksploatacji zgodnie z przeznaczeniem". Badając czy w warunkach niniejszej sprawy organ miał do czynienia wystąpieniem ww. przesłanki, organ dokonał analizy historii pojazdu. W tym zakresie GIOŚ wyjaśnił, że P. T. (pierwotny właściciel pojazdu) użytkował pojazd zgodnie z przeznaczeniem, a następnie pojazd ten stał się własnością firmy A. jako pojazd uszkodzony. Zanim ww. pojazd stał się własnością firmy A., uległ on uszkodzeniom w wyniku wypadku oraz orzeczono wobec niego "szkodę całkowitą". Firma A. nie dokonała napraw pojazdu niezbędnych do jego dalszego użytkowania i prawdopodobnie dokonała dalszej odsprzedaży A .E. Praktycznie ostatecznej sprzedaży przedmiotowego pojazdu dokonał A .E. na podstawie umowy kupna-sprzedaży pojazdu z dnia [...] marca 2014 r. Wyżej wymieniony pojazd zgodnie z ww. umową kupna-sprzedaży został sprzedany za kwotę 3.000 dolarów amerykańskich (zgodnie ze średnim kursem NBP z dnia 26 marca 2014 r. odpowiada to kwocie ok. 9.095 zł). Rzeczoznawca samochodowy inż. I. S., w opinii z dnia [...] maja 2014 r., określił wartość przedmiotowego pojazdu w stanie uszkodzonym na kwotę 22.300 zł. W związku z powyższym należy zauważyć, iż ostatni właściciel pojazdu, A .E., dokonał sprzedaży pojazdu w stanie uszkodzonym znacznie poniżej jego faktycznej wartości. Skarżący z własnej woli dołączył do zgłoszenia celnego opinię wykonaną na zlecenie strony przez I. S., deklarując tym samym zgodność podawanych informacji ze stanem faktycznym.
Strona, reprezentowana przed Urzędem Celnym w S. przez R. M., do zgłoszenia celnego nr [...] dołączyła ww. opinię rzeczoznawcy samochodowego inż. I. S. nr [...], z dnia [...] maja 2014 r. Skarżący bezpodstawnie kwestionuje ustalenia wartości spornego pojazdu przed szkodą, jak i po szkodzie, przedstawione w ww. opinii, a których to ustaleń, skarżący nie kwestionował także na żadnym etapie niniejszego postanowienia. Organ dokonał rozpoznania rynku w zakresie wartości pojazdu marki Audi Q5 z rocznika 2014 (wydruki ofert w aktach sprawy), które uwiarygodnia podaną przez ww. rzeczoznawcę wartość pojazdu nieuszkodzonego.
W ocenie Sądu, stan pojazdu przedstawionego w dokumentacji fotograficznej, jak i opis jego uszkodzeń zawartych w opiniach oraz kalkulacja naprawy, potwierdzają prawidłowość przyjętego przez organ stanowiska co do uznania, że dla zbywającego pojazd ten posiadał wartość złomową, a w najlepszym przypadku zbywający w ww. pojeździe dostrzegał jedynie wartość części samochodowych, które można by odzyskać w drodze demontażu ww. pojazdu i sprzedaży odzyskanych części. Według Sądu, okoliczność, że sporny pojazd był przedmiotem transakcji handlowej, nie może pozbawić pojazdu statusu odpadu. Odpady, jako posiadające pewną wartość rynkową, pozostają przedmiotami swobodnego obrotu handlowego, co jednak nie może oznaczać, że w przypadku, gdy transakcja wiąże się z międzynarodowym przemieszczaniem, nie mają zastosowania przepisy obowiązujące w zakresie międzynarodowego przemieszczania odpadów. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 października 2014r. (sygn. akt II OSK 887/13), "odpadami mogą być więc także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu i mogące być w związku z tym przedmiotem transakcji handlowej jako dobro o określonej wartości ekonomicznej". Zdaniem Sądu, pojazd będący przedmiotem niniejszego postępowania, z uwagi na zakres uszkodzeń, historię zmian jego właścicieli, cenę zbycia - jako całość dowodzą, że organy miały do czynienia z odpadem w rozumieniu przepisów u.o. Materiał dowodowy, został zebrany należycie, a postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów obowiązujących w tym zakresie.
Sąd nie znalazł zatem uzasadnienia dla uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 3 ust. 1 u.o., poprzez uznanie spornego pojazdu za odpad. Organ dokonał kwalifikacji przedmiotowego pojazdu jako odpadu na podstawie prawidłowo zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego, w odniesieniu do obowiązującego w tym zakresie prawa, a także ugruntowanego orzecznictwa, zarówno sądów administracyjnych, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Skoro zatem pojazd ten był odpadem, to w dalszej kolejności należało ustalić kto jest odpowiedzialny za jego międzynarodowe przemieszenie.
Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 2 u.m.p.o, stanowi, iż w przypadku stwierdzenia nielegalnego międzynarodowego przemieszczania odpadów albo na podstawie powiadomienia o nielegalnym międzynarodowym przemieszczaniu odpadów trybie art. 24 ust. 1 rozporządzenia nr 1013/2006, GIOŚ wszczyna z urzędu postępowanie administracyjne i wzywa odbiorcę odpadów (jeżeli za nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów odpowiedzialność ponosi odbiorca odpadów) w drodze postanowienia, do zastosowania procedur określonych w art. 24 rozporządzenia nr 1013/2006, określając termin realizacji działań wynikających z tych procedur, nie dłuższy niż 30 dni. Stosownie zaś do art. 24 ust. 3 rozporządzenia nr 1013/2006, jeżeli odpowiedzialność za nielegalne przemieszczanie ponosi odbiorca, właściwy organ miejsca przeznaczenia zapewnia, że przedmiotowe odpady zostaną poddane odzyskowi lub unieszkodliwianiu w sposób racjonalny ekologicznie przez odbiorcę lub, jeżeli jest to niewykonalne, przez właściwy organ albo osobę fizyczną lub prawną działającą w jego imieniu.
Przez odbiorcę odpadów sprowadzonych nielegalnie rozumie się każdą osobę fizyczną, prawną lub jednostkę organizacyjną, do której zostały przemieszczone nielegalnie odpady (art. 2 ust. 1 pkt 4 u.m.p.o.). Sąd podziela zatem stanowisko organu orzekającego w niniejszej sprawie, że strona skarżąca jest odpowiedzialna za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadów w postaci wskazanego pojazdu, ponieważ była odbiorcą tego odpadu.
Natomiast zgodnie z art. 18 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji przekazuje go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów. Wobec treści ww. przepisu prawa, organ orzekający słusznie zobowiązał skarżącą do zagospodarowania sprowadzonego nielegalnie odpadu w sposób określony w wyżej wymienionym przepisie.
Reasumując stwierdzić należy, że organ orzekający w niniejszej sprawie prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, wreszcie w sposób wyczerpujący uzasadnił, dlaczego pojazd marki: Audi Q5, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] został uznany za odpad. Uzasadniając swoje stanowisko GIOŚ prawidłowo powołał się na normy prawa materialnego.
Sąd działając z urzędu nie dostrzegł innych naruszeń prawa, które pozwalałyby na uwzględnienie skargi.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. Mając na uwadze powyższe na podstawie art. 151 p.p.s.a. skarga podlegała oddaleniu.
| |
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło