IV SA/Wa 1345/12

WyrokWSA w Warszawie2013-03-25

Skład orzekający: Agnieszka Wójcik, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Wanda Zielińska-Baran

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja Rady do Spraw Uchodźców utrzymująca w mocy decyzję o odmowie nadania statusu uchodźcy została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności zasady dwuinstancyjności i obowiązku wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy, Rada do Spraw Uchodźców, naruszył zasady postępowania administracyjnego, w tym zasadę dwuinstancyjności (art. 15 k.p.a.) oraz obowiązki wynikające z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez brak wszechstronnej analizy materiału dowodowego i nieodniesienie się do wszystkich zarzutów odwołania. Uzasadnienie decyzji było lakoniczne i nie spełniało wymogów art. 107 § 3 k.p.a., co skutkowało uchyleniem zaskarżonej decyzji.
Stan faktyczny
Skarżący A. A. ubiegał się o nadanie statusu uchodźcy w Polsce, powołując się na prześladowania na tle narodowościowym w kraju pochodzenia. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił nadania statusu, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, orzekając o wydaleniu. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała tę decyzję w mocy. Skarżący zaskarżył decyzję Rady, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Rady do Spraw Uchodźców oraz przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Wójcik, Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.), Sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Protokolant sekr. sąd. Julia Durka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 marca 2013 r. sprawy ze skargi A. A. działającego w imieniu własnym oraz małoletnich I.A. i A. A. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców. z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy. 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz adwokat K. W., tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 295,20 (dwieście dziewięćdziesiąt pięć 20/100) złotych, w tym: tytułem opłaty kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych, tytułem 23% podatku od towarów i usług kwotę 55,20 (pięćdziesiąt pięć 20/100) złotych Przedmiotem skargi wniesionej przez A. A. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest decyzja Rady do Spraw Uchodźców z [...] maja 2012 r. (nr [...]), utrzymująca w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z [...] marca 2012 r. (nr [...]) o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i wydaleniu z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające wyrażenie zgody na pobyt tolerowany. Decyzja ta została wydana w następującym stanie faktycznym: Wnioskiem z dnia 19 sierpnia 2010 r. A. A., obywatel [...], deklarujący narodowość ujgurską, zwrócił się o nadanie mu statusu uchodźcy do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Wnioskiem objął dwójkę małoletnich dzieci: A. I. i A.A. Jako motywy wyjazdu z kraju pochodzenia i ubiegania się o status uchodźcy w Rzeczypospolitej polskiej podał prześladowania na tle narodowościowym przez władze [...]. Wyjaśnił, że stosowano przemoc względem niego, ale nie był zatrzymany. Oświadczył, iż był członkiem zgrupowania U. o nazwie "I." nie prowadzono wobec niego postępowania administracyjnego, nie był sądzony w kraju pochodzenia Podczas przesłuchania skarżący oświadczył, że mieszkał w K., w miejscowości B., do 25 sierpnia 2009 r. Z K. udał się do K. (miejscowość A.), gdzie mieszkał i pracował do czerwca 2010 r. Następnie, w dniu 28 lub 29 czerwca 2010 r. wyjechał do M. i następnie do Austrii. Wyjaśnił, że w Wiedniu mieszka jego rodzeństwo. Po kilku dniach pobytu w Austrii skarżący złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. W dniu 19 sierpnia 2010 roku wraz z synami został przekazany do Polski w ramach porozumienia Dublin II w związku z tym, iż posiadał polską wizę Schengen. Żona skarżącego oraz najmłodszy syn pozostali w K. (przyjechali do Polski dopiero 25 lipca 2011 r.). Skarżący ponadto wskazał, ze w kraju pochodzenia, oprócz brata i siostry nie ma nikogo bliskiego. Skarżący oświadczył, że powodem wyjazdu z K. do K. była obawa przed prześladowaniem na tle etnicznym. Wyjaśnił, że w sierpniu 2009 r. odbył się wiec ugrupowania u. (stowarzyszenie – w ocenie skarżącego - stowarzyszenia pozbawione jest charakteru politycznego i religijnego), którego celem była organizacja pomocy humanitarnej na rzecz U. mieszkających w Chinach. Wiec ten został rozpędzony przez policję. Tydzień później skarżący został zatrzymany, wywieziony za miasto i zmuszany do udzielenia informacji o liderach stowarzyszenia. Skarżący oświadczył jednocześnie, że jego zatrzymanie nie miało więcej miejsca, albowiem trzy (cztery) dni po tym wydarzeniu wyjechał do K., gdzie otrzymywał informację o tym, że cywilni policjanci obserwują jego dom. Skarżący oświadczył, że po tygodniu od wyjazdu z kraju pochodzenia, wrócił tam, zabierając żonę. Wyjaśnił, że podczas jego nieobecności w domu, nieznani funkcjonariusze pytali żonę, gdzie się znajduje, jednakże nie stosowali względem niej przemocy. A. A. podał, że jego żona wróciła do kraju pochodzenia w styczniu 2010 r. albowiem spodziewała się rozwiązania ciąży i planowała urodzić dziecko w K. Skarżący odwiedził żonę jeden raz - po urodzeniu się ich syna (w marcu 2010 r.). Skarżący oświadczył, że chciał zostać w K., ponieważ tam miał dom, pracę i nie miał problemów, jednakże wyjaśnił, iż po rewolucji w kwietniu 2010 r. wszystkich obywateli K. zamieszkałych w K. siłą wywożono z powrotem do K. Później wprowadzono krótkoterminowe wizy na podstawie których można było wjeżdżać do K. Następnie należało mieć zameldowanie lub ponownie ubiegać się o kolejna wizę. Zameldowanie można było uzyskać tylko na okres 30 dni, po czym ponownie należało wrócić do K. i powtarzać procedurę. Praktyka ta była zbyt uciążliwa, aby można był pracować i by dzieci mogły normalnie się uczyć. Skarżący przedłożył organowi wydruki komputerowe zamieszczonych w Internecie artykułów opisujących rożnego typu zdarzenia z udziałem U., w tym zdarzenie z [...] sierpnia 2009 r. na które powołuje się skarżący we wniosku o nadanie statusu uchodźcy. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia [...] marca 2012 r. odmówił nadania skarżącemu statusu uchodźcy w rozumieniu Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. oraz Protokołu dotyczącego statusu uchodźców, sporządzonego w Nowym Jorku dnia 31 stycznia 1967 r. (Dz.U. z 1991 r., nr 119, poz. 515 i 517). Organ pierwszej instancji stwierdził również, że w sprawie nie zachodzą przesłanki uzasadniające udzielenie skarżącemu ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP, a w konsekwencji orzekł o jego wydaleniu. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że cudzoziemiec nie podał jakichkolwiek wiarygodnych przyczyn uzasadniających obawę przez prześladowaniami, o których mówi Konwencja Genewska dotycząca statusu uchodźców. Nie wykazał on bowiem, że "żywi uzasadnioną obawę przez prześladowaniem z powodu swej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej" (art. 1 ust. A pkt 2 Konwencji Genewskiej). Wprawdzie A. A. zarówno w ankiecie aplikacyjnej jak i podczas przesłuchania wskazał, że zasadniczą przyczyną wyjazdu z kraju pochodzenia oraz powodem ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy na terytorium RP są problemy z powodu jego u. narodowości, jednakże jego oświadczenia oraz zgromadzony materiał dowodowy nie wskazują, by skarżący rzeczywiście był prześladowany w kraju pochodzenia ze względu na swoją narodowość. Organ pierwszej instancji uznał za wiarygodne oświadczenie skarżącego o tym, że brał on udział w demonstracji [...] sierpnia 2009 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców stwierdził jednocześnie, że z materiałów prasowych przedłożonych przez skarżącego wynika, że celem mittingu było uczczenie pamięci U. zabitych w chińskiej prowincji [...], a także okazanie przez demonstrujących dezaprobaty wobec działań chińskich władz (demonstranci domagali się przeprowadzenia niezależnego śledztwa w sprawie zamieszek w [...]), jednak nie jest wykluczone, że jednocześnie organizowano pomoc humanitarną dla potrzebujących U. mieszkających w Chinach. Organ administracji uznał także za prawdziwe twierdzenia skarżącego na temat wydarzeń mających miejsce kilka dni po demonstracji. Podkreślił, że wprawdzie pojawiają się pewne rozbieżności odnośnie tego zdarzenia (w ankiecie aplikacyjnej cudzoziemiec oświadczył, iż był zatrzymany na 2 dni, natomiast podczas przesłuchania zeznał, że był przetrzymywany dobę, ponadto z jego oświadczeń wynika, iż został zabrany z domu przez nieznane mu osoby, zaś z zeznań żony wynika, iż wyszedł on do sklepu i urwał się z nim kontakt, nie odbierał telefonu, nie wiedzieli gdzie jest, do czasu, kiedy pojawił się po upływie doby), jednakże dotyczą one kwestii drugoplanowych. Jednocześnie jednak zarówno oświadczenia skarżącego jak i jego żony wskazują, że opisywane zdarzenie, jeśli rzeczywiście miało miejsce, bez wątpienia miało charakter incydentalny. Za nieuzasadnione i niewiarygodne Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców uznał natomiast twierdzenie skarżącego, że od ponad dwóch lat jego dom jest obserwowany przez osoby w cywilnych ubraniach, które - w ocenie sąsiadów skarżącego - z pewnością są funkcjonariuszami milicji. Organ podkreślił, że na podstawie złożonych przez cudzoziemca oświadczeń trudno stwierdzić, kim faktycznie byli owi nieznani mu ludzie w cywilnych ubraniach, zaś on sam nie przedstawiał żadnych dowodów, ani argumentów, które dowodziłby, że byli to funkcjonariusze milicji. Zaznaczył, także że cudzoziemiec nie podejmował jakiejkolwiek próby zawiadomienia o tym wydarzeniu organów władz, bądź złożenia zawiadomienia do prokuratury tylko od razu zdecydował o wyjeździe z kraju pochodzenia. Bez względu na to, co było tego rzeczywistą przyczyną, cudzoziemiec nie informował stosowanych organów państwowych o swoich problemach, czy obawach o swoje bezpieczeństwo i nie szukał pomocy w kraju pochodzenia, mimo, iż najprawdopodobniej mógł ją uzyskać. Oceniając złożony przez skarżącego wniosek o nadanie mu statusu uchodźcy, Szef Urzędu do spraw Cudzoziemców przeanalizował opracowanie WIKP z dnia 7 czerwca 2010 r. oraz opracowanie Ośrodka Studiów Wschodnich z 11 maja 2011 r. Z lektury tych opracowań wywiódł, że obywatele K. narodowości u. nie byli narażeni na represje ze względu na swoją narodowość, jak miało to miejsce w przypadku K. narodowości u. W ocenie organu nie ma też podstaw by twierdzić, że cudzoziemiec rzeczywiście miał poważne problemy z powodu przynależności do stowarzyszenia U., które jak wspomniał nie było organizacją polityczną a jedynie kultywowało ich tradycje i zwyczaje. A z pewnością nie przesądza o tym przywołane przez Cudzoziemca jedno incydentalne pobicie go przez nieznane mu osoby. Organ administracji w uzasadnieniu swojej decyzji wskazał na rozbieżności między zeznaniami w sprawie częstotliwości przyjazdów skarżącego do K., złożonymi przez niego w trakcie przesłuchania i w trakcie procedury uchodźczej, a twierdzeniami jego żony. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zauważył, że wnioskodawca twierdził, iż po wyjeździe do K., tylko raz wrócił do K., kiedy urodził się jego najmłodszy syn. Natomiast z relacji jego żony wynika, że w związku z wymaganymi procedurami i meldunkiem czasowym ważnym 30 dni, przyjeżdżali, co miesiąc do K. na dzień lub dwa. W ocenie organu trudno jednoznacznie wskazać przyczynę owych niezgodności, jednakże pomijając tenże fakt podnieść należy, iż bez względu na to ile razy de facto opuszczali kraj pochodzenia to z ich zeznań nie wynika, by mieli wówczas jakiekolwiek problemy. Nie mieli też żadnych trudności z otrzymaniem paszportów zagranicznych. Władze nie utrudniały skarżącemu opuszczenia kraju pochodzenia, co tym bardziej skłania do twierdzenia, że nie był on obiektem ich zainteresowania, które mogłoby skutkować wywołaniem uzasadnionej obawy przed działaniami o znamionach prześladowania. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców podkreślił, że niechęć skarżącego do powrotu do kraju pochodzenia w 2010 r., była uzasadniona, jeśli zważy się, że w czasie, kiedy wyjechał on do K. sytuacja w kraju robiła się coraz bardziej napięta, w efekcie w kolejnych miesiącach doszło do obalenia ówczesnego prezydenta oraz do poważnych i krwawych konfliktów narodowościowych między K. a U. Jednakże wydarzenia te miały miejsce w kwietniu oraz czerwcu 2010 roku. Z opracowania WIKP z dnia 19 stycznia 2012 r. wynika, że sytuacja w dalszym ciągu jest napięta, jednakże dotyczy to południowej części K. oraz głównie K. narodowości U. Niemniej jednak z powyższego opracowania nie wynika, by toczył się tam otwarty konflikt między obiema społecznościami. Ponadto Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców podkreślił, że znana jest ogólna sytuacja panująca w K., charakteryzująca się względnym stopniem stabilności, gdzie czasami może dochodzić do przypadków uchybiania praw, uznawanych za standardy w krajach demokratycznych jednakże – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowoadministracyjnym – nadanie statusu uchodźcy nie następuje ze względu na warunki życia ani stan przestrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia, lecz z uwagi na istniejące, uzasadnione obawy prześladowania osoby ubiegającej się o status uchodźcy Z tych powodów organ uznał, że skarżący nie doświadczył w kraju pochodzenia problemów z powodu swojej narodowości i odmówił mu nadania statusu uchodźcy w RP. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców uznał ponadto, że skarżący nie spełnia przesłanek uzasadniających udzielenie mu ochrony uzupełniającej na terytorium RP, wymienionych w art. 15 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2009 r., nr 189, poz. 1472 ze zm.), oraz przesłanek uzyskania zgody na pobyt tolerowany, wskazanych w art. 97 ust. 1 pkt 1 i 1a tej ustawy. Od tej decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców A. A. odwołał się do Rady do Spraw Uchodźców. Zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 3 i art. 80 k.p.a. W ocenie skarżącego organ pierwszej instancji nie przeanalizował jego indywidualnej sytuacji w kraju pochodzenia, nie odniósł się do żadnego z raportów międzynarodowych organów i organizacji, monitorujących sytuację w K. Nie skorzystał także z odpowiedniego stanowiska polskiej placówki dyplomatycznej, mającej bezpośrednią styczność ze społecznością k. i u. i w konsekwencji najpełniejszą wiedzę o poziomie przestrzegania wolności i praw U. w K. Zdaniem A. A. niewystarczające było wykorzystanie przez organ w niniejszej sprawie opracowań i raportów przygotowanych przez Wydział Informacji o Krajach Pochodzenia Urzędu do Spraw Cudzoziemców oraz Ośrodek Studiów Wschodnich. Rada do Spraw Uchodźców po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, decyzją z dnia 25 maja 2012 r. utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił prześladowań na tle narodowościowym, na które się powołuje we wniosku o nadanie statusu uchodźcy w RP. W ocenie Rady do Spraw Uchodźców, opisane przez skarżącego okoliczności wyjazdu z K., świadczą o tym, że nie był on przedmiotem zainteresowania władz. Organ drugiej instancji ograniczył się do stwierdzenia, że podziela pogląd Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, że brak jest przesłanek do udzielenia stronie ochrony międzynarodowej na terytorium RP Ogólnikowo stwierdził, że przeanalizował aktualną sytuację w K. i na tej podstawie uznał, że "choć w K. stan przestrzegania paw człowieka może budzić zastrzeżenia, to jednak nie ma podstaw do twierdzenia, że osoby należące do mniejszości narodowej ujgurskiej narażone są na prześladowania". A. A. zaskarżył tę decyzję Rady do Spraw Uchodźców do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.13, art. 15, art. 97 ust. 1 ustawy z 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej (Dz.U. z 2003 r., nr 128, poz. 1176 ze zm.) oraz istotne naruszenie przepisów postępowania (art. 7, art. 77 k.p.a.). Na tej podstawie wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji. Skarżący nie zgodził się ze stwierdzeniem organu drugiej instancji, że nie spełnia przesłanek do uzyskania statusu uchodźcy w RP. Podkreślił, że ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej nie wskazuje, że prześladowanie musi mieć znamiona powtarzalności W jego ocenie, cudzoziemiec nie musi być poddawany ciągłym aktom przemocy fizycznej lub psychicznej, aby obawiać się tego typu działań ze strony władz. Cudzoziemiec stwierdził, że zatrzymanie go przez nieznanych ludzi jest spowodowane jego u. narodowością oraz przynależnością do stowarzyszenia "I.". W odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców wniosła o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest uzasadniona. Sąd administracyjny w ramach kontroli działalności administracji publicznej, przewidzianej w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., 270 ze zm., dalej p.p.s.a.), uprawniony jest do badania czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Orzekanie - w myśl art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania administracyjnego, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Wady, skutkujące koniecznością uchylenia decyzji, stwierdzeniem jej nieważności bądź wydania decyzji z naruszeniem prawa, przewidziane są w przepisie art. 145 § 1 p.p.s.a. W myśl art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. sąd uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Powodem uchylenia decyzji jest również naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit "c" p.p.s.a.). Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie. Zarzuty podniesione w skardze, dotyczące naruszenia przepisów postępowania, okazały się zadane. Sprowadzają się do próby zakwestionowania poczynionych przez organy ustaleń faktycznych oraz podważenia wniosków i ocen, jakie wyprowadziły organy z zebranego materiału dowodowego. Ich istota sprowadza się do twierdzenia, że organ drugiej instancji z naruszeniem art. 7, 77 k.p.a. wadliwie przyjął, a w tym samym wadliwie ocenił i uzasadnił, że skarżący nie spełnia przesłanek do uzyskania statusu uchodźcy ani innej formy ochrony międzynarodowej w RP. Podlegająca kontroli sądowoadministracyjnej w tej sprawie decyzja Rady do Spraw Uchodźców wydana została bowiem w wyniku odwołania wniesionego przez skarżącego od decyzji Szefa Urzędu do spraw Cudzoziemców z dnia [...] marca 2012 r. o odmowie nadania skarżącemu statusu uchodźcy w RP, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany oraz wydaleniu z RP. W uzasadnieniu tej decyzji organ pierwszej instancji szczegółowo opisał stan faktyczny sprawy i odniósł go do poszczególnych form ochrony międzynarodowej. Obowiązku tego nie dopełnił natomiast organ odwoławczy, mimo tego, że wniesienie odwołania od rozstrzygnięcia podjętego przez organ pierwszej instancji, zobowiązywało go do ponownego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy. Na organie odwoławczym ciąży bowiem obowiązek dokonania wszechstronnej i całościowej analizy oraz oceny zebranego przez organ pierwszej instancji materiału dowodowego, ustalenia czy w sprawie zastosowano prawidłową podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia, a także zbadanie zasadności zarzutów podniesionych w odwołaniu. Kompetencje orzecznicze organu odwoławczego nie sprowadzają się przy tym tylko do kontroli zasadności zarzutów podniesionych w stosunku do decyzji organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy zobowiązany jest, bowiem stosownie do art. 80 k.p.a. do dokonania oceny sprawy na podstawie całokształtu materiału dowodowego oraz uzasadnienia rozstrzygnięcia zgodnie z treścią art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem sądu z akt sprawy wynika, że organ pierwszej instancji podejmował działania mające na celu wyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy, że zgromadził materiał dowodowy i dokonał jego oceny. Od oceny takiej uchylił się natomiast organ odwoławczy, nie odniósł się także do wszystkich zarzutów podnoszonych przez cudzoziemca w odwołaniu. W ocenie sądu niewystarczające w tym zakresie były ogólnikowe stwierdzenia, że organ drugiej instancji podziela stanowisko Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców oraz przedstawioną przez niego argumentację. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy było pomijanie własnych ustaleń i ocen bądź też przedstawianie ich w sposób zbyt lakoniczny a co za tym idzie i niewystarczający. Jest to widoczne zwłaszcza wtedy kiedy organ odwoławczy ogranicza się do stwierdzenia że podziela pogląd Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, że brak jest przesłanek do udzielenia stronie ochrony międzynarodowej w RP i jednocześnie jednym zdaniem stwierdza, że dostarczone przez skarżącego na etapie postępowania odwoławczego dokumenty opisują sytuację skarżącego i jego rodziny w K. a także wskazują na ich integrację w Polsce, a przez to nie mają wpływu na decyzję w postępowaniu w ramach procedury uchodźczej. Podkreślenia wymaga fakt, że w odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców bardzo szeroko odniosła się do argumentów skarżącego w zakresie nadania statusu uchodźcy i pozostałych form ochrony międzynarodowej. Jednakże należy zwrócić uwagę, że odpowiedź na skargę stanowi jedynie pismo procesowe, a nie rozstrzygnięcie jakim jest decyzja. Odpowiedź na skargę nie może konwalidować braków uzasadnienia samej zaskarżonej decyzji. Trzeba także wskazać, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalił się pogląd, że do uznania, iż zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego została zrealizowana nie wystarcza stwierdzenie, że w sprawie zapadły dwa rozstrzygnięcia dwóch organów różnych stopni. Nieodzowne jest również, aby rozstrzygnięcia te zostały poprzedzone przeprowadzeniem przez każdy z tych organów postępowania umożliwiającego osiągniecie celów, dla których postępowanie to jest prowadzone. Zasady dwuinstancyjności postępowania, o której mowa w art. 15 k.p.a. nie można zatem rozumieć w sposób formalny (por. wyroki NSA: z dnia 22 marca 1996 r. sygn. akt SA/Wr 1996/95 – lex nr 27873, oraz z dnia 12 listopada 1992 r. sygn. akt V SA/WA 721/92 – lex nr 10341). Identyczne stanowisko prezentuje także nauka prawa jednoznacznie wskazując, że zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego organ odwoławczy obowiązany jest ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę rozstrzygniętą decyzją organu I instancji (por. m.in. komentarz do art. 138 k.p.a. pod redakcją, B. Adamiak i J. Borkowskiego). Wyraźnie podkreślić też trzeba, że sąd administracyjny jedynie kontroluje prawidłowość działań organów administracji a postępowanie przed nim nie jest kontynuacją sprawy administracyjnej. Z tych względów brak jest podstaw do dokonania przez sąd ocen o charakterze materialnoprawnym i rozstrzygania podnoszonych w skardze kwestii skoro w postępowaniu administracyjnym wystąpiły uchybienia procesowe wymagające ponownego wydania decyzji administracyjnej przez organ odwoławczy. W kontekście powyżej wskazanych nieprawidłowości, w ocenie Sądu przy wydaniu zaskarżonej decyzji Rada do Spraw Uchodźców naruszyła nie tylko art. 15 k.p.a. Organ odwoławczy, wbrew wymogom wynikającym z art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a., nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz nie dopełnił obowiązku wyczerpująco rozpatrzenia materiału dowodowego. Rada do Spraw Uchodźców naruszyła także art. 80 k.p.a., który stanowi, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Zaskarżona decyzja (jej uzasadnienie) nie odpowiada treści art. 107 par 3 k.p.a., zgodnie z którym uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W tym miejscu podkreślić trzeba, że sąd administracyjny kontroluje prawidłowość działań organów administracji publicznej, a postępowanie przed nim nie jest kontynuacją sprawy administracyjnej. Z tych względów brak jest podstaw do dokonania przez sąd oceny zarzutów o charakterze materialnoprawnmym i rozstrzygania podnoszonych w tej skardze kwestii, skoro w postępowaniu administracyjnym wystąpiły uchybienia procesowe, wymagające ponownego wydania decyzji administracyjnej przez organ odwoławczy. W ponownie przeprowadzonym postępowaniu odwoławczym organ drugiej instancji uwzględniając wyrażone powyżej stanowisko sądu dokona samodzielnych ustaleń oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a następnie wyda stosowną decyzję. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c orzekł jak w sentencji. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 i 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło