IV SA/Wa 3379/18

WyrokWSA w Warszawie2019-03-21

Skład orzekający: Paweł Groński, Anna Sidorowska-Ciesielska, Anna Szymańska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja odmawiająca stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość, wydana na podstawie przepisów ustawy z 1985 r., może zostać uznana za wadliwą z powodu nieprzeprowadzenia rozprawy administracyjnej i niepowołania biegłego, co skarżący uznał za rażące naruszenie prawa?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że choć nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej stanowiło naruszenie art. 51 ust. 1 ustawy z 1985 r., to nie miało ono charakteru rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Brak ten nie mógł być kwalifikowany jako rażący ze względu na charakter przepisu (nie wskazano celu rozprawy) oraz skutki społeczno-gospodarcze (odszkodowanie wypłacono ponad trzydzieści lat temu, a skarżąca nie kwestionowała decyzji w postępowaniu zwyczajnym). Podobnie, niepowołanie biegłego nie było bezwzględnie wymagane przepisami prawa materialnego ani proceduralnego, a kwestia melioracji została wyjaśniona w postępowaniu zwyczajnym poprzez uwzględnienie klasy bonitacyjnej gruntu.
Stan faktyczny
Skarżący H.W. złożył wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z 1986 r. ustalających odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość, zarzucając rażące naruszenie prawa, w tym brak rozprawy i biegłych oraz nieuwzględnienie melioracji. Minister odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że odszkodowanie zostało ustalone prawidłowo na podstawie obowiązujących przepisów. Skarżący wniósł skargę do WSA, podtrzymując zarzuty dotyczące naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Paweł Groński, Sędziowie asesor WSA Anna Sidorowska-Ciesielska, sędzia WSA Anna Szymańska (spr.), Protokolant spec. Iwona Hoga, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2019 r. sprawy ze skargi H.W. na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] października 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę Decyzją z dnia [...] października 2018 r. nr [...] Minister Inwestycji i Rozwoju (dalej również jako: "Minister") po rozpatrzeniu wniosku H. W. ("skarżącego") o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej decyzją Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] czerwca 2018 r., znak [...] odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia [...] października 1986 r., znak [...] oraz utrzymanej przez nią w mocy decyzji Kierownika Wydziału [...] Urzędu Miasta i Gminy w [...] z dnia [...] sierpnia 1986 r., znak [...] ustalającej dla J. W. odszkodowanie w wysokości 1.486.380 zł za nieruchomość położoną we wsi [...], oznaczoną jako działka nr [...], objętą księgą wieczystą nr [...] i działka nr [...], objęta księgą wieczystą nr [...], o łącznej powierzchni 2,4773 ha, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Stan sprawy przedstawiał się następująco: Pismem z dnia 18 kwietnia 2017 r. H. W. złożył wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia [...] października 1986 oraz poprzedzającej ją decyzji Kierownika Wydziału [...] Urzędu Miasta i Gminy w [...] z dnia [...] sierpnia 1986 r., jako wydanych z rażącym naruszeniem prawa. Wskazał, że w sprawie nie przeprowadzono bezwzględnie wymaganej rozprawy administracyjnej, jak i nie powołano biegłych, nie uwzględniono melioracji gruntu, co w konsekwencji doprowadziło do zaniżenia odszkodowania. Decyzją z dnia [...] czerwca 2018 r. po rozpoznaniu wniosku skarżącego, Minister odmówił stwierdzenia nieważności ww. decyzji wskazując, że w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy nie stwierdził, aby organ ustalił w niniejszej sprawie odszkodowanie z rażącym naruszeniem przepisów obowiązujących w dacie wydania kwestionowanych decyzji, zatem uznał, że zaskarżone decyzje nie są dotknięte wadą rażącego naruszenia prawa, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Organ nie stwierdził także naruszenia pozostałych przesłanek z art. 156 § 1 k.p.a, zatem uznał, że brak jest podstaw by orzec o stwierdzeniu nieważności kontrolowanych decyzji. Skarżący wystąpił do Ministra z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Minister Inwestycji i Rozwoju rozpatrując ponownie sprawę podkreślił na wstępie, że stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej jest instytucją procesową stanowiącą wyjątek od zasady trwałości decyzji ostatecznych, wyrażonej w art. 16 k.p.a., wymaga zatem jednoznacznego ustalenia zaistnienia przesłanki nieważności, określonej w art. 156 § 1 k.p.a. Przesłanka rażącego naruszenie prawa, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. stanowi podstawę stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej wówczas, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej sprzeczności z przepisami prawa, a charakter tego naruszenia powoduje, że decyzja nie może być akceptowana z punktu widzenia wymagań praworządności. Organ na podstawie akt sprawy ustalił, że przedmiotowa nieruchomość położona we wsi [...], stanowiąca własność J. W. została przejęta na własność Skarbu Państwa na podstawie uchwały Nr [...] Rady Narodowej Miasta i Gminy w [...] z dnia [...] grudnia 1984 r. w sprawie ustalenia granic terenów budowlanych przejmowanych na własność Państwa na obszarze wsi [...] województwa [...]. Podstawę prawną przedmiotowej uchwały stanowił art. 8 ust. 1 i 3 oraz art. 9 ust. 1 obowiązującej wówczas ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o terenach budowlanych na obszarach wsi (Dz.U. z 1969 r., Nr 27 poz. 216). Ogłoszenie uchwały nastąpiło w Dzienniku Urzędowym Województwa [...] z dnia [...] czerwca 1985 r. Nr [...], poz. [...]. Minister wskazał, że zaskarżone decyzje zostały wydane na podstawie przepisów ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. z 14 maja 1985 r. Nr 22, poz. 99, dalej jako: "ustawa z dnia 29 kwietnia 1985 r.", "ustawa"). Zgodnie z art. 96 ust. 1 tej ustawy, który stanowił, że sprawy wszczęte, lecz nie zakończone decyzją ostateczną o odszkodowaniu przed dniem wejścia w życie ustawy, prowadziło się na podstawie przepisów z wykorzystaniem zebranego materiału. Zgodnie z treścią art. 59 ww. ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r., odszkodowanie za grunty pod zabudową i grunty nie zabudowane ustalało się według zasad określonych dla poszczególnych miejscowości przez radę narodową stopnia wojewódzkiego. Przy ustalaniu zasad odszkodowania za grunty rolne lub leśne uwzględniało się ich położenie, wartość bonitacyjną, stopień wyposażenia w urządzenia techniczne służące produkcji rolniczej lub leśnej oraz melioracje. Odszkodowanie powinno było uwzględniać aktualnie kształtujące się ceny w obrocie gruntami. W rozpatrywanej sprawie, jak wynika z uzasadnienia kwestionowanej decyzji z dnia [...] sierpnia 1986 r. odszkodowanie zostało ustalone na podstawie uchwały nr [...] Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. w sprawie określenia zasad odszkodowania za wywłaszczone grunty (Dz. Urz. Woj. [...] Nr [...] poz. [...]). Przedmiotowa uchwała nr [...] w § 4 stanowiła, iż odszkodowanie za grunty rolne ustalało się według obowiązującej w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu ceny żyta z uprawy kontraktacyjnej przemnożonej przez stawki szacunkowe ustalone w załączniku do ww. uchwały nr [...]. Natomiast ze znajdujących się w aktach niniejszej sprawy wypisów z rejestru gruntów z dnia [...] października 1984 r. wynika, że nieruchomość położona we wsi [...], oznaczona jako działka nr [...] i działka nr [...], zakwalifikowana została jako grunt rolny klasy IVb, dla którego zgodnie z załącznikiem do uchwały nr [...] Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. obowiązywała stawka w wysokości 300 kwintali żyta za metr kwadratowy. Ponadto jak wynika z akt sprawy cena kontraktacyjna w dacie orzekania o odszkodowaniu wynosiła 2000 zł za kwintal. Zatem wysokość odszkodowania za grunt stanowiący działkę nr [...] i działkę nr [...], o łącznej powierzchni 2,4773 ha wynosiła 1,486.380 zł (2,4773 ha x 300 q x 2000 zł = 1.486.380 zł). Powyższa kwota została przyznana decyzją Kierownika Wydziału [...] Urzędu Miasta i Gminy [...] z dnia [...] sierpnia 1986 r., utrzymaną w mocy decyzją Wojewody [...] z dnia [...] października 1986 r. A zatem odszkodowanie za przedmiotowy grunt zostało przyznane w prawidłowej wysokości, w oparciu o obowiązujące ówcześnie przepisy prawa. Odnosząc się do zarzutów zawartych w odwołaniu dotyczących braku przeprowadzenia rozprawy oraz braku sporządzenia wyceny wartości nieruchomości przez biegłego, Minister stwierdził, że z przepisów ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r., nie wynika, aby ustalanie odszkodowania za przejęte grunty następowało po przeprowadzeniu rozprawy. Brak jest również przepisów wykonawczych zawierających jednoznaczne stwierdzenie, że odszkodowanie ustala się na podstawie opinii szacunkowej i po przeprowadzeniu rozprawy. Organ wskazał ponadto, że sam brak rozprawy i opinii biegłego, w realiach niniejszej sprawy nie mógł w sposób zasadniczy wpłynąć na treść decyzji ustalającej odszkodowanie, skoro odszkodowanie to było ustalane w sposób uproszczony, w oparciu o odgórnie ustalone wskaźniki, a nie w oparciu o materiał porównawczy. Sam sposób ustalenia odszkodowania za grunt polegał na zastosowaniu prostej operacji matematycznej w postaci pomnożenia odgórnie ustalonej stawki za m2 oraz powierzchni przejmowanej nieruchomości. Odnosząc się natomiast do zarzutu dotyczącego nieuwzględnienia przy ustalaniu odszkodowania faktu, iż przedmiotowa nieruchomość była zmeliorowana, Minister zaznaczył, że w niniejszej kwestii wypowiedział się Kierownik Wydziału [...] Urzędu Miasta i Gminy w [...]. W uzasadnieniu decyzji z dnia [...] sierpnia. 1986 r. organ wskazał, iż w przedmiotowym postępowaniu wypłata odszkodowania za zmeliorowanie gruntów jest bezpodstawna, gdyż zmeliorowanie gruntów podwyższa klasę bonitacyjną gruntu o jedną klasę, co zostało uwzględnione w ww. wypisach z ewidencji gruntów z dnia [...] października 1984 r., ustalających klasę przedmiotowej nieruchomości. Organ stwierdził, że kwestionowane decyzje dotyczące ustalenia odszkodowania, nie są obarczone żadną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a., które uzasadniałyby stwierdzenie nieważności powyższych rozstrzygnięć. H. W., reprezentowany przez adwokata, wniósł skargę na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] października 2018 r., zarzucając jej naruszenie: - art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 96 ust. 1, art. 51 ust. 1 oraz art. 59 ust. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. oraz art. 84 k.p.a. (w brzmieniu na dzień wydania decyzji), poprzez jego niezastosowanie wobec nieprawidłowego uznania, ze na podstawie regulacji nowej ustawy (poprzednio ustawa z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości), nie było konieczne powoływanie biegłych i przeprowadzenie rozprawy odszkodowawczej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i w konsekwencji doprowadziło do odmowy stwierdzenia nieważności kwestionowanych decyzji, - art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 56 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. wskutek niestwierdzenia nieważności decyzji pomimo zaniżenia odszkodowania ustalonego i wypłaconego decyzją organu poprzez pominięcie ciągów melioracyjnych na nieruchomości. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonych decyzji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, zgodnie z obowiązującymi przepisami. W uzasadnieniu skarżący podniósł, że choć obowiązek powołania biegłych nie wynika wprost z przepisów ustawy wywłaszczeniowej z 29 kwietnia 1985 r. – jak to miało miejsce w przypadku ustawy z 1958 r. - to nie należy pomijać systemowej wykładni obowiązujących wówczas przepisów, a w szczególności znaczenia ich niezastosowania dla rozstrzygnięcia. Konieczność zasięgnięcia wiedzy specjalistycznej nie tylko wynikała wprost z wniosków strony o uwzględnienie melioracji (drenażu) na gruncie, ale ponadto właścicielka podnosiła, że przejmowana od niej ziemia jest wysokiej klasy, a posiadane ciągi drenażowe podnoszą wartość działki. Mimo wniosków biegły nie został jednak powołany w zakresie oszacowania gruntów, a organ nie uwzględnił melioracji w wycenie nieruchomości, mimo, że na taką konieczność wskazywał art. 59 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej. Treść decyzji potwierdza obliczenie wysokości odszkodowania bezpośrednio przez organ administracji. Tym samym, skoro nie powołano zarówno biegłych, jak i nie przeprowadzono rozprawy administracyjnej co do odszkodowania, nie wyjaśniono w sposób dostateczny za pomocą tych instytucji prawa procesowego jakie urządzenia melioracyjne znajdują się na gruncie i jak wpływają one na wartość nieruchomości. W tym stanie rzeczy wysokość odszkodowania dla byłej właścicieli została zaniżona. W odpowiedzi na skargę Minister Inwestycji i Rozwoju wniósł o jej oddalenia, jak niezasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu, bowiem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa dającego podstawę do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Przedmiotem postępowania nadzorczego zakończonego zaskarżoną decyzją jest decyzja Wojewody [...] z dnia [...] października 1986 r. nr [...] oraz utrzymana nią w mocy decyzja Kierownika [...] Urzędu Miasta i Gminy w [...] z dnia [...] sierpnia 1986 r. nr [...] ustalająca dla J. W. odszkodowanie w wysokości 1.486.380 zł za nieruchomość położoną we wsi [...] o pow. 2,4773 ha. W rozpoznawanej sprawie skarżący zarzuca, że kontrolowane w trybie nadzorczym decyzje zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa, a zatem powinny być wyeliminowane z obrotu prawnego ze względu na zaistnienie przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Natomiast poza sporem pozostaje, że pozostałe przesłanki, określone w art. 156 § 1 pkt 1 oraz 3-7 k.p.a. w rozpatrywanej sprawie nie zachodzą. Celem instytucji stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest eliminacja z obrotu prawnego decyzji administracyjnej obarczonej ciężkimi wadami wymienionymi w art. 156 § 1 k.p.a. Postępowanie nadzorcze prowadzone w oparciu o art. 156 - 158 k.p.a. podlega takim samym regułom procesowym jak postępowanie zwykłe z tym, że odmienny jest przedmiot obu postępowań. W postępowaniu zwykłym organ zmierza do wyjaśnienia stanu faktycznego i rozstrzyga merytorycznie sprawę, zaś w postępowaniu nadzorczym przedmiotem jest decyzja (z reguły ostateczna) i ustalenie, czy została ona wydana z wadami, o których mówi art. 156 § 1 k.p.a. Przy ustaleniu wystąpienia przesłanek z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ winien badać nie tylko samą treść decyzji oraz zachowanie przepisów procedury administracyjnej przy jej wydawaniu, lecz także ustalić czy weryfikowane rozstrzygnięcie nie narusza rażąco przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę jej wydania. Istotą stwierdzenia nieważności decyzji jest to, że przesłanka będąca przyczyną stwierdzenia tej nieważności istniała już w dacie wydania tej decyzji, a więc decyzja, której stwierdzono nieważność, wydana została niezgodnie z prawem obowiązującym w dacie jej wydania. Należy podkreślić, że nie można stosować obecnie obowiązujących zasad przy dokonywaniu wykładni przepisów, których wykonywanie następowało w innym systemie prawnym. Prawidłowość decyzji administracyjnych ocenia się, stosując przepisy i ich wykładnię obowiązującą w dacie wydania ocenianej decyzji, a nie dokonując aktualnej interpretacji tych przepisów. Ponadto należy wskazać, że o tym, czy miało miejsce rażące naruszenie prawa, zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., decydują trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony, oraz skutki, które wywołuje kwestionowana decyzja (zob. szerzej M. Jaśkowska, komentarz do art. 156, [w:] M. Jaśkowska, M. Wilbrandt-Gotowicz, A. Wróbel, Komentarz aktualizowany do ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, LEX 2018). Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności między treścią rozstrzygnięcia a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności, tj. gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 1994 r., III ARN 13/94, OSN 1994, nr 3, poz. 36; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 lipca 1994 r., V SA 535/94, ONSA 1995, nr 2, poz. 91). W rozpoznawanej sprawie Minister Inwestycji i Rozwoju prawidłowo ustalił, że w sprawie odszkodowania organy powinny orzekać i orzekały na podstawie przepisów ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Bowiem pomimo, że postępowanie uwłaszczeniowe zostało wszczęte pod rządami ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, to zgodnie z art. 96 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r., która weszła w życie w dniu 1 sierpnia 1985 r., sprawy wszczęte, lecz niezakończone decyzją ostateczną o odszkodowaniu przed ww. datą, prowadzi się na podstawie przepisów nowej ustawy z wykorzystaniem zebranego materiału. W ocenie Sądu organy nadzoru błędnie uznały, że przepisy ustawy z 29 kwietnia 1985 r. nie przewidywały wymogu przeprowadzenia rozprawy. Otóż art. 51 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania kwestionowanych decyzji odszkodowawczych stanowił: "O wywłaszczeniu i odszkodowaniu, nadaniu nieruchomości zamiennej oraz o zwrocie nieruchomości orzeka terenowy organ administracji państwowej po przeprowadzeniu rozprawy". Z akt niniejszej sprawy, ani treści decyzji, nie wynika, że rozprawa została przeprowadzona. W ocenie Sądu uchybienia tego jednak nie można zakwalifikować jako rażącego naruszenia prawa. Jak już wyżej wskazano, w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że decyzja administracyjna może zostać uznana za wydaną "z rażącym naruszeniem prawa", o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., tylko wówczas, gdy w odniesieniu do niej spełnią się kumulatywnie następujące przesłanki: oczywistość naruszenia prawa polegająca na widocznej sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną; przepis który został naruszony, nie wymaga przy jego stosowaniu wykładni prawa; skutki które wywołuje decyzja, są nie do pogodzenia w wymaganiami praworządności, które należy chronić nawet kosztem obalenia tej decyzji. Mając na uwadze ww. przesłanki wymagane do uznania naruszenia prawa za "rażące", nie można uznać, że nieprzeprowadzenie rozprawy w warunkach przedmiotowej sprawy, ma prowadzić do stwierdzenia nieważności kontrolowanych decyzji. Jak podkreślił NSA w wyroku z dnia 2 marca 1983 r. (SA/Kr 1179/82), wydanie decyzji przez organ administracji państwowej bez przeprowadzenia rozprawy w sytuacji, gdy wymaga tego wyraźny przepis ustawy, stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy i powoduje uchylenie decyzji przez NSA (OSPiKA 1984, nr 7-8, poz. 140). Nie może być natomiast – w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie – zakwalifikowane jako rażące naruszenie prawa. W rozpatrywanej sprawie odszkodowanie było ustalane w sposób uproszczony, w oparciu o odgórnie ustalone wskaźniki, a nie w oparciu o materiał porównawczy. Jak wynika z treści decyzji, wysokość odszkodowania została ustalona na podstawie uchwały nr [...] Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. w sprawie określenia zasad odszkodowania za wywłaszczone grunty (Dz. Urz. Woj. [...] Nr [...] poz. [...]). W § 4 tej uchwały wskazano, że odszkodowanie za grunty rolne ustalało się według obowiązującej w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu ceny żyta z uprawy kontraktacyjnej przemnożonej przez stawki szacunkowe ustalone w załączniku do uchwały. Z akt sprawy wynikało, że przedmiotowa nieruchomość o łącznej powierzchni 2,4773 ha, zakwalifikowana została jako grunt klasy IVb, dla którego zgodnie z załącznikiem ww. uchwały obowiązywała stawka w wysokości 300 kwintali żyta za metr kwadratowy. Z akt sprawy wynika także, że w dacie orzekania o odszkodowaniu cena kontraktacyjna wynosiła 2000 zł za kwintal. Zatem sam sposób ustalenia odszkodowania polegał na zastosowaniu prostej operacji matematycznej w postaci pomnożenia odgórnie ustalonej stawki za m2 oraz powierzchni przejmowanej nieruchomości – jak słusznie wskazał Minister w zaskarżonej decyzji. Nie można w tej sytuacji uznać, iż pominięcie przeprowadzenia rozprawy spowodowało takie skutki, które są nie do pogodzenia z wymaganiami praworządności. Była właścicielka otrzymała odszkodowanie w wysokości obliczonej w oparciu o stawki ustalone uchwałą nr [...] Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. Z akt sprawy nie wynika, aby była właścicielka wniosła skargę na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] października 1986 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA (wyrok z dnia 14 października 2016 r., sygn. akt I OSK 46/15) wypowiadając się w kwestii nieprzeprowadzenia rozprawy na tle uregulowania zawartego w art. 48 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r. (który wskutek wprowadzenia zmian ustawy miał treść analogiczną do analizowanego w niniejszej spawie art. 51 ust. 1 tej ustawy) stwierdził, że mimo, iż art. 48 ust. 1 ustawy wskazywał, że organ orzeka o odszkodowaniu po przeprowadzeniu rozprawy, to uchybienie w tym zakresie nie może być zakwalifikowane jako rażące naruszenie prawa. NSA stwierdził, że w sprawie nie mają zastosowania poglądy wyrażone w orzecznictwie, w którym za rażące naruszenie prawa uznawano wydanie decyzji bez przeprowadzenia rozprawy. Stanowisko to było wyrażane w sprawach, w których zastosowanie miały przepisy ustalające obowiązek przeprowadzenia rozprawy ze wskazaniem celu, jakiemu miało to służyć, np. przesłuchanie biegłego. W art. 48 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r. takiego celu nie wskazano. Zdaniem NSA trafnie wówczas przyjął Sąd pierwszej instancji, że choć nieprzeprowadzenie rozprawy jest oczywistym naruszeniem prawa, to charakter art. 48 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r., a szczególnie skutki społeczne i gospodarcze tego naruszenia (wypłacenie odszkodowania ponad dwadzieścia lat temu, którego nie kwestionował wówczas skarżący), przemawiają jednak za stwierdzeniem, iż to uchybienie nie było rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Sąd w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę, podziela wyżej wyrażone poglądy i stwierdza, że jakkolwiek doszło do naruszenia art. 51 ust. 1 ustawy, to jednak charakter tego przepisu (nie wskazano celu, jakiemu miała służyć rozprawa) oraz skutki społeczne i gospodarcze tego naruszenia (ustalono odszkodowania za przejętą nieruchomość ponad trzydzieści lat temu, skarżąca nie zakwestionowała decyzji w drodze skargi do sądu administracyjnego) nie pozwalają uznać, że naruszenie to miało charakter rażący. Sąd nie podziela także zarzutów skargi, że niepowołanie biegłych, co w konsekwencji doprowadziło do nieuwzględnienia ciągów melioracyjnych na nieruchomości (co naruszało art. 59 ust. 2 ustawy) i ostatecznie – do zaniżenia wysokości przyznanego odszkodowania, przemawia za stwierdzeniem nieważności kwestionowanych decyzji odszkodowawczych. Należy bowiem zgodzić się z Ministrem, że w dacie orzekania o odszkodowaniu, przepisy ustawy z 19 kwietnia 1985 r., nie wymagały pozyskania opinii biegłego w celu ustalenia odszkodowania. Obowiązek taki również nie wynikał z przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis art. 84 § 1 k.p.a., na który powołuje się skarżący w skardze stanowił: "Gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji państwowej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii". Udział biegłego w sprawie podyktowany jest zatem wymaganiem w tej sprawie wiadomości specjalnych. To zaś, czy w sprawie są konieczne takie wiadomości uzależnione jest od szeregu czynników, w tym w szczególności od okoliczności, z którymi mają wiązać się wskazane wiadomości. Ponadto przepis ten pozostawia organowi administracyjnemu swobodę w korzystaniu z tego środka dowodowego. W ocenie Sądu nie sposób wywieść z tak sformułowanego przepisu k.p.a. bezwzględny obowiązek przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w kontrolowanej sprawie odszkodowawczej. Zgodnie z art. 59 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r.: "Odszkodowanie za grunty nie zabudowane ustala się według zasad określonych dla poszczególnych miejscowości przez radę narodową stopnia wojewódzkiego. Zgodnie zaś z ust. 2 tego przepisu: "Przy ustalaniu zasad odszkodowania za grunty rolne lub leśne uwzględnia się ich położenie, wartość bonitacyjną, stopień wyposażenia w urządzenia techniczne służące produkcji rolniczej lub leśnej oraz melioracje." Jak już wyżej wskazano, wysokość odszkodowania została ustalona na podstawie uchwały nr [...] Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. w sprawie określenia zasad odszkodowania za wywłaszczone grunty, a zatem zgodnie z wyżej cytowanym art. 59 ust. 1 ustawy. Co do zarzutu nieuwzględnienia zmeliorowania gruntu, słusznie Minister wskazał, że kwestia ta została wyjaśniona w decyzji Kierownika Wydziału [...]Urzędu Miasta i Gminy w [...] z dnia [...] sierpnia 1986 r., w której stwierdzono, że zmeliorowanie gruntów podwyższa klasę bonitacyjną gruntu o jedną klasę, co znalazło wyraz w wypisach ewidencji gruntów z [...] października 1984 r., na podstawie których ustalono klasę przedmiotowego gruntu. Kwestia zatem zmeliorowania gruntów została wyjaśniona na etapie postępowania zwykłego. Strona twierdzi, że skoro nie powołano biegłych oraz nie przeprowadzono rozprawy, to nie wyjaśniono jakie urządzenia melioracyjne znajdowały się na gruncie. Należy przede wszystkim odrzucić zarzut związany z koniecznością powołania biegłego, o czym była mowa wyżej. Z przepisów prawa materialnego nie wynikała konieczność powołania biegłego, bowiem wysokość odszkodowania ustalano poprzez proste przeliczenie powierzchni gruntu i stawki za ten grunt. Ustalenie odszkodowania nie wymagało także wiedzy specjalistycznej, co stanowi niezbędną przesłankę powołania biegłego w oparciu o przepisy k.p.a. Nie było również konieczności powołania biegłego, aby tenże dokonał ustaleń odnośnie stanu melioracji tego gruntu. Kwestia ta bowiem została uwzględniona nie poprzez podwyższenie odszkodowania, lecz poprzez podwyższenie klasy bonitacyjnej gruntów. W toku postępowania zwykłego właścicielka mogła kwestionować powyższe ustalenie i domagać się uwzględnienia wyceny nakładów poniesionych na działki poprzez wyposażenie ich w urządzenia melioracji wodnych. Jakiekolwiek zatem wątpliwości i ustalenia faktyczne powinny zostać poczynione na etapie postępowania zwykłego. W postępowaniu bowiem nadzorczym organ nie ustala na nowo stanu faktycznego i nie sprawdza, czy w istocie na działkach były takie urządzenia melioracyjne, które podwyższałyby wartość nieruchomości niezależnie od podwyższenia klasy bonitacyjnej gruntu. Celem postępowania nieważnościowego jest zbadanie, czy w uwarunkowaniach występujących w postępowaniu zwykłym organ miał przesłanki do wydania takiej, a nie innej treści rozstrzygnięcia. Skoro kwestia melioracji została wyjaśnione w postępowaniu zwykłym, a sposób tego wyjaśnienia nie narusza w sposób oczywisty żadnego z przepisów prawa, nie jest dopuszczalne na tym etapie badanie prawidłowości wyceny działek pod kątem tej przesłanki. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że ustalenie odszkodowania w niniejszej sprawie nie nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa. Reasumując, Sąd stwierdził, że jakkolwiek Minister nie dostrzegł naruszenia art. 51 ust. 1 ustawy z 29 kwietnia 1985 r., to w ocenie Sądu naruszenie tego przepisu, z wyżej podanych względów (charakter przepisu oraz skutki społeczno-gospodarcze tego naruszenia), nie miało charakteru kwalifikowanego i ostatecznie Minister prawidłowo nie stwierdził podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji odszkodowawczych. Zatem, mimo że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a., bowiem organy dopuściły się błędnego ustalenia stanu faktycznego (kwestia wymogu przeprowadzenia rozprawy), to uchybienie to pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. W tej sytuacji skarga podlegała oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło