IV SA/Wa 633/11
WyrokWSA w Warszawie2011-09-06
Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński, Aneta Dąbrowska, Łukasz Krzycki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja odmawiająca stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1950 r. dotyczącego przejęcia nieruchomości na cele reformy rolnej została wydana z rażącym naruszeniem prawa, w szczególności w zakresie oceny stanu faktycznego i materiału dowodowego?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. Postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji z 1950 r. nie wykazało rażącego naruszenia prawa, które mogłoby skutkować nieważnością pierwotnego orzeczenia. Sąd podkreślił, że kontrola sądu administracyjnego ogranicza się do legalności zaskarżonej decyzji, a nie do oceny zasadności samego dekretu o reformie rolnej czy rekompensaty za wywłaszczenie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi W. K. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1950 r., które utrzymywało w mocy decyzję z 1949 r. o uznaniu nieruchomości ziemskiej "F." za podpadającą pod działanie dekretu o reformie rolnej. Skarżący zarzucał organom naruszenie przepisów K.p.a. poprzez nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego i ocenę materiału dowodowego, a także naruszenie przepisów rozporządzenia wykonawczego do dekretu o reformie rolnej. Organ administracji uznał, że nieruchomość spełniała normy obszarowe, a część przeznaczona pod zalesienie nie wykluczała jej rolnego charakteru.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Czerwiński, Sędziowie Sędzia WSA Aneta Dąbrowska, Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Protokolant st. ref. Marcin Lesner, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2011 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia - oddala skargę -
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2011 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 2 K.p.a. utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] września 2010 r. odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia [...] stycznia 1950 r., utrzymującego w mocy orzeczenie Urzędu Wojewódzkiego [...] z dnia [...] października 1949 r., którym uznano, iż nieruchomość ziemska pn. "F." o pow. 82,2979 ha położona w gminie G. pow. G., stanowiąca wcześniej własność B. K., podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. z 1945 r. Nr 3, poz. 13 ze zm.).
W zaskarżonej decyzji wskazano, iż orzekając uprzednio (w dniu 2 września 2010 r.) w przedmiocie nieważności orzeczenia z 1950 roku nie pominięto dokumentu przedłożonego przez Stronę (wnioskodawcę – spadkobiercę dawnych właścicieli – p. W. K.) tj. rejestru pomiarowego sporządzonego przez mierniczego przysięgłego J. B., co miałoby skutkować błędnymi ustaleniami stanu faktycznego sprawy, w zakresie norm obszarowych uzasadniających przejęcie nieruchomości na cele reformy rolnej. Dowód ten został oceniony w sprawie, lecz nie jako jedyny. Poddano analizie zgromadzoną dokumentację archiwalną. W ocenie organu nieruchomość spełniała normy obszarowe. W spornej części – 39 ha nie mogła stanowić lasu, gdyż jak wynika z dokumentów archiwalnych, została przekazana pod zalesienie, a nie sadzi się lasu w lesie istniejącym. Rozumowanie takie wydaje się być logiczne i odzwierciedlające stan faktyczny nieruchomości z daty jej przejęcia. Organ wskazał, iż w sprawie w granicach uznania administracyjnego, oceny dowodów, ich wzajemnego porównania oraz wyciągniętych wniosków nie można zakwalifikować, jako naruszenia przepisów prawa. Podnoszone zarzuty wynikają z innego niż prezentowany przez organ stanowiska w zakresie ich oceny.
W skardze na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi W. K. sformułowała zarzuty naruszenia:
- art. 7 i 77 w zw. z art. 136 i 140 K.p.a. przez nie wyjaśnienie w sposób dokładny stanu faktycznego i nie rozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób wyczerpujący, co miało istotny wpływ na wynik sprawy,
- art. 80 w zw. z art. 136 i 140 K.p.a. poprzez dokonanie oceny całokształtu materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami logiki, co miało istotny wpływ na wynik sprawy,
- art. 136 K.p.a. poprzez niezebranie dodatkowego materiału w sprawie, co miało wpływ na jej wynik,
- § 4 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 10, poz. 51 ze zm.) przez jego zastosowanie i uznanie, iż użytki przekazane do zalesienia mają charakter rolny w rozumieniu tego przepisu, co miało wpływ na wynik sprawy.
Wskazano, iż orzekając ponownie w sprawie organ administracji uznał za trafne uprzednio wyrażone poglądy, jakoby nieruchomość ziemska "F." spełniała normy obszarowe wskazane w art. 2 ust. 1 lit e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, bowiem jej łączna powierzchnia wynosiła 82,2979 ha w tym 69,0681 ha użytków rolnych. Odmówił przy tym mocy dowodowej rejestrowi pomiarowemu sporządzonemu przez mierniczego J. B. stwierdzając, iż operat odzwierciedla stan na dzień sporządzania tj. 1930 rok i nie odzwierciedla stanu faktycznego na dzień wejścia w życie dekretu o reformie rolnej (1944 rok), który "mógł a w zasadzie uległ zmianie". Oparto się na treści uzasadnienia orzeczenia Urzędu Wojewódzkiego [...] z 1949 roku, piśmie Urzędu Wojewódzkiego [...] do Starostwa Powiatowego w G. z dnia 4 marca 1950 roku oraz protokole z 8 listopada 1951 roku z przejęcia nieruchomości na cele reformy rolnej. Z treści tych dokumentów wynika, iż część nieruchomości o powierzchni 38,77 ha została 15 stycznia 1946 roku przekazana przez Komisarza Ziemskiego w G. Nadleśnictwu Państwowemu "S." z przeznaczeniem pod zalesienie, co oznacza, iż przejęty obszar nieruchomości nie stanowił lasu a co za tym idzie wielkość użytków rolnych przekraczała powierzchnie 50 ha.
Zdaniem skarżącego nie sposób się zgodzić z ustalonym stanem faktycznym jak i oceną materiał dowodowego. Uchybiono wymaganiu właściwego wyjaśnienia sprawy, w tym zebraniu stosownego materiału dowodowego, opierając rozstrzygnięcie na materiale dowodowym odnoszącym się do stanu fatycznego nieruchomości występującego w okresie przypadającego półtora roku po wejściu w życie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Skoro wejście w życie dekretu nastąpiło w dniu 13 września 1944 roku, dokonywanie oceny stanu faktycznego nieruchomości w aspekcie jej norm obszarowych winno opierać się na materiale dowodowym umożliwiającym dokonanie wiarygodnych ustaleń na dzień nacjonalizacji. Organ nie wyjaśnił, na jakiej podstawie uznał, iż doszło do zmiany stanu faktycznego wskazanego w operacie sporządzonym przez mierniczego w 1930 roku skoro w aktach sprawy brak jest dowodów na istnienie takiej zmiany przed wejściem w życie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Organ naruszył wymaganie właściwego wyjaśnienia sprawy skoro nie ustalił przyczyn tak istotnej rozbieżności. Skoro organ nie dysponuje materiałem dowodowym dotyczącym stanu faktycznego nieruchomości w latach 1930-1944 to nie może odmawiać wiarygodności dowodom sporządzonym w 1930 roku, opierając się na dokumentach sporządzonych po 1946 roku.
Jednocześnie w aktach sprawy brak jest dowodów, iż nieruchomości przekazane Nadleśnictwu S. stanowiły grunty orne, pastwiska, ogrody warzywne i owocowe, w myśl § 4 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu. Wykazanie tej okoliczności wymaga przeprowadzenia odrębnego postępowania dowodowego.
W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa, w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
W rozpoznawanej sprawie organ administracji orzekał w trybie przepisów dotyczących stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej.
Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie art. 156 §. 1 K.p.a. Przepisy dotyczące stwierdzania nieważności decyzji, jako stanowiące wyjątek od zasady trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 § 1 K.p.a.), nie mogą być interpretowane rozszerzająco. W rozpatrywanym przypadku przywoływaną w kwestionowanej decyzji podstawą stwierdzenia nieważności jest art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., w świetle którego wadą nieważności dotknięte są decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa. Koniecznym warunkiem dla ustalenia występowania tej przesłanki nieważności jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją sprawy lub innymi oczywistymi, znanymi temu organowi, faktami.
Przedmiotem oceny w rozpoznawanej sprawie była decyzja wydana na podstawie § 5 ust. 1 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu.
Nie można wykluczyć w świetle zachowanych dokumentów – treść decyzji organu I i II instancji (ówczesne akta administracyjne, pomimo podejmowanych przez organ poszukiwań w archiwach – vide przedłożone obecnie akta - nie zostały odnalezione), iż postępowanie to toczyło się z urzędu. W pierwszym rzędzie należy wskazać, iż Sąd w obecnym składzie nie podziela prezentowanego niekiedy w orzecznictwie poglądu, jakoby decyzje, w myśl § 5 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu mogły być wydawane jedynie na wniosek właściciela (jego następców prawnych) nacjonalizowanej nieruchomości nie zaś z urzędu. Wniosek taki nie wynika w szczególności z treści samego § 5 ust. 1, w którym wskazano jedynie organ właściwy do orzekania. Nie można go również wywieść z treści § 6 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu, który ma wyłącznie charakter szczegółowej normy procesowej. Modyfikuje on określone ówcześnie w rozporządzeniu o postępowaniu administracyjnym ogólne zasady procesowe, gdy chodzi o wskazanie ciężaru dowodu (bądź poniesienia kosztów jego przeprowadzenia) i faktycznie obejmuje tylko sytuacje, gdy z wnioskiem wystąpi osoba kwestionująca przejęcie nieruchomości, Brak jednak podstaw aby wywodzić, iż przepis ten musiał modyfikować, w stosunku do zasad ogólnych wszelkie przypadki procesowe. Nie wynika więc ze wskazanych regulacji, iż wolą ówczesnego prawodawcy było wykluczenie prowadzenie postępowań z urzędu. Pomimo iż aktualnie w orzecznictwie sądów powszechnych dominuje zdecydowanie pogląd, iż wydanie decyzji w myśl § 5 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu nie jest niezbędnym warunkiem dla wydania zaświadczenia o przejściu nieruchomości rolnej na rzecz Skarbu Państwa, to jednak nie można uznać, aby jednolicie uznawano, iż sprawy załatwiane poprzez wydanie decyzji w myśl § 5 ust. 1 mogły być inicjowane wyłącznie wnioskiem byłych właścicieli (ich następców prawnych). Należy odnotować, iż pod koniec ubiegłego stulecia (do roku 2003) nawet w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominował jeszcze pogląd, iż wydanie w obecnym stanie prawnym zaświadczenia o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości musi być poprzedzone wydaniem wskazanej decyzji (vide uchwała składu SN dnia 17 lutego 2011 r. sygn. akt III CZP 121/10 str. 13 wrs. 2-8 od dołu). Skoro właściwym do złożenia stosownego wniosku o wpis do księgi wieczystej, potwierdzającego przejęcie nieruchomości był stosowny organ państwa (odpowiednio szczebla wojewódzkiego, następnie starosta), trudno przyjąć, aby możliwość jego wniesienia miała być uzależnione w każdym przypadku od zainicjowania przez osobę trzecią postępowania w przedmiocie wydania decyzji w myśl §. 5 ust. 1. Trzeba także odnotować, iż po wejściu w życie rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu (kiedy to zasadniczo dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej, gdy chodzi o przejęcie majątków był już zasadniczo wykonany – fizycznie przejęto nieruchomości ziemskie) w świetle stanów faktycznych spraw rozpoznawanych obecnie przez sądy administracyjne, orzekanie z urzędu w drodze decyzji o przejmowaniu majątków ujawnianych później, jako hipotetycznie podpadające pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej było także częstą praktyką (dotyczy to lat 40 i 50 ubiegłego wieku). W takiej sytuacji zasady stabilności prawa w praworządnym państwie przemawiają przeciw uznaniu orzeczeń wydanych na podstawie § 5 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu, jako wydanych bez podstawy prawnej bądź z rażącym naruszeniem prawa, w myśl art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. wyłącznie z tej przyczyny, że postępowanie nie było inicjowane wnioskiem osoby kwestionującej przejście nieruchomości ziemskiej na rzecz Skarbu Państwa.
W takiej sytuacji wymaga rozważenia, czy orzeczenie w przedmiocie przejścia nieruchomości ziemskiej "F." z 1950 roku jest dotknięte inną kwalifikowana wadliwością. Ponownie przy tym wypada podkreślić, czego zdaje się nie dostrzegać Strona skarżąca, jest też zbyt mało eksponowane w uzasadnieniu organu orzekającego, iż przedmiotem postępowania nie jest ustalenie, czy nieruchomość ziemska "F." podpada pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, lecz czy dokonując oceny, iż tak jest w istocie, orzeczeniem z 1950 roku rażąco naruszono prawo. Miałoby to miejsce w szczególności, o ile można by uznać, iż w świetle materiału dowodowego ocena stanu faktycznego jest oczywiście dowolna lub też w sposób oczywisty uchybiono obowiązkowi zgromadzenia dowodów pozwalających na dokonanie orzeczenia w tym np. pominięto istotne wnioski dowodowe stron. Wobec braku możliwości - pomimo podjęcia stosownych starań - odnalezienia materiałów źródłowych (ówczesnych akt administracyjnych sprawy) sformułowanie zarzutów w tym zakresie jest praktycznie znacznie ograniczone. Z kolei wadliwość decyzji nie może być wyłącznie domniemana (patrz orzeczenie NSA sygn. akt I OSK 1415/09 dostępne w CBOSA). Nie możliwym okazało się odnalezienie akt sprawy zawierających np. korespondencję od ówczesnych stron (np. odwołanie), w świetle której możnaby postawić organowi zarzut, iż w sposób oczywisty zaniedbał wówczas obowiązku właściwego wyjaśnienia sprawy (wskazano, iż nie podniesiono nowych argumentów, a więc organ podzielił argumentację w uzasadnieniu organu I. instancji). W tym wyłącznie kontekście, (wobec przedmiotu obecnego postępowania) ocenić można przekładany aktualnie dokument w postaci rejestru pomiarowego z 1930 roku - wynika z niego większy niż przyjął to organy orzekający w sprawie areał lasów, mniejszy zaś użytków rolnych. Brak jest bezpośredniego dowodu, iż dokument ten był znany organowi orzekającemu w sprawie w roku 1950. Wręcz przeciwnie z uzasadnienia orzeczenia z 1949 roku wynika, iż w świetle przedłożonych przez stronę dokumentów, ogólna wielkość nieruchomości wynosiła 82,2979 ha zaś przekładany obecnie rejestr pomiarowy wskazuje powierzchnię ogólną 83,9808 ha. Stąd w pierwszym rzędzie nie sposób wykluczyć, iż może on być kwalifikowany wyłącznie, jako nowy dowód w sprawie, co stanowiłoby wyłącznie przesłankę wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. w zw. z zasadą niekonkurencyjności postępowań prowadzonych w trybie nadzwyczajnym). Z treści ówczesnych regulacji nie wynika z kolei jednoznacznie, iż podstawą orzekania musiała być dokumentacja archiwalna. Wręcz przeciwnie z treści § 6 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu można wnosić, iż stosowna dokumentacja nie była z reguły pozyskiwana z urzędu, lecz musiała być przedkładana przez osobę kwestionującą podpadanie nieruchomości pod działanie reformy bądź sporządzona na jej koszt, co wskazuje w drugim przypadku zasadę sporządzania nowych opracowań, dotyczących stanu aktualnego. Trafnie organ administracji wskazał dalej, oceniając legalność ówczesnego orzeczenia, iż treść opracowania z 1930 roku nie przesądza o stanie faktycznym na gruncie w roku 1944, a więc nie sposób z jego treści wywodzić, iż orzeczenie potwierdzające nacjonalizację zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa. Chybiony jest z kolei zarzut skargi, iż organ winien był wyjaśnić źródło powstania różnicy pomiędzy stanem wynikającym z opracowania z 1930 roku a ustalony na etapie wydania orzeczeń nacjonalizacyjnych, gdy chodzi o wykazane wielkości użytków rolnych. Zagadnienie to miałoby istotne znaczenie w przypadku prowadzenia postępowania w przedmiocie podpadania nieruchomości pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, nie zaś w postępowaniu mającym za przedmiot ocenę, czy stosowne orzeczenie nie jest dotknięte wadą nieważności. Analogicznie niezasadne jest żądanie ustalenia obecnie, czy tereny przekazane w 1945 roku na zalesienie stanowiły w istotnej części czy całości użytki, o których mowa w § 4 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu. W aktualnym postępowaniu ocenie może podlegać wyłącznie uznanie ówcześnie, iż grunty przekazane pod zalesienie stanowiły użytki rolne, w kontekście oczywistego naruszenia zasad logicznego rozumowania czy swobodnej oceny dowodów. Trafnie wskazuje obecnie organ administracji, iż taka konkluzja w ramach swobodnej oceny dowodów była dopuszczalna. Organ odwoławczy ówcześnie powołał się na motywy orzeczenia pierwszoinstacyjnego, co było wprost dopuszczalne (art. 94 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym). Uzasadniając z kolei orzeczenie w 1949 roku wskazano, poza przywołaniem dokumentacji z 1946 i 1948 roku, iż dokonano ustaleń faktycznych na gruncie (oględziny w dniu 13 kwietnia 1949 r.), w wyniku, czego stwierdzono, iż powierzchnia użytków rolnych wynosi 69,0681 ha. Niezależnie, czy konkluzje z dokonanych wówczas oględzin były ostatecznie trafne (odzwierciedlały stan rzeczywisty) nie można a priori uznać, iż jako dowód nie mogły stanowić podstawy orzekania.
Nie mają kluczowego znaczenia w sprawie przywoływane przez organ administracji dokumenty z dnia 4 marca 1950 r. oraz 8 listopada 1951 r.. Ich wartość dowodowa byłaby kluczowa, o ile toczyłoby się obecnie postępowanie, w ramach, którego istotna byłoby wyjaśnienie, jaką faktycznie powierzchnię użytków poszczególnych rodzajów miała nieruchomość "F.".
Wobec powyższych uwarunkowań (przedmiot postępowania) niezasadne są zarówno zarzuty skargi dotyczące naruszenia norm prawa procesowego w zakresie właściwego zgromadzenia materiałów dowodowych jak i ich oceny. Należy ponownie podkreślić, iż przedmiotem rozważań organu nie był stan faktyczny (czy nieruchomość podlegała przejęciu), lecz ocena legalności orzeczenia pod kątem rażącego naruszenia prawa przy dokonywaniu ustaleń faktycznych w 1950 roku. Nie zasadny jest z kolei zarzut naruszenia przepisu prawa materialnego - § 4 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu - z tej przyczyny, iż przepis ten nie był bezpośrednio obecnie przez organ stosowany, albowiem nie orzekał on, co do meritum w przedmiocie przejęcia nieruchomości ziemskiej.
Odnosząc się do zarzutu, iż rażącego naruszenia prawa należy się dopatrywać w tym, iż organ orzekając w 1950 roku odnosił się do stanu na gruncie stwierdzonego kilka lat po wejściu w życie dekretu o przeprowadzeniu reformie rolnej, należy wskazać, iż w świetle decyzji organu I. instancji (której argumentację podzielił ówcześnie Minister) miał on na uwadze także uwarunkowania faktyczne na gruncie w dniu wejścia w życie tego aktu. Przywoływano bowiem m.in. określone zdarzenia faktyczne, mające miejsce w okresie do wydania orzeczenia w sprawie (m.in. przekazanie części nieruchomości na rzecz Nadleśnictwa Państwowego). Wobec tego nie wynika z jej treści wprost, na jaki dzień dokonywano oceny, z której konkludowano objęcie nieruchomości ziemskiej przepisami dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Jednocześnie gdyby nawet uznać, iż ustalenia były odnoszone wyłącznie do stanu na gruncie kilka lat po wejściu w życiu dekretu wadliwość ta mogłaby mieć wyłącznie znaczenie w kontekście rażącego naruszenia prawa w razie ujawnienia dowodu, z którego w sposób oczywisty wynikałyby faktyczne istotne zmiany na gruncie, co do sposobu jego użytkowania, w okresie od 1944 roku do orzekania w sprawie. W toku postępowania dowody takie nie zostały ujawnione, nie przedłożyła ich także Strona, co wyklucza wywodzenie kwalifikowanej wadliwości orzeczenia w tym zakresie.
Wobec nie zachowania szerszego materiału archiwalnego, przedmiotem oceny mogą być obecnie wyłącznie kwestionowane orzeczenie, w którym wskazano, iż podziela się stanowisko organu I. instancji oraz je poprzedzające. Z treści uzasadnienia orzeczenia z 1949 roku wynika, iż organ administracji, procedując ówcześnie dokonał analizy zgromadzonego materiału dowodowego i wywiódł z niego określone wnioski. Ocenie tej nie można przypisać znamion oczywistej dowolności. Wskazano na okoliczność przekazania części nieruchomości w celu zalesienie w 1946 roku, co nie znajdowało stosownych podstaw prawnych, ale też nie miało wpływu na ocenę areału nieruchomości, skoro podziały dokonane po dniu 1 września 1939 r. nie były skuteczne (art. 2 ust. 2 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej). Nie wskazano szczegółowo, na jakiej podstawie oparto ostatecznie konkluzje, co do konkretnej wielkości użytków rolnych, powołano się jednak na plan pomiarowy części nieruchomości z 1948 roku, szkic i protokół dotyczący przekazania terenów Nadleśnictwu w 1946 roku, w końcu komisyjne oględziny gruntu w 1949 roku.
Organ administracji orzekając, iż nieruchomość podpadała pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej uznał, wówczas, że przekraczała ona powierzchnie użytków rolnych określoną w art. 2 ust. 1 lit e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej na 50 ha, i w świetle powołanego materiału dowodowego nie można a priori uznać tego twierdzenia za dowolne. Z kolei ewentualna konfrontacja materiału z wyciągniętymi wnioskami nie jest aktualnie wykonalna, z uwagi na brak możliwości odnalezienia akt sprawy.
W tej sytuacji orzeczeniu z 1950 roku nie można zarzucić rażącej wadliwości. Z treści uzasadnienia do którego odesłano wynika, iż organ administracji dokonał oceny istotnych okoliczności sprawy w kontekście norm materialnoprawnych stanowiących podstawę orzekania (przepisy dekretu dotyczące powierzchni nieruchomości podlegających przejęciu na rzecz Państwa).
Rozumowaniu organu nie można odmówić rażącej niekonsekwencji, a wyłącznie tego rodzaju naruszenie przepisów postępowania mogłoby prowadzić do uznania, iż ówczesne orzeczenie jest dotknięte wadą nieważności i jego pozostawanie w obrocie prawnym byłoby nie do pogodzenie z regułami demokratycznego państwa prawa.
Należy podkreślić, iż ocena decyzji pod katem jej rażącej wadliwości nie może być utożsamiana z postępowaniem związanym z ponownym załatwianiem sprawy, co do meritum. Powyższa ocena nie oznacza, więc, iż gdyby organ administracji uprawniony był do powtórnego orzekania w sprawie, co do meritum, zasadne byłoby wydanie decyzji potwierdzającej nacjonalizację, analogiczną do kwestionowanej z 1950 roku. Z kolei ewentualne odnalezienie dodatkowych materiałów archiwalnych, z toku postępowania w latach 1949-1950, które wskazywałyby na to, iż sprawa nie była należycie wyjaśniona w 1950 roku np. wobec konkretnie sformułowanych zarzutów stron (np., iż użytki przekazane na zalesienie nie miały charakteru rolnego, lecz np. stanowiły w całości karczowisko), czy też orzeczono wręcz w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym (istnienie w aktach dokumentów oczywiście podważających tezy sformułowane w decyzji) mogłoby stanowić podstawę wznowienia postępowania zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji w następstwie ujawnienia nowych dowodów nieznanych organowi (art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a.).
Zasadne są natomiast częściowo zarzuty skargi, co do uchybienia przez organ orzekający obowiązkowi właściwego i wyczerpującego uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 w zw. z art. 127 §. 3 in fine i art. 140 K.p.a.). W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż decyzja ta zawiera w zasadzie wyłącznie odniesienie do zarzutów sformułowanych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Nie wynika z jej treści, jaki stan faktyczny miał organ na uwadze orzekając w sprawie. Jednocześnie jednak w treści decyzji wskazano, iż organ odwołuje się do swojego stanowiska zajętego wcześniej w sprawie (szersze uzasadnienie decyzji z dnia [...] września 2010 r. z opisem stanu faktycznego) i tak też zostało ono zrozumiane przez Stronę, co potwierdza treść skargi. Nie można, więc uznać, iż wskazane uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy, np. w kontekście możliwości kontroli legalności orzeczenia przez Sąd. Należy także wskazać, iż organ administracji wadliwie w szeregu fragmentów uzasadnień decyzji zaskarżonej i ją poprzedzającej formułuje wypowiedzi, z których treści wynika jakoby przedmiotem jego oceny była kwestia podpadania nieruchomości "F." pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie zaś ocena, czy orzeczenie z 1950 roku jest dotknięte wadą nieważności. Wprawdzie zawarte w orzeczeniach (zaskarżonym i z [...] września 2010 r.) konkluzje są trafne. Brak podstaw do uznania, aby orzeczenie z 1950 roku było dotknięte kwalifikowaną wadliwością, bowiem w świetle nie zachowania materiałów archiwalnych nie można przypisać organowi wówczas procedującemu w sprawie dowolności, gdy chodzi o zgromadzenie materiału dowodowego czy jego oceny z oczywistym naruszeniem zasad logicznego rozumowania. Jednak wywód organu, gdy chodzi o kwestie kluczową jest zdawkowy, nie przywołano stosownie szczegółowo okoliczności i faktów, z których wywiedziono trafną skądinąd konkluzję. Naruszono tym samym jednocześnie ogólne zasady postępowania administracyjnego – pogłębiania świadomości i kultury prawnej obywateli (art. 8 K.p.a.) i przekonywania strony (art. 11 K.p.a.).
Wskazane uchybienia przepisom postępowania w przedmiotowej sprawie nie mogły mieć istotnego wpływu na jej wynik, a więc ich stwierdzenie przez Sąd nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, co wynika a contrario z treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
.
Przy orzekaniu w niniejszej sprawie, poza oceną Sądu musiały pozostać kwestie oceny rozwiązań prawnych przyjętych w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, mocą, którego, bez stosownego zadośćuczynienia dokonano wywłaszczenia tysięcy obywateli. Zastosowanie przepisów dekretu prowadziło w zasadzie do całkowitego pozbawienia mienia osób zaliczanych do stanu ziemiańskiego. Sąd uprawniony jest do kontroli legalności zaskarżonej decyzji jedynie pod katem jej zgodności z obowiązującym prawem, co wynika z treści art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.). Kwestie przyszłego, stosownego zrekompensowania krzywd wynikających z przyjęcia określonego prawodawstwa pozostają w obecnym polskim porządku prawnym wyłącznie w gestii władzy ustawodawczej.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło