VI SA/Wa 1019/12

WyrokWSA w Warszawie2012-12-21

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Jolanta Królikowska – Przewłoka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie patentu na wynalazek, uznając, że został on udzielony z zachowaniem ustawowych warunków, pomimo zarzutów dotyczących niedostatecznego ujawnienia, niejasności zastrzeżeń patentowych, braku poparcia informacji w opisie oraz nieoczywistości rozwiązania?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, takich jak kryteria braku dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i przesłanki nieoczywistości. Organ nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego, w tym nie zasięgnął opinii biegłego, co uniemożliwiło sądowi pełną kontrolę legalności decyzji.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka wniosła o unieważnienie patentu na wynalazek dotyczący sposobu wytwarzania L-aminokwasu, zarzucając m.in. niedostateczne ujawnienie, niejasność zastrzeżeń i nieoczywistość rozwiązania. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając patent za ważny. Skarżąca wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając organowi naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego i zarzutów.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i stwierdził, że nie podlega ona wykonaniu, zasądzając jednocześnie zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka (spr.) Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sek. sąd. Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2012 r. sprawy ze skargi B. z siedzibą w H., Chińska Republika Ludowa na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L- aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu" nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz B. z siedzibą w H., Chińska Republika Ludowa kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją Urząd Patentowy RP działający w trybie spornym oddalił wniosek B. z siedzibą w H., skarżącej w niniejszej sprawie, o unieważnienie patentu na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu". Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia [...] stycznia 2003 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz firmy A. T., Japonia (uczestnik postępowania) patentu nr PL [...] (nr zgłoszenia [...]) na wynalazek pkt. "Sposób wytwarzenia L- aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu". W dniu [...] lutego 2008 r. skarżąca wystąpiła do Urzędu Patentowego RP działającego w trybie postępowania spornego z wnioskiem o unieważnienie w/w patentu uzasadniając interes prawny w powyższym żądaniu tym, że jest zainteresowana wprowadzeniem L-lizyny na rynek polski, więc jest realnym konkurentem spółki uprawnionej ze spornego patentu. Zdaniem skarżącej, udzielenie spornego patentu nastąpiło z naruszeniem art. 26 oraz art. 10 ustawy o wynalazczości oraz z naruszeniem przepisów proceduralnych, w stopniu mającym istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. z naruszeniem przepisów art. 37 ust. 1 i 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, bowiem dopuszczono do wprowadzenia uzupełnień i poprawek, które wykroczyły poza to, co zostało ujawnione jako przedmiot rozwiązania w opisie wynalazku, w dniu dokonania jego zgłoszenia. We wniosku podniesiono przy tym, że nieprawidłowo, wręcz abstrakcyjnie określone zostały cechy techniczne rozwiązania będącego przedmiotem wniosku. Użyte w zastrzeżeniu 1-ym określenie genom mikroorganizmu i wprowadzenie do niego plazmidu z konkretnym genem, jest niezrozumiałe i zawiera informacje wzajemnie sprzeczne, to jest cechy techniczne nie dające się ze sobą pogodzić. W związku z tym, rozwiązanie z zastrz. 1-go nie ma waloru "sposobu technicznego oddziaływania na materię", ponieważ odnosi się do wzajemnie sprzecznych, niemożliwych do uzyskania cech technicznych. Wbudowany w genom plazmid, nie będzie ulegał amplifikacji, ponieważ gen zostanie w ten sposób dostarczony w jednym egzemplarzu. Aby amplifikacja zachodziła odpowiedni gen musi znajdować się w autonomicznej cząsteczce, czyli plazmidzie, bo tylko taka cząsteczka replikując się niezależnie od genomu komórki bakteryjnej, zwiększałaby liczbę kopii tego genu. Zdaniem strony, ulegający amplifikacji plazmid wbudowany w genom to pomysł abstrakcyjny, niemożliwy do zrealizowania w praktyce. Nadto wskazano, że z zastrzeżenia 1-go usunięta została kluczowa informacja o wzmożonej produktywności NADPH przez mikroorganizm, co nie prowadziłoby do pierwotnie zastrzeganego efektu. Pobudzenie aktywności NNT mogłoby w odpowiednich warunkach prowadzić do zmniejszenia produktywności NADPH, a nie do jej zwiększania. Bieg reakcji w dowolną stronę niekoniecznie musiałby być ukierunkowany na zwiększenie produktywności NADPH, bo równie dobrze można by interpretować zastrzeżenie 1 jako dotyczące sposobu, którego celem jest zwiększenie produktywności NADH. Ponadto, określenie "pobudzenie aktywności" nie zostało w ogóle ujawnione. Dodatkowo w ocenie strony, określenie to wzmacnia wewnętrzną sprzeczność treści zastrzeżenia 1-go, bo skoro z części przedznamiennej wynika, że "działa gen transhydrogenazy", to jest już ona aktywna, a więc nie wymaga pobudzenia aktywności. Wnioskodawca stwierdził nadto, że rozwiązania zdefiniowanego tak jak w zastrzeżeniach patentu PL [...] nie ujawniono w opisie. Brak jest bowiem jakichkolwiek wzmianek o sposobie realizowanym z użyciem mikroorganizmu z plazmidem wbudowanym w genom. W przykładach wykonania opisano wyłącznie podwyższanie liczby kopii autonomicznych plazmidów niosących gen transhydrogenazy, a więc ulegających amplifikacji poza genomem. Miejsca początku replikacji takich plazmidów nie znajdują się w genomie. Wnioskodawca zwrócił również uwagę na fakt używania przez uprawnionego niespójnej nomenklatury w odniesieniu do enzymu. W zastrzeżeniu 1-ym mówi się o transhydrogenazie oraz o transhydrogenazie nukleotydu nikotynoamidowego a w zastrz. 3-im o transhydrogenazie nukleotydu nikotynoamidoadeninowego. Używanie trzech różnych określeń dodatkowo pogłębia niejasność zastrzeżonego rozwiązania. Sztucznie stworzonemu rozwiązaniu, nie nadającemu się do stosowania, trudno jest, zdaniem strony przypisać charakter techniczny, zatem trudno mu przypisać jakikolwiek zakres ochrony. Nieistniejące cechy techniczne wskazane w zastrzeżeniach patentowych (ulegający amplifikacji plazmid wbudowany w genom, pobudzanie aktywności genu przez jego amplifikację), zostały zastrzeżone w odniesieniu do niezwykle szerokiego zespołu innych cech, które same w sobie stanowiłyby podstawę do wysunięcia zarzutu niedostatecznego ujawnienia, gdyby odnosiły się do rozwiązania mającego charakter techniczny i nadającego się do stosowania. Określenie "L-aminokwas" jest określeniem niezwykle szerokim i niczego nie precyzuje. Aminokwas to bowiem każdy związek mający w swej cząsteczce grupę karboksylową i grupę aminową a zawężenie tej grupy do L-aminokwasów, niczego nie zmienia. Wymienienie w zastrzeżeniach patentowych kilku L-aminokwasów następuje po słowie zwłaszcza, a więc należy je traktować jako związki korzystne, a w przykładach opisano wytwarzanie jedynie trzech spośród wymienionych aminokwasów. Mikroorganizmu, nie określono w ogóle. Te wymienione w zastrzeżeniach są jedynie szczególnymi przypadkami, a w przykładach wykonania wymieniono jedynie bakterie Escherichia coli i Brevibacterium lactofermentum. Zdaniem strony, Urząd Patentowy RP dopuścił się udzielenia patentu na rozwiązanie, które jest nie tylko sprzeczne z podstawową wręcz wiedzą w dziedzinie genetyki, lecz także odnosi się do ogromnie szerokiego zespołu cech, które nie znajdują poparcia pod względem dostatecznego ujawnienia. Prawo wyłączne zostało więc udzielone z naruszeniem przepisów prawa materialnego i procesowego. Rozwiązanie nie ma charakteru technicznego i nie nadaje się do stosowania. Nadto podniesiono, że ujawnienie z pierwotnego opisu, czyli oparte na pierwotnym zgłoszeniu P [...], czyni nieoczywistość wówczas proponowanego rozwiązania wątpliwym. Stwierdzono, że klonowanie i nadekspresja NNT nie jest niczym nowym. Techniki te były stosowane i opisane w wielu publikacjach, np. Ciarka i Bragg, J. Bacteriol., 1985 (vol. 162, str.: 367-373); Cosonka i in,. J. Bio. Chem., 1977 (vol. 252, str.: 3382-3391); Gerolimatos i in., J. Bacteriol., 1978 (vol. 134: 394-400). Ponadto, publikacja Liang i Houghton, J. Bacteriol., 1981, vol. 146, str.: 997-1002, ujawnia zwiększenie ekspresji NNT w celu zwiększenia wytwarzania NADPH w celu uzyskania zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Stąd, rozwiązanie opisane w pierwotnym opisie to jedynie efekt odtwórczej realizacji znanego skądinąd zjawiska. Uprawniony (uczestnik postępowania w niniejszej sprawie) wniósł o oddalenie wniosku w całości i stwierdził, że udzielenie patentu PL [...] nie nastąpiło z naruszeniem przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości. Stwierdził, że definicje określające substancję i mikroorganizm są należycie poparte przez oryginalnie złożone zgłoszenie, a ujawniona metoda jest w swoim zamiarze przeznaczona do wytwarzania aminokwasów, jakie wymieniono w zastrz. 1, przy wykorzystaniu mikroorganizmu z rodzaju Escherichia, Bacillus, Serratia lub Brevibacterium lactofermentum. Stwierdził też, że szczególne w wynalazku PL [...] jest to, iż wytwarzanie aminokwasów w mikroorganizmie zwiększono w inny sposób niż interwencja w szlak, w którym aminokwasy są wytwarzane. Skupiono się na zredukowanym fosforanie dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego (NADPH), który jest koenzymem odgrywającym ogromną rolę w szlaku, w którym produkowana jest lizyna. Twórcy wynalazku ustalili, że w przemysłowym wytwarzaniu L-aminokwasu tworzy się nieuchronnie duża ilość zredukowanego dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego (NADH). Autorzy wynalazku ustalili, że w procesie fermentacyjnym w mikroorganizmie można zwiększyć wydajność wytwarzania substancji docelowej, modyfikując mikroorganizm w taki sposób, że przekształca on więcej NADH w NADPH niż mikroorganizm niezmodyfikowany. Efekt ten uzyskano otrzymując mikroorganizm wytwarzający na drodze ekspresji więcej enzymu transhydrogenazy dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego, który przekształca NADH w NADPH. Enzym ten katalizuje również reakcję przebiegającą w odwrotnym kierunku. Mikroorganizm posiadał w tym celu dodatkowe kopie DNA kodującego potrzebny enzym, lokując to DNA na plazmidzie. Ustosunkowując się do zarzutu oczywistości przedmiotowego rozwiązania uprawniony stwierdził, że oczywistym nie było w dacie pierwszeństwa patentu PL [...] koncentrowanie się na usiłowaniu zwiększenia poziomu wytwarzania aminokwasów na drodze fermentacji, poprzez koncentrowanie się na tym szczególnym koenzymie. Uprawniony wskazał, że wnioskodawca jedynie skupił się na publikacjach, które dotyczą badań nad metabolizmem poszczególnych bakterii i roli, jaką odgrywa w nich enzym transhydrogenaza dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego, a nie na przemysłowym wytwarzaniu L-aminokwasów w wyniku fermentacji. Stwierdził, że szlaki, w których wytwarzane L-aminokwasy są stosunkowo skomplikowane. Jest wiele etapów reakcji, w które można ingerować w celu zwiększenia wytwarzania L-aminokwasów do poziomu wyższego niż mikroorganizm sam potrzebuje do przeżycia. Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie przedstawił żadnej sugestii na podstawie stanu techniki, czy ktoś nie dokonał interwencji podobnej lub identycznej z ujawnioną w patencie PL [...]. Uprawniony ponadto powołał się argumentując swoje stanowisko na publikację J. Vallino i in., Biotechnology and Bioengineering, 1993, vol. 41, str.: 633-646, która, jego zdaniem, stanowi najbliższy dokument stanu techniki i ujawnia, że poziom NADPH nie jest czynnikiem ograniczającym w biosyntezie aminokwasów, przecząc tym samym stanowisku, że rozwiązanie będące przedmiotem spornego patentu, jest oczywiste. Uprawniony załączył do akt sprawy m.in. opinię prof. dr hab. M. H. i doc. dr hab. J. B. z Instytutu [...] oraz opinię prof. dr hab. A. G. z Instytutu [...], w których odniesiono się do merytorycznych zagadnień spornego patentu. Ponadto uprawniony nadesłał wyrok sądu w Hadze z 22 sierpnia 2007 r. W sprawie tej wnosił o nałożenie zakazu naruszania należących do niego patentów, między innymi patentu europejskiego EP [...], który jako zgłoszenie PCT w trybie krajowym przed UPRP otrzymał patent będący przedmiotem niniejszego postępowania. W swojej decyzji Sąd w Hadze orzekł m.in. o zakazie ze skutkiem natychmiastowym dokonywania naruszenia patentu EP [...] przez pozwanego m.in. firmę G., G., Kajmany, na terytorium Holandii. Uprawniony złożył także wyrok Federalnego Sądu Patentowego z dnia 21 lipca 2009 (nr sprawy [...]). Decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. nr Sp [...] Urząd Patentowy RP w trybie spornym na podstawie art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117), art. 10 i 26 ustawy o wynalazczości z dnia 19 października 1997 r. (tj. Dz. U. 1993 r. , Nr 26, poz. 117) w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej oraz art. 98 k.p.a. w zw. z art. 256 art. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej oddalił wniosek (pkt 1) i orzekł o kosztach postępowania (pkt 2). Zdaniem Urzędu Patentowego, wnioskodawca (skarżąca) wykazał posiadanie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia kwestionowanego prawa ochronnego, bowiem strony są konkurentami na rynku, zaś wnioskodawca jest zainteresowany wprowadzaniem 1- lizyny na rynek polski. Nadto uprawniony w oparciu o sporne prawo wystąpił przeciwko wnioskodawcy z powództwem do Sądu Okręgowego w W. [...] Wydział Gospodarczy (pozew o zaniechanie naruszania m.in. spornego patentu). W tej sytuacji miał on zdaniem Urzędu, prawo żądać ustalenia, czy sporne prawo zostało udzielone z zachowaniem ustawowych warunków udzielania patentu. Jednakże w świetle art. 89 ust. 1 p.w.p. brak jest, w ocenie organu, podstaw do uznania zasadności wniosku o unieważnienie spornego patentu. Zdaniem wnioskodawcy sporny patent został udzielony z naruszeniem art. 10 i 26 u.o.w. oraz art. 37 p.w.p. Zdaniem Urzędu powołany przez wnioskodawcę w nawiązaniu do art. 89 p.w.p. przepis art. 37 p.w.p., jak również argumentacja w tym zakresie, nie odnoszą się do ustawowych warunków rejestracji i jako takie nie mogą przesądzać o unieważnieniu spornego patentu. Są to bowiem zarzuty dotyczące naruszenia procedury na etapie postępowania o udzielenie patentu. W tym względzie Urząd Patentowy RP odwołał się do wyroków WSA w Warszawie sygn. akt. VI SA/Wa 96/09, VI SA/Wa 517/05 i wyroku NSA sygn. akt II GSK 114/06 oraz wyroków WSA sygn. akt VI SA/Wa 96/09 i VI SA/Dwa 776/10, w których to orzeczeniach prezentowane jest jak podał, stanowisko, iż art. 37 p.w.p. nie dotyczy ustawowych warunków do udzielenia patentu. Urząd Patentowy RP podkreślił, że w postępowaniu spornym rozstrzyga jedynie co do ewentualnego niespełnienia wymogów zdolności patentowej rozwiązań, a więc sprawdza i decyduje czy wynalazek jest nowy, posiada poziom wynalazczy i nadaje się do stosowania przemysłowego w tym, czy został ujawniony przed datą wg której oznacza się pierwszeństwo wynalazku. Powołanie zarzutu na podstawie przepisu obecnie obowiązującej ustawy (art. 37 p.w.p.) obok zarzutów opartych na przepisach ustawy obowiązującej w chwili zgłoszenia (art. 10, 26) wskazuje, że wnioskodawca sam uznaje, iż analizowany przepis dotyczy kwestii naruszenia procedury, nie zaś sfery ustawowych warunków udzielenia patentu. Patent został udzielony na sposób wytworzenia L-aminokwasu określony trzema zastrzeżeniami patentowymi: jednym niezależnym i dwoma zależnymi. Został on przyznany za fermentacyjną metodę otrzymywania L- aminokwasu, która polega na wykorzystywaniu w niej specjalnie do tego celu modyfikowanych technikami inżynierii genetycznej mikroorganizmów. Skarżąca twierdziła, że patent został udzielony z naruszeniem art. 10 i 26 ustawy o wynalazczości. We wniosku wskazano dwa zarzuty: pierwszy to zarzut nieujawnienia wynalazku oraz niejasności zastrzeżeń patentowych a także braku poparcia dla informacji w nich umieszczonych w opisie patentu, drugi zaś to zarzut braku nieoczywistości rozwiązania. Odnosząc się do pierwszego zarzutu Urząd stwierdził, że opis zgłoszenia powinien przedstawiać wynalazek na tle stanu techniki dziedziny, do której wynalazek należy, w taki sposób, aby było możliwe ustalenie na czym polega istota wynalazku. Opis powinien być jasny i prosty. W opisie, aby umożliwić lepsze zrozumienie istoty rozwiązania, należy używać terminów technicznych, definicji ogólnie uznawanych i stosowanych przez specjalistów w dziedzinie. Należy unikać zbędnego żargonu technicznego. Zastrzeżenia natomiast stanowią podstawę oceny zdolności patentowej przedmiotu ochrony. Określają one po przyznaniu patentu zakres przedmiotowy prawa wyłącznego. Zastrzeżenia patentowe powinny określać, poprzez podanie jego cech technicznych, wynalazek objęty ochroną w sposób zwięzły, jasny, zrozumiały, konkretny. Powinny być swoistą instrukcją zawierającą niezbędne cechy techniczne umożliwiające realizację wynalazku. Zastrzeżenia patentowe powinny być w całości poparte opisem wynalazku i podawać tylko takie cechy, które zostały przedstawione w opisie wynalazku. Terminologia stosowana w zastrzeżeniach nie powinna budzić wątpliwości, zarówno, co do znaczenia stosowanych sformułowań, jak i co do zakresu zastrzeżenia patentowego, jako całości. Zastrzeżenia patentowe spornego patentu, zarówno zastrzeżenie niezależne jak i dwa zastrzeżenia zależne, zdaniem Urzędu, zawierają wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania, których zastosowanie prowadzi do uzyskania oczekiwanego efektu, a więc zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Wskazane są L-aminokwasy, które można otrzymać sposobem wg spornego patentu. Dla trzech z nich, L-treoniny, L-lizyny i L-fenyloalaniny, w opisie przedstawione są konkretne przykłady ich otrzymywania, ze wskazaniem jak, krok po kroku, wykorzystując znane techniki inżynierii genetycznej i mikrobiologii, doprowadzić do ich zwiększonej produkcji. Oprócz trzech w/w aminokwasów, w zastrzeżeniu niezależnym wymienione są również trzy inne L-aminokwasy, a mianowicie kwas L-glutaminowy, L-leucyna i L-izoleucyna. Są to L-aminokwasy, dla których nie ma przykładów w opisie spornego patentu dokumentujących ich otrzymywania metodą wg spornego patentu. Jednak w dacie udzielania patentu zgłoszeniu P [...], jak również w dacie trwania postępowania spornego, praktyka UP RP w tym zakresie polega na tym, że nie dąży on do nadmiernego zawężania zakresu żądanej ochrony wyłącznie i w sposób ograniczony do związków, których otrzymywanie zostało przedstawione w konkretnych przykładach wykonania. Patent dotyczy otrzymywania różnych L-aminokwasów, w związku z tym przykłady odnoszą się do kilku różnych przykładów otrzymywania kilku wybranych L-aminokwasów. Nie ma konieczności przedstawiania w opisie przykładów dla wszystkich możliwych i znanych L-aminowasów. Wystarczy, aby przedstawić dowody w postaci konkretnych przykładów dla kilku z nich. I ten warunek został zdaniem Urzędu, spełniony. Nie ma konieczności przedstawiania w przykładach zgłoszenia przykładów otrzymywania dla wszystkich znanych L-aminokwasów. Tym samym, możliwy był do zaakceptowania szerszy skład L- aminokwasów w zastrzeżeniach patentowych. Skoro udowodniono w zamieszczonych przykładach skuteczność metody wg patentu dla trzech wybranych L-aminokwasów, to stosując tą metodę, zgodnie ze wskazaniami opisu i przykładów, można otrzymać trzy pozostałe. Specjalista w dziedzinie nie będzie miał problemów z zastosowaniem metody wg spornego patentu w stosunku do pozostałych wymienionych w zastrzeżeniu niezależnym L-aminokwasów. Zaakceptowanie takiego określenia otrzymywanych związków było zasadne. Urząd Patentowy zwrócił uwagę, na to, że w zastrzeżeniach patentowych wskazane są również mikroorganizmy, dla których przykładowo, przedstawiono wykorzystanie kilku w metodzie wg spornego patentu. Nie było w dacie udzielania patentu, jak również zgodnie z praktyką UP RP, nie jest wymagane umieszczanie precyzyjnych przykładów potwierdzających wykorzystanie każdego ze wskazanych mikroorganizmów w metodzie wg spornego patentu. Skoro wiadomym jest specjalistom, że pozostałe mikroorganizmy, dzięki ich zdolności wytwarzania docelowych aminokwasów, również wykorzystuje się do produkcji na skalę przemysłową L-aminokwasów, jasne jest, że będą mogły one być zaadoptowane zgodnie z metodą wg spornego patentu do wytwarzania zwiększonych ilości tych związków. Zaakceptowanie takiego określenia wykorzystywanych mikroorganizmów było również zasadne. Urząd Patentowy RP nie podzielał przy tym stanowiska co do użytego w zastrzeżeniu 1-ym określenia "genom". W jego ocenie, fragment w/w zastrzeżenia patentowego należy rozumieć jako spójną całość "w którego genomie korzystnie znany jest fragment DNA zawierający miejsce początku replikacji plazmidu zawierającego gen trans hydrogenazy, działa gen trahshydrogenazy i możliwa jest amplifikacja tego genu". Ta cześć w/w zastrzeżenia jest przykładem zastosowania żargonu specjalistycznego, skrótu, który jednak dla specjalisty nie jest niczym ani zaskakującym, ani niezrozumiałym. Specjalista wie, że genom to całość materiału genetycznego organizmu. Specjalista również wie, że geny wprowadza się do komórek bakteryjnych bardzo często na plazmidach. Jest to znana od lat technika. Na pewno korzystniejsze byłoby unikanie skrótów myślowych skrajnie specjalistycznych w opisach patentowych, jednak nie można, zdaniem Urzędu uważać tak określonych zagadnień za niejasne. Skoro mowa jest o plazmidzie niosącym amplifikowany gen, to jasnym jest dla specjalisty, że należy zastosować transformację komórek bakteryjnych plazmidem z wbudowanym genem, dzięki czemu następuje jego powielenie w komórce bakteryjnej. Plazmid ma być obecny w genomie, a nie ma być wbudowany w chromosom bakteryjny, jak to sugeruje wnioskodawca. Takiej informacji w zastrzeżeniach ani w opisie nie ma. W/w fragment zastrzeżenia podaje zatem wszystkie wymagane cechy techniczne dla zrealizowania tego zakresu wynalazku. Zdaniem Urzędu niesłusznie skarżąca zarzuca brak definicji w patencie wielu stosowanych terminów, np. genomu. Opisy patentowe to literatura specjalistyczna, a więc kierowana do specjalistów w danej dziedzinie. Zamieszczanie w nich informacji podręcznikowych jest zbędne. Sformułowaniem wielokrotnie podważanym jest również określenie części poznamiennej zastrzeżenia 1-go: "hoduje się mikroorganizm z pobudzoną aktywnością enzymatyczną transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidowego". Zdaniem organu, jest to cecha, która tak określona wskazuje jasno na czym wynalazek polega. Metoda wg spornego patentu polega właśnie na tym, że należy skonstruować znanymi technikami mikroorganizm o zwiększonej, spotęgowanej, pobudzonej aktywności konkretnego enzymu. Dzięki temu ma miejsce zwiększona produktywność substancji docelowej, L-aminokwasu. Pobudzona aktywność enzymu jest wynikiem, zgodnie z patentem, wzmożenia, pobudzenia ekspresji genu na drodze jego amplifikacji. Wszystkie te informacje znajdują się w zastrzeżeniach patentowych. A więc wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania są obecne w zastrzeżeniach patentowych, precyzując istotę rozwiązania i zakres ochrony. Użycie w zastrzeżeniach patentowych i opisie niepoprawnych nazw dla enzymu - transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidoadeninowego jest, zdaniem Urzędu Patentowego, błędem redakcyjnym. Nie wpływa on jednak na zakres żądanej ochrony i na zrozumienie istoty rozwiązania. W opisie spornego patentu mowa jest tylko o jednym enzymie, którego mechanizm działania jest opisany. Nie jest więc możliwe pomylenie tego enzymu z innym. Wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące wynalazek są zatem obecne w zastrzeżeniach patentowych. Każda z nich ma poparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie. W związku z powyższym patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. Urząd Patentowy nie zgodził się również ze stwierdzeniem, że rozwiązanie wg zastrz. 1-go nie ma waloru sposobu technicznego oddziaływania na materię. Sposób wg zastrz. 1-go patentu PL [...] jest typową metodą mikrobiologiczną w której dzięki użyciu metod inżynierii genetycznej, otrzymuje się zwiększoną wydajność konkretnego związku produkowanego przez modyfikowane w tym celu mikroorganizmy. Oddziaływanie na materię biologiczną jest bezsporne. Zmienia się bowiem mikroorganizm używając technik bezspornie ingerujących w materię biologiczną - konstruowanie wektorów, wprowadzanie ich do mikroorganizmu, w końcu izolowanie pożądanych substancji. Rozstrzygając zasadność zarzutu niespełnienia przez w/w wynalazek w dniu jego zgłoszenia wymogu nieoczywistości w świetle przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości. Urząd uznał, iż zarzut ten jest bezzasadny. Urząd Patentowy stwierdził bowiem, że aby udowodnić, że wynalazek objęty przedmiotowym patentem w dacie zgłoszenia nie spełnia wymogu nieoczywistości, winny być przedstawione dowody świadczące o tym, że przed datą jego zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP znane było powszechnie rozwiązanie, lub rozwiązania, w oparciu o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej, tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania, otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. Zdaniem Urzędu, takie dowody nie zostały przez stronę przedstawione. Powołując się na przeciwstawione publikacje: D. Ciarkę i P. Bragg, J. Bacteriol., 1985, vol. 162, str.: 367-373 (opisuje badania dotyczące roli enzymu transhydrogenazy u E. coli; sugeruje się, że odgrywa on rolę w dostarczaniu NADPH do biosyntezy aminokwasów, natomiast nie wskazuje w żaden sposób czy jest to rola limitująca, czy nie. Stwierdzono też, że mieszanina aminokwasów hamuje tworzenie transhydrogenazy), Cosonka i in, J. Bio. Chem., 1977, vol. 252, str.: 3382-3391 (którzy, zdaniem organu, wskazywali, że transhydrogenaza odgrywa tylko nieznaczną rolę w wytwarzaniu NADPH), Gerolimatos i in, J. Bacteriol., 1978, vol. 134(2), str. 394-400 (którzy badali hamujący wpływ aminokwasów na tworzenie transhydrogenazy), Liang i Houghton, J. Bacteriol., 1981, vol. 146, str.: 997-1002 (którzy stwierdzili, że rola fizjologiczna transhydrogenazy NAD(P)+ nie jest jasna oraz, że w E.coli obecność aminokwasów hamuje poziom enzymu transhydrogenazy w komórkach), J. Vallino i in, Biotechnology and Bioingineering, 1993, vol. 41, str.: 633-646 (którzy stwierdzili, że dostępność NADPH nie ogranicza produkcji lizyny w przypadku nadprodukcji prowadzonej na skalę przemysłową) - Urząd Patentowy RP stwierdził, że w żadnym z przywołanych dokumentów nie wspomina się, że NADPH wytwarzany przez transhydrogenazę, jest czynnikiem ograniczającym szybkość wytwarzania L-aminokwasów. Zdaniem organu, w powołanych publikacjach nie sugerowano, że istnieje związek między zwiększoną ilością NADPH otrzymanego za pomocą transhydrogenazy, a zwiększoną produkcją aminokwasów. Przeciwnie, zdaniem organu, na podstawie znanych w dacie zgłoszenia informacji oczekiwano raczej, że zwiększenie aktywności transhydrogenazy będzie miało efekt przeciwny, niż w spornym patencie. W związku z powyższym Urząd Patentowy RP stwierdził, że rozwiązania wg spornego patentu nie można zatem uznać za oczywiste dla specjalisty, a więc zarzut naruszenia przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości należało uznać za bezzasadny. Urząd Patentowy RP zwrócił również uwagę na to, że znaczna część zarzutów stawianych przez wnioskodawcę dotyczy formy werbalizacji zastrzeżeń patentowych, a nie merytorycznej wartości patentu jako całościowego rozwiązania biotechnologicznego. Użyty żargon specjalistyczny, często dodatkowo skrótowy, można na pewno uznać za hermetyczny, skomplikowany, jednak, nie jest on niezrozumiały dla specjalisty w dziedzinie. Zastrzeżenia patentowe, zwłaszcza zastrzeżenie 1 -e, nie spełnia wszystkich wymogów sztuki patentowania. Jednak, w ocenie Urzędu, niedbałość w formułowaniu zastrzeżeń nie może decydować o unieważnieniu patentu udzielonego zgodnie z prawem. Niedociągnięcia słowne i redakcyjne, nie mogą być powodem unieważnienia patentu, który ujawnia rozwiązanie nieoczywiste i nadające się do stosowania przemysłowego. Urząd Patentowy podzielił stanowisko wyrażone w opiniach specjalistów prof. dr hab. M. H. i doc. Dr hab. J. B. z Instytutu [...] oraz prof. dr hab. A. G. z Instytutu [...]. Urząd podziela stanowiska przedstawione w w/w opiniach. Sporny patent zawiera wystarczający zasób informacji dla powtórzenia i wykorzystania ujawnionej metody przez specjalistów w dziedzinie. Istota zastrzeżeń patentowych jest zrozumiała, podobnie jak opis patentu, przykłady i rysunki. Wykorzystana w produkcji L-lizyny zmodyfikowana bakteria umożliwia realizację sposobu zmierzającego do zwiększenia aktywności transhydrogenazy przez podwyższenie poziomu ekspresji genu kodującego transhydrogenazę (zastrzeżenie 2) oraz zwiększenie liczby kopii jego genów (zastrzeżenie 3). Powyższe stanowisko Urzędu jest, w jego ocenie, zbieżne z ustaleniami zawartymi w wyroku z 22 sierpnia 2007 r. Sądu w Hadze, zarówno jeśli chodzi o nieoczywistość przedmiotowego rozwiązania, jak i wystarczające jego ujawnienie. Zdaniem organu, metoda będąca przedmiotem niniejszego postępowania nie wynika w sposób oczywisty z przytoczonego stanu techniki, jak również dla specjalistów jest wystarczająco ujawniona. Podnoszone przez wnioskodawcę w niniejszym postępowaniu te same zarzuty zostały również przez Urząd, co podkreślono w uzasadnieniu decyzji uznane za bezzasadne. Nadto Urząd Patentowy podniósł, że jego stanowisko jest zgodne z wyrokiem z dnia 21 lipca 2009 Federalny Sąd Patentowy (nr sprawy [...]), który odnosi się do patentu europejskiego EP [...] ([...]), oddalając zarzuty G., H. (Chiny), odnośnie braku nowości i oczywistości rozwiązania, będącego przedmiotem niniejszego postępowania również stwierdził, że patent jest nowy i posiada poziom wynalazczy. Natomiast publikacje: Ichiro Chibata, Kiyoshi Nakayama, Koichi Takinami - "Biotechnologia produkcji aminokwasów", Lubert Stryer - "Biochemia", Ursula Kinkeldey - "Najnowsze postępy w ochronie wynalazków biotechnologicznych, z uwzględnieniem patentów dotyczących genów", Ronald L. Hanson, Caroline Rose - "Wpływ mutacji insercyjnej w locus oddziaływującym na transhydrogenazę nukleotydu pirydynowego na wzrost Escherichia coli", Andrzej Wierzbicki "Genetyka ogólna wykład dla studentów II roku biotechnologii" mają zdaniem Urzędu, znaczenie dla sprawy jedynie jako zawierające podręcznikowe informacje na temat aminokwasów, ich syntezy, jak również ich udziału w metabolizmie organizmów żywych. W/w dokumenty przedstawiają również zasady patentowania wynalazków biotechnologicznych opartych na genach. W oparciu o nie można poznać praktykę i postępowanie urzędów patentowych w tym zakresie. Są to zatem dokumenty ułatwiające zrozumienie istoty rozwiązania od strony jego biologicznych uwarunkowań, a także przesłanek, które były podstawą udzielenia ochrony patentowej na metodę objętą tym rozwiązaniem. W skardze na powyższą decyzję skarżąca zarzuciła rażące naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 10 ustawy o wynalazczości z dnia 19 października 1972 r. w związku z art. 26 ust. 1 u.o.w., poprzez niewłaściwe zastosowanie normy wynikającej z art. 10 w zw. z art. 26 u.o.w. do istniejącego stanu faktycznego i uznanie, że zgłoszone rozwiązanie zostało zdefiniowane i dostatecznie ujawnione i jako takie podlegało opatentowaniu, co doprowadziło do bezzasadnego utrzymania w mocy prawa wyłącznego udzielonego na rozwiązanie niezdefiniowane i niedostatecznie ujawnione, a zatem nienadające się do stosowania. W przypadku uznania przez Sąd, iż powyższy zarzut jest niezasadny, bo rozwiązanie zostało zdefiniowane i dostatecznie ujawnione skarżąca zarzuciła rażące naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 10 u.o.w. poprzez: -niewłaściwe zastosowanie normy prawnej wynikającej z art. 10 do istniejącego stanu faktycznego i uznanie, że zgłoszone rozwiązanie nie wynikało w sposób oczywisty ze stanu techniki, co doprowadziło do bezzasadnego utrzymania w mocy prawa wyłącznego udzielonego na rozwiązanie wynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki; -jego niewłaściwe zastosowanie, będące wynikiem błędnego przyjęcia, że przy ocenie nieoczywistości spornego rozwiązania należało odnieść się do stanu techniki z daty zgłoszenia, podczas gdy stan techniki dla przedmiotowego rozwiązania należało ocenić na datę pierwszeństwa. Ponadto skarżąca zarzuciła, że wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy dopuścił się: • rażącego naruszenia przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenia: - zasady praworządności określonej w art. 7 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy uprawnienia przyznanego w sposób niezgodny z prawem, - zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej określonej w art. 7, a także art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegającego na zaniechaniu rozpatrzenia całości materiału dowodowego i wszystkich argumentów skarżącej w sposób pozwalający na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego, a mianowicie poprzez: • dokonanie rozstrzygnięcia z całkowitym pominięciem wskazywanego przez skarżącą faktu, iż zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane poprzez wskazanie wszystkich środków technicznych - także tych, którym Uczestnik (uprawniony) przypisuje przymiot istoty wynalazku - wyłącznie w części przedznamiennej zastrz. 1, a więc poprzez zadeklarowanie ich jako znanych, oraz poprzez wskazanie w części znamiennej zastrz. 1, której rolą jest zdefiniowanie istoty wynalazku, wyłącznie efektu użycia tych znanych środków, co nie pozwalało na ustalenie, na czym polega wynalazek; • całkowite pominięcie argumentacji Skarżącej dotyczącej braku zdefiniowania środków technicznych w zastrzeżeniu niezależnym, opartej na wskazaniu konkretnych fragmentów opisu patentowego, a w konsekwencji pominięcie rzeczywistej treści opisu spornego patentu przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, • przyjęcie, iż istotą zastrzeżonego sposobu była cecha wskazana w części przedznamiennej zastrz. 1, to jest rzekomo obligatoryjne użycie plazmidu, wbrew literalnej treści zastrz. 1 i wbrew oświadczeniu uczestnika złożonym w odwołaniu od decyzji odmawiającej udzielenia patentu w trakcie postępowania zgłoszeniowego, z pominięciem argumentacji skarżącej dotyczącej tej kwestii; • bezkrytyczne zaaprobowanie istnienia stosowalności rozwiązania, pomimo wywodzenia tej stosowalności przez uczestnika na podstawie rozwiązania zdefiniowanego w zastrzeżeniu niezależnym europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony niż sporny patent; • całkowite pominięcie dowodów złożonych przez Skarżącą w toku postępowania na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości, a mianowicie publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. i niewskazanie przyczyn ich pominięcia; • całkowite pominięcie i zaniechanie odniesienia się do dowodów złożonych przez skarżącą w toku postępowania na okoliczność braku rozwiązania problemu technicznego, a zatem braku ujawnienia nadającego się do stosowania sposobu rozwiązującego ten problem, a mianowicie publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. i niewskazanie przyczyn ich pominięcia; • całkowite pominięcie i zaniechanie odniesienia się do zarzutu skarżącej dotyczącego braku wykazania nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości, podniesionego m.in. w piśmie z dnia [...] listopada 2009 r.; • oparcie rozstrzygnięcia m.in. o wyroki Sądu w Hadze i Federalnego Sądu Patentowego, pomimo, że dotyczyły one europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu, - co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia w oparciu o stan faktyczny sprawy ustalony na podstawie jedynie części materiału dowodowego oraz w oparciu o stan faktyczny dotyczący europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu, a więc w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny; Nadto zarzuciła skarżącej naruszenie: - zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej określonej w art. 7, a także art. 77 § 1 i art. 80 kpa, poprzez oparcie rozstrzygnięcia na dowodzie złożonym przez Uczestnika tuż przed zamknięciem rozprawy, nieznanym skarżącej, bez umożliwienia skarżącej zapoznania się z tym dowodem i przedstawienia stanowiska w tym zakresie - zasady zaufania określonej w art. 8 kpa poprzez utrzymanie w mocy uprawnienia przyznanego w sposób niezgodny z prawem, z jednoczesnym naruszeniem zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, w szczególności poprzez stwierdzenie, iż zastrz. patentowe w spornym patencie - uznane przez Urząd Patentowy RP za sformułowane niedbale, w żargonie specjalistycznym, dodatkowo skrótowym i za niespełniające wymogów sztuki patentowania (str. 13, 2. akapit) - są "swoistą instrukcją zawierającą niezbędne cechy techniczne umożliwiające realizację wynalazku", która "określa cechy techniczne w sposób zwięzły, jasny, zrozumiały, konkretny" (str. 9); - zasady przekonywania określonej w art. 11 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia przyczyn niepodzielenia twierdzeń podnoszonych przez skarżącą i złożonych przezeń dowodów, a zatem poprzez zaniechanie wskazania przesłanek, którymi kierował się Urząd przy podejmowaniu zaskarżonej decyzji; -przepisu art. 107 § 3 k.p.a., poprzez zaniechanie podania w uzasadnieniu przyczyn, dla których Urząd Patentowy RP odmówił wiarygodności i mocy dowodowej twierdzeniom i dowodom przedstawionym przez skarżącą; -przepisu art. 8 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez zaniechanie podania w uzasadnieniu przyczyn, dla których Urząd Patentowy RP uznał za dopuszczalne rozpatrywanie sprawy w świetle przepisu art. 26 u.o.w., a odmówił rozpatrzenia zarzutu opartego na art. 37 p.w.p., uznawszy przepis art. 26 u.o.w. za należący do "sfery ustawowych warunków udzielenia patentu" (str. 8, 3. akapit, in fine), a odmówiwszy tego przymiotu art. 37 p.w.p. z tego powodu, że art. 37 "...został zamieszczony w rozdziale 2 ("Zgłoszenie wynalazku")" (str. 7, 3. pełny akapit, in fine), podczas gdy art. 26 u.o.w. znajduje się w rozdziale analogicznym do Rozdziału 2 p.w.p., tj. Rozdziale 3 u.o.w. pt. "Zgłoszenie wynalazku w Urzędzie Patentowym". Ponadto skarżąca zarzuciła, że wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy dopuścił się naruszenia przepisu o charakterze materialno -proceduralnym tj.: • przepisu art. 37 p.w.p. poprzez jego błędne zastosowanie będące wynikiem przyjęcia, iż przepis ten ma charakter wyłącznie proceduralny i jako taki nie może być zaliczony do sfery "ustawowych warunków wymaganych do uzyskania patentu" i w konsekwencji, błędne uznanie, że nie może on być podstawą unieważnienia patentu na podstawie art. 89 p.w.p. oraz że, ustawowe pojęcie wyrażone w art. 89 p.w.p.: "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu" obejmuje swym zakresem jedynie tzw. "przesłanki zdolności patentowej", a więc poprzez nieuprawnione ograniczenie pojęcia "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu", co doprowadziło do błędnego niezastosowania art. 37 p.w.p. jako podstawy unieważnienia patentu. • naruszenie przepisu art. 37 p.w.p. w związku z art. 316 ust. 4 p.w.p. oraz z art. 6 p.w.p., poprzez utrzymanie w mocy prawa udzielonego na rozwiązanie, którego istota została po dacie zgłoszenia zmieniona tak, że doszło do niedopuszczalnej zmiany w zakresie materialnej realizacji wynalazku. Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżąca podkreśliła, że w pełni zdaje sobie sprawę, iż zarzut braku jednej z przesłanek zdolności patentowej, to jest stosowalności, z powodu m.in. braku zdefiniowania niezbędnych środków technicznych i braku jasności tych zastrzeżeń, niejako pozbawia wnioskodawcę możliwości postawienia zarzutu braku nieoczywistości. Jak coraz częściej przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, nie można dokonać porównania rozwiązania niepełnego, niejasnego, a więc niezdefiniowanego, z rozwiązaniami znanymi ze stanu techniki. Skoro bowiem nie istnieje możliwość ustalenia ogółu cech technicznych składających się na zastrzeżone rozwiązanie, to nie wiadomo jakie cechy miałyby być przedmiotem takiego porównania. Należy jednak wziąć pod uwagę, iż w niniejszej sprawie zarzut braku dostatecznego ujawnienia środków technicznych wynika m.in. z faktu zmiany definicji zastrzeganego rozwiązania w trakcie postępowania zgłoszeniowego - i to zmiany tak znacznej, że rozwiązania zastrzegane pierwotnie i zastrzeżone ostatecznie są po prostu odmienne. Skarżąca musiała mieć na względzie, iż Urząd może nie podzielić jej stanowiska w kwestii braku stosowalności i uznać, że ostatecznie zastrzeżone rozwiązanie należy rozumieć tak, jak zostało ono opisane w pierwotnym opisie - pomimo, że po zmianie definicji rozwiązania opis przestał po prostu pasować do zastrzeżeń patentowych i właśnie na przypadek uznania przez Urząd, iż zastrzeżone rozwiązanie należy rozumieć tak, jak było ono opisane w pierwotnym opisie i przykładach wykonania - który to przypadek rzeczywiście zaistniał – skarżąca, jak podała wysunęła wobec tak pojmowanego rozwiązania zarzut braku nieoczywistości. Nie ma więc zdaniem strony, niespójności między zarzutem braku stosowalności i zarzutem braku nieoczywistości, postawionym jedynie z ostrożności procesowej, w odniesieniu do rozwiązania według interpretacji Urzędu, która według niej jest nieuprawniona. Uzasadniając zarzut braku stosowalności podniosła, że Urząd uznał za wynalazek rozwiązanie zdefiniowane w sposób niepozwalający na ustalenie jego istoty, a więc pozbawione przymiotu stosowalności. Urząd wybiórczo przedstawił niektóre tylko zarzuty skarżącej i to w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, iż owe zarzuty "dotyczyły formy werbalizacji zastrzeżeń patentowych a nie merytorycznej wartości patentu". W rzeczywistości jednak Urząd całkowicie pominął szereg merytorycznych zarzutów skarżącej, opartych na treści konkretnych dokumentów, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Urząd zdaniem strony, całkowicie pominął jej zarzut, iż zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane poprzez wskazanie, wszystkich środków technicznych - a nade wszystko tych, którym sam uprawniony przypisuje przymiot istoty wynalazku - wyłącznie w części przedznamiennej zastrz. 1, oraz poprzez wskazanie w części znamiennej zastrz. 1, której rolą jest zdefiniowanie istoty wynalazku, wyłącznie efektu, użycia środków zadeklarowanych jako znane. Skarżący jak podała, wywodziła, że skoro przymiot istoty wynalazku przypisuje się cesze znanej, a w części znamiennej przedstawiono jedynie efekt działania tej cechy, to nie wiadomo na czym polega wynalazek, przy czym takiego niezdefiniowanego rozwiązania nie można uznać za stosowalne. Z kolei gdyby wskazany efekt był skutkiem zadziałania jakiejś cechy nieujawnionej w zastrzeżeniu, to tak zdefiniowane rozwiązanie również nie byłoby stosowalne, jako niedostatecznie ujawnione. Ten zarzut został przez Urząd całkowicie zignorowany. De facto Urząd nie sprostał obowiązkowi ustalenia zakresu ochrony, a przecież to dopiero spełnienie tego obowiązku pozwoliłoby Urzędowi na rzetelną ocenę istnienia, bądź braku zdolności patentowej rozwiązania, w tym nieoczywistości. Wskazanie wszystkich środków technicznych w części przedznamiennej ponad wszelką wątpliwość oznacza, zdaniem strony, iż to sam uprawniony zadeklarował je jako znane cechy rozwiązania, a Urząd przeoczył, że gdy całe rozwiązanie należy do stanu techniki, to efekt działania znanych środków jest nieuchronnym rezultatem ich zastosowania. Próba wywodzenia, iż cechą techniczną wskazaną w części znamiennej jest jedyna wskazana w niej czynność, to jest "hodowanie", byłaby nieuprawniona, gdyż etap "hodowania" wskazano już w części przedznamiennej, a zatem i hodowanie mikroorganizmu z części przedznamiennej zadeklarowano jako znane. Jednakże gdy znanemu "hodowaniu" poddaje się znany mikroorganizm, to wskazany przez uczestnika efekt tej hodowli ("pobudzona aktywność enzymatyczna transhydrogenazy nikotynoamidowego w komórce") nie jest nowym, samoistnym środkiem technicznym, lecz nieuchronnym rezultatem użycia zmodyfikowanego mikroorganizmu o znanej budowie. Urząd Patentowy to potwierdził napisawszy na str. 11, iż "Pobudzona aktywność enzymu jest wynikiem zgodnie z patentem, wzmożenia, pobudzenia ekspresji genu na drodze jego amplifikacji, ale ta konkluzja Urzędu jest oparta na rozumowaniu pozbawionym jakiejkolwiek logiki, bo przeprowadzonym w oderwaniu od treści zastrz. 1. Określenie użyte w części znamiennej, której rolą jest zaprezentowanie nowych cech sposobu stanowiących istotę wynalazku, to jest określenie "hoduje się mikroorganizm z pobudzoną aktywnością enzymatyczną transhydrogenazy nikotynoamidowego" Urząd bezzasadnie interpretuje jako: "Metoda wg spornego patentu polega właśnie na tym, że należy skonstruować znanymi technikami mikroorganizm o zwiększonej, spotęgowanej, pobudzonej aktywności konkretnego enzymu". Jest to stwierdzenie z gruntu fałszywe. Po pierwsze, konstruowanie mikroorganizmu, jakkolwiek jest ono częścią zastrzeżonego sposobu jako całości, bo zostało ujęte w części przedznamiennej, w żadnym przypadku nie może być rozpatrywane tak, jak czyni to Urząd, to jest jako cecha "hodowania mikroorganizmu". Mikroorganizmem hodowanym w celu wyprodukowania L-aminokwasu musi być mikroorganizm już zmodyfikowany, co wynika z literalnej treści zastrz. 1 i z samej natury procesu fermentacyjnego. Gdy odpowiednio zmodyfikowany mikroorganizm poddaje się hodowli fermentacyjnej, to produkuje on, właśnie na skutek modyfikacji, więcej L-aminokwasu niż mikroorganizm niezmodyfikowany. Konstruowanie mikroorganizmu nie jest elementem etapu hodowania, lecz czynnością, która musi poprzedzić ten etap. Po drugie, skoro według Urzędu istota "metody wg wynalazku" ma polegać na konstruowaniu mikroorganizmu, to nie wiadomo dlaczego Urząd przypisuje owemu "konstruowaniu" przymiot istoty wynalazku, skoro cecha "modyfikuje się lub dostarcza zmodyfikowany mikroorganizm" znajduje się w części przedznamiennej zastrz. 1, czyli w części definiującej znane środki techniczne, nie stanowiące istoty wynalazku, a w części znamiennej o modyfikowaniu nie ma już mowy. Istotą wynalazku jest, zdaniem skarżacej użycie plazmidu, to jest cechy, której istnienie uprawniony przypisywał określeniu znajdującemu się w części przedznamiennej zastrz. 1. Wskazywanie jako istoty wynalazku cechy zadeklarowanej jako znana jest jednak nieuprawnione, bo gdy nie wiadomo na czym właściwie polega wynalazek, to trudno jest mówić o stosowalności takiego niezdefiniowanego rozwiązania. Tymczasem, w zaskarżonej decyzji Urząd nie tylko do tego zarzutu się nie odniósł, ale wręcz posunął się jeszcze dalej niż Uprawniony usiłując przypisać cechę wskazaną w części przedznamiennej określeniu z części znamiennej, którego w ogóle nie można interpretować jako odzwierciedlającego tę cechę. Stwierdzenie Urzędu: "A więc wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania są obecne w zastrzeżeniach patentowych, precyzując istotę rozwiązania i zakres ochrony" jest zatem efektem nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz pominięcia dowodów i okoliczności wskazanych przez skarżącą, a w rezultacie dokonania niedopuszczalnej nadinterpretacji treści zastrz. 1. Urząd Patentowy pominął przy tym rzeczywistą treść opisu spornego patentu przy podejmowaniu rozstrzygnięcia. Zdaniem strony, zastrzeżenie niezależne nie zawiera żadnej dającej się logicznie zinterpretować definicji zastrzeżonego rozwiązania, a wręcz może dotyczyć rozwiązania abstrakcyjnego (gen z plazmidu wbudowany w chromosom ulegający amplifikacji). Tymczasem w zaskarżonej decyzji, zamiast odnieść się do konkretnych fragmentów opisu wskazywanych przez skarżącą i na tym tle wyjaśnić, jak należy interpretować treść zastrz. 1, Urząd ograniczył się do pouczenia skarżącej, iż opis patentowy nie musi zawierać "informacji podręcznikowych". Skarżąca powoływała się nie na definicje podręcznikowe, lecz na treść opisu patentowego, będącego najważniejszym dowodem w niniejszej sprawie. Najlepszym przykładem niedopuszczalnej postawy Urzędu jest, w ocenie skarżącej jego arbitralne stwierdzenie, iż: "Plazmid ma być obecny w genomie, a nie ma być wbudowany w chromosom bakteryjny, jak to sugeruje wnioskodawca. Takiej informacji w zastrzeżeniach ani w opisie nie ma". Tymczasem, jak już wspomniano, Skarżąca powoływała się na treść 2. akapitu na str. 7 opisu patentowego, gdzie wyraźnie wskazano, iż "DNA wektora plazmidowego", czyli "DNA zawierający wspomniany gen" można "zintegrować z chromosomem stosując ... rekombinację homologiczną". Zatem Urząd po prostu z opisem się nie zapoznał, mimo wyraźnego wskazania przez Skarżącą wielu jego fragmentów stanowiących poparcie podniesionych zarzutów i dokonał rozstrzygnięcia, przyjąwszy za istotę wynalazku obligatoryjne użycie plazmidu oraz wywodząc tę istotę z części przedznamiennej zastrz. 1 - i to wbrew jej treści. Nadto skarżący podkreślił, że Urząd uznał za stosowalne rozwiązanie niezdefiniowane i zastrzeżone w sposób niespełniający wymogów sztuki patentowania. Odwołując się do wskazanych wyroków WSA w Warszawie podniósł, że kwestia definicji wynalazku w zastrzeżeniach patentowych wiąże się z kwestią stosowalności rozumianej właśnie jako "możliwość realizacji wynalazku w sposób powtarzalny z jednakowym rezultatem" i podstawą zarzutu braku stosowalności może być brak prawidłowego ujawnienia wynalazku w zastrzeżeniach patentowych. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd wskazał, iż zastrzeżenia patentowe w spornym patencie zostały: sformułowane niedbale, w żargonie specjalistycznym, dodatkowo skrótowym i w sposób niespełniający wymogów sztuki patentowania (str. 13, 2. akapit), a mimo tego jednoznacznego ustalenia uznał, iż "niedbałość w formułowaniu zastrzeżeń nie może decydować o unieważnieniu patentu udzielonego zgodnie z prawem". Zdaniem strony cały ten wywód dotyczący rzekomej jasności i zupełności definicji rozwiązania przedstawionego w zastrz. 1 został przeprowadzony z całkowitym pominięciem jej merytorycznych argumentów opartych na treści tego zastrz. 1 i treści opisu patentowego, który winien stanowić poparcie dla tego zastrz. 1. Urząd zupełnie bezzasadnie i błędnie ustalił nadto na czym polega rzekoma istota owego "wynalazku" z zastrz. 1, wskazawszy, iż określenie "hoduje się mikroorganizm" stanowi definicję czynności konstruowania tego mikroorganizmu, co jest pozbawione sensu i sprzeczne z podstawową wiedzą fachową. Nadto skarżąca podniosłą, że oceniając nieoczywistość rozwiązania Urząd naruszył przepis art. 10 u.o.w. bo odwołał się do stanu techniki z daty zgłoszenia, podczas gdy stan techniki dla przedmiotowego rozwiązania należało ocenić na datę pierwszeństwa. Na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego, efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistosci, skarżąca, jak podała w uzasadnieniu wskazała jako dowody publikację zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr [...] złożone przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r., to jest te same publikacje, które zostały wskazane na dowód braku stosowalności, wskazując, iż jedynym nieoczekiwanym efektem technicznym, który został zilustrowany w Przykładach 2-4 było drastyczne obniżenie wydajności wytwarzania L-aminokwasów w stosunku do wydajności uzyskiwanej sposobami znanymi ze stanu techniki, co oznacza regres techniczny, który nie może być podstawą do uznania nieoczywistości proponowanego rozwiązania. Jednakże do powyższych dowodów ani też do argumentacji przedstawionej w w/w piśmie Urząd Patentowy RP się nie odniósł. Zdaniem skarżącej, nie było podstaw do oparcia rozstrzygnięcia na wyroku Sądu w Hadze i wyroku Federalnego Sądu Patentowego, gdyż dotyczyły one europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu. Urząd Patentowy nie zaprezentował żadnej, skrótowej chociażby analizy tych oznaczeń i nie zaprezentował własnego stanowiska i podstaw jego przyjęcia, a treść zastrzeżenia niezależnego w europejskim patencie nr EP [...] jest diametralnie odmienna od zastrz. 1 ze spornego patentu - co samo w sobie czyni powoływanie się na wyrok Sądu w Hadze nieuprawnionym. Co więcej, Urząd nie wskazał, dlaczego uznał za nieprzekonywujące argumenty skarżącej dotyczące nieprawidłowego ustalenia istnienia nieoczywistości przez Sąd Holenderski. W szczególności w części VIII. pt. Kwestia rzekomej nieoczywistości na str. 28 - 30 pisma z dnia [...] listopada 2009 r. Skarżąca podniosła, iż w swych pismach uczestnik był zmuszony odwoływać się do zastrzeżeń europejskich, aby sztucznie dopasować swą "zagraniczną argumentację" do stanu faktycznego w Polsce. Powtarzając argumenty podniesione w innych jurysdykcjach, Uczestnik nie zwrócił uwagi na to, że nie pasują one do "polskiej sytuacji", gdyż są oparte na rozważaniach o roli NADPH - to jest koenzymu, który nie jest już nawet wspomniany w polskich zastrzeżeniach patentowych. Skarżąca szczegółowo wywiodła, dlaczego uważa, iż wyrok Holenderskiego Sądu został oparty na całkowicie błędnym rozumowaniu i poparł swe stanowisko cytatami z opisu spornego patentu, a Urząd tę kwestię całkowicie pominął, tym samym pomijając w swym rozumowaniu praktycznie wszystkiej argumenty skarżącej oparte na treści opisu patentowego – najważniejszego - dokumentu w niniejszej sprawie. Szczególnie kuriozalne, zdaniem strony jest stwierdzenie Urzędu, iż utożsamia się on ze stanowiskiem przedstawionym "W wyroku z dnia 21 lipca 2009 r.", w którym Federalny Sąd Patentowy, odnosząc się do patentu europejskiego EP [...] ([...]), rzekomo "oddalił zarzuty G., H. (Chiny) odnośnie braku nowości i oczywistości rozwiązania będącego przedmiotem niniejszego postępowania" stwierdziwszy, że ,,patent jest nowy i posiada poziom wynalazczy". Fakt, iż Urząd uznał, iż "Stanowisko to jest zgodne z niniejszym orzeczeniem Kolegium" mówi sam za siebie, zważywszy, że w niniejszym postępowaniu zarzut braku nowości w ogóle nie padł, a kwestię nieoczywistości Sąd Federalny rozstrzygał w odniesieniu do zastrzeżenia definiującego diametralnie różny zakres ochrony. Rozstrzygnięcie niemieckiego sądu nie mogło zatem dotyczyć przedmiotowego rozwiązania. Co do zarzutu naruszenia art. 37 p.w.p. skarżąca podniosła, że nieuprawnione jest ograniczanie pojęcia "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu" do tzw. "przesłanek zdolności patentowej" i traktowanie art. 37 p.w.p. jako przepis wyłącznie o charakterze procesowym nie ma dostatecznego uzasadnienia i może być skutkiem błędu spowodowanego podobieństwem materialnych i procesowych stosunków administracyjnych. Przepis ten (a także art. 30 p.w.p.) odpowiadają definicji przepisów prawa materialnego, wobec czego można je także uznać za przepisy prawa materialnego, i jako takie mogą być zdaniem skarżącej, uznane za należące do sfery "ustawowych warunków wymaganych do uzyskania patentu" i stanowić tym samym podstawę unieważnienia patentu. W odpowiedzi na skargę organ, jak i uczestnik postępowania A. z siedzibą w T. wnieśli o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. p.p.s.a - Dz. U. Nr 153, poz. 1270). Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja nosi, bowiem znamiona wadliwości w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i jako taka podlega uchyleniu i tym samym wyeliminowaniu z obrotu prawnego. W postępowaniu w sprawie z wniosku o unieważnienie patentu Urząd Patentowy RP działający w trybie spornym jest związany podstawą prawną żądania strony w tym przedmiocie, która zakreśla ramy merytoryczne tego postępowania. Natomiast zasady postępowania określa procedura administracyjna, której rygorami organ stosownie do art. 255 p.w.p. jest związany, co oznacza, iż organ zobligowany jest do przeprowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia z uwzględnieniem zasad określonych w kodeksie postępowania administracyjnego z czym łączy się obowiązek rozpatrzenia zgromadzonego materiału dowodowego, w tym, co w sprawie wymaga podkreślenia, także twierdzeń i dowodów zgłaszanych przez strony, w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.) i stosownie do wymogu art. 107 § 3 k.p.a. dania pełnego wyrazu swym ustaleniom i ocenie w uzasadnieniu decyzji. Treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje jednak na to, że Urząd Patentowy RP dopuścił się naruszenia powyższych przepisów postępowania, a także art. 7 k.p.a. i 8 k.p.a. mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności przez niedokonanie wszechstronnej oceny w zakresie kryterium braku dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku w opisie zgłoszenia oraz przesłanki nieoczywistości rozwiązania w rozumieniu art. 10 i 26 ustawy o wynalazczości, a w konsekwencji stwierdzenie, iż nie ma podstaw do unieważnienia w/w patentu mimo braku dogłębnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym wszystkim zarzutów i twierdzeń podniesionych przez skarżącą w ich uzasadnieniu. Odmawiając unieważnienia patentu na sporny wynalazek, Urząd Patentowy RP uznał, że - wbrew zarzutom.-skarżącej spółki - wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące sporny wynalazek są obecne w zastrzeżeniach patentowych i każda z nich ma oparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie i w związku z tym patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego, Urząd Patentowy RP, ustosunkowując się do zarzutu nieujawnienia wynalazku oraz niejasności zastrzeżeń patentowych, a także braku poparcia dla informacji w nich umieszczonych w opisie patentu, Urząd Patentowy RP stwierdził, że zastrzeżenia patentowe spornego patentu, a więc zarówno zastrzeżenie niezależne, jak i dwa zastrzeżenia zależne, zawierają wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania, których zastosowanie prowadzi do uzyskania oczekiwanego efektu, a więc zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Zdaniem organu, wskazane są L-aminokwasy, które można otrzymać sposobem wg spornego patentu. Dla trzech z nich, L-treoniny, L-lizyny i L- fenyloalaniny, w opisie przedstawione są konkretne przykłady ich otrzymywania, ze wskazaniem jak, krok po kroku, wykorzystując znane techniki inżynierii genetycznej i mikrobiologii, doprowadzić do ich zwiększonej produkcji. Reasumując, Urząd Patentowy RP stwierdził w uzasadnieniu decyzji, iż wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące sporny wynalazek są zatem obecne w zastrzeżeniach patentowych. Każda z nich ma poparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie. W związku z powyższym, zdaniem organu, patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. Urząd Patentowy nie zgodził się również ze stwierdzeniem wnioskodawcy, że rozwiązanie wg zastrz. 1-go nie ma waloru sposobu technicznego oddziaływania na materię. Zdaniem organu, sposób wg zastrz. 1-go spornego patentu nr PL [...] jest typową metodą mikrobiologiczną, w której dzięki użyciu metod inżynierii genetycznej, otrzymuje się zwiększoną wydajność konkretnego związku produkowanego przez modyfikowane w tym celu mikroorganizmy. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu braku nieoczywistości metody, według spornego patentu, Urząd Patentowy RP, uznając ów zarzut za całkowicie bezzasadny - podniósł, że strona skarżąca nie udowodniła w toku postępowania spornego, że wynalazek objęty spornym patentem w dacie zgłoszenia nie spełniał tego wymogu, albowiem nie przedstawił dowodów świadczące o tym, że przed datą zgłoszenia-znane było powszechnie rozwiązanie lub rozwiązania, w oparciu o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej, tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania, otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. Zdaniem organu, wbrew zarzutom strony wnioskującej, żaden z dokumentów powołanych w sprawie nie daje sugestii o podjęciu działań, które zostały przedstawione w spornym patencie. W konsekwencji Urząd Patentowy RP uznał, że sporny patent zawiera wystarczający zasób informacji dla powtórzenia i wykorzystania ujawnionej metody przez specjalistów w dziedzinie. Organ stwierdził, że istota zastrzeżeń patentowych jest zrozumiała, podobnie jak opis patentu, przykłady i rysunki. Zdaniem organu, wykorzystana w produkcji L-lizyny zmodyfikowana bakteria umożliwia realizację sposobu zmierzającego do zwiększenia aktywności transhydrogenazy przez podwyższenie poziomu ekspresji genu kodującego transhydrogenazę (zastrzeżenie 2) oraz zwiększenie liczby kopii jego genów (zastrzeżenie 3). Strona skarżąca, nie zgadzając się z powyższym stanowiskiem Urzędu Patentowego RP, zarzucała przede wszystkim, że organ w sposób błędny rozumie kwestię dostatecznego ujawnienia oraz poparcia rozwiązania w opisie zgłoszenia, co może w konsekwencji świadczyć o niezrozumieniu istoty wyjaśnianego przez organ zagadnienia biologicznego polegającego na modyfikacji mikroorganizmu. Strona skarżąca zarzuciła wręcz, że Urząd Patentowy RP, dokonując analizy spornego rozwiązania objętego patentem nr PL [...] - popełnił ewidentne błędy świadczące nie tylko o braku zrozumienia działania szlaku biosyntezy L- aminokwasów, lecz nawet o braku zrozumienia treści patentu. Przechodząc do oceny zarzutów, należy na wstępie zauważyć, że o ile ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej w przepisie art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność patentową wynalazku zgłoszonego do ochrony przed dniem wejścia w życie tej ustawy (tj. przed dniem 22 sierpnia 2001 r.) ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów, a więc przepisów ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, o tyle przyjmuje się jednocześnie zgodnie, że sprawy będące przedmiotem postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP, w tym postępowania o unieważnienie patentu (vide: art. 255 pkt 1 p.w.p.) wszczęte pod rządami ustawy - Prawo własności przemysłowej, toczą się według jej przepisów. W związku z powyższym należy - w ocenie Sądu - uznać, iż organ prawidłowo przyjął, że podstawą prawną zaskarżonej decyzji był przepis art. 89 ustawy - Prawo własności przemysłowej, zgodnie z którym patent może być unieważniony w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu. Zgodnie z ogólną regułą zawartą w przepisie art. 256 ust. 1 p.w.p., do postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu, organ zasadnie przyjął, że wnioskodawca (skarżąca spółka) wykazała posiadanie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia kwestionowanego prawa ochronnego (spornego patentu nr PL [...]). Zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p., przepisami stanowiącymi, podstawę do oceny zdolności ochronnej (patentowej) spornego wynalazku są jak trafnie uznał organ, przepisy ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, bo przedmiotowy wynalazek nr PL [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] października 1994 r., a więc przed wejściem w życie ustawy - Prawo własności przemysłowej. W świetle przepisu art. 33 ust. 1 p.w.p., opis wynalazku powinien przedstawiać wynalazek na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić. Zgodnie z tym przepisem, opis powinien m.in. przedstawiać w sposób szczegółowy przedmiot rozwiązania, a także przykład lub przykłady realizacji bądź stosowania danego wynalazku. Ponadto, należy zauważyć, że zastrzeżenia patentowe powinny być w całości poparte opisem wynalazku i określać w sposób zwięzły, lecz jednoznaczny, przez podanie cech technicznych rozwiązania, zastrzegany wynalazek oraz zakres żądanej ochrony patentowej (art. 33 ust. 3 cyt. ustawy). Z kolei przepis art. 63 ust. 2 p.w.p. stanowi, iż zakres przedmiotowy patentu określają zastrzeżenia patentowe, zawarte w opisie patentowym. Opis wynalazku i rysunki mogą służyć do wykładni zastrzeżeń patentowych. Biorąc powyższe pod uwagę uznać należy, że to opis wynalazku ma ujawniać jego istotę, a więc w toku badania merytorycznego następuje sprawdzenie, czy złożony opis spełnia m.in. warunek dostatecznego ujawnienia wynalazku, a część wyglądająca zewnętrznie na zastrzeżenia patentowe odpowiada rzeczywiście funkcji przewidzianej dla zastrzeżeń. Niewątpliwie, zarówno na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (Dz. U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm.), jak i ustawy - Prawo własności przemysłowej, wynalazek powinien być przedstawiony w sposób umożliwiający zrozumienie zarówno postawionego przez twórcę problemu technicznego, jak i rozwiązanie tego problemu. Opis wynalazku powinien przedstawiać (ujawniać) wynalazek na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić, jak również dokonać rzeczowej analizy porównawczej z dotychczasowym stanem techniki. Niezmiernie ważnym zagadnieniem jest jednoznaczne zdefiniowanie wynalazku poprzez cechy techniczne, stosowane dla kategorii zastrzeganego rozwiązania tak, aby wynalazek był dostatecznie zrozumiały (tak m.in. A. Pyrża /w:/ Poradnik wynalazcy. Procedury zgłoszeniowe w systemie krajowym, europejskim i międzynarodowym, pod red. A. Pyrży, wyd. Urząd Patentowy RP, Warszawa 2008, s. 23). W świetle obowiązujących przepisów prawa stwierdzić należy, iż celem opisu jest przedstawienie przedmiotu wynalazku na tle stanu techniki w dziedzinie, której wynalazek dotyczy, w sposób na tyle jasny i wyczerpujący, aby możliwe było ustalenie, na czym polega istota wynalazku, warunkująca osiągnięcie zamierzonego rezultatu. W opisie wynalazku należy ujawnić istotę rozwiązania technicznego, stanowiącego przedmiot zgłoszenia wynalazku, tzn. należy wskazać zespół środków technicznych, warunkujący uzyskanie rezultatu, który zamierzył sobie twórca rozwiązania zgłoszonego do Urzędu Patentowego RP. Zdaniem Sądu, wynalazek musi zawierać (a zgłoszenie ujawniać) wszystkie środki techniczne niezbędne dla jego zastosowania, a więc urzeczywistnienia idei technicznej leżącej u jego podstaw (sprawność techniczna). Nie wystarczy wskazanie koncepcji określonego rozwiązania, albowiem konieczne jest wskazanie wszystkich środków, które należy zastosować, aby osiągnąć zamierzony efekt (tak m.in. P. Kostański /w:/ Prawo własności przemysłowej. Komentarz, (red.) P. Kostański, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2010, s. 188 i powołane tam orzecznictwo i literatura). W tej sytuacji należy uznać, że podstawowym warunkiem nadawania się wynalazku do stosowania jest to, aby został on ujawniony w stopniu wystarczającym do jego realizacji. Dokumentacja wynalazku ma ujawniać jego istotę, przez co należy rozumieć przedstawienie wszystkich potrzebnych danych, które pozwoliłyby znawcy dane rozwiązanie zastosować. Brak ujawnienia istoty wynalazku w opisie patentowym stanowi nieusuwalną wadę zgłoszenia, która nie może być uzupełniona i uniemożliwia udzielenie patentu. Niezbędnym warunkiem rejestracji zgłoszonego wynalazku jest takie określenie zastrzeżeń patentowych, aby stanowiły precyzyjną instrukcję wskazującą na konkretne środki techniczne niezbędne do osiągnięcia założonego, powtarzalnego rezultatu w dowolnych (a nie tylko wyjątkowych) warunkach. Jeżeli w toku postępowania zostały dosłane przykłady potwierdzające synergizm działania środków, to Urząd Patentowy RP powinien rozważyć, czy przykłady te niwelują zarzut braku dostatecznego ujawnienia, a także czy nie stanowią zmiany istoty wynalazku, rozszerzając zakres ochrony (por. M. du Vall, H. Żakowska-Henzler /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14A, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 336, a także powołana tam literatura oraz orzecznictwo WSA w Warszawie). Istotnym zatem jest rozstrzygnięcie zagadnienia, czy udzielony na rzecz spółki japońskiej wynalazek został na tyle jasno i precyzyjnie ujawniony w opisie spornego zgłoszenia, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - spełnia on ustawowe kryteria konieczne do udzielenia patentu. Według Sądu, należy zauważyć, że o ile kwestię nowości rozwiązania technicznego można w większości spraw względnie łatwo sprawdzić na podstawie dowodów bezpośrednich, o tyle w odniesieniu zarówno do poziomu wynalazczego wynalazku (nieoczywistości rozwiązania, o której mowa w art. 10 ustawy o wynalazczości oraz w obecnie obowiązującym przepisie art. 26 p.w.p.), czy też jego dostatecznego ujawnienia (art. 26 ustawy o wynalazczości) brak jest w tej mierze obiektywnych, a w szczególności ustawowych kryteriów. Stwarza to konieczność dokonywania ustaleń na okoliczność dostatecznego ujawnienia wynalazku oraz jego poziomu wynalazczego (nieoczywistości) w oparciu o kryteria w dużej mierze subiektywne. W doktrynie przyjmuje się wyraźnie, że należyte ujawnienie zastosowania wynalazku oceniać należy z perspektywy fachowca z danej dziedziny techniki. Jeśli więc, na podstawie informacji zawartych w zgłoszeniu oraz swojej fachowej wiedzy i ogólnie znanych prawideł, będzie on w stanie wynalazek zastosować, można uznać, że sporne rozwiązanie jest zupełne i w tym zakresie należycie ujawnione (vide: P. Kostański /w:/ Prawo własności przemysłowej. Komentarz, s. 190). W toku postępowania administracyjnego skarżąca z jednej strony twierdziła, że sporny wynalazek - wbrew stanowisku organu – nie posiada wystarczająco ujawnionej istotę skutkującej brakiem stosowalności, która pozwala znawcy na podstawie informacji zamieszczonych w treści zgłoszenia - zrealizować wynalazek, gdyż informacje techniczne dostępne w dacie zastrzeganego pierwszeństwa dla znawcy z treści opisu lub ze stanu techniki były wystarczające, aby uzyskać wytwór w sposób powtarzalny bez konieczności dodatkowego wkładu działań o charakterze twórczym, a z drugiej - zarzucała Urzędowi Patentowemu RP brak zrozumienia istoty działania wyjaśnianego przez ten organ zagadnienia biologicznego (działania szlaku biosyntezy L-aminokwasów) i tym samym całkowite niezrozumienie istoty spornego wynalazku oraz kwestii jego dostatecznego ujawnienia, zaś w konsekwencji tego - niewłaściwe ocenienie zdolności patentowej spornego rozwiązania objętego patentem nr PL [...]. Mając powyższe na względzie, trzeba wyraźnie wskazać, iż sąd administracyjny nie może jednak samodzielnie dokonywać ustaleń faktycznych, a tym samym nie jest w stanie jednoznacznie ocenić tych zarzutów w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, jaki i w ramach posiadanych kompetencji. Zdaniem Sądu, w razie zaistniałego sporu w przedmiocie dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i jego pełnego zrozumienia oraz roli przykładów wykonania, a w konsekwencji błędnego określenia wymagań niezbędnych do spełnienia wymogu przemysłowej stosowalności spornego rozwiązania, a także sporu w przedmiocie braku oczywistości tego rozwiązania, do którego dochodzi pomiędzy podmiotem wnioskującym o unieważnienie (czy też ewentualnie podmiotem zgłaszającym wynalazek do opatentowania) a Urzędem Patentowym RP, organ odmawiając unieważnienia (lub odpowiednio - udzielenia) patentu, zasadniczo nie może poprzestać jedynie na swoim własnym przekonaniu, co do braku spełnienia przez wynalazek wspomnianych wyżej kryteriów. Potrzebne jest wtedy powołanie się tego organu na odpowiednie dowody, a w miarę możliwości na opinię biegłego specjalisty z danej dziedziny techniki, gdyż - jak się okazuje w niniejszej sprawie - zbadanie kwestii dostatecznego ujawnienia niezbędnych danych pozwalających znawcy dane rozwiązanie zastosować, a także ocena przedłożonych przez stronę skarżącą przykładów potwierdzających rzekomy brak uzyskania nieoczekiwanego efektu wynikającego ze zgłoszonego do ochrony rozwiązania, wymaga zasadniczo wiadomości specjalnych, których - jak wydaje się sugerować strona skarżąca - eksperci Urzędu Patentowego RP nie posiadają. W tej sytuacji, należy uznać, że brak przeprowadzenia przez Urząd Patentowy postępowania dowodowego we wskazanym zakresie, a oparcie się jedynie na własnym przekonaniu co do braku spełnienia przez wynalazek wspomnianych kryteriów (dostatecznego ujawnienia oraz nieoczywistości), co miało miejsce w okolicznościach niniejszej sprawy, uzasadnia zarzut naruszenia w zaskarżonej decyzji przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Zgodnie z przepisem art. 84 § 1 k.p.a., gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Użyte w art. 84 § 1 k.p.a. słowo "może" oznacza pozostawienie organowi swobody w korzystaniu z tego środka dowodowego. Granice korzystania z tej swobody są wyznaczone przez zasadę prawdy obiektywnej, bo z niej wypływa obowiązek organu podjęcia wszelkich czynności mających na celu ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy administracyjnej. W sprawach zatem o zawiłym stanie faktycznym, który można wyjaśnić dopiero wtedy, gdy dysponuje się specjalnymi wiadomościami, organ orzekający jest obowiązany wykorzystać ten środek dowodowy (tak również: B. Adamiak /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 418-419). Wobec braku przeprowadzenia przez Urząd Patentowy RP postępowania dowodowego w zakresie, o którym wyżej mowa, co nie pozwala na jednoznaczną ocenę dostatecznego ujawnienia istoty spornego wynalazku i w konsekwencji oceny jego przemysłowej stosowalności, a także posiadania przez to rozwiązanie cechy nieoczywistości, mankamenty te nie mogą być usunięte w postępowaniu sądowym. Przeszkodą jest tutaj zakres postępowania dowodowego przed sądem administracyjnym, ograniczony jedynie do dowodu z dokumentu (vide: art. 106 § 3 p.p.s.a.). W szczególności w postępowaniu przed sądem administracyjnym nie wchodzi w grę dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Ponadto należy zauważyć, że Urząd Patentowy RP, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie ustosunkował się w sposób precyzyjny do wszystkich podniesionych przez skarżącą spółkę zarzutów dotyczących zarówno braku dostatecznego ujawnienia, jak i braku przymiotu nieoczywistości, jakie uniemożliwiłyby znawcy realizację wynalazku w całym zastrzeganym zakresie. Nie sposób odmówić również racji stronie skarżącej w zakresie podniesionego przez nią zarzutu niedostatecznie jasnego wyjaśnienia przesłanek, którymi Urząd Patentowy RP kierował się przy załatwieniu sprawy, a zwłaszcza kryterium oceny dostateczności poparcia wynalazku w opisie spornego zgłoszenia w świetle informacji technicznych dostępnych dla znawcy w dacie zgłoszenia. Należy zauważyć m.in., że strona skarżąca w toku postępowania podnosiła, że zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane przez wskazanie wszystkich środków technicznych w tym tych, którym uprawniony z patentu przypisuje przymiot istoty wynalazku tylko w części przedznamiennej zastrzeżeniach 1, i wskazanie w części znamiennej tego zastrzeżenia wyłącznie efektu, użycia środków zadeklarowanych jako znane podczas, gdy w tej części winna być zdefiniowana istota wynalazku. Taki stan rzeczy skutkuje, zdaniem strony skarżącej, zasadnością jej twierdzenia, że nie wiadomo na czym polega wynalazek, a niezdefiniowanego rozwiązania nie można uznać za stosowalne, bo przymiot istoty wynalazku przypisuje się cesze znanej: a w części znamiennej przedstawiono wyłącznie efekt działania tej cechy, a gdyby wskazany efekt był skutkiem działania jakiejś cechy niewyjaśnionej w zastrzeżeniu, to tak zdefiniowane rozwiązanie nie byłoby stosowalne, niedostatecznie ujawnione. Do tego zarzutu Urząd Patentowy RP w ogóle się nie odnosi, a Sąd działając w granicach przypisanych mu uprawnień i dokonując w ramach kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej legalności, nie może czynić samodzielnych ustaleń ani też dokonywać oceny materiału dowodowego. Uchybienie organu w powyższym zakresie jest uchybieniem istotnym. Wskazanie wszystkich środków technicznych w części przedznamiennej (a tak twierdzi strona zaś brak ustaleń organu w tym zakresie i stosownych ustaleń uniemożliwia Sądowi odniesienie się do tego twierdzenia) oznaczać będzie, iż uprawniony uznał je jako znane cechy rozwiązania, a jeżeli całe rozwiązanie należy do stanu techniki, to efekt działania znanych środków jest rezultatem ich zastosowania. Podnieść przy tym należy, iż Urząd Patentowy jako cechę wskazującą jasno na czym wynalazek polega wskazywał określenie części przedznamiennej zastrzeżenia 1: "hoduje się mikroorganizm z pobudzoną aktywnością enzymatyczną transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidowego". Skarżący spółka zwraca jednak uwagę na to, że hodowanie mikroorganizmu w części przedznamiennej zadeklarowano jako znane, a jeżeli znanemu "hodowaniu" poddaje się znany mikroorganizm, to efekt tej hodowli, tj. w tym przypadku "pobudzona aktywność enzymatyczna transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidowego w komórce" jest nieuchronnym rezultatem użycia zmodyfikowanego mikroorganizmu o znanej budowie. Organ do tych twierdzeń strony się nie odniósł, a pobieżne odniesienie się do treści zastrzeżeń, czyni uzasadnionym zarzut niewyjaśnienia sprawy w sposób wyczerpujący, umożliwiający Sądowi pełną kontrolę zaskarżonej decyzji, w tym także co do interpretacji zastrzeżenia 1, a więc w aspekcie, który z punktu widzenia zarzutów podniesionych we wniosku jest dla oceny rozstrzygnięcia istotny. W sposób niewystarczający Urząd Patentowy w swych rozważaniach i ocenie zarzutów strony skarżącej, jako niezasadnych, uwzględnił treść opisu, a zwłaszcza w sytuacji, kiedy skarżąca podnosiła, że sposób zdefiniowania środków technicznych w zastrzeżeniu niezależnym nie znajduje poparcia w opisie, jego pełna analiza w kontekście podniesionych zarzutów była konieczna. Podnieść przy tym należy, że skarżąca spółka, zarzucając brak ujawnienia nadającego się do stosowania sposobu rozwiązującego problem techniczny w spornym rozwiązaniu, odwołała się do publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. Do tych dowodów również Urząd Patentowy w żadnym zakresie się nie odniósł, co uzasadnia zarzut naruszenia podstawowych reguł procedury administracyjnej. Skarżąca spółka podniosła, jak podała z ostrożności, zarzut baraku nieoczywistości rozwiązania wg w/w patentu. Urząd Patentowy odniósł się do tego zarzutu uznając, że przedstawione przez stronę skarżącą materiały nie zawierają dowodów świadczących o tym, że przed datą jego zgłoszenia do Urzędu znane było powszechne rozwiązanie lub rozwiązania w oparciu, o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. W tym względzie odniósł się jednak tylko do wskazanych w uzasadnieniu publikacji. Skarżąca na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości wskazała dowody w postaci publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożone przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. podnosząc, iż jedynym nieoczekiwanym efektem technicznym było drastyczne obniżenie wydajności wytwarzania L-aminokwasu w stosunku do wydajności uzyskiwanej sposobami znanymi ze stanu techniki. Te dowody Urząd Patentowy całkowicie pominął, w żadnym zakresie nie odnosząc się do nich. Wskazanie w sposób ogólny, że materiały nie zawierają dowodów na brak nieoczywistości nie jest spełnieniem wymogu wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego ani też wymogu z art. 107 § 3 k.p.a. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, brak precyzyjnego odniesienia się przez Urząd Patentowy RP do powyższych kwestii, istotnych dla oceny zdolności patentowej spornego wynalazku, nie dało stronie skarżącej możliwości właściwego ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W konsekwencji uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zaskarżonej decyzji pod względem spełniania przesłanki dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i przyjęcia, że sporne rozwiązanie według zgłoszenia nie zawiera cech przemysłowej stosowalności, a także nieoczywistości. W ocenie Sądu, aby zaskarżone rozstrzygnięcie ocenić w sposób prawidłowy, trzeba dysponować stanowiskiem organu zawierającym precyzyjne odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących cech ujawniających istotę wynalazku, a więc oceny nie tylko prawidłowego rozumienia dostatecznego poparcia rozwiązania w opisie zgłoszenia (vide: art. 33 ust. 3 p.w.p.) w kontekście ustawowego wymogu stosowalności przemysłowej, ale również wskazania konkretnych przeszkód, jakie uniemożliwiłyby znawcy uzyskanie wytworu, a tym samym - realizację wynalazku w całym zastrzeganym zakresie. Dokonując oceny legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2011 r., Sąd winien ponadto dysponować precyzyjnym odniesieniem się do twierdzeń i przedłożonych przez skarżącą spółkę dowodów, z których wynika, że wydajność uzyskana sposobem według wynalazku jest gorsza od uzyskiwanej w stanie techniki. Zdaniem Sądu, należy również - mając na uwadze m.in. dyspozycję przepisu art. 84 § 1 k.p.a. - rozważyć, czy specjalista z danej dziedziny, wiedząc z treści spornego zgłoszenia objętego ochroną patentowa, jest w stanie stwierdzić, że istota tego wynalazku ma zasadnicze znaczenie dla procesu wytwarzania L-aminokwasów. W powyższym kontekście należy wyraźnie wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt administracyjny pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ rozstrzygający daną sprawę. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę proceduralną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem uzasadnienie rozstrzygnięcia organu nie zawiera pełnych wyjaśnień okoliczności branych przez organ pod uwagę przy wydawaniu decyzji o odmowie unieważnienia patentu. Wobec powyższego należy uznać, iż Urząd Patentowy RP, niezależnie od uchybienia normom zawartym w przepisach art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a także art. 84 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 tego aktu normatywnego, dopuścił się w toku postępowania administracyjnego istotnego naruszenia zasady pogłębiana zaufania obywateli do organów państwa, wyrażonej w art. 8 k.p.a. Z zasady tej wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko bowiem postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Warto zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84 (ONSA z 1984 r., nr 2, poz. 117) podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Ponadto, w ocenie Sądu, zasada wynikająca z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło nawet inne rozstrzygnięcie, niż oczekiwała strona, to przyczyną tego są istotne powody. Pomimo opisanych powyżej istotnych uchybień dostrzeżonych po stronie organu, Sąd uznał jednocześnie, za niezasadny zarzut strony skarżącej, jakoby Urząd Patentowy RP nie rozważył kwestii dopuszczalności unieważnienia spornego patentu na podstawie art. 37 ust. 1 i 2 p.w.p. Organ na stronie 7 i 8 uzasadnienia zaskarżonej decyzji szczegółowo rozpatrzył postawiony przez skarżącą spółkę zarzut niedopuszczalnej zmiany istoty zastrzeganego rozwiązania w świetle art. 37 p.w.p. i obszernie odniósł się do aktualnej doktryny i orzecznictwa. Zgodnie z powołanymi przez organ przykładami poglądów nauki, jak również w orzecznictwie sądów administracyjnych, podstawa unieważnienia patentu jest ograniczona jedynie do przesłanek zdolności patentowej. W przypadku wynalazków zgłoszonych przed wejściem w życie ustawy p.w.p., przesłanki te zdefiniowano w art. 10 i 11 ustawy o wynalazczości. Powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1490/11, w którym NSA wyraźnie wskazał, że ustawowe wymogi uzyskania patentu nie obejmują kwestii proceduralnych, określonych w art. 37 i art. 46 ust. 2 p.w.p., związanych z wymogami dotyczącymi uzupełnień lub poprawek wnoszonych do dokumentacji zgłoszeniowej. Wbrew stanowisku strony skarżącej - przesłanki natury proceduralnej, do których zalicza się te wynikające z treści art. 37 p.w.p., nie mogły stanowić podstawy unieważnienia spornego patentu. Jeśli chodzi o zarzut niewłaściwego przyjęcia przez organ daty ustalenia stanu techniki, należy wskazać jedynie, że stan techniki ustala się niewątpliwie na dzień pierwszeństwa, które szczegółowo określają zasady wyrażone w przepisach art. 13-15 ustawy - Prawo własności przemysłowej. W tej sprawie zarzut strony skarżącej nie ma jednakże jakiegokolwiek istotnego znaczenia, albowiem wszystkie przywołane przez obie strony sporu publikacje oraz zgłoszenia wynalazków mają zarówno daty pierwszeństwa, jak i daty zgłoszeń znacznie wcześniejsze od daty pierwszeństwa spornego patentu. W tym stanie rzeczy Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł, jak w pkt 1 sentencji, w pkt 2 po myśli art. 152 p.p.s.a. zaś o kosztach orzeczono uwzględniając art. 200 i art. 205 § 2 - § 4 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło