VI SA/Wa 1036/20

WyrokWSA w Warszawie2021-05-14

Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Magdalena Maliszewska, Dorota Dziedzic - Chojnacka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego "HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU" przez najemcę lokalu gastronomicznego, który zobowiązał się umownie do prowadzenia działalności pod tą nazwą, stanowiło zgłoszenie w złej wierze, uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na ten znak towarowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy błędnie zinterpretował zgromadzone dowody w kontekście przesłanki złej wiary. Mimo że umowa najmu zobowiązywała najemcę do używania nazwy "Hawełka", a zgłoszenie znaku nastąpiło wiele lat po zawarciu pierwszej umowy i rejestracji poprzednich znaków, długotrwałe tolerowanie używania oznaczenia przez najemcę i brak sprzeciwu właściciela lokalu wykluczają przyjęcie, że zgłoszeniu towarzyszyła zła wiara. Konflikt między stronami pojawił się później, a nie w momencie zgłoszenia.
Stan faktyczny
Wnioskodawca (właściciel budynku) wniósł o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU", zgłoszonego przez najemcę lokalu gastronomicznego (uprawnionego). Wnioskodawca argumentował, że najemca, zobowiązany umownie do prowadzenia restauracji pod nazwą "Hawełka", zgłosił znak w złej wierze, naruszając jego interesy i dobre obyczaje. Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. Uprawniony złożył skargę do WSA, zarzucając organowi błędy w ustaleniach faktycznych i wadliwą interpretację przepisów.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 maja 2021 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego, [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. kwotę 2 217 (słownie: dwa tysiące dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sygn. akt: VI SA/Wa 1036/20 Uzasadnienie Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2019 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2019 r. sprawy z wniosku B. S. zamieszkałego w [...] (dalej jako: wnioskodawca, uczestnik postępowania) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...], udzielonego na rzecz H. sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej jako: skarżąca, Spółka, uprawniona), na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 776 ze zm.), unieważnił prawo ochronne na znak towarowy HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...]. Opisując stan faktyczny sprawy organ wskazał, iż w dniu 18 lutego 2019 r. wpłynął wniosek B. S. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy skarżącej - HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...]. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania następujących towarów i usług zawartych w klasach: 33, 35, 41 i 43 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej klasyfikacją nicejską): napoje alkoholowe; zarządzanie siecią: restauracji, kawiarni, hoteli, sklepów, doradztwo i pomoc w organizowaniu sieci: punktów gastronomicznych, sklepów, hoteli, organizowanie targów i wystaw w celach handlowych i reklamowych, wydawanie broszur i druków reklamowych, badania opinii publicznej, dystrybucja i kolportaż broszur reklamowych, usługi przedstawicielstwa podmiotów zagranicznych, pośrednictwo handlowe polegające na kojarzeniu kontrahentów, prowadzenie interesów osób trzecich, usługi konsultingowe i marketingowe, usługi reklamowe, prowadzenie reklamy: w prasie, w radiu, telewizji i Internecie, wynajmowanie powierzchni reklamowej, sprzedaż artykułów przemysłowych, spożywczych, tytoniowych, leków, usługi związane z pozyskiwaniem informacji do komputerowych baz danych i prowadzeniem komputerowych baz danych w zakresie: usług hotelowych, gastronomicznych, handlowych, turystyki, wypoczynku, rekreacji; usługi kreowania wizerunku osób, firm i marki; usługi w zakresie rozrywki i rekreacji, usługi salonów gier, kasyn, organizowanie i prowadzenie imprez rozrywkowych, sportowych i rekreacyjnych, organizowanie konkursów, gier losowych i loterii, organizowanie wystaw i targów z dziedziny kultury i edukacji, organizowanie festynów, spotkań towarzyskich i okolicznościowych, balów, dyskotek, kursów, pokazów, szkoleń, konferencji, kongresów, seminariów, sympozjów, zjazdów, konkursów, usługi w zakresie: edukacji, promocji zdrowia i zdrowego stylu życia, organizowanie wypoczynku; usługi salonów fitness i klubów zdrowia w zakresie poprawy kondycji fizycznej; organizowanie i prowadzenie szkoleń specjalistycznych w zakresie zarządzania restauracjami, kawiarniami, hotelami, sklepami oraz szkoleniem personelu obsługującego w/w obiekty, usługi galerii i salonów wystawienniczych, wynajem sal wyposażonych w sprzęt audiowizualny i telefoniczny, publikacje elektroniczne on-line, usługi w zakresie prowadzenia sal kinowych, usługi w zakresie administrowania, zarządzania i wynajmowania obiektów rozrywkowych i rekreacyjnych, produkcja i reprodukcja filmów i nagrań: video, dźwiękowych oraz ich rozpowszechnianie, usługi fotograficzne polegające na fotografowaniu osób, przedmiotów natury, montaż programów radiowych i telewizyjnych, wydawanie książek i tekstów innych niż reklamowe, rezerwacja biletów do kin i teatrów; hotele, motele, pensjonaty, kawiarnie, restauracje, punkty gastronomiczne, rezerwacja noclegów w hotelach, pensjonatach i innych podmiotach zajmujących się czasowym zakwaterowaniem; usługi realizowane w gastronomii; usługi zaopatrzenia w żywność i napoje; domy opieki dla osób w podeszłym wieku; wynajmowanie pomieszczeń na pobyt czasowy, wynajmowanie sal na: posiedzenia, mityngi, narady, szkolenia; wypożyczanie: krzeseł, stołów, bielizny stołowej i szklanych naczyń; usługi cateringowe. Wnioskodawca wskazał jako podstawę prawną wniosku art. 129 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej. W uzasadnieniu wnioskodawca podniósł, że jest współwłaścicielem [...] - budynku zlokalizowanego w [...], w którym aktualnym najemcą lokalu jest uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy prowadzący działalność restauracyjną. Stwierdził, że uprawniony korzysta z lokalu na podstawie umów najmu zawieranych z wnioskodawcą lub poprzednimi właścicielami nieruchomości. Wnioskodawca przywołał także historię oznaczenia "Hawełka" pochodzącego od nazwiska XIX-wiecznego kupca i restauratora A. H.. Wskazał m.in., że w roku 1913, następca A. H., F. M., przeniósł restaurację oraz dom kolonialny do [...], a obecna restauracja nadal funkcjonuje w tych samych historycznych pomieszczeniach i przy zachowaniu oryginalnego wystroju wnętrz. Podniósł, że przed I Wojną Światową restauracja otrzymała tytuł Ces.-Król. Dostawcy Dworu Króla Grecji. Wnioskodawca podniósł także, że w okresie międzywojennym "Hawełka" uchodziła za jedną z najbardziej wytwornych [...] restauracji. Przez cały ten czas równolegle prowadzono dom handlowy, w którym oferowano alkohole, artykuły przemysłowe i spożywcze. W okresie powojennym restauracja została przejęta przez S., a następnie K. oraz P. z siedzibą w [...]. Od dnia 3 października 1991 r. restauracją zarządza H. sp. z o. o. z siedzibą w [...]. Wnioskodawca podkreślił, że prowadzenie lokalu gastronomicznego "pod tradycyjną nazwą Hawełka" jest obowiązkiem każdorazowego najemcy pomieszczeń "Hawełki". Stwierdził, że każdorazowy najemca nie jest więc uprawniony do prowadzenia w tym lokalu działalności restauracyjnej pod inną nazwą ani też świadczyć usług innego rodzaju. Wnioskodawca podniósł jednocześnie, że rejestracja nazwiska w charakterze znaku towarowego jest zwykle praktykowana, gdy nazwisko historyczne należy do postaci na tyle odległej czasowo i rodzajowo względem przedmiotu działalności zgłaszającego, że ma charakter oznaczenia fantazyjnego. Drugim zaś przypadkiem jest decyzja założyciela firmy o wprowadzeniu swojego nazwiska do firmy lub znaku towarowego, z czym wiąże się akceptacja założyciela na komercjalizację nazwiska i przejście praw w przypadku ich zbycia. Wnioskodawca podkreślił, że zgłoszenia spornego znaku towarowego nie można łączyć z żadnym z przywołanych przypadków. Stwierdził, że przedmiotowa restauracja funkcjonuje pod wskazanym adresem niezmienne pod tradycyjną nazwą, pomimo braku ciągłości podmiotowej "restauratorów" - najemców lokalu, Posługiwanie się zaś nazwą, a także zachowanie oryginalnych wnętrz wynika ze zobowiązań umownych najemców oraz wymogów konserwatorskich. Niezależnie od powyższego wnioskodawca podniósł, że kolejni najemcy restauracji "Hawełka" bazują na renomie i rozpoznawalności wypracowanej wcześniej, kiedy restauracja była prowadzona przez A. H. lub jego bezpośrednich kontynuatorów i kiedy to przyznany został tytuł, który uprawniony zamieścił w spornym znaku towarowym. W ocenie zaś wnioskodawcy, uprawniony do spornego znaku towarowego nie wypracował żadnej "wartości dodanej" dla tego oznaczenia, a wszelkie pozytywne skojarzenia wynikające z posługiwania się tą nazwą wynikają wyłącznie z reputacji nazwiska pierwszego właściciela lokalu. Wnioskodawca stwierdził także, że w komunikacji marketingowej uprawniony posługuje się określeniem "od 1876" lub "restauracja rok zał. 1876", co wskazuje jakoby spółka ta była kontynuatorem usług świadczonych przez A. H. lub przynajmniej, że posiada zezwolenie spadkobierców ówczesnych właścicieli lokalu. Tymczasem, zdaniem wnioskodawcy, taka kontynuacja podmiotowa nie istnieje. Uzasadniając żądanie unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wnioskodawca podniósł, że oznaczenie "Hawełka" jest zwyczajowo używane na potrzeby określania funkcjonującego w [...] lokalu gastronomicznego. Zdaniem wnioskodawcy "w tym kontekście można postawić tezę, iż "Hawełka Ces. i Król Dostawca Dworu" jest określeniem rodzajowym usług gastronomicznych i handlowych (...) świadczonych w [...] w [...]." Wnioskodawca stwierdził, że zawłaszczenie znaku "Hawełka Ces. i Król Dostawca Dworu" przez jednego przedsiębiorcę wykluczałoby prowadzenie restauracji bądź delikatesów pod taką nazwą (oraz pod nazwą "Hawełka") przez jakiegokolwiek innego przedsiębiorcę, chociażby legitymował się zgodą spadkobierców A. H. Uzasadniając zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.) wnioskodawca podniósł, że "podmiotem, któremu przysługuje pierwszeństwo w posługiwaniu się nazwą "Hawełka" (niezależnie od jej wariantu) jest właściciel budynku, w którym historyczna restauracja jest zlokalizowana". Stwierdził, że "wynika to między innymi z obowiązków i ograniczeń konserwatorskich, jakie spoczywają na właścicielach [...]". Zdaniem wnioskodawcy korzystanie z tej nazwy przez najemców na charakter "pochodny" - jest wtórne względem wnioskodawcy. Wnioskodawca podniósł, że wskazuje na to w szczególności fakt, że posługiwanie się tą nazwą na potrzeby prowadzenia restauracji w tym konkretnym miejscu jest obowiązkiem umownym najemcy (uprawnionego) i nie należy do jego swobodnego wyboru. Tym samym uprawniony zawierając umowę najmu lokalu w [...] nie miał wyboru i zobowiązał się do prowadzenia restauracji "pod tradycyjną nazwą "Hawełka". Wnioskodawca stwierdził, że uprawniony miał pełną świadomość niedysponowania jakimikolwiek uprawnieniami do posługiwania się nazwiskiem A. H., a także miał wiedzę co do renomy tego nazwiska i jej przełożenia na powodzenie działalności restauracyjnej. Wskazał, że uprawniony decydując się na uzyskanie ochrony dla spornego znaku towarowego postępował nagannie w relacji do wnioskodawcy naruszając obowiązek lojalności i uczciwości wobec niego. W ocenie wnioskodawcy okoliczności sprawy świadczą o zaistnieniu sytuacji zbliżonej do uzyskania prawa na swoją rzecz przez tzw. nielojalnego kontrahenta. Podkreślił, że w kontekście spornego oznaczenia zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze jest tym bardziej zasadny, gdyż uprawniony wie, że nie ma prawa do sukcesji w odniesieniu do zawartej w nim nobilitującej, a obecnie nośnej marketingowo, informacji. Uzasadniając zarzut naruszenia dobrych obyczajów (art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p.) wnioskodawca podniósł, że mając na uwadze istnienie dysproporcji między renomą "oryginalnej" Hawełki, a restauracją zarządzaną przez uprawnionego, H. sp. z o. o. "rażąco instrumentalnie potraktowała nazwisko XIX-wiecznego restauratora i kupca, co przekłada się na obalenie domniemania braku sprzeczności z dobrymi obyczajami rejestracji nazwiska oraz tytułu A. H. jako znaku towarowego." Wnioskodawca wskazał na znaczenie nazwiska "Hawełka" dla historii [...] w powiązaniu ze świadomością uprawnionego, który żadnych uprawnień własnych do tego oznaczenia nie posiada. Stwierdził, że w kontekście postawionego zarzutu należy wziąć pod uwagę także to, że informacja zawarta w znaku będzie przypisywana uprawnionemu i z nim łączona. Wskazał, że znak zawiera komunikat o związkach uprawnionego z A. H., o prowadzeniu przez uprawnionego działalności restauracyjnej nieprzerwanie od 1876 r. bądź stanowieniu kontynuacji przedsiębiorstwa, które otrzymało przywilej dostawcy dworu. Uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wnioskodawca podniósł, że odwołanie się w spornym znaku towarowym do postaci A. H. nie ma charakteru fantazyjnego, ale stanowi sięgnięcie do wciąż żywej, wypracowanej przez niego renomy i rozpoznawalności w sposób mający przekonać odbiorcę, że dysponent znaku towarowego HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU jest bezpośrednim kontynuatorem przedsiębiorstwa założonego przez tego restauratora i kupca. Tym samym, w ocenie wnioskodawcy, znak ten ma charakter mylący dla przeciętnego, rozsądnego odbiorcy. Odbiorca ten odczytuje bowiem sporny znak towarowy jako sygnał, że oznaczane nim usługi lub towary są dostarczane przez przedsiębiorstwo sięgające korzeniami przedsiębiorstwa prowadzonego przez A. H. bądź otrzymało zezwolenie osób, które ze względu na więzi rodzinne są w pierwszej kolejności uprawnione do posługiwania się takim oznaczeniem, "a tym samym wyróżniają się one określoną jakością lub, że "stoi za nimi" ponad stuletnia tradycja restauracyjna bądź kupiecka". Wnioskodawca podkreślił, że płaszczyzna wizualna spornego znaku towarowego jedynie pogłębia złudzenie łączności między przedsiębiorstwem A. H. i przedsiębiorstwem uprawnionego ze względu na stylizację na "autentyczny" szyld z epoki (liternictwo i kolorystyka). Wnioskodawca stwierdził, że charakter mylący spornego znaku towarowego dotyczy w szczególności napojów alkoholowych oraz usług zarządzania siecią restauracji, kawiarni, sklepów oraz doradztwa i pomocy w tym zakresie, sprzedaży artykułów przemysłowych, spożywczych, tytoniowych i leków, prowadzenia komputerowych baz danych w zakresie: usług gastronomicznych i handlowych, organizowania i prowadzenia szkoleń specjalistycznych w zakresie zarządzania restauracjami, kawiarniami i sklepami oraz szkolenia personelu obsługującego w/w obiekty, a także w zakresie: kawiarni, restauracji, punktów gastronomicznych, usług realizowanych w gastronomii, usług zaopatrywania w żywność i napoje oraz usług cateringowych. Uprawniony w piśmie z dnia 4 czerwca 2019 r. wniósł o oddalenie wniosku. Podniósł w pierwszej kolejności, że nie neguje ani postaci A. H., ani jego historycznych zasług dla "gastronomicznej mapy" miasta [...], ani też faktu, że nazwisko Hawełka jest od dawna wykorzystywane dla oznaczania restauracji działającej na [...]. Uprawniony stwierdził, że nie zaprzecza również, że od dawna restauracja "Hawełka" prowadzona jest przez najemców ww. nieruchomości. W ocenie uprawnionego fakty te nigdy jednak nie stały na przeszkodzie uzyskaniu przez uprawnionego prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Natomiast właściciel (współwłaściciel) wskazanej nieruchomości nie jest, tylko z tytułu bycia podmiotem tej własności, uprawnionym do znaku towarowego "Hawełka". Zdaniem uprawnionego nie ma zresztą dowodów na istnienie takiego prawa wyłącznego po stronie jakichkolwiek właścicieli/współwłaścicieli nieruchomości, w której znajduje się wspomniana restauracja. Uprawniony stwierdził, że wnioskodawca nie może zatem rościć sobie prawa podmiotowego do znaku towarowego. Podniósł także, że takiego prawa podmiotowego nie kreuje również aktualny stosunek obligacyjny (umowa najmu) wnioskodawcy z uprawnionym, ani wcześniejsze umowy najmu. Wskazał, że umowy te nie regulowały kwestii związanych z prawem własności przemysłowej i nie zakazywały zgłoszenia znaku towarowego HAWEŁKA do rejestracji w Urzędzie Patentowym. Tym samym, w ocenie uprawnionego, mógł on dokonać zgłoszenia spornego znaku towarowego. Zdaniem uprawnionego należy również odrzucić stanowisko wnioskodawcy, zgodnie z którym ważność prawa ochronnego uzależniona jest od tego, czy uprawniony posługuje się wskazanym znakiem w określonej lokalizacji. Uprawniony podniósł, że faktycznie posługuje się oznaczeniami "Hawełka" dla usług gastronomicznych także poza nieruchomością położoną na [...] w [...]. Uprawniony podkreślił, że działa pod nazwą obejmującą nazwisko Hawełka od 1991 r. i od tego czasu nieprzerwanie prowadzi restaurację pod tą samą nazwą. W tym stanie rzeczy, w ocenie uprawnionego, nie ma podmiotu, który miałby "lepsze" prawa do znaku towarowego zawierającego element "Hawełka". Natomiast wnioskodawca nigdy nie kwestionował ani prawa uprawnionego do nazwy/firmy Hawełka, ani zarejestrowanych na jego rzecz znaków towarowych z elementem "Hawełka". Uprawniony podniósł również, że wbrew twierdzeniom wnioskodawcy jakość świadczonych przez niego usług znajduje potwierdzenie w wielu pozytywnych ocenach. W dalszej kolejności uprawniony podniósł, że przedstawiona przez wnioskodawcę wykładnia przeszkody polegającej na sprzeczności oznaczenia z dobrymi obyczajami jest nie do pogodzenia z obowiązującą od lat zasadą, że elementy podmiotowe (zamiar zgłaszającego) nie są objęte zakresem tej podstawy. Wskazał również na sprzeczność zarzutów sformułowanych na podstawach prawnych określonych w art. 129 ust. 2 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Odnosząc się do zarzutu sformułowanego na podstawie 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. uprawniony podniósł, że brak jest przesłanek dla przyjęcia, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego oznaczenie to było nazwą rodzajową dla m.in. napojów alkoholowych czy też usług zarządzania siecią restauracji lub punktów gastronomicznych, a wnioskodawca nie przedstawił żadnych dowodów na taki charakter spornego znaku. Wskazał, że ani sporny znak towarowy, ani żaden z jego elementów słownych, nie utrwalił się w obrocie jako "zwyczajowo" używane oznaczenie przez niezależnych przedsiębiorców. Uprawniony stwierdził, że sporny znak towarowy stosowany jest do oznaczania usług restauracyjnych wyłącznie przez jeden podmiot. Tym samym, w ocenie uprawnionego, sporny znak towarowy obejmujący nazwisko Hawełka nigdy nie utrwalił się w obrocie jako oznaczenie rodzajowe, a konsumenci nie traktują tego oznaczenia jako nazwy rodzajowej restauracji/punktów gastronomicznych. Odnosząc się do zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze uprawniony podniósł, że także w tym zakresie brak jest podstaw do takiej kwalifikacji zgłoszenia, a znak towarowy nie był zgłoszony ani w celach blokujących, ani spekulacyjnych. Uprawniony ponownie podkreślił, że prowadzi działalność gospodarczą pod firmą "H." od 1991 r. Od tego momentu nieprzerwanie prowadzi restaurację "Hawełka" w [...] na [...]. Restauracja ta specjalizuje się w tradycyjnych daniach kuchni staropolskiej. Podniósł, że sporny znak towarowy został zgłoszony w warunkach jego intensywnego używania, a zgłoszenie znaku - tak jak zgłoszenia innych znaków z nazwiskiem Hawełka, mają zapobiegać używaniu ich przez inne podmioty w Polsce. Zdaniem uprawnionego wpisuje się to w spójne i konsekwentne postępowanie polegające na kultywowaniu dziedzictwa restauracji "Hawełka". Podkreślił, że wnioskodawca nie jest konkurentem uprawnionego i nie używał ani znaku towarowego HAWEŁKA, ani spornego oznaczenia. Wnioskodawca nigdy też nie podjął próby rejestracji takiego znaku towarowego i nie ma podstaw do uznania, że legitymuje się on prawami podmiotowymi do tego oznaczenia. Uprawniony jeszcze raz podkreślił, że wnioskodawca od dawna wie, ze uprawniony używa firmę i znaki towarowe z elementem "Hawełka", a jednak nigdy nie kwestionował ich używania. Odnosząc się do zarzutu sformułowanego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. uprawniony podniósł, że dla oceny tej podstawy unieważnienia znaczenie ma wyłącznie treść znaku towarowego. Nie mają natomiast znaczenia okoliczności zewnętrzne, także te związane z zachowaniem zgłaszającego. Uprawniony stwierdził, że sporny znak towarowy nie wykazuje żadnych cech, uzasadniających jego sprzeczność z dobrymi obyczajami. W szczególności nie jest on ani obraźliwy, ani wulgarny, ani też w inny sposób nie narusza wrażliwości konsumentów restauracji lub innych osób, które mogą wejść w kontakt z tym znakiem. Posługiwanie się zaś tytułem "Cesarsko-Królewskiego Dostawcy Dworu" jest przejawem kultywowania pamięci o A. H., który prowadził takie same usługi. W zakresie zarzutu sformułowanego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. uprawniony podniósł, że sporny znak towarowy nie jest znakiem mylącym. Zdaniem uprawnionego sporny znak towarowy nie przekazuje żadnej jednoznacznej informacji o rodzaju lub cechach towarów nim oznaczanych. W szczególności zaś konsument nie pomyśli, że towary/usługi opatrzone tym znakiem są produkowane lub świadczone przez A. H., a przeznaczeniem tych usług jest dwór cesarsko-królewski. Uprawniony stwierdził, że oznaczenie to ma wydźwięk historyczny, a konsumenci mogą je skojarzyć z faktem długotrwałego funkcjonowania restauracji. W ocenie uprawnionego będzie to jednak odpowiadało prawdzie. Na rozprawie w dniu 4 września 2019 r. wnioskodawca, w załączonym do akt sprawy piśmie, uzupełnił materiał dowodowy. Podniósł, że wbrew twierdzeniom strony przeciwnej, z tego samego stanu faktycznego wynikać mogą różne podstawy normatywne i nie ma powodów wykluczających współistnienie np. rodzajowości zgłoszonego oznaczenia z innymi przeszkodami jego rejestracji. Odnosząc się do zarzutu uprawnionego, że wnioskodawca nie dysponuje "lepszym" prawem do spornego znaku towarowego podkreślił, że nie wystąpił z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w związku z naruszeniem praw osobistych lub majątkowych. Wnioskodawca twierdzi natomiast, że rejestracja spornego znaku towarowego na rzecz uprawnionego łączy się z korzystaniem i przypisaniem sobie powiązań gospodarczych z innymi podmiotami oraz wypracowanej przez nie renomy, co z jednej strony wprowadza w błąd potencjalnych klientów i stanowi naruszenie dobrych obyczajów, a z drugiej strony jest nadużyciem względem wnioskodawcy. Tym samym wnioskodawca nie jest zobowiązany do wykazania, że "jego prawa" do spornego znaku towarowego przeważają nad prawami uprawnionego. Natomiast uprawniony nie jest spadkobiercą A. H. ani nie posiada zgody na korzystanie z jego nazwiska udzielonej przez kompetentny podmiot. Wnioskodawca podkreślił, że wynikające z umowy zobowiązanie uprawnionego do posługiwania się nazwą "Hawełka" o kilkanaście lat poprzedza złożenie wniosku o rejestrację spornego znaku towarowego, co oznacza, że korzystanie z nazwy "Hawełka Ces. i Król. Dostawca Dworu" należy raczej traktować w charakterze obowiązków spółki H. niż jej uprawnień. Natomiast nawet długi czas prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnionego nie przekłada się na możliwość przypisania uprawnionemu "certyfikatu" dostawcy dworu. Wnioskodawca podniósł, że chybiony jest również zarzut strony przeciwnej o rzekomym dysponowaniu przez wnioskodawcę wiedzą o zarejestrowaniu spornego znaku towarowego i braku podejmowania przez niego działań niezwłocznie po uzyskaniu przez uprawnionego prawa ochronnego. Wskazał, że nie jest to okoliczność mająca wpływ na którąkolwiek z podstaw odmowy rejestracji znaku towarowego. Stwierdził także, że mając na uwadze, iż wnioskodawca zobowiązał uprawnionego do posługiwania się w działalności restauracyjnej nazwą "Hawełka", racjonalnie założył, że brak takiej informacji ze strony kontrahenta oznacza, że uprawniony nie rości sobie żadnych praw do tej nazwy, które stałyby w sprzeczności z przyjętym zobowiązaniem. Wnioskodawca oświadczył, że informację o zastrzeżeniu spornego znaku towarowego uprawniony przekazał wnioskodawcy ustnie dopiero w 2017 r. Odnosząc się do rodzajowości spornego oznaczenia wnioskodawca podniósł, że zarzut ten był aktualny w dacie zgłoszenia znaku towarowego, co wynika z załączonych opracowań, a także z charakteru funkcjonowania tej nazwy w czasie poprzedzającym zgłoszenie, kiedy służyło za szyld restauracji prowadzonej w tym samym miejscu przez różne, niepowiązane ze sobą podmioty. Wnioskodawca stwierdził, że bez wątpienia rodzajowy charakter mają w znaku spornym elementy: "Ces. i Król. Dostawca Dworu". Zdaniem wnioskodawcy nazwa "Hawełka" funkcjonowała i funkcjonuje (zwłaszcza wśród turystów) wyłącznie jako miejsce o znaczeniu historycznym i nie stanowi wskazówki pochodzenia towarów lub usług konkretnie od uprawnionego. Ponownie uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze wnioskodawca podniósł, że nie istnieje katalog działań, które wyczerpywałyby pojęcie działania w złej wierze. Natomiast przypadki wskazane przez uprawnionego należą do najbardziej typowych. Zdaniem wnioskodawcy działaniem w złej wierze jest zarejestrowanie znaku, co do którego wnioskodawca miał świadomość jego wcześniejszego używania w dobrej wierze przez osoby trzecie, powiązania tego znaku z renomą i rozpoznawalnością wypracowanymi przez osoby trzecie, a także komunikowania przez taki znak ciągłości działalności przedsiębiorców, z którymi uprawnionego nie łączyły żadne relacje. Zdaniem wnioskodawcy działaniem w złej wierze (przejawiającej się w sprzeczności z lojalnością i uczciwością kontraktową) było także zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego jest aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Wnioskodawca przypomniał, że w trakcie niemal 30 lat prowadzenia restauracji w [...] uprawniony zawarł z wnioskodawcą i jego poprzednikiem prawnym kilka umów najmu i w przypadku każdej z nich uprawniony zobowiązywał się względem właściciela [...] do prowadzenia w wynajętym lokalu restauracji pod szyldem "Hawełka". Ponownie uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wnioskodawca powtórzył dotychczasową argumentację wskazując, że oznaczenie może być mylące również w sytuacji, gdy prowadzi ono do błędnej identyfikacji podmiotu. Uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy w piśmie z dnia 12 listopada 2019 r. ponownie wskazał na wewnętrzną sprzeczność stanowiska wnioskodawcy co do powołania i uzasadnienia poszczególnych podstaw prawnych. Zdaniem uprawnionego już wyłącznie ze względu na wykazane sprzeczności wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy powinien być oddalony w całości. Pomimo powyższego, uprawniony ponownie dokonał oceny zasadności poszczególnych zarzutów. Powtórzył, że brak jest przesłanek do przyjęcia, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, znak ten był nazwą rodzajową w odniesieniu do jakichkolwiek towarów i usług, w szczególności w odniesieniu do usług w zakresie kawiarni i restauracji. Wskazał, że wnioskodawca nie przedstawił w powyższym zakresie żadnych dowodów. Odnosząc się do zarzutu naruszenia dobrych obyczajów ponownie wskazał na konieczność analizy znaku w zakresie jego treści, nie zaś okoliczności zewnętrznych, związanych np. z zachowaniem zgłaszającego. Stwierdził także, że sporny znak towarowy nie jest mylący, gdyż sporny znak towarowy nie przekazuje żadnej jednoznacznej informacji o rodzaju lub cechach towarów (usług), które są nim oznaczane. Natomiast ładunek informacyjny zawarty w oznaczeniu "Hawełka" nie jest na tyle jasny i precyzyjny, aby oznaczenie to mogło prowadzić do powstania po stronie relewantnej grupy odbiorców wyobrażenia o tym, iż określone towary i usługi są oferowane przez A. H. lub jego następców. Decydującą rolę odgrywa tu bowiem upływ czasu oraz wskazany przez wnioskodawcę brak ciągłości między przedsiębiorcami używającymi sporne oznaczenie co najmniej na przestrzeni ostatnich 70 lat. Odnośnie do zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze uprawniony powtórzył, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony oznaczenie to "nie było objęte jakimikolwiek prawami wyłącznymi podmiotów trzecich w stosunku do uprawnionego". Stwierdził, że w świetle zasady numerus clausus praw podmiotowych bezzasadne są twierdzenia wnioskodawcy łączące prawo do oznaczenia "Hawełka" z prawem własności nieruchomości [...]. Jedynym zaś prawem wyłącznym, które obejmowało oznaczenie "Hawełka", i które pozostawało w mocy w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, było prawo uprawnionego do firmy z pierwszeństwem od 1991 r. Jednocześnie jedynym podmiotem, który używał oznaczenia "Hawełka" w dacie zgłoszenia tego znaku był uprawniony. Uprawniony powtórzył, że zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało w celu jego używania dla odróżniania świadczonych przez niego usług od usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorców. Wnioskodawca do pisma z dnia 18 listopada 2019 r. załączył opinię prawną autorstwa prof. dr hab. K. S. na poparcie stanowiska, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze. Wnioskodawca w piśmie z dnia 14 listopada 2019 r. ponownie przytoczył okoliczności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przez A. H. oraz jego następców: F. M., a następnie L. M., a także przedstawił dalsze losy przedsiębiorstwa wykorzystującego sporne oznaczenie. Wnioskodawca przedłożył dodatkowe materiały na okoliczność rozpoznawalności i renomy restauracji "Hawełka" oraz utożsamiania spornego znaku towarowego z A. H. i jego następcami - nie zaś z uprawnionym. Wnioskodawca jeszcze raz stwierdził, że działaniem w złej wierze było zarejestrowanie znaku spornego, co do którego miał on świadomość wcześniejszego używania w dobrej wierze przez osoby trzecie, powiązania tego znaku z renomą i rozpoznawalnością wypracowanymi przez A. H., a także komunikowania przez taki znak ciągłości działalności przedsiębiorców, z którymi uprawnionego nie łączyły żadne relacje. Ponadto działaniem w złej wierze było działanie sprzeczne z lojalnością i uczciwością kontraktową, gdyż uprawniony przed zgłoszeniem znaku zobowiązany był przez właściciela [...] do używania oznaczenia w określony sposób, a jednocześnie uprawniony był świadomy, że w interesie wnioskodawcy jest, aby znak mógł być używany dalej przez każdoczesnego najemcę lokalu. Odpowiadając na argumenty strony przeciwnej dotyczące świadomości istnienia firmy H. wnioskodawca podniósł, że posługiwanie się nazwiskiem w firmie osoby prawnej nie jest tożsame z zarejestrowaniem jej w charakterze znaku towarowego. Nie wpływa więc na świadomość wnioskodawcy co do planowanej wówczas przez uprawnionego rejestracji kilku wariantów znaków towarowych z elementem "Hawełka". Wnioskodawca powtórzył argumentację dotyczącą pozostałych zarzutów podniesionych w sprawie. Na rozprawie w dniu 22 listopada 2019 r. uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podniósł, że w świetle załączonych do akt sprawy dowodów wynika, iż po śmierci L. M. spółka jawna A. został wykreślona z rejestru, bowiem spadkobiercy nie mogli dziedziczyć w świetle przepisów prawa handlowego spółki ani przedsiębiorstwa. Nazwa ta nie była jednocześnie połączona z prawem do lokalu ([...]], Z powyższego, zdaniem uprawnionego, wynika także, że kolejni właściciele nieruchomości nie uzyskali prawa do nazwy "Hawełka". W ocenie uprawnionego fakt, że nazwa "Hawełka" i przedsiębiorstwo w postaci restauracji po II Wojnie Światowej było prowadzone przez przypadkowe podmioty potwierdza status oznaczenia "Hawełka" jako oznaczenia porzuconego. Nie oznacza to jednak, że w związku z tymi zdarzeniami nazwa ta stała się rodzajowa. Odnosząc się do opinii prawnej autorstwa prof. dr hab. K. S. uprawniony podniósł, że opinia ta w zakresie analizy teoretycznej jest zgodna ze stanowiskiem uprawnionego i pozostaje w tym zakresie w oderwaniu od twierdzeń wnioskodawcy, w których przedstawia on własny punkt widzenia w kwestii interpretacji przywołanych przepisów. Zdaniem uprawnionego opina ta pozostaje również w oderwaniu od stanowiska wnioskodawcy prezentującego argumentację o zgłoszeniu spornego znaku towarowego w złej Wierze. Niemniej, zdaniem uprawnionego, komentowana opinia oparta jest na ustaleniach niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, a związanych z ustaleniem, że restauracja "Hawełka" działa w tym samym miejscu co ta, założona przez A. H., że wszystkie umowy najmu zawierały zobowiązanie do prowadzenia restauracji pod taką nazwą, oraz że "każdocześni właściciele" [...] za pośrednictwem najemców lokalu używają oznaczenia "Hawełka", godząc się na używanie tego oznaczenia przez podmioty każdoczasowo wynajmujące przedmiotowy lokal. Wnioskodawca stwierdził, że skoro wynajmujący wynajmuje lokal pod określoną nazwą, to należy przyjąć, że poczuwa się, że jest upoważnionym do nakładania na najemcę obowiązku stosowania tej nazwy. Podniósł, że skoro w 1951 r. istnieje podmiot, który wskazuje, że najemca ma posługiwać się nazwą "Hawełka" (i jest to właściciel budynku], to jeśli nastąpiło wcześniej rozejście praw do lokalu i do oznaczenia, na które wskazuje uprawniony, to należy stwierdzić, że korzystanie z nazwy "Hawełka" przeszło na właścicieli budynku. Zdaniem wnioskodawcy, jeśli nawet uznać, że nazwa ta pojawiła się w domenie publicznej, to pierwszy sięgnął po nią właściciel kamienicy, a nie uprawniony. Wnioskodawca stwierdził także, że lokalizacje, na które powołuje się strona przeciwna sąsiadują ze sobą, a pierwotnie ich właścicielem był jeden podmiot. Uprawniony podtrzymał stanowisko, że umowy zawierane w latach: 1951, 1957 i 1960 nie zawierają klauzuli zobowiązującej do prowadzenia restauracji pod nazwą "Hawełka". Uprawniony stwierdził także, że zgodnie z treścią uprzednio obowiązującej ustawy o znakach towarowych, po wygaśnięciu prawa ochronnego można było zgłosić oznaczenie objęte wygaszonym prawem po upływie 3 lat karencji. W okolicznościach zaś niniejszej sprawy okres karencji został zachowany z potężnym naddatkiem. Dodał, że okoliczność ta jest istotna w kontekście twierdzeń wnioskodawcy dotyczących zarzutu wprowadzenia odbiorców w błąd. Urząd Patentowy, uzasadniając podjęte w sprawie rozstrzygnięcie wskazał wstępnie na treść art. 2 ust. 2 przepisów przejściowych i końcowych wprowadzonych ustawą z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1615), w postępowaniach o unieważnienie i stwierdzenie wygaśnięcia praw ochronnych dotyczących znaków towarowych zgłoszonych na podstawie przepisów dotychczasowych, wszczętych po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, nie jest wymagane wykazanie interesu prawnego. Natomiast zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r., poz. 776) ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego do ochrony. Mając na uwadze, że znak towarowy HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...] został zgłoszony do ochrony w dniu 13 lutego 2014 r., wnioskodawca wskazał we wniosku podstawy prawne określające warunki udzielenia prawa ochronnego obowiązujące w tej dacie, a mianowicie art. 129 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy p.w.p.Organ skupił się zatem na ocenie zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze i stwierdził zasadność zastosowania art. 8 pkt 1 u.z.t. jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Urząd Patentowy rozpatrując niniejszą sprawę dokonało w pierwszej kolejności oceny zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze i stwierdziło zasadność zastosowania art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy HAWEŁKA CES. 1 KRÓL, DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...]. Zgodnie z 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane w ustawie Prawo własności przemysłowej. Zarówno doktryna jak i orzecznictwo wskazuje, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych oceniane w świetle obiektywnych zdarzeń. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Podkreśla się przy tym, że świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć inne, dodatkowe okoliczności. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnioskodawca powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Zaznaczyć przy tym należy, ze katalog czynników, które wskazują na nieuczciwy charakter zgłoszenia maja charakter otwarty. Dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze znaczenie ma zatem każda okoliczność istotna dla ustalenia naganności zgłoszenia w świetle ogólnych zasad postępowania w obrocie oraz interesów innych przedsiębiorców. W tym kontekście Kolegium Orzekające podzieliło stanowisko wnioskodawcy, że zarzut złej wiary nie może być rozpatrywany i odnoszony wyłącznie do określonych, typowych jej postaci, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności danej sprawy. W tym sensie nie jest wystarczające poprzestanie na ocenie, czy zgłoszenie dokonane zostało w celach blokujących innego uczestnika obrotu gospodarczego lub w celach spekulacyjnych albo też, że dokonane zostało - jak podnosił uprawniony - w celu używania znaku towarowego. W wyroku z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt II GSK 1011/09; LEX nr 746025) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "nie jest ani możliwa ani celowa pełna obiektywizacja kryterium złej wiary, czy ściślej rzecz ujmując, naruszenia zasad współżycia społecznego, o którym stanowi art. 8 pkt 1 ustawy z 1985 r. o znakach towarowych. Naruszenie zasad współżycia społecznego może uzewnętrzniać się w rozmaitych działaniach. Dlatego też ocena zaistnienia tej przesłanki musi być ukierunkowana na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, z uwzględnieniem m.in. chronologii zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu oznaczenia do ochrony". Należy mieć na uwadze, że z punktu widzenia oceny zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze może mieć znaczenie (dla ustalenia wspomnianego nagannego zamiaru) ocena relacji między zgłaszającym, a innym podmiotem, u podstaw których leży szczególny stosunek zaufania. Zgłaszający może wobec powyższego podmiotu występować w różnej roli (np. licencjobiorcy, franczyzobiorcy, przedstawiciela handlowego, wspólnika), niemniej szczególny stosunek zaufania wchodzi w rachubę w każdym przypadku, gdy zgłaszającego z podmiotem tym łączy określona umowa o współpracy (także dorozumiana), nakładająca na strony obowiązek lojalnego działania. Jak stwierdził Sąd UE w wyroku z dnia 11 lipca 2013 r. (sygn. T-321/10) "do celów oceny ewentualnej złej wiary należy zbadać zamiary zgłaszającego znak towarowy, które można wywieść z obiektywnych okoliczności i jego konkretnych działań, roli lub stanowiska, wiedzy, jaką posiadał na temat używania wcześniejszego oznaczenia ze względu na stosunki, jakie utrzymywał z wnoszącym o unieważnienie prawa do znaku na podstawie umów, przed wejściem w stosunek umowny lub po zawarciu umów, istnienia wzajemnych obowiązków lub zobowiązań, w tym obowiązku lojalności i uczciwości wynikłego z umocowania do reprezentacji spółki lub z funkcji kierowniczych, które były sprawowane lub nadal są sprawowane w ramach przedsiębiorstwa wnoszącego o unieważnienie oraz, bardziej ogólnie, wszystkich obiektywnych sytuacji dotyczących konfliktu in teresów, w jakich działał zgłaszający znak towarowy". Organ wskazał następnie, iż uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podpisał w dniu 3 października 1991 r. umowę najmu ze współwłaścicielem budynku (domu mieszkalno-usługowego) położonego w [...] przy [...] (akta sprawy, tom I, karty: 58-60). Zgodnie z § 3 tej umowy uprawniony (jako najemca) miał wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka"", a więc nazwą tożsamą z dominującym elementem słownym spornego znaku towarowego. W niniejszej sprawie bezsporne jednocześnie było, że w lokalu tym usługi restauracyjne z wykorzystaniem powyższej nazwy były świadczone od roku 1913 przez F. M., następcę założyciela sklepu i "lokalu śniadaniowego" A. H. (tom I, karta 91), który - co bezsporne - posługiwał się tytułem Cesarsko i Królewskiego Dostawcy Dworu Królestwa Greckiego. B. Z. w publikacji "[...] - historia najważniejszej restauracji międzywojennego [...]" (tom 1, karta 95) opisując powyższe zdarzenie przywołała następujący fragment artykułu z "[...]" z [...] IX 1912 r. "Wszyscy (bo któż nie zna Hawełki?) oczekuje z zainteresowaniem i niecierpliwością chwili, kiedy nowy lokal Hawełki otworzy swoje podwoje (...). Autorka stwierdziła jednocześnie: "W efekcie przebudowy powstała obszerna i elegancka restauracja, połączona z nową salą na I piętrze. Wystrój dla niej, w postaci obrazów olejnych na płótnie sprawiających wrażenie fryzu wykonanego bezpośrednio na murze oraz dekoracji w kasetonach wykonał Włodzimierz Tetmajer (...)". Jak wynika także z akt sprawy restauracja o tej samej nazwie działała niemal nieprzerwanie w tej samej lokalizacji, przy czym po 11 Wojnie Światowej restauracja ta była prowadzona przez podmioty (nie będące następcami prawnymi F. M. oraz L. M.) na podstawie umów najmu z współwłaścicielami [...] (którzy również takimi następcami nie byli). Na powyższą okoliczność wnioskodawca załączył do akt dowody w postaci kopii umowy najmu z dnia 27 kwietnia 1951 r. z C. (karta 61), kopii umowy najmu z roku 1957 z K. (karta 60) oraz kopię "przedłużenia umowy" z ww. podmiotem z dnia 6 czerwca 1960 r. (karta 59). W umowie z dnia 29 maja 1991 r. (karta 58) kolejny najemca – P. Ltd. oświadczył, tak samo jak uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy, że będzie wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka"." Natomiast jak wynika także z akt sprawy, przed podpisaniem przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy umowy najmu z dnia 3 października 1991 r., uprawniony nie świadczył usług pod taką nazwą. Musiał przy tym, co wynika z racjonalnych przesłanek, znać jednocześnie przeszłość tego miejsca oraz nazwę lokalu (nazwę tę uznawał za "tradycyjną"). Niewątpliwie zatem uprawniony zgłaszając sporny znak towarowy miał świadomość, że nazwa "Hawełka" była wykorzystywana przez każdorazowych najemców w tym właśnie miejscu, Nazwa ta była tym samym oznaczeniem pełniącym funkcję znaku towarowego (aczkolwiek niezarejestrowanego), a czas jego wykorzystania trwał nieprzerwanie lub niemal nieprzerwanie przez długi okres czasu. Uprawniony nie "sięgnął" zatem po oznaczenie od wielu lat nieużywane. Uprawniony wprawdzie twierdził, że oznaczenie to było "oznaczeniem porzuconym", jednakże takie założenie prowadziłoby do wniosku, że każdorazowy najemca wykorzystywał oznaczenie, a następnie po zakończeniu umowy najmu porzucał je, by z kolei następny najemca mógł po nie sięgnąć. Tymczasem fakt używania oznaczenia HAWEŁKA przez inne podmioty przed podpisaniem umowy najmu przez uprawnionego należy połączyć z samą umową najmu łączącą uprawnionego ze współwłaścicielem budynku. W ocenie Kolegium Orzekającego zarówno wcześniejsze wykorzystywanie oznaczenia HAWEŁKA w budynku wnioskodawcy oraz treść samej umowy wskazują, że strony nie łączyły jedynie typowe zobowiązania określające warunki najmu związane z oddaniem najemcy w użytkowanie lokalu użytkowego za określony czynsz. Obie strony umowy zainteresowane były bowiem wykorzystaniem oznaczenia rozpoznawalnego przez odbiorców i związanego z miejscem świadczenia usług restauracyjnych pomimo, że nie były kolejnymi następcami prawnymi podmiotu, który jako pierwszy używał oznaczenia HAWEŁKA. Sam wnioskodawca nie twierdził w niniejszym postępowaniu, że wskutek rejestracji spornego znaku towarowego doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych. Trudno także uznać, że stosowanie oznaczenia HAWEŁKA w poprzednim systemie polityczno- gospodarczym przez ówczesne K. było wynikiem zobowiązania narzuconego przez właściciela budynku. Niemniej, każdorazowy właściciel nieruchomości podpisywał umowy najmu, na podstawie których działały restauracje HAWEŁKA w tym konkretnym miejscu z wykorzystaniem znajdującego się wewnątrz zabytkowego wystroju wnętrz, co już powinno spowodować daleko idącą ostrożność w przypisywaniu sobie samodzielnych praw do spornego oznaczenia przez kolejnego najemcę jakim stał się w roku 1991 uprawniony. Wpisanie zaś do umowy najmu w roku 1991 (a więc w okresie transformacji ustrojowej i nowych możliwości gospodarczych) nie tylko tego, czym najemca będzie się zajmował, ale i nazwy wykorzystywanej do oznaczania restauracji, scharakteryzowanej jako "tradycyjna", wskazuje na wagę tego oświadczenia dla obydwu stron. Analiza stanu faktycznego i ustalonych intencji wnioskodawcy prowadzi zatem do konstatacji, iż gdyby uprawniony nie oświadczył że będzie prowadził restaurację pod takim szyldem, to umowa ta nie zostałaby z nim zawarta. W tym sensie zgodzić się należy z wnioskodawcą, że działaniem w złej wierze (przejawiającej się w postępowaniu sprzecznym z lojalnością i uczciwością kontraktową) było zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego było, aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Wymienione okoliczności wskazują tym samym, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, między uprawnionym, a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania, który pojawia się czy to wskutek podpisanej umowy czy też wspólnej realizacji projektów biznesowych. Zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego. Okoliczności wskazują natomiast, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia, a znak był stosowany właściwie nieprzerwanie w lokalu do niego należącym. Mając na uwadze specyfikę wynikającą z historii restauracji o takiej nazwie i wyposażeniu wnętrz zakładał, że usługi pod taką nazwą mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu. Wynajmujący jako strona umowy mógł zatem oczekiwać od uprawnionego (podpisującego umowę najmu) akceptowania faktu, że także następni (tak jak poprzedni) najemcy będą stosować to oznaczenie w tym właśnie miejscu. UP w opisanym stanie przyjął, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego istniała negatywna materialnoprawna przesłanka udzielenia ochrony, polegająca na działaniu uprawnionego w złej wierze. Powyższe ustalenia nie oznaczają jednak, że prawa do oznaczenia zawierającego element słowny HAWEŁKA przysługują wnioskodawcy, w szczególności wyłącznie wnioskodawcy. Ustalenia te nie były niezbędne dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, zatem nie były przedmiotem rozważań Kolegium Orzekającego. Bez znaczenia dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku w złej wierze pozostaje także podnoszona przez uprawnionego okoliczność, że wnioskodawca (lub jego poprzednik) sam nie zarejestrował na swoją rzecz oznaczenia. Zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie wyklucza także uprzednie zarejestrowanie firmy tożsamej ze spornym znakiem towarowym. Brak jest zresztą dowodów by uprawniony prowadził działalność gospodarczą z wykorzystaniem powyższej firmy przed podpisaniem umowy najmu. Również ewentualna świadomość rejestracji znaku towarowego nie przeszkadza w skutecznym podniesieniu zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze po dłuższym upływie czasu. Charakter powyższego zarzutu, jak wynika z treści ustawy Prawo własności przemysłowej, powoduje, że jego postawienie nie jest ograniczone w czasie. Zasadne wydaje się w tym miejscu przywołanie stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 9 maja 2012 r. (sygn. akt II GSK 883/11) stwierdził: "Podkreślić jednak należy, że ochrona prawa własności przed działaniami podjętymi w złej wierze jest tak daleka, iż ma niewątpliwe pierwszeństwo przed względami pewności prawnej wynikającymi z długotrwałego używania danego oznaczenia. (...) Polski ustawodawca jako jedną z zasad naczelnych prawa własności przemysłowej przyjął zakaz rejestracji znaków zgłoszonych w złej wierze. W ten sposób wyeliminowano więc możliwość jakiejkolwiek legalizacji nieetycznych, i to w stopniu kwalifikowanym, bo nacechowanych złą wiarą, zachowań podmiotów profesjonalnego obrotu gospodarczego. Odesłać w tym miejscu należy do postanowień art. 6 bis ust. 3 Konwencji Paryskiej. (...) NSA w niniejszym składzie stoi również na stanowisku, że ustalenie przesłanki zarejestrowania znaku w złej wierze, jako najdalej idącej przesłanki unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego, czyni bezprzedmiotowym badanie innych okoliczności, a także poszukiwanie przesłanek egzoneracyjnych, wyłączających możliwość unieważnienia prawa do znaku z uwagi na odpowiedni upływ czasu". Powyższe stanowisko oznacza także, że unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy HAWEŁKA CES, I KRÓL, DOSTAWCA DWORU o numerze R.[...] na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. powoduje, że ocena pozostałych zarzutów, sformułowanych w oparciu o inne podstawy prawne, jest zbędna. Kolegium Orzekające uznało bowiem za zasadne żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w całości. Kolegium podziela w tym względzie stanowisko EU1PO, które, odnosząc się w swych wytycznych w części poświęconej zakresowi unieważnienia prawa do znaku towarowego (dostępnych na https://[...].eu] stwierdza, że: "W przypadku stwierdzenia złej wiary właściciela WZT stwierdza się nieważność całego WZT, nawet w odniesieniu do towarów i usług pozostających bez związku z towarami i usługami chronionymi znakiem towarowym wnioskującego o unieważnienie. Na przykład Izba Odwoławcza, w swej decyzji z dnia 21 kwietnia 2010r. w sprawie R 219/2009-1 "GRUPPO SALIN1/SALINI", uznając, że udowodniono działanie w złej wierze, stwierdziła całkowitą nieważność zakwestionowanego WZT również w odniesieniu do usług (tj. ubezpieczeniowych, finansowych i bankowych z klasy 36 oraz usług związanych ze sprzętem i oprogramowaniem komputerowym z klasy 42), które były różne od usług budowlanych, remontowych i instalacyjnych z klasy 37 świadczonych przez wnioskującego o unieważnienie. W wyroku z dnia 11 lipca 2013 r. w sprawie T-321/10 Sąd utrzymał powyższą decyzję Izby w mocy, podzielając przy tym pogląd przedstawiony przez Urząd w jego odpowiedzi, że stwierdzenie działania w złej wierze w momencie dokonania zgłoszenia zakwestionowanego WZT może jedynie prowadzić do stwierdzenia całkowitej nieważności tego WZT. Chociaż Sąd nie przedstawił szczegółowego uzasadnienia powyższego wniosku, zapewne uznał, iż ochrona ogólnego interesu w ramach uczciwie prowadzonej działalności biznesowej i handlowej uzasadnia unieważnienie WZT również w odniesieniu do towarów/usług, które są niepodobne do towarów/usług wnioskującego o unieważnienie i nie występują nawet na sąsiednim lub przyległym rynku. W tym stanie faktycznym, Urząd Patentowy orzekł o unieważnieniu przedmiotowego znaku towarowego. Uprawniony wniósł od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. (c) PPSA) to jest art. 7 w. zw. z art. 104 § 2 KPA oraz 107 § 3 KPA poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, dowolną ocenę materiału dowodowego, a w konsekwencji brak rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, w zakresie w jakim organ: - oparł decyzję wyłącznie na ustaleniach faktycznych dotyczących zgłoszenia przez Skarżącą znaków towarowych R.[...] (którego dotyczy decyzja organu w sprawie [...]) oraz R.[...] (którego dotyczy decyzja organu w sprawie [...]), pomijając jednocześnie fakt, że sporny znak towarowy R.[...] - którego dotyczy zaskarżona decyzja - został zgłoszony przez Skarżącą w dniu 13 lutego 2014 r., a w konsekwencji organ powinien poczynić ustalenia faktyczne w celu wykazania istnienia lub braku złej Skarżącej na tę datę, nie poprzestając na ustaleniach przyjętych w odniesieniu do zgłoszeń znaków towarowych R.[...] i R.[...], które to zgłoszenia zostały dokonane przez Skarżącą w dniu 28 czerwca 1995 r., a w konsekwencji czego organ: - pominął okoliczność, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego R.[...] Skarżąca używała oznaczenia "Hawełka" dla oznaczania świadczonych przez nią usług polegających na prowadzeniu restauracji w różnych lokalizacjach na terytorium Polski od ponad 22 lat; - pominął okoliczność, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego R.[...] Skarżącej przysługiwało od ponad 22 lat prawo podmiotowe do firmy spółki z elementem "Hawełka"; - pominął okoliczność, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego R.[...] minęło blisko 19 lat od daty zgłoszenia znaków towarowych przez Skarżącą pierwszych znaków towarowych z elementem "Hawełka" (tj. znaków towarowych R.[...] i R.[...]), a przez ten czas żaden ze współwłaścicieli nieruchomości "[...]" ([...], tj. jednej z dwóch lokalizacji restauracji "Hawełka" w przeszłości) - w tym także Uczestnik - nie sprzeciwił się w jakikolwiek sposób zgłoszeniu tych znaków towarowych przez Skarżącą na jej rzecz, ani również używaniu przez nią oznaczenia "Hawełka" w charakterze znaku towarowego; - pominął okoliczność, że w okresie między zgłoszeniem przez Skarżącą pierwszych znaków towarowych z elementem "Hawełka" (tj. znaków towarowych R.[...] i R.[...] - zgłoszonych w dniu 28 czerwca 1995 r.) oraz zgłoszeniem spornego znaku towarowego R.[...] (tj. zgłoszeniem w dniu 13 lutego 2014 r.) współwłaściciele nieruchomości "[...]" - w tym także Uczestnik - zawierali ze Skarżącą kolejne umowy najmu lokalu, w którym Skarżąca prowadziła restaurację pod znakiem towarowym "Hawełka" tj. umowy z dnia 01 września 2001 r., 01 czerwca 2010 r. oraz 01 grudnia 2013 r., nie podnosząc w związku z tymi faktami jakichkolwiek zastrzeżeń wobec zgłoszenia i używania znaków towarowych z elementem "Hawełka"; - pominął okoliczność, że - wobec długotrwałego tolerowania przez współwłaścicieli nieruchomości "[...]" w tym przez Uczestnika ([...], jednej z dwóch lokalizacji restauracji "Hawełka" w przeszłości) wskazanych wyżej działań - w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego Skarżąca miała uzasadnione oczekiwanie co do istnienia po stronie tych podmiotów zgody odnośnie zgłoszenia i używania przez nią spornego znaku towarowego. II. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. (c) PPSA) to jest art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 KPA poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, dowolną ocenę materiału dowodowego oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej, w zakresie w jakim organ: 1. dokonał wadliwej oceny statusu oznaczenia "Hawełka" na datę 30 maja 1945 r., tj. datę śmierci Dr L. M. - ostatniego właściciela przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...], w ten sposób iż pominął w ustaleniach lub wadliwie ocenił okoliczności faktyczne w postaci: - nie objęcia w posiadanie przez spadkobierców Dr L. M. przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...]; - nie objęcia przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...] w posiadanie przez ostatniego przedwojennego dzierżawcę, tj. firmę S. Ska z o.o. z siedzibą w [...]; - prowadzenia przedsiębiorstwa obejmującego restaurację oznaczoną jako "Hawełka", tj. opatrzoną znakiem towarowym "Hawełka" w okresie od 1945 r. przez przypadkowe podmioty (tj. niepowiązane z ostatnim przedwojennym właścicielem Dr L. M., ani też ostatnim przedwojennym dzierżawcą tj. firmę S. Ska z o.o. z siedzibą w [...]) tj. przez: i) O. z siedzibą w [...], ii) K., iii) K., iv) P. Ltd; - braku w umowach najmu lokalu "[...]", które zostały zawarte w latach 1950 r., 1957 r., 1960 r. z podmiotami trzecimi, klauzul dotyczących "tradycyjnej nazwy "Hawełka"; a w konsekwencji czego zanegował stanowisko, iż we wskazanej dacie oznaczenie to stało się de facto oznaczeniem porzuconym, które Skarżąca mogła następnie zgłosić na własną rzecz w celu uzyskania prawa z rejestracji tego oznaczenia jako znaku towarowego; 2. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że "okoliczności wskazują natomiast, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia" (tj. spornego znaku towarowego z elementem "HAWEŁKA"), w ten sposób iż pominął w ustaleniach lub wadliwie ocenił okoliczności faktyczne dotyczące: - przyznania przez Wnioskodawcę (jako kolejnego właściciela lokalu w "[...]"), że w następstwie rejestracji spornego znaku towarowego nie doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych, co należy oceniać w ten sposób, że nie rości on sobie prawa do oznaczenia "HAWEŁKA" jako znaku towarowego; - Wnioskodawca, ani również poprzedni właściciel "[...]" (tj. osoba którą zawarła umowę najmu ze Skarżącą z dnia 3.10.1991 r. i późniejsze umowy najmu) nie są następcami prawnymi A. H., ani Dr L. M. - ostatniego właściciela przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...]; - w umowach najmu lokalu "[...]", które zostały zawarte w latach 1950r., 1957r., 1960r. z podmiotami trzecimi przez poprzedniego właściciela "[...]" przed Wnioskodawcą (tj. przez osobę która zawarta także ze Skarżącą umowę najmu z dnia 3.10.1991r. i późniejsze umowy najmu tj. osobę, co do której Organ czyni kwestionowane ustalenia), nie ma klauzul dotyczących "tradycyjnej nazwy "Hawełka", co wyklucza możliwość przypisania ówczesnemu właścicielowi lokalu atrybutu "dysponenta" oznaczenia; - w pierwszej umowie najmu z dnia 3.10.1991 r., a także późniejszych umowach najmu lokalu "[...]", Skarżąca była konsekwentnie oznaczana jako "H. Sp. z o.o. z siedzibą w [...]", co nakazuje przyjąć że druga strona umowy (tj. właściciele lokalu) musieli mieć świadomość, iż Skarżąca posługiwała się już we wskazanej dacie oznaczeniem firmowym z elementem "HAWEŁKA", co do którego przysługuje jej prawo podmiotowe; - już po dacie zgłoszenia (1995 r.) i rejestracji (1998 r.) dwóch znaków Hawełka (R.[...]; R.[...]), każdorazowi właściciele lokalu "[...]" - w tym również Wnioskodawca w 2013 r. - zawierali ze Skarżącą umowy najmu lokalu na kolejne okresy (tj. umowy z 2001 r., 2010 r. oraz 2013 r.), nie kwestionując dobrej wiary po stronie Skarżącej w zgłoszeniu tych znaków a w konsekwencji czego Organ przyjął bezpodstawnie, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego między Skarżącą a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania uzasadniający kwalifikację zgłoszenia spornego znaku towarowego jako dokonanego w złej wierze; 3. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że "zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego", tj. bez wiedzy i akceptacji współwłaściciela lokalu "[...]", będącego stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991 r., podczas gdy: - w aktach postępowania nie ma żadnych dowodów, na podstawie których można by ustalić brak wiedzy i akceptacji zgłoszenia spornego znaku towarowego po stronie współwłaścicieli lokalu "[...]" w dacie zgłoszenia, a w szczególności takich dowodów nie zaoferował Wnioskodawca sam będący współwłaścicielem "[...]" od względnie krótkiego czasu; - już po dacie zgłoszenia (1995 r.) i rejestracji (1998 r.) dwóch znaków Hawełka (R.[...]; R.[...]), każdorazowi właściciele lokalu "[...]" - w tym również Wnioskodawca w 2013 r. - zawierali ze Skarżącą umowy najmu lokalu na kolejne okresy (tj. umowy z 2001 r., 2010 r. oraz 2013 r.), nie kwestionując dobrej wiary po stronie Skarżącej w zgłoszeniu tych znaków; 4. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że współwłaściciel lokalu "[...]", będący stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991 r., "mając na uwadze specyfikę wynikającą z historii restauracji o takiej nazwie i wyposażeniu wnętrz zakładał, że usługi pod taką nazwą (tj. nazwą HAWEŁKA - uwag własna) mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu", co ma w domyśle oznaczać brak akceptacji zgłoszenia spornego znaku towarowego po stronie tegoż współwłaściciela, podczas gdy: - w aktach postępowania nie ma żadnych dowodów, na podstawie których można by ustalić, że współwłaściciel lokalu "[...]", będący stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991 r. i będący nadal współwłaścicielem w dacie zgłoszenia znaków (R.[...]; R.[...]), zakładał że usługi pod nazwą "HAWEŁKA" mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu, a w szczególności takich dowodów nie zaoferował Wnioskodawca sam będący współwłaścicielem "[...]" od względnie krótkiego czasu; - Skarżąca przedstawiła dowody, z których wynika, że w czasie obowiązywania umów ze współwłaścicielem lokalu "[...]", będącym stroną pierwszej umowy najmu z dnia 3.10.1991 r., świadczyła usługi prowadzenia restauracji pod znakiem towarowym "HAWEŁKA" w innych lokalizacjach, w tym również poza obszarem [...], przy czym nie spotkało się to z jakąkolwiek negatywną reakcją współwłaścicieli "[...]", o czym świadczy fakt przedłużenia umów najmu na kolejne okresy na podstawie umów z 2001 r., 2010 r. oraz 2013 r. 5. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że dla oceny następstw prawnych wynikających z faktu dysponowania przez Skarżącą prawem podmiotowym do firmy z elementem "HAWEŁKA", z pierwszeństwem jeszcze sprzed daty zawarcie przez nią pierwszej umowy najmu lokalu w "[...] (tj. sprzed 3.10.1991 r.), ma znaczenie, że Skarżąca nie prowadziła działalności gospodarczej z wykorzystaniem tej firmy przed podpisaniem umowy najmu, podczas gdy ta okoliczność jest bez znaczenia w tym zakresie. III. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a PPSA), to jest: 1. naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez błędną interpretację tego przepisu wyrażającą się w pominięciu wymogu interpretacyjnego, zgodnie z którym pojęcie "złej wiary" - jako pojęcie autonomiczne prawa UE - musi być interpretowane jednolicie we wszystkich państwach członkowskich Unii i zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia, że pojęcie złej wiary może być analizowane w oderwaniu od podstawowej funkcji znaków towarowych, tj. funkcji oznaczenia pochodzenia oraz w oderwaniu od szczególnego kontekstu prawa znaków towarowych, jakim jest obrót handlowy; 2. naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z przepisami art. 26 i nast. kodeksu handlowego i art. oraz w związku z art. 10 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tj. Dz.U. 2019.1010 z dnia 2019.05.30, dalej jako "ZNKU") poprzez błędną interpretację tego przepisu wyrażającą się w przyjęciu przez Organ, że przesłanka złej wiary w zgłoszeniu znaku towarowego jest spełniona w sytuacji, gdy w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego zgłaszający znak towarowy w celu rejestracji legitymuje się innym prawem wyłącznym do tego oznaczenia z bezwzględnym wcześniejszym pierwszeństwem na terytorium RP; a w konsekwencji przyjęcie że Skarżąca dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze, mimo że w dacie zgłoszenia legitymowała się prawami z wcześniejszym pierwszeństwem, które obejmowały oznaczenie "HAWEŁKA" tj.: i) prawem podmiotowym do firmy spółki z pierwszeństwem od dnia 19 września 1991 r. (data zawarcia umowy spółki); ii) prawem wynikającym z faktycznego używania w obrocie gospodarczym spornego znaku towarowego na podstawie art. 10 ust. 1 ZNKU (a do dnia 8.12.1993 r. prawo podmiotowe na przedsiębiorstwie zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2.8.1926r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 1930r., poz. 467); iii) prawami z rejestracji znaków towarowych R.[...] i R.[...] z pierwszeństwem od dnia 28.6.1995 r. 3. naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z zasadą nemo plus iuris poprzez błędną interpretację powołanego przepisu wyrażającą się w przyjęciu przez Organ, że przesłanka złej wiary w zgłoszeniu znaku towarowego jest spełniona wyłącznie z tego powodu, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego kontrahent zgłaszającego "czuł się dysponentem oznaczenia", natomiast w rzeczywistości nie przysługiwały mu jakiekolwiek, skuteczne wobec osób trzecich, prawa do spornego znaku towarowego, a w konsekwencji przyjęcie, że Skarżąca dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze wyłącznie ze względu na to, iż: i) zawierając ze Skarżącą umowę najmu lokalu z dnia 3.10.1991r. współwłaściciel lokalu "czułsię dysponentem oznaczenia"; a w konsekwencji ii) w umowie najmu lokalu z dnia 3.10.1991r. zobowiązał on Skarżącą do wykorzystania wynajmowanego lokalu "na prowadzenie działalności gastronomicznej, handlowej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka"'; a wreszcie iii) ze względu na powyższe wykreowany został między stronami umowny najmu lokalu stosunek szczególnego zaufania. Podczas gdy w rzeczywistości współwłaścicielowi lokalu "[...]" nie przysługiwało w dacie zawarcia umowy najmu z dnia 3.10.1991r. jakiekolwiek skuteczne wobec osób trzecich prawo do oznaczenia "HAWEŁKA", a co więcej nie przysługuje ono także obecnym współwłaścicielom "[...]" - a w szczególności Uczestnikowi - co wynika jasno ze stanowiska Wnioskodawcy w postępowaniu. W związku z powyższymi naruszeniami Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Organu w całości - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a.; na podstawie art. 61 § 2 pkt 1 P.p.s.a. - o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji w całości przez Urząd Patentowy RP, a w przypadku nieuwzględnienia ww. wniosku przez Urząd Patentowy na podstawie art. 61 § 3 P.p.s.a. wniosła o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji w całości przez WSA; o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania na rzecz skarżącej od organu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, na podstawie art. 200 P.p.s.a. Niezależnie od powyższego, na podstawie art. 115 § 1 P.p.s.a. wniosła o przeprowadzenie postępowania mediacyjnego w niniejszej sprawie celem wyjaśnienia i rozważenia okoliczności faktycznych i prawnych sprawy oraz przyjęcia przez strony ustaleń co do sposobu jej załatwienia w granicach obowiązującego prawa. Organ w odpowiedzi na skargę, uzupełnionej pismem z dnia 3 lipca 2020 r., wniósł o jej oddalenie, podnosząc jednocześnie, iż w sytuacji zajścia materialnoprawnej przesłanki do unieważnienia spornego znaku, brak jest możliwości przystąpienia organu do postępowania mediacyjnego. Postanowieniem z dnia 8 lutego 2021 r. WSA w Warszawie wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji. Zarządzeniem z 29 kwietnia 2021 r. Przewodniczący Wydziału skierował sprawę do rozpoznania na posiedzenie niejawne w trybie uproszczonym (art. 119 ust. 2 p.p.s.a.). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skargę należało uwzględnić, gdyż w ocenie Sądu Urząd Patentowy w sposób błędny zinterpretował zgromadzone w sprawie dowody w kontekście przesłanki złej wiary, jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. W rozpoznawanej sprawie Urząd Patentowy stwierdził zasadność zarzutu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Bezspornym jest w sprawie, że uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podpisał w dniu 3 października 1991 r. umowę najmu ze współwłaścicielem budynku (domu mieszkalno-usługowego) położonego w [...] przy [...] (akta sprawy, tom I, karty: 58-60). Zgodnie z § 3 tej umowy uprawniony (jako najemca) miał wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka", a więc nazwą stanowiącą podstawę spornego znaku towarowego. W niniejszej sprawie bezsporne jednocześnie było, że w lokalu tym usługi restauracyjne z wykorzystaniem powyższej nazwy były świadczone od roku 1913. Jak wynika także z akt sprawy, restauracja o tej samej nazwie działała niemal nieprzerwanie w tej samej lokalizacji, przy czym po II Wojnie Światowej restauracja ta była prowadzona przez różne podmioty. Przed podpisaniem przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy umowy najmu z dnia 3 października 1991 r,, uprawniony nie świadczył usług pod taką nazwą. Musiał przy tym, co wynika z racjonalnych przesłanek, znać jednocześnie przeszłość tego miejsca oraz nazwę lokalu (nazwę tę uznawał za "tradycyjną"). Organ uznał, że zarówno wcześniejsze wykorzystywanie oznaczenia HAWEŁKA w budynku wnioskodawcy oraz treść samej umowy wskazują, że strony nie łączyły jedynie typowe zobowiązania określające warunki najmu związane z oddaniem najemcy w użytkowanie lokalu użytkowego za określony czynsz. Obie strony umowy zainteresowane były bowiem wykorzystaniem oznaczenia rozpoznawalnego przez odbiorców i związanego z miejscem świadczenia usług restauracyjnych pomimo, że nie były kolejnymi następcami prawnymi podmiotu, który jako pierwszy używał oznaczenia HAWEŁKA. Sam wnioskodawca nie twierdził w niniejszym postępowaniu, by wskutek rejestracji spornego znaku towarowego doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych. Ponieważ każdorazowy właściciel nieruchomości podpisywał umowy najmu, na podstawie których działały restauracje HAWEŁKA w konkretnym miejscu - w [...] - z wykorzystaniem znajdującego się wewnątrz zabytkowego wystroju wnętrz, co już powinno spowodować daleko idącą ostrożność w przypisywaniu sobie samodzielnych praw do spornego oznaczenia przez kolejnego najemcę, jakim stał się w roku 1991 uprawniony. Z kolei wpisanie do umowy najmu w roku 1991 nazwy wykorzystywanej do oznaczania restauracji, scharakteryzowanej jako "tradycyjna", wskazuje na wagę tego oświadczenia dla obydwu stron. Organ na tej podstawie wywnioskował, że gdyby uprawniony nie oświadczył, że będzie prowadził restaurację pod takim szyldem, to umowa ta nie zostałaby z nim zawarta. Zgodził się z wnioskodawcą, że działaniem w złej wierze (przejawiającej się w postępowaniu sprzecznym z lojalnością i uczciwością kontraktową) było zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego było, aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Przyjął tym samym, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, między uprawnionym, a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania, który pojawia się czy to wskutek podpisanej umowy czy też wspólnej realizacji projektów biznesowych. Zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego. Organ podkreślił, że okoliczności wskazują, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia, a znak był stosowany właściwie nieprzerwanie w lokalu do niego należącym i zakładał, że usługi pod taką nazwą mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu. Wynajmujący jako strona umowy mógł zatem oczekiwać od uprawnionego (podpisującego umowę najmu) akceptowania faktu, że także następni (tak jak poprzedni) najemcy będą stosować to oznaczenie w tym właśnie miejscu. UP w opisanym stanie przyjął, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego istniała negatywna materialnoprawna przesłanka udzielenia ochrony, polegająca na działaniu uprawnionego w złej wierze, pomimo, iż prawa do oznaczenia HAWEŁKA CES. I KRÓL. DOSTAWCA DWORU nie przysługiwały wnioskodawcy, a w szczególności wyłącznie wnioskodawcy. UP wywodził także, że zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie wyklucza uprzednie zarejestrowanie firmy tożsamej ze spornym znakiem towarowym. Brak jest zresztą dowodów, by uprawniony prowadził działalność gospodarczą z wykorzystaniem powyższej firmy przed podpisaniem umowy najmu. Zdaniem organu również ewentualna świadomość rejestracji znaku towarowego nie przeszkadza w skutecznym podniesieniu zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze po dłuższym upływie czasu. Powyższe konkluzje organu są w ocenie Sądu w większości nieprawidłowe i wynikają z dokonania jedynie pobieżnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów w zakresie ustalenia złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu spornego znaku. Orzecznictwo i doktryna prawa są zgodne co do tego, że ani w prawie wspólnotowym ani na gruncie przepisów krajowych nie istnieje legalna definicja pojęcia zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszeniu znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 1384/14 wskazał, iż można wyodrębnić różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku (por. wyrok NSA z 24 maja 2007 r. II GSK 377/06). Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Po trzecie, należy uznać za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 428/06). Należy w tym miejscy zaznaczyć, iż dwie pierwsze, spośród wymienionych w powyższym wyroku NSA "form zjawiskowych" złej wiary, w niniejszej sprawie z uwagi na jej stan faktyczny nie wchodzą w grę. Rzeczowej ocenie mogła być poddana jedynie trzecia z nich. W orzecznictwie sądów administracyjnych nie budzi przy tym wątpliwości, że zła wiara musi występować w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji. Należy zatem wziąć pod uwagę zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, będący elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Niemniej jednak podkreśla się, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po rejestracji. Zamiar zgłaszającego można "odczytać" poprzez okoliczności sprawy, dlatego konieczna jest analiza wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą, zaistniałych zarówno przed, jak i po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji, a nawet po dacie rejestracji znaku (tak NSA w wyroku z 10 marca 2011 r., sygn. II GSK 313/10). Przy ustalaniu złej wiary, czyli ustalaniu faktów mających świadczyć o motywacji zgłaszającego, szczególne znaczenie ma ocena ustalonych okoliczności w ich całokształcie, we wzajemnej łączności, a także uwzględnienie zdarzeń mających miejsce po dacie zgłoszenia, o ile pozwalają one ocenić okoliczności z tej daty. Tylko bowiem tak dokonywana ocena może ujawnić rzeczywisty powód (sens) podejmowanych przez zgłaszającego działań. W ramach swobodnej oceny dowodów organ powinien zatem ocenić, czy zaistniałe okoliczności wskazują, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też interesów innych przedsiębiorców, w realiach rozpoznawanej sprawy – właściciela wynajmowanego Spółce lokalu, w której prowadzona była restauracja Hawełka. Zdaniem Sądu, kluczowe dla ustalenia stanu faktycznego sprawy dowody zostały zgromadzone w sposób prawidłowy, jednak ich ocena ze strony organu okazała się wadliwa. Przede wszystkim, zdaniem Sądu, na złą wiarę jako przesłankę unieważnienia znaku towarowego składają się dwa elementy: obiektywny (stan faktyczny towarzyszący zgłoszeniu, wskazujący na bezprawność działania) i subiektywny (stan świadomości osoby działającej bezprawnie). Jako niezasadne Sąd ocenił zwłaszcza stanowisko organu, iż fakt zawarcia umowy najmu przez Spółkę z wnioskodawcą, posiadającym prawa rzeczowe do nieruchomości, w której mieściła się historyczna restauracja o nazwie zbieżnej ze spornym znakiem – czyli Hawełka, w której to umowie zaznaczono obowiązek prowadzenia działalności restauracyjnej "pod tradycyjną nazwą Hawełka", wskazuje na istnienie stosunku zaufania, wykluczającego możliwość zgłoszenia spornego znaku do Urzędu Patentowego, celem objęcia ochroną, przez najemcę. Zdaniem Sądu, powyższa ocena jest jednostronna, nie wynika z treści pozyskanych w sprawie dowodów i nie uwzględnia realiów, w których zawierana była pierwsza, a następnie kolejne umowy najmu przez skarżącą spółkę z właścicielami lokalu Hawełka. Należy w tym miejscu poddać pod rozwagę fakt, iż - jak wynika z akt sprawy - pierwsza umowa najmu została między stronami zawarta w 1991 r. i wówczas rozpoczęło się używanie spornego znaku Hawełka w kontekście prowadzonej w danej lokalizacji działalności restauracyjnej. Uczestnik postępowania zdawał sobie sprawę – a wręcz korelowało to z treścią umowy najmu – że Spółka, z którą się umawia, posługuje się i będzie się posługiwała nazwą "Hawełka". Niewątpliwie zatem dopuszczał już wówczas możliwość, a nawet wręcz zakładał, oznaczeniem powyższym będzie się posługiwał inny podmiot (skarżąca Spółka). Do zgłoszenia spornego znaku doszło 23 lata później – w 2014 r. Rejestracja nastąpiła w 2017 r. W tym czasie zawarto ze Skarżącą kolejne umowy najmu – w 2001 r, 2010 i 2013 r. Podnoszony przez wnioskodawcę argument, iż o zarejestrowaniu spornego znaku dowiedział się ex post – dopiero w 2017 r. - w ocenie Sądu nie ma w sprawie znaczenia, gdyż sam fakt tolerowania używania oznaczenia zawierającego element słowny – nazwę restauracji "Hawełka" przez długi okres czasu, obejmujący zarówno datę zawarcia pierwszej umowy najmu, jak i datę zgłoszenia, wyklucza przyjęcie, aby zgłoszeniu używanego znaku celem uzyskania ochrony towarzyszyła zła wiara. W realiach rozpoznawanej sprawy Skarżącej nie łączyły z wnioskodawcą więzi współpracy, które wskazywałyby na bezprawność jego działania przejawiającego się w zgłoszeniu spornego znaku kosztem praw wnioskodawcy. Strony łączył wyłącznie stosunek obligacyjny (umowa najmu), zakładający wręcz używanie przez Skarżącą oznaczenia Hawełka dla prowadzonej działalności restauracyjnej w lokalu będącym przedmiotem najmu. Rozpatrując sprawę pod kątem ewentualnego zajścia przypadku, wymienionego jako trzecia spośród wymienionych w nim form zjawiskowych złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu, wskazanych w wyżej przywołanym wyroku z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 1384/14, na tle stanu faktycznego sprawy należy stwierdzić, że Skarżąca używała spornego znaku przed zgłoszeniem oraz po jego dokonaniu. Nie było to więc zgłoszenie w innym celu, niż używanie dla prowadzonej przez siebie działalności. Trudno zatem dopatrzeć się w jej działaniu naruszenia praw przysługujących wnioskodawcy. Należy podkreślić, że w aktualnym stanie prawnym, zarzut zgłoszenia znaku w złej wierze może zostać podniesiony bez ograniczeń czasowych. Zdaniem Sądu, mimo takiej regulacji, organ winien był ocenić upływ czasu pomiędzy rejestracją pierwszego znaku, a nadto przedmiotowego (spornego) znaku a złożeniem wniosku o unieważnienie znaku, pod kątem elementu subiektywnego przesłanki złej wiary. Innymi słowy, winien był poddać ocenie, czy okres, jaki upłynął pomiędzy rejestracją spornego znaku, a reakcją uczestnika postępowania w postaci wniosku o unieważnienie znaku nie świadczy o tym, że negatywny odbiór zgłoszenia znaku po jego stronie zaistniał później, aniżeli samo zgłoszenie i był wynikiem innych okoliczności, niekoniecznie związanych z samą rejestracją znaku. Należy zauważyć, iż – jak słusznie podnosi Skarżąca Spółka – w samej Umowie najmu brak zapisów wykluczających zgłoszenie znaku przez uprawnionego. Podkreślenia wymaga też, że stwierdzenie występowania ewentualnych późniejszych, niż samo zgłoszenie okoliczności zasługujących nawet na naganną ocenę - aczkolwiek pomocne przy dokonywaniu oceny stanu świadomości zgłaszającego towarzyszącej zgłoszeniu – nie może przesądzać o ocenie samego zgłoszenia, które na tle materiałów zgromadzonych w sprawie równie dobrze mogło być wówczas pozytywnie odebrane przez uczestnika, któremu zależało przede wszystkim na tym, by w historycznym wnętrzu, którym dysponował, prowadzona była restauracja pod równie historyczną (oraz silnie związaną z tym miejscem) nazwą Hawełka. Można wręcz domniemywać, iż aby zagwarantować tę kwestię, zawarł umowę z firmą o nazwie H. Jak wyżej wskazane, zawierając powyższą umowę ze Skarżącą, godził się na to, z inny podmiot używa przedmiotowego oznaczenia. Rozbieżność czasowa pomiędzy "oprotestowaniem" zgłoszenia pierwszego znaku towarowego HAWEŁKA oraz spornego znaku a samym zgłoszeniem, w ocenie Sądu, wskazuje na późniejsze skonfliktowanie stron i "następczy" brak zgody wnioskodawcy, jako właściciela lokalu, w którym zlokalizowana jest restauracja Hawełka, na posługiwanie się spornym znakiem. Wnioskodawca wskazuje, że w 2017 r. dowiedział się o zamiarze prowadzenia działalności restauracyjnej pod szyldem Hawełka przez Skarżąca w innych lokalizacjach, co mogło stanowić asumpt do podjęcia starań o unieważnienie spornego znaku. Należy w tym miejscu dodatkowo wyjaśnić, iż zła wiara jest pojęciem cywilistycznym, a z art. 7 k.c. wprost wynika, iż jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary. W niniejszej sprawie organ niezasadnie przyjął istnienie złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu spornego znaku, podczas, gdy ze stanu faktycznego sprawy ta okoliczność, zdaniem Sądu, nie wynika. Wynika z niego natomiast istnienie między stronami konfliktu, który zaistniał już po zgłoszeniu i rejestracji spornego znaku. Za zasadny Sąd uznał zarzut sformułowany w pkt II skargi, polegający na wadliwym ustaleniu (na tle prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego), że w dacie zgłoszenia spornego znaku między Skarżąca a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania uzasadniający kwalifikację zgłoszenia spornego znaku towarowego jako dokonanego w złej wierze. Ponieważ organ z wniosku o unieważnienie spornego znaku wysublimował jedynie zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., uznając go za niezasadny, a co Sąd uznał za wynik wadliwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału, rzeczą organu na obecnym etapie będzie rozpatrzenie pozostałych wskazanych we wniosku zarzutów. W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. Sąd nie orzekł o umorzeniu postępowania administracyjnego, bowiem w realiach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw do przyjęcia, aby ziściła się przesłanka jego bezprzedmiotowości. O kosztach postępowania Sąd postanowił na podstawie art. 200 tej ustawy w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265.), na które złożyły się: 1000 złotych tytułem wpisu od skargi i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 1200 złotych oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło