VI SA/Wa 1038/20
WyrokWSA w Warszawie2021-05-14
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Magdalena Maliszewska, Dorota Dziedzic - Chojnacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego "HAWEŁKA" przez najemcę lokalu gastronomicznego, który zobowiązał się umownie do prowadzenia działalności pod tą nazwą, stanowiło działanie w złej wierze, uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na ten znak?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy błędnie zinterpretował zgromadzone dowody w kontekście przesłanki złej wiary. Wskazał, że długotrwałe używanie znaku przez najemcę, począwszy od umowy najmu w 1991 r., a następnie zgłoszenie znaku w 1995 r. i rejestracja w 1998 r., a także kolejne umowy najmu, wykluczają przyjęcie, że zgłoszeniu towarzyszyła zła wiara. Brak było więzi współpracy między stronami, a jedynie stosunek obligacyjny wynikający z umowy najmu. Konieczna jest ocena upływu czasu między rejestracją a wnioskiem o unieważnienie, a także chronologii zdarzeń, co może wskazywać na późniejszy konflikt stron, a nie złą wiarę w momencie zgłoszenia.Stan faktyczny
Wnioskodawca złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "HAWEŁKA", wskazując na zgłoszenie go w złej wierze oraz naruszenie zasad współżycia społecznego. Wnioskodawca argumentował, że znak ten jest historycznie związany z restauracją w budynku, którego jest współwłaścicielem, a uprawniony jako najemca nie wypracował własnej renomy. Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne, uznając działanie uprawnionego za dokonane w złej wierze. Uprawniony zaskarżył tę decyzję do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 maja 2021 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego, [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. kwotę 2 217 (słownie: dwa tysiące dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Sygn. akt:
VI SA/Wa 1038/20
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2019 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2019 r. sprawy z wniosku B. S. zamieszkałego w [...] (dalej jako: wnioskodawca, uczestnik postępowania) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy HAWEŁKA o numerze R.[...], udzielonego na rzecz H. sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej jako: skarżąca, Spółka, uprawniona), na podstawie art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 ze zm., dalej: u.z.t.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 776 ze zm., unieważnił prawo ochronne na znak towarowy HAWEŁKA o numerze R.[...].
Opisując stan faktyczny sprawy organ wskazał, iż w dniu 18 lutego 2019 r. wpłynął wniosek B. S. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy skarżącej - HAWEŁKA o numerze R.[...]. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania następujących towarów i usług zawartych w klasach: 29, 30, 32, 39 i 42 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej klasyfikacją nicejską): drób, dziczyzna, ekstrakty mięsne, galaretki jadalne, galaretki mięsne, galaretki owocowe, konfitury, konserwy, mięso, mięso konserwowane, napoje mleczne lub z przewagą mleka, owoce konserwowane w alkoholu, owoce i warzywa konserwowane, suszone i gotowane, pikle, potrawy na bazie ryb, ryby, produkty mleczne, wyroby z mleka w tym kefir, masło, mleko, sery, śmietana, rosoły, sałatki owocowe, sałatki warzywne, soki warzywne do przyrządzania potraw, sosy mięsne, sosy do sałat, śledzie, zupy, zupy jarzynowe, chleb, bułeczki słodkie, ciastka, cukierki, herbata, kakao, kawa, jadalne ozdoby do ciast, lody, majonezy, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, pasztet, pierniki, pizza, potrawy na bazie mąki, przyprawy, sosy (z wyjątkiem sosów do sałat), słodycze, wyroby cukiernicze, piekarnicze, napoje bezalkoholowe, napoje owocowe, piwo, preparaty do przygotowywania napojów, preparaty do sporządzania likierów, soki warzywne, soki owocowe, syropy do napojów, woda gazowana, woda mineralna, woda stołowa, usługi konfekcjonowania towarów i pakowania produktów, usługi organizowania przejazdów turystycznych, usługi w zakresie prowadzenia biura turystycznego, usługi z zakresu przewozu osób i rzeczy transportem samochodowym, usługi hotelowe, w tym usługi w zakresie: rezerwacji hotelowej, rezerwacji pensjonatów, rezerwacji biletów lotniczych, kolejowych i autobusowych, rezerwacji biletów do kin i teatrów, usługi w zakresie: kawiarni, restauracji, restauracji samoobsługowych, usługi w zakresie barów szybkiej obsługi, czyli snack-barów, usługi w zakresie prowadzenia kantyn, usługi w zakresie salonów fryzjerskich i salonów piękności, usługi w zakresie zaopatrywania w żywność (katering).
Wnioskodawca wskazał jako podstawę prawną wniosku art. 7 ust. 1, art. 8 pkt 1 oraz art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 ze zm.).
W uzasadnieniu wnioskodawca podniósł, że jest współwłaścicielem [...] - budynku zlokalizowanego w [...], w którym aktualnym najemcą lokalu jest uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy, prowadzący działalność restauracyjną. Stwierdził, że uprawniony korzysta z lokalu na podstawie umów najmu zawieranych z wnioskodawcą lub poprzednimi właścicielami nieruchomości. Wnioskodawca przywołał także historię oznaczenia "Hawełka" pochodzącego od nazwiska XIX-wiecznego kupca i restauratora A. H. Wskazał m.in., że w roku 1913, następca A. H., F. M., przeniósł restaurację oraz dom kolonialny do [...], a obecna restauracja nadal funkcjonuje w tych samych historycznych pomieszczeniach i przy zachowaniu oryginalnego wystroju wnętrz. Wnioskodawca podniósł także, że w okresie międzywojennym "Hawełka" uchodziła za jedną z najbardziej wytwornych [...] restauracji. Przez cały ten czas równolegle prowadzono dom handlowy, w którym oferowano alkohole, artykuły przemysłowe i spożywcze. W okresie powojennym restauracja została przejęta przez S., a następnie K. oraz P. z siedzibą w [...]. Od dnia 3 października 1991 r. restauracją zarządza H. sp. z o. o. z siedzibą w [...]. Wnioskodawca podkreślił, że prowadzenie lokalu gastronomicznego "pod tradycyjną nazwą Hawełka" jest obowiązkiem każdorazowego najemcy pomieszczeń "Hawełki". Stwierdził, że każdorazowy najemca nie jest więc uprawniony do prowadzenia w tym lokalu działalności restauracyjnej pod inną nazwą ani też świadczyć usług innego rodzaju.
Wnioskodawca podniósł jednocześnie, że rejestracja nazwiska w charakterze znaku towarowego jest zwykle praktykowana, gdy nazwisko historyczne należy do postaci na tyle odległej czasowo i rodzajowo względem przedmiotu działalności zgłaszającego, że ma charakter oznaczenia fantazyjnego. Drugim zaś przypadkiem jest decyzja założyciela firmy o wprowadzeniu swojego nazwiska do firmy lub znaku towarowego, z czym wiąże się akceptacja założyciela na komercjalizację nazwiska i przejście praw w przypadku ich zbycia. Wnioskodawca podkreślił, że zgłoszenia spornego znaku towarowego nie można łączyć z żadnym z przywołanych przypadków. Stwierdził, że przedmiotowa restauracja funkcjonuje pod wskazanym adresem niezmienne pod tradycyjną nazwą, pomimo braku ciągłości podmiotowej "restauratorów" - najemców lokalu. Posługiwanie się zaś nazwą, a także zachowanie oryginalnych wnętrz wynika ze zobowiązań umownych najemców oraz wymogów konserwatorskich. Niezależnie od powyższego wnioskodawca podniósł, że kolejni najemcy restauracji "Hawełka" bazują na renomie i rozpoznawalności wypracowanej wcześniej, kiedy restauracja była prowadzona przez A. H. lub jego bezpośrednich kontynuatorów. W ocenie zaś wnioskodawcy, uprawniony do spornego znaku towarowego nie wypracował żadnej "wartości dodanej" dla tego oznaczenia, a wszelkie pozytywne skojarzenia wynikające z posługiwania się tą nazwą wynikają wyłącznie z reputacji nazwiska pierwszego właściciela lokalu. Wnioskodawca stwierdził także, że w komunikacji marketingowej uprawniony posługuje się określeniem "od 1876" lub "restauracja rok zał. 1876", co wskazuje jakoby spółka ta była kontynuatorem usług świadczonych przez A. H. lub przynajmniej, że posiada zezwolenie spadkobierców ówczesnych właścicieli lokalu. Tymczasem, zdaniem wnioskodawcy, taka kontynuacja podmiotowa nie istnieje.
Uzasadniając żądanie unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 7 ust. 1 u.z.t. wnioskodawca podniósł, że oznaczenie "Hawełka" jest zwyczajowo używane na potrzeby określania funkcjonującego w [...] lokalu gastronomicznego. Zdaniem wnioskodawcy "w tym kontekście można postawić tezę, iż "Hawełka" jest określeniem rodzajowym usług gastronomicznych i handlowych (...) świadczonych w [...]." Wnioskodawca stwierdził, że zawłaszczenie znaku "Hawełka" przez jednego przedsiębiorcę wykluczałoby prowadzenie restauracji bądź delikatesów pod taką nazwą przez jakiegokolwiek innego przedsiębiorcę, chociażby legitymował się zgodą spadkobierców A. H. Uzasadniając zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego (art. 8 pkt 1 u.z.t.) wnioskodawca podniósł, że mając na uwadze istnienie dysproporcji między renomą "oryginalnej Hawełki", a restauracją zarządzaną przez uprawnionego, H. sp. z o. o. "rażąco instrumentalnie potraktowała nazwisko XIX-wiecznego restauratora i kupca, co przekłada się na obalenie domniemania braku sprzeczności z zasadami współżycia społecznego rejestracji nazwiska A. H. jako znaku towarowego." Wnioskodawca wskazał na znaczenie nazwiska "Hawełka" dla historii [...] w powiązaniu ze świadomością uprawnionego, który żadnych uprawnień własnych do tego oznaczenia nie posiada. Podniósł, że skutkiem rejestracji spornego znaku jest przypisanie sobie renomy wypracowanej przez A. H., a także uniemożliwienie wnioskodawcy (oraz każdemu kolejnemu właścicielowi [...]) oraz późniejszym najemcom historycznej restauracji, posługiwania się tą nazwą lub choćby odwoływania się do osoby A. H.
Uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze wnioskodawca podniósł, że "podmiotem, któremu przysługuje pierwszeństwo w posługiwaniu się nazwą "Hawełka" jest właściciel budynku, w którym historyczna restauracja jest zlokalizowana". Stwierdził, że "wynika to między innymi z obowiązków i ograniczeń konserwatorskich, jakie spoczywają na właścicielach [...]". Zdaniem wnioskodawcy, korzystanie z tej nazwy przez najemców na charakter "pochodny" - jest wtórne względem wnioskodawcy. Wnioskodawca podniósł, że wskazuje na to w szczególności fakt, że posługiwanie się tą nazwą na potrzeby prowadzenia restauracji w tym konkretnym miejscu jest obowiązkiem umownym najemcy i nie należy do jego swobodnego wyboru. Tym samym zawierając umowę najmu lokalu w [...] uprawniony nie miał wyboru i zobowiązał się do prowadzenia restauracji "pod tradycyjną nazwą "Hawełka". Wnioskodawca stwierdził, że uprawniony miał pełną świadomość niedysponowania jakimikolwiek uprawnieniami do posługiwania się nazwiskiem A. H., a także miał wiedzę co do renomy tego nazwiska i jej przełożenia na powodzenie działalności restauracyjnej. Wskazał, że uprawniony, decydując się na uzyskanie ochrony dla spornego znaku towarowego, postępował nagannie w relacji do wnioskodawcy, a okoliczności sprawy świadczą o zaistnieniu sytuacji zbliżonej do uzyskania prawa na swoją rzecz przez tzw. nielojalnego kontrahenta. Uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 8 pkt 3 p.w.p. wnioskodawca podniósł, że odwołanie się w spornym znaku towarowym do postaci A. H. nie ma charakteru fantazyjnego, ale stanowi sięgnięcie do wciąż żywej, wypracowanej przez niego renomy i rozpoznawalności w sposób mający przekonać odbiorcę, że dysponent znaku towarowego HAWEŁKA jest bezpośrednim kontynuatorem przedsiębiorstwa założonego przez tego restauratora i kupca. Tym samym w ocenie wnioskodawcy, znak ten ma charakter mylący dla przeciętnego, rozsądnego odbiorcy. Odbiorca ten odczytuje bowiem sporny znak towarowy jako sygnał, że oznaczane nim usługi lub towary są dostarczane przez przedsiębiorstwo sięgające korzeniami przedsiębiorstwa prowadzonego przez A. H. bądź otrzymało zezwolenie osób, które ze względu na więzi rodzinne są w pierwszej kolejności uprawnione do posługiwania się takim oznaczeniem, "a tym samym wyróżniają się one określoną jakością lub, że "stoi za nimi" ponad stuletnia tradycja restauracyjna bądź kupiecka". Wnioskodawca stwierdził, że charakter mylący spornego znaku towarowego dotyczy w szczególności napojów alkoholowych oraz usług w zakresie: kawiarni, restauracji, restauracji samoobsługowych, usług w zakresie barów szybkiej obsługi, czyli snack-barów, usług w zakresie prowadzenia kantyn, a także usług w zakresie zaopatrywania w żywność (katering).
Uprawniony w piśmie z dnia 4 czerwca 2019 r. wniósł o oddalenie wniosku. Podniósł w pierwszej kolejności, że nie neguje ani postaci A. H., ani jego historycznych zasług dla "gastronomicznej mapy" miasta [...], ani też faktu, że nazwisko Hawełka jest od dawna wykorzystywane dla oznaczania restauracji działającej na [...]. Uprawniony stwierdził, że nie zaprzecza również, że od dawna restauracja "Hawełka" prowadzona jest przez najemców ww. nieruchomości. W ocenie uprawnionego fakty te nigdy jednak nie stały na przeszkodzie uzyskaniu przez uprawnionego prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Natomiast właściciel (współwłaściciel) wskazanej nieruchomości nie jest, tylko z tytułu bycia podmiotem tej własności, uprawnionym do znaku towarowego "Hawełka". Zdaniem uprawnionego nie ma zresztą dowodów na istnienie takiego prawa wyłącznego po stronie jakichkolwiek właścicieli/współwłaścicieli nieruchomości, w której znajduje się wspomniana restauracja. Uprawniony stwierdził, że wnioskodawca nie może zatem rościć sobie prawa podmiotowego do znaku towarowego. Podniósł także, że takiego prawa podmiotowego nie kreuje również aktualny stosunek obligacyjny (umowa najmu) wnioskodawcy z uprawnionym ani wcześniejsze umowy najmu. Wskazał, że umowy te nie regulowały kwestii związanych z prawem własności przemysłowej i nie zakazywały zgłoszenia znaku towarowego HAWEŁKA do rejestracji w Urzędzie Patentowym. Tym samym, w ocenie uprawnionego, mógł on dokonać zgłoszenia spornego znaku towarowego.
Zdaniem uprawnionego należy również odrzucić stanowisko wnioskodawcy, zgodnie z którym ważność prawa ochronnego uzależniona jest od tego, czy uprawniony posługuje się wskazanym znakiem w określonej lokalizacji. Uprawniony podniósł, że faktycznie posługuje się oznaczeniami "Hawełka" dla usług gastronomicznych także poza nieruchomością położoną na [...]. Uprawniony podkreślił, że działa pod nazwą obejmującą nazwisko Hawełka od 1991 r. i od tego czasu nieprzerwanie prowadzi restaurację pod tą samą nazwą. W tym stanie rzeczy, w ocenie uprawnionego, nie ma podmiotu, który miałby "lepsze" prawa do znaku towarowego HAWEŁKA. Natomiast wnioskodawca nigdy nie kwestionował ani prawa uprawnionego do nazwy/firmy Hawełka, ani zarejestrowanych na jego rzecz znaków towarowych z elementem "Hawełka". Uprawniony podniósł również, że wbrew twierdzeniom wnioskodawcy jakość świadczonych przez niego usług znajduje potwierdzenie w wielu pozytywnych ocenach.
W dalszej kolejności uprawniony podniósł, że przedstawiona przez wnioskodawcę wykładnia przeszkody polegającej na sprzeczności oznaczenia z dobrymi obyczajami jest nie do pogodzenia z obowiązującą od lat zasadą, że elementy podmiotowe (zamiar zgłaszającego) nie są objęte zakresem tej podstawy. Wskazał również na sprzeczność zarzutów sformułowanych na podstawach prawnych określonych w art. 7 ust. 1 oraz art. 8 pkt 1 u.z.t.
Odnosząc się do zarzutu sformułowanego na podstawie art. 7 u.z.t. uprawniony podniósł, że brak jest przesłanek dla przyjęcia, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego oznaczenie to było nazwą rodzajową dla m.in. piwa czy też usług w zakresie kawiarni i restauracji, a wnioskodawca nie przedstawił żadnych dowodów na taki charakter spornego znaku. Uprawniony stwierdził, że sporny znak towarowy jest od dawna, w tym w dacie zgłoszenia znaku towarowego, stosowany wyłącznie przez jeden podmiot. Tym samym, w ocenie uprawnionego, sporny znak towarowy obejmujący nazwisko Hawełka nigdy nie utrwalił się w obrocie jako oznaczenie rodzajowe, a konsumenci nie traktują tego oznaczenia jako nazwy rodzajowej restauracji/punktów gastronomicznych.
Odnosząc się do zarzutu sformułowanego na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t. uprawniony podniósł, że "prowspólnotowa" interpretacja zjawiska sprzeczności z dobrymi obyczajami wskazuje, że w powyższym zakresie znaczenie ma wyłącznie treść znaku towarowego. Nie mają natomiast znaczenia okoliczności zewnętrzne, także te związane z zachowaniem zgłaszającego. Uprawniony stwierdził, że sporny znak towarowy nie wykazuje żadnych cech, uzasadniających jego sprzeczność z dobrymi obyczajami. W szczególności nie jest on ani obraźliwy, ani wulgarny, ani też w inny sposób nie narusza wrażliwości konsumentów restauracji lub innych osób, które mogą wejść w kontakt z tym znakiem.
Odnosząc się do zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze uprawniony podniósł, że także w tym zakresie brak jest podstaw do takiej kwalifikacji zgłoszenia, a znak towarowy nie był zgłoszony ani w celach blokujących, ani spekulacyjnych. Uprawniony ponownie podkreślił, że prowadzi działalność gospodarczą pod firmą "H." od 1991 r. Od tego momentu nieprzerwanie prowadzi restaurację "Hawełka" w [...]. Restauracja ta specjalizuje się w tradycyjnych daniach kuchni staropolskiej. Podniósł, że sporny znak towarowy został zgłoszony w warunkach jego intensywnego używania, a zgłoszenie znaku - tak jak zgłoszenia innych znaków z nazwiskiem Hawełka, mają zapobiegać używaniu ich przez inne podmioty w Polsce. Zdaniem uprawnionego wpisuje się to w spójne i konsekwentne postępowanie polegające na kultywowaniu dziedzictwa restauracji "Hawełka". Podkreślił, że wnioskodawca nie jest konkurentem uprawnionego i nie używał spornego oznaczenia. Wnioskodawca nigdy też nie podjął próby rejestracji takiego znaku towarowego i nie ma podstaw do uznania, że legitymuje się on prawami podmiotowymi do tego oznaczenia. Uprawniony jeszcze raz podkreślił, że wnioskodawca od dawna wie, ze uprawniony używa firmę i znaki towarowe z elementem "Hawełka", a jednak nigdy nie kwestionował ich używania. Odnosząc się do zarzutu sformułowanego na podstawie art. 8 pkt 3 u.z.t. uprawniony podniósł, że sporny znak towarowy nie jest znakiem mylącym. Zdaniem uprawnionego sporny znak towarowy nie przekazuje żadnej jednoznacznej informacji o rodzaju lub cechach towarów nim oznaczanych. W szczególności zaś konsument nie pomyśli, że towary/usługi opatrzone tym znakiem są produkowane lub świadczone przez A. H. Uprawniony stwierdził, że oznaczenie to ma wydźwięk historyczny, a konsumenci mogą je skojarzyć z faktem długotrwałego funkcjonowania restauracji. W ocenie uprawnionego będzie to jednak odpowiadało prawdzie.
Na rozprawie w dniu 26 czerwca 2019 r. wnioskodawca wyjaśnił, że pod pojęciem dobrych obyczajów rozumie przyjęte powszechnie w obrocie obyczaje kupieckie, polegające m.in. na tym, że jedna strona nie podejmuje działań mogących wpłynąć na sytuację prawną drugiej strony bez wcześniejszego poinformowania jej o tym.
Wnioskodawca w piśmie z dnia 14 sierpnia 2019 r. uzupełnił materiał dowodowy oraz przedstawił replikę na odpowiedź uprawnionego. Podniósł, że wbrew twierdzeniom strony przeciwnej, z tego samego stanu faktycznego wynikać mogą różne podstawy normatywne i nie ma powodów wykluczających współistnienia np. rodzajowości zgłoszonego oznaczenia z innymi przeszkodami jego rejestracji. Odnosząc się do zarzutu uprawnionego, że nie dysponuje "lepszym" prawem do spornego znaku towarowego, wnioskodawca podkreślił, że nie wystąpił z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w związku z naruszeniem praw osobistych lub majątkowych. Wnioskodawca twierdzi natomiast, że rejestracja spornego znaku towarowego na rzecz uprawnionego łączy się z korzystaniem i przypisaniem sobie powiązań gospodarczych z innymi podmiotami oraz wypracowanej przez nie renomy, co z jednej strony wprowadza w błąd potencjalnych klientów i stanowi naruszenie dobrych obyczajów, a z drugiej strony jest nadużyciem względem wnioskodawcy. Tym samym wnioskodawca nie jest zobowiązany do wykazania, że "jego prawa" do spornego znaku towarowego przeważają nad prawami uprawnionego. Natomiast uprawniony nie jest spadkobiercą A. H. ani nie posiada zgody na korzystanie z jego nazwiska udzielonej przez kompetentny podmiot. Wnioskodawca podkreślił, że wynikające z umowy zobowiązanie uprawnionego do posługiwania się nazwą "Hawełka" o kilka lat poprzedza złożenie wniosku o rejestrację spornego znaku towarowego co oznacza, że korzystanie z nazwy "Hawełka" należy raczej traktować w charakterze obowiązków spółki H. niż jej uprawnień. Stwierdził, że w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego uprawniona prowadziła działalność restauracyjną od niespełna czterech lat, a nie od 30-stu jak obecnie. Sama zaś spółka powstała na kilkanaście dni przed zawarciem umowy najmu. Oznacza to, zdaniem wnioskodawcy, że nie było możliwości, aby wniosła ona jakąkolwiek własną renomę do funkcjonującego wówczas od niemal stu lat lokalu i nadała nowe znaczenie słowu "Hawełka". Wnioskodawca podniósł, że chybiony jest również zarzut strony przeciwnej o rzekomym dysponowaniu przez wnioskodawcę wiedzą o zarejestrowaniu spornego znaku towarowego i braku podejmowania przez niego działań niezwłocznie po uzyskaniu przez uprawnionego prawa ochronnego. Wskazał, że nie jest to okoliczność mająca wpływ na którąkolwiek z podstaw odmowy rejestracji znaku towarowego. Stwierdził także, że mając na uwadze, iż wnioskodawca zobowiązał uprawnionego do posługiwania się w działalności restauracyjnej nazwą "Hawełka", racjonalnie założył, że brak takiej informacji ze strony kontrahenta oznacza, że uprawniony nie rości sobie żadnych praw do tej nazwy, które stałyby w sprzeczności z przyjętym zobowiązaniem. Wnioskodawca oświadczył, że informację o zastrzeżeniu spornego znaku towarowego uprawniony przekazał wnioskodawcy ustnie dopiero w 2017 r. Odnosząc się do rodzajowości spornego oznaczenia wnioskodawca podniósł, że zarzut ten był aktualny w dacie zgłoszenia znaku towarowego, co wynika z załączonych opracowań, a także z charakteru funkcjonowania tej nazwy w czasie poprzedzającym zgłoszenie, kiedy służyło za szyld restauracji prowadzonej w tym samym miejscu przez różne, niepowiązane ze sobą podmioty. Zdaniem wnioskodawcy nazwa "Hawełka" funkcjonowała i funkcjonuje (zwłaszcza wśród turystów) wyłącznie jako miejsce o znaczeniu historycznym i nie stanowi wskazówki pochodzenia towarów lub usług konkretnie od uprawnionego.
Ponownie uzasadniając zarzut naruszenia dobrych obyczajów wnioskodawca podniósł, że w świetle art. 8 pkt 1 u.z.t. nie należy ograniczać powyższego naruszenia do samej treści znaku towarowego. Stwierdził, że sprzeczne z dobrymi obyczajami jest rejestrowanie i posługiwanie się oznaczeniami, których renoma i rozpoznawalność zostały wypracowane przez osoby trzecie, niezwiązane z uprawnionym. Z dobrym obyczajem sprzeczne jest również rejestrowanie i używanie oznaczeń sugerujących powiązania uprawnionego z osobami trzecimi. Wnioskodawca stwierdził także, że zarzut naruszenia dobrych obyczajów nie polega na tym, że na przestrzeni dekad usługi restauracyjne świadczone w restauracji Hawełka uległy degeneracji, ale na tym, że sporny znak towarowy komunikuje racjonalnemu odbiorcy, że decydując się na opatrzone nim usługi bądź towary korzysta z dóbr renomowanych, prestiżowych. Wnioskodawca poddał również w wątpliwość twierdzenia uprawnionego o prowadzeniu działalności z użyciem spornego znaku towarowego w innych miejscach niż [...].
Ponownie uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze wnioskodawca podniósł, że nie istnieje katalog działań, które wyczerpywałyby pojęcie działania w złej wierze.
Natomiast przypadki wskazane przez uprawnionego należą do najbardziej typowych. Zdaniem wnioskodawcy działaniem w złej wierze jest zarejestrowanie znaku, co do którego wnioskodawca miał świadomość jego wcześniejszego używania w dobrej wierze przez osoby trzecie, powiązania tego znaku z renomą i rozpoznawalnością wypracowanymi przez osoby trzecie, a także komunikowania przez taki znak ciągłości działalności przedsiębiorców, z którymi uprawnionego nie łączyły żadne relacje. Zdaniem wnioskodawcy działaniem w złej wierze (przejawiającej się w sprzeczności z lojalnością i uczciwością kontraktową) było także zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego jest aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Wnioskodawca przypomniał, że w trakcie niemal 30 lat prowadzenia restauracji w [...] uprawniony zawarł z wnioskodawcą i jego poprzednikiem prawnym kilka umów najmu i w przypadku każdej z nich uprawniony zobowiązywał się względem właściciela [...] do prowadzenia w wynajętym lokalu restauracji pod szyldem "Hawełka". Ponownie uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 8 pkt 3 u.z.t. wnioskodawca powtórzył dotychczasową argumentację wskazując, że oznaczenie może być mylące również w sytuacji, gdy prowadzi ono do błędnej identyfikacji podmiotu.
Uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podniósł, że decydującą okolicznością, świadczącą o tym, że sporny znak towarowy nie został zgłoszony w złej wierze jest fakt, że uprawniony poza uzyskanymi prawami ochronnymi na znaki towarowe zawierające element słowny "Hawełka", dysponuje, uzyskanym z najwcześniejszym pierwszeństwem, prawem do firmy. Fakt używania zaś od 1991 r. spornego oznaczenia w firmie spółki nie był do tej pory kwestionowany ani przez wnioskodawcę, ani przez któregokolwiek ze współwłaścicieli [...]. Tym samym, zdaniem uprawnionego, nie występuje okoliczność, z której wynikałoby zawłaszczenie cudzego oznaczenia. Uprawniony używa bowiem tego oznaczenia jako firmy, jako oznaczenia przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz jako oznaczenia usług zgodnie z art. 10 tejże ustawy. Natomiast wnioskodawca jest stosunkowo krótko właścicielem lokalu, gdzie znajduje się restauracja, w porównaniu z poprzednimi właścicielami i nigdy nie prowadził działalności restauracyjnej w tym lokalu.
Wnioskodawca podniósł, że wszyscy najemcy korzystali ze spornego oznaczenia w charakterze nazwy handlowej, a nie dobra osobistego. Sprawa pierwszeństwa sięga więc dalej niż rejestracja działalności uprawnionego pod firmą H. Spółka ta została zarejestrowana tuż przed zawarciem umowy najmu na ten lokal. W ocenie wnioskodawcy trzeba zatem przyjąć, że spółka ta powstała w celu podjęcia działalności pod nazwą "Hawełka" w konkretnym miejscu ([...]). Okoliczność ta, jak i okoliczności związane z działaniem poprzednich najemców wskazują na działanie na zasadzie franczyzy, na podstawie której korzystano z miejsca, nazwy i wyposażenia.
Uprawniony podniósł, że w umowach najmu nie była regulowana kwestia prawa do oznaczenia "Hawełka" i żadna ze stron nie stwierdzała, że jest uprawniona do tego oznaczenia.
Uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy w piśmie z dnia 12 listopada 2019 r. ponownie wskazał na wewnętrzną sprzeczność stanowiska wnioskodawcy co do powołania i uzasadnienia poszczególnych podstaw prawnych. Zdaniem uprawnionego już wyłącznie ze względu na wykazane sprzeczności wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy powinien być oddalony w całości. Pomimo powyższego, uprawniony ponownie dokonał oceny zasadności poszczególnych zarzutów. Powtórzył, że brak jest przesłanek do przyjęcia, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, znak ten był nazwą rodzajową w odniesieniu do jakichkolwiek towarów i usług, w szczególności w odniesieniu do usług w zakresie kawiarni i restauracji. Wskazał, że wnioskodawca nie przedstawił w powyższym zakresie żadnych dowodów. Odnosząc się do zarzutu naruszenia dobrych obyczajów ponownie wskazał na konieczność analizy znaku w zakresie jego treści, nie zaś okoliczności zewnętrznych, związanych np. z zachowaniem zgłaszającego. Stwierdził także, że sporny znak towarowy nie jest mylący, gdyż sporny znak towarowy nie przekazuje żadnej jednoznacznej informacji o rodzaju lub cechach towarów, które są nim oznaczane. Natomiast ładunek informacyjny zawarty w oznaczeniu "Hawełka" nie jest na tyle jasny i precyzyjny, aby oznaczenie to mogło prowadzić do powstania po stronie relewantnej grupy odbiorców wyobrażenia o tym, iż określone towary i usługi są oferowane przez A. H. lub jego następców. Decydującą rolę odgrywa tu bowiem upływ czasu oraz wskazany przez wnioskodawcę brak ciągłości między przedsiębiorcami używającymi sporne oznaczenie co najmniej na przestrzeni ostatnich 70 lat.
Odnośnie do zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze uprawniony powtórzył, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony oznaczenie to "nie było objęte jakimikolwiek prawami wyłącznymi podmiotów trzecich w stosunku do uprawnionego". Stwierdził, że w świetle zasady numerus clausus praw podmiotowych bezzasadne są twierdzenia wnioskodawcy łączące prawo do oznaczenia "Hawełka" z prawem własności nieruchomości [...]. Jedynym zaś prawem wyłącznym, które obejmowało oznaczenie "Hawełka", i które pozostawało w mocy w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, było prawo uprawnionego do firmy z pierwszeństwem od 1991 r. Jednocześnie jedynym podmiotem, który używał oznaczenia "Hawełka" w dacie zgłoszenia tego znaku był uprawniony. Uprawniony powtórzył, że zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało w celu jego używania dla odróżniania świadczonych przez niego usług od usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorców.
Wnioskodawca do pisma z dnia 18 listopada 2019 r. załączył opinię prawną autorstwa prof. dr hab. K. S. na poparcie stanowiska, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze.
Wnioskodawca w piśmie z dnia 14 listopada 2019 r. ponownie przytoczył okoliczności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przez A. H. oraz jego następców: F. M., a następnie L. M., a także przedstawił dalsze losy przedsiębiorstwa wykorzystującego sporne oznaczenie. Wnioskodawca przedłożył dodatkowe materiały na okoliczność rozpoznawalności i renomy restauracji "Hawełka" oraz utożsamiania spornego znaku towarowego z A. H. i jego następcami - nie zaś z uprawnionym. Wnioskodawca jeszcze raz stwierdził, że działaniem w złej wierze było zarejestrowanie znaku spornego, co do którego miał on świadomość wcześniejszego używania w dobrej wierze przez osoby trzecie, powiązania tego znaku z renomą i rozpoznawalnością wypracowanymi przez A. H., a także komunikowania przez taki znak ciągłości działalności przedsiębiorców, z którymi uprawnionego nie łączyły żadne relacje. Ponadto działaniem w złej wierze było działanie sprzeczne z lojalnością i uczciwością kontraktową, gdyż uprawniony przed zgłoszeniem znaku zobowiązany był przez właściciela [...] do używania oznaczenia w określony sposób, a jednocześnie uprawniony był świadomy, że w interesie wnioskodawcy jest, aby znak mógł być używany dalej przez każdoczesnego najemcę lokalu.
Odpowiadając na argumenty strony przeciwnej, dotyczące świadomości istnienia firmy H., wnioskodawca podniósł, że posługiwanie się nazwiskiem w firmie osoby prawnej nie jest tożsame z zarejestrowaniem jej w charakterze znaku towarowego. Nie wpływa więc na świadomość wnioskodawcy co do planowanej wówczas przez uprawnionego rejestracji kilku wariantów znaków towarowych z elementem "Hawełka". Wnioskodawca powtórzył argumentację dotyczącą pozostałych zarzutów podniesionych w sprawie.
Na rozprawie w dniu 22 listopada 2019 r. uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podniósł, że w świetle załączonych do akt sprawy dowodów wynika, iż po śmierci L. M. spółka jawna A. został wykreślona z rejestru, bowiem spadkobiercy nie mogli dziedziczyć w świetle przepisów prawa handlowego spółki ani przedsiębiorstwa. Nazwa ta nie była jednocześnie połączona z prawem do lokalu ([...]). Z powyższego, zdaniem uprawnionego, wynika także, że kolejni właściciele nieruchomości nie uzyskali prawa do nazwy "Hawełka". W ocenie uprawnionego fakt, że nazwa "Hawełka" i przedsiębiorstwo w postaci restauracji po II Wojnie Światowej było prowadzone przez przypadkowe podmioty potwierdza status oznaczenia "Hawełka" jako oznaczenia porzuconego. Nie oznacza to jednak, że w związku z tymi zdarzeniami nazwa ta stała się rodzajowa.
Odnosząc się do opinii prawnej autorstwa prof. dr hab. K. S. uprawniony podniósł, że opinia ta w zakresie analizy teoretycznej jest zgodna ze stanowiskiem uprawnionego i pozostaje w tym zakresie w oderwaniu od twierdzeń wnioskodawcy, w których przedstawia on własny punkt widzenia w kwestii interpretacji przywołanych przepisów. Zdaniem uprawnionego opina ta pozostaje również w oderwaniu od stanowiska wnioskodawcy prezentującego argumentację o zgłoszeniu spornego znaku towarowego w złej wierze. Niemniej, zdaniem uprawnionego, komentowana opinia oparta jest na ustaleniach niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, a związanych z ustaleniem, że restauracja "Hawełka" działa w tym samym miejscu co ta, założona przez A. H., że wszystkie umowy najmu zawierały zobowiązanie do prowadzenia restauracji pod taką nazwą, oraz że "każdocześni właściciele" [...] za pośrednictwem najemców lokalu używają oznaczenia "Hawełka", godząc się na używanie tego oznaczenia przez podmioty każdoczasowo wynajmujące przedmiotowy lokal.
Wnioskodawca stwierdził, że skoro wynajmujący wynajmuje lokal pod określoną nazwą, to należy przyjąć, że poczuwa się, że jest upoważnionym do nakładania na najemcę obowiązku stosowania tej nazwy. Podniósł, że skoro w 1951 r. istnieje podmiot, który wskazuje, że najemca ma posługiwać się nazwą "Hawełka" (i jest to właściciel budynku), to jeśli nastąpiło wcześniej rozejście praw do lokalu i do oznaczenia, na które wskazuje uprawniony, to należy stwierdzić, że korzystanie z nazwy "Hawełka" przeszło na właścicieli budynku. Zdaniem wnioskodawcy, jeśli nawet uznać, że nazwa ta pojawiła się w domenie publicznej, to pierwszy sięgnął po nią właściciel kamienicy, a nie uprawniony. Wnioskodawca stwierdził także, że lokalizacje, na które powołuje się strona przeciwna sąsiadują ze sobą, a pierwotnie ich właścicielem był jeden podmiot.
Uprawniony podtrzymał stanowisko, że umowy zawierane w latach: 1951, 1957 i 1960 nie zawierają klauzuli zobowiązującej do prowadzenia restauracji pod nazwą "Hawełka". Uprawniony stwierdził także, że zgodnie z treścią uprzednio obowiązującej ustawy o znakach towarowych, po wygaśnięciu prawa ochronnego można było zgłosić oznaczenie objęte wygaszonym prawem po upływie 3 lat karencji. W okolicznościach zaś niniejszej sprawy okres karencji został zachowany z potężnym naddatkiem. Dodał, że okoliczność ta jest istotna w kontekście twierdzeń wnioskodawcy dotyczących zarzutu wprowadzenia odbiorców w błąd.
Urząd Patentowy, uzasadniając podjęte w sprawie rozstrzygnięcie wskazał wstępnie na treść art. 2 ust. 2 przepisów przejściowych i końcowych wprowadzonych ustawą z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1615), w postępowaniach o unieważnienie i stwierdzenie wygaśnięcia praw ochronnych dotyczących znaków towarowych zgłoszonych na podstawie przepisów dotychczasowych, wszczętych po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, nie jest wymagane wykazanie interesu prawnego. Natomiast zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r., poz. 776) ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego do ochrony. Mając na uwadze, że znak towarowy HAWEŁKA o numerze R.[...] został zgłoszony do ochrony w dniu 28 czerwca 1995 r., wnioskodawca wskazał we wniosku podstawy prawne określające warunki udzielenia prawa ochronnego obowiązujące w tej dacie, a mianowicie art. 7 ust 1, art. 8 pkt 1 oraz art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 ze zm.). W niniejszej sprawie bezsporna pozostawała dopuszczalność złożenia przedmiotowego wniosku mając na uwadze aspekt temporalny. Wprawdzie bowiem sporny znak towarowy uzyskał rejestrację w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych z 1985 r. (tj. na podstawie decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] października 1998 r.), niemniej pięć lat liczonych od dnia rejestracji o jakich mowa w art. 31 u.z.t. upłynęło już pod rządami ustawy Prawo własności przemysłowej co oznacza, że przepis ten nie znajdował w niniejszej sprawie zastosowania (szerzej: wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r. (sygn. akt II GSK 642/08) oraz wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2006 r. (sygn. akt II GSK 167/06)). W sprawie tej mogły być rozpatrywane jedynie ograniczenia czasowe wynikające z treści art. 165 p.w.p., który jednak nie odnosi się do zarzutów sformułowanych przez wnioskodawcę, a dotyczących zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, naruszenia dobrych obyczajów czy też rejestracji znaku zawierającego dane niezgodne z prawdą. Natomiast w przypadku zarzutu braku zdolności odróżniającej uprawniony nie wskazywał, że znak ten nie posiadał w dacie zgłoszenia zdolności odróżniającej, lecz nabył ją do dnia złożenia wniosku o unieważnienie.
Organ skupił się zatem na ocenie zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze i stwierdził zasadność zastosowania art. 8 pkt 1 u.z.t. jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Zgodnie z art. 8 pkt 1 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Rozpatrując sprawę na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t. należy stwierdzić, że "nie chodzi tu wyłącznie o sprzeczność z zasadami współżycia społecznego samego znaku (jego treści], lecz także o sprzeczność z tymi zasadami określonych działań zgłaszającego i ich zamierzonego skutku" (wyrok NSA z dnia 6 sierpnia 2002 r" sygn. akt II SA 3879/01). W wyroku z dnia 17 lipca 2003 r. (sygn. akt II SA 1165/02) Naczelny Sąd Administracyjny tak sprecyzował swoje stanowisko: "Pojęcia naruszenia zasad współżycia społecznego i złej wiary nie są tożsame. Wśród określonych w art. 8 ustawy o znakach towarowych przesłanek niedopuszczalności rejestracji znaku nie ma działania zgłaszającego w złej wierze. Przepis art. 8 pkt 1 uznaje za przeszkodę rejestracji sprzeczność znaku z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Zasady współżycia społecznego są obiektywnym miernikiem oceny i w art 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych zostały odniesione do samego znaku towarowego, a nie do zachowania podmiotu zgłaszającego ten znak do zarejestrowania. Niemniej jednak w orzecznictwie sądowym i doktrynie przyjęto, że przy badaniu naruszenia zasad współżycia społecznego należy brać również pod uwagę elementy podmiotowe. A więc nie tylko znak, ale i określone, naganne zachowanie zgłaszającego mogą przesądzać o zaistnieniu przesłanki z art. 8 pkt 1 tej ustawy. Rozszerzająca interpretacja zasad współżycia społecznego wydaje się uzasadniona, jeżeli zważy się, że ta ogólna klauzula wyparła w pewnym okresie klauzule przestrzegania zasad dobrych obyczajów, uczciwego obrotu i dobrej wiary."
Organ wskazał, że pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane ani w ustawie o znakach towarowych ani w ustawie Prawo własności przemysłowej. Zarówno doktryna jak i orzecznictwo wskazuje, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych oceniane w świetle obiektywnych zdarzeń. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Podkreśla się przy tym, że świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć inne, dodatkowe okoliczności. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnioskodawca powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Zaznaczyć przy tym należy, że katalog czynników, które wskazują na nieuczciwy charakter zgłoszenia ma charakter otwarty. Dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze znaczenie ma zatem każda okoliczność istotna dla ustalenia naganności zgłoszenia w świetle ogólnych zasad postępowania w obrocie oraz interesów innych przedsiębiorców. W tym kontekście UP przyjął, że zarzut złej wiary nie może być rozpatrywany i odnoszony wyłącznie do określonych, typowych jej postaci, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności danej sprawy. W tym sensie nie jest wystarczające poprzestanie na ocenie, czy zgłoszenie dokonane zostało w celach blokujących innego uczestnika obrotu gospodarczego lub w celach spekulacyjnych albo też, że dokonane zostało - jak podnosił uprawniony - w celu używania znaku towarowego. W wyroku z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt II GSK 1011/09; LEX nr 746025) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "nie jest ani możliwa ani celowa pełna obiektywizacja kryterium złej wiary, czy ściślej rzecz ujmując, naruszenia zasad współżycia społecznego, o którym stanowi art 8 pkt 1 ustawy z 1985 r. o znakach towarowych. Naruszenie zasad współżycia społecznego może uzewnętrzniać się w rozmaitych działaniach. Dlatego też ocena zaistnienia tej przesłanki musi być ukierunkowana na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, z uwzględnieniem m.in. chronologii zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu oznaczenia do ochrony". Należy mieć na uwadze, że z punktu widzenia oceny zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze może mieć znaczenie (dla ustalenia wspomnianego nagannego zamiaru) ocena relacji między zgłaszającym, a innym podmiotem, u podstaw których leży szczególny stosunek zaufania. Zgłaszający może wobec powyższego podmiotu występować w różnej roli (np. licencjobiorcy, franczyzobiorcy, przedstawiciela handlowego, wspólnika), niemniej szczególny stosunek zaufania wchodzi w rachubę w każdym przypadku, gdy zgłaszającego z podmiotem tym łączy określona umowa o współpracy (także dorozumiana), nakładająca na strony obowiązek lojalnego działania. Jak stwierdził Sąd UE w wyroku z dnia 11 lipca 2013 r. (sygn. T-321/10) "do celów oceny ewentualnej złej wiary należy zbadać zamiary zgłaszającego znak towarowy, które można wywieść z obiektywnych okoliczności i jego konkretnych działań, roli lub stanowiska, wiedzy, jaką posiadał na temat używania wcześniejszego oznaczenia ze względu na stosunki, jakie utrzymywał z wnoszącym o unieważnienie prawa do znaku na podstawie umów, przed wejściem w stosunek umowny lub po zawarciu umów, istnienia wzajemnych obowiązków lub zobowiązań, w tym obowiązku lojalności i uczciwości wynikłego z umocowania do reprezentacji spółki lub z funkcji kierowniczych, które były sprawowane lub nadal są sprawowane w ramach przedsiębiorstwa wnoszącego o unieważnienie oraz, bardziej ogólnie, wszystkich obiektywnych sytuacji dotyczących konfliktu interesów, w jakich działał zgłaszający znak towarowy".
Organ wskazał następnie, iż uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podpisał w dniu 3 października 1991 r. umowę najmu ze współwłaścicielem budynku (domu mieszkalno-usługowego) położonego w [...] przy [...] (akta sprawy, tom I, karty: 58-60). Zgodnie z § 3 tej umowy uprawniony (jako najemca) miał wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka", a więc nazwą tożsamą ze spornym znakiem towarowym. W niniejszej sprawie bezsporne jednocześnie było, że w lokalu tym usługi restauracyjne z wykorzystaniem powyższej nazwy były świadczone od roku 1913 przez F. M., następcę założyciela sklepu i "lokalu śniadaniowego" A. H.(tom I, karta 96). B. Z. w publikacji "[...] - historia najważniejszej restauracji międzywojennego [...]" (tom I, karta 100) opisując powyższe zdarzenie przywołała następujący fragment artykułu z "[...]" z [...] IX 1912 r. "Wszyscy (bo któż nie zna Hawełki?) oczekują z zainteresowaniem i niecierpliwością chwili, kiedy nowy lokal Hawełki otworzy swoje podwoje (...). Autorka stwierdziła jednocześnie: "W efekcie przebudowy powstała obszerna i elegancka restauracja, połączona z nową salą na I piętrze. Wystrój dla niej, w postaci obrazów olejnych na płótnie sprawiających wrażenie fryzu wykonanego bezpośrednio na murze oraz dekoracji w kasetonach wykonał Włodzimierz Tetmajer (...)". Jak wynika także z akt sprawy restauracja o tej samej nazwie działała niemal nieprzerwanie w tej samej lokalizacji, przy czym po II Wojnie Światowej restauracja ta była prowadzona przez podmioty (nie będące następcami prawnymi F. M. oraz L. M. na podstawie umów najmu z współwłaścicielami [...] (którzy również takimi następcami nie byli]. Na powyższą okoliczność wnioskodawca załączył do akt dowody w postaci kopii umowy najmu z dnia 27 kwietnia 1951 r. z C. (karta 66), kopii umowy najmu z roku 1957 z K. (karta 65) oraz kopię "przedłużenia umowy" z ww. podmiotem z dnia 6 czerwca 1960 r. (karta 64). W umowie z dnia 29 maja 1991 r. (karta 63) kolejny najemca – P. Ltd. oświadczył, tak samo jak uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy, że będzie wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka"." Natomiast jak wynika także z akt sprawy, przed podpisaniem przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy umowy najmu z dnia 3 października 1991 r,, uprawniony nie świadczył usług pod taką nazwą. Musiał przy tym, co wynika z racjonalnych przesłanek, znać jednocześnie przeszłość tego miejsca oraz nazwę lokalu (nazwę tę uznawał za "tradycyjną"). Niewątpliwie zatem uprawniony zgłaszając sporny znak towarowy miał świadomość, że nazwa "Hawełka" była wykorzystywana przez każdorazowych najemców w tym właśnie miejscu. Nazwa ta była tym samym oznaczeniem pełniącym funkcję znaku towarowego (niezarejestrowanego), a czas jego wykorzystania trwał nieprzerwanie lub niemal nieprzerwanie przez długi okres czasu. Uprawniony nie "sięgnął" zatem po oznaczenie od wielu lat nieużywane. Uprawniony wprawdzie twierdził, że oznaczenie to było "oznaczeniem porzuconym", jednakże takie założenie prowadziłoby do wniosku, że każdorazowy najemca wykorzystywał oznaczenie, a następnie po zakończeniu umowy najmu porzucał je, by z kolei następny najemca mógł po nie sięgnąć. Tymczasem fakt używania oznaczenia HAWEŁKA przez inne podmioty przed podpisaniem umowy najmu przez uprawnionego należy połączyć z samą umową najmu łączącą uprawnionego ze współwłaścicielem budynku. W ocenie Kolegium Orzekającego zarówno wcześniejsze wykorzystywanie oznaczenia HAWEŁKA w budynku wnioskodawcy oraz treść samej umowy wskazują, że strony nie łączyły jedynie typowe zobowiązania określające warunki najmu związane z oddaniem najemcy w użytkowanie lokalu użytkowego za określony czynsz. Obie strony umowy zainteresowane były bowiem wykorzystaniem oznaczenia rozpoznawalnego przez odbiorców i związanego z miejscem świadczenia usług restauracyjnych pomimo, że nie były kolejnymi następcami prawnymi podmiotu, który jako pierwszy używał oznaczenia HAWEŁKA. Sam wnioskodawca nie twierdził w niniejszym postępowaniu/że wskutek rejestracji spornego znaku towarowego doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych. Trudno także uznać, że stosowanie oznaczenia HAWEŁKA w poprzednim systemie polityczno-gospodarczym przez ówczesne K. było wynikiem zobowiązania narzuconego przez właściciela budynku. Niemniej, każdorazowy właściciel nieruchomości podpisywał umowy najmu, na podstawie których działały restauracje HAWEŁKA w tym konkretnym miejscu z wykorzystaniem znajdującego się wewnątrz zabytkowego wystroju wnętrz, co już powinno spowodować daleko idącą ostrożność w przypisywaniu sobie samodzielnych praw do spornego oznaczenia przez kolejnego najemcę jakim stał się w roku 1991 uprawniony. Wpisanie zaś do umowy najmu w roku 1991 (a więc w okresie transformacji ustrojowej i nowych możliwości gospodarczych) nie tylko tego, czym najemca będzie się zajmował, ale i nazwy wykorzystywanej do oznaczania restauracji, scharakteryzowanej jako "tradycyjna", wskazuje na wagę tego oświadczenia dla obydwu stron. Analiza stanu faktycznego i ustalonych intencji wnioskodawcy prowadzi zatem do konstatacji, iż gdyby uprawniony nie oświadczył że będzie prowadził restaurację pod takim szyldem, to umowa ta nie zostałaby z nim zawarta. W tym sensie zgodzić się należy z wnioskodawcą, że działaniem w złej wierze (przejawiającej się w postępowaniu sprzecznym z lojalnością i uczciwością kontraktową) było zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego było, aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Wymienione okoliczności wskazują tym samym, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, między uprawnionym, a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania, który pojawia się czy to wskutek podpisanej umowy czy też wspólnej realizacji projektów biznesowych. Zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego. Okoliczności wskazują natomiast, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia, a znak był stosowany właściwie nieprzerwanie w lokalu do niego należącym. Mając na uwadze specyfikę wynikającą z historii restauracji o takiej nazwie i wyposażeniu wnętrz zakładał, że usługi pod taką nazwą mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu. Wynajmujący jako strona umowy mógł zatem oczekiwać od uprawnionego (podpisującego umowę najmu) akceptowania faktu, że także następni (tak jak poprzedni) najemcy będą stosować to oznaczenie w tym właśnie miejscu.
UP w opisanym stanie przyjął, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego istniała negatywna materialnoprawna przesłanka udzielenia ochrony, polegająca na działaniu uprawnionego w złej wierze. Podkreślił, że z powyższego nie wynika, że prawa do oznaczenia HAWEŁKA przysługują wnioskodawcy, a w szczególności wyłącznie wnioskodawcy. Ustalenia te nie były niezbędne dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, zatem nie były przedmiotem rozważań organu. Bez znaczenia dla oceny zarzutu zgłoszenia znaku w złej wierze pozostaje także podnoszona przez uprawnionego okoliczność, że wnioskodawca (lub jego poprzednik) sam nie zarejestrował na swoją rzecz oznaczenia (o ile pod rządami ustawy o znakach towarowych z uwagi na treść art. 6 u.z.t. było to w ogóle możliwie). Zdaniem organu, zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie wyklucza uprzednie zarejestrowanie firmy tożsamej ze spornym znakiem towarowym. Brak jest zresztą dowodów, by uprawniony prowadził działalność gospodarczą z wykorzystaniem powyższej firmy przed podpisaniem umowy najmu. Również ewentualna świadomość rejestracji znaku towarowego nie przeszkadza w skutecznym podniesieniu zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze po dłuższym upływie czasu. Charakter powyższego zarzutu, jak wynika zarówno z treści ustawy o znakach towarowych jak i ustawy Prawo własności przemysłowej, powoduje, że jego postawienie nie jest i nigdy nie było ograniczone w czasie. UP na poparcie powyższej argumentacji przywołał stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 9 maja 2012 r. (sygn. akt II GSK 883/11). Według uzasadnienia ww. wyroku ochrona prawa własności przed działaniami podjętymi w złej wierze jest tak daleka, iż ma niewątpliwe pierwszeństwo przed względami pewności prawnej wynikającymi z długotrwałego używania danego oznaczenia. Zakaz rejestracji znaków zgłoszonych w złej wierze eliminuje możliwość legalizacji nieetycznych, i to w stopniu kwalifikowanym, bo nacechowanych złą wiarą, zachowań podmiotów profesjonalnego obrotu gospodarczego. Ustalenie przesłanki zarejestrowania znaku w złej wierze, jako najdalej idącej przesłanki unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego, czyni przy tym bezprzedmiotowym badanie innych okoliczności, a także poszukiwanie przesłanek egzoneracyjnych, wyłączających możliwość unieważnienia prawa do znaku z uwagi na odpowiedni upływ czasu. Tak więc organ przyjął, iż unieważnienie spornego prawa ochronnego na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t. powoduje, że ocena pozostałych zarzutów, sformułowanych w oparciu o inne podstawy prawne, jest zbędna.
Uprawniony wniósł od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. (c) PPSA), to jest art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 KPA poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, dowolną ocenę materiału dowodowego oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej, w zakresie, w jakim organ:
1. dokonał wadliwej oceny statusu oznaczenia "Hawełka" na datę 30 maja 1945 r. tj. datę śmierci Dr L. M. - ostatniego właściciela przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...], w ten sposób iż pominął w ustaleniach lub wadliwie ocenił okoliczności faktyczne w postaci:
- nie objęcia w posiadanie przez spadkobierców Dr L. M. przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...];
- nie objęcia przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...] w posiadanie przez ostatniego przedwojennego dzierżawcę tj. firmę S. z o.o. z siedzibą w [...];
- prowadzenia przedsiębiorstwa obejmującego restaurację oznaczoną jako "Hawełka", tj. opatrzoną znakiem towarowym "Hawełka" w okresie od 1945 r. przez przypadkowe podmioty (tj. niepowiązane z ostatnim przedwojennym właścicielem Dr L. M., ani też ostatnim przedwojennym dzierżawcą tj. firmę S. z o.o. z siedzibą w [...]) tj. przez: i) O. z siedzibą w [...], ii) K., iii) K., iv) P. Ltd.;
- braku w umowach najmu lokalu "[...]", które zostały zawarte w latach 1950r., 1957r., 1960r. z podmiotami trzecimi, klauzul dotyczących tradycyjnej nazwy "Hawełka",
a w konsekwencji czego zanegował stanowisko, iż we wskazanej dacie oznaczenie to stało się de facto oznaczeniem porzuconym, które Skarżąca mogła następnie zgłosić na własną rzecz w celu uzyskania prawa z rejestracji tego oznaczenia jako znaku towarowego;
2. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że "okoliczności wskazują natomiast, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia" (tj. spornego znaku towarowego z elementem "HAWEŁKA"), w ten sposób iż pominął w ustaleniach lub wadliwie ocenił okoliczności faktyczne dotyczące:
- przyznania przez Wnioskodawcę (jako kolejnego właściciela lokalu w "[...]"), że w następstwie rejestracji spornego znaku towarowego nie doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych, co należy oceniać w ten sposób, że nie rości on sobie prawa do oznaczenia "HAWEŁKA" jako znaku towarowego;
- Wnioskodawca, ani również poprzedni właściciel "[...]" (tj. osoba którą zawarła umowę najmu ze Skarżącą z dnia 3.10.1991r. i późniejsze umowy najmu) nie są następcami prawnymi A. H., ani Dr L. M. - ostatniego właściciela przedsiębiorstwa "[...]" z siedzibą w [...];
- w umowach najmu lokalu "[...]", które zostały zawarte w latach 1950r., 1957r., 1960r. z podmiotami trzecimi przez poprzedniego właściciela "[...]" przed Wnioskodawcą (tj. przez osobę która zawarła także ze Skarżącą umowę najmu z dnia 3.10.1991r. i późniejsze umowy najmu tj. osobę, co do której Organ czyni kwestionowane ustalenia), nie ma klauzul dotyczących "tradycyjnej nazwy 'Hawełka'", co wyklucza możliwość przypisania ówczesnemu właścicielowi lokalu atrybutu "dysponenta" oznaczenia;
- w pierwszej umowie najmu z dnia 3.10.1991r., a także późniejszych umowach najmu lokalu "[...]", Skarżąca była konsekwentnie oznaczana jako "H. Sp. z o.o. z siedzibą w [...]", co nakazuje przyjąć że druga strona umowy {tj. właściciele lokalu) musieli mieć świadomość, iż Skarżąca posługiwała się już we wskazanej dacie oznaczeniem firmowym z elementem "HAWEŁKA", co do którego przysługuje jej prawo podmiotowe;
- już po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, każdorazowi właściciele lokalu "[...]" - w tym również Wnioskodawca w 2013r. - zawierali ze Skarżącą umowy najmu lokalu na kolejne okresy (tj. umowy z 2001r., 2010r. oraz 2013r.), nie kwestionując dobrej wiary po stronie Skarżącej;
a w konsekwencji czego Organ przyjął bezpodstawnie, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego między Skarżącą a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania uzasadniający kwalifikację zgłoszenia spornego znaku towarowego jako dokonanego w złej wierze;
3. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że "zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego" tj. bez wiedzy i akceptacji współwłaściciela lokalu "[...]", będącego stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991r., podczas gdy:
- w aktach postępowania nie ma żadnych dowodów, na podstawie których można by ustalić brak wiedzy i akceptacji zgłoszenia spornego znaku towarowego po stronie współwłaścicieli lokalu "[...]" w dacie zgłoszenia, a w szczególności takich dowodów nie zaoferował Wnioskodawca sam będący współwłaścicielem "[...]" od względnie krótkiego czasu;
-już po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, każdorazowi właściciele lokalu "[...]" - w tym również Wnioskodawca w 2013r. - zawierali ze Skarżącą umowy najmu lokalu na kolejne okresy (tj. umowy z 2001r., 2010r. oraz 2013r.), nie kwestionując dobrej wiary po stronie Skarżącej;
4. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że współwłaściciel lokalu "[...]", będący stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991r., "mając na uwadze specyfikę wynikającą z historii restauracji o takiej nazwie i wyposażeniu wnętrz zakładał, że usługi pod taką nazwą (tj. nazwą HAWEŁKA - uwag własna) mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu", co ma w domyśle oznaczać brak akceptacji zgłoszenia spornego znaku towarowego po stronie tegoż współwłaściciela, podczas gdy:
- w aktach postępowania nie ma żadnych dowodów, na podstawie których można by ustalić, że współwłaściciel lokalu "[...]", będący stroną umowy najmu z dnia 3.10.1991r. i będący nadal współwłaścicielem w dacie zgłoszenia spornego oznaczenia, zakładał że usługi pod nazwą "HAWEŁKA" mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu, a w szczególności takich dowodów nie zaoferował Wnioskodawca sam będący współwłaścicielem "[...]" od względnie krótkiego czasu;
- Skarżąca przedstawiła dowody, z których wynika, że w czasie obowiązywania umów ze współwłaścicielem lokalu "[...]", będącym stroną pierwszej umowy najmu z dnia 3.10.1991r., świadczyła usługi prowadzenia restauracji pod znakiem towarowym "HAWEŁKA" w innych lokalizacjach, w tym również poza obszarem [...], przy czym nie spotkało się to z jakąkolwiek negatywną reakcją współwłaścicieli "[...]", o czym świadczy fakt przedłużenia umów najmu na kolejne okresy na podstawie umów z 2001r., 2010r. oraz 2013r.
5. dokonał wadliwych ustaleń poprzez przyjęcie, że dla oceny następstw prawnych wynikających z faktu dysponowania przez Skarżącą prawem podmiotowym do firmy z elementem "HAWEŁKA", z pierwszeństwem jeszcze sprzed daty zawarcie przez nią pierwszej umowy najmu lokalu w "[...] (tj. sprzed 3.10.1991r.), ma znaczenie, że Skarżąca nie prowadziła działalności gospodarczej z wykorzystaniem tej firmy przed podpisaniem umowy najmu, podczas gdy ta okoliczność jest bez znaczenia w tym zakresie.
6. wadliwie przyjął, że jakiekolwiek okoliczności faktyczne, zaistniałe po dacie zgłoszenie spornego znaku towarowego, nie mają znaczenia przy ocenie przesłanki złej wiary, a w szczególności odniósł to do świadomości rejestracji znaku towarowego po stronie współwłaścicieli nieruchomości "[...]" i faktu nie podejmowania przez nich jakichkolwiek działań w celu przeciwdziałania rzekomej nielojalności Skarżącej (s. 18, wers 3 od góry skarżonej decyzji;
podczas gdy z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika jasno, że jakkolwiek stwierdzenie złej wiary po stronie zgłaszającego znak towarowy następuje na datę takiego zgłoszenia, jednak ocena zaistnienia złej wymaga uwzględnienia całości okoliczności stanu faktycznego sprawy, tj. także tych które miały miejsce przed datą zgłoszenia oraz po dacie zgłoszenia, a także uwzględnienia ich chronologii. W cytowanym przez Organ wyroku z dnia 24 listopada 2010r. (sygn. akt II GSK 1011/09) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził bowiem, że zarzucany w sprawie brak przesłanek do rejestracji znaku towarowego należy ocenić na dzień jego zgłoszenia. Odnosi się to także do zarzutu zgłoszenia do ochrony znaku w złej wierze, z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t. Tym niemniej, nie ma przeszkód, aby takie intencje zgłaszającego na dzień zgłoszenia znaku do ochrony wyprowadzać z faktów jakie miały miejsce już po zgłoszeniu do ochrony znaku towarowego. I tak, ustalenie, że zgłaszający zarejestrował jako znak towarowy oznaczenie bez zamiaru używania go, wyłącznie po to, aby uniemożliwić osobie trzeciej wejście na rynek, możliwe jest bowiem poprzez ocenę zachowania uprawnionego już po dokonaniu rejestracji, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności mających znaczenie dla sprawy. Ta uwaga jest także aktualna przy ustaleniu, czy zamiarem zgłaszającego nie było żądanie korzyści od osoby trzeciej z uwagi na uzyskane prawo z rejestracji znaku. Tak samo przyjął WSA w Warszawie w wyroku z dnia 9 grudnia 2011 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1224/11).
II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a PPSA), to jest:
1. naruszenie art. 8 pkt 1 UZT poprzez błędną interpretację tego przepisu wyrażającą się w pominięciu wymogu interpretacyjnego, zgodnie z którym pojęcie "złej wiary" - jako pojęcie autonomiczne prawa UE - musi być interpretowane jednolicie we wszystkich państwach członkowskich Unii i zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia, że pojęcie złej wiary może być analizowane w oderwaniu od podstawowej funkcji znaków towarowych, tj. funkcji oznaczenia pochodzenia oraz w oderwaniu od szczególnego kontekstu prawa znaków towarowych, jakim jest obrót handlowy.
2. naruszenie art. 8 pkt 1 UZT w zw. z przepisami art. 26 i nast. kodeksu handlowego oraz w związku z art. 10 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji {tj. Dz.U. 2019. 1010 z dnia 2019.05.30, dalej jako "ZNKU") poprzez błędną interpretację tego przepisu wyrażającą się w przyjęciu przez Organ, że przesłanka złej wiary w zgłoszeniu znaku towarowego jest spełniona w sytuacji, gdy w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego zgłaszający znak towarowy w celu rejestracji legitymuje się innym prawem wyłącznym do tego oznaczenia z bezwzględnym wcześniejszym pierwszeństwem na terytorium RP,
a w konsekwencji przyjęcie że Skarżąca dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze, mimo że w dacie zgłoszenia legitymowała się prawami z wcześniejszym pierwszeństwem, które obejmowały oznaczenie "HAWEŁKA" tj.: i) prawem podmiotowym do firmy spółki z pierwszeństwem od dnia 19 września 1991 r. (data zawarcia umowy spółki); ii) prawem wynikającym z faktycznego używania w obrocie gospodarczym spornego znaku towarowego na podstawie art. 10 ust. 1 ZNKU (do dnia 8.12.1993 r. prawo podmiotowe na przedsiębiorstwie zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2.8.1926r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 1930r., poz. 467)
3. naruszenie art. 8 pkt 1 UZT w zw. z zasadą nemo plus iuris poprzez błędną interpretację powołanego przepisu wyrażającą się w przyjęciu przez Organ, że przesłanka złej wiary w zgłoszeniu znaku towarowego jest spełniona wyłącznie z tego powodu, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego kontrahent zgłaszającego "czuł się dysponentem oznaczenia", natomiast w rzeczywistości nie przysługiwały mu jakiekolwiek, skuteczne wobec osób trzecich, prawa do spornego znaku towarowego,
a w konsekwencji przyjęcie, że Skarżąca dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze wyłącznie ze względu na to, iż: i) zawierając ze Skarżącą umowę najmu lokalu z dnia 3.10.1991r. współwłaściciel lokalu "czuł się dysponentem oznaczenia"; a w konsekwencji ii) w umowie najmu lokalu z dnia 3.10.1991r. zobowiązał on Skarżącą do wykorzystania wynajmowanego lokalu "na prowadzenie działalności gastronomicznej, handlowej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka"'; a wreszcie iii) ze względu na powyższe wykreowany został między stronami umowny najmu lokalu stosunek szczególnego zaufania.
Podczas gdy w rzeczywistości współwłaścicielowi lokalu "[...]" nie przysługiwało w dacie zawarcia umowy najmu z dnia 3.10.1991r. jakiekolwiek skuteczne wobec osób trzecich prawo do oznaczenia "HAWEŁKA" a co więcej nie przysługuje ono także obecnym współwłaścicielom "[...] - a w szczególności Uczestnikowi - co wynika jasno ze stanowiska Wnioskodawcy w postępowaniu.
W związku z powyższymi naruszeniami Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Organu w całości - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a.; na podstawie art. 61 § 2 pkt 1 P.p.s.a. - o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji w całości przez Urząd Patentowy RP, a w przypadku nieuwzględnienia ww. wniosku przez Urząd Patentowy na podstawie art. 61 § 3 P.p.s.a. wniosła o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji w całości przez WSA; o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania na rzecz skarżącej od organu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, na podstawie art. 200 P.p.s.a. Niezależnie od powyższego, na podstawie art. 115 § 1 P.p.s.a. wniosła o przeprowadzenie postępowania mediacyjnego w niniejszej sprawie celem wyjaśnienia i rozważenia okoliczności faktycznych i prawnych sprawy oraz przyjęcia przez strony ustaleń co do sposobu jej załatwienia w granicach obowiązującego prawa.
Organ w odpowiedzi na skargę, uzupełnionej pismem z dnia 3 lipca 2020 r., wniósł o jej oddalenie, podnosząc jednocześnie, iż w sytuacji zajścia materialnoprawnej przesłanki do unieważnienia spornego znaku, brak jest możliwości przystąpienia organu do postępowania mediacyjnego.
Postanowieniem z dnia 9 listopada 2020 r. WSA w Warszawie wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji. Zarządzeniem z 29 kwietnia 2021 r. Przewodniczący Wydziału skierował sprawę do rozpoznania na posiedzenie niejawne w trybie uproszczonym (art. 119 ust. 2 p.p.s.a.).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skargę należało uwzględnić, gdyż w ocenie Sądu Urząd Patentowy w sposób błędny zinterpretował zgromadzone w sprawie dowody w kontekście przesłanki złej wiary, jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Na wstępie zaznaczenia wymaga, iż znak towarowy HAWEŁKA o numerze R.[...] został zgłoszony do ochrony w dniu 28 czerwca 1995 r. Wnioskodawca wskazał we wniosku o unieważnienie spornego znaku podstawy prawne określające warunki udzielenia prawa ochronnego obowiązujące w tej dacie, a mianowicie art. 7 ust 1, art. 8 pkt 1 oraz art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 ze zm.). W ocenie Sądu złożenie przedmiotowego wniosku było dopuszczalne. Wprawdzie bowiem sporny znak towarowy uzyskał rejestrację w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych z 1985 r. (tj. na podstawie decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] października 1998 r.), to okres pięcioletni liczony od dnia rejestracji o jakich mowa w art. 31 u.z.t. upłynął już pod rządami ustawy Prawo własności przemysłowej. Oznacza to, że przepis ten nie znajdował w niniejszej sprawie zastosowania (szerzej: wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r. (sygn. akt II GSK 642/08) oraz wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2006 r. (sygn. akt II GSK 167/06)). W sprawie tej mogły być rozpatrywane jedynie ograniczenia czasowe wynikające z treści art. 165 p.w.p., który jednak nie odnosi się do zarzutów sformułowanych przez wnioskodawcę, a dotyczących zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, naruszenia dobrych obyczajów czy też rejestracji znaku zawierającego dane niezgodne z prawdą.
W rozpoznawanej sprawie Urząd Patentowy stwierdził zasadność zarzutu art. 8 pkt 1 u.z.t. jako podstawy prawnej unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Zgodnie z art. 8 pkt 1 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego.
Bezspornym jest w sprawie, że uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy podpisał w dniu 3 października 1991 r. umowę najmu ze współwłaścicielem budynku (domu mieszkalno-usługowego) położonego w [...] przy [...] (akta sprawy, tom I, karty: 58-60). Zgodnie z § 3 tej umowy uprawniony (jako najemca) miał wykorzystywać wynajmowany lokal na prowadzenie "ogólno-dostępnej działalności gastronomicznej i rozrywkowej pod tradycyjną nazwą "Hawełka", a więc nazwą tożsamą ze spornym znakiem towarowym. W niniejszej sprawie bezsporne jednocześnie było, że w lokalu tym usługi restauracyjne z wykorzystaniem powyższej nazwy były świadczone od roku 1913. Jak wynika także z akt sprawy, restauracja o tej samej nazwie działała niemal nieprzerwanie w tej samej lokalizacji, przy czym po II Wojnie Światowej restauracja ta była prowadzona przez różne podmioty. Przed podpisaniem przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy umowy najmu z dnia 3 października 1991 r,, uprawniony nie świadczył usług pod taką nazwą. Musiał przy tym, co wynika z racjonalnych przesłanek, znać jednocześnie przeszłość tego miejsca oraz nazwę lokalu (nazwę tę uznawał za "tradycyjną"). Organ uznał, że zarówno wcześniejsze wykorzystywanie oznaczenia HAWEŁKA w budynku wnioskodawcy oraz treść samej umowy wskazują, że strony nie łączyły jedynie typowe zobowiązania określające warunki najmu związane z oddaniem najemcy w użytkowanie lokalu użytkowego za określony czynsz. Obie strony umowy zainteresowane były bowiem wykorzystaniem oznaczenia rozpoznawalnego przez odbiorców i związanego z miejscem świadczenia usług restauracyjnych pomimo, że nie były kolejnymi następcami prawnymi podmiotu, który jako pierwszy używał oznaczenia HAWEŁKA. Sam wnioskodawca nie twierdził w niniejszym postępowaniu, by wskutek rejestracji spornego znaku towarowego doszło do naruszenia jego praw osobistych lub majątkowych. Ponieważ każdorazowy właściciel nieruchomości podpisywał umowy najmu, na podstawie których działały restauracje HAWEŁKA w konkretnym miejscu - w [...] - z wykorzystaniem znajdującego się wewnątrz zabytkowego wystroju wnętrz, co już powinno spowodować daleko idącą ostrożność w przypisywaniu sobie samodzielnych praw do spornego oznaczenia przez kolejnego najemcę, jakim stał się w roku 1991 uprawniony. Z kolei wpisanie do umowy najmu w roku 1991 nazwy wykorzystywanej do oznaczania restauracji, scharakteryzowanej jako "tradycyjna", wskazuje na wagę tego oświadczenia dla obydwu stron. Organ na tej podstawie wywnioskował, że gdyby uprawniony nie oświadczył, że będzie prowadził restaurację pod takim szyldem, to umowa ta nie zostałaby z nim zawarta. Zgodził się z wnioskodawcą, że działaniem w złej wierze (przejawiającej się w postępowaniu sprzecznym z lojalnością i uczciwością kontraktową) było zgłoszenie znaku, do którego używania w określony sposób uprawniony został wcześniej zobowiązany przez swojego kontrahenta, podczas gdy w znanym uprawnionemu interesie tego pierwszego było, aby znak mógł być używany przez każdoczesnego najemcę lokalu. Przyjął tym samym, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, między uprawnionym, a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania, który pojawia się czy to wskutek podpisanej umowy czy też wspólnej realizacji projektów biznesowych. Zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło tymczasem bez wiedzy i akceptacji podmiotu współpracującego. Organ podkreślił, że okoliczności wskazują, że właściciel nieruchomości czuł się dysponentem oznaczenia, a znak był stosowany właściwie nieprzerwanie w lokalu do niego należącym i zakładał, że usługi pod taką nazwą mogą być świadczone jedynie w tym konkretnym miejscu. Wynajmujący jako strona umowy mógł zatem oczekiwać od uprawnionego (podpisującego umowę najmu) akceptowania faktu, że także następni (tak jak poprzedni) najemcy będą stosować to oznaczenie w tym właśnie miejscu.
UP w opisanym stanie przyjął, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego istniała negatywna materialnoprawna przesłanka udzielenia ochrony, polegająca na działaniu uprawnionego w złej wierze, pomimo, iż prawa do oznaczenia HAWEŁKA nie przysługiwały wnioskodawcy, a w szczególności wyłącznie wnioskodawcy. UP wywodził także, że zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie wyklucza uprzednie zarejestrowanie firmy tożsamej ze spornym znakiem towarowym. Brak jest zresztą dowodów, by uprawniony prowadził działalność gospodarczą z wykorzystaniem powyższej firmy przed podpisaniem umowy najmu. Zdaniem organu również ewentualna świadomość rejestracji znaku towarowego nie przeszkadza w skutecznym podniesieniu zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze po dłuższym upływie czasu.
Powyższe konkluzje organu są w ocenie Sądu w większości nieprawidłowe i wynikają z dokonania jedynie pobieżnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów w zakresie ustalenia złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu spornego znaku.
Orzecznictwo i doktryna prawa są zgodne co do tego, że ani w prawie wspólnotowym ani na gruncie przepisów krajowych nie istnieje legalna definicja pojęcia zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszeniu znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 1384/14 wskazał, iż można wyodrębnić różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku (por. wyrok NSA z 24 maja 2007 r. II GSK 377/06). Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Po trzecie, należy uznać za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 428/06).
Należy w tym miejscy zaznaczyć, iż dwie pierwsze, spośród wymienionych w powyższym wyroku NSA "form zjawiskowych" złej wiary, w niniejszej sprawie z uwagi na jej stan faktyczny nie wchodzą w grę. Rzeczowej ocenie mogła być poddana jedynie trzecia z nich.
W orzecznictwie sądów administracyjnych nie budzi przy tym wątpliwości, że zła wiara musi występować w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji. Należy zatem wziąć pod uwagę zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, będący elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Niemniej jednak podkreśla się, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po rejestracji. Zamiar zgłaszającego można "odczytać" poprzez okoliczności sprawy, dlatego konieczna jest analiza wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą, zaistniałych zarówno przed, jak i po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji, a nawet po dacie rejestracji znaku (tak NSA w wyroku z 10 marca 2011 r., sygn. II GSK 313/10).
Przy ustalaniu złej wiary, czyli ustalaniu faktów mających świadczyć o motywacji zgłaszającego, szczególne znaczenie ma ocena ustalonych okoliczności w ich całokształcie, we wzajemnej łączności, a także uwzględnienie zdarzeń mających miejsce po dacie zgłoszenia, o ile pozwalają one ocenić okoliczności z tej daty. Tylko bowiem tak dokonywana ocena może ujawnić rzeczywisty powód (sens) podejmowanych przez zgłaszającego działań.
W ramach swobodnej oceny dowodów organ powinien zatem ocenić, czy zaistniałe okoliczności wskazują, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też interesów innych przedsiębiorców, w realiach rozpoznawanej sprawy – właściciela wynajmowanego Spółce lokalu, w której prowadzona była restauracja Hawełka.
Zdaniem Sądu, kluczowe dla ustalenia stanu faktycznego sprawy dowody zostały zgromadzone w sposób prawidłowy, jednak ich ocena ze strony organu okazała się wadliwa.
Przede wszystkim, zdaniem Sądu, na złą wiarę jako przesłankę unieważnienia znaku towarowego składają się dwa elementy: obiektywny (stan faktyczny towarzyszący zgłoszeniu, wskazujący na bezprawność działania) i subiektywny (stan świadomości osoby działającej bezprawnie).
Jako niezasadne Sąd ocenił zwłaszcza stanowisko organu, iż fakt zawarcia umowy najmu przez Spółkę z wnioskodawcą, posiadającym prawa rzeczowe do nieruchomości, w której mieściła się historyczna restauracja o nazwie zbieżnej ze spornym znakiem – czyli Hawełka, w której to umowie zaznaczono obowiązek prowadzenia działalności restauracyjnej "pod tradycyjną nazwą Hawełka", wskazuje na istnienie stosunku zaufania, wykluczającego możliwość zgłoszenia spornego znaku do Urzędu Patentowego, celem objęcia ochroną, przez najemcę. Zdaniem Sądu, powyższa ocena jest jednostronna, nie wynika z treści pozyskanych w sprawie dowodów i nie uwzględnia realiów, w których zawierana była pierwsza, a następnie kolejne umowy najmu przez skarżącą spółkę z właścicielami lokalu Hawełka. Należy w tym miejscu poddać pod rozwagę fakt, iż - jak wynika z akt sprawy - pierwsza umowa najmu została między stronami zawarta w 1991 r. i wówczas rozpoczęło się używanie spornego znaku Hawełka w kontekście prowadzonej w danej lokalizacji działalności restauracyjnej. Uczestnik postępowania zdawał sobie sprawę – a wręcz korelowało to z treścią umowy najmu – że Spółka, z którą się umawia, posługuje się i będzie się posługiwała nazwą "Hawełka". Niewątpliwie zatem dopuszczał już wówczas możliwość, a nawet wręcz zakładał, oznaczeniem powyższym będzie się posługiwał inny podmiot (skarżąca Spółka). Do zgłoszenia spornego znaku doszło 4 lata później – w 1995 r. Rejestracja nastąpiła w 1998 r. Następnie zawarto ze Skarżącą kolejne umowy najmu – w 2001 r, 2010 i 2013 r. Podnoszony przez wnioskodawcę argument, iż o zarejestrowaniu spornego znaku dowiedział się ex post – dopiero w 2017 r. - w ocenie Sądu nie ma w sprawie znaczenia, gdyż sam fakt tolerowania używania oznaczenia zawierającego element słowny – nazwę restauracji "Hawełka" przez długi okres czasu, obejmujący zarówno datę zawarcia pierwszej umowy najmu, jak i datę zgłoszenia, wyklucza przyjęcie, aby zgłoszeniu używanego znaku celem uzyskania ochrony towarzyszyła zła wiara. W realiach rozpoznawanej sprawy Skarżącej nie łączyły z wnioskodawcą więzi współpracy, które wskazywałyby na bezprawność jego działania przejawiającego się w zgłoszeniu spornego znaku kosztem praw wnioskodawcy. Strony łączył wyłącznie stosunek obligacyjny (umowa najmu), zakładający wręcz używanie przez Skarżącą oznaczenia Hawełka dla prowadzonej działalności restauracyjnej w lokalu będącym przedmiotem najmu. Rozpatrując sprawę pod kątem ewentualnego zajścia przypadku, wymienionego jako trzecia spośród wymienionych w nim form zjawiskowych złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu, wskazanych w wyżej przywołanym wyroku z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 1384/14, na tle stanu faktycznego sprawy należy stwierdzić, że Skarżąca używała spornego znaku przed zgłoszeniem oraz po jego dokonaniu. Nie było to więc zgłoszenie w innym celu, niż używanie dla prowadzonej przez siebie działalności. Trudno zatem dopatrzeć się w jej działaniu naruszenia praw przysługujących wnioskodawcy.
Należy podkreślić, że w aktualnym stanie prawnym, mającym w tym zakresie zastosowanie z uwagi na brzmienie art. 315 ust. 3 P.w.p., zarzut zgłoszenia znaku w złej wierze w obowiązującym obecnie stanie prawnym może zostać podniesiony bez ograniczeń czasowych. Zdaniem Sądu, mimo takiej regulacji, organ winien był ocenić upływ czasu pomiędzy rejestracją znaku a złożeniem wniosku o unieważnienie znaku, pod kątem elementu subiektywnego przesłanki złej wiary. Innymi słowy, winien był poddać ocenie, czy okres, jaki upłynął pomiędzy rejestracją spornego znaku, a reakcją uczestnika postępowania w postaci wniosku o unieważnienie znaku nie świadczy o tym, że negatywny odbiór zgłoszenia znaku po jego stronie zaistniał później, aniżeli samo zgłoszenie i był wynikiem innych okoliczności, niekoniecznie związanych z samą rejestracją znaku. Należy zauważyć, iż – jak słusznie podnosi Skarżąca Spółka – w samej Umowie najmu brak zapisów wykluczających zgłoszenie znaku przez uprawnionego. Podkreślenia wymaga też, że stwierdzenie występowania ewentualnych późniejszych, niż samo zgłoszenie okoliczności zasługujących nawet na naganną ocenę - aczkolwiek pomocne przy dokonywaniu oceny stanu świadomości zgłaszającego towarzyszącej zgłoszeniu – nie może przesądzać o ocenie samego zgłoszenia, które na tle materiałów zgromadzonych w sprawie równie dobrze mogło być wówczas pozytywnie odebrane przez uczestnika, któremu zależało przede wszystkim na tym, by w historycznym wnętrzu, którym dysponował, prowadzona była restauracja pod równie historyczną (oraz silnie związaną z tym miejscem) nazwą Hawełka. Można wręcz domniemywać, iż aby zagwarantować tę kwestię, zawarł umowę z firmą o nazwie H. Jak wyżej wskazane, zawierając powyższą umowę ze Skarżącą, godził się na to, z inny podmiot używa przedmiotowego oznaczenia. Rozbieżność czasowa pomiędzy "oprotestowaniem" zgłoszenia spornego znaku a samym zgłoszeniem, w ocenie Sądu, wskazuje na późniejsze skonfliktowanie stron i "następczy" brak zgody wnioskodawcy, jako właściciela lokalu, w którym zlokalizowana jest restauracja Hawełka, na posługiwanie się spornym znakiem. Wnioskodawca wskazuje, że w 2017 r. dowiedział się o zamiarze prowadzenia działalności restauracyjnej pod szyldem Hawełka przez Skarżąca w innych lokalizacjach, co mogło stanowić asumpt do podjęcia starań o unieważnienie spornego znaku.
Należy w tym miejscu dodatkowo wyjaśnić, iż zła wiara jest pojęciem cywilistycznym, a z art. 7 k.c. wprost wynika, iż jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary. W niniejszej sprawie organ niezasadnie przyjął istnienie złej wiary towarzyszącej zgłoszeniu spornego znaku, podczas, gdy ze stanu faktycznego sprawy ta okoliczność, zdaniem Sądu, nie wynika. Wynika z niego natomiast istnienie między stronami konfliktu, który zaistniał już po zgłoszeniu i rejestracji spornego znaku.
Za zasadny Sąd uznał zarzut sformułowany w pkt 2 skargi, polegający na wadliwym ustaleniu (na tle prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego), że w dacie zgłoszenia spornego znaku między Skarżąca a współwłaścicielem budynku istniał szczególny stosunek zaufania uzasadniający kwalifikację zgłoszenia spornego znaku towarowego jako dokonanego w złej wierze.
Ponieważ organ z wniosku o unieważnienie spornego znaku wysublimował jedynie zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t., uznając go za niezasadny, a co Sąd uznał za wynik wadliwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału, rzeczą organu na obecnym etapie będzie rozpatrzenie pozostałych wskazanych we wniosku zarzutów.
W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. Sąd nie orzekł o umorzeniu postępowania administracyjnego, bowiem w realiach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw do przyjęcia, aby ziściła się przesłanka jego bezprzedmiotowości. O kosztach postępowania Sąd postanowił na podstawie art. 200 tej ustawy w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265.), na które złożyły się: 1000 złotych tytułem wpisu od skargi i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 1200 złotych oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło