VI SA/Wa 1071/13
WyrokWSA w Warszawie2013-10-31
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Zdzisław Romanowski, Dariusz Zalewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. W niniejszej sprawie skarżąca, jako załadowca, nie podjęła działań w celu ustalenia rzeczywistej masy pojazdu z ładunkiem, co oznacza, że co najmniej godziła się na możliwość popełnienia naruszenia. W związku z tym, organy administracji prawidłowo nałożyły karę pieniężną.Stan faktyczny
Skarżąca spółka B. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 600 zł za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Spółka zarzuciła niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a suma mas pojazdu i ładunku nie przekraczała dopuszczalnych norm.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 października 2013 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w m. N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
B. Sp. z o. o. z siedzibą w N. (dalej też jako skarżąca, spółka, strona) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...]. Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 roku nr [...] nakładającą na skarżącą karę pieniężną w wysokości 600 złotych za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów składającego się z trzyosiowego pojazdu samochodowego i dwuosiowej przyczepy.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2013 r. 267), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40 c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm., Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321) oraz Ip. 9 pkt 4 lit. b) załącznika nr 2 do ww. ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm., Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321), art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2011 r. Nr 222, poz. 1321).
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
W dniu [...] sierpnia 2012 roku w miejscowości [...] na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli zespół pojazdów składający się z ciągnika marki [...] o nr rej. [...] wraz z przyczepą marki [...] o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował D. K., który wykonywał przewóz drogowy kostki brukowej w imieniu Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "[...] " Sp. z o.o. Załadowcą przewożonego towaru był B. Sp. z o. o. z siedzibą w N. Na podstawie przeprowadzonych pomiarów stwierdzono, że dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów składającego się z trzyosiowego pojazdu samochodowego i dwuosiowej przyczepy po odliczeniu możliwych błędów ważenia wyniosła 41,17 tony co stanowi przekroczenie o 1,17 tony. Przewoźnik nie miał przy tym zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W zaistniałym stanie faktycznym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, iż B. Sp. z o. o. z siedzibą w N. jako załadowca ponosi odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 600 złotych. W ocenie organu pierwszej instancji przemawia za tym zgromadzony w trakcie kontroli materiał dowodowy będący podstawą do wystawienia protokołu kontroli m.in. protokół przesłuchania świadka i dokument przewozowy. Organ pierwszej instancji zaznaczył, że strona jako profesjonalista ma obowiązek i powinność zadbać o należyte wykonywanie ciążących na niej obowiązkach ujętych w przepisach regulujących daną sferę prowadzonej działalności gospodarczej.
W odwołaniu skarżąca zarzuciła niewłaściwe zastosowanie art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych oraz naruszenie art. 7 i 77 Kpa przez rozpatrzenie materiału dowodowego w sposób niewystarczający, czy załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków warunków przewozu drogowego. Skarżąca wyjaśniła, iż to do kierowcy należało dokonanie wyboru odpowiedniego pojazdu do przewozu towaru, by nie doszło do naruszenia przepisów prawa, gdyż załadowca nie musi znać się na normach obowiązujących w przewożeniu towaru. Podkreśliła zarazem, że organ nie wyjaśnił jak wyglądał proces oddawania towaru kierowcy i kto decydował o wyborze drogi. W uzupełnieniu odwołania podniosła nadto, że na podstawie zsumowania normy pojazdów i ładunku uznać należy, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 roku nakładającą na B. Sp. z o. o. z siedzibą w N. karę pieniężną. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania stwierdził, iż przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, przewiduje szerszy krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zatem nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. W procesie załadunku decydującą rolę odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik — odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych, bowiem o warunkach transakcji decydują wszystkie jej strony. Podkreślił, iż art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu, wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Organ odwoławczy podkreślił, że przesłuchany podczas kontroli w charakterze świadka kierowca zeznał, że pojazd po załadunku nie był ważony. Wobec braku podjęcia czynności zmierzających do ustalenia rzeczywistej masy pojazdu z ładunkiem załadowca z całą pewnością godził się w ocenie organu z możliwością popełnienia naruszenia. Organ uznał zarazem, że nie może być wzięta pod uwagę argumentacja skarżącej dotycząca szacunkowego obliczania masy pojazdu z ładunkiem. Masa pojazdów określona w dowodzie rejestracyjnym nie uwzględnia m.in. np. płynów eksploatacyjnych, wyposażenia dodatkowego. Ponadto należy doliczyć również masę opakowań, wagę kierowcy itp. Wobec tego załadowca był świadom, iż wypuszczając z miejsca załadunku pojazd o takich parametrach zostaną przekroczone dopuszczalne normy w zakresie masy całkowitej zespołu pojazdów. Ostatecznie, po przeprowadzeniu ważenia okazało się, iż dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów została przekroczona o 1,17 t, bowiem łączna zmierzona masa zespołu pojazdów wyniosła 41,17 t - a więc i tak więcej od dopuszczalnej masy całkowitej (40 t), pomimo odjęcia błędów pomiarów w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę. Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Argument załadowcy co do braku wpływu na wybór trasy, która porusza się załadowany pojazd, pozostaje w ocenie organu bez wpływu na treść decyzji, gdyż wartości dmc są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. Organ zwrócił również uwagę na przepisy ustawy Prawo przewozowe określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Według art. 43 Prawa przewozowego, jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem na mocy art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zgodnie bowiem z art. 47 ustawy - Prawo przewozowe osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy zawierający dane określone w art. 38 tego prawa, a więc m.in. nazwę i adres nadawcy. Skoro zaś strona była wydającym rzeczy to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez nią czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego. Mając na względzie powyższe organ odwoławczy stanął na stanowisku, iż załadowca nie może przerzucić odpowiedzialności za załadunek na inny podmiot nawet w formie odrębnej umowy, bynajmniej w przedmiotowej sprawie podmiot, który ponosi odpowiedzialność odrębną na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 1 ustawy o drogach publicznych. W ocenie organu odwoławczego organ pierwszej instancji wypełnił przy tym obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 Kpa i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem.
Od powyższej decyzji skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Głównego Inspektora Transportu Drogowego skargę, w której zarzuciła naruszenie:
- prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, który pozwala nałożyć karę na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego,
- prawa procesowego poprzez brak zastosowania art. 7 i art. 77 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego w drodze rozpatrzenia materiału dowodowego w sposób niewyczerpujący i brak wyjaśnienia, czy załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że organ w swych rozważaniach nie uwzględnił specyfiki sytuacji, jaka ma miejsce w jej przypadku. Skarżąca przekazała kierowcy towar - kostkę brukową, celem dokonania jej przewozu. Do kierowcy należało dokonanie wyboru odpowiedniego pojazdu do dokonania przewozu przedmiotowego towaru, tak by przewożony pojazdem towar nie naruszał obowiązujących przepisów prawa, bądź przewiezienie towaru z jego podziałem na części, tak by nie doszło do naruszenia przepisów prawa. Kierowca również decydował o wyborze odpowiedniej trasy, która pozwalała na przewiezienie towaru. Skarżąca podkreśliła, iż dokonujący przewozu towaru kierowca nie jest jej pracownikiem, lecz wykonuje przewóz z firmy zewnętrznej, tym bardziej skarżąca nie miała więc wpływu na to, w jaki sposób dokonano transportu przekazanego towaru. Skarżąca zwróciła uwagę na fakt, iż organ sam przyznał w wydanej decyzji, iż z punktu widzenia przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Odpowiedzialność ta może być rozciągnięta na inny podmiot tylko w ściśle określonych sytuacjach. Załadowcę można obciążyć karą pieniężną tylko wówczas, gdy miał wpływ na powstanie naruszenia lub godził się na jego powstanie. Co szczególnie istotne, a co całkowicie umknęło uwadze organom obu instancji, okoliczność ta musi w sposób jednoznaczny wynikać z okoliczności sprawy i dowodów zgromadzonych w postępowania. Tymczasem z kopii dowodów rejestracyjnych wynika, iż masa własna samochodu ciężarowego o nr rej. [...] wynosi: 10104 kg a masa własna przyczepy ciężarowej o nr rej. [...] wynosi 5200 kg. Z kolei z dokumentu potwierdzającego wydanie towarów przewoźnikowi, listu przewozowego oraz dokumentu: "Przesunięcie [...] " wynika, że waga towaru, przewożonego w dniu [...] sierpnia 2012 r., wynosiła 23760 kg. Sumując więc masę własną ww. samochodu ciężarowego, masę własną ww. przyczepy ciężarowej i wagę towaru, masa całkowita zespołu pojazdów oraz towaru wynosiła łącznie 39064 kg. Wobec powyższego należy stwierdzić, że w trakcie załadowania nie doszło do przekroczenia norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Oznacza to, że sądy administracyjne sprawują kontrolę aktów i czynności z zakresu administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem materialnym i procesowym.
Ponadto, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. dalej też jako p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi i powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając sprawę pod tym kątem Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja pierwszoinstancyjna nie naruszają prawa. Obowiązujące prawo nakłada również na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych, więc w jego interesie jest zatem poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło.
Obowiązek wynikający z art. 61 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 108, poz. 908 ze zm.) - w brzmieniu obowiązującym do 18 października 2012 r., czyli na dzień wydania decyzji I instancji - stanowił, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdów na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 1).
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w myśl art. 4 pkt 25 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.) pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi.
Art. 4 pkt 25 zmieniony przez art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2011.222.1321) z dniem 19 października 2012 r.
Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych, w brzmieniu obowiązującym do 18 października 2012 r., czyli na dzień wydania decyzji I instancji - [...] października 2012 r.) za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych stanowił, że karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Jak wynika z powołanego wyżej przepisu, przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, było jednoznaczne wykazanie - poprzez wskazanie okoliczności sprawy bądź odpowiednich dowodów - że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność tych podmiotów była odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz; odpowiedzialnością równoległą w stosunku do przewoźnika. Warunkiem jej poniesienia było spełnienie przesłanek wymienionych w tym przepisie. Warto w tym miejscu podkreślić, iż z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej ustawę o drogach publicznych poprzez rozszerzenie katalogu podmiotów podlegających odpowiedzialności również o załadowców, nadawców lub spedytorów wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy nr 2106). Właśnie środkiem do realizacji tego celu była prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Ustawa z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 222, poz. 1321) zmieniła od dnia 19 października 2012 r. art. 2, art. 6, art. 31, art. 32, art. 61, art. 62, art. 63, art. 64. Zmiana ma charakter dostosowujący do nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, która uporządkowała przepisy regulujące kwestie przejazdów pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych, i dotyczy pobierania opłat oraz wprowadzenia kar pieniężnych za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniu.
W chwili rozpatrywania sprawy przez organ odwoławczy zmienił się stan prawny, gdyż weszła w życie w całości ustawa z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2011 r. Nr 222, poz. 1321). Zmieniła od dnia 19 października 2012 r. art. 2, art. 6, art. 31, art. 32, art. 61, art. 62, art. 63, art. 64.
Jednakże stosownie do art. 5 ust. 1 ww. ustawy do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe.
Dla oceny prawidłowości nałożenia na skarżącą kary pieniężnej niezbędna jest odpowiedź na pytanie, czy zgromadzony materiał dowodowy dawał organom inspekcji transportu drogowego podstawę dla stwierdzenia, że - po pierwsze - możliwe jest uznanie skarżącej za załadowcę, a po drugie, że miała ona wpływ na powstanie naruszenia.
Na wstępie należy podnieść, że nie jest kwestionowana wysokość nałożonej kary, a zasada odpowiedzialności skarżącej spółki. Skarżąca B. sp. z o.o. w toku postępowania kwestionowała swoją odpowiedzialność za przekroczenie DMC pojazdu twierdząc, że fakt ten nie wynika w sposób jednoznaczny z okoliczności sprawy i zgromadzonych dowodów. Podnosiła, że nie miała wpływu na i nie godziła się na powstanie naruszenia, bowiem do kierowcy należał wybór odpowiedniego pojazdu, jak i kierowca decydował o wyborze odpowiedniej trasy. Dokonujący zaś przewozu kierowcy nie są pracownikami skarżącej i nie miała ona wpływu na to, w jaki sposób dokonają oni transportu. Ponadto wskazywała, sumując masę własną samochodu ciężarowego, przyczepy i wagę towaru przewożonego [...] sierpnia 2012 r., że wynosiła ona 39064 kg i nie doszło do przekroczenia norm DMC.
Trafnie wskazał organ odwoławczy, że art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń.
W ocenie Sądu, postępowanie administracyjne w rozpoznawanej zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami K.p.a. Organ nie naruszył art. 7 i 77 k.p.a. jak twierdzi skarżący, bowiem zebrany materiał dowodowy wskazuje na wpływ załadowcy na stwierdzone naruszenia.
Należy przyznać rację organowi odwoławczemu, iż materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że B. Sp. z o.o., jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów składającego się z trzyosiowego pojazdu samochodowego i dwuosiowej przyczepy może wynosić 40 t, natomiast w wyniku kontroli ważenia pojazd ważył 41,17 t.
Jakkolwiek załadowca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przemieszczany poza terenem przedsiębiorstwa to obowiązany jest zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm, w tym dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Wynika to z obowiązujących także załadowcę zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym wraz z obowiązującymi rozporządzeniami.
Nie można odmówić racji organowi odwoławczemu, który twierdzi, że to właśnie załadowca powinien poprzez ważenie załadowanego towaru, zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 r. Nr 32 poz. 262). Zasada wynikająca z § 3 ww. rozporządzenia wskazuje, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu, nie może przekraczać w przypadku pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy o liczbie osi większej niż cztery z zastrzeżeniem pkt 3) - 40 t. Wyjątek od powyższej reguły wprowadza przepis art. 57 ust. 3 ww. rozporządzenia, który wskazuje, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. może wynosić 42 tony.
Prawidłowo ocenił organ odwoławczy, że w przedmiotowej sprawie powyższy wyjątek nie ma zastosowania, gdyż pojazd marki [...] o nr rej. [...] został po raz pierwszy zarejestrowany 2000 r., ale przyczepa marki [...] o nr rej. [...] w 2007 r., co wynika z kopi dowodów rejestracyjnych i protokołu kontroli.
Należycie, zdaniem Sądu, zostały ocenione pozostałe dowody. Przesłuchany podczas kontroli w charakterze świadka kierowca potwierdził, czemu skarżąca nie przeczy, że pojazd po załadunku nie był ważony.
Oznacza to, że skoro załadowca nie podjął jakichkolwiek czynności zmierzających do ustalenia rzeczywistej masy pojazdu z ładunkiem, to niewątpliwie godził się z możliwością popełnienia naruszenia.
Wobec wyników kontroli, nie mogła być wzięta pod uwagę argumentacja skarżącego dotycząca szacunkowego obliczania masy pojazdu z ładunkiem, która ponownie podnoszona jest w skardze.
Jak słusznie wskazał organ odwoławczy, masa pojazdów określona w dowodzie rejestracyjnym nie uwzględnia m.in. np. płynów eksploatacyjnych, wyposażenia dodatkowego: np. masy opakowań, wagi kierowcy itp. (potwierdzają to dokumenty wydania towaru złożone przez skarżącą wraz z pismem z [...] grudnia 2012r., że kostka brukowa była na paletach transportowych.)
W tych okolicznościach prawidłowa jest ocena organu, że załadowca był świadom, iż wypuszczając z miejsca załadunku pojazd o takich parametrach zostaną przekroczone dopuszczalne normy w zakresie masy całkowitej zespołu pojazdów. Potwierdziły to wyniki przeprowadzonego w czasie kontroli ważenia, bowiem okazało się, że dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów została przekroczona o 1,17 t. Łączna zmierzona masa zespołu pojazdów wyniosła 41,17 t, czyli więcej od dopuszczalnej masy całkowitej (40 t), pomimo odjęcia błędów pomiarów w wysokości 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę. Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną.
Sąd nie podziela także zarzutów skarżącej, co do tego, że załadowca ma wpływu na wybór trasy, którą porusza się załadowany pojazd. Jak trafnie wskazał organ odwoławczy - wartości DMC są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. Załadowca nie podejmując żadnych działań zmierzających do zważenia załadowanego zespołu pojazdu pod kątem obowiązujących go także norm ustawy o drogach publicznych nie uwolnił się od odpowiedzialności, zatem warunek został spełniony. Godząc się bowiem na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu miał pełną świadomość, że wypuszcza na drogę pojazd nienormatywny - na drogach wszystkich kategorii.
Powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie w powołanym z zaskarżonej decyzji orzecznictwie. Naczelny Sąd Administracyjny szczególnie w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. sygn. akt. II GSK 329/11 zawarł stanowisko, że "godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. (...) Brak zważenia całego pojazdu po załadunku oraz udokumentowania podjęcia próby wglądu do dokumentów pojazdu, wypełnia zdaniem NSA hipotezę art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p."
Ma racje skarżący co do tego, że z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących np. dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże, to z woli ustawodawcy odpowiedzialność ta została dodatkowo rozciągnięta na podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem na gruncie niniejszej sprawy jest właśnie strona - jako załadowca.
Tym samym organy administracji dokonały prawidłowej oceny materiału dowodowego i kara pieniężna w wysokości 600 złotych została nałożona zgodnie z art. 13g, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.) w zw. z Ip. 9 pkt 4 lit. b załącznika nr 2 do w/w ustawy.
W świetle zarzutów procesowych skargi naruszenia art. 7, 77 k.p.a. wskazać należy, że przepisy p.p.s.a. stanowią, że wyeliminowanie z obrotu decyzji administracyjnej nastąpić może wówczas, gdy naruszenie prawa procesowego może mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarżąca okoliczności tej nie wykazuje. Niejako "koronnym" dowodem w tej sprawie był protokół kontroli pojazdu załadowanego przez skarżącą. Okoliczności ważenia, wpisane od protokołu kontroli drogowej, nie kwestionowane wyniki ważenia, potwierdziły zeznania kierowcy, jako świadka. Wynika z nich, że załadowca nie miał zastrzeżeń do masy załadowanego pojazdu, mimo że ryzyko przeciążenia wynikało z dowodu wydania towaru.
W tej sytuacji nie ma wątpliwości, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że załadowca co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie twierdził nawet, a tym samym nie wskazywał w toku całego postępowania żadnych dowodów na to, że poczynił jakiekolwiek ustalenia, choćby z wypytania kierowcy, czy może ładować pojazd do 40 czy do 42 ton. Ignorancja zatem tych obowiązków, które nakłada Ustawodawca na załadowcę w art. 13g ust. 10b ustawy o drogach publicznych oznacza, że co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, bowiem miał wpływ na to, z jakim obciążeniem przewoźnik wjedzie na drogi publiczne.
Dodać należy, że strona miała możliwość udziału w każdym stadium postępowania, z czego korzystała. Postępowanie kontrolne jest postępowaniem autonomicznym, odrębnie uregulowanym przepisami ustawy o transporcie drogowym, a przepisy kodeksu postępowania administracyjnego znajdują do postępowania kontrolnego zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy ustawa tak stanowi np. w przypadku nieusprawiedliwionego niestawienia się kontrolowanego, świadka lub biegłego na wezwanie inspektora - art. 73 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym Podejmowane przez uprawnione do tego organy działania i czynności kontrolne, w tym sporządzenie protokołu z kontroli, pozostają poza postępowaniem administracyjnym o nałożenie kary pieniężnej, które to postępowanie w dacie sporządzenia protokołu (art. 74 ust. 1 tej ustawy) jeszcze się nie toczy. Protokół, o którym mowa stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. i dowód w przyszłym postępowaniu administracyjnym, którego wszczęcie zależy od zawartego w protokole stwierdzenia naruszenia prawa. Zachodzący między dwoma trybami postępowania związek wyraża się zależnością postępowania administracyjnego od ustaleń jakie zostały poczynione w trakcie kontroli; niekorzystne dla podmiotu kontrolowanego wyniki tej kontroli stanowią podstawę faktyczną do wszczęcia postępowania administracyjnego na podstawie art. 61 § 1 k.p.a., a w razie potwierdzenia ustaleń zawartych w protokole kontroli - do nałożenia kary pieniężnej. Powyższe prowadzi do wniosku, że w znaczeniu materialnym i procesowym postępowanie kontrolne i postępowanie administracyjne, mimo zachodzącego między nimi związku stanowią dwa różne tryby działania organu, niepodlegające jednej regulacji (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. sygn. akt II GSK 153/08). Tym samym przeprowadzenie ważenia pojazdu bez obecności przedstawiciela podmiotu, którego odpowiedzialność na tym etapie nie została jeszcze ustalona, także nie stanowi o naruszeniu procedury administracyjnej.
W trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło, zdaniem Sądu, do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji. Nadto Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
Z tego względu na mocy art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło