VI SA/Wa 1081/15
WyrokWSA w Warszawie2015-09-14
Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Izabela Głowacka-Klimas, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "LENAP HALE LH" jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych "LLENTAB" lub firmy "L." w stopniu mogącym wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia usług, lub naruszać prawo do firmy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporny znak towarowy "LENAP HALE LH" nie jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych "LLENTAB" ani do firmy "L." w stopniu mogącym wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia usług. Analiza porównawcza na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej wykazała istotne różnice między oznaczeniami, które przeważają nad elementami wspólnymi. W związku z tym, nie stwierdzono naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 ani art. 131 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Spółka "L." wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "LENAP HALE LH". Skarżąca zarzuciła, że znak ten narusza jej wcześniejsze prawa do firmy "L." oraz znaków towarowych "LLENTAB", wskazując na podobieństwo fonetyczne, wizualne i znaczeniowe. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w szczególności błędną ocenę podobieństwa znaków i ryzyka wprowadzenia w błąd.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 września 2015 r. sprawy ze skargi "L" Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] lutego
2014 r., nr [...], działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku
z art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410; dalej jako "p.w.p."),
po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "LENAP HALE LH" o nr [...] udzielonego na rzecz A. L. (dalej uprawniona), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez "L." Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej spółka, skarżąca), oddalił sprzeciw.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym
i prawnym.
W dniu [...] czerwca 2013 r. wpłynął do Urzędu Patentowego RP sprzeciw wniesiony przez spółkę wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na ww. znak towarowy na rzecz A. L.. Powyższy znak został przeznaczony
do oznaczania następujących usług ujętych w klasie 37: roboty związane
ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych, realizacja projektów budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków, roboty związane z budową pozostałych obiektów inżynierii lądowej i wodnej, gdzie indziej niesklasyfikowane, wykonywanie konstrukcji i pokryć dachowych. Jako podstawę prawną swojego żądania wnosząca sprzeciw wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Zdaniem spółki, sporne prawo zostało udzielone z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., ponieważ używanie spornego znaku narusza jej wcześniejsze prawo majątkowe do firmy L. oraz dobro osobiste do tej nazwy. Jak wskazała spółka, używanie przedmiotowego znaku narusza korzystanie z prawa
do firmy, co powoduje wprowadzanie w błąd co do tożsamości podmiotów posługujących się firmą i spornym znakiem. O naruszeniu prawa do firmy
w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. decyduje użycie w spornym znaku określenia słownego "LENAP HALE LH". Powyższe określenie, zdaniem spółki, jest podobne do jej firmy, a zarazem stanowi element dominujący w spornym znaku.
W ocenie spółki, przeciwstawione oznaczenia wykazują zbieżność zarówno
w aspekcie fonetycznym, wizualnym jak i znaczeniowym. W chwili zgłoszenia spornego znaku istniał konflikt interesów pomiędzy stronami, ponieważ zakres działalności stron jest zbieżny. Spółka stwierdziła, że elementem dominującym
w jej firmie jest wyraz "LLENTAB", lecz element słowny "HALLEN" również decyduje o podobieństwie spornego znaku do firmy wnoszącej sprzeciw mimo tego, że jest to element rodzajowy. Spółka wskazała, że uprawniony rozpoczął działalność gospodarczą na rynku polskim w 1992 r., czyli wcześniej, niż nastąpiło zgłoszenie spornego oznaczenia, co uzasadnia unieważnienie spornego prawa ze względu
na naruszenie dobra osobistego w postaci nazwy przedsiębiorstwa L..
Spółka wnosząca sprzeciw zarzuciła, że udzielenie prawa ochronnego
na sporny znak nastąpiło z naruszeniem jej praw do znaków towarowych "LLENTAB" o numerze [...] oraz "LLENTAB" o numerze [...]. Wskazała, że powyższe znaki przeznaczone są do oznaczania m.in. towarów i usług ujętych w klasach 6 i 37. Zdaniem spółki, sporny znak jest podobny do przysługujących jej znaków towarowych w sposób mogący powodować ich mylne skojarzenie i wprowadzenie odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczonych przedmiotowymi znakami. Spółka stwierdziła, że usługi sygnowane spornym znakiem można ogólnie zakwalifikować jako szeroko pojęte usługi budowlane, które pokrywają się w całości
z wykazem usług sygnowanych znakami "LLENTAB". Jej zdaniem, również towary
z klas 6, 17 i 19 oznaczane znakami "LLENTAB" są związane z branżą budowlaną, czyli należą do tego samego segmentu usług co usługi sygnowane spornym znakiem. Spółka wskazała, że sporny znak towarowy składa się z elementów słownych "LENAP" o "HALE" umiejscowionych obok siebie, zestawionych liter "LH" stanowiących pierwsze dwie litery słów "LENAP HALE" oraz elementu graficznego przedstawiającego szkic fragmentu budynku z dachem. Element słowny "LENAP" wysuwa się na pierwszy plan w spornym znaku, ponieważ stanowi pierwszy człon znaku i nie posiada konotacji względem oznaczanych tym znakiem usług.
W konsekwencji uznała, że słowo "LENAP" jest elementem dominującym
i odróżniającym w spornym znaku, jest ono oznaczeniem fantazyjnym i nie posiada żadnego uchwytnego znaczenia. Zdaniem spółki, występujące w tym znaku słowo "HALE" wskazuje bezpośrednio na charakter towarów, czyli hale budowlane, a tym samym jako element opisowy pozostaje irrelewantne prawnie przy ocenie podobieństwa znaków towarowych. Spółka stwierdziła również, że występujące
w słowach "LLENTAB" i "LENAP" różnice w postaci ostatnich liter "B" i "P" oraz braku litery "T" i drugiej litery "L" w spornym znaku nie są wystarczające, aby wykluczyć podobieństwo znaków w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Litery "B" i "P" znajdujące się na końcu ww. słów brzmią identycznie, ponieważ przy wymowie tych słów różnica pomiędzy nimi zanika. Również dodatkowa litera "L", która znajduje się na początku słowa "LLENTAB", zanika w trakcie wymowy tego słowa. Różnica
w postaci litery "T", która w płaszczyźnie fonetycznej może również zostać zagubiona, nie jest wystarczająca dla wykluczenia podobieństwa. W opinii spółki, analiza spornego znaku prowadzi do wniosku, że stanowi on opracowanie wcześniejszego znaku, zmodyfikowanego w nieudolny sposób, co determinuje uznanie, że znaki wykazują znaczne podobieństwo pod względem wizualnym
i fonetycznym. Spółka wskazała nadto, że w znaku spornym oraz w słowno-graficznym znaku "LLENTAB" o nr [...] znajdują się elementy graficzne przypominające budynki lub hale o charakterystycznym dachu dwuspadowym.
W odpowiedzi na sprzeciw, w piśmie z dnia [...] września 2013 r., uprawniona stwierdziła, że sprzeciw jest bezzasadny. Zakwestionowała podobieństwo przeciwstawionych znaków oraz wykluczyła możliwość wprowadzenia odbiorców
w błąd. Jej zdaniem, różnice pomiędzy przeciwstawionymi znakami eliminują ryzyko pomyłki odbiorców. Podkreśliła również, że odbiorcami usług sygnowanych jej znakiem są przedsiębiorcy, a nie zwyczajni konsumenci. Ich rozeznanie w rynku jest znacznie lepsze, wobec czego tacy odbiorcy nie pomylą spornego znaku ze znakami "LLENTAB". Poza tym, zdaniem uprawnionej, odbiorcami usług oferowanych przez nią i przez wnoszącego sprzeciw są różni przedsiębiorcy, co wynika z charakteru tych usług. Sporny znak oraz znaki "LLENTAB" służą do oznaczania usług polegających na wznoszeniu hal. Tego typu usług nie zamawia się pod wpływem impulsu, lecz w wyniku długiego procesu inwestycyjnego, poprzedzonego fazą planowania, projektowania, uzyskiwania odpowiednich pozwoleń a następnie dopiero doborem wykonawcy. Odbiorcy tych usług są przedsiębiorcami, którzy korzystają ze wsparcia profesjonalnych pomocników.
Uprawniona wskazała, że sporny znak towarowy składa się z fantazyjnego oznaczenia "LENAP", będącego odwróconym słowem "PANEL", słowa "HALE" wskazującego na przedmiot działalności gospodarczej uprawnionej oraz graficznie wyróżnionych liter "LH" z elementem graficznym odwzorowującym przekrój hali. Jej zdaniem, przedmiotowy znak oraz znak słowno-graficzny "LLENTAB" [...]
w warstwie wizualnej nie są do siebie zbliżone. Nawet jeśli w obu znakach można dopatrzyć się zarysu hali, to są one zupełnie od siebie odmienne. W ocenie uprawnionej, sam fakt użycia w obu znakach elementów wskazujących na budynek hali (przy czym elementy te różnią się od siebie) nie może być przesłanką unieważnienia prawa ochronnego. Uprawniona stanęła na stanowisku, że wielu przedsiębiorców wykonuje usługi lub produkuje towary z tej samej grupy i wszyscy mają prawo do używania oznaczeń graficznych kojarzących się z prowadzoną działalnością gospodarczą. Żaden podmiot nie może poprzez zarejestrowanie znaku towarowego zmonopolizować motywu graficznego w postaci zarysu budynku hali. Jej zdaniem, znak sporny oraz znaki wnoszącego sprzeciw analizowane całościowo również nie wykazują podobieństw na płaszczyźnie fonetycznej. Przedmiotowe znaki są niepodobne również w warstwie znaczeniowej. Element słowny "LLENTAB" nie ma żadnego znaczenia w języku polskim, zaś wyraz "LENAP" jest czytanym od tyłu słowem "PANEL", a słowo "HALE" wskazuje bezpośrednio na przedmiot działalności.
Na rozprawie w dniu [...] lutego 2014 r. spółka podała, że elementem wyróżniającym w spornym znaku jest słowo "LENAP", które jest podobne wizualnie oraz fonetycznie do słowa "LLENTAB" stanowiącego pierwszy człon nazwy wnoszącej sprzeciw. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie ma żadnego znaczenia, jak stwierdziła spółka, podnoszone przez uprawnioną rzekome pochodzenie wyrazu "LENAP" od słowa "PANEL" odczytywanego od tyłu.
Uprawniona wskazała z kolei, że między 2008 i 2012 rokiem była podwykonawcą spółki. Podała, że oba te podmioty funkcjonowały dotychczas
na rynku bez sporów, sporny znak jest obecny na rynku od 2005 roku. Uprawniona podkreśliła, że gdy rozpoczynała działalność gospodarczą nie wiedziała jeszcze
o istnieniu firmy spółki wnoszącej sprzeciw.
Zaskarżoną do Sądu decyzją Urząd Patentowy RP sprzeciw oddalił.
Na wstępie Urząd Patentowy RP podał, że przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie – podobieństwa lub identyczności towarów/usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie – istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów/usług, polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów/usług oznaczanych tymi znakami towarowymi jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów/usług. A zatem nie każde podobieństwo znaków towarowych powoduje niedopuszczalność rejestracji, lecz tylko takie które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów/usług. Skojarzenie przeciwstawionych znaków musi powodować poważną wątpliwość odbiorcy co do pochodzenia towarów/usług, który wskutek dezorientacji może uznać oznaczone znakiem podobnym towary/usługi za pochodzące od innego przedsiębiorcy, korzystającego z wcześniejszego prawa ochronnego. Urząd Patentowy RP przypomniał, że wnosząca sprzeciw spółka zarzucając naruszenie
art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. powołała się na przysługujące jej prawa do zgłoszonych
z wcześniejszym pierwszeństwem znaków towarowych: "LLENTAB" o numerze [...] oraz "LLENTAB" o numerze [...].
Urząd Patentowy RP w pierwszej kolejności dokonał analizy porównawczej usług sygnowanych ww. znakami i stwierdził, że usługi sygnowane spornym znakiem towarowym są podobne do usług oznaczanych wcześniejszymi znakami "LLENTAB" o numerach [...] i [...]. Jak podał Urząd Patentowy RP, wszystkie te znaki przeznaczone są do oznaczania usług budowlanych. W przypadku znaków "LLENTAB" są to usługi budowlane w zakresie różnych budynków o konstrukcji metalowej, czyli głównie hal przemysłowych. Natomiast zakres ochrony spornego znaku został określony szerzej – w tym przypadku są to również usługi budowlane
w zakresie budynków mieszkalnych. Wobec powyższego Urząd Patentowy RP stwierdził, że sporny znak towarowy "LENAP HALE LH" oraz znaki przeciwstawione "LLENTAB" o numerach [...] i [...] są przeznaczone do oznaczania podobnych usług, czyli szeroko rozumianych usług budowlanych. W przypadku sygnowanych znakami "LLENTAB" usług budowlanych w zakresie budynków o konstrukcji metalowej, nabywcami tego rodzaju usług są głównie przedsiębiorstwa handlowe i przemysłowe, które zlecają remont lub budowę hal przemysłowych i obiektów handlowych. Nabywcami usług sygnowanych spornym znakiem "LENAP HALE LH" mogą być, oprócz ww. przedsiębiorstw, również osoby fizyczne, które zlecają firmom świadczącym tego rodzaju usługi budowę domów. Zatem krąg odbiorców usług sygnowanych porównywanymi znakami jest częściowo podobny. Urząd Patentowy RP podkreślił przy tym, że usługi sygnowane porównywanymi znakami świadczone są zazwyczaj przez wyspecjalizowane przedsiębiorstwa budowlane, które zatrudniają doświadczonych fachowców. Istotna jest również okoliczność, iż ze względu na charakter oraz wysoką cenę tych usług ich wybór zawsze poprzedzony jest szczególnie uważną analizą ofert dostępnych na rynku.
Następnie ocenie poddane zostało podobieństwo znaków towarowych
na trzech różnych płaszczyznach postrzegania, a mianowicie, wizualnej, fonetycznej
i znaczeniowej.
Urząd Patentowy RP, porównując znak sporny "LENAP HALE LH"
z wcześniejszymi znakami "LLENTAB" o numerach [...] i [...], uznał zarzut wnoszącej sprzeciw w zakresie podobieństwa tych oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. za bezzasadny. Wyjaśnił, że przedmiotowe znaki są zróżnicowane w tak znacznym stopniu, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług nimi oznaczanych.
Po przeprowadzeniu porównania powyższych znaków towarowych stwierdził, że
w spornym znaku towarowym najbardziej dominującym i wyróżniającym elementem tego znaku jest fantazyjny wyraz "LENAP" oraz opisany powyżej motyw graficzny
w postaci konturów zadaszonego budynku, wewnątrz którego umieszczone zostały dwie wielkie litery "LH". Najmniej istotnym elementem znaku jest słowo "HALE". Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że określenie "hale" ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych. Powyższe słowo ma konkretne znaczenie w języku polskim i oznacza wielkie sale bądź budynki o wysokich i bardzo rozległych wnętrzach. Przeciętny odbiorca potraktuje to słowo jako informację
o rodzaju świadczonych usług budowlanych związanych ze wznoszeniem różnego rodzaju hal. Tymczasem element słowny "LENAP" ma charakter fantazyjny
i wyróżniający w stosunku do usług sygnowanych tym znakiem, ponieważ nie posiada żadnego znaczenia w języku polskim. Natomiast motyw graficzny
w postaci konturów zadaszonego budynku może zostać odczytany przez odbiorców jako element aluzyjny, nawiązujący do charakteru usług budowlanych sygnowanych danym znakiem.
Analizując płaszczyznę znaczeniową przedmiotowych znaków Urząd Patentowy RP stwierdził, że znaki "LLENTAB" ze względu na abstrakcyjny charakter elementu słownego "LLENTAB" są fantazyjne w stosunku do oznaczanych nimi usług. W spornym znaku wyraz "LENAP" również ma charakter fantazyjny, ponieważ nie posiada żadnego znaczenia w języku polskim. Natomiast występujące tylko
w tym znaku słowo "HALE" ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych, ponieważ oznacza wielkie sale bądź budynki o wysokich i bardzo rozległych wnętrzach. Wobec powyższego, mając na uwadze fantazyjny charakter elementów słownych "LENAP" i "LLENTAB", stwierdzono, że podobieństwo analizowanych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej jest wykluczone.
Odnośnie do fonetycznej płaszczyzny postrzegania ww. znaków Urząd Patentowy RP stwierdził, że są one odczytywane w odmienny sposób, wobec czego znaki te nie są podobne w wymowie i odbiorze słuchowym. Dokonał analizy budowy tych znaków w aspekcie ilość sylab, z których się składają oraz liter wchodzących
w skład poszczególnych sylab. Uznał, że pomiędzy porównywanymi znakami nie zachodzi podobieństwo fonetyczne, ponieważ różnice występujące między nimi
w postaci odmiennych liter "P", "T" i "B" oraz dodatkowej litery "L" pozwalają
na odróżnianie znaków przez odbiorców. Podał, że występowanie w znakach jednej podobnej sylaby, przy braku podobieństwa drugiej z sylab, nie stwarza ryzyka wprowadzenia w błąd potencjalnych odbiorców i nie wyklucza możliwości udzielenia prawa ochronnego. W tym przypadku, jak podkreślił Urząd Patentowy RP, również kluczowe znaczenie dla stwierdzenia braku podobieństwa fonetycznego między porównywanymi znakami ma krąg odbiorców oraz specyfika usług, które są nimi sygnowane.
W ocenie Urzędu Patentowego RP, należy wykluczyć możliwość pomylenia przez odbiorców spornego znaku "LENAP HALE LH" o numerze [...]
z wcześniejszymi znakami "LLENTAB" o numerach [...] i [...]. Powyższe znaki towarowe są na tyle zróżnicowane, że klienci z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Przesądzają o tym dominujące różnice pomiędzy nimi, które przeważają nad elementami wspólnymi. Zdaniem Urzędu, porównywane znaki towarowe różnią się w sposób na tyle wyraźny, że nie istnieje niebezpieczeństwo, iż nabywca stwierdzi, że ma do czynienia z tą samą usługą świadczoną przez wnoszącą sprzeciw lub podmiot z nią powiązany.
Nadto Urząd Patentowy RP uznał, że sam fakt zgłoszenia znaku towarowego składającego się w części z nazwy cudzego przedsiębiorstwa (firmy) nie stanowi jeszcze przeszkody w udzieleniu prawa ochronnego na takie oznaczenie
w charakterze znaku towarowego na rzecz innego podmiotu. Wymagane jest bowiem, aby używanie znaku towarowego stanowiło naruszenie prawa do nazwy przedsiębiorstwa.
Wobec powyższego Urząd w następnej kolejności porównał dane oznaczenia, również pod względem wizualnym, znaczeniowym i fonetycznym. Analizując stronę wizualną tych znaków zauważył, że w skład spornego znaku wchodzą dwa odrębne elementy słowne "LENAP", "HALE" i "LH" oraz szata graficzna, zaś firmę wnoszącej sprzeciw stanowi jedno słowo "LLENTABHALLEN".
W ocenie Urzędu Patentowego RP, porównywane oznaczenia składają się
z różnej liczby liter – w znaku spornym "LENAP HALE LH" jest ich jedenaście, zaś
w nazwie "LLENTABHALLEN" – trzynaście. W słowie "LENAP HALE LH" występuje
co prawda osiem identycznych liter, których użyto w nazwie "LLENTABHALLEN". Urząd zauważył przy tym, że w nazwie tej znajdują się litery "T", "B" i "N", których nie ma w spornym znaku towarowym, oraz dwie dodatkowe litery "L". Zatem powyższe oznaczenia różnią się pięcioma literami. Jak podał Urząd, jest to znacząca różnica biorąc pod uwagę, że firma wnoszącej sprzeciw składa się z trzynastu liter. O braku podobieństwa wizualnego pomiędzy oznaczeniami "LENAP HALE LH"
i "LLENTABHALLEN" decydują wskazane powyżej różnice w postaci pięciu odmiennych liter, które są znaczne w odbiorze wizualnym. Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że sporny znak posiada również charakterystyczny motyw graficzny w postaci konturów budynku umieszczonego w prawej części znaku, który stanowi dodatkowy element odróżniający ten znak od nazwy "LLENTABHALLEN". Powyższy element zajmuje znaczną część powierzchni spornego znaku.
Urząd Patentowy RP zauważył, że firmę spółki wnoszącej sprzeciw stanowi tylko jeden element słowny "LLENTABHALLEN", natomiast znak sporny składa się
z dwóch elementów słownych "LENAP", "HALE" i "LH" oraz szaty graficznej. Urząd powtórzył, że najbardziej dominującym i wyróżniającym elementem w spornym znaku towarowym jest fantazyjne określenie "LENAP". Mniej istotnym elementem tego znaku jest motyw graficzny w postaci wieloboku, zaś najmniej istotnym elementem jest słowo "HALE", które ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych. Odbiorcy potraktują to słowo jako informację o rodzaju świadczonych usług budowlanych związanych ze wznoszeniem różnego rodzaju hal. Tymczasem, jak podał Urząd, element słowny "LENAP" ma charakter fantazyjny i wyróżniający
w stosunku do usług sygnowanych spornym znakiem, ponieważ nie posiada żadnego znaczenia w języku polskim.
Urząd Patentowy RP wykluczył również podobieństwo analizowanych oznaczeń na płaszczyźnie fonetycznej, stwierdzając, że różnice występujące między nimi w postaci odmiennych głosek "P", "T", "B" i "N" oraz dodatkowych głosek "L" pozwalają na odróżnianie tych oznaczeń. Urząd uznał, że w niniejszej sprawie występowanie jednej identycznej sylaby ("HA") i jednej podobnej ("LEN" – "LLEN"), przy braku podobieństwa drugich i czwartych sylab analizowanych oznaczeń nie skutkuje podobieństwem tych oznaczeń.
Analizując płaszczyznę znaczeniową ocenianych oznaczeń Urząd Patentowy RP stwierdził, że wyrazy "LLENTABHALLEN" i "LENAP" mają fantazyjny charakter, natomiast występujące w spornym znaku słowo "HALE" ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych, ponieważ oznacza wielkie sale bądź budynki o wysokich i bardzo rozległych wnętrzach. Wobec powyższego Urząd, mając na uwadze abstrakcyjny charakter elementów słownych "LENAP"
i "LLENTABHALLEN", stwierdził, że podobieństwo analizowanych oznaczeń
na płaszczyźnie znaczeniowej nie występuje.
W konkluzji Urząd Patentowy RP stwierdził, że jak wynika z dokonanej analizy podobieństwa znaku "LENAP HALE LH" i nazwy "LLENTABHALLEN", oznaczenia te są niepodobne, wobec czego nie może być mowy o naruszeniu prawa do firmy spółki wnoszącej sprzeciw. Jak podał Urząd, znak sporny nie jest w ogóle podobny
do słownego oznaczenia firmy spółki, ponieważ różnice występujące pomiędzy nimi są znaczne. Znak sporny składa się z trzech odrębnych elementów słownych, które są zapisane i wymawiane w odmienny sposób niż nazwa "LLENTABHALLEN". Wobec powyższego Urząd uznał zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
za nieuzasadniony. Mając na uwadze brak podobieństwa porównywanych oznaczeń, tj. firmy "L." i spornego znaku towarowego "LENAP HALE LH", Urząd uznał, że używanie spornego znaku przez uprawnioną nie prowadzi do naruszenia funkcji odróżniającej firmy "L.", a przez to prawa do niej przysługującego. W związku z tym Urząd stwierdził, że nie ma podstaw do zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
w niniejszej sprawie.
W skardze do Sądu zarzucono ww. decyzji naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 Kpa.
w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez brak wszechstronnego, dokładnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenia faktyczne polegające na:
- uznaniu, że znaki towarowe "LLENTAB" i "LENAP HALE LH" nie są podobne
(w szczególności w płaszczyźnie fonetycznej) w stopniu wywołującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.;
- uznaniu, że firma (nazwa) skarżącej, tj. L. oraz sporny znak towarowy "LENAP HALE" nie są podobne (w szczególności w płaszczyźnie fonetycznej) w stopniu powodującym niebezpieczeństwo zniweczenia funkcji firmy jako narzędzia indywidualizacji przedsiębiorstwa;
- zdefiniowaniu modelu odbiorcy usług budowlanych jako uważnego
i doświadczonego przedsiębiorcy lub osoby, który posiada wiedzę specjalistyczną lub zawodową i uważnie analizuje dostępne na rynku oferty usług.
Skarżąca podniosła nadto zarzut naruszenia powyższych przepisów, poprzez brak wszechstronnego, dokładnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy
i nieokreślenie przy ocenie stopnia podobieństwa występującego pomiędzy znakami towarowymi wagi, jaką należy przypisać płaszczyźnie fonetycznej, z uwzględnieniem kategorii przedmiotowych towarów i usług i warunków, w jakich są one sprzedawane i świadczone oraz poprzez zaniedbanie w zakresie ścisłego przestrzegania prawem przewidzianej procedury w zakresie dokładnego wyjaśnienia sprawy, w tym brak precyzyjnego wskazania motywów przyjętego rozstrzygnięcia.
Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. Wniosła też o połączenie niniejszej sprawy ze sprawą ze skargi spółki
na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2014 r., nr [...].
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła postawione wyżej zarzuty.
Stwierdziła, że Urząd skupił się w głównej mierze na różnicach pomiędzy ocenianymi znakami, a nie na elementach wspólnych. Zarzuciła sprzeczność
w rozumowaniu organu, który, jej zdaniem, z jednej strony wskazuje, że element słowny "HALE" z punktu widzenia przedmiotowych usług nie będzie istotny, zaś oceniając przedmiotowe znaki w aspekcie fonetycznym uznaje jednak powyższy element za znaczący, wywodząc, iż jego obecność decyduje o braku podobieństwa znaków w tej płaszczyźnie z uwagi na różnice w ilości sylab.
Zdaniem skarżącej, występujące w porównywanych znakach litery "B" i "P" brzmią identycznie, a elementy słowne "HALE" i "HALLEN" stanowią element wspólny w znaku spornym oraz firmie wnoszącej sprzeciw spółki, co zostało pomięte przez Urząd.
Skarżąca jako błędną uznała dokonaną przez Urząd analizę odbiorców towarów i usług oznaczanych przedmiotowymi znakami. Wskazała na część towarów i usług sygnowanych należącymi do niej znakami "LLENTAB" o numerach [...]
i [...], stwierdzając, że ich odbiorcami są przed wszystkim osoby fizyczne, których poziom uwagi nie jest tak wysoki jak w przypadku przedsiębiorców. Podniosła też, że większość towarów oznaczanych ww. znakami to produkty szybko zbywalne, zaś nabywca takich towarów nie analizuje szczegółowo oznaczeń
na opakowaniach produktów.
Skarżąca stwierdziła nadto, że Urząd przyłożył zbytnią wagę do elementów graficznych i płaszczyzny wizualnej znaków oraz pominął zasadę, że w znakach słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Uczestnik postępowania w piśmie z dnia [...] lipca 2015 r. wniósł o oddalenie skargi w całości, jako całkowicie niezasadnej.
Uczestnik wskazał między innymi, że spółka koncentruje się w sposób wybiórczy tylko i wyłącznie na elementach wspólnych, z całkowitym pominięciem odmiennych cech oznaczeń. Uznał, że zaskarżona decyzja zawiera dokładną analizę podobieństwa znaków towarowych, zarówno pod kątem ich elementów wspólnych jak również odmiennych, a także dogłębną analizę możliwego ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców usługi, dla których jest ona przeznaczona.
Uczestnik dodał, że skoro docelową grupę odbiorców jego usług stanowią przedsiębiorcy dokładnie ustalający swoje oczekiwania wobec dostawy towarów
i usług, to należy wykluczyć możliwość przypadkowego i nieprzemyślanego wyboru oferty w oparciu tylko i wyłącznie o wygląd i brzmienie znaków towarowych podmiotów świadczących te usługi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym
w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania jest skarga "L." Sp. z o.o. z siedzibą
w G. na decyzję Urzędu Patentowego RP oddalającą sprzeciw tej spółki
w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny
"LENAP HALE LH" o nr [...] udzielonego na rzecz A. L.
Postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego na ww. znak towarowy zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy za bezzasadny. Zgodnie z art. 246 ust. 1 ustawy – Prawo własności przemysłowej każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego
w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Natomiast zgodnie z art. 246 ust. 2 powyższej ustawy podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107
§ 3 Kpa., a więc przepisów postępowania mających zastosowanie do postępowania przed Urzędem Patentowym oraz przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stanowiących podstawę zaskarżonej decyzji.
Zarzuty procesowe, tj. przede wszystkim zarzut naruszenia zasady prawdy obiektywnej oraz reguł zbierania i oceny dowodów, skarżąca łączy z wadliwym dokonaniem przez Urząd Patentowy ustaleń co do konfuzyjnego podobieństwa spornych znaków oraz prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, jak i ryzyka powstania, poprzez używanie spornego znaku, naruszenia prawa majątkowego do firmy LLENTABHALLEN oraz dobra osobistego do tej nazwy. Zarzut niewłaściwego uzasadnienia faktycznego decyzji (art. 107 § 3 Kpa.) jest w tej sytuacji oczywistą konsekwencją podniesionych wyżej zarzutów.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt
II GSK 654/08, LEX nr 513856). Stwierdza się w związku z tym, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863).
Z tego punktu widzenia zarzuty procesowe skarżącej są sformułowane właściwie, co nie oznacza, w ocenie Sądu, że są zasadne. Zasadność tych zarzutów zostanie oceniona przy rozważaniu poszczególnych kwestii materialno-prawnych, do których skarżąca je odnosi.
Zarzuty naruszenia prawa materialnego dotyczą w szczególności art. 132
ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Rozpatrując niniejszą sprawę, rozpoczętą sprzeciwem wniesionym przez skarżącą spółką, który to sprzeciw został uznany
za bezzasadny, Urząd Patentowy kierował się więc regułami zawartymi w art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo własności przemysłowej, które to artykuły stanowiły podstawę wydanego przez organ w niniejszej sprawie rozstrzygnięcia.
W myśl art. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego
na znak identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Tak więc, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki:
- rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju;
- podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa;
- podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami.
Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
W literaturze podkreśla się, że unieważnienie prawa ochronnego służy naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu. Jedyną przesłanką unieważnienia stanowi więc niespełnienie ustawowych warunków wymaganych przy udzieleniu prawa (Prawo własności przemysłowej, red. U. Promińska, Difin, wyd. II, Warszawa 2005, str. 273). Braki te są następstwem specyfiki postępowania zgłoszeniowego, w którym nie bada się w ogóle, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa. Strona postępowania jest wyłącznie zgłaszający, co pozbawia możliwości wszechstronnej i całościowej oceny zgłoszenia, uwzględniającej również prawa i interesy osób trzecich. Dlatego też ciężar wykazania przez te osoby, że przedmiot zgłoszenia nie zasługuje na ochronę, bo nie spełniał ustawowych warunków jej udzielenia, przesuwa się na okres po zakończeniu postępowania zgłoszeniowego. Służy temu właśnie żądanie unieważnienia udzielonego prawa (A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 92).
Powyższą ocenę potwierdza wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07, LEX nr 372775, w którym wprost stwierdzono, że "W art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ujęto ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia."
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą oba znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia
16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
Przechodząc do oceny podobieństwo lub identyczności towarów,
do oznaczania których służą znak sporny i znaki mu przeciwstawione trzeba przypomnieć, że w wyroku WSA w Warszawie z dnia 3 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2202/08, LEX nr 531541, uznano, że:
"1. Badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne. Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym.
2. Znak towarowy, który wypełniają dwa fantazyjne i rozpoznawalne (zapadające w pamięć odbiorców) wyrazy, należy uznać za znak o dużej sile odróżniającej, którego rejestracja zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest przeszkodą dla udzielenia prawa ochronnego na później zgłoszony znak dla identycznych, bądź tylko podobnych towarów, jeżeli znak ten wykorzystuje
i eksponuje jeden z charakterystycznych elementów znaku wcześniejszego."
Z powołanego wyroku wynika między innymi, że ocena podobieństwa lub identyczności towarów, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy, ma - przy badaniu podobieństwa znaków towarowych - charakter kwestii wstępnej. W razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dopiero pozytywne rozstrzygnięcie tej kwestii uzasadnia podjęcie dalszych badań, dotyczących m.in. podobieństwa samych oznaczeń (znaków towarowych).
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy trafnie uznał, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania podobnych towarów, ujętych w klasie 37 obejmujących kategorię robót związanych ze wznoszeniem budynków mieszkalnych
i niemieszkalnych.
Dokonana przez Urząd Patentowy RP ocena podobieństwa towarów nie została zakwestionowana przez skarżącą.
Urząd Patentowy RP dokonując oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków uznał, że są one na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towarów. Przeprowadzona przez organ analiza przeciwstawionych znaków została dokonana w sposób wszechstronny, całościowy i wyczerpujący. Organ zrealizował ją na różnych płaszczyznach. Wziął przy tym pod uwagę wszystkie elementy oznaczeń. Ustalił elementy dominujące i wyróżniające. Wskazał na różnice. Dokonując analizy podobieństwa wskazał na ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywołują na odbiorcy i ocenił znak towarowy jako całość. Dowodzi tego analiza stanowiąca trzon uzasadnienia wydanej decyzji. Nie sposób zatem zgodzić się ze skarżącą, że dokonana przez organ ocena podobieństwa znaków jest efektem między innymi błędnego skupiania się na różnicach pomiędzy ocenianymi znakami oraz sprzecznego rozumowania.
Podkreślenia wymaga, że przy ocenie podobieństwa oznaczeń (znaków) stosuje się m. in. następujące zasady, a mianowicie, porównania należy dokonywać w trzech płaszczyznach, tj. fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej a podobieństwo
w jednej płaszczyźnie może być wystarczające dla uznania porównywanych znaków za podobne, po drugie należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie wywierają porównywane oznaczenia na odbiorcach towarów, dla odbiorcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy, nabywca zachowuje w pamięci ogólny zarys oznaczenia. Nadto należy mieć na uwadze, że im bardziej podobne są towary
w porównywanym znakach, tym większa możliwość uznania znaków za podobne,
w końcu dla oceny podobieństwa nie jest wymagane rzeczywiste pomylenie znaków, wystarczy istnienie takiej możliwości.
Dokonując oceny podobieństwa przeciwstawnych znaków Urząd Patentowy RP wskazał, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym składającym się z dwóch słów "LENAP" i "HALE" oraz zapisanych znaczenie większą czcionką dwóch liter "LH", które stanowią pierwsze litery ww. wyrazów. Wyraz "LENAP" został zapisany w kolorze zielonym i umieszczony nad słowem "HALE", które umieszczone w dolnej części znaku przedstawiono w kolorze czarnym. W prawej części znaku znajduje się charakterystyczny motyw graficzny w postaci konturów zadaszonego budynku, wewnątrz którego umieszczone zostały wspomniane wyżej dwie wielkie litery "LH". Także przeciwstawione mu znak towarowe o nr [...] (słowny)
i nr [...] (słowno-graficzny) składają się z jednego słowa "LLENTAB", zapisanego w kolorze czarnym, przy czym znak drugi spośród znaków skarżącej posiada również dwa elementy graficzne w postaci prostokąta i wyciętego fragmentu koła. Jak wyjaśnił organ, w powyższym znaku towarowym elementem dominującym jest słowo "LLENTAB", jednakże szata graficzna jest jego istotną częścią, choć nieco drugoplanową w stosunku do słowa "LLENTAB".
Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji
w spornym znaku towarowym najbardziej dominującym i wyróżniającym elementem jest fantazyjny wyraz "LENAP" oraz opisany powyżej motyw graficzny, najmniej istotnym elementem tego znaku jest słowo "HALE", zaś przeciwstawione znaki towarowe zasadniczo zawierają w sobie słowo "LLENTAB". Jednakże samo użycie ww. słów, choć, jak wskazała skarżąca, fonetycznie zbliżonych, czego organ nie aprobuje, nie przesądza jeszcze o mylącym podobieństwie kolizyjnych znaków towarowych. Podkreślenia wymaga, że jak wynika z ugruntowanego orzecznictwa zarówno administracyjnego, jak i sądowego, o mylącym podobieństwie znaków decyduje ogólne wrażenie jakie znak wywiera jako całość na przeciętnym odbiorcy.
Omawiane znaki towarowe oprócz wskazanych już słów, posiadają całkowicie odmienną budowę (ilość liter, użyta grafika). W związku z powyższym, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie występuje odmienność porównywanych znaków
w warstwie słownej, która wynika z faktu użycia w znaku spornym jako drugiego słowa "HALE" i dodatkowych dwóch liter "LH", które wyróżniają ten znak na tle znaków przeciwstawionych należących do skarżącej spółki. Powyższe powoduje istotne zróżnicowanie porównywanych znaków zarówno w warstwie fonetycznej, jak
i wizualnej.
Jeżeli chodzi o warstwę znaczeniową to należy podkreślić, że znaki "LLENTAB" ze względu na abstrakcyjny charakter elementu słownego "LLENTAB"
są fantazyjne w stosunku do oznaczanych nimi usług. W spornym znaku wyraz "LENAP" również ma charakter fantazyjny, ponieważ nie posiada żadnego znaczenia w języku polskim. Natomiast występujące tylko w tym znaku słowo "HALE" ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych, ponieważ oznacza wielkie sale bądź budynki o wysokich i bardzo rozległych wnętrzach. Wobec powyższego Urząd Patentowy RP zasadnie, mając na uwadze fantazyjny charakter elementów słownych "LENAP" i "LLENTAB", stwierdził, że podobieństwo analizowanych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej jest wykluczone.
Konsekwencją powyższych ustaleń Urzędu Patentowego RP było przyjęcie,
z którym należy się zgodzić, że w rozpatrywanej sprawie nie ma również podstaw
do zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., ponieważ udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy "LENAP HALE LH" nie narusza prawa skarżącej do jej firmy,
tj. L., gdyż nie jest podobny do tego oznaczenia (nazwy spółki). Wypada dodać, że słowo "HALE" jest najmniej istotnym elementem spornego znaku, ponieważ ma charakter słabo wyróżniający w stosunku do usług budowlanych.
Biorąc powyższe pod rozwagę Sąd, na zasadzie art. 151 ustawy – Prawo
o postępowaniu przed sądami, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło