VI SA/Wa 1103/17
WyrokWSA w Warszawie2017-12-08
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Ewa Frąckiewicz, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywną ocenę z egzaminu notarialnego z powodu błędów w projekcie aktu notarialnego, jest zgodna z prawem?Ratio decidendi
Uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywną ocenę z egzaminu notarialnego, jest zgodna z prawem, jeśli organ odwoławczy prawidłowo ocenił pracę zdającego, uwzględniając zarzuty odwołania i wykazując, że błędy w projekcie aktu notarialnego, w tym wadliwe wyliczenie udziałów spadkowych i skutków prawnych, dyskwalifikują pracę i uzasadniają negatywny wynik egzaminu. Sąd administracyjny kontroluje jedynie legalność uchwały organu odwoławczego, nie zastępując go w merytorycznym rozstrzygnięciu.Stan faktyczny
Skarżąca A. M. uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego z powodu oceny niedostatecznej z pierwszego projektu aktu notarialnego. Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy tę ocenę, wskazując na liczne błędy w projekcie, w tym wadliwe wyliczenie udziałów spadkowych i skutków prawnych. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. WSA oddalił skargę, uznając uchwałę Komisji II stopnia za zgodną z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi A. M. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego oddala skargę
Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (dalej: Komisja Odwoławcza, Komisja II stopnia) uchwałą z dnia [...] marca 2017 r. nr [...], na podstawie art. 74h § 1, 9 i 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2016 r., poz. 1796 z późn. zm., dalej: p.not.), w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 z późn. zm., dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania A. M. (dalej: skarżąca, zdająca, zainteresowana) od uchwały nr [...] z dnia [...] października 2016 r. Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] (dalej: Komisja Egzaminacyjna, Komisja I stopnia) w sprawie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego - utrzymała w mocy powołaną wyżej uchwałę.
Do wydania powyższej uchwały doszło w oparciu o następujące ustalenia:
Komisja Egzaminacyjna uchwałą nr [...] z dnia [...] października 2016 r. stwierdziła, iż zainteresowana uzyskała wynik negatywny z egzaminu notarialnego. Zdająca z pierwszego projektu aktu notarialnego otrzymała ocenę niedostateczną, z drugiego projektu aktu notarialnego - ocenę dobrą, z projektu odmowy dokonania czynności notarialnej albo uzasadnienia jej dopuszczalności - ocenę dostateczną.
Wobec tego, że z pierwszej części egzaminu notarialnego skarżąca uzyskała ocenę niedostateczną, Komisja Egzaminacyjna na podstawie art. 74f § 1 p.not. ustaliła wynik negatywny z egzaminu notarialnego.
Przedmiotem zadania egzaminacyjnego (pierwszego projektu aktu notarialnego) było sporządzenie umowy sprzedaży niezabudowanej nieruchomości stanowiącej działkę nr 12, dla której brak jest planu zagospodarowania przestrzennego. W księdze wieczystej prowadzonej m.in. dla tej działki wpisani są jako współwłaściciele do ¾ części małżonkowie Jan i Anna Krakowscy – na prawie wspólności ustawowej – na podstawie umowy darowizny z 2007 r. i do ¼ części – spółka akcyjna – na podstawie spadkobrania.
W styczniu 2008 r. orzeczono separację ww małżonków (orzeczenie uprawomocniło się 22 lutego 2008 r.). Natomiast w kwietniu 2008 r. zmarł Jan Krakowski. Nie pozostawił zstępnych, ojciec zmarł przed datą otwarcia spadku, żyją zaś matka zmarłego (wdowa, głucha) i brat zmarłego (pełnoletni kawaler). Prawa do spadku po zmarłym z mocy ustawy zostały stwierdzone postanowieniem właściwego sądu rejonowego.
Spółka akcyjna – współwłaściciel nieruchomości na mocy uchwały walnego zgromadzenia z kwietnia 2016 r. została postawiona w stan likwidacji, kolejną uchwałą ww organu z tego samego dnia powołano likwidatora. Powyższe zmiany stanu prawnego Spółki nie zostały ujawnione w rejestrze przedsiębiorców.
Kupującym nieruchomość jest spółka z o.o., w której wszyscy wspólnicy to obywatele polscy, a jedyny członek zarządu to Niemka, władająca wyłącznie ojczystym językiem. Spółka ta zarejestrowana została w lutym 2015 r. Jej kapitał zakładowy wynosi 5.000 zł, a w umowie spółki jest zapis o braku wymogu uchwały zgromadzenia wspólników na nabycie nieruchomości, jak i na zaciągnięcie zobowiązania o wartości przewyższającej wartość kapitału zakładowego (Żadnych innych postanowień co do nieruchomości w umowie nie ma).
Wartość rynkowa przedmiotu sprzedaży jest wyższa od ceny sprzedaży, cena została zapłacona i wydanie nieruchomości nastąpiło.
Przedstawicielce strony kupującej towarzyszy władający biegle językiem niemieckim znajomy i chce być pomocny przy tłumaczeniu umowy, również notariusz dokumentujący czynność zna ten język, nie ma jednak dokumentu potwierdzającego powyższe w sposób właściwy dla tłumacza przysięgłego.
Od powyższej uchwały zainteresowana złożyła odwołanie, w którym zakwestionowała ocenę za projekt pierwszego aktu notarialnego. Uważała, że stwierdzone w pracy uchybienia przy zastosowaniu schematu poprawnego standardowego rozwiązania zadania egzaminacyjnego, stanowiły podstawę do przyjęcia ocen cząstkowych dobrych, a tym samym z pierwszego projektu aktu notarialnego oceny dobrej. Według zdającej nieprawidłowo przyjęto, że w sporządzonym projekcie aktu notarialnego nie doszło do skutecznego zbycia działki nr 12. Zdaniem zdającej błędnie przyjęto, że nieprawidłowe określenie wysokości udziałów w spadku naruszyło zasadę "nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet", gdyż prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przeszły z mocy prawa z chwilą jego śmierci na krąg spadkobierców, a złożone przez tych spadkobierców oświadczenia o sprzedaży odniosły skutek w postaci sprzedaży całych przysługujących im udziałów stanowiących łącznie całość w prawie własności działki. Zdaniem zdającej nieprawidłowe określenie wysokości udziałów w spadku przy jednoczesnym prawidłowym określeniu kręgu spadkobierców, jest dla skuteczności zbycia prawnie nieistotne, albowiem wszyscy sprzedający jednocześnie i zgodnie złożyli oświadczenie o sprzedaży całych przysługującym im udziałów. Według zdającej nieprawidłowo przyjęto, ze błąd w wysokości udziałów w spadku dyskwalifikuje pracę i nie pozwala na postawienie oceny pozytywnej, gdyż pomimo tego błędu ostatecznie doprowadzono do wykonania zadania. Zdająca zarzuciła przekroczenie kognicji w zakresie dokonanej oceny pracy odnośnie zarzutu nieprawidłowo sformułowanego wniosku wieczystoksięgowego. Zdająca nie zgadza się z zarzutem zbędnego uczynienia wzmianki na okoliczność, że działka nie stanowi wkładu w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, gdyż wzmianka ta nie pozostaje w sprzeczności ze stanem rzeczywistym. Zdaniem zdającej nieprawidłowo dokonano ustalenia, że sprzedaż udziału zbywającej spółki akcyjnej w oparciu o uchwałę nr 1 tej spółki jest bezwzględnie nieważna, gdyż wymagana zgoda może być wyrażona przez spółkę także po złożeniu oświadczenia, a zatem czynność prawną stwierdzoną w projekcie aktu notarialnego należy kwalifikować jako bezskuteczność zawieszoną. Według zdającej nie uwzględniono w dostateczny sposób przy ocenie pracy, że uchwała zbywającej spółki akcyjnej zawierała elementy przewidziane w art. 393 k.s.h. w związku z art. 468 § 1 k.s.h., a nieprawidłowość w zakresie wyliczeń była omyłką rachunkową (niezamierzoną niedokładnością), co ostatecznie powinno skutkować ustaleniem oceny dobrej. Zdająca zarzuciła pominięcie przy ocenie pracy wielu pozytywnych walorów oraz licznych spełnionych wymagań zgodnie z pomocniczym schematem w postaci opisu istotnych zagadnień, co winno skutkować w tym zakresie ustaleniem oceny dobrej. Zdająca nie zgadza się z zrzutem braku dokumentu w postaci poświadczenia podpisów, który wyrażałyby wzajemnie udzieloną sobie przez spadkobierców zgodę na zbycie udziałów w trybie art. 1036 k.c. Zdająca zarzuciła sprzeczność i niejednolitość w zakresie ocen dokonywanych przez poszczególne Komisje Egzaminacyjne odnośnie kwalifikacji uchybienia polegającego na błędnym wyliczeniu udziałów w spadku. Mając na uwadze powyższe odwołująca się wniosła o uchylenie zaskarżonej uchwały w zakresie oceny pierwszego aktu notarialnego, podwyższenie tej oceny do oceny dobrej i ustalenie, że uzyskała pozytywny wynik egzaminu notarialnego.
Komisja Odwoławcza nie podzieliła argumentów zdającej. Ocena niedostateczna wystawiona przez egzaminatorów za projekt pierwszego aktu notarialnego była jak najbardziej uzasadniona, oparta na słusznych zarzutach i uwzględniająca całokształt przygotowania prawniczego, a oceny cząstkowe wystawione przez poszczególnych egzaminatorów posiadają uzasadnienie merytoryczne wystarczające dla dokonania oceny prawidłowości uchwały przez Komisję II stopnia. Członkowie Komisji Egzaminacyjnej podkreślili również pozytywne elementy pracy, jednakże przyjęte przez zdającą rozwiązanie zadania egzaminacyjnego jest nieprawidłowe, udokumentowana czynność jest częściowo bezskuteczna, a suma wszystkich błędów uzasadnia wystawienie oceny niedostatecznej.
Powoływanie się przez skarżącą w odwołaniu na opis istotnych zagadnień uznano za bezzasadne, albowiem nie jest to dokument stanowiący akt prawny i nie wiąże członków komisji egzaminacyjnej. Zadanie określało pewien stan faktyczny, a zdający miał uzupełnić brakujące jego elementy i sporządzić projekt aktu notarialnego obejmującego umowę sprzedaży. Z treści sporządzonego aktu miało wynikać przekonanie, że zdający jest należycie przygotowany do wykonywania zawodu notariusza. To znaczy, że umie stosować przepisy ustawy Prawo o notariacie dotyczące sporządzania aktów notarialnych pod względem formalnym oraz inne przepisy prawa cywilnego materialnego i procesowego, prawa handlowego, rodzinnego, podatkowego, administracyjnego, które przy okazji sporządzania umowy sprzedaży należało uwzględnić. Wyżej opisana umiejętność była przedmiotem oceny nie tylko co do elementów wskazanych w opisie zagadnień ale i zaproponowanych innych rozwiązań. Wbrew twierdzeniu zdającej, dokonujący oceny egzaminatorzy wskazywali też na pozytywne elementy w pracy w zakresie poprawności: zachowania wymogów formalnych aktu notarialnego, właściwego zastosowania przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji, przedłożonych dokumentów, czy oświadczeń składanych przez strony.
Odnośnie niejednolitego kryterium oceniania prac przez poszczególne Komisje Egzaminacyjne komisja wyjaśniła, że zgodnie z art. 74 § 1 ustawy Prawo notariacie, egzamin notarialny przeprowadzają komisje, o których mowa w art. 71 b §1 lub § 2, tj. komisje egzaminacyjne do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości, powołane w drodze zarządzenia. Członków Komisji powołuje się spośród osób, których wiedza, doświadczenie i autorytet dają rękojmię prawidłowego przebiegu egzaminu. Sposób działania komisji i czas trwania poszczególnych części egzaminu określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 września 2013 roku w sprawie komisji egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej oraz przeprowadzenia egzaminu wstępnego i notarialnego. Poszczególne komisje działają niezależnie od siebie w ramach powołanych wyżej przepisów. Wyniki prac komisji mogą się od siebie różnić, ale - zarzucana przez zdającą - sprzeczność i niejednolitość w ocenianiu nie jest przedmiotem oceny Komisji II stopnia. Zadaniem Komisji Odwoławczej jest rozpatrywanie odwołań od wyników egzaminu notarialnego, składanych przez zdających egzamin. W każdej indywidualnej sprawie Komisja II stopnia bada zasadność odwołania na podstawie przedłożonych projektów aktów notarialnych i dokonując oceny nie porównuje ich z pracami innych zdających oraz ustaleniami innych komisji. Komisja ocenia jedynie treść pracy egzaminacyjnej i na tej podstawie weryfikuje przygotowanie prawnicze zdającego do wykonywania zawodu notariusza.
Zdaniem Komisji, zdająca w projekcie aktu notarialnego popełniła poważny błąd, niewłaściwe ustalając przysługujące spadkobiercom udziały w spadku po Janie Krakowskim. W zadaniu należało zastosować kolejność spadkobrania według przepisów art. 932 § 1, art. 933 § 1 i 2, art. 935 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 stycznia 1965 roku do dnia 27 czerwca 2009 roku, bowiem spadkodawca zmarł 25 kwietnia 2008 roku. W treści zaprojektowanej umowy sprzedaży zdająca zastosowała przepisy o kolejności dziedziczenia obowiązujące w dacie orzekania (25 września 2009) a nie w dacie otwarcia spadku (25 kwietnia 2008), co jest rażącym naruszeniem art. 932 § 1, art. 933 § 1 i 2 i art. 935 § 2 kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym do dnia 27 czerwca 2009 roku. Konsekwencją tego błędu było ustalenie udziałów we własności nieruchomości przypadających Teofili Krakowskiej na 3/16 części - zamiast poprawnie - 9/64 części oraz Mateuszowi Krakowskiemu na 3/16 części - zamiast poprawnie 15/64 części.
Zdająca nie sprostała wszystkim wymaganiom zadania: wadliwe określenie wysokości udziałów w spadku spowodowało, że nie nastąpiło prawidłowe przeniesienie tych udziałów w prawie własności nieruchomości na rzecz kupującej Spółki, tj. Teofila Krakowska sprzedała częściowo udział, który jej nie przysługuje, natomiast Mateusz Krakowski nie sprzedał całości przysługujących mu udziałów. Naruszenie przepisów dotyczących kolejności spadkobrania, gdy otwarcie spadku nastąpiło przed dniem 28 czerwca 2009 roku, jest szczególnie rażące z uwagi na to, że notariusz może na podstawie art. 79 pkt 1a Prawa o notariacie sporządzać akty poświadczenia dziedziczenia, które po zarejestrowaniu w Rejestrze Spadkowym mają skutki prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.
Zdająca w odwołaniu przyznała, że uchybienie powyższe jest bezsporne, jednakże podniosła, że nie doszło do naruszenia zasady " nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet", albowiem decydujące znaczenie ma to, że sprzedający faktycznie pozostawali w kręgu spadkobierców i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, nabyli prawa i obowiązki wchodzące w skład spadku z mocy prawa w takich udziałach, jakie określają przepisy (art. 922 § 1 kc.), a nie jak zostały określone w projekcie przez zdającego. Nie bez znaczenia też dla oceny skuteczności zbycia pozostają reguły wykładni oświadczeń woli wynikające z art. 65 § 2 k.c., zgodnie z którym, zdaniem zdającej, strony osiągnęły zgodny zamiar i cel umowy w postaci zbycia całych przysługujących w rzeczywistości udziałów stanowiących łącznie całość w prawie własności nieruchomości. Powyższe twierdzenie w ocenie Komisji jest nietrafne ze względu na okoliczność, że spadkobiercy Jana Krakowskiego nie byli wpisani do księgi wieczystej prowadzonej dla sprzedawanej nieruchomości, a zatem zasada "nemo plus iuris..." znajduje w stanie faktycznym zastosowanie, co oznacza, że nie została przeniesiona na rzecz kupującej spółki część udziałów w nieruchomości. Nie ma znaczenia fakt, że wszyscy sprzedający złożyli swoje oświadczenia jednocześnie i zgodnie.
Za nietrafny uznano również zarzut zdającej o braku kognicji Komisji w zakresie oceny błędnie sformułowanego wniosku wieczystoksięgowego. Wyjaśniono, że w zadaniu nie było konieczności sporządzenia w/w wniosku, ale skoro zdająca jednak to uczyniła, to uzasadniona była krytyka egzaminatorów co do sformułowania wniosku, będącego skutkiem błędnego ustalenia wysokości udziałów w spadku po Janie Krakowskim. Ponadto wniosek ten został złożony nieprawidłowo, tj. w pierwszej kolejności złożono wniosek o wpis spadkobierców Jana Krakowskiego, Anny Krakowskiej i spółki akcyjnej w likwidacji, gdy księga wieczysta obejmowała jeszcze dwie działki nr 12 (już sprzedaną) i nr 13, a dopiero w drugiej kolejności wniosek o odłączenie sprzedanej działki nr 12. Poprawna zatem byłaby odwrotna kolejność złożonego wniosku.
Słusznie zarzucono zdającej zbędne oświadczenie, że nieruchomość nie stanowi wkładu w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Przedmiotowa nieruchomość była położona w dużym mieście wojewódzkim, oznaczona w ewidencji gruntów i budynków jako zurbanizowane tereny niezabudowane (Bp), zgodnie z oświadczeniem zawartym w § 2 pkt 12 aktu notarialnego nie była nieruchomością rolną w rozumieniu ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Z zadania nie wynikało, aby którykolwiek ze sprzedających był rolnikiem, albo że nieruchomość jest lub może być wykorzystywana na cele rolne zgodnie z definicją nieruchomości rolnej przewidzianej w art. 461 kodeksu cywilnego. Wbrew zatem twierdzeniu zdającej, adnotacja ta pozostaje w sprzeczności ze stanem rzeczywistym i obniża, a nie podwyższa walory pracy jako projektu aktu notarialnego.
Nie ma racji zdająca, że poprawnie sformułowała treść uchwały sprzedającej spółki akcyjnej podjętą w trybie art. 468 § 1 k.s.h. Treść tej uchwały obejmuje zgodę na sprzedaż z wolnej ręki przysługującego spółce udziału w działce za cenę nie niższą niż 160.000 złotych. Nie wpisano też jednoznacznie, że zgoda na zbycie przysługującego udziału spółce obejmuje cały udział. Cena w tej wysokości była określona za całą nieruchomość, jest to więc poważne uchybienie i nie zasługuje na uwzględnienie argument zdającej, że była to omyłka rachunkowa, wywołana ograniczeniem czasowym. Wobec powyższych błędów nie sposób też zgodzić się ze stwierdzeniem, że zdająca w sposób zgodny z profesjonalnymi wymogami odczytała potrzeby zabezpieczenia transakcji oraz że treść uchwały w sposób dostateczny wyczerpywała dyspozycję art. 468 § 1 k.s.h. Zdająca bowiem doprowadziła do sytuacji, w której dla ważności oświadczenia niezbędne będzie wyrażenie dodatkowej zgody przez spółkę w terminie dwóch miesięcy od dnia złożenia oświadczenia. Ponieważ zdająca nie pouczyła w akcie notarialnym o treści art. 17 k.s.h., strony mogą nie mieć świadomości, że takiej czynności należy dokonać.
Odnośnie zarzutu braku oświadczenia w trybie 1036 k.c. Komisja uwzględniła odwołanie zdającej w tym zakresie, bowiem wszyscy spadkobiercy jednocześnie złożyli oświadczenia o sprzedaży przysługujących im udziałów i przepis ten nie znajdzie już zastosowania w ewentualnym dziale spadku obejmującym inne składniki majątku.
Komisja podkreśliła, że zdająca popełniła też i inne błędy, nie wytknięte przez egzaminatorów, jednakże mające wpływ na ocenę pracy:
1) nie stwierdzono, w jaki sposób notariusz przekonał się, że Teofila Krakowska jest głucha, a Johanna von Heidelberg nie zna języka polskiego, co jest naruszeniem art. 87 § 2 ustawy Prawo o notariacie. Ponadto z treści aktu notarialnego wynika, że to osoba głucha przywołała do czynności biegłego, gdy zgodnie z art. 87 § 1 pkt 2 wyżej cytowanej ustawy jest to uprawnienie notariusza;
2) nie przedłożono dokumentu wyłączającego prawo pierwokupu wynikającego z ustawy o lasach. Przyjęto co prawda od stron lakoniczne oświadczenie, że działka nie jest lasem, ale ze względu na wagę zagadnienia (możliwa nieważność czynności z uwagi na ustawowe prawo pierwokupu), w celu zabezpieczenia interesów stron należało przedłożyć stosowne zaświadczenie, a nie opierać się tylko na oświadczeniu;
3) zdająca w treści aktu notarialnego wpisała imiona rodziców osób reprezentujących osoby prawne (obydwie spółki) oraz osoby biorącej udział przy czynności (tłumacza przysięgłego języka niemieckiego), gdy art. 92 § 1 pkt 4 ustawy Prawo o notariacie nie przewiduje takiego obowiązku;
4) błędnie określono organ wydający zaświadczenie o braku planu zagospodarowania przestrzennego jako "Urząd Miasta w Poznaniu", zamiast Prezydent Miasta Poznania;
5) błędnie obliczono podatek VAT od wynagrodzenia notariusza na kwotę 3.427 złotych zamiast 342 złote i 70 groszy, co przełożyło się na zawyżoną łączną kwotę pobranych opłat ustaloną na kwotę 10.104 złote i 52 grosze. Ponadto do łącznej wysokości opłat doliczono koszty wypisów aktu notarialnego, gdy zgodnie z art. 79 pkt 7 ustawy Prawo o notariacie wydawanie wypisów i odpisów aktu notarialnego jest osobną czynnością notarialną, rejestrowaną w Repertorium "A" pod oddzielnym numerem, przy którym wpisuje się należne wynagrodzenie za tę czynność. W umowie należało tylko strony pouczyć, że taka opłata będzie pobrana;
6) błędnie przyjęto oświadczenie od osoby reprezentującej kupującą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, że spółka ta nie jest państwową osobą prawną w rozumieniu ustawy o zasadach wykonywania uprawnień przysługujących Skarbowi Państwa, albowiem w zadaniu wyraźnie było określone, że wspólnikami tej spółki są obywatele polscy;
7) błędnie przyjęto oświadczenie, że sprzedawana działka nie jest nieruchomością rolną w rozumieniu ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 roku o kształtowaniu ustroju rolnego, bo gdyby nawet zdająca bardzo chciała nadać nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków "Bp" i położonej w centrum dużego miasta wojewódzkiego charakter rolny (np. z uwagi na definicję zawartą w art. 46 1 k.c.), to i tak przepisy wyżej wymienionej ustawy nie miałyby zastosowania ze względu na powierzchnię działki wynoszącą mniej niż 0,3 ha;
8) niepotrzebnie przyjęto oświadczenie, że działka numer 12 nie stanowi zorganizowanego przedsiębiorstwa, albowiem ani z zadania, ani z treści aktu notarialnego nie wynikało, by zachodziły jakiekolwiek przesłanki uzasadniające istnienie takiej okoliczności. Przesadną dbałością o wykluczenie prawa pierwokupu wynikającego z ustawy o ochronie przyrody było przyjęcie oświadczenia, że działka nie leży na terenie parku narodowego, skoro przedmiotowa działka leżała w centrum dużego miasta wojewódzkiego.
Komisja Egzaminacyjna II stopnia zaznaczyła, że wymienione wyżej błędy popełnione przez zdającą, wbrew jej stanowisku, nie zasługują na ocenę pozytywną, nawet przy zastosowaniu pięciostopniowej skali ocen. Poważnym błędem było nieprawidłowe wyliczenie udziałów w spadku, a w konsekwencji błędnych udziałów w prawie własności nieruchomości i przypadających za te udziały cen. Ustalenie prawidłowego stanu prawnego wobec podanej w zadaniu daty śmierci Jana Krakowskiego było głównym problemem w kazusie, a sam kazus nie zawierał poza sporządzeniem umowy sprzedaży żadnych dodatkowych poleceń dotyczących udokumentowania w akcie innych czynności prawnych, jak chociażby w postaci obowiązku ustanowienia służebności gruntowej, zabezpieczenia wierzytelności o zapłatę ceny czy zabezpieczenia obowiązku wydania nieruchomości (cena była zapłacona a nieruchomość już wydana). Zgodnie z zadaniem brak też było obowiązku sporządzenia wniosku wieczystoksięgowego. Powyższy błąd w zasadzie dyskwalifikuje pracę wobec niewykonania zadania, a co najmniej powoduje obniżenie oceny o dwa stopnie w stosunku do oceny bardzo dobrej, na jaką zasługuje praca pozbawiona błędów (na ocenę celującą zasługuje natomiast praca wzorcowa, posiadająca dodatkowe walory świadczące o ponadprzeciętnej wiedzy zdającego, np. świetny warsztat, brak jakichkolwiek błędów stylistycznych, dokładność). Pozostałe uchybienia popełnione przez zdającą, w szczególności błędnie sformułowana uchwała wyrażająca zgodę na zbycie udziału w nieruchomości przez spółkę akcyjną powodują, że ocena podlega dalszemu obniżeniu i w efekcie praca nie zasługuje na ocenę pozytywną, a tym bardziej na ocenę dobrą.
Skarżąca, nie podzielając argumentacji Komisji II stopnia, złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zaskarżyła uchwałę Komisji II stopnia w całości.
Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. przepisu art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1796 ze zm.), poprzez brak wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i dokonanie jego oceny bez uwzględnienia jego całokształtu, w tym w szczególności okoliczności wskazanych przez skarżącą w odwołaniu od uchwały organu I instancji.
W konkluzji wniosła o uchylenie zaskarżonej uchwały oraz uchwały Komisji Egzaminacyjnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Komisja Odwoławcza wniosła o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej uchwale i wskazując na bezzasadność stawianych zarzutów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona uchwała oraz poprzedzająca ją uchwała Komisji Egzaminacyjnej nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Przede wszystkim należy wskazać, że pozytywny wynik z egzaminu notarialnego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu notarialnego otrzymała ocenę pozytywną (art. 74 § 1 p.n.). Oznacza to, że ocena negatywna z którejkolwiek z trzech części egzaminu notarialnego implikuje negatywny wynik z całego egzaminu notarialnego.
W niniejszej sprawie skarżąca z projektu pierwszego aktu notarialnego otrzymała ocenę niedostateczną. W świetle art. 74f § 1 p.n. skutkuje to negatywnym wynikiem z egzaminu notarialnego, bez względu na oceny z pozostałych części egzaminu. Nie zgadzając się z uchwałą Komisji Egzaminacyjnej skarżąca wniosła odwołanie do Komisji II stopnia. Do postępowania przed Komisja II stopnia, jako komisją odwoławczą, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 74h § 12 p.n.).
Mając na względzie fakt, że wynik egzaminu notarialnego Komisja Egzaminacyjna ustala na podstawie całościowej oceny poszczególnych części egzaminu, dokonanej na zasadach określonych w art. 74d – 74f p.n., podważanie tego wyniku przed Komisją II stopnia, jako komisją odwoławczą może sprowadzać się jedynie do kwestionowania oceny wystawionych za zadania składające się na jedną z trzech części egzaminu. Wówczas przedmiotem badania komisji odwoławczej jest, w przyjętym modelu działania tego organu, tylko ten wynik cząstkowy (z zakwestionowanej części egzaminu). W ten sposób zakres zarzutów podniesionych w odwołaniu wyznacza zakres działania komisji odwoławczej. Komisja ta nie może więc zajmować się badaniem oceny cząstkowej zadania lub części pracy, która nie została zakwestionowana w odwołaniu. Inaczej rzecz ujmując postępowanie przed komisją odwoławczą jest postępowaniem szczególnym, którego zakres określa strona w odwołaniu. Komisja zaś kontroluje tylko część egzaminu zakwestionowaną przez stronę pod kątem podniesionych zarzutów.
Przepis § 5 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 45) stanowi, że przewodniczący lub członek komisji odwoławczej sporządza pisemną opinię dotyczącą zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu, wraz ze stanowiskiem. Według ust. 4 § 5 tego rozporządzenia, komisja odwoławcza w pierwszej kolejności głosuje nad ostateczną oceną pracy zawierającej rozwiązanie zadania z tej części egzaminu notarialnego, której dotyczy odwołanie, a następnie nad zaskarżoną uchwałą o wyniku egzaminu notarialnego. Skoro komisja odwoławcza nie głosuje wyłącznie o zasadności zarzutów odwołania, lecz głosuje nad ostateczną oceną pracy pisemnej, to po pierwsze - musi odnieść się do całej pracy i jej oceny wystawionej przez komisję egzaminacyjną, uwzględniając zasadność lub bezzasadność zarzutów podniesionych w odwołaniu, po drugie zaś musi dać temu wyraz w uzasadnieniu swej uchwały. Zawarte w § 5 ust. 4 ww. rozporządzenia sformułowanie "głosuje nad ostateczną oceną pracy zawierającej rozwiązanie zadania z tej części egzaminu notarialnego, której dotyczy odwołanie" świadczy o tym, że komisja odwoławcza działa w sposób merytoryczny. Zatem może ponownie ustalić ostateczną ocenę pracy (zadania egzaminacyjnego)- nie ograniczając się wyłącznie do zbadania zarzutów odwołania - odnieść się do samej pracy i jej oceny dokonanej przez komisję egzaminacyjną. W przeciwnym wypadku uwzględnienie przez komisję odwoławczą np. jedynego zarzutu podniesionego w odwołaniu czyniłoby odwołanie zasadnym i nakazywałoby jej zmienić ostateczną ocenę pracy, pomimo tego że praca zawiera błędy i uchybienia stwierdzone przez komisję egzaminacyjną, nieobjęte badaniem komisji odwoławczej ze względu na zakres zarzutów odwołania. Innymi słowy zakres sprawy w postępowaniu odwoławczym w sprawie wyniku egzaminu notarialnego wyznacza przedmiot odwołania, czyli zakwestionowana ocena zadania egzaminacyjnego; komisja odwoławcza ustalając ostateczną ocenę, podejmuje w tym zakresie rozstrzygnięcie merytoryczne (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 2 września 2015 r., II GSK 1679/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Nawet jeżeli komisja odwoławcza uzna część zarzutów odwołania za trafne, jednocześnie uznając inne zarzuty komisji egzaminacyjnej za słuszne, a dodatkowo wskaże na inne jeszcze wady pracy skarżącego, to nie można twierdzić, że wyszła poza granice odwołania, gdyż nie z tej przyczyny uchwała komisji pierwszoinstancyjnej została utrzymana w mocy. Skoro bowiem komisja odwoławcza badała zasadność zarzutów zdającego i uznała ich część za niezasadne, to ta właśnie okoliczność stanowi przyczynę utrzymania w mocy skarżonej uchwały (por. wyrok NSA z 22 maja 2014 r., II GSK 293/13).
W rozpoznawanej sprawie Komisja II stopnia, jako komisja odwoławcza, szczegółowo odniosła się do zarzutów odwołania; w przypadku niektórych zarzutów przeprowadziła obszerne wywody merytoryczne. Wbrew zarzutom skargi jej działanie nie przekroczyło granic odwołania, ani zakresu ocen cząstkowych Egzaminatorów, leżących u podstaw Komisji Egzaminacyjnej. W konsekwencji Sąd uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów art. 15 k.p.a. i § 5 ust 2 pkt 1 oraz ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie.
Jak już nadmieniono wyżej, komisja odwoławcza kontroluje tylko zakwestionowaną odwołaniem część egzaminu pod kątem podniesionych zarzutów, co oznacza, że postępowanie przed tą komisją nie jest drugoinstancyjnym postępowaniem administracyjnym w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.), tylko szczególnym postępowaniem obliczonym przede wszystkim na rozpatrzenie zasadności zarzutów odwołania w obszarze zakwestionowanej oceny zadania egzaminacyjnego (tu oceny niedostatecznej z projektu pierwszego aktu notarialnego).
W tej sprawie – w ocenie Sądu – Komisja II stopnia zastosowała się do wskazanej reguły działania. To, że w obszernym uzasadnieniu zaskarżonej uchwały wskazała również na szereg uchybień pracy skarżącej niedostrzeżonych, czy raczej pominiętych przez Egzaminatorów w ocenach cząstkowych, tylko wzmacnia/uzupełnia ocenę negatywną z tej części egzaminu, gdyż poszerza argumentację leżącą u jej podstaw, wynikającą z uzasadnień ocen cząstkowych Egzaminatorów i stanowiska Komisji II stopnia zajętego wobec zarzutów odwołania (por. szczegółową treść zaskarżonej uchwały).
Sąd zauważa, że argumentacja zaskarżonej uchwały wykazała prawidłowość kwestionowanej przez strony oceny Komisji Egzaminacyjnej i bezpodstawność poczynionych przez nią na tym tle zarzutów. Ocena ta jest wynikiem ocen pracy egzaminacyjnej strony dokonanych niezależnie od siebie przez dwóch Egzaminatorów, którzy sporządzili przy tym pisemne uzasadnienia tych ocen. W sporządzonych ocenach Egzaminatorzy, wyważając negatywne i pozytywne aspekty pracy, wskazali nie tylko błędy, ale również pozytywne jej elementy. Fakt skoncentrowania się organu odwoławczego – Komisji II stopnia, na brakach i błędach wynikł natomiast z niesprzecznego faktu, że to te elementy były wyłączną przyczyną negatywnej oceny pierwszej części egzaminu, a w konsekwencji całości egzaminu notarialnego, do którego przystąpiła skarżąca.
Natomiast rolą sądu administracyjnego nie jest zastępowanie wskazanego organu w załatwieniu sprawy przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia. Innymi słowy, w okolicznościach stanu faktycznego tej sprawy, Sąd nie jest kolejną komisją egzaminacyjną, a ocenia jedynie zgodność z prawem zaskarżonego aktu (uchwały Komisji), w żadnym nie zastępuje komisji odwoławczej w jej czynnościach. Przejęcie przez sąd administracyjny kompetencji organu administracji do końcowego załatwienia sprawy stanowiłoby wykroczenie poza konstytucyjnie określone granice kontroli działalności administracji publicznej.
Badając w tej sprawie przedmiotowe uchwały I i II instancji w zakresie odnoszącym się do ich zaskarżenia brak było - w ocenie Sądu - podstaw do zarzucenia im naruszenia przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania przez stwierdzenie, że Komisje podejmujące te uchwały zastosowały w stanie faktycznym tej sprawy nieprawidłową - w świetle mających zastosowanie przepisów - ocenę tego stanu. Jak już nadmieniono, Komisja II stopnia w sposób wyczerpujący odniosła się do zarzutów strony zawartych w odwołaniu wykazując, że nie podważają one podjętego rozstrzygnięcia o negatywnym wyniku egzaminu notarialnego. Sąd w całości podziela i aprobuje stanowisko Komisji II stopnia w zakresie wszystkich elementów pracy skarżącej, które uznano za wadliwe, i które skutkowały negatywną oceną jej pracy.
Przede wszystkim Sąd zwraca uwagę, że najistotniejszym błędem - o dużym ciężarze gatunkowym, był wadliwy sposób wyliczenia przez skarżącą w sporządzonym projekcie aktu notarialnego udziałów w spadku, co spowodowało, że nie nastąpiło prawidłowe przeniesienie tych udziałów w prawie własności nieruchomości na rzecz kupującej spółki, tj. Teofila Krakowska sprzedała częściowo udział, który jej nie przysługiwał, natomiast Mateusz Krakowski nie sprzedał całości przysługujących mu udziałów. Ponieważ spadkobiercy Jana Krakowskiego nie byli wpisani do księgi wieczystej, prowadzonej dla sprzedawanej nieruchomości, zastosowanie znajdzie zasada "nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet", co oznacza, że nie została przeniesiona na rzecz kupującej spółki część udziałów w nieruchomości. Sąd zwraca uwagę, że ze swej istoty popełnienie przez skarżącą, jako przyszłego notariusza, tak ważkiego błędu, dyskwalifikuje sporządzony przez niego akt notarialny, prowadząc do możliwości unieważnienia tego aktu, co strona w swej skardze całkowicie pomija, skupiając się wyłącznie na pozytywnych elementach swojej pracy egzaminacyjnej. Należy stwierdzić za organem, że skoro Jan Krakowski w chwili śmierci pozostawał w separacji z Anną Krakowską i nie sporządził na jej rzecz testamentu, to została ona wyłączona od dziedziczenia ustawowego. Spadkodawca nie miał zstępnych. Zgodnie z art. 935 § 2 Kc., w braku zstępnych i małżonka spadkodawcy, cały spadek przypada jego rodzicom i rodzeństwu. Spadkodawca pozostawił matkę i brata. Jego ojciec nie dożył otwarcia spadku. Stosownie do art. 933 § 1 i § 2 Kc. udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z rodzeństwem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą część tego, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa. Pozostałą część dziedziczy rodzeństwo w częściach równych. Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadł, przypada drugiemu z rodziców i rodzeństwu po połowie. Zatem wbrew treści zawartej w sporządzonej pracy egzaminacyjnej, udziały spadkowe matki i brata spadkodawcy nie wynosiły po połowie. Matka spadkodawcy odziedziczyła spadek w 3/8 części, zaś brat w 5/8 części. W konsekwencji zgodnie uznano, że błędy co do wielkości udziałów w spadku powodują, że błędne są także przysługujące Teofili Krakowskiej i Mateuszowi Krakowskiemu udziały w nieruchomości. Skarżąca nie wyliczyła wysokości udziałów poszczególnych współwłaścicieli we własności tej nieruchomości, co zrodziło kolejny błąd. Skutkiem braku wiedzy zdającego w tej materii było to, że Teofilia Krakowska sprzedała częściowo udział, który jej nie przysługiwał, natomiast Mateusz Krakowski nie sprzedał całości przysługujących mu udziałów.
Dalej należy wskazać, że skarżąca wprawdzie powołała dokument w postaci uchwały walnego zgromadzenia Genius Loci S.A. w likwidacji wyrażającej zgodę na zbycie udziału, jednakże uchwała ta nie zawiera elementów wymaganych przepisem art. 468 § 1 k.s.h., a w związku z tym nie wywołuje skutku prawnego w postaci koniecznej zgody w rozumieniu art. 17 § 1 k.s.h. Mianowicie podjęcie przez walne zgromadzenie Genius Loci S.A. uchwały o rozwiązaniu spółki doprowadziło do otwarcia jej likwidacji (art. 459 pkt 2 k.s.h. w związku z art. 461 § 1 k.s.h.). W związku z tym, zgodnie z art. 468 § 1 zd. 3 k.s.h., po otwarciu likwidacji, stanowiące własność takiej spółki nieruchomości mogą być zbywane w drodze publicznej licytacji, a z wolnej ręki – jedynie na mocy uchwały walnego zgromadzenia i po cenie nie niższej od uchwalonej przez zgromadzenie.
W ocenie Sądu uchybienia tego kalibru nie pozwalają uznać przygotowania skarżącej odpowiadające kwalifikacjom do wykonywania zawodu notariusza, jako zawodu zaufania publicznego.
Zgodnie z art. 74 § 3 p.n. celem egzaminu notarialnego jest sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu notarialnego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza. Do pozytywnej weryfikacji pracy egzaminacyjnej kandydata do zawodu notariusza konieczne jest spełnienie wszystkich kryteriów wymienionych w art. 74d i nast. p.n., natomiast w zależności od tego w jakim stopniu i na jakim poziomie są one spełnione, egzaminatorzy, specjaliści z danej dziedziny, wystawiają stosowne oceny w przewidzianej skali ocen. Zatem oceniana praca musi spełniać podstawowe wymogi formalne, zdający musi zastosować właściwe przepisy prawa i poprawnie je zinterpretować, a problem co do istoty musi być trafnie rozstrzygnięty. Tylko praca spełniająca powyższe kryteria może uzyskać pozytywną ocenę (vide wyrok NSA z 10 stycznia 2013 r. II GSK 1950/11, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W realiach stanu faktycznego tej sprawy w szczególności istotne jest dla tej oceny, aby opracowywane projekty aktów notarialnych były skuteczne, a więc pozbawione wad godzących nie tylko w ich ważność (taka wada jest najdalej idąca), ale również wad drastycznie obniżających ich prawną jakość, mimo zachowania poziomu ważności.
Tymczasem w sprawie wykazano, wynika to zarówno z niedostatecznych ocen cząstkowych Egzaminatorów - z uzasadnienia tych ocen, jak i szerokiej, szczegółowej argumentacji zaskarżonej uchwały Komisji II stopnia, że praca skarżącej z pierwszej części egzaminu dotknięta jest brakami (por. treść ocen Egzaminatorów i uzasadnienia zaskarżonej uchwały). W tych warunkach sporządzony w wykonaniu tej pracy akt notarialny mimo, że sporządzony prawidłowo od strony warsztatowej, nie może być uznany za skuteczny, jeżeli przez skuteczność rozumiemy gwarancję bezproblemowego funkcjonowania tego aktu w rzeczywistym obrocie prawno-gospodarczym. Nagromadzona w sporządzonym przez skarżącą akcie, a wykazana w sprawie przez organy podejmujące uchwały, ilość i rodzaj braków i wadliwości tego aktu, takiej gwarancji nie daje. Niewątpliwie, gdyby doszło do wykonywania takiego aktu w obrocie gospodarczym, wiązałoby się to z koniecznością określonych jego uzupełnień w drodze absorbujących stawające strony dodatkowych czynności.
Przygotowanie zdającej do wykonywania zawodu notariusza musi wynikać z pracy egzaminacyjnej. W przypadku skarżącej organ odwoławczy wykazał w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały szereg braków i wadliwości sporządzonego zadania egzaminacyjnego aktu notarialnego, a zatem błędów pracy egzaminacyjnej. W szczególności chodzi o błędy istotne, które odbierają pracy charakter poprawnego rozwiązania kazusu egzaminacyjnego, a więc dyskwalifikujące taką pracę w skali ocen pozytywnych.
Komisja II stopnia prawidłowo wskazała na uchybienia, a mianowicie, że skarżąca w projekcie pierwszego aktu notarialnego nie podała, w jaki sposób przekonał się, że Teofila Krakowska jest głucha, co stanowi naruszenie art. 87 § 2 p.n. Przepis art. 87 § pkt 2 p.n. przewiduje, że jeśli osoba biorąca udział w czynnościach jest głucha lub głuchoniema, notariusz jest obowiązany przekonać się, że treść czynności jest jej dokładnie znana i zrozumiała, z tym że notariusz może przywołać do czynności biegłego. Zgodnie z art. 87 § 2 p.n. o zachowaniu warunków przewidzianych w § 1 pkt 2 i 3, a także o sposobie stwierdzenia okoliczności, o których mowa w § 1, bądź o niemożności złożenia podpisu lub tuszowego odcisku - notariusz czyni stosowną wzmiankę w treści sporządzonego dokumentu.
Komisja Odwoławcza nadto przedstawiła szereg uchybień w pracy skarżącej, które wskazywały na brak dbałości w sporządzeniu aktu notarialnego.
Zdaniem Sądu podstawowe uchybienia wyartykułowane wyżej i szereg uchybień o mniejszej wadze zostały prawidłowe przyjęte przez Komisję Odwoławczą jako dyskwalifikujące pracę skarżącej i niepozwalające na podniesienie oceny z tej pracy na pozytywną. W tej sytuacji, spełnienie innych elementów, ujętych w opisie istotnych zagadnień, nie było wystarczające do zmiany oceny z tej części pracy.
Organ odwoławczy przeprowadził wyczerpującą analizę poszczególnych elementów pracy i wyjaśnił, dlaczego nie znalazł podstaw do podniesienia oceny z tej części pracy. Stanowisko oparł na przepisach ustawy – Prawo o notariacie, zawierającej kryteria oceny prac egzaminacyjnych i przepisach dotyczących instytucji prawnych, które przy rozwiązywaniu omawianej pracy należało zastosować. Oceniając pracę zdającej Komisja Odwoławcza prawidłowo zinterpretowała te kryteria, a następnie odniosła do ocenianej pracy.
Nadto organ dokonał wyczerpujących ustaleń i wszechstronnej oceny materiału dowodowego, odnosząc się do istotnych argumentów skarżącej. Swoje stanowisko zawarł w uchwale. Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez ten organ przepisów postępowania, jak art. 7, art. 77 § 1, art. 80 czy art. 107 § 3 k.p.a.
Z powyższych względów skargę jako niezasadną na mocy art. 151 p.p.s.a. należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło