VI SA/Wa 1151/18

WyrokWSA w Warszawie2018-10-11

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Małgorzata Grzelak, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, obejmująca przygotowanie materiałów szkoleniowych i konsultacje, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło, czy też jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące przygotowania i przeprowadzenia wykładów w celach edukacyjnych, nawet jeśli wymagają indywidualnego podejścia i przygotowania materiałów, nie mogą być kwalifikowane jako umowy o dzieło. Ich charakter jest zbliżony do umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe jest, że celem takich umów jest przekazanie wiedzy, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu materialnego lub niematerialnego, który można by zweryfikować pod kątem wad dzieła.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą podleganie przez M. P. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoby wykonującej pracę na podstawie umów o świadczenie usług. Skarżący (płatnik składek) twierdził, że zawarte umowy miały charakter umów o dzieło, a nie umów zlecenia lub o świadczenie usług, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia. Organy administracji oraz sąd uznały, że charakter umów, obejmujących przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, przygotowanie materiałów szkoleniowych i konsultacje, wskazuje na umowy o świadczenie usług.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. ref. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2018 r. sprawy ze skargi P. Oddział w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania P. w L. (dalej skarżący) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor NFZ") z dnia [...] lutego 2016 r. stwierdzającą, że M. P. (dalej zainteresowana, uczestniczka postępowania) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług w okresach: 2 września 2011 r. do 1 października 2011 r., od 29 września 2011 r. do 29 września 2011 r., od 21 października 2011 r. do 21 stycznia 2012 r., od 24 listopada 2011 r. do 24 listopada 2011 r., od 17 lutego 2012 r. do 17 marca 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 22 maja 2012 r., od 14 września 2012 r. do 13 października 2012 r., od 18 stycznia 2013 r. do 16 lutego 2013 r., od 8 marca 2013 r. do 13 kwietnia 2013 r., od 27 lipca 2013 r. do 9 sierpnia 2013 r., od 13 września 2013 r. do 12 października 2013 r. na rzecz płatnika składek: P. w L., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pismem z dnia [...] lipca 2015 r., doprecyzowanym pismem z dnia [...] września 2015 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartych ze skarżącym. Dyrektor NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów decyzją nr [...] z dnia [...] lutego 2016 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresach 2 września 2011 r. do 1 października 2011 r., od 29 września 2011 r. do 29 września 2011 r., od 21 października 2011 r. do 21 stycznia 2012 r., od 24 listopada 2011 r. do 24 listopada 2011 r., od 17 lutego 2012 r. do 17 marca 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 22 maja 2012 r., od 14 września 2012 r. do 13 października 2012 r., od 18 stycznia 2013 r. do 16 lutego 2013 r., od 8 marca 2013 r. do 13 kwietnia 2013 r., od 27 lipca 2013 r. do 9 sierpnia 2013 r., od 13 września 2013 r. do 12 października 2013 r Od powyższej decyzji płatni składek wniósł odwołanie. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o systemie", art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c. Prezes NFZ wskazał, że z treści umów z 18 stycznia 2013 r., 8 marca 2013 r., 26 lipca 2013 r., 13 września 2013 r., 17 lutego 2012 r., 20 kwietnia 2012 r., 14 września 2012 r., 21 października 2011 r., 24 listopada 2011 r., 2 września 2011 r. , 29 września 2011 r. wynikało, że ich przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników szkolenia "Kadry i płace" z zakresu kadr oraz szkolenia "Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa" przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursu "Kadry i płace" z zakresu kadr, na które składało się: przygotowanie materiałów szkoleniowych, przeprowadzenie wykładów dla uczestników szkolenia oraz konsultacje w zakresie tematyki objętej szkoleniem. Organ podkreślił, że w treści umowy wskazano, m. in. iż: - wykonawca oświadczył, iż posiada odpowiednie zdolności i doświadczenie do wykonania umowy oraz że zobowiązuje się do jej wykonania z należytą starannością (§ 1 pkt 4); - za wykonanie umowy zamawiający zobowiązał się zapłacić wykonawcy wynagrodzenie w określonej wysokości (w przypadku umów dotyczących kursu "Kadry i płace" w wysokości 3600 zł, w przypadku kursu "Świadczenia pieniężne z ubezpieczeni społecznego w razie choroby i macierzyństwa" w różnych umowach w wysokości 1000 zł lub 1500 zł) płatne po stwierdzeniu przez zmawiającego terminowego i prawidłowego wykonania zamówionej pracy stanowiącej przedmiot umów (§ 2 pkt 1), - zamawiający zobowiązał się do pokrycia wszelkich dodatkowych, udokumentowanych kosztów związanych z wykonaniem umów (§ 3), - wskazano (w § 4), że zamawiający w stosunku do osób trzecich ponosi odpowiedzialność za działania wykonawcy podejmowane w ramach umów jak za działania własne, - wykonawca nie mógł odstąpić od uzgodnionego z zamawiającym sposobu wykonania pracy objętych umowami bez zgody zamawiającego, chyba, że wymagał tego cel umowy, a porozumienie z zamawiającym było nadmiernie utrudnione (§ 5 pkt 1), ponadto wykonawca zobowiązany był do udzielania informacji o sposobie wykonywania prac objętych umowami (§ 5 pkt 2). Ponadto w postanowieniach umów w § 2 określono kwestie przeniesienia na płatnika składek praw autorskich materialnych na określonych polach eksploatacji. Wykonawca zaś zezwolił zamawiającemu na wykonywanie praw autorskich praw zależnych w stosunku do dzieła oraz wskazano, że zamawiający może przenieść prawa nabyte na inne osoby lub podmioty bez pisemnej zgody wykonawcy. Umowy z dnia 18 stycznia 2013 r., 8 marca 2013 r., 26 lipca 2013 r., 13 września 2013 r., 17 lutego 2012 r., 20 kwietnia 2012 r., 14 września 2012 r., 21 października 2011 r., 24 listopada 2011 r., 2 września 2011 r. , 29 września 2011 r. obowiązywały w okresach od 2 września 2011 r. do 1 października 2011 r., od 29 września 2011 r. do 29 września 2011 r., od 21 października 2011 r. do 21 stycznia 2012 r., od 24 listopada 2011 r. do 24 listopada 2011 r., od 17 lutego 2012 r. do 17 marca 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 22 maja 2012 r., od 14 września 2012 r. do 13 października 2012 r., od 18 stycznia 2013 r. do 16 lutego 2013 r., od 8 marca 2013 r. do 13 kwietnia 2013 r., od 27 lipca 2013 r. do 9 sierpnia 2013 r., od 13 września 2013 r. do 12 października 2013 r. Prezes NFZ podkreślił, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Wypełnianie zadań w ramach zawartych umów stanowiło przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników szkolenia. Tymczasem jak wskazał płatnik składek w piśmie z dnia [...] października 2015 r.: "Rezultatem oczekiwanym przez zamawiającego było autorskie opracowanie danego zagadnienia i otrzymanie doń praw majątkowych". Wykonywanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co potwierdza również treść umowy. Organ wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa NFZ w analizowanej sprawie przedmiot zawartych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umów starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy treść i sposób wykonania, a w szczególności cel umowy i układ interesów stron, wskazuje na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego. Prezes NFZ po analizie materiału dowodowego nie podzielił stanowiska płatnika składek, prezentowanego we wniesionym odwołaniu. W treści zawartych umów, w ocenie Prezesa NFZ, nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem jakim byłoby przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursów i szkoleń. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik umowy, który byłby oczekiwany i określony przez płatnika składek w momencie zawierania przez strony umowy. Także brak jest w zapisach umów uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za ewentualne wady "dzieła", natomiast § 4 umów wskazuje: "Zamawiający w stosunku do osób trzecich ponosi odpowiedzialność za działania wykonawcy podejmowane w ramach umowy jak za działania własne", co wskazuje, iż wspomniana kwestia odpowiedzialności zainteresowanej leżała ewidentnie po stronie płatnika składek, który zleciwszy wykonanie pracy, odpowiadał za działania zainteresowanej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, równocześnie nie obciążając zainteresowanej odpowiedzialnością za ewentualne wady dzieła a co najwyżej za brak zachowania należytej staranności, sprowadzając tym samym weryfikację wykonania umów do przeprowadzenia lub nieprzeprowadzenia zajęć, przekazania lub nieprzekazania stosownej dokumentacji, niezależnie od jakości wykonania czy prezentowanych na zajęciach treści. Organ wyjaśnił, że w § 1 pkt 4 umów wskazuje się na zobowiązanie wykonawcy do zachowania należytej staranności przy realizacji przedmiotu umowy. Tymczasem w § 2 pkt 1 umów wskazuje się na zobowiązanie zamawiającego względem wykonawcy do zapłaty określonego wynagrodzenia po terminowej i prawidłowej realizacji przedmiotu umowy, jednakże w żadnym punkcie nie jest określonym co stanowić miało prawidłowe wykonanie zamówionej pracy. Organ podkreślił również, że nie podziela stanowiska płatnika, że przedmiotowa umowa stanowi dzieło w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 ze zm.) Nawiązując do wnioskowanego przez płatnika składek powołania biegłego z zakresu prawa autorskiego organ wskazał, iż zgodnie z treścią art. 1 ust, 1 przepisu ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie zajęć bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Wobec powyższego powołanie biegłego z zakresu prawa autorskiego w niniejszej sprawie, zdaniem organu, jest bezzasadne. Prezes NFZ przywołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13 w uzasadnieniu, którego wskazano: "Mając na względzie, że prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na Zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz że o ich istnieniu lub nieistnieniu przesądzają fakty (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2002 r. III RN 133/01, OSNAPiUS 2002 nr 12, poz. 281), zwraca uwagę niekonkretność sformułowania umowy między skarżącym i zainteresowanym co do przedmiotu nabywanego prawa autorskiego i pól eksploatacji utworu (por. art. 5 prawa autorskiego). Polecając opracowanie i wygłoszenie wykładów oraz prowadzenie ćwiczeń, zamawiający nie określił cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, a — wykładając wolę stron - należy stwierdzić, że takie zasadnicze znaczenie miało nauczanie (wykładanie). Kwalifikując stosunek prawny stron można więc uznać, że tylko w zakresie przygotowania wykładów, wiążącego się z opracowaniem konspektu zajęć i innych dokumentów, umowa o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz te dokumenty, choć ucieleśniające dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie" Prezes NFZ podkreślił, że zostały podjęte w prowadzonym postępowaniu odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, zaś w toku postępowania strony miały możliwość wypowiedzenia się. Wobec zgromadzonego materiału dowodowego, Prezes NFZ stwierdził, że zadania wykonawcy umowy wykonywane były w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Zdaniem Prezesa NFZ w niniejszym postępowaniu zgromadzono i przeanalizowano pełny materiał dowodowy, aby wyjaśnić okoliczności istotne dla sprawy w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych przez zainteresowaną umów z płatnikiem składek. W ocenie organu, przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursu czy szkolenia z obszaru w ramach którego informacje są powszechnie dostępne - czy to z obszaru kadr i płac, czy świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy. Organ wyjaśnił również, że dobrze prowadzone przez specjalistę w danej dziedzinie zajęcia dydaktyczne nie powinny być mechanicznym odtworzeniem tych samych treści, ale na każdych zajęciach dobór słów, przykładów może być inny. Nie zmienia to jednak typowej usługi w wymagany efekt. Również wkład prowadzącego zajęcia w postaci wysiłku umysłowego włożonego w każdorazowe przygotowanie zajęć wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Odnosząc się natomiast do podnoszonej w odwołaniu kwestii swobody wykonawcy dotyczącej czasu i miejsca autorskiego opracowania, Prezes NFZ wskazał na fakt, że przedmiot umów stanowiło przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursu oraz szkolenia, nie zaś wykonanie opracowania (będącego prawdopodobnie jedną ze składowych postanowień umowy, w których zresztą nie wskazano wprost na "opracowanie" a jedynie na przygotowanie materiałów szkoleniowych). Tymczasem kwestia czasu i miejsca kursu nie była w pełni zależna od wykonawcy, gdyż - jak wskazano w protokole przesłuchania pani P. S. - "Szkolenia przeprowadzane są w siedzibie P. ul. W. [...]. Przed planowanym terminem szkolenia, które zazwyczaj wynosi około 30 dni umieszczam na stronie internetowej informację o miejscu, godzinie, tematyce szkolenia. Wskazuję osobę szkolącą oraz cały harmonogram szkolenia. Informację poprzedza rozmowa z wykładowcą, który określa możliwy termin szkolenia". Mając powyższe na względzie Prezes stwierdził, że w przypadku zawartej z zainteresowaną umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Zainteresowana zawarła z płatnikiem składek umowy o świadczenie usług, których nie można zakwalifikować do umów o charakterze dzieła, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług edukacyjnych. Wykonawca wykonywał pracę na podstawie umów z płatnikiem składek, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, włącznie z przygotowaniem materiałów szkoleniowych i przeprowadzenie konsultacji w zakresie tematyki szkolenia. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do przeprowadzenia zajęć czy to wykładów, czy konsultacji, z uczestnikami, dokonywanych nawet zgodnie z wcześniej przygotowanym opracowaniem - nie można uznać, że czynności te polegały na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, ż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. W treści zawartych z zainteresowaną umów brak jest określenia charakteru umowy, charakterystycznego dla umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. umowy o dzieło nie może stanowić świadczenie usług dydaktycznych. Reasumując organ stwierdził, że w rozpatrywanym przypadku żadne konkretne dzieło w treści umów w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz stwierdzenie, że uczestnik nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił rażące naruszenie prawa polegające na swobodnym uznaniu, że ubezpieczony wykonywał czynności na podstawie umowy zlecenia, czy też umowy o świadczenie usług, a nie na podstawie umowy o dzieło, chociaż taka umowa była zawarta ze skarżącym i świadcząc pracę na podstawie umowy o dzieło nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia. W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął poszczególne zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja organu I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez skarżącego jako płatnika składek z uczestnikiem postępowania. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursu "Kadry i płace" z zakresu kadr oraz szkolenia "Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa" przygotowanie i przeprowadzenie wykładów dla uczestników kursu "Kadry i płace" z zakresu kadr, na które składało się: przygotowanie materiałów szkoleniowych, przeprowadzenie wykładów dla uczestników szkolenia oraz konsultacje w zakresie tematyki objętej szkoleniem. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl). Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia skarżącego podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że jej przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Z umów wynika, że zainteresowana miała przygotować i poprowadzić wykłady związane z tematyką kadr i płac oraz świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, która to tematyka została ściśle uregulowana w obowiązujących przepisach prawa. Temat wykładu był ściśle określony "Kadry i płace", "Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa". Postanowienia umów oraz wyjaśnienia skarżącego, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umów przyświecał cel edukacyjny. Skarżący zawarł z zainteresowaną umowy, na podstawie których słuchaczom miała zostać przekazana wiedza obejmująca zagadnienia kadr i płac oraz świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, która następnie miała zostać utrwalona w formie materiałów szkoleniowych. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, innych zajęć, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie odrywa się od osoby prowadzącej ten wykład lub zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana w związku z tym nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowy o prowadzenie wykładu, stanowiły umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Powyższe okoliczności przemawiają za szczególnym rodzajem staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, co podyktowane jest często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym. Zgodnie z art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę, że istotą zawartej umowy było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu dla uczestników kursu "Kadry i płace" oraz szkolenia "Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa", należy zauważyć, że celem zawarcia umów i przeprowadzenia wykładu było przekazanie słuchaczom wiedzy na powyższe tematy. Reasumując Sąd stwierdza, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627-646 i art. 734-750 k.c., jak również art. 3531 k.c. Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. W konsekwencji w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy o świadczenie usług, zawartej ze skarżącym. Sąd nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania – art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, organy obu instancji prawidłowo, w oparciu o całokształt okoliczności, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło