VI SA/Wa 1190/18

WyrokWSA w Warszawie2018-10-04

Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów o charakterze promocyjnym, podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów o charakterze promocyjnym, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było to, że celem umów było promowanie produktów leczniczych, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że osoba wykonująca umowy o nazwie 'umowa o dzieło' na rzecz spółki podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały, że charakter umów, mimo nazwy, wskazywał na świadczenie usług promocyjnych i informacyjnych, a nie na wykonanie konkretnego dzieła.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę A. Sp. z o.o.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ, organ) decyzją z [...] kwietnia 2018 r., nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm., dalej: ustawa o świadczeniach) oraz w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1027, dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: spółka, skarżąca, płatnik) od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie dyrektora [...]OWNFZ) z [...] sierpnia 2015 r., nr [...]wydanej w sprawie stwierdzenia, że [...] (dalej: uczestniczka, zainteresowana, ubezpieczona) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz spółki w okresach od [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania powyższej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w[...], pismem z [...] grudnia 2014 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozstrzygniecie istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego [...], z tytułu wykonywania w okresach [...] umów cywilnoprawnych zawartych z A. Sp. z o. o. w [...]. W wyniku przeprowadzonej kontroli, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że zawarte umowy, których przedmiotem było: -przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: [...]i wygłoszenia go podczas konferencji dla lekarzy [...]; - przygotowanie wykładu pt. [...] spełniają warunki umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki oraz, że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanych umów. Do wniosku zostały załączone kserokopie szeregu dokumentów, mi.in. umowy o dzieło zawarte pomiędzy płatnikiem a zainteresowaną, formularze zatwierdzenia, służbowa notatka potwierdzająca odbycie wykładu, prezentacje wygłoszonych wykładów, potwierdzenia przelewów wynagrodzenia na rachunek zainteresowanej. Dyrektor [...]OWNFZ decyzją z [...] sierpnia 2015 r., stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy zainteresowaną a spółką nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresie w okresach [...] uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Organ I instancji przywołał przepisy prawa oraz orzeczenia Sądu Najwyższego, z których wynika, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania a nie jako umowę o dzieło. Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła spółka. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm., dalej: u.s.u.s.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c. Organ II instancji wyjaśnił, że uczestniczka zawarła z płatnikiem umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Natomiast z jej treści oraz załączników wynikają następujące kwestie: - spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; - uczestniczka określona jako usługodawca, posiadała doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu [...]; - płatnik zlecił zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów oraz na warunkach wskazanych szczegółowo w umowach; - zainteresowana na mocy umów miała świadczyć usługi na rzecz płatnika sprowadzające się do: a/ przygotowania wykładu pt. [...]i wygłoszenia go podczas konferencji dla lekarzy [...]oraz dostarczenia skarżącej wydruków wykładu do dnia [...] sierpnia 2011 r. (umowa o dzieło nr [...] r.); b/ przygotowania wykładu pt. [...] i wygłoszenia podczas konferencji [...] w dniach [...]października 2011 r. (umowa o dzieło z dnia [...] sierpnia 2011 r.); - za wykonaną usługę uczestniczce przysługiwało wynagrodzenie w wysokości odpowiednio [...]zł brutto, które według zgodnego oświadczenia stron stanowiło godziwą wartość rynkową; - na mocy umowy [...] zainteresowana była zobowiązana do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającym się w [...]. i opracowania w oparciu o wiedzę tam uzyskaną wykładu wynikającego z umowy nr[...]. Płatnik we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa zainteresowanej w owym kongresie; - zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących zawartej umowy; - zainteresowana zobowiązana była na mocy umów do świadczenia usług i promowania interesów płatnika, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do podpisanych z A. Sp. z o.o. Dodatkowo każda umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Z przekazanego materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładów odbyło się, zgodnie z zawartymi umowami w [...], podczas konferencji lekarzy. Z treści umowy oraz formularza jej zatwierdzenia wynika, iż wystąpienie zainteresowanej miało polegać na przekazaniu wiedzy uzyskanej na opisanym kongresie w Chicago oraz informacji przekazanych przez odwołującą. Za wykonanie pracy wypłacono zainteresowanej wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art. 1 pkt 2.1 każdej umowy oraz w postaci pokrycia kosztów uczestnictwa usługodawcy w kongresie [...], obejmujące opłatę rejestracyjną, wydatki związane z podróżą, zakwaterowaniem i wyżywieniem usługodawcy (pkt 2.2 umowy). Przy czym pokrycie kosztów udziału zainteresowanej w kongresie spółka miała pokrywać we własnym zakresie przed przeprowadzeniem spotkania naukowo - szkoleniowego. Analizując wpisy dokonane w rejestrze przedsiębiorców KRS organ doszedł do wniosku, że skarżąca nie prowadzi usług edukacyjnych (szkoleniowych). Organ II instancji podkreślił, że powstałe w praktyce obrotu umowy mogą łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa NFZ w analizowanej sprawie przedmiot spornych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego. Prezes NFZ wyjaśnił, że po rozpatrzeniu odwołania oraz po analizie zgromadzonego materiału dowodowego uznał, że wykonywanie przez zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładów informujących o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo - szkoleniowego z personelem medycznym. Innymi słowy każda zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umów, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umów, który zobowiązywał zainteresowaną do świadczenia usług oraz promowania interesów spółki, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji w tym zakresie. W opinii Prezesa NFZ, po analizie zawartych umów i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktów leczniczych, produkowanych przez spółkę, polegającą na agitowaniu. W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który zainteresowana miała promować na mocy każdej z umów. Ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umów była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykłady były wykonywane w ramach spotkań naukowo - szkoleniowych dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271, dalej: p.farm.). Organ odwoławczy nie miał wątpliwości, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leków [...] oraz [...]wskazanych w formularzach zatwierdzenia, co w jego opinii jest - zgodnie z art. 52 ust. 1 p.farm. - reklamą produktu leczniczego. Tego rodzaju czynności zaś są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko takie potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Za zakwalifikowaniem wykładów, jakie wygłosiła uczestniczka w ramach zawartych umów, jako usługi będącej reklamą produktów odwołującej, Prezes NFZ uznał również stanowisko, jakie [...]Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: [...], w którym organ ten wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie konferencji, zjazdów, kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków. Płatnik we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa zainteresowanej w kongresie [...], odbywającym się w [...], który był podstawą do stworzenia prezentacji zaprezentowanej lekarzom. Organ zauważył, iż ta część wynagrodzenia była świadczona zainteresowanej jeszcze przed wygłoszeniem wykładu. Zatem niezależnie od ostatecznego rezultatu umowy (ostatecznej treści wykładu), ta część świadczenia przysługiwała zainteresowanej, co jest sprzeczne z kształtem umowy o dzieło, zgodnie z którym wynagrodzenie przysługuje za konkretny rezultat. Odnosząc się do argumentacji odwołania, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umów jako dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładów, który był niespecyficzny i niestandardowy, organ uznał, że przygotowane wykłady miały być zgodnie z zawartymi umowami, opracowane na podstawie informacji pozyskanych na kongresie [...] i w taki sposób, aby wspomagać marketing odwołującej oraz promować jej interesy. Ponadto po przeanalizowaniu wygłoszonych wykładów trudno oprzeć się wrażeniu, że były odwzorowaniem wytycznych i standardów leczenia pacjentów chorych onkologicznie, u których zastosowano preparaty odwołującej. W tej sytuacji nie sposób mówić o procesie twórczym zainteresowanej. W ocenie Prezesa NFZ wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była zainteresowana miały charakter wykładów promujących dany lek, których producentem była odwołująca, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie - specjalistyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja każdego wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka [...], reprezentującej płatnika. W ocenie Prezesa NFZ, prawidłowo przyjął organ I instancji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru działań przynoszących konkretny materialny rezultat, ale były świadczeniem usług reklamowych, promujących czyli w istocie realizowanych w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ odwoławczy nie kwestionował faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez ubezpieczoną. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz płatnika były, według Prezesa NFZ właściwe dla umów zlecenia; polegały bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się produkcją, sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą . Odnosząc się do zarzutów i argumentów odwołania w kwestii samodzielności uczestniczki w realizacji każdej z zawartych umów, organ uznał, że umowy te szczegółowo określały warunki oraz sposób wykonania poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnieniem. Zatem nie można przychylić się do opinii o całkowitej samodzielności uczestniczki w realizacji umowy. Samodzielność ta była oparta ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów, tj. promowania interesów odwołującej. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące profilaktyki [...], sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być traktowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, w oparciu o treści pozyskane na kongresie, mające cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności odwołującej, nie może być traktowane jako dzieło, ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne. Powyższe stanowisko potwierdza analiza prezentacji towarzyszącej wykładom. W ocenie organu materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez zainteresowaną opracowania wykładów, na który powołuje się w odwołaniu spółka, trudno uznać go za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie. Celem działań wynikających z umów było bowiem promowanie, informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków o produktach leczniczych produkowanych przez spółkę w kontekście zagadnienia medycznego, jakim jest [...]. Wszelkie działania uczestniczki, które doprowadziły do opracowania materiałów na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowane wykłady sprowadzały się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest płatnik i promowanie jego interesów. Organ podkreślił również, że wykłady uczestniczki nie stanowiły dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy - Prawo autorskie. Omawiane umowy ani nie regulowały, ani nie odnosiły się do kwestii uznania pracy uczestniczki za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. W kwestii zarzucanego naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c., wskutek pominięcia przez dyrektora [...]OWNFZ woli stron, Prezes NFZ wyjaśnił, że zgodny zamiar stron i cel umowy nie może służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Organ nie podzielił ponadto zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach, gdyż w jego ocenie dyrektor [...]OWNFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Nadto ustalenia tego organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez ubezpieczoną w ramach zawartej umowy, stanowiły powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Same umowy nie precyzowały również wynikającego z nich rezultatu, bowiem przygotowane wykłady pełniły funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Zdaniem Prezesa NFZ słusznie więc organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Płatnik – A. Sp. z o. o. z siedzibą w[...], nie zgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w terminie zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania, które prowadziły do nieważności postępowania, tj. art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez dyrektora [...]OWNFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu dwóch umów zawartych ze skarżącą w dniach [...] oraz wynikające z błędnego uznania, że umowy stanowią umowy o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego; b. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umów i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania. W przypadku nieuwzględnienia powyższego wniosku, spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji dyrektora [...]OWNFZ w całości oraz umorzenie postępowania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] nie zasługuje na uwzględnienie Należy zauważyć, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z mocy art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, opubl. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302, dalej: p.p.s.a.). Z akt sprawy wynika, że przedmiotem spornych umów było przygotowanie wykładu na temat pt.: [...]i wygłoszenia go podczas konferencji dla lekarzy [...] oraz przygotowanie wykładu pt. [...] i wygłoszenie go podczas konferencji [...] w dniach [...]. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącą (płatnikiem) a uczestniczką (ubezpieczoną) i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm., dalej: k.c.), dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawczyni obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Na wstępie jednakże należy odnieść się do zarzutu skargi dotyczącego nieważności postępowania, obejmującego naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach , art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez dyrektora [...]OWNFZ decyzji. Jak wynika z treści wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Przepis art. 83 ust. 1 pkt 3 u.s.u.s. stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale kwestii ustalenia przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Wydanie decyzji przez organy NFZ dopiero umożliwia ZUS wypowiedzenie się w kwestii wymiaru składek i ich ewentualnego poboru, a także umarzania należności z tytułu tychże składek. Podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane w osnowie jego decyzji: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. W tym stanie rzeczy zarzut nieważności postępowania sformułowany w pkt II petitum skargi jako "zarzut nr 1" nie mógł być uwzględniony przez Sąd. Niewątpliwie, w zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje dualizm polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ, decyduje o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ. Natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 u.s.u.s.).Tak więc w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ, rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, a dopiero w razie stwierdzenia, że dana osoba podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, możliwe jest wydanie w innym postępowaniu, prowadzonym przez ZUS, decyzji wymierzającej należną składkę na ubezpieczenie zdrowotne (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2874/14, z 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 3266/15). Przechodząc do oceny zaskarżonej decyzji, przedmiotem umów była usługa polegająca na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów: pt. [...]i wygłoszenia go podczas konferencji dla lekarzy " [...]" w dniach [...]oraz dostarczeniu skarżącej wydruków wykładu do dnia [...] (umowa o dzieło nr [...]z [...]oraz pt. [...](umowa o dzieło z dnia [...].). Za wykonane usługi uczestniczce przysługiwało wynagrodzenie w wysokości odpowiednio: [...]zł brutto, które jak zgodnie ustaliły strony, stanowiło godziwą wartość rynkową. Nadto, na mocy umowy nr [...]uczestniczka była zobowiązana do wzięcia udziału w kongresie [...], odbywającym się w [...] i opracowania w oparciu o wiedzę tam uzyskaną, wykładu wynikającego z tej umowy ("[...] (na podstawie konferencji [...][...])"). Płatnik we własnym zakresie pokrywał koszty uczestnictwa ubezpieczonej w owym kongresie. Należy podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia prawidłowo ustaliły, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i prezentacji wykładów na uzgodnione ze skarżącą tematy, dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leków [...]oraz [...]w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej. W ocenie Sądu, wykonanie przez uczestniczkę spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia wykładu, na którym przekazane zostały informacje na temat leków [...] oraz [...](vide: formularze zatwierdzenia gdzie wprost wskazano na powiązanie tematów wykładów z ww. produktami w aktach administracyjnych), w oparciu o informacje/dane już istniejące, uzyskane uprzednio przez ubezpieczoną podczas jej uczestnictwa w kongresie w [...] (umowa [...]). Jak słusznie zauważył organ odwoławczy, przedmiotowe wykłady nie stanowią również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowych umów, bowiem żaden ich zapis nie regulował ani nie odnosił się do kwestii uznania pracy uczestniczki za utwory w myśl ww. przepisów. Powyższe nie wynika również z zebranego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie Sądu, organy Narodowego Funduszu Zdrowia dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organów, że wolą stron kontrolowanych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe oraz promocyjne były znamienne dla ich realizacji. Istotne jest przy tym, że rezultat umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną oraz informacje zdobyte na kongresie w [...]. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożone konspekty wykładów tego dzieła nie stanowią. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Z tych wszystkich względów zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia powoływane w skardze orzecznictwo sądów powszechnych, a mianowicie, [...] potwierdzające, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (art. 11 p.p.s.a.), po drugie – zostały wydane w sprawie dotyczącej innej osoby, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznaczała związania organu wskazanym wyrokiem sądu powszechnego. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło