VI SA/Wa 1351/15
WyrokWSA w Warszawie2015-09-29
Skład orzekający: Urszula Wilk, Zbigniew Rudnicki, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, polegająca na szpachlowaniu i malowaniu pomieszczeń, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług podlegająca obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że pomimo nazwy umowy o dzieło, jej faktyczna treść i sposób wykonania wskazują na umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Czynności polegające na szpachlowaniu i malowaniu nie mają charakteru dzieła w rozumieniu kodeksu cywilnego, gdyż nie przynoszą indywidualnie oznaczonego rezultatu o charakterze autonomicznym i twórczym. W związku z tym ubezpieczony podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług.Stan faktyczny
S. K. wykonywał prace polegające na szpachlowaniu i malowaniu pomieszczeń magazynowych na podstawie umowy zawartej ze spółką A. Sp. z o.o., która nazwała ją umową o dzieło. ZUS zwrócił się do NFZ o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego S. K. z tytułu tej umowy. Organy NFZ ustaliły, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, i objęły S. K. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Spółka zaskarżyła decyzję, kwestionując kwalifikację umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 września 2015 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] marca 2015 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] listopada 2013 r., którą ustalono, że S. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. w okresie od [...] sierpnia 2012 r. do [...] sierpnia 2012 r. Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach.
Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z [...] września 2013 r. zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym S. K. (dalej ubezpieczony) z tytułu wykonywania przez niego umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem A. Sp. z o.o. z siedzibą w K.. W załączeniu wniosku ZUS przesłał m.in. kopię umowy z [...] sierpnia 2012 r., zawartą pomiędzy ubezpieczonym, a płatnikiem, której przedmiotem uczyniono: "szpachlowanie, malowanie" oraz kopię protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika, z którego zapisów wynika, że płatnik kwestionował charakter ww. umowy twierdząc, że jest to umowa o dzieło, a nie umowa o świadczenie usług. Dodatkowo ZUS poinformował również, że płatnik nie dokonał zgłoszenia ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia jej na podstawie ww. umowy.
W związku z powyższym Dyrektor OW NFZ wszczął wobec płatnika postępowania administracyjne, o czym zawiadomił także ubezpieczonego, wzywając ich jednocześnie do złożenia wyjaśnień.
W odpowiedzi pismem z dnia [...] października 2013 r. płatnik poinformował organ I instancji, że podtrzymuje stanowisko zajęte w toku postepowania prowadzonego przez ZUS Oddział w [...] oraz potwierdza daty zawarcia i daty obowiązywania oraz przedmiot umowy o dzieło zawartej ze S. K.. Do pisma dołączył wcześniejsze wyjaśnienia, złożone wnioski dowodowe oraz otrzymane od ZUS pisma i protokoły kontroli wraz z aneksami.
Z kolei ubezpieczony w piśmie z dnia [...] października 2013 r. wskazał na daty podpisania oraz okres obowiązywania ze skarżącą umowy o dzieło, a także na zakres zadań do wykonania w ramach przedmiotowej umowy. Podkreślił, że wykonane zadanie zostało odebrane oraz otrzymał za nie wynagrodzenie.
Decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym S. K. z tytułu zawartej ze spółką A. Sp. z o.o. z/s w K. umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 – Kodeks cywilny (tekst jednolity - Dz.U. 2014 poz. 121 ze zm., dalej k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia w okresach wymienionych we wstępie.
W uzasadnieniu organ I instancji stwierdził, że przedmiotowa umowa - nazwana przez strony umową o dzieło, w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, do której zastosowanie miały przepisy Kodeksu cywilnego odnoszące się do umowy zlecenia. Wobec tego oraz z uwagi na niezgłoszenie ubezpieczonego przez płatnika do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umowy organ stwierdził, że ubezpieczony podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okres realizacji ww. umowy, tj. od [...] sierpnia 2012 r. do [...] sierpnia 2012 r. - terminie wskazanym w § 1 umowy. Następnie odwołując się do uregulowań Kodeksu Cywilnego wskazał, na różnice pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia, wskazując na konstrukcję umowy o dzieło jako umowy rezultatu i umowy zlecenia jako umowy starannego działania. Konkludując uznał, że przedmiot umowy zawartej pomiędzy S. K., a spółką A. Sp. z o.o. z/s w K. nie pozwalał na zakwalifikowanie jej jako umowy o dzieło.
A. Spółka z o.o. z siedzibą w K. jako płatnik z zachowaniem terminu złożyła odwołanie kwestionując ustalenia organu I instancji odnośnie charakteru przedmiotowej umowy. Wyjaśniła m.in., że: "prowadzi w całej Polsce działalność w zakresie świadczenia usług żywienia. Na potrzeby tej działalności zatrudnia personel (kilkaset osób) korzystając z dostępnych mechanizmów prawnych. Stosunki prawne z zatrudnionymi nawiązywane są na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy o dzieło lub też nawet umów handlowych z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Podjęcie decyzji o wyborze formy kooperacji poprzedzane jest każdorazowo dokładną analizą prowadzoną przez zespół roboczy w skład którego wchodzą przedstawiciele działu zasobów ludzkich, działu operacyjnego, działu księgowości i działu prawnego. Z jednej strony chodzi o optymalizację kosztów ponoszonych na zatrudnienie personelu, zaś z drugiej o bezwzględne zapewnienie zgodności stosowanych form z obowiązującymi przepisami prawnymi. Mając to na względzie płatnik nie uchyla się od nawiązywania umów o dzieło, o ile jest to zgodne z prawem. Co jednak istotne, spółka nie nadużywa tej formy prawnej. Na poparcie powyższego wniosku można przywołać tą okoliczność, że - jak wykazała kontrola ZUS – umów dzieło za okres 2010-2012 było 16, a nie - przy kilkusetosobowej załodze - kilka tysięcy".
W tych okolicznościach została wydana wymieniona na wstępie decyzja administracyjna Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...]marca 2015 r.
W uzasadnieniu decyzji organ na wstępie przytoczył treść przepisów regulujących zasady podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług oraz podał, powołując się na brzmienie art. 627 oraz 734 § 1 k.c., definicje umowy o dzieło oraz umowy zlecenia, a także występujące między nimi różnice.
W ocenie Prezesa NFZ organ I instancji prawidłowo przyjął, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat w postaci materialnej bądź niematerialnej, były one w istocie realizowane w ramach umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Organ odwoławczy stwierdził, że terminologia jaką posłużył się płatnik w przedmiotowej umowie, nazywając ją "umową o dzieło", była bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego go z ubezpieczoną. Wyjaśnił, że nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju i jeśli nie odpowiada ona istocie umowy, to stosownie do postanowień art. 65 § 2 k.c., przy jej charakteryzowaniu należy mieć na uwadze zgodny zamiar stron umowy, nie zaś jej dosłowne brzmienie, gdyż dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala ją odpowiednio zakwalifikować.
Organ odwoławczy opierając się na art. 3531 k.c. wskazał, że istotnie strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże jego treść lub cel nie mogą sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.
Wyjaśnił, że przy pracy wykonywanej przez ubezpieczonego, ciężko mówić o dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła, w myśl przepisów k.c. Podkreślił, że dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Organ odwoławczy powołał przy tym dorobek orzeczniczy sądownictwa administracyjnego.
Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ stwierdził, że zarzutu odwołania odnoszące się do naruszenia art. 6, art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm., dalej jako "k.p.a."), są nieuzasadnione, gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do uznania, iż zawarta przez ubezpieczoną umowa o dzieło spełniała przesłanki do uznania jej za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania ww. materiału dowodowego. Jednocześnie Prezes NFZ stwierdził, że ów materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji, tzn. przedstawiona umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego, a w związku z tym nie było potrzeby przeprowadzania zawnioskowanych dowodów z przesłuchania.
Od wymienionej na wstępie decyzji A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Wydanej decyzji zarzuciła naruszenie
1. prawa procesowego, w szczególności art. 6, art. 7 i art. 77 w zw. z art. 138 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji I instancji pomimo popadnięcia przez Dyrektora OW NFZ w sprzeczność pomiędzy zebranym materiałem dowodowym, a wydaną decyzją oraz wadliwe ustalenie stanu faktycznego i naruszenie zasad swobodnej oceny dowodów, a także naruszenie zasady prawdy materialnej, zaniechanie działania z urzędu, które to naruszenie przepisów postępowania miało istotny wpływ na wynik sprawy;
2. prawa materialnego, w szczególności art. 6 i nast. ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1442, dalej: "s.u.s.") i art. 66 ustawy o świadczeniach, a także art. 65, art. 3531, art. 627 i nast., art. 734 i nast. k.c. w zw. z art. 138 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji Dyrektora OW NFZ, pomimo przyjęcia przez organ że przedmiotowa umowa była umową o świadczenie usług, a wobec tego że ubezpieczona winna zostać objęta ubezpieczeniem zdrowotnym, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca wniosła o uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji Prezesa NFZ, gdyż jej zdaniem Prezes NFZ powinien był uchylić decyzję Dyrektora OW NFZ i umorzyć niniejsze postępowanie.
W uzasadnieniu skargi podtrzymano dotychczasowe stanowisko w sprawie i zarzucono, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż nie uwzględniły wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków oraz szablonowo i tylko w pewnym zakresie odniosły się do przedmiotu stosunku prawnego łączącego strony tego postępowania. W ocenie skarżącej postępowanie nakierowane było z góry na osiągnięcie ustalonego przez organ a priori rezultatu orzeczniczego.
Skarżąca podniosła, że pomiędzy nią, a ubezpieczonym zgodnie z wolą stron funkcjonowała umowa o dzieło, a nie jak ustaliły organy umowa o świadczenie usług. Natomiast zgodnie z treścią umowy jak i sposobem jej wykonania wynika, że pomiędzy stronami istniał stosunek cywilnoprawny umowy o dzieło. Przedmiotem umowy było wymalowanie i wyszpachlowanie wyraźnie wskazanych pomieszczeń magazynu. Stronom umowy nie chodziło zatem o uzyskanie usług polegających na ciągłym, starannym wykonywaniu danych czynności, ale uzyskaniu konkretnego rezultatu. Ryzyko nieosiągnięcia zaś owego rezultatu obciążało osobę przyjmującą zamówienie.
Skarżąca wskazała także, że przedmiot dzieła został precyzyjnie określony w relacji między stronami przed przystąpieniem do robót. Strony dokładnie ustaliły czym ma się wykonawca zająć i jaki rezultat ma osiągnąć. Uzgodniono także, że płacone będzie za rezultat, a nie za same wysiłki, starania wykonawcy. Jeśli nie znalazło to dokładnego odzwierciedlenia w treści zapisanego dokumentu, nie zmienia to faktu, że taka a nie inna treść stosunku prawnego łączyła strony. Z uwagi na brak zastrzeżenia formy pisemnej pod rygorem nieważności dla umowy o dzieło strony nie musiały wszelkich swoich ustaleń zapisywać bowiem wystarczało ustne uzgodnienie.
Skarżąca podkreśliła, że jednym z kryteriów wyodrębniania umowy o dzieło od innych umów jest możliwość poddania wytworów pracy wykonawcy testowi na możliwość istnienia wad fizycznych. W niniejszym wypadku Zamawiający po oddaniu dzieła przez Wykonawcę dokonał sprawdzenia pod względem istnienia wad fizycznych czy pomieszczenie zostało prawidłowo wyszpachlowane i wymalowane.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
S. K. nie zajął stanowiska w sprawie po wniesieniu skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2012 r., poz. 270, z późn. zm..; zwaną dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając skargi w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługują one na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu nie narusza ani przepisów postępowania, ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowa zawarta przez skarżącą A. Spółkę z o.o. z siedzibą w K. jako płatnika ze S. K. jako ubezpieczonym była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Biorąc pod uwagę istotę sporu w niniejszej sprawie, analiza merytoryczna zarzutów zawartych w skardze powinna zostać poprzedzona analizą przepisów stanowiących podstawę prezentowanych stanowisk.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie natomiast z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U z 2013 r. poz. 1442, z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Z kolei na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jak wynika z treści art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Z kolei zgodnie z treścią art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepisy dotyczące umowy o dzieło regulują ją dość szczegółowo (art. 627-646 k.c.), umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu usługi, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r. w sprawie II UK 315/10).
Porównując oba rodzaje umów, należy również podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 (publ. http://sn.pl/sites/orzecznictwo). W przywołanym rozstrzygnięciu stwierdzono, że: "umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 kc). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. (...) Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 kc). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.)". Cytowany pogląd skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela i przyjmuje jako swój.
W rozpoznawanej sprawie w dniu [...] sierpnia 2012 r. skarżąca zawarła z ubezpieczonym S. K. umowę, nazwaną "umową o dzieło", której przedmiotem uczyniono: "szpachlowanie, malowanie". Z wyjaśnień strony skarżącej wynika, że celem umowy była realizacja zadania polegającego na wymalowaniu i wyszpachlowaniu pomieszczenia magazynowego należącego do skarżącej. Konfrontując zatem materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanej umowy, mimo zatytułowania jej jako; "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.
W szczególności Sąd przychyla się do argumentacji przedstawionej przez Prezesa NFZ, że w tak określonym zakresie czynności, nie może być mowy o dostarczeniu prze ubezpieczonego określonych wyników swojej pracy w formie dzieła w jakiejkolwiek jego postaci. Jest to wyłącznie jego staranne działanie polegające na wykonywaniu odpowiednio czynności malowania i szpachlowania. Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie organ dokonał prawidłowej oceny, że czynność ta nie może, mimo woli stron, być zakwalifikowana jako umowa o dzieło bowiem dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy.
Sąd uznał za trafną ocenę organu, że wykonanie powierzonych ubezpieczonemu czynności nie ma ani charakteru twórczego ani indywidualnego. W tym miejscu warto przytoczyć wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 listopada 2012 r. (sygn. akt III AUa 514/12, publ. LEX nr 1264440), że "w umowie o dzieło powinien być określony jej rezultat, w sposób z góry przewidziany (...).Zawarta w tego typu rezultatach myśl twórcza czy też techniczna składa się na określoną całość i jest jej integralnym elementem. Dzieło nie musi mieć przy tym cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem jedynym i niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej, musi być wyrazem kreatywności, umiejętności, myśli technicznej, i powinno być przedmiotem zindywidualizowanym już w samej umowie."
Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 września 2015 r. (sygn. akt II GSK 333/14, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl) zwrócił uwagę na fakt, że "o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie. Tę cechę mają tylko dzieła ucieleśnione w wytworzonej rzeczy lub zmianach w rzeczy istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie); takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy."
Przyjmując powyżej prezentowane poglądy za swoje, Sąd orzekający w niniejszej sprawie podkreśla, że czynności, którym wykonania podjął się ubezpieczony polegające na szpachlowaniu i malowaniu magazynu, o ile nawet posiadają przymiot jednorazowego działania, to ich wykonywanie nie wymaga specjalistycznych umiejętności, a ponadto ubezpieczony nie musiał wykazać się nadmierną kreatywnością i myślą techniczną przy ich wykonywaniu. O wytworzeniu dzieła można by było mówić zapewne w przypadku, gdyby malowanie to nosiło znamiona utworu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz. U. z 2006 r. nr. 90 poz. 63) i polegało na pomalowaniu hali w charakterystyczny sposób, np. poprzez odwzorowanie na ścianie istniejącego już dzieła sztuki, czy wytworzenie od zera nowego wzoru lub utworu.
Jak wynika jednak z ustalonego w sprawie stanu faktycznego skarżący dokonał jedynie czynności polegających na prostym wyszpachlowaniu i pomalowaniu ścian magazynu w sposób nie uzasadniający zakwalifikowania jego pracy jako wytworzenia dzieła. Efekty pracy skarżącego nie mogą przy tym stanowić autonomicznej wartości w obrocie, gdyż są one jedynie wytworem jego pracy, za które otrzymał wynagrodzenie. Nie można im przypisać możliwości dalszego samodzielnego bytu w obrocie po zakończeniu stosunku prawnego łączącego spółkę z ubezpieczonym.
Natomiast odnosząc się zarzutu dotyczącego zmiany przez organ suwerennej woli stron umowy, należy wskazać, mając na uwadze treść art. 3531 k.c., że zasada swobody umów doznaje ograniczeń zarówno w zakresie treści, jak i celu umowy. Przepis ten wprowadza trzy granice tej wolności: ustawę, zasady współżycia społecznego oraz właściwość stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.).
W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z dnia 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.).
W rozpoznawanej sprawie Sąd nie znalazł również podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. i nast. odnoszące się do umowy o dzieło oraz art. 734 k.c. i nast. odnoszących się do umów zlecenia, w sposób w jaki przedstawiono to w skardze.
Nie sposób też podzielić stanowiska skarżącej co do tego, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż nie uwzględniły wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków oraz szablonowo odniosły się do przedmiotu stosunku prawnego łączącego strony tego postępowania. Przeprowadzenie żądanego przez skarżącą postępowania dowodowego nie było konieczne dla ostatecznego rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Sąd stwierdza, że organy funduszu w sposób prawidłowy, na podstawie wyczerpująco zebranego materiału dowodowego i przy poszanowaniu zasad postępowania administracyjnego, zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą i dokonały prawidłowego wywodu prawnego co do stwierdzenia objęcia S. K. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej przez niego ze spółką A. Spółka z o.o. z siedzibą w K. umów o świadczenie usług, do których zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisu dotyczące zlecenia we wskazanych w decyzji okresach. W szczególności Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organ zasad postępowania wynikających z art. 6, art. 7, art. 77 k.p.a.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło