VI SA/Wa 1382/16

WyrokWSA w Warszawie2016-12-06

Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Grzegorz Nowecki, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, rozpatrując odwołanie od wyniku egzaminu notarialnego, może uwzględnić nowe uchybienia w pracy egzaminacyjnej, które nie zostały dostrzeżone przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia, i oprzeć na nich swoje rozstrzygnięcie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia, rozpatrując odwołanie, procedowała w ramach zaskarżonej części egzaminu i zarzutów podniesionych przez stronę skarżącą. Fakt, że organ odwoławczy całościowo spojrzał na pracę egzaminacyjną, nie oznacza wyjścia poza granice odwołania, gdyż kontrola w ramach zarzutów polega na dokonaniu oceny z uwzględnieniem wszystkich elementów mających wpływ na ocenę zaskarżonej części pracy. Sąd stwierdził, że Komisja Odwoławcza, zauważając w uzasadnieniu wydanej uchwały dodatkowe wady pracy skarżącej, wyraźnie podkreśliła, że wady te nie zaważyły na ocenie pracy dokonanej przez ten organ, co oznacza, że nie wyszła poza granice odwołania.
Stan faktyczny
Skarżąca A.M. uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego. Komisja Egzaminacyjna I stopnia oceniła jej pracę z drugiego projektu aktu notarialnego na ocenę niedostateczną, co wpłynęło na negatywny wynik całego egzaminu. Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę Komisji I stopnia, mimo uznania części zarzutów skarżącej za zasadne. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym możliwość uwzględniania przez Komisję II stopnia nowych uchybień niepodniesionych przez Komisję I stopnia. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Protokolant ref. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego oddala skargę Zaskarżoną uchwałą z dnia [...] marca 2016 r., nr [...] , Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (dalej także: "Komisja Egzaminacyjna II stopnia", "Komisja Odwoławcza" lub "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 74h § 1, § 9 i § 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie (Dz. U. z 2014 r. poz. 164, ze zm.) w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 23 - dalej: "k.p.a."), utrzymała w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. (dalej także "Komisja Egzaminacyjna") z dnia [...] października 2015 r., nr [...] ustalającą, że A.M. (dalej także: "skarżąca" lub "strona skarżąca") uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego. Zaskarżona uchwała została wydana w następującym stanie faktycznym. Komisja Egzaminacyjna do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. uchwałą z dnia [...] października 2015 r., nr [...] stwierdziła, że A.M. uzyskała wynik negatywny z egzaminu notarialnego. Z akt wynika, że zdająca z pierwszego projektu aktu notarialnego otrzymała ocenę dostateczną, z drugiego projektu aktu notarialnego ocenę niedostateczną i z projektu odmowy dokonania czynności notarialnej albo uzasadnienia jej dopuszczalności ocenę dostateczną. Organ pierwszej instancji wyjaśnił, że zgodnie z treścią art. 74f § 1 ustawy - Prawo o notariacie, pozytywny wynik z egzaminu notarialnego otrzymuje wyłącznie zdający, który z każdej części egzaminu notarialnego uzyskał ocenę pozytywną, zatem Komisja Egzaminacyjna stwierdziła, że A.M. uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego. Powyższą uchwałę skarżąca zaskarżyła odwołaniem, w którym zakwestionowała niedostateczną ocenę z projektu drugiego aktu notarialnego. Skarżąca zarzuciła, że uchwała została oparta na niesłusznej ocenie cząstkowej jej pracy pisemnej, polegającej na opracowaniu projektu drugiego aktu notarialnego i że w konsekwencji ocena ta, jako niedostateczna wpłynęła na negatywny wynik całego egzaminu notarialnego. Skarżąca wskazała na pozytywne oceny z pozostałych części egzaminu, na odmienne oceny poszczególnych egzaminatorów oceniających projekt aktu zawiązującego spółkę komandytowo-akcyjną oraz na różnice pomiędzy ocenami tych egzaminatorów, skupiając się w dużej mierze na negatywnej ocenie egzaminatora drugiego, do oceny którego stawia szereg zarzutów i uznaje ją za niesłuszną. W konsekwencji, strona skarżąca wniosła o: 1) uchylenie spornej uchwały Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. z dnia [...] października 2015 r. wydanej w sprawie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego; 2) ustalenie, że z zadania polegającego na opracowaniu projektu drugiego aktu notarialnego otrzymała ocenę dostateczną; 3) stwierdzenie, że z egzaminu notarialnego, który odbył się w dniach 8-10 września 2015 r. skarżąca uzyskała wynik pozytywny. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Komisja Egzaminacyjna II stopnia uchwałą z dnia [...] marca 2016 r., nr [...] , działając na podstawie art. 74h § 1, § 9 i § 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymała w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. z dnia [...] października 2015 r. ustalającą, że skarżąca uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego. W uzasadnieniu uchwały organ odwoławczy stwierdził, że odwołanie skarżącej nie zasługuje na uwzględnienie, pomimo, że - jak przyznała Komisja Odwoławcza - pewna część zarzutów była trafna. Komisja Egzaminacyjna II stopnia wskazała, że praca strony skarżącej nie zasługuje na ocenę pozytywną, gdyż nie świadczy o dostatecznej znajomości przepisów prawa wymaganych w czasie egzaminu. Komisja Odwoławcza zauważyła, że w komparycji aktu skarżąca zawarła stwierdzenie, iż tożsamość stawających notariusz stwierdził na podstawie ważnych dowodów osobistych i powyższe - w ocenie organu - jest wystarczające. Komisja podkreśliła, że nie było zatem bezwzględnego obowiązku do złożenia przez stawających składania oświadczenia o tym, że dane zawarte w ich dowodach osobistych nie uległy zmianie, a w każdym razie nie jest to brak formalny aktu. Ponadto, Komisja Odwoławcza podzieliła pogląd skarżącej co do tego, że w świetle treści komparycji projektu aktu nieuzasadnione są wątpliwości drugiego egzaminatora, z których wynika, że powołani w akcie trzej pełnomocnicy spółki Beta sp. z o.o. są pełnomocnikami członków zarządu, a nie pełnomocnikami tej spółki. Organ stwierdził, że z pracy bezsprzecznie wynika, że są to osoby działające "w imieniu i na rzecz spółki" (a nie członków zarządu), jako "pełnomocnicy powołani w trybie art. 210 k.s.h.", co zostało celowo pogrubione w komparycji aktu. Organ odwoławczy doszedł do przekonania, że słusznie skarżąca podniosła, że w tych okolicznościach sama zwiększona liczba stawających w imieniu i na rzecz spółki pełnomocników nie powinna budzić wątpliwości co do prawidłowości zastosowania art. 210 § 1 k.s.h. Organ odwoławczy stwierdził jednocześnie, że rację ma egzaminator co do tego, że nie została w pracy powołana wprost uchwała, o której stanowi art. 15 k.s.h. Organ zauważył, że zdający mają na egzaminie wykazać się znajomością przepisów prawa i w związku z tym zdająca, tak jak wskazała wyraźnie, że podjęta została uchwała z art. 210 k.s.h., powinna również ujawnić w treści pracy to, że podjęta została także uchwała z art. 15 k.s.h., czego nie uczyniła. W ocenie Komisji Odwoławczej, powyższe dowodzi tego, że na podstawie ocenianej pracy nie można stwierdzić, że zdająca w czasie egzaminu znała tę normę prawną i miała świadomość konieczności jej zastosowania i nie zmienia tego poglądu fakt, że analiza powołanej w projekcie treści uchwały może prowadzić do wniosku, że Zgromadzenie Wspólników spółki Beta sp. z o.o., jako organ kompetentny do udzielenia pełnomocnictwa w trybie art. 210 § 1 k.s.h. oraz wyrażenia zgody objętej dyspozycją art. 15 § 1 k.s.h., udzielając pełnomocnictwa z art. 210 § 1 k.s.h., wyraziło także zgodę, o której mowa w art. 15 § 1 k.s.h. W ocenie organu odwoławczego, nie ma znaczenia fakt, że opis istotnych zagadnień do projektu omawianego aktu notarialnego nie wspomina o konieczności zastosowania art. 15 § 1 k.s.h. Komisja Odwoławcza wyjaśniła bowiem, że opis istotnych zagadnień nie ma charakteru wiążącego i nie tworzy nowych kryteriów ocen, gdyż te zawarte są wyłącznie w ustawie. Według organu odwoławczego, posługiwanie się przez egzaminatorów ww. opisem stanowi zatem wyłącznie instrument pomocniczy. Opisowi temu nie został przyznany przez ustawodawcę żaden walor normatywny (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 225/11 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 czerwca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 335/11). Organ odwoławczy podkreślił, że trafne jest także stanowisko egzaminatora w zakresie konieczności odzwierciedlenia w pracy istnienia zgody wyrażonej w trybie art. 15 § 1 k.s.h. Organ odwoławczy wskazał ponadto, że w doktrynie prezentowany jest pogląd, iż podjęcia tego rodzaju uchwały wymagają także umowy o charakterze wspólnego przedsięwzięcia spółki oraz osób (osoby) wymienionych w art. 15 § 1 k.s.h., np. zawarcie między spółką kapitałową a taką osobą umowy spółki handlowej, do której spółka kapitałowa wnosi określony wkład majątkowy (por. Kodeks spółek handlowych. Komentarz, pod red. Z. Jary, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2014 r., teza 2 do art. 15 k.s.h., s. 86). Reasumując, Komisja Odwoławcza zgodziła się ze skarżącą, że zbyt surowe było stanowisko egzaminatora, co do tego, że brak powołania tej uchwały był błędem dyskwalifikującym ocenianą pracę egzaminacyjną. Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie zgodziła się natomiast z argumentacją odwołania, że błąd popełniony przy wyliczeniu podatku od czynności cywilnoprawnych, w sytuacji poprawnie wskazanej podstawy prawnej pobrania tego podatku, winien być zakwalifikowany jako błąd rachunkowy mniejszej wagi, gdyż - w ocenie organu odwoławczego - brak umiejętności wyliczenia w sposób poprawny tego podatku jest poważnym błędem z uwagi na wynikające z art. 7 ustawy - Prawo o notariacie obowiązki notariusza, jako płatnika tego podatku. Poza tym, Komisja Odwoławcza stwierdziła, że treść punktu trzeciego projektu aktu nie dowodzi, że błędnie wyliczony podatek był tylko wynikiem błędu rachunkowego. Zdaniem Komisji Odwoławczej, z pracy nie wynika, by zdająca wiedziała, że od podstawy opodatkowania należało odjąć oprócz kwoty wynagrodzenia notariusza wraz z podatkiem VAT także kwotę opłaty sądowej związanej z wpisem spółki do rejestru przedsiębiorców oraz kwotę opłaty za zamieszczenie ogłoszeń w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, gdyż zdająca nie powołała, jako podstawy prawnej pobranego podatku art. 6 ust. 9 pkt 2 i 3 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. Ponadto, zdaniem organu odwoławczego, słusznie zostało zakwestionowane przez egzaminatora to, że strona skarżąca zbędnie w preambule umowy (części wstępnej statutu) podała imiona rodziców, pesel i adresy osób fizycznych oraz adres spółki Beta sp. z o. o., gdyż nie znajduje to uzasadnienia w żadnych przepisach prawa, natomiast nie podała w tym miejscu wprost kto działa w imieniu spółki Beta sp. z o. o. Organ odwoławczy nie zgodził się ze stroną skarżącą, że podanie ww. danych wynikało z art. 130 pkt 7 k.s.h., gdyż przepis ten dotyczy danych, jakie powinny zostać uwzględnione w samej treści statutu, co też zdająca uczyniła, powtarzając ww. informacje w § 1 statutu zgodnie z art. 130 pkt 7 k.s.h., natomiast przepis ten nie wymaga ich podawania w części wstępnej statutu (tj. preambule), umieszczanej między tytułem czynności, a jej merytoryczną treścią, co ponadto negatywnie wpływa na czytelność aktu. Organ odwoławczy nie zgodził się równie ze skarżącą, że niezasadne były krytyczne uwagi egzaminatora, co do zagadnienia dotyczącego aportu w postaci nieruchomości. Organ odwoławczy wyjaśnił jednocześnie, że w świetle treści zadania egzaminacyjnego przy zawiązaniu spółki komandytowo-akcyjnej powinno zostać wykreowane skuteczne zobowiązanie akcjonariusza T. Polańskiego do przeniesienia własności nieruchomości na spółkę, ze wskazaniem precyzyjnej causy tego przeniesienia (w zamian za objęcie wskazanej liczby akcji określonego rodzaju), czego w pracy zabrakło i nie ma tu znaczenia to, że powyższe nie wynikło wprost z polecenia zadania. Komisja Odwoławcza stwierdziła, że zobowiązanie do przeniesienia własności nieruchomości nakładało na zdających obowiązek stwierdzenia na podstawie przedłożonych dokumentów i oświadczeń właściciela (wywodu własności nieruchomości) wkładów niepieniężnych, czy nie ma przeszkód do wykonania tego zobowiązania poprzez zawarcie umowy przenoszącej własność na spółkę po jej zarejestrowaniu. Komisja Egzaminacyjna II stopnia stwierdziła, że zdająca nieprawidłowo rozwiązała problem dotyczący wniesienia przez ww. akcjonariusza wkładu niepieniężnego. Komisja Odwoławcza zauważyła ponadto, że w pracy brak jest poprawnego wskazania causy dla przeniesienia własności nieruchomości na spółkę, gdyż brak jest oświadczenia właściciela nieruchomości o objęciu określonej liczby danego rodzaju akcji w kapitale zakładowym nowo zakładanej spółki w zamian za opisany wkład niepieniężny (T. Polański oświadcza jedynie, że w przyszłości obejmie 300 akcji). Organ odwoławczy podkreślił, że gdyby nawet dodać wszystkie wymienione w statucie akcje to i tak ich suma nie daje 400 akcji, o jakich mowa w § 5 statutu. W ocenie organu odwoławczego, egzaminator, który wystawił pracy ocenę niedostateczną, słusznie stwierdził, że doszło do objęcia łącznie tylko 60 akcji. Według Komisji Odwoławczej, zobowiązanie do wniesienia nieruchomości, mającej być przedmiotem wkładu niepieniężnego w zamian za akcje, jakie zostaną wyemitowane w wyniku przyszłego podwyższenia kapitału zakładowego, nie jest profesjonalne. Organ odwoławczy wskazał, że brak jest np. informacji o stanie cywilnym i ustroju majątkowym małżeńskim akcjonariusza zobowiązującego się wnieść do SKA nieruchomości, ewentualnego ustalenia kwestii zaliczenia własności nieruchomości do majątku osobistego lub wspólnego małżonka - akcjonariusza oraz ustalenia sposobu nabycia przez niego nieruchomości, wypisu z rejestru gruntów, zaświadczenia o przeznaczeniu w planie zagospodarowania przestrzennego. Komisja Odwoławcza stwierdziła, że wniesienie nieruchomości do SKA korzysta z rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 5 i nast. ustawy z dnia 6 lipca 1982 roku o księgach wieczystych i hipotece) i obowiązkiem notariusza jest zadbanie o to, by statut dawał pozostałym komplementariuszom i akcjonariuszom SKA prawa wynikające z tej instytucji. Zdaniem organu odwoławczego, brak ustalenia stanu prawnego nieruchomości w zakresie ewentualnych obciążeń, zajęć egzekucyjnym czy wzmianek o wnioskach o wpis lub o środkach zaskarżenia wpisu, brak stanu prawnego oraz odniesienia do stosunków majątkowych małżeńskich akcjonariusza wnoszącego ją do SKA, może skutkować nieważnym zaciągnięciem zobowiązania do przeniesienia własności nieruchomości na SKA, zawyżeniem jej wartości i zmniejszeniem lub pozbawieniem jej przydatności dla spółki i jej pozostałych wspólników. Organ odwoławczy stwierdził, że samo przywołanie odpisu księgi wieczystej nie dowodzi, że zapoznali się z nim akcjonariusze i drugi z komplementariuszy spółki, oraz nie daje spółce uprawnień z tytułu rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych. Brak dopełnienia tego obowiązku - w ocenie Komisji Odwoławczej - należało uznać za naruszenie art. 80 § 2 ustawy - Prawo o notariacie, czyli obowiązku czuwania przy dokonywaniu czynności notarialnych nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Komisja Odwoławcza przyznała rację egzaminatorowi, który wystawił pracy ocenę niedostateczną, że zapis § 5 zdanie drugie, wprowadzający uzależnienie zbywalności akcji od zgody spółki, tj. zgody Walnego Zgromadzenia, jest niepoprawny. Zdaniem organu odwoławczego, wynika z tego, że nie określono w nim terminu do wskazania nabywcy akcji (tj. innego nabywcy wskazanego przez spółkę), który je nabędzie w przypadku odmowy wyrażenia zgody na ich zbycie osobie wskazanej przez akcjonariusza, ceny albo sposobu jej określenia oraz terminu zapłaty. Brak zaś choćby jednego z tych postanowień powoduje, że akcja imienna może być zbyta bez ograniczeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2005 r., sygn. akt V CK 718/14, LEX nr 180877), co powoduje, że w statucie wprowadzono nieskuteczne uzależnienie zbywalności akcji od zgody spółki w rozumieniu art. 337 k.s.h. Ponadto, organ odwoławczy stwierdził, że jest to zapis nieprecyzyjny, gdyż mowa w nim o tym, że zbycie akcji ma być uzależnione od zgody Spółki, a nie, że jest uzależnione od zgody spółki, co powoduje, że nie wiadomo czy zdająca nie ma na myśli jakichś przyszłych regulacji w tej kwestii. Natomiast argumentacja odwołania, dotycząca uzasadnionego odstępstwa od zasady przewidzianej w art. 337 § 3 k.s.h. i wprowadzenie zgody na ograniczenia rozporządzenia akcjami przez walne zgromadzenie, zamiast przez zarząd spółki, gdy to było akurat poprawnym elementem pracy, dowodzi tego, że - w ocenie organu odwoławczego - skarżąca w ogóle nie rozumie, dlaczego egzaminator zakwestionował poprawność § 5 statutu oraz tego, że zdająca nie potrafi odpowiednio stosować prawa, skoro mimo braku w spółce komandytowo-akcyjnej takiego organu jak zarząd, wskazuje na bardziej celowe przyznanie w analizowanej sytuacji uprawnienia w kwestii, o której stanowi art. 337 § 3 k.s.h., walnemu zgromadzeniu, niż zarządowi. Komisja Odwoławcza stwierdziła ponadto, że trafnie egzaminator zarzucił, że postanowienie zawarte w § 9 projektu aktu zawierające zakaz zbywania i obciążania akcji przez cały czas trwania spółki jest błędne. Organ odwoławczy wyjaśnił, że jest to niedopuszczalne postanowienie w świetle treści art. 338 § 1 k.s.h., który stanowi, że ograniczenie rozporządzania akcjami, wynikające z umów, o jakich mowa w tym przepisie, nie mogą trwać dłużej niż pięć. Organ odwoławczy wskazał ponadto, że w świetle treści art. 337 § 1 k.s.h. akcje są zbywalne. Jednocześnie, organ odwoławczy nadmienił, że w art. 337 § 1 k.s.h. wyrażono zasadę swobody w zbywaniu akcji, potwierdzając w ten sposób ogólną regułę wynikającą z art. 57 § 1 k.c. Natomiast, w drodze wyjątku od art. 57 § 1 k.c., przepisy k.s.h. ograniczają lub pozwalają ograniczyć (art. 337 § 2-6 k.s.h.) zbywalność akcji. Ponadto, Komisja Odwoławcza wskazała na wątpliwości w związku z rozwiązaniem przyjętym w § 9 projektu statutu także z tego względu, że doktryna niemal jednomyślnie neguje dopuszczalność statutowego (art. 337 k.s.h.), a nie umownego (art. 338 k.s.h.) czasowego ograniczenia zbywania akcji (por. System prawa prywatnego, tom 17B, pod red. S. Sołtysińskiego, C.H. Beck, s. 403 oraz A. Szumański /w:/ System Prawa Prywatnego, tom 19, C.H. Beck, Warszawa 2006, s. 285; podobnie: Rodzynkiewicz /w:/ Komentarz do KSH, 2012, s. 649; R. Rykowski, Zasady, s. 8; W. Michaldo, Ograniczenia, s. 21; Siemiątkowski, Potrzeszcz, Komentarz KSH, t. 3, 2012, s. 227). Organ odwoławczy zauważył także, że ograniczenie w obrocie akcjami stanowi wyjątek, a w konsekwencji podlega wykładni ścisłej. Jeśli więc akcjonariusze chcą skutecznie wprowadzić winkulację akcji, to muszą zadbać o to, aby postanowienia statutu w tym względzie były precyzyjne i zgodne z przepisami prawa. Komisja Odwoławcza uznała, że zarzuty odwołania dotyczące oceny pracy przez egzaminatora, który wystawił pracy ocenę niedostateczną, jeśli chodzi o kwestie związane z kapitałem zakładowym, objęciem i pokryciem akcji nie zasłużyły na uznanie. Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z założeniem zadania egzaminacyjnego, wszystkie akcje w nowo zakładanej spółce komandytowo-akcyjnej miały być akcjami imiennymi, a ich zbycie miało być uzależnione od zgody spółki, ponadto akcje obejmowane przez akcjonariuszy miały być akcjami uprzywilejowanymi co do głosu (zgodnie z art. 352 k.s.h. w związku z art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h. jednej akcji nie można przyznać więcej niż dwa głosy). Zdaniem Komisji Odwoławczej, należało wziąć pod uwagę, że każda akcja spółki komandytowo-akcyjnej objęta czy nabyta przez komplementariusza może dać prawo tylko jednego głosu (art. 145 § 4 k.s.h.). Tym samym, jak zauważył organ odwoławczy, w odniesieniu do osoby komplementariusza skupiającego w sobie status komplementariusza i akcjonariusza wykluczona została ustawowo możliwość udzielenia mu przywilejów głosowych. Zatem, z punktu widzenia założeń kazusu, prawidłowe jego rozwiązanie zakładało wniesienie wkładów przez komplementariuszy na fundusze inne niż kapitał zakładowy (komplementariusz zawiązywanej spółki komandytowo-akcyjnej nie mógł być jednocześnie akcjonariuszem tej spółki). Powyższe z kolei wymuszało przyjęcie logicznego rozwiązania, zgodnie z którym wszystkie akcje w kapitale zakładowym nowo zakładanej spółki musiały zostać objęte wyłącznie przez akcjonariuszy. Idąc dalej, jeśli z treści zadania egzaminacyjnego wynikało, że każdy z dwóch akcjonariuszy spółki komandytowo-akcyjnej wnosi do spółki wkład pieniężny w wysokości 150.000 zł, a skoro art. 309 § 1 k.s.h. w związku z art. 126 § 1 ust. 2 k.s.h. przewiduje zakaz obejmowania akcji poniżej ich wartości nominalnej, to jedynym logicznym rozwiązaniem było przyjęcie, że pozostała część kapitału zakładowego, nieobjęta w zamian za wkłady pieniężne (tj. 100.000 zł), zostaje objęta przez jednego z akcjonariuszy przy zawiązaniu spółki i pokryta wkładem niepieniężnym o wartości 300.000 zł, o którym mowa w zadaniu egzaminacyjnym. Co prawda, jak zauważył organ odwoławczy, momentem zawiązania spółki komandytowo-akcyjnej jest data podpisania statutu w formie aktu notarialnego, określającego wspólników spółki (komplementariuszy) wraz z oznaczeniem ich wkładów do spółki, zatem do spółki komandytowo-akcyjnej nie ma zastosowania przepis art. 310 § 1 w zw. z art. 126 k.s.h. (tak: A. Szajkowski /w:/ System Prawa Prywatnego pod redakcją prof. dr hab. Stanisława Sołtysińskiego, tom 16, C.H. Beck, Warszawa 2007, rozdział XII), niemniej jednak, zadanie egzaminacyjne wymagało od zdających objęcia treścią projektu wszelkich czynności dokumentowanych przez notariusza w formie aktu notarialnego przy zawiązywaniu spółki. Zatem, jak stwierdził organ odwoławczy, w dniu egzaminu należało sporządzić także w formie aktu notarialnego odrębne akty objęcia akcji (jeden lub więcej w zależności od liczby akcjonariuszy), w którym przyszli akcjonariusze określeni z imienia i nazwiska (firmy) złożą oświadczenie o objęciu wskazanej tam liczby akcji o podanej wartości nominalnej i emisyjnej i wyznaczonym terminie wpłat na te akcje (art. 313 § 2 k.s.h.), a także złożą zobowiązanie do wniesienia wkładu oraz oświadczenie o wyrażeniu zgody na zawiązanie spółki komandytowo-akcyjnej, na brzmienie statutu. Zdaniem organu odwoławczego, nie było także przeszkód, aby wszystkie wyżej wymienione elementy objąć tym samym aktem notarialnym, szczególnie biorąc pod uwagę małą liczbę akcjonariuszy. Należy także podkreślić, że objęcie akcji nie jest co do zasady tożsame z ich pokryciem. Objęcie akcji (złożenie przez akcjonariuszy oświadczeń w tym przedmiocie) kreuje obowiązek pokrycia tych akcji, przy czym w przypadku spółki komandytowo-akcyjnej, poprzez odesłanie z art. 126 § 1 ust. 2 k.s.h., w odróżnieniu od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, istnieją odstępstwa od obowiązku pokrycia w całości kapitału zakładowego spółki przed jej zarejestrowaniem, polegające na tym, że: (i) akcje obejmowane w zamian za wkłady niepieniężne powinny być pokryte w całości nie później niż przed upływem roku po zarejestrowaniu spółki (art. 309 § 3 k.s.h.); (ii) akcje obejmowane za wkłady pieniężne powinny być opłacone przed zarejestrowaniem spółki co najmniej w 1/4 ich wartości nominalnej (art. 309 § 3 k.s.h. zd. 2); (iii) gdy akcje obejmowane są wyłącznie za wkłady niepieniężne albo za wkłady niepieniężne i pieniężne, wówczas kapitał zakładowy powinien być pokryty przed zarejestrowaniem co najmniej w 1/4 jego wysokości (art. 309 § 4 k.s.h.); (iv) gdy akcje obejmowane są po cenie wyższej od wartości nominalnej (agio), nadwyżka powinna być uiszczona w całości przed zarejestrowaniem spółki (art. 309 § 2 k.s.h.), przy czym powyższa dyspozycja art. 309 § 2 k.s.h. odnosi się wyłącznie do wkładów pieniężnych, a wkłady niepieniężne powinny być wnoszone w całości na zasadach wynikających z art. 309 § 3 zd. 1 k.s.h., co wynika z ich natury (niepodzielnego charakteru). Organ odwoławczy podkreślił, że do opiniowanego stanu faktycznego art. 309 § 4 k.s.h. nie ma w ogóle zastosowania, gdyż wkłady pieniężne do spółki są wnoszone w wartości wyższej niż minimalna, gdyż wynoszą 300.000 zł, a więc przewyższają minimum, o którym mowa w art. 308 § 1 k.s.h. i należy zastosować art. 309 § 3 k.s.h. oraz odnieść się do jednej czwartej wartości nominalnej akcji obejmowanych za wkłady pieniężne (por. System prawa prywatnego, Prawo spółek kapitałowych, tom 17B, pod red. S. Sołtysińskiego, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2010, s. 128, gdzie stwierdzono, że zastrzeżenie wynikające z art. 309 § 4 k.s.h. nie zwalnia z obowiązku pokrycia akcji pieniężnych przynajmniej w ¼ ich wartości nominalnej). W związku z powyższym, przy wartości wkładów pieniężnych 300.000 zł, ich opłacenie powinno wynosić co najmniej ¼ wartości nominalnej, a zatem minimalny wkład pieniężny wnoszony przed zarejestrowaniem spółki powinien wynosić 75.000 zł, co daje kwotę 37.500 zł dla każdego wspólnika, będącego akcjonariuszem, a pozostała kwota 112.500 zł powinna być wniesiona w późniejszym czasie tj. do 31 grudnia 2015 r. Praca zdającej takiego rozwiązania nie przewiduje. Zdająca nie kwestionuje tego, że nie dokonała zapisu, który zaliczałby nadwyżkę kapitału zakładowego na kapitał zapasowy. Organ odwoławczy podkreślił, że drugi egzaminator miał rację, stwierdzając, że ocenę za sporządzenie projektu aktu notarialnego należy obniżyć z uwagi na sposób uregulowania w statucie kwestii, o której mowa w art. 130 pkt 8 k.s.h. Zdaniem organu odwoławczego, skarżąca nie zawarła także oświadczeń wynikających z treści art. 312 - 314 k.s.h. Komisja Odwoławcza, odnosząc się do rozbieżności ocen egzaminatorów - stwierdziła, że sama ich częściowa rozbieżność nie może automatycznie przesądzić o nieprawidłowości otrzymanej przez zdającą oceny. Komisja Egzaminacyjna II stopnia zwróciła także uwagę na pozostałe błędy wytknięte przez egzaminatorów, tj.: - wadliwie wpisany jest, bo jeszcze przed podpisaniem aktu, nr Rep. skoro zdająca miała przygotować projekt aktu; - nieprecyzyjnie powołano przepis (art. 210 k.s.h. zamiast art. 210 § 1 k.s.h.). - zbędnie, wbrew art. 92 § 1 pkt 4 ustawy Prawo o notariacie, podano imiona rodziców przedstawicieli osoby prawnej tj. spółki Beta sp. z o. o., działających jako pełnomocnicy powołani uchwałą zgromadzenia wspólników, o jakiej stanowi art. 210 § 1 k.s.h., co - w ocenie organu - może świadczyć o braku znajomości lub umiejętności interpretacji ww. przepisu; - zła jest firma zawiązywanej spółki. Nie zawarto w treści statutu zwrotu, że tworzy się obligatoryjny kapitał zapasowy, co dowodzi braku znajomości przepisu art. 396 k.s.h. w zw. z art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h. Zdaniem Komisji Odwoławczej, zdająca wykazała się brakiem praktycznej wiedzy lub brakiem umiejętności ustalenia w oparciu o obowiązujące przepisy tego, jaki sąd byłby odpowiedni do uznania go za sąd, w którym przechowywane są akta rejestrowe spółki Beta sp. z o. o. z siedzibą w Pułtusku, gdyż w Sądzie Rejonowym w Pułtusku nie ma Wydziału Rejestrowego. Komisja Odwoławcza doszła do przekonania, że nie można zgodzić się z tym egzaminatorem, który ocenił pracę na ocenę dostateczną, że projekt aktu jest poprawny pod względem stylistycznym. W doktrynie aprobuje się praktykę zawarcia zarówno statutu, jak i oświadczeń akcjonariuszy wymienionych w art. 313 k.s.h. w jednym akcie notarialnym, jednakże w takiej sytuacji akt powinien wyraźnie rozgraniczać redakcyjnie statut od pozostałych oświadczeń, czego – w ocenie organu - w pracy zdającego zabrakło (oświadczenia o objęciu akcji pojawiają się w statucie). W podsumowaniu Komisja Odwoławcza stwierdziła, że dokonana powyżej analiza rodzaju i liczby ww. uchybień popełnionych przez zdającą pozwoliły uznać, że podniesienie oceny pracy z tej części egzaminu notarialnego z niedostatecznej na dostateczną nie jest uzasadnione. Pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. skarżąca A.M. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia z dnia [...] marca 2016 r. Zaskarżonej uchwale strona skarżąca zarzuciła: 1) naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez utrzymanie w mocy uchwały ustalającej negatywny wynik egzaminu zawodowego, podczas gdy uchwała ta została oparta na niesłusznej ocenie cząstkowej wystawionej przez jednego z egzaminatorów, a Komisja Egzaminacyjna II stopnia uznała za zasadne część zarzutów skarżącej, jak również stwierdziła, że uchybienie, które egzaminator uznał za dyskwalifikujące pracę egzaminacyjną, nie może być uznane za takie; 2) naruszenie § 5 ust. 2 pkt 1 oraz ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego - poprzez: - ich błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że jeżeli Komisja Odwoławcza, rozpatrując odwołanie, dostrzeże mankamenty w kwestionowanej pracy, niepodnoszone przez Egzaminatorów Komisji I stopnia, to ma obowiązek brania ich pod uwagę, podczas gdy prawidłowa wykładnia ww. przepisów nakazuje przyjąć, że Komisja II stopnia jest związana granicami odwołania i nie powinna rozpatrywać innych zarzutów, niż podniesione w odwołaniu, - niewłaściwe ich zastosowanie, polegające na dokonaniu kontroli uchwały Komisji I stopnia w zakresie szerszym, niż wynika to z zarzutów odwołania, co nastąpiło poprzez uwzględnienie uchybień niedostrzeżonych przez Komisję I stopnia oraz oparcie na tych uchybieniach rozstrzygnięcia, co stanowi wykroczenie poza dozwolone prawem granice postępowania odwoławczego od uchwały ustalającej wynik egzaminu notarialnego, - niewłaściwe ich zastosowanie, polegające na dokonaniu kontroli uchwały Komisji I stopnia w zakresie szerszym, niż wynika to z zarzutów odwołania, co nastąpiło poprzez zakwestionowanie oceny dostatecznej wystawionej przez jednego z egzaminatorów, której skarżąca w odwołaniu nie kwestionowała, co doprowadziło do wykroczenia poza dozwolone prawem granice postępowania odwoławczego od uchwały ustalającej wynik egzaminu notarialnego; 3) naruszenie art. 15 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez oparcie rozstrzygnięcia na uchybieniach niedostrzeżonych przez egzaminatorów przy ustalaniu wyniku egzaminu notarialnego, do których skarżąca nie miała możliwości się odnieść przy formułowaniu odwołania, co stanowi pozbawienie prawa do dwuinstancyjnego postępowania; 4) naruszenie art. 139 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez wydanie orzeczenia za niekorzyść strony odwołującej, na skutek oparcia orzeczenia na uchybieniach niedostrzeżonych przez egzaminatorów Komisji I stopnia, co powoduje pogorszenie sytuacji prawnej skarżącej w stosunku do tej, którą miała przed wniesieniem odwołania; 5) naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności w sprawie, nierozpatrzenie całego materiału dowodowego i podjęcie rozstrzygnięcia bez dokonania oceny całokształtu tego materiału, co przejawiło się poprzez: - niedokonanie oceny pracy skarżącej przy uwzględnieniu uchybień dostrzeżonych przez Komisję I stopnia i potwierdzonych w wyniku rozpoznania zarzutów odwołania, - niewyjaśnienie dlaczego praca zdającej nie zasługiwała na ocenę pozytywną, - niedokonanie oceny istotności wytykanych uchybień i ich wpływu na wystawianą ocenę, - nieuwzględnienie elementów, które zostały ocenione pozytywnie; 6) naruszenie art. 74e § 2 ustawy - Prawo o notariacie w zw. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez dokonanie oceny pracy egzaminacyjnej zdającej bez odniesienia się do podstawowych kryteriów tej oceny i bez ujawnienia w uzasadnieniu uchwały, według jakich kryteriów praca została oceniona oraz na jakiej podstawie Komisja Egzaminacyjna II stopnia uznała, że ocena wystawiona przez Komisję I stopnia była prawidłowa; 7) naruszenie art. 12 § 1 i 2 w zw. z art. 35 § 3 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie - poprzez rozpoznanie odwołania skarżącej dopiero po upływie ponad 6 miesięcy; Z uwagi na powyższe uchybienia, strona skarżąca wniosła o: - stwierdzenie nieważności zaskarżonej uchwały w całości, a także - zakreślenie Komisji Egzaminacyjnej II stopnia terminu 14 dni na pojęcie uchwały o uchyleniu uchwały organu pierwszej instancji oraz stwierdzenie, że skarżąca uzyskała z egzaminu notarialnego przeprowadzonego w dniach 8-10 września 2015 r. wynik pozytywny, - zasądzenie od Komisji Egzaminacyjnej II stopnia na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca zwróciła uwagę na wewnętrzną sprzeczność zaskarżonej uchwały. Skarżąca wskazała bowiem, że skoro, zdaniem Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, uchybienie, które egzaminator - Notariusz T. Ż. uznała za najbardziej rażące i dyskwalifikujące od razu całą pracę, okazało się nie mieć w rzeczywistości tak istotnego znaczenia, to w postępowaniu odwoławczym Komisja Odwoławcza powinna dokonać ponownej oceny całej pracy, biorąc pod uwagę rzeczywiste znaczenie jedynie tych uchybień, co do których nie podzieliła zarzutów z odwołania. Zdaniem skarżącej, z powodu uznania za zasadne części zarzutów odwołującej się oraz stwierdzenia, że najpoważniejsze uchybienie nie miało znaczenia dyskwalifikującego, wynik ponownej oceny powinien prowadzić do uchylenia zaskarżonej odwołaniem uchwały i ustalenia, że odwołująca uzyskała pozytywny wynik z egzaminu notarialnego. Skarżąca podkreśliła, że ocena wystawiona przez Komisję I stopnia była niesłuszna, a co za tym idzie, podjęta w tym zakresie uchwała jest wadliwa. Zdaniem skarżącej, utrzymanie w mocy uchwały ustalającej negatywny wynik egzaminu zawodowego, opartej na niesłusznej ocenie cząstkowej wystawionej przez jednego z egzaminatorów, podczas gdy Komisja Egzaminacyjna II stopnia uznała za zasadne część zarzutów strony skarżącej, jak również stwierdziła, że uchybienie, które egzaminator uznał za dyskwalifikujące pracę egzaminacyjną, nie może być uznane za takie - stanowi rażące naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie, dające podstawę do stwierdzenia nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Skarżąca podniosła ponadto, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia wskazała na nowe, dodatkowe uchybienia w pracy egzaminacyjnej skarżącej, których nie dostrzegła Komisja I stopnia (s. 12 uzasadnienia uchwały). Skarżąca zarzuciła, iż Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie tylko wskazała na niedostrzeżone poprzednio uchybienia w pracy egzaminacyjnej skarżącej, ale na tych właśnie uchybieniach oparła swoje rozstrzygnięcie. W ocenie skarżącej, takie działanie Komisji Odwoławczej rażąco narusza szereg przepisów prawnych. Skarżąca zwróciła uwagę, że w § 5 ust. 2 pkt 1 oraz ust 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego został określony zakres procedury odwoławczej. Zdaniem skarżącej, został on ograniczony jedynie do oceny zarzutów podniesionych w odwołaniu. A zatem, jak uznała skarżąca, Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie rozpoznaje ponownie całości sprawy, tak jak to ma miejsce w typowym postępowaniu odwoławczym toczącym się wprost na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, zdaniem strony skarżącej, że postępowanie odwoławcze w sprawie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego toczy się w ramach zakreślonych przez osoby odwołujące się, przy czym ramy te wyznaczane są z jednej strony zakwestionowaną w odwołaniu częścią egzaminu, z drugiej zaś zarzutami odwołania. Skarżąca uznała więc, iż obowiązuje zasada związania granicami odwołania. Komisja Egzaminacyjna II stopnia ma zatem skontrolować działanie organu pierwszej instancji tylko w części zakwestionowanej w odwołaniu i tylko w zakresie określonym zarzutami odwołania. Skarżąca podkreśliła jednocześnie, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia jest związana granicami odwołania i nie powinna rozpatrywać innych zarzutów, niż podniesione w odwołaniu. Według strony skarżącej, stanowisko Komisji Odwoławczej może zatem dotyczyć jedynie zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu. Pomimo tych uwarunkowań, skarżąca zauważyła, że w niemniejszej sprawie Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie tylko dokonała błędnej wykładni ww. przepisów rozporządzenia, ale również błędnie je zastosowała. Strona skarżąca podkreśliła, że Komisja Odwoławcza wskazała na istnienie uchybień, które nie zostały dostrzeżone przez Komisję I stopnia. Takie działanie, w ocenie skarżącej, stanowi wykroczenie poza dozwolone granice zakreślone zarzutami podniesionymi w odwołaniu. Skarżąca zauważyła jednocześnie, że Komisja Egzaminacyjna II Stopnia nie tylko wskazała na nowe, niedostrzeżone uchybienia w pracy egzaminacyjnej skarżącej, ale także oparła na nich swoje rozstrzygnięcie. Zdaniem skarżącej, gdyby Komisja Egzaminacyjna II stopnia rozpoznała odwołanie w prawem dopuszczalnych granicach, tj. bez oparcia się również na nowo wytkniętych uchybieniach, ocena z tej części egzaminu z pewnością musiałaby zostać podwyższona. Tymczasem, jak podkreśliła skarżąca, Komisja Odwoławcza, aby tego nie uczynić, świadomie wykroczyła poza dopuszczalny prawem zakres postępowania odwoławczego. Skarżąca zwróciła uwagę na stanowisko NSA, który w wyroku z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt II GSK447/13, stwierdził, że nie jest dopuszczalna sytuacja, w której komisja odwoławcza uzna za trafne zarzuty zdającego, co do niewłaściwej negatywnej oceny jego pracy, ale jednocześnie wskaże nowe jej wady i na tej podstawie utrzyma w mocy uchwałę o negatywnym wyniku egzaminu. W ocenie skarżącej, te uchybienia, których popełnienie przez zdającą Komisja Odwoławcza potwierdziła (a zatem te, co do których Komisja Egzaminacyjna II stopnia uznała zarzuty odwołania za niezasadne), mogłyby jedynie uprawniać do nieznacznego obniżenia oceny, natomiast nie mogłyby stać się podstawą wystawienia oceny niedostatecznej. Skarżąca wskazała w tej sytuacji, że na etapie postępowania odwoławczego należało uchylić zaskarżoną uchwałę oraz ustalić, że odwołująca uzyskała pozytywny wynik z egzaminu notarialnego. Zdaniem skarżącej, świadomość tego faktu spowodowała celowe wyjście poza dopuszczalne granice rozpoznania sprawy. W jej ocenie celowo wskazano na nowe uchybienia, aby wykazać, że pomimo niepopełnienia przez zdającą wielu wytkniętych w pierwszej instancji uchybień (a zatem mimo zasadności odwołania), zdająca nie jest przygotowana do wykonywania zawodu zaufania publicznego. Skarżąca zarzuciła, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia przeprowadziła kontrolę zaskarżonej uchwały w oderwaniu od okoliczności konkretnej sprawy, a zwłaszcza stanowiska strony kwestionującej zgodność z prawem zaskarżonej uchwały. Doprowadziło to w rezultacie do podważenia celów kontroli administracji publicznej. Skarżąca jednocześnie stanowczo zaprotestowała przeciwko działaniu Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, która chociaż w znacznej części podzieliła argumentację skarżącej, a tym samym zdyskwalifikowała w tym zakresie poglądy prawne egzaminatora, który wystawił niedostateczną ocenę cząstkową, to z powodu braku dostatecznych argumentów przemawiających za oceną niedostateczną, uwzględniła w ocenie pracy skarżącej niewskazane uprzednio przez egzaminatorów "inne niedostrzeżone mankamenty". W ocenie skarżącej, oparcie rozstrzygnięcia na uchybieniach wcześniej niedostrzeżonych przez Komisję Egzaminacyjną I stopnia, stanowi naruszenie art. 15 k.p.a. w zw. z art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie. Skarżąca uznała bowiem, że uwzględnienie w niniejszej sprawie uchybień niedostrzeżonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym uniemożliwiło stronie skarżącej odniesienie się do nich przy formułowaniu odwołania, a zatem pozbawiło ją prawa do instancji. Zdaniem strony skarżącej, pogwałcenie prawa do dwukrotnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej jest rażącym naruszeniem prawa. Ponadto, skarżąca zarzuciła, że uwzględnienie przez Komisję Egzaminacyjną II stopnia niedostrzeżonych uprzednio uchybień stanowi naruszenie zakazu reformationis in peius, przewidzianego w art. 139 k.p.a. Skarżąca wyjaśniła bowiem, że organ odwoławczy zasadniczo nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się. Zdaniem strony skarżącej, orzeczeniem na niekorzyść strony skarżącej - w rozumieniu art. 139 k.p.a. - będzie każde rozstrzygnięcie, które pogarsza sytuację odwołującej się w stosunku do tej, jaką miała ona przed wniesieniem odwołania, przy czym pogorszenie to nie musi dotyczyć wyłącznie jej praw czy obowiązków wynikających z prawa materialnego, ale także pewnych uprawnień faktycznych czy procesowych, powstałych w wyniku wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Oznacza to, zdaniem skarżącej, że organ odwoławczy nie może orzec w sposób, który pogarsza sytuację strony odwołującej się, tj. tę sytuację, którą ukształtowała decyzja organu pierwszej instancji (tak J. Borkowski /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2016) Mając powyższe na względzie, skarżąca zarzuciła, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia podjęła sporną uchwałę utrzymującą w mocy zaskarżoną odwołaniem uchwałę organu pierwszej instancji, opierając się na nowo dostrzeżonych uchybieniach. A zatem, jak uznała skarżąca, Komisja Egzaminacyjna II stopnia wykroczyła poza dopuszczalne ramy postępowania odwoławczego nie tylko poprzez to, że oparła swoje rozstrzygnięcie na nowo dostrzeżonych uchybieniach, ale także poprzez to, że zakwestionowała wystawioną przez drugiego z egzaminatorów ocenę dostateczną. Skarżąca podkreśliła, że w odwołaniu zakwestionowała jedynie prawidłowość wystawionej przez jednego z egzaminatorów oceny niedostatecznej. Jednocześnie, strona zauważyła, że w stosunku do oceny dostatecznej wystawionej przez drugiego egzaminatora skarżąca nie podniosła żadnych zarzutów. I choć nie kwestionowała tej oceny, Komisja Egzaminacyjna II stopnia w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały odniosła się również do tej oceny, uznając ją za nieprawidłową i wytykając egzaminatorowi, że niesłusznie uznał projekt aktu notarialnego skarżącej za poprawny pod względem stylistycznym. Skarżąca wskazała również, że doszło do naruszenia wielu przepisów ze sfery gromadzenia i oceny dowodów, w tym art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. Przede wszystkim, skarżąca zwróciła uwagę, że Komisja Odwoławcza nie wyjaśniła, czy wskutek uznania za zasadne części zarzutów odwołania, reszta dostrzeżonych przez Komisję I stopnia uchybień skutkuje jedynie obniżeniem oceny w skali ocen pozytywnych, czy też wystawieniem oceny niedostatecznej. Skarżąca wskazała, że Komisja Odwoławcza w tej kwestii nie wypowiedziała się w ogóle. Skarżąca doszła do przekonania, że skoro organ odwoławczy bez rozstrzygnięcia tej kwestii od razu zajął się wytykaniem nowych, niedostrzeżonych wcześniej przez Komisję I stopnia uchybień, to oznacza to, że bez ich uwzględnienia nie byłoby podstaw do utrzymania uchwały w mocy, a zatem, że uchybienia wytknięte jedynie przez Komisję I stopnia, które nie zostały skutecznie zakwestionowane przez odwołującą się nie mogłyby spowodować wystawienia oceny niedostatecznej. Zdaniem skarżącej, podstawowym powodem wytknięcia nowych uchybień był brak dostatecznych argumentów przemawiających za oceną niedostateczną. Skarżąca zwróciła uwagę, iż Komisja Egzaminacyjna II stopnia, wytykając nowe uchybienia, de facto uchyliła się od skontrolowania prawidłowości oceny wystawionej przez Komisję I stopnia. Strona zarzuciła, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie rozstrzygnęła, jaką ocenę powinna otrzymać zdająca przy uwzględnieniu jedynie dostrzeżonych przez Komisję I stopnia i zasadnie wytkniętych uchybień. Zamiast tego, Komisja Odwoławcza dokonała nowej, ponownej oceny przy uwzględnieniu uchybień wcześniej niedostrzeżonych. Skarżąca zarzuciła, że Komisja Egzaminacyjna II w ogóle nie zbadała prawidłowości zaskarżonej oceny w kontekście znanych Komisji I stopnia uchybień. W konsekwencji, skarżąca doszła do przekonania, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie rozpoznała istoty sprawy. W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II stopnia wniosła o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a."). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga A.M. nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia oraz utrzymana nią w mocy uchwała Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. z dnia [...] października 2015 r. w sprawie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego - nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy na wstępie wskazać, że egzamin notarialny podlega zasadom określonym przepisami ustawy z dnia 14 lutego 1991 - Prawo o notariacie. Stosownie do art. 74 § 3 tejże ustawy, egzamin notarialny polega na sprawdzeniu przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza, w tym wiedzy i umiejętności jej praktycznego zastosowania z zakresu materialnego i procesowego prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, gospodarczego, prawa finansowego, prawa prywatnego międzynarodowego, Unii Europejskiej, konstytucyjnego, prawa o ustroju sądów i prokuratur, samorządu notarialnego oraz innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej, a także warunków wykonywania zawodu notariusza i etyki tego zawodu zaś druga część egzaminu składa się z dwóch zadań polegających na opracowaniu projektów aktów notarialnych na podstawie opisanego przypadku - casusu (art. 74d § 3). Natomiast ocenę każdego z zadań stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego członka komisji sprawdzającego pracę pisemną. Wskazać należy, że ustawa - Prawo o notariacie zawiera upoważnienie dla Ministra Sprawiedliwości do określenia w drodze rozporządzenia m.in. trybu i sposobu działania Komisji Odwoławczej (art. 74h § 14 pkt 4 ustawy). Minister Sprawiedliwości, na podstawie tej delegacji wydał rozporządzenie z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 45). W § 5 cyt. rozporządzenia został uregulowany sposób postępowania Komisji Odwoławczej. W przepisie art. 74h § 12 ustawy - Prawo o notariacie wskazano, że do postępowania przed Komisją Odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Odpowiednie stosowanie przepisów polega na tym, że niektóre z nich stosowane są wprost, inne ulegają modyfikacji, a jeszcze inne w ogóle nie mogą być stosowane, zaś ocena zakresu odpowiedniego stosowania przepisu powinna uwzględniać systematykę i cele regulacji, w obrębie której dany przepis ma być odpowiednio zastosowany. Odpowiednie zastosowanie przepisów z jednej regulacji prawnej w innej regulacji w żadnym wypadku nie może niweczyć rozwiązań przyjętych w regulacji, w której te przepisy mają być stosowane. Zgodnie z art. 74e § 2 ustawy - Prawo o notariacie, oceny rozwiązania każdego z zadań z części egzaminu notarialnego dokonują niezależnie od siebie dwaj członkowie komisji, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, zastosowanie właściwych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu. Zdaniem Sądu, uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, podjęta po rozpatrzeniu odwołania, tworzy nowy stan prawny, który musi pozostawać w zgodzie z odpowiednimi unormowaniami ustawowymi, w szczególności z przepisami ustawy - Prawo o notariacie, określającymi cel egzaminu notarialnego i kryteria oceny. Związanie organu odwoławczego zakresem zaskarżenia i treścią podniesionych zarzutów, nie oznacza braku kompetencji do dokonania kompleksowej oceny zaskarżonej pracy egzaminacyjnej, w szczególności do oceny, jakie znaczenie dla końcowego rezultatu postępowania mają uwzględnione (w razie stwierdzenia ich zasadności) zarzuty osoby odwołującej się. Według Sądu, w rozpatrywanej sprawie Komisja Egzaminacyjna II stopnia procedowała w ramach zaskarżonej części egzaminu i w ramach zarzutów podniesionych przez stronę skarżącą. Fakt, że działając w takich ramach, organ odwoławczy całościowo spojrzy na pracę egzaminacyjną, nie oznacza wyjścia poza granice odwołania, gdyż w ramach zarzutów odwołania kontrola polega na dokonaniu oceny, z uwzględnieniem wszystkich elementów, które maja wpływ na taką ocenę zaskarżonej części pracy. W ocenie Sądu, Komisja Egzaminacyjna II stopnia, podejmując sporną uchwałę z dnia 7 maja 2016 r., nie naruszyła obowiązujących przepisów dotyczących postępowania odwoławczego. Należy stwierdzić jednocześnie, że zauważając w uzasadnieniu wydanej uchwały dodatkowe wady pracy skarżącej, Komisja Odwoławcza wyraźnie podkreśliła, że wady te nie zaważyły na ocenie pracy dokonanej przez ten organ. Niewątpliwie, należy uznać, że uchwała w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego nie ma charakteru uznaniowego, co wpływa na zakres kontroli sądowoadministracyjnej takiego rozstrzygnięcia. W wyroku z dnia 19 czerwca 2013 r., wydanego w sprawie sygn. akt II GSK 319/12, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził m.in., że decyzje w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego należy zakwalifikować do grupy decyzji związanych. Skład orzekający Sądu rozpoznający niniejszą sprawę pogląd ten w pełni podziela, wskazując jednocześnie, że przytoczony wyrok dotyczy, co prawda wyniku egzaminu radcowskiego, jednakże ze względu na analogiczne rozwiązania przyjęte w ustawie - Prawo o notariacie, pogląd wyrażony w tym wyroku zachowuje aktualność na gruncie tej sprawy. Podsumowując ten wątek stwierdzić należy, że kontrolując uchwałę Komisji Egzaminacyjnej w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego, Sąd czyni to według zgodności z prawem, kwalifikując tę uchwałę do grupy decyzji związanych, nie zaś decyzji wydanych według uznania administracyjnego. Należy zauważyć, iż skarżąca otrzymała z projektu aktów notarialnych w ramach drugiej części egzaminu ocenę niedostateczną. W ramach tej części egzaminu należało sporządzić dwa projekty aktów. Za pierwszy z nich skarżąca otrzymała ocenę dostateczną, zaś za projekt drugiego aktu notarialnego ocenę niedostateczną. Przy czym zauważenia wymaga, że oboje egzaminatorzy sprawdzający pracę ocenili opracowanie projektu drugiego aktu notarialnego na ocenę niedostateczną. W toku postępowania administracyjnego, jak również w skardze do Sądu, skarżąca zakwestionowała negatywny wynik egzaminu zawodowego, wskazując na uchybienia komisji popełnione w zakresie dokonanej przez nią oceny poprawności wykonanego przez skarżącą zadania egzaminacyjnego, tj. sporządzenia projektów aktów notarialnych. W zaskarżonej uchwale Komisja Egzaminacyjna II stopnia opisała zakwestionowane prace skarżącej, wskazując na uchybienia, które w jej ocenie, nie kwalifikowały zadań na ocenę pozytywną. Nie dokonując oceny pracy skarżącej, lecz wyłącznie mając ją na uwadze, jako stan faktyczny sprawy, należy podzielić argumentację Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, co do istotnych jej stwierdzeń. Sąd uznał, że wnioski Komisji Egzaminacyjnej II stopnia zostały wyciągnięte po przeprowadzeniu postępowania w oparciu o istniejący materiał dowodowy w sprawie i właściwie uzasadnione. Trafne, zdaniem Sądu, wywody merytoryczne zawarte w zakwestionowanej uchwale pozwalają na pominięcie i nieprzytaczanie w tym miejscu ponownie argumentów dotyczących mankamentów projektu aktu notarialnego sporządzonego przez skarżącą. W ocenie Sądu, uzasadnienie zaskarżonej uchwały wskazuje na to, że oceny rozwiązań zaproponowanych przez skarżącą zostały dokonane w aspekcie zachowania wymogów formalnych, prawidłowości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji. Należy uznać, że egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata. Niewątpliwie, egzamin notarialny ma sprawdzić przygotowanie kandydata do samodzielnego dokonania czynności notarialnych. Prowadzenie przez notariusza praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Należy przypomnieć jedynie, że w rozpatrywanej sprawie skarżąca, projektując sporny akt notarialny dopuściła się szeregu uchybień, które - jak słusznie przyjął organ odwoławczy - uniemożliwiły pozytywną ocenę drugiego projektu aktu notarialnego oraz opracowanego w ramach egzaminu notarialnego. Jeśli chodzi o projekt spornego aktu notarialnego, niewątpliwie podstawowymi jego mankamentami były: - brak powołania wprost w treści aktu uchwały, o której stanowi art. 15 k.s.h.; - istotny błąd popełniony przy wyliczeniu podatku od czynności cywilnoprawnych, w sytuacji poprawnie wskazanej podstawy prawnej pobrania tego podatku, - nieuzasadnione podanie w preambule umowy (części wstępnej statutu) imion rodziców, pesel i adresy osób fizycznych oraz adres spółki Beta sp. z o. o., przy jednoczesnym braku podania w tym miejscu wprost, kto działa w imieniu Beta sp. z o. o., - nieprawidłowe rozwiązanie problemu dotyczącego wniesienia przez akcjonariusza T. Polańskiego wkładu niepieniężnego, z uwagi na brak poprawnego wskazania causy dla przeniesienia własności nieruchomości na spółkę, - brak ustalenia stanu prawnego nieruchomości w zakresie ewentualnych obciążeń, zajęć egzekucyjnym, czy wzmianek o wnioskach o wpis lub o środkach zaskarżenia wpisu, brak stanu prawnego oraz odniesienia do stosunków majątkowych małżeńskich akcjonariusza wnoszącego ją do SKA, co w konsekwencji mogło skutkować nieważnym zaciągnięciem zobowiązania do przeniesienia własności nieruchomości na SKA, zawyżeniem jej wartości i zmniejszeniem lub pozbawieniem jej przydatności dla spółki i jej pozostałych wspólników, a tym samym - poprzez niedopełnienie tego obowiązku - naruszenie art. 80 § 2 ustawy - Prawo o notariacie, czyli obowiązku czuwania przy dokonywaniu czynności notarialnych nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne, - niepoprawny zapis § 5 zdanie drugie projektu aktu, wprowadzający uzależnienie zbywalności akcji od zgody spółki, tj. zgody walnego zgromadzenia, w którym nie określono terminu do wskazania nabywcy akcji (tj. innego nabywcy wskazanego przez spółkę), który je nabędzie w przypadku odmowy wyrażenia zgody na ich zbycie osobie wskazanej przez akcjonariusza, ceny albo sposobu jej określenia oraz terminu zapłaty, co w konsekwencji mogło spowodować, że akcja imienna może być zbyta bez ograniczeń, - błędne postanowienie zawarte w § 9 projektu aktu, zawierające zakaz zbywania i obciążania akcji przez cały czas trwania, jako postanowienie niedopuszczalne w świetle treści art. 338 § 1 k.s.h., który stanowi, że ograniczenie rozporządzania akcjami, wynikające z umów, o jakich mowa w tym przepisie, nie mogą trwać dłużej niż pięć; ponadto wątpliwość budzi prawidłowość rozwiązania przyjętego w § 9 projektu statutu także z tego względu, że doktryna niemal jednomyślnie neguje dopuszczalność statutowego (art. 337 k.s.h.), a nie umownego (art. 338 k.s.h.) czasowego ograniczenia zbywania akcji, - wadliwe rozwiązanie kwestii związanych z kapitałem zakładowym, objęciem i pokryciem akcji, - wadliwe uregulowanie w statucie kwestii, o której stanowi art. 130 pkt 8 k.s.h., w tym brak profesjonalnego uregulowania w przygotowanym przez skarżącą projekcie kwestii dotyczących organizacji walnego zgromadzenia, w tym dotyczących tego, kto zwołuje zwyczajne walne zgromadzenie, a kto nadzwyczajne, kiedy należy lub można zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie, sposobu powiadomienia o terminie zgromadzenia oraz miejsca, w którym będzie się odbywać; skarżąca nie wykazała umiejętności uregulowania kwestii statutowych w sposób odmienny od reguł kodeksowych, z uwzględnieniem modyfikacji i indywidualizacji stosownych rozwiązań w spółce komandytowo-akcyjnej, - brak zawarcia w punkcie II projektu spornego aktu stosownych oświadczeń akcjonariuszy (art. 314 k.s.h. w zw. z art. 311-3121k.s.h. w zw. z art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h.), - wadliwe wpisanie przed podpisaniem aktu numeru Rep., - brak zawarcia w treści statutu zwrotu, że tworzy się obligatoryjny kapitał zapasowy, co w konsekwencji świadczy o braku znajomości przepisu art. 396 k.s.h. w zw. z art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h., - brak umiejętności ustalenia w oparciu o obowiązujące przepisy tego, jaki sąd byłby odpowiedni do uznania go za sąd, w którym przechowywane są akta rejestrowe spółki Beta sp. z o. o. z siedzibą w Pułtusku, gdyż w Sądzie Rejonowym w Pułtusku nie ma Wydziału Rejestrowego, - brak poprawności stylistycznej projektu aktu notarialnego, poprzez brak wyraźnego rozgraniczenia redakcyjnego statutu od pozostałych oświadczeń akcjonariuszy wymienionych w art. 313 k.s.h. (oświadczenia o objęciu akcji pojawiają się w statucie), - zawarcie w projekcie aktu notarialnego nieprecyzyjnych lub nieprofesjonalnych postanowień (np. "Walne Zgromadzenie udziela swej zgody w formie protokołu sporządzonego w formie aktu notarialnego", czy też użycie zwrotów formułowanych w czasie przyszłym "firma spółki brzmieć będzie", czy "siedzibą spółki będzie"; nie wiadomo, od jakiej kwoty ustalone zostało wynagrodzenie notariusza, nie wskazano łącznej kwoty pobranych opłat, nie wiadomo, od kogo pobrano ustalone opłaty, brak jest jakichkolwiek pouczeń), - mała przejrzystość projektu aktu notarialnego. Ze względu na powyższe istotne błędy skarżącej, należy podzielić stanowisko Komisji Odwoławczej, iż brak było podstaw do wystawienia spornemu projektowi aktu notarialnego oceny dostatecznej. Zdaniem Sądu, waga i wpływ na ocenę pracy poszczególnych mankamentów drugiego projektu aktu notarialnego zostały szczegółowo i wszechstronnie wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że z przedstawionego stanu prawnego i faktycznego wynika, że choć do ocen egzaminatorów wkradły się pewne nieścisłości, to popełnione przez skarżącą błędy oraz ich waga dyskwalifikują pracę, skutkując tym, że niezależnie od pewnych błędów popełnionych przez egzaminatorów, niedostateczne oceny otrzymane przez stronę skarżącą od obojga egzaminatorów za projekt drugiego aktu notarialnego - były prawidłowe. Reasumując, organ odwoławczy prawidłowo przyjął, iż brak jest jakichkolwiek podstaw do podwyższenia stronie skarżącej oceny za drugi akt notarialny, a w konsekwencji - brak jest podstaw do podwyższenia oceny z części egzaminu składającej się z zadań polegających na opracowaniu projektów aktów notarialnych i tym samym - do zmiany oceny końcowej egzaminu notarialnego, którą otrzymała strona skarżąca. Zdaniem Sądu, stanowisko organu odwoławczego, co do wagi popełnionych przez skarżącą uchybień zostało uzasadnione, a wyciągnięte wnioski należy uznać za poprawne. W tej sytuacji, za niezasadny Sąd uznał zarzut naruszenia art. 74e § 2 ustawy - Prawo o notariacie, gdyż oceny projektów aktów notarialnych zostały wystawione zgodnie z tym przepisem. Reasumując, Sąd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu notarialnego, któremu poddała się skarżąca. Rozstrzygnięcie Komisji Odwoławczej zostało uzasadnione w sposób odpowiadający prawu. Organ ten nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego, w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie zaskarżonego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego. Należy zaakcentować, że do ustawowych obowiązków notariusza należy czuwanie przy dokonywaniu czynności notarialnych nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne (art. 80 § 2 ustawy - Prawo o notariacie), udzielanie stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej (art. 80 § 3 ustawy - Prawo o notariacie), odmowa dokonania czynności notarialnej sprzecznej z prawem (art. 81 cyt. ustawy). Przy tak ukształtowanych obowiązkach ustawowych notariusza podstawową kwestią jest znajomość przepisów prawnych. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organ wykazał, że praca skarżącej (drugi projekt aktu notarialnego), którą oceniono przez pryzmat kryteriów przewidzianych w art. 74e § 2 ustawy - Prawo o notariacie, nie zasługuje na ocenę pozytywną. Przeprowadzona przez Sąd kontrola zaskarżonej uchwały wykazała, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia, rozpatrując odwołanie strony skarżącej, zastosowała się do reguł wynikających z art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. Należy wskazać, że organ odwoławczy oparł się na materiale dowodowym, zgromadzonym przez Komisję Egzaminacyjną i poddał go gruntowej ocenie, co znalazło wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały, która w sposób szczegółowy wyjaśnia powody jej podjęcia poprzez podanie szeregu argumentów o charakterze prawnym dotyczących prawidłowości kwestionowanej oceny projektu aktu notarialnych sporządzonego w ramach egzaminu notarialnego. Należy podkreślić, że ustawodawca wymaga od kandydata na notariusza zarówno posiadania wiedzy, jak i umiejętności jej praktycznego zastosowania, zaś egzamin polega na sprawdzeniu przygotowania prawniczego zdającego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza. Wymóg ten jest oczywisty, skoro z istoty zawodu wynika, że notariusz jest powołany do dokonywania czynności, którym strony są obowiązane lub pragną nadać formę notarialną (czynności notarialnych), w zakresie swoich uprawnień działa jako osoba zaufania publicznego, zaś czynności notarialne, dokonane przez niego zgodnie z prawem, mają charakter dokumentu urzędowego (art. 1 § 1 oraz art. 2 § 1 i § 2 ustawy - Prawo o notariacie). Zdaniem Sądu, skarżąca nietrafnie podniosła zarzut naruszenia art. 139 k.p.a., albowiem utrzymanie w mocy uchwały organu pierwszej instancji przy zastosowaniu innej argumentacji, czy też siły tej argumentacji nie oznacza, że narusza ona art. 139 k.p.a. Ponadto, należy uznać, że Komisja Odwoławcza, dostrzegając w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały z dnia [...] maja 2016 r. dalsze wady pracy strony skarżącej nie wyszła poza granice odwołania, albowiem wyraźnie wskazała, że nie oparła swojego rozstrzygnięcia na tych właśnie dodatkowo zauważonych błędach, co oznacza, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - wady te nie zaważyły na ocenie pracy dokonanej przez Komisję Egzaminacyjną II stopnia. Reasumując powyższe rozważania, Sąd podziela stanowisko Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, że sporządzony projekt drugiego aktu notarialnego zawiera mankamenty, których nie tylko ilość, ale i waga stanowi o nieprawidłowym rozwiązaniu tego zadania pod względem materialnoprawnym, co dawało podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu notarialnego. W ocenie Sądu, ocena rozwiązania zadania z części drugiej egzaminu notarialnego w zakresie sporządzenia drugiego projektu aktu notarialnego została dokonana w aspekcie zachowania wymogów formalnych, prawidłowości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji. W konsekwencji, zarzuty skargi w tym zakresie uznano za bezzasadne. Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło