VI SA/Wa 1505/20
WyrokWSA w Warszawie2020-11-26
Skład orzekający: Tomasz Sałek, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy VILLA TOSCANA w części dotyczącej usług hotelarskich, uznając, że znak został zgłoszony w złej wierze?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ustalił istnienie interesu prawnego wnioskodawcy w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego. Sąd podzielił również stanowisko organu, że znak towarowy VILLA TOSCANA został zgłoszony w złej wierze, co uzasadnia jego unieważnienie w części dotyczącej usług hotelarskich. Zła wiara została stwierdzona na podstawie wiedzy uprawnionego o wcześniejszym używaniu podobnego oznaczenia przez wnioskodawcę dla usług hotelarskich oraz braku faktycznego świadczenia tych usług przez uprawnionego w momencie zgłoszenia znaku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy VILLA TOSCANA, zgłoszonego przez D. R. na usługi hotelarskie i inne. Wnioskodawca J. S. twierdził, że znak został zgłoszony w złej wierze, ponieważ sam od 2006 roku używał podobnego oznaczenia dla swojego hotelu. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił prawo ochronne w części dotyczącej usług hotelarskich, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. D. R. zaskarżył tę decyzję, argumentując m.in. brak podstawy prawnej i błędy w ustaleniach faktycznych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu z powodu wadliwości postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA z powodu niejasnego uzasadnienia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 listopada 2020 r. sprawy ze skargi D. R. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP RP" lub "organ") z [...] września 2016 r., mocą której organ na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawo własności przemysłowej (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm., dalej "Pwp") unieważnił prawo ochronne na znak towarowy VILLA TOSCANA o numerze [...] w części dotyczącej: usług urządzania kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi; usług wynajmowania sal na posiedzenia, usług hotelarskich, rezerwacji i wynajmu pokojów. Skarżoną decyzją organ przyznał także J. S. ("wnioskodawca" lub "uczestnik") od D. R. ("uprawniony" lub "skarżący") kwotę 2 600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Skarżona decyzja UP RP została wydana w poniższym stanie faktycznym:
Wnioskiem z [...] marca 2015 r. uczestnik wniósł o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny VILLA TOSCANA o numerze [...], które udzielone zostało na rzecz uprawnionego prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą F. w Z.. Decyzja udzielająca prawo ochronne na znak został wydana [...] marca 2010 r., a znak został zgłoszony w dniu [...] stycznia 2009 r. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania usług zawartych w klasach 41 i 43 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (klasyfikacji nicejskiej), a mianowicie urządzania kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi; usług gastronomicznych, w tym prowadzenia restauracji, pizzerii, kawiarni, kafeterii, cukierni, lodziarni, herbaciarni, barów, usług cateringowych, przygotowywania dań na zamówienie oraz ich dostawy, wynajmowania sal na posiedzenia, usług hotelarskich, rezerwacji i wynajmu pokojów.
Jako podstawę prawną swego żądania wnioskodawca wskazał art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp.
Uzasadniając interes prawny, wnioskodawca powołał się na treść art 20 Konstytucji i art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2015 r., poz. 584 ze zm.) i stwierdził, że udzielone prawo ochronne przeszkadza wnioskodawcy w prowadzeniu działalności gospodarczej, czego potwierdzeniem jest skierowanie przeciwko niemu przez uprawnionego pozwu z [...] lutego 2014 r. o zakazanie naruszania prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Wnioskodawca podniósł, że w roku 2006 otworzył hotel o nazwie "[...]" w M. koło Z.. Uczestnik stwierdził, że pierwsze informacje o hotelu pojawiły się na wykupionych domenach internetowych z końcem października 2006 r. Wnioskodawca podpisał również umowy o współpracy m.in. z portalem Booking.com oraz firmą M. na umieszczenie informacji o obiekcie w przewodniku po hotelach w Polsce na lata 2007/2008. Uczestnik wskazał, że informacje o hotelu znajdowały się zarówno w Internecie, jak i prasie ogólnopolskiej, a sam hotel stał się laureatem wielu nagród i wyróżnień. Wnioskodawca stwierdził także, że jako pierwszy zaczął używać określenia "Villa Toscana" do oznaczania swoich usług.
Zdaniem wnioskodawcy, uprawniony, który nigdy wcześniej nie świadczył usług hotelowych, próbuje zawłaszczyć jego wieloletni dorobek. Uczestnik podniósł, że uprawniony dokonał zgłoszenia spornego znaku towarowego ze świadomością wcześniejszego, wieloletniego używania oznaczenia przez wnioskodawcę i z zamiarem przejęcia budowanej przez niego przez lata pozycji rynkowej.
Uprawniony do prawa ochronnego na znak towarowy VILLA TOSCANA wniósł o oddalenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego. Uprawniony wskazał na treść art. 165 Pwp oraz podniósł, że dla oceny spełnienia przesłanek udzielenia prawa ochronnego istotna jest data zgłoszenia spornego znaku towarowego. Uprawniony podniósł, że od 2004 r. prowadzi restaurację "[...]" w N.. Natomiast o działalności wnioskodawcy uprawniony dowiedział się w 2011 r., czego konsekwencją było skierowanie pisma wzywającego do zaprzestania naruszeń. Skarżący podniósł, że pierwsze dowody wnioskodawcy wskazujące na jego działalność zawarte w aktach sprawy pochodzą z końca 2008 r. Uprawniony wskazywał także, że to właśnie jego sukces spowodował powielanie przez wnioskodawcę systemu biznesowego.
Na rozprawie w dniu [...] października 2015 r. wnioskodawca ograniczył żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, wycofując wniosek w zakresie następujących usług z klasy 43: usługi gastronomiczne, a w tym prowadzenie restauracji, pizzerii, kawiarni, kafeterii, cukierni, lodziarni, herbaciarni, barów oraz usługi cateringowe, przygotowywanie dań (żywność i napoje) na zamówienie oraz ich dostawa. Uczestnik podniósł, że przyczyną, dla której uprawniony zgłosił sporny znak towarowy, było uzyskanie informacji, że klienci mylili restaurację uprawnionego o nazwie [...] z hotelem wnioskodawcy.
Uprawniony podniósł, że posiada zabytkową nieruchomość w Z. wykorzystywaną na parterze jako restauracja, na piętrach zaś znajdują się pokoje do wynajęcia. W 2012 r. miał miejsce pożar tego budynku. W bieżącym roku budynek został odbudowany i dopiero od tego momentu można w nim kontynuować działalność w charakterze restauracji i zakwaterowania. Usługi te były świadczone także przed pożarem.
W tym stanie rzeczy UP RP skarżoną decyzją z [...] września 2016 r. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy VILLA TOSCANA o numerze [...] w części dotyczącej: usług urządzania kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi; usług wynajmowania sal na posiedzenia, usług hotelarskich, rezerwacji i wynajmu pokojów. Organ przyznał także uczestnikowi od skarżącego kwotę 2 600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Odwołując się do dyspozycji art. 164 Pwp, organ uznał, że okoliczności wskazane przez wnioskodawcę w postaci skierowania przeciwko niemu pozwu z żądaniem nakazania zaniechania naruszenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy oraz używanie przez niego oznaczenia VILLA TOSCANA dla świadczonych usług hotelowych, które zostały wskazane w wykazie towarów spornego znaku towarowego, mimo że sporny znak towarowy nie jest używany w tym zakresie przez uprawnionego uzasadniają istnienie po jego stronie interesu prawnego w żądaniu unieważnienia spornego prawa.
UP RP wskazał, że wnioskodawca wystąpił z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy VILLA TOSCANA w dniu [...] marca 2015 r. a zatem po upływie pięciu lat od daty jego rejestracji - [...] marca 2010 r. Oceniając zatem wniosek w świetle art. 165 Pwp, organ wskazał, że zgodnie z ustępem 2 tego przepisu, przepis art 165 ust 1 Pwp nie ma zastosowania, jeżeli uprawniony uzyskał prawo, działając w złej wierze. Zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, wnioskodawca sformułował w oparciu o art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp, wobec czego organ rozpatrzył ten zarzut w pierwszej kolejności.
UP RP podkreślił przy tym, że celem postępowania było ustalenie, czy sporny znak towarowy w dacie jego zgłoszenia spełniał ustawowe warunki udzielenia ochrony wskazane przez wnioskodawcę jako podstawa unieważnienia prawa ochronnego.
Organ, wskazując na brak definicji pojęcia złej wiary na gruncie Pwp oraz odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa, podniósł, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Dodatkowo świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć inne, dodatkowe okoliczności. Okoliczności te powinny dowodzić złej wiary w sposób obiektywny. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary, wnioskodawca powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Do okoliczności, o jakich mowa powyżej, może należeć m.in. zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a w szczególności zaś zgłoszenie znaku w celu innym niż jego używanie. Organ wskazał, że sporny znak towarowy VILLA TOSCANA o numerze [...] został zgłoszony w dniu [...] stycznia 2009 r.
Zdaniem organu uprawniony w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego musiał wiedzieć, że w tym samym regionie turystycznym i w dość bliskim sąsiedztwie wnioskodawca świadczył usługi hotelowe z wykorzystaniem oznaczenia VILLA TOSCANA. Świadczą o tym zeznania zarówno A. R. złożone przed Sądem Okręgowym w K. jak i J. K. przesłuchiwanego w charakterze świadka w niniejszym postępowaniu. Jak wynika z tych zeznań, informacje takie docierały do miejsca prowadzenia restauracji od klientów i musiały docierać do samego uprawnionego.
W ocenie UP RP w decyzji o ubieganie się o prawo ochronne na znak towarowy nie byłoby nic nagannego, gdyby uprawniony ograniczył się do wskazania usług restauracyjnych. Jednakże zgłoszony znak towarowy obejmował także te usługi, których uprawniony nie świadczył w sytuacji, gdy wiedział, że oznaczeniem tym dla tych właśnie usług posługuje się inny podmiot w pobliskiej miejscowości. W ocenie organu uprawniony nie wykazał bowiem, że świadczył usługi zakwaterowania. Jak wynika z twierdzeń uprawnionego, przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego nabył on drugą nieruchomość (w Z.), gdzie planował otworzenie drugiej restauracji, i gdzie świadczył usługi zakwaterowania.
Organ wskazał, że żaden z dowodów nie potwierdza, że usługi te (jeśli w ogóle miały miejsce) świadczone były pod szyldem [...]. Uprawniony nie przedstawił w tym względzie np. faktur lub reklam, które uwiarygodniłyby owe twierdzenia. Wśród powołanych przez uprawnionego świadków nie było zresztą pracowników zatrudnionych w tym obiekcie, a jedynie pracownicy restauracji w N..
Zdaniem organu jeden i ten sam podmiot może świadczyć zarówno usługi restauracji jak i oferować noclegi, a uprawniony, co bezsporne, był pierwszym, który posługiwał się oznaczeniem VILLA TOSCANA (oczywiście w określonym, swoim zakresie). Zgłoszenie znaku towarowego nie może jednak służyć uprawnionemu jako narzędzie walki z wnioskodawcą w sytuacji, gdy sam określonych usług z wykorzystaniem znaku towarowego nie oferuje.
W ocenie organu unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp w żądanej części powoduje, że bezcelowe stało się badanie zasadności pozostałych zarzutów sformułowanych przez wnioskodawcę.
Skargę na tę decyzję wniósł uprawniony, zarzucając jej:
1. naruszenie art. 256 Pwp w zw. z art. 156 § 1 kpa oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp poprzez wydanie decyzji w oparciu o nieistniejącą podstawę prawną;
2. naruszenie "art. 165.1 ust. 2 Pwp" w zw. z "art. 164.1" oraz 6 k.c. poprzez przyjęcie, iż to na uprawnionym ciążył obowiązek wykazania, iż do zgłoszenia doszło w złej wierze;
3. naruszenie art. 165 ust. 1 pkt 2 Pwp w zw. z art. 165 ust. 2 Pwp poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, iż uprawniony nie mógł skutecznie podnieść zarzutu "przedawnienia roszczenia", albowiem dokonał zgłoszenia w złej wierze pomimo, iż z materiału zgromadzonego w sprawie wynikało, iż uprawniony mógł wiedzieć, w chwili składania wniosku, jedynie o prowadzonej działalności wnioskodawcy w zakresie restauracji (w tym aspekcie dochodziło do pomyłek), a nie usług hotelowych;
4. błąd w ustaleniach faktycznych będących podstawą decyzji poprzez przyjęcie, iż w chwili składania wniosku przez uprawnionego nie prowadził on usług hotelowych;
5. art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 Pwp poprzez przyznanie od uprawnionego na rzecz wnioskodawcy całych kosztów postępowania pomimo częściowego cofnięcia przez wnioskodawcę wniosku.
W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że decyzja została wydana bez podstawy prawnej bowiem z dniem 15 kwietnia 2016 r. został uchylony art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp.
Ponadto skarżący podniósł, że organ błędnie zastosowało art. 165.1 ust. 2 Pwp w zw. z art. 164.1 oraz 6 k.c. przyjmując, iż skoro uprawniony podniósł zarzut przedawnienia z art. 165 ust. 1 pkt. 2 (w brzmieniu sprzed nowelizacji), to na nim spoczywał obowiązek wykazania, iż do zgłoszenia nie doszło w złej wierze.
Skarżący zarzucił także, że przyjmując nawet za prawdziwe twierdzenia, iż w chwili dokonywania zgłoszenia znaku towarowego przez uprawnionego (bo ta chwila jest istotna w kontekście dobrej lub złej wiary) wiedział on o działalności wnioskodawcy, to wiedza ta odnosiła się jedynie do prowadzonej restauracji, bo tylko na tej płaszczyźnie dochodziło do pomyłek.
Skarżący podkreślił, że wielokrotnie zaznaczał, iż budynek, w którym były prowadzone usługi hotelowe uległ całkowitemu spaleniu, a wraz z nim wszelka dokumentacja. Obiekt przed remontem nie świadczył usług aż na takim poziomie jak obecnie, w konsekwencji czego jego promocja nie miała również takiego charakteru jak obecnie się to czyni (Internet, media społecznościowe), co umożliwiłoby odtworzenie dowodów. Jego zdaniem wszelkie dokonane w tym zakresie ustalenia oparto wyłącznie na wyrywkowych zeznaniach świadków, którzy potwierdzili świadczenie takich usług, a to, iż nie pamiętali szyldu i jego treści, nie może prowadzić do negatywnych skutków prawnych, bowiem od tego okresu minęło blisko 8 lat. Stronie skarżącej udało się uzyskać, tylko kilka dokumentów świadczących o prowadzeniu usług hotelowych przez najemcę. Budynek, w tym okresie był wynajęty w całości osobie, która w imieniu uprawnionego prowadziła usługi i rozliczała się z nim na zasadzie prowizji.
Skarżący także podkreślił, iż błędnie w decyzji orzeczono o kosztach postępowania. Całość kosztów postępowania została przyznana na rzecz wnioskodawcy, a obciążony został nimi uprawniony. Nie uwzględniono, iż wnioskodawca w trakcie postępowania wycofał się z części wniosku i to w zakresie proporcjonalnym do pozostałej części, co skutkować winno obciążeniem wnioskodawcy kosztami postępowania, w tym zakresie.
W związku z powyższym uprawniony wnosił o stwierdzenie nieważności decyzji, w przypadku nieuwzględnienia ww. zarzutu wnosił o uchylenie decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje stanowisko w sprawie i wniósł o oddalenie skargi.
Uczestnik nie zajął stanowiska w sprawie.
Wyrokiem z 13 czerwca 2017 r. sygn. VI SA/Wa 99/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ("WSA w Warszawie") uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: "P.p.s.a.").
Na wstępie uzasadnienia powyższego wyroku WSA w Warszawie wskazał, że nie dopatrzył się w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Zdaniem Sądu I instancji wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Sąd uznał, że organ zasadnie przyjął, że wnioskodawca legitymuje się interesem prawnym we wszczęciu postępowania o unieważnienie spornego prawa ochronnego.
WSA w Warszawie nie podzielił też stanowiska skarżącego co do wydania przedmiotowej decyzji z [...] września 2016 r. w oparciu o nieistniejącą podstawę prawną, a mianowicie art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp. WSA w Warszawie wskazał, że zgodnie z art. 315 ust. 3 Pwp ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego do ochrony. Powyższej zasady oceny spełnienia przez znak towarowy warunków udzielenia ochrony nie zmieniają przepisy przejściowe i końcowe wprowadzone ustawą z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r. poz. 1615, dalej: "ustawa zmieniająca"). Brzmienie art. 315 ust 3 Pwp nie zostało ani uchylone ani zmienione i stanowi zasadniczy punkt wyjścia dla określenia podstawy prawnej wniosku o unieważnienie prawa ochronnego. Znak towarowy VILLA TOSCANA o numerze [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] stycznia 2009 r., toteż wnioskodawca zasadnie wskazał na obowiązujący w tej dacie art. 131 ust 2 pkt 1 Pwp, będący podstawą żądania unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w związku z zarzutem zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze.
Sąd I instancji podzielił też stanowisko organu, iż ten zobowiązany był do oceny, czy wystąpienie z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy było dopuszczalne w świetle art. 165 ustawy Pwp. Sąd uznał, że organ dokonał takiej oceny i przy założeniu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego jest to ocena prawidłowa.
WSA w Warszawie zwrócił uwagę na treść art. 165 ust. 2 Pwp, zgodnie z którym przepisów art 165 ust. 1 nie stosuje się, jeżeli uprawniony uzyskał prawo ochronne działając w złej wierze. Natomiast jako że organ unieważnił prawo ochronne w części na podstawie art 131 ust. 2 pkt 1 Pwp, a co za tym idzie uznał, że wnioskodawca wykazał zgłoszenie znaku towarowego przez uprawnionego w złej wierze, słusznie stwierdzono, że wszelkie uwagi skarżącego w kontekście zastosowania art. 165 Pwp tracą na znaczeniu w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu I instancji nie można odmówić słuszności twierdzeniom skarżącego odwołującego się do powodów braku dokumentacji potwierdzających jego stanowisko. Sąd wskazał przy tym, że podziela argumentację prawną przedstawioną przez organy, niemniej jednak wobec wątpliwości co do stanu faktycznego nie można uznać, iż ta argumentacja jest zasadna w tym konkretnym przypadku.
WSA w Warszawie wywodził, że nie czyni w sprawie własnych ustaleń faktycznoprawnych, a jedynie, kontroluje zaskarżony akt pod kątem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednak taka merytoryczna kontrola może dojść do skutku w warunkach wyczerpujących istotę zagadnienia ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozpatrujący sprawę oraz odpowiedniego (tj. zgodnego z art. 107 § 3 kpa) uzasadnienia decyzji. Sąd I instancji wskazywał na wynikające z procedury administracyjnej i wiążące organ zasady pogłębiania zaufania obywateli do Państwa (art. 8 kpa) i praworządności.
WSA w Warszawie zauważył też, że organ administracji, który nie ustosunkowuje się do twierdzeń uważanych przez stronę za istotne dla sposobu załatwienia sprawy, uchybia obowiązkom wynikającym z art. 8 i art. 11 kpa, nie można oczekiwać, że zrobi to za niego Sąd, który kontrolując zaskarżoną decyzję, nie może zastępować organu w działaniach do których ten jest ustawowo zobowiązany i uzasadniać zań podjętych rozstrzygnięć.
Wobec tego, Sąd I instancji wskazał, że organ zmuszony będzie do ustalenia w zakresie przyjęcia, iż uprawniony nie świadczył usług hotelowych w chwili składania wniosku. Podnosił, że jak wskazano budynek, w którym były prowadzone usługi, uległ całkowitemu spaleniu, a wraz z nim wszelka dokumentacja, co umożliwiłoby odtworzenie dowodów. Wszelkie dokonane w tym zakresie ustalenia organ oparł wyłącznie na zeznaniach świadków, którzy potwierdzili świadczenie takich usług, a nie pamiętali szyldu i jego treści. Zdaniem Sądu I instancji, przy takim stanowisku organu nie może to prowadzić do negatywnych skutków prawnych, bowiem od okresu minęło blisko 8 lat. Stronie skarżącej udało się uzyskać tylko kilka dokumentów świadczących o prowadzeniu usług hotelowych, przez najemcę. Budynek, w tym okresie był wynajęty w całości osobie, która w imieniu uprawnionego prowadziła usługi i rozliczała się z nim na zasadzie prowizji.
Ostatecznie Sąd I instancji stanął na stanowisku, że wszystkie przytoczone okoliczności świadczą o tym, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art. 7, 8, 77 § 1 i 107 § 3 kpa, które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Skargę kasacyjną od tego wyroku WSA w Warszawie wywiódł UP RP, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego uchylenie i rozpoznanie spray co do istoty, rozpoznanie sprawy na rozprawie oraz zwrot niezbędnych kosztów postepowania.
Naczelny Sąd Administracyjny ("NSA") wyrokiem z 6 lutego 2020 r. sygn. II GSK 3382/17:
1. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie,
2. zasądził od skarżącego na rzecz UP RP 1700 (tysiąc siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
W pierwszej kolejności NSA odniósł się do najdalej idącego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. NSA stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku WSA w Warszawie nie spełnia, określonych tym przepisem, warunków uznania go za prawidłowe.
Zdaniem NSA w uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji zawarł jednak wewnętrznie sprzeczne opinie co do oceny prawidłowości działań UP RP w rozpatrywanej sprawie. Z jednej strony Sąd stwierdził bowiem, że dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji z punktu widzenia zasad wynikających z P.p.s.a. nie dopatrzył się w działaniu organu nieprawidłowości zarówno w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie Sądu I instancji organ w sposób wyczerpujący wyjaśnił również motywy swojego rozstrzygnięcia. Wydaje się również, że stwierdzając, że "przy założeniu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego jest to ocena prawidłowa", Sąd podzielił również pogląd UP RP odnośnie zastosowania w niniejszej sprawie art. 165 Pwp. Jednakże, jak trafnie wywodził skarżący kasacyjnie organ, jest to tylko hipoteza. W oparciu o przedstawione uzasadnienie nie można bowiem jednoznacznie stwierdzić, czy w ocenie Sądu I instancji stan faktyczny został prawidłowo ustalony i stanowisko organu jest prawidłowe, czy też zastosowana przez UP RP wykładnia przepisów mogłaby być prawidłowa, gdyby stan faktyczny był właściwe ustalony, ale tak nie jest. W dalszej części wyroku Sąd I instancji stwierdził bowiem, że z uwagi na to, że UP RP unieważnił sporne prawo ochronne na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp, słusznym było uznanie, że wszelkie uwagi skarżącego dotyczące zastosowania art. 165 Pwp tracą na znaczeniu w niniejszej sprawie, co istotnie może sugerować, że stanowisko organu, Sąd I instancji uznał za prawidłowe.
NSA podkreślił jednak, że w dalszych wywodach Sąd I instancji stwierdził jednak, że stan faktyczny budzi wątpliwości. WSA w Warszawie wyjaśnił bowiem, iż podzielił argumentację prawną przedstawioną przez organy, niemniej jednak wobec wątpliwości co do stanu faktycznego nie można uznać, iż ta argumentacja jest zasadna w tym konkretnym przypadku, przy czym Sąd I instancji nie uzasadnił szerzej wyrażonego poglądu, a przede wszystkim nie wyjaśnił dlaczego "w tym konkretnym przypadku" argumentacja organu nie jest zasadna. NSA uznał zatem, że nie jest jasne, jaka jest rzeczywista ocena Sądu I instancji co do prawidłowości działań UP RP w niniejszej sprawie, w szczególności w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy. NSA zatem nie uznał, że zaskarżony wyrok zawiera jasny przekaz w tym zakresie, a co za tym idzie, odnosi się w sposób jednoznaczny do zajętego przez organ stanowiska, że sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze oraz odnośnie dopuszczalności zastosowania w niniejszej sprawie art. 165 ust. 1 pkt 1 Pwp. Nie ulega przy tym wątpliwości, że okoliczności te miały zasadnicze znaczenie dla wydania zaskarżonej decyzji. Celem kontrolowanego postępowania było właśnie zbadanie, czy zasadnym był zarzut wnioskodawcy, iż sporny znak został zgłoszony w złej wierze oraz czy skarżący mógł skutecznie powołać się na art. 165 ust. 1 pkt 1 Pwp.
Zdaniem NSA, uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest również jasne co do ostatecznych przyczyn uchylenia zaskarżonej decyzji. Z jednej strony bowiem Sąd I instancji podzielił argumenty skarżącego odnośnie do przyczyn braku dokumentacji potwierdzających jego stanowisko, nie precyzując, o jakie stanowisko chodzi. Jednak z całości wywodów wynika, że chodzi o twierdzenie skarżącego, iż z powodu pożaru nie jest możliwe przedstawienie dowodów potwierdzających świadczenie przez skarżącego usług zakwaterowania oznaczanych spornym znakiem towarowym. Dalej Sąd I instancji, odwołując się do zasady zaufania obywateli do Państwa i zasady praworządności oraz zasady przekonywania nakazał organowi "ustalenia w zakresie przyjęcia, iż uprawniony nie świadczył usług hotelowych w chwili składania wniosku". WSA w Warszawie zarzucił przy tym organowi, iż w tym zakresie oparł się wyłącznie na zeznaniach świadków, którzy potwierdzili świadczenie usług hotelowych, ale nie pamiętali szyldu i jego treści i stwierdził, że "przy takim stanowisku organu nie może to prowadzić do negatywnych skutków prawnych, bowiem od okresu minęło blisko 8 lat". Jednocześnie WSA w Warszawie zaznaczył, że skarżącemu udało się uzyskać tylko kilka dokumentów potwierdzających prowadzenie usług hotelowych przez najemcę, przy czym – co podkreślił NSA - nie wskazał jakie dokumenty ma na myśli i czy dokumenty te świadczą o prowadzeniu usług hotelowych z wykorzystaniem spornego znaku towarowego. Powyższe doprowadziło Sąd I instancji do wniosku, iż UP RP "nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art. 7,8, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego miało istotny wpływ na wynik sprawy".
Zdaniem NSA stanowisko WSA w Warszawie nie jest zatem jasne i jednoznaczne, a przez to nie poddaje się też kontroli instancyjnej. Nie można bowiem odtworzyć, jaki był tok rozumowania Sądu. Sąd I instancji, zarzucając UP RP, że nie wyjaśnił sprawy w sposób należyty, gdyż oparł swoje ustalenia wyłącznie na zeznaniach świadków, nie sprecyzował stawianych organowi zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj. nie wyjaśnił, czy w jego ocenie organ pominął jakieś dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, czy może ocenił je w sposób dowolny, jednakże jednocześnie nie postawił organowi zarzutu naruszenia art. 80 kpa.
Za uzasadnione NSA uznał należy również wątpliwości UP RP dotyczące zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wytycznych co do dalszego postępowania wskazujących, że "organ zmuszony będzie do ustalenia w zakresie przyjęcia, iż uprawniony nie świadczył usług hotelowych w chwili składania wniosku". Sąd I instancji nie sprecyzował bowiem, dlaczego w jego ocenie, poczynione dotychczas ustalenia były wadliwe. W szczególności Sąd nie wyjaśnił, czy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał na przyjęcie innych wniosków niż przedstawione w decyzji, a jeżeli tak, to dlaczego oraz jakie dalsze działania, w ocenie Sądu, powinny zostać podjęte, aby sprawa została wyjaśniona w sposób należyty przy uwzględnieniu reguł procesowych rządzących postępowaniem spornym przed UP RP.
NSA stwierdził także, że nie można również ocenić zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 106 § 3 P.p.s.a., bowiem ani z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, ani z protokołu rozprawy przed WSA w Warszawie nie wynika, czy Sąd ten korzystał z możliwości, jaką daje art. 106 § 3 P.p.s.a. Sąd I instancji nie uściślił też w omawianym uzasadnieniu jakie dokumenty "świadczące o prowadzeniu usług hotelowych przez najemcę" ma na myśli.
NSA nakazał zatem, aby ponownie rozpoznając sprawę, Sąd I instancji skontrolował zatem zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, wskazał na przyjętą podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, w czym zawrze jasne i niesprzeczne ustosunkowanie się do ustaleń faktycznych organu oraz zarzutów i argumentacji stron, a następnie wypowie się w kwestii mającego zastosowanie prawa, oceniając w tym zakresie, czy wskazane przez organ przepisy są adekwatne do tego stanu faktycznego, ewentualnie w razie potrzeby, sformułuje zrozumiałe i jednoznaczne wskazania co do dalszego postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga okazała się niezasadna.
Przede wszystkim Sąd pragnie zwrócić uwagę na podstawę prawną sposobu procedowania w niniejszej sprawie, tj. na posiedzeniu niejawnym. Otóż w myśl art. 15zzs4 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm., dalej: "ustawa COVID") w wersji obowiązującej po 16 maja 2020 r.:
"2. W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich wojewódzkie sądy administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny przeprowadzają rozprawę przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w niej uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w niej uczestniczących.
3. Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów".
Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI WSA w Warszawie z 9 listopada 2020 r. zostało zarządzone przeprowadzenie w dniu 26 listopada 2020 r. posiedzenia niejawnego na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID z uwagi na intensyfikację rozwoju epidemii i dalszy znaczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem, wynikające stąd nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w sytuacji wyznaczenia rozprawy, co skutkuje wprowadzeniem dodatkowych ograniczeń, nakazów i zakazów, przy jednoczesnym braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość.
Rozpoznanie sprawy było konieczne, gdyż dotyczy ona żywotnego i realnego interesu prawnego strony. Z uwagi na fakt, iż nie wiadomo, kiedy zakończy się stan zagrożenia epidemiologicznego, Sąd był zobligowany do skorzystania z rozwiązania procesowego, wprowadzonego na mocy art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID.
Sąd podkreśla, iż zastosowanie trybu procedowania przewidzianego w art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID nie wymaga ani wniosku stron, ani ich zgody, ani też ich wcześniejszego poinformowania przez sąd – rozwiązanie proceduralne procedowania przed sądem administracyjnym jest w tym zakresie odmienne niż przed sądem powszechnym – por. a contrario przepisy art. 15zzs1 i 15zzs3 ustawy COVID.
Dlatego też Sąd rozpoznał niniejszą sprawę w składzie trzech sędziów na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID.
Następnie Sąd pragnie podkreślić, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. P.p.s.a., bowiem sprawa była ona już rozpoznawana przez sądy administracyjne.
Zgodnie ze wskazanym art. 190 P.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez NSA. Pamiętać przy tym należy, że mimo uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, określone kwestie sporne uważać trzeba za ostatecznie przesądzone. Powoduje to w konsekwencji zawężenie granic ponownego rozpoznania sprawy do granic, w jakich NSA rozpoznał skargę kasacyjną - por. wyrok NSA z 2 grudnia 2014 r., sygn. akt I FSK 1448/13 (orzeczenie to, jak i inne powoływane w uzasadnieniu niniejszego wyroku dostępne są na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl).
NSA w wyroku zapadłym w niniejszej sprawie nakazał, aby ponownie rozpoznając sprawę, Sąd I instancji skontrolował zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, wskazał na przyjętą podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, w czym zawrze jasne i niesprzeczne ustosunkowanie się do ustaleń faktycznych organu oraz zarzutów i argumentacji stron, a następnie wypowie się w kwestii mającego zastosowanie prawa, oceniając w tym zakresie, czy wskazane przez organ przepisy są adekwatne do tego stanu faktycznego, ewentualnie w razie potrzeby, sformułuje zrozumiałe i jednoznaczne wskazania co do dalszego postępowania.
W związku z powyższymi wskazaniami NSA, Sąd pragnie podkreślić, że uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. 2016 r., poz. 1066 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U z 2017 r., poz. 1369), dalej "P.p.s.a.", sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, czy też stwierdzenie, że akt ten dotknięty jest wadą nieważności.
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów, należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Sąd przede wszystkim podnosi, iż rację miał organ w ustaleniu interesu prawnego wnioskodawcy.
Sąd podkreśla, że zgodnie z art. 164 Pwp w wersji obowiązującej do 15 kwietnia 2016 r.: "Prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa". Ustawa zmieniająca zniosła obowiązek posiadania interesu prawnego przez wnioskodawcę. W myśl przepisów intertemporalnych zawartych w tej ustawie, tj. jej art. 2 ust. 2: "W postępowaniach o unieważnienie i stwierdzenie wygaśnięcia praw ochronnych dotyczących znaków towarowych zgłoszonych na podstawie przepisów dotychczasowych, wszczętych po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, nie jest wymagane wykazanie interesu prawnego".
Niniejsze postępowanie zostało wszczęte [...] marca 2015 r., tj. przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, a zatem wnioskodawca winien był wykazać swój interes prawny. Okoliczności wskazane przez wnioskodawcę w postaci skierowania przeciwko niemu pozwu z żądaniem nakazania zaniechania naruszenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy oraz używanie przez niego oznaczenia VILLA TOSCANA dla świadczonych usług hotelowych, które zostały wskazane w wykazie towarów spornego znaku towarowego, mimo że sporny znak towarowy nie jest używany w tym zakresie przez uprawnionego, uzasadniają, zdaniem Sądu, istnienie po jego stronie interesu prawnego w żądaniu unieważnienia spornego prawa.
Ponadto w uchylonym przez NSA wyroku tutejszego Sądu z 13 czerwca 2017 r. WSA w Warszawie także uznał, że organ zasadnie przyjął, że wnioskodawca legitymuje się interesem prawnym we wszczęciu postępowania o unieważnienie spornego prawa ochronnego, a skarżący tego wyroku nie zaskarżył skargą kasacyjną, zgadzając się tym samym co do tych ustaleń.
Odnosząc się do zarzutów skargi, Sąd wskazuje, że stosownie do postanowienia art. 1 pkt 11 ustawy zmieniającej przepis art. 131 tej ustawy został uchylony z dniem 15 kwietnia 2016 r. Tym niemniej, stosownie do art. 315 ust. 3 Pwp ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego do ochrony. Powyższej zasady oceny spełnienia przez znak towarowy warunków udzielenia ochrony nie zmieniają przepisy przejściowe i końcowe wprowadzone ustawą zmieniającą. Brzmienie art. 315 ust 3 Pwp nie zostało ani uchylone ani zmienione i stanowi zasadniczy punkt wyjścia dla określenia podstawy prawnej wniosku o unieważnienie prawa ochronnego. Znak towarowy VILLA TOSCANA o numerze [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] stycznia 2009 r., toteż wnioskodawca zasadnie wskazał na obowiązujący w tej dacie art. 131 ust 2 pkt 1 Pwp, będący podstawą żądania unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w związku z zarzutem zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Wprawdzie art. 315 ust 3 Pwp nie został przywołany przez UP RP jako podstawa skarżonej decyzji, niemniej jednak wobec niewadliwego zastosowania przez organ tego przepisu, uznać należy, że jest to naruszenie postępowania, jednak niemające wpływ na wynik sprawy.
Tym samym WSA w Warszawie nie podziela stanowiska skarżącego co do wydania przedmiotowej decyzji z [...] września 2016 r. w oparciu o nieistniejącą podstawę prawną, a mianowicie art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp. Wskazać przy tym należy, że podobną ocenę prawną zawarł tutejszy Sąd w wyroku z 13 czerwca 2017 r., a skarżący nie kwestionował jej w skardze kasacyjnej.
Przechodząc do dalszych rozważań, Sąd podnosi, że zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do UP RP w celu uzyskania ochrony.
Sąd wskazuje, że ani w prawie wspólnotowym ani na gruncie przepisów krajowych nie istnieje legalna definicja pojęcia zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. W orzecznictwie wskazuje się jednak, że dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszeniu znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej. Tutejszy Sąd w wyroku z 27 grudnia 2011 r., sygn. VI SA/Wa 2041/11, uznał, że: "wykładnia prowspólnotowa (Dyrektywa 2008/95/WE art. 3 ust. 2 lit. d) określa działanie w złej wierze, jako zgłoszenie znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej". W wyroku z 15 marca 2012 r., sygn. VI SA/Wa 7/12, WSA w Warszawie stwierdził, że zgodnie z ugruntowanym poglądem zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem.
Jak słusznie zauważył WSA w Warszawie w wyroku z 19 czerwca 2018 r. sygn. VI SA/Wa 870/17, także w piśmiennictwie podkreśla się, iż o działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji (zob. E. Nowińska, M. J. du Vail, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, s. 143 i n.).
W wyroku Trybunału Sprawiedliwości wydanym w sprawie C-529/07 z dnia 11 czerwca 2009 r. Chocoladefabriken Lindt & Sprungli AG v. Franz Hauswirth GmbH (orzeczenie wstępne) ZOTSiS 2009/6B/I-4893 stwierdzono, że "w celu oceny istnienia złej wiary zgłaszającego w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego sąd krajowy zobowiązany jest uwzględniać wszelkie istotne czynniki właściwe w danym przypadku i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia dotyczącego rejestracji oznaczenia jako wspólnotowego znaku towarowego, a w szczególności:
- okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, iż osoba trzecia używa w co najmniej w jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji;
- zamiar uniemożliwienia przez zgłaszającego dalszego używania tego oznaczenia przez osobę trzecią;
- stopień ochrony prawnej, z której korzysta oznaczenie osoby trzeciej i oznaczenie zgłoszone do rejestracji".
Brak legalnej definicji złej wiary oznacza zatem, że każdorazowo przy rozpatrywaniu konkretnej sprawy należy ustalić, czy zgłoszenie znaku nastąpiło w złej wierze, uwzględniając wszystkie okoliczności danego przypadku.
W orzecznictwie sądów administracyjnych nie budzi przy tym wątpliwości, że zła wiara musi występować w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji. Należy zatem wziąć pod uwagę zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, będący elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Niemniej jednak podkreśla się, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po rejestracji. Zamiar zgłaszającego można "odczytać" poprzez okoliczności sprawy, dlatego konieczna jest analiza wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą, zaistniałych zarówno przed, jak i po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji, a nawet po dacie rejestracji znaku (tak NSA w wyroku z 10 marca 2011 r., sygn. II GSK 313/10).
Z przedstawionych powyżej orzeczeń sądów krajowych oraz Trybunału Sprawiedliwości wywieść należy wnioski co do sposobu prowadzenia postępowania w celu ustalenia (oceny) na gruncie art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp, czy zgłoszenie nastąpiło w złej wierze.
Przy ustalaniu złej wiary, czyli ustalaniu faktów ze sfery motywacji zgłaszającego, a dokładniej jego motywacji wewnętrznych, szczególne znaczenie ma ocena ustalonych okoliczności w ich całokształcie, we wzajemnej łączności, a także uwzględnienie zdarzeń mających miejsce po dacie zgłoszenia, jeśli pozwalają one ocenić okoliczności z tej daty. Tylko bowiem tak dokonywana ocena może ujawnić rzeczywisty powód (sens) podejmowanych przez zgłaszającego działań.
W ramach swobodnej oceny dowodów organ powinien zatem ocenić, czy zaistniałe okoliczności wskazują, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też interesów innych przedsiębiorców.
W niniejszej sprawie organ dokonał prawidłowej wykładni pojęcia złej wiary i w ramach swobodnej oceny dowodów dokonał właściwej oceny prawidłowo ustalonych okoliczności pod kątem istnienia negatywnej przesłanki udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy z art. 131 ust. 2 pkt 1 Pwp.
Organ prawidłowo zrekonstruował sekwencję czasową zdarzeń i prawidłowo ją ocenił z punktu widzenia złej wiary uprawnionego.
Odnosząc się do przesłanki wiedzy uprawnionego o używaniu oznaczenia przez uczestnika w stosunku do zakwestionowanych w decyzji usług, to wskazać należy, że Sąd podziela w tym zakresie ustalenia organu. Uprawniony w dniu zgłoszenia spornego znaku (tj. [...] stycznia 2009 r.) wiedział, że w pobliżu (w tym samym regionie turystycznymi i dość bliskim sąsiedztwie – ok. 25 km, 30 minut jazdy samochodem) wnioskodawca świadczy usługi hotelowe. Świadczyły o tym zeznania J. K., pracownika uprawnionego, przesłuchiwanego jako świadka w niniejszym postępowaniu, który wskazał, że o fakcie prowadzenia działalności przez wnioskodawcę dowiedział się "w 2008 r., może wcześniej". Ponadto świadek ten zeznał, że wydawało mu się, że "państwo R. wiedzieli, że pan S. otworzył hotel pod tą nazwą. Ten temat pojawiał się wśród pracowników. Była mowa o restauracji z hotelem" (k. 303).
Powyższe potwierdzały także zeznania A. R., żony skarżącego, złożone przed sądem cywilnym – Sądem Okręgowym w K., która wprost przyznała, że "Klienci, którzy do nas przychodzili, mówili nam, że o tym, że w pobliżu jest również restauracja włoska o nazwie [...]" (k. 298). Skarżący miał zatem świadomość prowadzenia działalności przez wnioskodawcę w dniu zgłoszenia spornego znaku.
Skarżący twierdzi w skardze, iż istotne w sprawie jest jedynie to, czy wiedział o prowadzonej przez wnioskodawcę działalności hotelowej (a nie restauracyjnej), bo tylko do tej części ochrony skierowany był wniosek o unieważnienie (k. 5 akt sądowych). Zdaniem uprawnionego, nie wynika to z materiału zgromadzonego w aktach sprawy.
Odnosząc się do powyższego, Sąd wskazuje, że wbrew twierdzeniom uprawnionego, powyższe wynika z akt sprawy. Wnioskodawca nie prowadził bowiem do 2009 r. działalności typowo restauracyjnej. Jak wynika z zeznań C. D., która wspólnie z uczestnikiem prowadziła działalność w M., złożonych przed sądem cywilnym – Sądem Okręgowym w K.: "(...) dla naszych gości hotelowych mamy śniadania i przez 2 godz. w ciągu dnia serwujemy im obiadokolację i tylko dla gości hotelowych. Nigdzie nie reklamujemy naszej działalności jako gastronomicznej. W reklamach prezentujemy się jako usługi dot. noclegów" (k. 297). Powyższe potwierdzają także zeznania K. J., klienta pensjonatu wnioskodawcy, złożone także przed sądem cywilnym – Sądem Okręgowym w K.: "(...) jest to pensjonat wg formuły "Bed & Breakfast", także z możliwością zjedzenia obiadokolacji dla gości pensjonatu. Bywałem tam wiele razy, ale nie spotkałem się z klientami z zewnątrz, którzy by korzystali z restauracji, tam nie ma w ogóle restauracji. Jest tam pomieszczenie z kilkoma stolikami, ale nie ma ani menu ani obsługi kelnerskiej".
Organ ustalił także prawidłowo, że uczestnik prowadził działalność hotelarską przed dniem zgłoszenia jej przez uprawnionego, używając oznaczenia "Villa Toscana". Jak wynika z zeznań C. D., która wspólnie z uczestnikiem prowadziła działalność w M., złożonych przed sądem cywilnym – Sądem Okręgowym w K., działalność ta prowadzona jest od 2006 r. Wnioskodawca wykazał także w postępowaniu przed organem, że od 2006 r. używa nazwy "Villa Toscana" dla prowadzonej przez siebie działalności (por. załączniki do wniosku o unieważnienie z [...] marca 2015 r., k. 80 i następne). Z kolei K. S., były pracownik uprawnionego, menadżer, zeznała, że: "Odkąd pozwany (czyli wnioskodawca – przyp. sądu) zaczął używać oznaczenia Villa Toscana, które bardzo przypominało nasze logo, zaczęło dochodzić do częstych pomyłek, np. mylili się dostawcy, klienci dzwonili do nas z zapytaniem o nocleg" (k. 301). Skoro menadżer restauracji skarżącego, a także jego inny pracownik J. K. wiedzieli o prowadzonej przez wnioskodawcę działalności hotelowej, która zresztą znajdowała się w pobliżu, w tym samym regionie turystycznym, to trudno uznać, aby skarżący o takiej działalności nie wiedział, tym bardziej, że kontaktował się z uczestnikiem, aby ten zaprzestał używania oznaczenia "Villa Toscana" (vide np. zeznania K. S., k. 301).
Organ ustalił także prawidłowo zamiar zgłoszenia znaku w spornych usługach dotyczących szeroko rozumianych usług hotelowych, którym było blokowanie działania konkurencji czyli uczestnika. Przede wszystkim organ podkreślił bowiem istotny dla oceny złej wiary fakt nieużywania znaku przez uprawnionego odnośnie zakwestionowanych usług, przy czym zdaniem Sądu, istotne jest nie tylko nieużywanie tego znaku przed rejestracją w 2009 r. W tym zakresie należy przywołać fragment komentarza J. Sitko do art. 131 Pwp zamieszczonego w programie LEX, gdzie wskazano, że zamiar uniemożliwienia osobie trzeciej wprowadzania do obrotu towaru może być oceniany jako działanie w złej wierze, w szczególności jeśli okaże się po uzyskaniu prawa ochronnego, że zgłaszający sam nie używa znaku, a celem rejestracji było uniemożliwienie używania takiego znaku przez osobę trzecią (wyrok ETS z dnia 11 czerwca 2009 r. w sprawie Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko Franz Hauswirth GmbH, C-529/07, EU:C:2009:361, pkt 40-44).
W tym zakresie podkreślić należy, że skarżący nie używał znaku towarowego dla oznaczania usług zarówno przed jego rejestracją w 2009 r., jak i po rejestracji.
Sąd podziela ustalenia organu, że skarżący w postępowaniu spornym przed UP RP nie wykazał żadnych wiarygodnych dowodów (np. faktur czy reklam), które wskazywałyby, że przed 2009 rokiem w ogóle świadczył usługi zakwaterowania, a jeżeli świadczył, to pod oznaczeniem "Villa Toscana". Skarżący powołuje się w tym zakresie na posiadany przez siebie obiekt w Z., który uległ pożarowi, do skargi załączył nawet niepoświadczone za zgodność kopie dokumentów dotyczących wynajmu tego obiektu. Skarżący, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wniósł jednak o przeprowadzenie dowodu z tych kopii dokumentów, przez co Sąd uznaje je za rozwinięcie argumentacji skarżącego.
Należy przy tym podnieść, że sąd administracyjny, kontrolujący działalność organów, w tym UP RP, nie prowadzi zasadniczo postępowania dowodowego. Postępowanie to jest prowadzone przez organy administracji i to w toku postępowania administracyjnego skarżący winien był przedstawić stosowne dowody na poparcie swych tez, tym bardziej, że wszystkie przedstawione przed Sądem kopie dokumentów pochodzą z dat sprzed wydania skarżonej decyzji. Nie wiadomo, dlaczego nie mogły być przedstawione przez skarżącego w toku trwającego ponad rok postępowania przed UP RP. Obecnie twierdzenia uprawnionego w tym zakresie są spóźnione. Sąd kontroluje bowiem decyzję UP RP. Nie można czynić przy tym organowi zarzutu naruszenia prawa, gdy nie uwzględnił w postępowaniu spornym, w którym inicjatywa dowodowa należy wyłącznie do stron, dowodu, którego strona z niewiadomych przyczyn nie przedstawiła przed organem.
Z kolei świadkowie powoływani w postępowaniu przed organem przez uprawnionego nie mieli pełnej wiedzy odnośnie świadczenia usług hotelowych przez niego przed 2009 r., nawet nie byli w Z. w tym obiekcie – byli to bowiem pracownicy restauracji skarżącego "[...]" w N.. Skarżący nie wnosił ani o przesłuchanie przed UP RP w charakterze świadków swoich pracowników hotelu w Z. (jeżeli w ogóle tacy byli) ani też np. najemcy tego obiektu, na umowy najmu z którym obecnie się powołuje przed sądem. Co więcej, załączone do skargi kopie umów najmu obiektu w Z. wskazują, że to nie skarżący prowadził w obiekcie działalność hotelową, ale jego najemca – co wynika wprost z treści tych umów. Skarżący bowiem wynajmował tylko obiekt, na którym najemca prowadził działalność hotelową.
Jeżeli w ogóle działalność hotelowa była prowadzona przez uprawnionego, co nie zostało wykazane prze niego przed UP RP, to tym bardziej skarżący nie wykazał, że była ona prowadzona pod oznaczeniem "VILLA Toscana". Potwierdza to zeznająca menadżerka restauracji skarżącego K. B., która wskazała, że "odbierałam raz czy dwa takie telefony odnośnie do rezerwowania hotelu [...] i mówiłam klientom, że to jest restauracja a nie hotel (...). Nie przekierowywałam do pensjonatu pana R. tych klientów" (k. 306). Gdyby skarżący prowadził działalność także w zakresie usług hotelowych pod oznaczeniem Villa Toscana, to logicznym byłoby, że menadżerka jego restauracji przekierowywałaby klientów do jego pensjonatu, a tak nie było.
Tym samym zarzut błędnych ustaleń organu odnośnie nieprowadzenia przez skarżącego działalności w zakresie usług hotelowych okazał się również niezasadny.
Co więcej, skarżący przed UP RP w ogóle nie wykazał, aby także po uzyskaniu prawa ochronnego do znaku prowadził działalność gospodarczą w zakresie którejkolwiek z wskazanych usług, w zakresie których znak został unieważniony. Skarżący podnosi, że w 2012 r. uległ pożarowi obiekt w Z.. Zgodnie z zeznaniami menadżerki restauracji skarżącego K. B. z [...] marca 2016 r. (k. 307), czyli ponad siedem lat od zgłoszenia wniosku o rejestrację: "Pensjonat spalił się. Pożar miał miejsce chyba w 2011 roku. Budynek jest odremontowany. Na razie mieści się tam restauracja". A zatem nawet ponad 7 lat od uzyskania praw ochronnych do znaku skarżący nie wykazał, aby ich używał w stosunku do usług, w zakresie których znak został unieważniony. W tym kontekście, na podstawie także rekonstruowanych działań skarżącego po uzyskaniu znaku, w tym m.in. jego pozwu przeciwko uczestnikowi i procesu cywilnego o zakazanie naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy przy jednoczesnym braku świadczenia przez uprawnionego części zastrzeżonych dla znaku usług, uznać należy, iż organ prawidłowo ustalił, że skarżący w złej wierze zgłosił znak dla tej części usług.
Jak wskazano także powyżej, w sprawie ustalony został stopień ochrony prawnej, z której korzysta oznaczenie osoby trzeciej. Zdaniem Sądu, oznaczenie "VILLA TOSCANA" stosowane przez uczestnika jest nazwą przedsiębiorstwa, pensjonatu, który prowadzi, i jako takie podlega ochronie prawnej jako dobro osobiste wnioskodawcy. Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 14 grudnia 1990 r. sygn. I CR 529/90, publ. OSNC 1992/7-8/136, dotyczącym nazwy spółki cywilnej podlegającej ochronie: "W sprawie poza sporem jest, że nie ma w niej zastosowania art. 37 k.h. Przepis ten dotyczy bowiem ochrony firmy, tj. nazwy, pod którą kupiec rejestrowy prowadzi przedsiębiorstwo (art. 26 § 1 k.h.). Spółka prawa cywilnego nie jest zaś kupcem rejestrowym w rozumieniu przepisów kodeksu handlowego (art. 5 § 1 i 2 k.h.)". Nie oznacza to jednak, zdaniem Sądu Najwyższego, że nazwa spółki cywilnej nie podlega ochronie. Sąd podniósł bowiem, że: "Spółka prawa cywilnego nie ma osobowości prawnej i nie może być podmiotem praw i obowiązków z zakresu prawa cywilnego. Nie znajdują do niej odpowiedniego zastosowania przepisy o ochronie dóbr osobistych (art. 43 k.c.). Jednakże między spółką a wspólnikami istnieje ścisła wewnętrzna więź. Na zewnątrz zaś w imieniu spółki występują wspólnicy. Działalność gospodarcza prowadzona przez spółkę w formie przedsiębiorstwa jest działalnością samych wspólników. Nazwa, która identyfikuje to przedsiębiorstwo w obrocie prawnym i stanowi jakby jego "nazwisko", jest nazwą obejmującą istotną sferę osobistej działalności wspólników. Nazwa (firma) przedsiębiorstwa prowadzonego w formie spółki prawa cywilnego stanowi zatem dobro osobiste wspólników (art. 23 k.c.), podlegające ochronie stosownie do art. 24 k.c.".
Analogicznie Sąd zatem przyjmuje, iż nazwa przedsiębiorstwa należącego do osoby fizycznej, niebędąca firmą osoby fizycznej, podlega ochronie stosownie do art. 24 kc jako jej dobro osobiste. Zdaniem Sądu, prawo do ochrony powstaje tu z momentem rozpoczęcia używania tej nazwy przedsiębiorstwa (por. wywody prawne w tym zakresie zawarte w wyrokach tutejszego Sądu z 20 listopada 2020 r. sygn. VI SA/Wa 1629/20 i 1630/20). Organ prawidłowo przy tym ustalił, że niewątpliwie tą nazwą przedsiębiorstwa posługiwał się uczestnik od 2006 r., czyli co najmniej 2 lata przed zgłoszeniem znaku przez skarżącego. Stopień ochrony prawnej oznaczenia uczestnika był zatem silniejszy, bo używana była realnie i wcześniej, niż przez skarżącego, który nie używał jej wcale odnośnie usług, dla których nastąpiło unieważnienie znaku w skarżonej decyzji.
Sąd podziela pogląd organu i wnioskodawcy, że w działaniu uprawnionego polegającym na rejestracji znaku "Villa Toscana" nie byłoby nic nagannego, gdyby ograniczył on jego zakres jedynie do usług restauracyjnych, które bezsprzecznie skarżący wykonywał jako pierwszy na rynku. Jednak uprawniony zgłosił także usługi, których nie świadczył przed 2009 r. pod nazwą "Villa Toscana", co więcej przy pełnej świadomości, że w okolicy jest jeden podmiot gospodarczy, który usługi te świadczy pod tym oznaczeniem.
W świetle powyższego organ słusznie podzielił stanowisko wnioskodawcy, że zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane w złej wierze. Chronologiczne uszeregowanie faktów podnoszonych przez strony postępowania i dokonanie ich oceny z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego prowadzi do wniosku, iż zgłoszenie tego znaku ma jedynie charakter blokujący działalność uczestnika. Potwierdzeniem tego jest pozew skarżącego skierowany wobec wnioskodawcy.
Niezasadny był także zarzut naruszenia art. 165 ust. 1 i 2 Pwp. Sąd wskazuje, że art. 165 Pwp reguluje ograniczenie możliwości unieważnienia prawa ochronnego. W myśl art. 165 ust. 1 pkt 1 Pwp z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić z powodu naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu. Jednak na mocy art. 165 ust. 2 przepisu m.in. ust. 1 pkt 1 nie stosuje się, jeżeli uprawniony uzyskał prawo ochronne, działając w złej wierze. Skoro organ prawidłowo, jak wskazano powyżej, ustalił, że uprawniony uzyskał prawo ochronne, działając w złej wierze, to mógł wystąpić o unieważnienie prawa także po upływie okresu wskazanego w art. 165 ust. 1 pkt 1 Pwp.
Niezasadny także okazał się być zarzut naruszenia art. 98 § 2 i 3 kpc. Jak słusznie podkreślił organ w swej odpowiedzi na skargę, w postępowaniu administracyjnym wnioskodawca może do zakończenia postępowania przed organem dowolnie modyfikować wniosek. W toku niniejszego postępowania wnioskodawca wniosek zmienił. Zmieniony wniosek uczestnika został uwzględniony przez organ w całości, stąd żądanie proporcjonalnego podziału kosztów postępowania administracyjnego nie mogło zostać przez organ uwzględnione.
Skoro zaś w punkcie pierwszym decyzji UP RP unieważnił znak towarowy, to konsekwencją tego było przyznanie kosztów postępowania uczestnikowi w punkcie drugim decyzji. Rozstrzygnięcie organu w tym zakresie jest także prawidłowe.
Konkludując, Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy.
W świetle powyższego, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skarg, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło