VI SA/Wa 1508/18
WyrokWSA w Warszawie2019-01-03
Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Magdalena Maliszewska, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o opracowanie programów nauczania, treści dydaktycznych oraz prowadzenie zajęć dydaktycznych, zawarta przez uczelnię wyższą z nauczycielem akademickim, może być uznana za umowę o dzieło, a tym samym czy jej wykonywanie nie rodzi obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ oraz decyzję organu I instancji, uznając, że organy dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego. Brak było przeprowadzenia kluczowych dowodów, takich jak przesłuchanie stron, analiza programów nauczania i treści dydaktycznych, co uniemożliwiło prawidłową kwalifikację prawną umowy. Sąd podkreślił, że umowa o dzieło może obejmować wytwór pracy intelektualnej, w tym wykłady czy cykle specjalistycznych wykładów, pod warunkiem istnienia konkretnego, samoistnego rezultatu, który powinien być skonkretyzowany w umowie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez L. W. z tytułu wykonywania umowy z uczelnią "W." w okresie od października 2006 r. do lutego 2007 r. ZUS zakwalifikował umowę jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Decyzja organu I instancji i Prezesa NFZ utrzymały w mocy ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, uznając umowę za umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Skarżąca uczelnia wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2015 r. Zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Tomasz Sałek Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję nr [...] z dnia [...] maja 2015 r. Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej W. w W. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
VI SA/Wa 1508/18
U Z A S A D N I E N I E
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] ("ZUS") pismem z dnia 16 października 2014 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu m.in. L. W. (zainteresowany) z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek W. we [...] ("szkoła", "płatnik składek", "skarżąca") w okresie od dnia 1 października 2006 r. do dnia 28 lutego 2007 r.
Wraz z wnioskiem ZUS przedłożył kopie dokumentów dotyczących zainteresowanego, tj.:
- zawartą przez strony umowę z dnia 1 października 2006 r.,
- protokół kontroli ZUS z dnia 16 stycznia 2012 r.,
- powiadomienie płatnika składek o konieczności dokonania zmian ustaleń w protokole kontroli (pismo z dnia 14 lutego 2012 r),
- aneks nr 1 do protokołu kontroli z dnia 22 maja 2012 r.,
- aneks nr 2 do protokołu kontroli z dnia 29 czerwca 2012 r.,
- informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z dnia 23 lipca 2012 r.),
ZUS wyjaśnił, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że powyższa uczelnia nie dokonała zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego w okresie w okresie od dnia 1 października 2006 r. do dnia 28 lutego 2007 r., z którym zawarła umowę cywilnoprawną, nazwaną "umową o dzieło", której przedmiotem było opracowanie szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych oraz poprowadzenie zajęć w określonym semestrze roku akademickiego we wskazanym wymiarze godzinowym z Fizyki, Elementów elektroniki i elektrotechniki oraz C+++ (język programowania ogólnego przeznaczenia).
Umowa według organu emerytalno-rentowego nie spełniała definicji z art. 627 k.c. i została zakwalifikowana przez inspektora kontroli ZUS, jako umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Jednocześnie wnioskodawca wskazał, że w okresie wykonywania przedmiotowej umowy zainteresowany był zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika składek.
[...] Oddział Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia zawiadomieniem z dnia 19 listopada 2014 r. poinformował strony o wszczęciu postępowania w przedmiocie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej, noszącej znamiona umowy zlecenia oraz poinformowano o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym i wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów.
Decyzją nr [...] z dnia [...] maja 2015 r. dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od dnia 1 października 2006 r. do dnia 28 lutego 2007 r.
Od ww. decyzji płatnik składek, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, oraz zainteresowany wnieśli odwołania.
Decyzją nr [...] z dnia [...] maja 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938, ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu ww. odwołań, utrzymał w mocy ww. decyzję nr [...] z dnia [...] maja 2015 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.
Prezes NFZ wskazał, że zgodnie z zawartą przez strony w dniu 1 października 2006 r. umową :
- Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje do wykonania następującą pracę: "opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2005/2006 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych oraz prowadzenie zajęć z:
Fizyka III - wykład w liczbie 70 godzin,
Elementy elektroniki i elektrotechniki - wykład w liczbie 70 godzin,
C+++ - laboratorium w liczbie 18 godzin";
- strony określiły termin wykonania pracy przypadający na okres od dnia 1 października 2006 r. do dnia 28 lutego 2007 r.,
- określono umowne wynagrodzenie w wysokości 6111 zł brutto płatne w ciągu 7 dni od przedłożenia rachunku przez zaineresowanego,
- Wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek,
- płatnik składek zastrzegał sobie możliwość dokonania stosownych potrąceń z wynagrodzenia na poczet składek ubezpieczeniowych (w tym składki zdrowotnej) oraz podatku dochodowego,
- Wykonawca wyrażał zgodę na umieszczenie wykładów w formie cyfrowej w bibliotece uczelni,
- przedmiot umowy był chroniony prawem autorskim.
Prezes NFZ dokonując oceny charakteru spornej umowy wyjaśnił, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej.
Zdaniem Prezesa NFZ po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zainteresowany realizując umowę zawartą z płatnikiem składek, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć z Fizyki, Elementów elektroniki i elektrotechniki, oraz C+++ (języka programowania ogólnego przeznaczenia) w ramach studiów na uczelni wyższej wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa ta polegała na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła. Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.
Nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, iż wykonawca umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych, sylabusów, konspektów zajęć to trudno wskazać w spornej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Nie można sobie również wyobrazić aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w zakresie zajęć z Fizyki, Elementów elektroniki i elektrotechniki, oraz C+++ (języka programowania ogólnego przeznaczenia). Zdobytą przez uczniów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Mając powyższe na względzie organ stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych.
Mając na względzie zadania szkoły, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności z Fizyki, Elementów elektroniki i elektrotechniki, oraz C+++ (języka programowania ogólnego przeznaczenia).
Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Podobnie również opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym Dz. U. z 2017 r. poz. 138. ze zm.).
Jednakże nawet jeśliby przychylić się do twierdzenia odwołującego, że: "każdy z ww. elementów tj. program nauczania, treści dydaktyczne, prezentacja multimedialna po wykonaniu uzyskują samoistny charakter i mogą funkcjonować osobno od swojego twórcy" to tego typu obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu.
Zdaniem Prezesa NFZ wykonywanie przez zainteresowanego umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia, wytłumaczenia, zaprezentowania zagadnień związanych z wykładaną materią. W takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest bowiem zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. Innymi słowy zawarta umowa była umową o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu jej jako dzieła. Organ wskazał, że przedmiot omawianych kontraktów nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło w całym jej zakresie. Ustalając charakter prawny umowy, strony przekroczyły, ustanowione w art. 3531 k.c. granice swobody umów. Zarówno cel i treść zawartych umów sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło.
W zakresie interpretacji Urzędów Skarbowych. Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło, na które powołuje się w odwołaniu i w toku postępowania płatnik składek Prezes NFZ wyjaśnił, że organ odwoławczy jako organ administracji publicznej musi w swoich rozstrzygnięciach działać i kierować się przepisami prawa a nie działać na zasadzie słuszności, w związku z powyższym Prezes NFZ nie może kierować się w swoich działaniach np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie, innym czasie i innym stanie faktycznym. Ponadto organ odwoławczy zapoznał się m.in. z opinią dr J. J. czy innymi dokumentami dotyczącymi charakteru prawnego umów o realizację świadczeń edukacyjnych. Ww. dokumenty zostały dołączone do materiału dowodowego, organ odwoławczy zapoznał się z nimi lecz na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz przytaczanego orzecznictwa nie podziela przedstawionego tam poglądu.
Dale Prezes NFZ wskazał, że we wniesionym odwołaniu płatnik składek zwrócił się o przeprowadzenie dowodu z zeznań zainteresowanego oraz M. S. na okoliczność zawierania zakwestionowanych umów, ich wykonywania oraz spełniania przez te umowy cech umowy o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło oraz przeprowadzenie dowodu z sylabusów, oświadczenia zainteresowanego, szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych i prezentacji multimedialnych, na okoliczność spełniania przez zakwestionowane umowy cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło. W odniesieniu do powyższego organ wyjaśnił, że wbrew twierdzeniom odwołującego, w ocenie organu I instancji, jak i rozpatrującego odwołanie, zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarte przez strony umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto płatnik składek w trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji, jak i wcześniej przed ZUS-em składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione oraz dołączone do akt sprawy. Protokół przesłuchania M. S. jest zawarty w aktach protokołu kontroli i organy Narodowego Funduszu Zdrowia zapoznały się z wyjaśnieniami tam zawartymi.
W. we [...] wniosła na powyższą decyzję skargę do WSA w Warszawie, zarzucając:
1. Naruszenie prawa materialnego, tj.:
1. przepisu art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu, naruszenie art. 633 k.c. i art. 634 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego, naruszenie art. 636 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła, naruszenie art. art. 642 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 k.c. poprzez przyjęcie, że mimo, iż zdaniem organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów.
1. Naruszenie przepisów postępowania tj.:
1. art.109 ust. 3 ustawy o świadczeniach (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 r.) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., co oznacza brak podstaw prawnych wydanej decyzji (i jej nieważność zgodnie z art.156 § 1 pkt 2 k.p.a.), ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2007 r. Nr 166, poz. 1172), tj. do dnia 29 września 2007 r., zgodnie z art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnięcie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym, zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygnijcie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r.;
2. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań M. S. oraz przesłuchania zainteresowanego, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych umów i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych;
3. art. 10 k.p.a. i art. 81 k.p.a., mający istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez brak zawiadomienia strony o zamknięciu postępowania dowodowego i brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy i całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego po zamknięciu postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji;
4. postanowień art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem decyzji oraz charakteru tej umowy;
5. art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji RP - sprzeczność ustaleń decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;
6. art. 2 Konstytucji RP polegające nieuzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;
7. pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że W. działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;
8. art. 2 Konstytucji RP.
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
Wniosła również o przeprowadzenie dowodu z zeznań zainteresowanego oraz E. B. na okoliczność zawierania zakwestionowanych umów, ich wykonywania oraz spełniania przez te umowy cech umowy o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło oraz przeprowadzenie dowodu z oświadczenia zainteresowanego sylabusów, szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych i prezentacji multimedialnych, na okoliczność spełniania przez zakwestionowaną umową cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Na rozprawie w dniu 3 stycznia 2019 r. pełnomocnik skarżącej złożył do akt sądowych opinię prawną z dnia 23 listopada 2018 r., cofnął zawarty w skardze wniosek o przesłuchanie świadka.
Sąd postanowił oddalić wniosek o przeprowadzenie dowodu z dokumentów. Pełnomocnik skarżącej wniósł zastrzeżenie do protokołu na zasadzie art. 105 w zw. z art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302), dalej "p.p.s.a.".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skargę należało uwzględnić.
W rozpoznawanej sprawie organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całokształtu materiału dowodowego w sprawie i niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez nieprzeprowadzenie dowodów z wyjaśnień zainteresowanego, przesłuchania strony, z sylabusa, szczegółowego programu nauczania, treści dydaktycznych, na okoliczność spełniania przez zakwestionowaną umowę cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło.
Wskazać należy, że w rozpatrywanej sprawie podstawowy problem sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy płatnikiem a zainteresowanym w dniu 1 października 2006 r. i rozstrzygnięcia czy umowa ta, jak twierdzi skarżąca, to umowa o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawy do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Prawidłowa kwalifikacja spornej umowy jest zatem warunkiem właściwego zastosowania przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z ww. przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
Charakter prawny ww. umowy należy oceniać na podstawie przepisów kodeksu cywilnego uwzględniając przy tym zasadę wynikającą z art. 3531 k.c., tj. że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
I tak, zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jak zaś wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonych czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Tak jak zauważył już to organ - umowa o dzieło to umowa rezultatu. Charakteryzuje ją m.in. konkretny i sprawdzalny wynik pracy; ma ona zastosowanie tam, gdzie jedna ze stron za wynagrodzeniem zobowiązuje się do osiągnięcia konkretnego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony - a będący wynikiem umiejętności, wiedzy, doświadczenia czy też osobistych właściwości przyjmującego zamówienie - musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy albo dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63).
Umowa zlecenia (odpowiednio umowa o świadczenie usług) to z kolei umowa starannego działania. Chociaż sama umowa zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie.
Odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) wbrew pozorom nie jest zawsze proste.
O rodzaju umowy nie decyduje bowiem jej nazwa, ale cel umowy oraz elementy dominujące w treści umowy. Jeśli bowiem, sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. i ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449).
Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która powinna być zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajdować pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.
Podkreślenia przy tym wymaga, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia zobowiązane były do przeprowadzenia własnego postępowania administracyjnego, a nie ograniczać się do analizy materiałów dowodowych zgromadzonych przez ZUS.
Zgodzić należy się ze skarżącym, że postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone w sposób wybiórczy i dowolny, a odmowa przeprowadzenia wnioskowanych przez strony dowodów narusza podstawowe zasady prowadzenia postępowania administracyjnego, w tym wskazany w skardze art. 10 k.p.a.
Organ w szczególności powinien był wyjaśnić czy przygotowanie ww. zajęć wymagało nakładu pracy twórczej wykładowcy, np. omawiania materiałów przy wykorzystaniu źródeł naukowych oraz własnej praktyki, czy praca wykładowcy była samodzielna i autorska, czy miała charakter twórczy oraz czy była związana z indywidualnym doborem materiałów dla ściśle określonej grupy osób.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2016 r., II UK 217/15). Rezultatem wykonania tego zobowiązania nie jest oczywiście nabycie określonej wiedzy przez studentów (słuchaczy) lecz zakończenie tego indywidualnie określonego cyklu (por. wyrok NSA w wyroku z 14 marca 2017 r., II GSK 2564/16).
Chociaż w ww. wyrok odnosi się do charakteru prawnego wykładu niemniej - zdaniem Sądu orzekającego - tezy tego wyroku można zastosować także w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu dziełem, o którym mowa w art. 627 k.c., może być bowiem nie tylko wygłoszenie wykładu ale także opracowanie i przeprowadzenie szkolenia, czy zajęć. Istota dzieła nie zawiera się bowiem w konkretnej nazwie rezultatu, który ma zostać osiągnięty, tylko w jego charakterze.
Problem sprowadza się do ustalenia, czy w indywidualnym przypadku mamy do czynienia z konkretnym rezultatem pracy człowieka, wykazującym pewną samodzielność czy samoistność w stosunku do działania, z którym ten rezultat się wiąże. Chodzi o jednorazowy efekt pracy, wymagający od autora posiadania szczególnych właściwości - profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, tak aby odróżniał się od prezentowanych wcześniej wytworów pracy intelektualnej w tej dziedzinie. Te indywidualne cechy dzieła w ww. rozumieniu powinny być skonkretyzowane w samej umowie tak aby można je było zweryfikować po jego wykonaniu.
W orzecznictwie sądowym wyrażono przy tym pogląd, że cykliczny charakter zawieranych umów, wynikający z potrzeb zamawiającego i przedmiotu umowy sam w sobie nie przesądza, iż takie umowy są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Powtarzalność czynności w ww. zakresie nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że rezultatem zawartej umowy jest dzieło, będące wynikiem umiejętności, wiedzy, doświadczenia oraz osobistych właściwości przyjmującego zamówienie.
Skarżąca w piśmie z dnia 12 grudnia 2014 r. i w odwołaniu zgłosiła wnioski dowodowe na okoliczność charakteru spornej umowy, w tym sposobu jej wykonania m.in. na podstawie szczegółowych programów nauczania oraz wyjaśnień zainteresowanego oraz zeznań Pani M. S., pracownika szkoły.
Organ nie przeprowadził wnioskowanych dowodów, wskazał, że strona miała możliwość w toku postępowania składania wyjaśnień, a dowody z dokumentów, takich jak sylabusy, czy konspekty zajęć i zeznań Pani M. S. znajdują się w aktach sprawy.
Sąd zauważa, że - pomimo wskazania, że sylabusy, czy konspekty zajęć, znajdują się w aktach sprawy - w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie oceniono ww. dowodów, pominięto je jako nieistotne dla wyjaśnienia okoliczności sprawy.
Tymczasem w celu wyjaśnienia sprawy niezbędne było właśnie dokonanie przez organ oceny sylabusów, programu nauczania, ich treści dydaktycznych, przygotowanych przez zainteresowanego. Dopiero szczegółowa ocena tych materiałów pozwoli odpowiedzieć na pytanie czy w sprawie doszło do opracowania programu nauczania, który może być uznany za rezultat zawartej umowy o dzieło. Ma to o tyle znaczenie, że dowody te - w kontekście poglądów orzecznictwa i piśmiennictwa prawniczego - mogą stanowić istotne elementy realizacji zawartej umowy o dzieło i potwierdzać intencje stron zawarcia takiej właśnie umowy.
W tym miejscu wskazać należy, że pomimo zapewnień organu odwoławczego, że sylabusy, czy konspekty zajęć, znajdują się w aktach sprawy - Sąd nie odnalazł w aktach ww. dokumentów. Stąd i tak kwestia będzie wymagała wyjaśnienia - w porozumieniu ze stroną - w ponownym postępowaniu.
Ponadto strona skarżąca kwestionuje stanowisko organów, że do rozstrzygnięcia kwalifikacji prawnej zawartej umowy i ustalenia rzeczywistego zamiaru stron umowy nie jest wymagany dowód z przesłuchania stron. Takie stanowisko zdaniem Sądu jest nieprawidłowe i prowadzi do oceny i kwalifikacji umowy w oparciu jedynie o literalną treść umowy z pominięciem zbadania rzeczywistego zamiaru stron w tym zakresie.
Organy nie mogą czynić ze swego prawa do swobodnej oceny dowodów instrumentu służącego nadawaniu łączącemu strony stosunkowi zobowiązaniowemu treści dowolnie przyjętej - bo bez przeprowadzenia dowodu na tę okoliczność zgodnie z art. 65 § 2 k.c. Nie można zaś tych okoliczności ustalić bez przesłuchania osób bezpośrednio zainteresowanych. Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08). Oczywiście, autonomia woli stron zawierających umowę nie jest nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Dlatego dowód w ww. zakresie, tj. co do zgodnego zamiaru stron, stanowi przedmiot oceny w postępowaniu administracyjnym na ogólnych zasadach w ramach swobodnej oceny dowodów, niedopuszczalne jednak jest dyskwalifikowanie ww. dowodu jeszcze przed jego przeprowadzeniem z powodu zainteresowania stron zawartych umów w określonej ich kwalifikacji.
Organ prowadzący postępowanie obowiązany jest zebrać materiał dowodowy dotyczący wszystkich okoliczności, z którymi wiążą się skutki prawne. Niezebranie kompletnego materiału dowodowego - lub w przypadku zebrania, nie odniesienie się do wszystkich dowodów i argumentów strony - narusza art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Organ nie może bowiem prowadzić postępowania w sposób jednostronny tj. ukierunkowany na z góry założony cel i gromadzić tylko te dowody, które mu ten cel przybliżają. Gromadzenie dowodów z wielu źródeł daje większą szansę na realizację zasady prawdy obiektywnej. Natomiast pominięcie jakiegokolwiek dowodu może nasuwać wątpliwości co do zgodności z rzeczywistością ustalonego stanu faktycznego oraz może wzbudzić wątpliwości co do trafności oceny innych dowodów. Zgromadzenie materiału dowodowego wpływa bezpośrednio na obiektywizm prowadzonego postępowania dowodowego. Natomiast aby dojść do prawdy obiektywnej, organy nie mogą ograniczać zakresu środków dowodowych.
Wobec ww. naruszeń przepisów postępowania przedwczesne byłoby dokonywanie oceny sprawy na gruncie przepisów prawa materialnego, bowiem oceny prawidłowości zastosowania tych przepisów można dokonać dopiero po pełnym i wyczerpującym ustaleniu stanu faktycznego sprawy.
We wniesionej skardze płatnik składek podniósł, że zaskarżona decyzja narusza art. 109 ust 3 ustawy o świadczeniach (w brzmieniu obowi4zujqcym sprzed 29 września 2007 r.) w związku z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., co oznacza brak podstaw prawnych wydanej decyzji (i jej nieważność) ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach, wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnijcie wątpliwości w tym zakresie mógł zgłosić jedynie ubezpieczony.
Sąd wskazuje, że w ww. zakresie w całości podziela stanowisko organu wynikające z odpowiedzi na skargę, tj., że wniosek ZUS w niniejszej sprawie datowany jest na dzień 16 października 2014 r., co oznacza że został skierowany do OW NFZ zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (czyli na podstawie art. 109 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniach). Nie ma bowiem znaczenia okoliczność, że okresem wskazanym we wniosku jest czas sprzed 29 września 2007 r.
W rezultacie Sąd uznał, że wydając zaskarżoną decyzję organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy i skutkujący jej uchyleniem na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Na zasadzie art. 135 p.p.s.a. Sąd uchylił także decyzję organu I instancji.
Jednocześnie Sąd - działając w oparciu o przepis art. 200 p.p.s.a. w zw. z 205 § 2 p.p.s.a. - zasądził od organu na rzecz skarżącej kwotę 480 zł, poniesioną tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. "c" rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz.800 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło