VI SA/Wa 1662/19

WyrokWSA w Warszawie2020-02-26

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Sławomir Kozik, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "IZOLER" jest podobny do znaku towarowego "ISOVER" w stopniu uzasadniającym unieważnienie prawa ochronnego na znak "IZOLER" z powodu ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd lub naruszenia renomy znaku "ISOVER"?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że znaki towarowe "IZOLER" i "ISOVER" nie są do siebie podobne w stopniu rodzącym ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd, ani nie naruszają renomy znaku "ISOVER". Analiza wizualna, fonetyczna i znaczeniowa wykazała istotne różnice między znakami, a skarżący nie wykazał renomy znaku "ISOVER" w dacie zgłoszenia znaku "IZOLER". W związku z tym, zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP, oddalająca wniosek o unieważnienie prawa ochronnego, została utrzymana w mocy.
Stan faktyczny
Skarżący, właściciel znaku towarowego "ISOVER", wniósł o unieważnienie prawa ochronnego na znak "IZOLER", argumentując jego podobieństwo do znaku "ISOVER" oraz renomę tego ostatniego. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa znaków i niewykazanie renomy znaku "ISOVER". Skarżący zaskarżył tę decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lutego 2020 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w C. (Francja) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę W dniu 1 września 2015 roku I. Sp. z o. o. z siedzibą w G. (dalej też jako "I.", "uprawniony" lub "uczestnik") złożył do Urzędu Patentowego RP (dalej też jako "Urząd", "UPRP" lub "organ") wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "IZOLER". Urząd Patentowy RP udzielił powyższego prawa ochronnego na zgłoszony znak w dniu 10 stycznia 2017 roku pod numerem [...] do oznaczenia następujących towarów (w ramach klasyfikacji nicejskiej): 1: kleje, kleje bitumiczne, preparaty do klejenia, gruntowania, środki do konserwacji cementu, produkty do konserwacji murów, preparaty przeciwwilgociowe do konstrukcji murowanych, kleje do ceramiki jedno lub wieloskładnikowe, preparaty do konserwacji dachówki, preparaty do impregnowania cementu, 17: materiały izolacji budowlanej jak: wełna mineralna, wata szklana do izolacji, zaprawy budowlane mineralne, zaprawy budowlane uszczelniające, powłoki uszczelniające epoksydowe i poliuretanowe, uszczelniacze poliuretanowe, substancje do izolacji przeciwwilgociowych, zaprawy izolacyjne, związki chemiczne do uszczelniania przecieków, materiały uszczelniające, uszczelnienia wodoodporne, masa bitumiczno-kauczukowa, dyspersyjna folia hydroizolacyjna, masy szpachlowe uszczelniające, uszczelki, kity, taśmy uszczelniające, substancje do izolacji przeciwwilgociowych budynków, materiały izolacyjne, masa asfaltowa masa asfaltowo-kauczukowa, wodne wyroby epoksydowe wieloskładnikowe, farby i lakiery epoksydowe uszczelniające izolacyjne, wodny roztwór polimerów, dyspersyjna masa asfaltowo-kauczukowa, uszczelnienia zapobiegające przeciekom wody, masy szpachlowe epoksydowe, zaprawy izolacyjne naprawcze epoksydowe, 19: szkło budowlane, gipsy, tynki, cegła, cement, wapno, uszlachetniający piasek budowlany, kruszywo, kostki betonowe, stolarka budowlana, Opakowania z płyt pilśniowych, bitumiczne wyroby dla budownictwa, materiały gruntujące podłoże, materiały budowlane, powłoki ścienne, pokrycia niemetalowe dla budownictwa, dyspersyjna masa asfaltowo-kauczukowa, pokrycia dachowe niemetalowe, konstrukcje niemetalowe, baseny kąpielowe pływackie, materiały do pokryć nawierzchni drogi, materiały wiążące do naprawy drogi, okładziny niemetalowe, zaprawy budowlane, posadzki przemysłowe epoksydowe, powłoki, pokrycia niemetalowe, polimerowe roztwory gruntujące podłoże, powłoki dachowe nie bitumiczne, okładziny ścienne epoksydowe. W dniu 31 stycznia 2018 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek S. z siedzibą w C., Francja (dalej też jako "skarżący" lub "wnioskodawca") o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "IZOLER" o nr [...] udzielonego na rzecz I. Sp. z o. o. z siedzibą w G. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 164 ust. 1 i ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2020 roku, poz. 286, dalej też jako "p.w.p."). Wnioskodawca podniósł, iż jest uprawniony do znaku towarowego "ISOVER" o nr [...] zarejestrowanego w trybie wspólnotowym z pierwszeństwem od dnia 4 maja 2004 r., który jest chroniony dla następujących towarów: materiały do wypełniania, uszczelniania i materiały izolacyjne; materiały izolacyjne na bazie wełny mineralnej lub włókien mineralnych w postaci wełny w kłębkach, paskach, kawałkach, filcu, powłok, płyt, arkuszy, uszczelnień, kupelek, rur, zwojów i kształtowników, przeznaczone do izolacji termicznej i akustycznej i do nadawania nieprzepuszczalności; materiały izolacyjne z pokrytymi płaszczyznami czołowymi, urządzenia mocujące z plastiku do materiałów budowlanych, urządzenia mocujące z plastiku do materiałów izolacyjnych i uszczelniających (kl. 17), materiały budowlane (niemetalowe), wyroby bitumiczne, niemetalowe ramy dla celów budowlanych; niemetalowe urządzenia mocujące dla celów budowlanych, panele, płyty, rolki, z powłoką powierzchniową lub bez powłoki powierzchniowej, przeznaczone do izolacji termicznej i akustycznej oraz ochrony przed wilgocią i ogniem, stosowane przy budowie ścian, ścianek działowych, sufitów, sufitów podwieszanych, podług, dachów, zadaszeń, oszalowań i połączeń materiałów izolacyjnych pod uszczelnieniami (klasa 19). W jego ocenie sporny znak towarowy jest myląco podobny do ww. znaku towarowego "ISOVER", który oprócz tego, że został zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem to ma charakter renomowany, która to okoliczność zapewnia mu szczególnie mocną ochronę. Znak przeciwstawiony bowiem znany jest polskim odbiorcom od 25 lat, zaś na rynkach światowych obecny jest od ponad 80 lat. W jego ocenie produkty marki "ISOVER" to synonimy najwyższej jakości, o czym świadczą liczne nagrody i wyróżnienia, m.in. takie jak: "T.", "K.", czy "T.". Wnioskodawca podkreślił, iż rozpoznawalność znaku przeciwstawionego znajduje potwierdzenie w intensywnej obecności znaku i produktów nim sygnowanych w prasie oraz Internecie. Wnioskodawca stwierdził również, że towary sygnowane badanymi znakami są identyczne w zakresie towarów z kl. 17 i 19, zaś w zakresie towarów z kl. 1 są podobne. Zawarte bowiem w zakresie towarów znaku spornego w kl. 1 towary stanowią materiały budowlane, podobnie jak towary z kl. 17 i 19, które są wymienione w wykazie znaku wcześniejszego. Są to towary o takim samym przeznaczeniu (budowa lub wykańczanie obiektów budowlanych), sprzedawane poprzez te same kanały dystrybucji - markety i składy budowlane, a ich odbiorcami są fachowcy budowlańcy lub osoby będące w trakcie budowy lub wykańczania domu czy mieszkania. Podkreślił również, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego identycznego lub podobnego do znaku renomowanego dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Same oznaczenia, zdaniem wnioskodawcy, także wykazują wysoki stopień podobieństwa. Obydwa znaki bowiem zawierają taką samą ilość liter i sylab. Znajdująca się w znaku przeciwstawionym litera "S" będzie odczytywana jako "Z", co wymusza umieszczenie jej pomiędzy samogłoskami. Litera ta jest usytuowana w tym samym miejscu co litera "Z" w znaku spornym. Różnica pomiędzy znakami sprowadzająca się do jednej litery pozostaje prawie niezauważalna, co sprawia, że badane znaki są do siebie bardzo podobne zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej. Wnioskodawca podkreślił, iż wyrazy stanowiące porównywane oznaczenia nie posiadają konkretnego znaczenia w języku polskim, a zatem są fantazyjne. Wnioskodawca stwierdził, iż z uwagi na skomponowanie porównywanych znaków towarowych ze zbliżonych elementów - prefiksu "ISO" oraz "IZO" jak również sufiksu "ER" oraz przeznaczenie ich do sygnowania towarów identycznych i podobnych, skierowanych do tych samych odbiorców, istnieje ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. Ryzyko to jest, w ocenie wnioskodawcy, dodatkowo podwyższone ze względu na zwiększoną dystynktywność znaku przeciwstawionego wynikającą z jego intensywnego używania w obrocie gospodarczym i renomy. Zdaniem skarżącego, uprawniony do spornego znaku towarowego, z uwagi na podobieństwo porównywanych oznaczeń, może czerpać korzyści z pozycji rynkowej znaku "ISOVER", ponieważ odbiorcy będą chętniej wybierać oferowane przez niego produkty kierując się skojarzeniami ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem wnioskodawcy renoma i powszechna znajomość znaku przeciwstawionego jest aż nadto wystarczająca do wystąpienia wśród odbiorców nieświadomych asocjacji pomiędzy znakiem wcześniejszym i znakiem spornym. Posługiwanie się przez uprawnionego znakiem podobnym do znaku przeciwstawionego, w ocenie wnioskodawcy, może doprowadzić do utraty przez ten znak szczególnej pozycji rynkowej, co będzie stanowić szkodę dla jego renomy i odróżniającego charakteru. Wnioskodawca przedłożył do akt sprawy wydruki wyników pojawiających się po wpisaniu w wyszukiwarkę google.pl słowa "ISOVER" z dnia 29 stycznia 2018 r., oraz wydruki artykułów dotyczących jego marki. Uprawniony w swej odpowiedzi wniósł o oddalenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Jego zdaniem znak sporny nie jest podobny do znaku przeciwstawionego w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Znak "ISOVER" jest znakiem słowno-graficznym. Składa się z fantazyjnego słowa "ISOVER" przedstawionego charakterystyczną, lekko pochyloną czcionką, w którym zamiast litery "O" widnieje element graficzny złożony z dwóch lekko obróconych półkul w kolorze żółtym. Element ten ma charakter dominujący w znaku przeciwstawionym i to właśnie na nim, w ocenie uprawnionego, będzie się skupiać główna uwaga odbiorców. W związku z powyższym znak ten, postrzegany jako całość, będzie całkowicie odmiennie odbierany przez konsumentów aniżeli znak "IZOLER". Zdaniem uprawnionego znaki wykazują także zasadnicze różnice w warstwie fonetycznej. W znaku spornym akcent pada na twardą głoskę "Z" i miękką "L", podczas, gdy w znaku przeciwstawionym akcentowana jest miękka litera "S", zaś druga sylaba rozpoczyna się od twardego "W". Uprawniony stwierdził, iż obydwa badane znaki mają charakter fantazyjny, dlatego nie mogą być porównywane w warstwie znaczeniowej. Zdaniem uprawnionego całkowity brak podobieństwa porównywanych znaków wyklucza w niniejszej sprawie istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd polegającego na istnieniu wśród nich przekonania, że sygnowane nimi towary pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa, bądź przedsiębiorstw powiązanych ze sobą gospodarczo. Uprawniony podkreślił, iż odbiorcami towarów objętych zakresem ochrony przedmiotowych znaków towarowych są specjaliści z zakresu budownictwa oraz osoby prywatne, które dokonując zakupów na własne potrzeby uprzednio zasięgają porady fachowców lub zdobywają pożądaną wiedzę. Ww. odbiorcy dokonując zakupów towarów wskazanych w wykazach porównywanych znaków zachowują wyższy od przeciętnego stopień uwagi. Uprawniony stwierdził również, iż brak podobieństwa porównywanych oznaczeń przesądza o braku możliwości postawienia zarzutu w oparciu o art. 132 ust, 2 pkt 3 p.w.p. Podkreślił jednak, iż w niniejszej sprawie nie zachodzą także pozostałe przesłanki wskazane w ww. przepisie. Uprawniony podniósł, iż jego towary oznaczane znakiem spornym nie są gorszej jakości od towarów wnioskodawcy. Na rozprawie przed organem strony podtrzymały swoje stanowiska. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] września 2018 r. nr [...] oddalił wniosek skarżącego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "IZOLER". Organ w pierwszej kolejności zauważył, że uprawniony nie kwestionował stanowiska wnioskodawcy co do identyczności i podobieństwa towarów oznaczanych badanymi znakami towarowymi. Również UPRP, dokonując porównania towarów objętych zakresem ochrony poszczególnych praw, stwierdziło, że są to towary identyczne i podobne. Zarówno znak sporny jak i przeciwstawiony są przeznaczone do oznaczania szeroko rozumianych materiałów budowlanych z kl. 17 i 19. Dodatkowo znak sporny jest chroniony dla towarów z kl. 1. Wobec stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów opatrywanych porównywanymi znakami towarowymi organ dokonał analizy porównawczej samych oznaczeń, celem ustalenia, czy w rozpatrywanej sprawie zachodzi kolejna przesłanka wskazana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd podkreślił, że porównał badane znaki towarowe na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Organ zaznaczył, że sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów występujących w tych znakach nie przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W swej decyzji Urząd wskazał, że znak sporny stanowi jedno słowo "IZOLER". Znak przeciwstawiony natomiast jest znakiem słowno-graficznym składającym się ze słowa "ISOVER" przedstawionego przy pomocy pochylonych, małych liter oraz umieszczonego centralnie w miejscu litery "O" elementu graficznego w postaci lekko przesuniętych względem siebie okręgów wypełnionych jaskrawym, żółtym kolorem. W ocenie organu, pomimo, że obydwa znaki zbudowane zostały z sześciu liter, przy czym litera pierwsza "I" oraz dwie ostatnie "ER" są identyczne, to trudno uznać, iż znaki te, postrzegane jako całość, są do siebie podobne w warstwie wizualnej w stopniu rodzącym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. W znaku przeciwstawionym występują bowiem odmienne litery "S" oraz mniej popularna w języku polskim litera "V", a przede wszystkim fantazyjny, umieszczony centralnie okrągły element graficzny wypełniony jaskrawym żółtym kolorem. Analizując warstwę fonetyczną porównywanych znaków UPRP uznał, że znak sporny będzie odczytywany przez konsumentów zgodnie z jego zapisem literowym, jako "izoler", natomiast znak przeciwstawiony może być odczytywany albo zgodnie z zapisem, jako "isower" lub jako "izower", z uwagi na usytuowanie w tym znaku samogłoski zarówno przed, jak i po literze "S". Organ podkreślił, że umieszczona w znaku przeciwstawionym litera "V" w odbiorze słuchowym występuje jako "W" i jest głoską dźwięczną - wyraźnie słyszalną, podobnie jak litera "L" umieszczona w znaku spornym. Zdaniem organu występująca pomiędzy porównywanymi znakami różnica w warstwie fonetycznej jest wyraźna i nie umknie uwadze odbiorców. Analizując warstwę znaczeniową badanych znaków organ stwierdził, że słowo "ISOVER" nie posiada konkretnego znaczenia w języku polskim, w związku z czym należy je uznać za oznaczenia fantazyjne. Natomiast słowo "IZOLER" stanowi synonim słowa "IZOLARZ", które oznacza "robotnika zajmującego się zakładaniem izolacji" (vide: "Internetowy Słownik Języka Polskiego PWN", Wydawnictwo Naukowe PWN 1997¬2019). Zdaniem organu, nawet zakładając, że konsumenci nie będą znali słownikowego znaczenia wyrazu "IZOLER", to będzie ono budziło w nich skojarzenia z "izolowaniem", "izolacją". W ocenie Urzędu znak sporny sugeruje konsumentom cechy sygnowanych nim towarów, ponieważ, wbrew twierdzeniom wnioskodawcy, większość z nich stanowi budowlane materiały izolacyjne lub związana jest z procesem izolacji. Mając na uwadze wskazane powyżej wyraźne różnice istniejące pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, które dominują nad elementami podobnymi organ stwierdził, że porównywane oznaczenia, jako całość, nie są do siebie podobne w żadnej z warstw ich postrzegania. Oceniając natomiast kwestię ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów, UPRP podkreślił, że w rozpatrywanej sprawie krąg odbiorców towarów sygnowanych znakiem spornym oraz znakiem przeciwstawionym się pokrywa. Należą do niego zarówno fachowcy z zakresu budownictwa, jak również zwykli konsumenci, którzy budują lub remontują obiekty budowlane we własnym zakresie. Jednakże z uwagi na okoliczność, iż zakup materiałów budowlanych wiąże się ze znacznymi nakładami finansowymi, zaś efekt ich użycia ma być długotrwały nabywcy tych towarów będą posiadali pogłębioną wiedzę o ww. towarach lub będą poprzedzali ich zakup dogłębną analizą rynku. Będą również przy zakupach zachowywać podwyższony stopień uwagi. Dlatego też organ uznał, że pomimo podobieństwa i identyczności towarów, z uwagi na różnice występujące we wszystkich warstwach postrzegania porównywanych znaków, a także podwyższony stopień uwagi zorientowanych odbiorców nie zachodzi ryzyko wprowadzenia ich w błąd co do źródła komercyjnego pochodzenia towarów oznaczanych badanymi znakami towarowymi. Odnosząc się do twierdzeń wnioskodawcy, o wzmożonej zdolności odróżniającej znaku przeciwstawionego, wynikającej z intensywnego jego używania na rynku, a także wysokiej jakości sygnowanych nim produktów, UPRP stwierdził, że przedłożony przez wnioskodawcę materiał dowodowy potwierdza, iż sygnowane nim produkty były obecne na rynku już w 2013 r. Jednakże, zdaniem organu, porównywane znaki towarowe są na tyle odmienne od siebie, że brak jest podstaw do uznania, iż kolidują one ze sobą w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Porównywane znaki towarowe, oceniane jako całość, wywołują bowiem na odbiorcach całkowicie odmienne wrażenie, w związku z czym nie można ich uznać za podobne względem siebie również na gruncie badania przesłanek zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., który to przepis stanowił kolejną podstawę prawną wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Niemniej jednak organ, mając na uwadze, że znak sporny oraz znak przeciwstawiony posiadają takie same elementy - rozpoczynają się od litery "I" oraz kończą literami "ER" organ uznał za zasadne rozważenie zarzutu naruszenia prawa do znaku renomowanego. Ze względu na to, że to okoliczność posiadania przez znak wcześniejszy statusu znaku renomowanego ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego, w pierwszej kolejności organ uznał za konieczne ustalenie, czy znak przeciwstawiony jest znakiem renomowanym. Jeśli tak by było, to ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd wskazał, że w przypadku znaków towarowych renomowanych, nie chodzi o ich podobieństwo konfuzyjne, ale o podobieństwo polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia znaku późniejszego ze znakiem wcześniejszym, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko podobnych czy identycznych. Zdaniem organu materiały dowodowe przedłożone do akt niniejszej sprawy przez wnioskodawcę nie świadczą o renomie przeciwstawionego znaku towarowego "ISOVER" o nr [...]. Po pierwsze, większość przedłożonych przez wnioskodawcę materiałów dowodowych pochodzi lub odnosi się do daty późniejszej, aniżeli data zgłoszenia do ochrony znaku spornego, tj. 1 września 2015 r., w związku z czym nie mają one istotnego znaczenia dla niniejszej sprawy. Tylko nieliczne dowody, tj. recenzja produktu I.(wydruk ze strony internetowej [...].pl), wydruk, pt. "Marka I. to synonim jakości..." ze strony internetowej [...].pl, wydruk, pt. "[...] dla I. [...]" ze strony internetowej e-izolacje.pl, wydruk ze strony internetowej [...].pl z informacja o produktach partnera ww. platformy oraz artykuł pt. "10 lat z godłem Teraz Polska" odnoszą się do stanu faktycznego istniejącego w dacie zgłoszenia znaku towarowego "IZOLER". Jednakże dowody te, w ocenie organu, nie są wystarczające, aby przesądzić o uznaniu renomy znaku towarowego "ISOWER". Znak towarowy renomowany powinien charakteryzować się renomą w stosunku do określonego towaru. Nie można zatem zasadnie twierdzić, iż znak renomowany dla jednego towaru zbywanego pod tym znakiem staje się automatycznie renomowany dla innych towarów danego przedsiębiorstwa. Tymczasem w artykule pt. "10 lat z godłem Teraz Polska" mowa jest o "rozwiązaniach ISOVER". Brak jest informacji jakie konkretnie towary, i w jaki sposób sygnowane uzyskały uznanie konsumentów, skutkujące uzyskaniem certyfikatu "Teraz Polska". Recenzja maty "I." pochodzi od jednego podmiotu, prowadzącego blog [...].pl. Zdaniem organu trudno jest zatem uznać, iż pozytywna ocena ww. maty izolacyjnej odzwierciedla opinię istotnej grupy potencjalnych nabywców tego towaru. Treść przedłożonego do akt niniejszej sprawy artykułu, pt. "[...]" wskazuje, iż pochodzi od wnioskodawcy, a tym samym nie przedstawia opinii konsumentów. Ponadto mowa w nim o rozbudowie zakładu w G., zwiększeniu produkcji mat siatkowych na rynek przemysłowy, oraz stworzeniu centrum szkoleniowego i edukacji technicznej, natomiast brak jest jakichkolwiek informacji o sposobie sygnowania wytwarzanych produktów. Wydruk ze strony internetowej [...].pl wskazuje zaś na obecność marki "I." na polskim rynku od 1993 r., jednakże obecność danego produktu w obrocie, jak wskazano powyżej, nie przekłada się wprost na jego renomę. Okoliczność, iż materiały izolacyjne "I." wykorzystane zostały w wieli prestiżowych obiektach architektonicznych w Polsce, o czym mowa jest w ww. publikacji, nie przesądza o tym, iż świadomość tego faktu będzie posiadała istotna grupa potencjalnych odbiorców, zwłaszcza, iż materiały izolacyjne zwykle są umieszczane wewnątrz konstrukcji budowlanych. Ponadto z wydruku powyższego wynika, iż I. jest partnerem platformy, z której pochodzi ww. publikacja. Artykuł pochodzący ze strony internetowej izolacje.pl, pt. "[...]" wprawdzie wskazuje, iż produkt "[...]" otrzymał nagrodę przyznawaną przez doświadczonych ekspertów z branży budowlanej dla produktów wyróżniających się najwyższą jakością i innowacyjnością, brak jest jednak w ww. artykule informacji wskazującej na dostępność tego produktu na rynku, jego znajomości wśród istotnej części potencjalnych odbiorców itd. Publikacja, pt. "[...]", zakładając, iż nagroda ta jest skutkiem działalności ww. firmy w latach wcześniejszych, w ogóle nie odnosi się do znaku towarowego "ISOVER". Reasumując organ stwierdził, że wśród materiałów dowodowych zgromadzonych w niniejszej sprawie zabrakło tych, które, w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony, wskazywałyby na stopień znajomości znaku przeciwstawionego wśród istotnej części potencjalnych odbiorców, jego udział w rynku (zarówno pod względem ilości jak i wartości zbywanych towarów), zasięg i długotrwałość reklamy produktów sygnowanych znakiem "ISOVER", terytorialny i czasowy zasięg używania znaku, ewentualnie udzielane na używanie tego znaku licencje, wartość znaku towarowego "ISOVER" w ocenie niezależnych instytucji finansowych, czy rozmiar nakładów poniesionych w związku z jego promocją. Mając na uwadze powyższe UPRP stwierdził, iż wnioskodawca nie wykazał w sposób wystarczający okoliczności świadczących o renomie przeciwstawionego znaku towarowego "ISOVER". W konsekwencji organ uznał, że w rozpatrywanej sprawie nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W skardze na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2018 r. nr [...] skarżący zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj: a) naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej: "k.p.a."), polegające na braku wyczerpującego zbadania sprawy, pominięciu szeregu istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, w tym przeprowadzenia wyczerpującej analizy materiału dowodowego przedłożonego na okoliczność renomy znaku towarowego ISOVER, braku dokonania ustaleń odnośnie wysokiej dystynktywności znaku ISOVER, wadliwym ustaleniu stanu faktycznego w szczególności w zakresie renomy znaku towarowego ISOVER oraz braku prawidłowego zbadania podobieństwa znaków towarowych oraz ryzyka konfuzji w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., wadliwym zbadaniu naruszenia renomy znaku towarowego ISOVER w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 3 p.w.p. oraz wadliwym zbadaniu podobieństwa znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 3 p.w.p.; b) naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji, w zakresie odmowy unieważnienia znaku towarowego IZOLER w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt. 3 p.w.p., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: a) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, mające wpływ na wynik sprawy; b) art. 132 ust. 2 pkt. 3 p.w.p., poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, mające wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zdaniem skarżącego Urząd Patentowy nie uzasadnił, na jakiej podstawie oparł twierdzenia o tym, że nabywcy towarów sygnowanych spornym znakiem, a szczególnie zwykli konsumenci, będą poprzedzali zakup dogłębną analizą rynku. Skarżący podkreślił, że zwykły konsument, który potrzebuje materiałów budowlanych, najczęściej zwyczajnie się na tym nie zna, ma normalne życie, pracę, dom, dzieci i nie ma czasu pogłębiać znajomości materiałów budowlanych. Najczęściej właśnie z uwagi na brak rozeznania konsumenci kupują materiały budowlane z uwagi na ich przeznaczenie na przykład do izolacji i nie orientują się w poszczególnych markach. Skarżący uważa, że Urząd Patentowy RP w żaden sposób nie uzasadnił na jakiej podstawie stoi na stanowisku, że konsumenci będą mieć pogłębioną wiedzę w zakresie materiałów budowlanych, nie powołał się też na żadną doktrynę czy orzecznictwo w tej materii. W ocenie skarżącego zważyć należy, że materiały budowlane są towarami, co do których wiedza o ich składzie, a tym samym chęć analizowania rynku jest bardzo mała wśród konsumentów z uwagi na skomplikowanie materii. Zdaniem skarżącego, organ, pomimo stwierdzenia, że porównanie znaków towarowych winno być dokonane poprzez ocenę ogólnego wrażenia wywieranego przez znaki towarowe, dokonał oceny podobieństwa skupiając się jedynie na różnicach pomiędzy ocenianymi znakami. Skarżący podkreślił, że zgodnie z utrwaloną doktryną w znakach słowno-graficznych decydujące znaczenie przypisać należy warstwie słownej, podczas gdy organ wsparł się przede wszystkim grafiką znaku wcześniejszego. Zdaniem skarżącego organ pominął przy ocenie podobieństwa znaków rolę warstwy słownej w znaku wcześniejszym, jak również błędnie uznał, że elementem niejako dominującym w znaku wcześniejszym jest fantazyjny, umieszczony centralnie okrągły element graficzny wypełniony jaskrawym żółtym kolorem, podczas gdy decydująca dla oceny podobieństwa powinna być warstwa słowna. Ponadto, w ocenie skarżącego, Urząd Patentowy rozpatrzył dowody na okoliczność renomy w sposób wadliwy, pisząc uzasadnienie pod tezę. Tak bowiem, zdaniem skarżącego, należy ocenić stwierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby w artykule "10 lat z godłem Teraz Polska" mowa była o "rozwiązaniach ISOVER", zatem według UP RP brak jest informacji, jakie konkretnie towary, i w jaki sposób sygnowane uzyskały uznanie konsumentów. Tymczasem sam organ zauważył, że mowa jest o rozwiązaniach ISOVER, zatem wiadomo że rozwiązania te sygnowane były znakiem towarowym ISOVER. W artykule jest mowa o rozwiązaniach ISOVER w budownictwie zatem jasno z niego wynika, że dotyczy towarów dla których chroniony jest znak wcześniejszy. Skarżący podkreślił, że UP RP powinien przy tym rozpatrzyć dowody w ich wzajemnej łączności, zatem również opinia pochodząca z bloga o budownictwie w połączeniu, z szeregiem innych dowodów, może potwierdzać wysoką jakość towarów sygnowanych oznaczeniem ISOVER oraz ich rozpoznawalność w branży budowlanej. UP RP nie może odrzucać pojedynczych dowodów tylko dlatego, że są pojedyncze, jeśli razem z pozostałym materiałem dowodowym potwierdzają renomę znaku. Zdaniem skarżącego UP RP dokonał wybiórczej oceny materiału dowodowego nie przyglądając się dowodom w łączności. Skarżący nie zgodził się z argumentami organu, jakoby fakt, że dany dowód pochodził od wnioskodawcy dyskwalifikował go jako dowód na okoliczność renomy znaku towarowego. To bowiem właśnie on winien dbać o renomę swojego znaku towarowego, chociażby poprzez wydatki na reklamę, artykuły sponsorowane, podczas gdy UP RP wbrew jasnym kryteriom w tym zakresie twierdzi, że artykuł pochodzący od wnioskodawcy nie przedstawia opinii konsumentów. Opinia konsumentów może mieć oczywiście znaczenie dla oceny renomy znaku towarowego, ale nie jest wyłącznym jej wyznacznikiem. Natomiast stanowisko UP RP w tym zakresie wskazuje, że tak właśnie UP RP postrzega renomę znaku, czyli, że wynika ona wyłącznie z opinii konsumentów. Skarżący zarzucił także sporządzenie przez organ uzasadnienia decyzji w sposób wzajemnie się wykluczający. Z jednej strony bowiem UP RP stwierdził, że materiał dowodowy potwierdza, że sygnowane znakiem ISOVER towary obecne były na rynku już w 2013 r., niemniej jednak, zdaniem organu, porównywane znaki są na tyle odmienne od siebie, że brak jest podstaw do uznania, iż kolidują one ze sobą w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. Pomimo tego, w dalszym ciągu UP RP stwierdza, że jeśli stwierdzony zostaje pewien stopień podobieństwa pomiędzy znakami należy badać renomę znaku wcześniejszego. Jednak z faktu, że znak ISOVER był obecny na polskim rynku już od 2013 r. organ żadnych dalszych wniosków dotyczących renomy nie wyciągnął. Zdaniem skarżącego, zaprezentowaną argumentację należy uznać za wewnętrznie sprzeczną. Zarówno organ, jak i uprawniony, wnieśli o oddalenie skargi, jako niezasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje; Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej zwana: "p.p.s.a."), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W pierwszej kolejności za prawidłowe należy uznać stanowisko organu, zgodnie z którym, ze względu na dyspozycję art. 315 ust. 3 p.w.p., ustawowe warunki do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w UP RP. Oznacza to również, że także wnioskodawca prawidłowo wskazał podstawy prawne swojego żądania. Zaskarżoną decyzją Urząd Patentowy RP oddalił wniosek skarżącego o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, uznając, że udzielenie tego prawa nie nastąpiło z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Organ doszedł do wniosku, że sporny znak towarowy i przeciwstawiony mu przez skarżącego znak towarowy "ISOVER", nie są podobne w takim stopniu, aby zaistniało ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w sposób unormowany w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz, że skarżący nie wykazał, aby przysługujący mu znak towarowy był znakiem renomowanym, co rodziłoby konieczność zbadania przesłanek podobieństwa obydwu znaków przez pryzmat wymagań statuowanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Otóż zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przytoczony przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Nie każde zatem podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz takie, które nawet potencjalnie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów i usług, w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Oznacza to, że w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. UP RP w zaskarżonej decyzji porównał sporny znak towarowy z przeciwstawionym mu przez skarżącego znakiem towarowym "ISOVER" nr [...], zarejestrowanym w trybie wspólnotowym z pierwszeństwem od dnia 4 maja 2004 r. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. Sąd zgadza się z oceną UP RP, że porównywane ze sobą znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania szeroko rozumianych materiałów budowlanych z kl. 17 i 19. Ponadto znak sporny przeznaczony jest do sygnowania towarów z kl. 1. Jednakże, jak słusznie zauważył organ, z uwagi na specjalistyczne zastosowanie towarów z klasy 1 w budownictwie (m.in. do gruntowania, konserwacji cementu, murów, dachówki itd.), są one podobne do towarów z klasy 19. Co ważne, adresatami tych towarów, są ci sami odbiorcy. Warto zauważyć, że powyższa kwestia identyczności bądź podobieństwa towarów nie była w żaden sposób osią sporu pomiędzy stronami. Natomiast, przechodząc do kwestii prawidłowości, oceny organu odnośnie podobieństwa spornych oznaczeń, podkreślenia wymaga, że dokonuje się jej w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Należy przy tym mieć na uwadze, że decydujące znaczenie ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. W orzecznictwie oraz w doktrynie podkreśla się, że o ile przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. Jeżeli zatem elementem dominującym w porównywanych znakach są ich cechy wspólne, to zachodzi między nimi podobieństwo. UP RP słusznie wskazał, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Należy przy tym zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo opisał porównywane znaki, dochodząc do wniosku, że, o ile słowo "ISOVER" nie posiada żadnego konkretnego znaczenia w języku polskim, to słowo "IZOLER" będzie budziło w konsumentach skojarzenia z "izolowaniem", czy "izolacją". Abstrahując od wywodu organu, dopatrującego się odpowiednika słowa "izoler" w słowie "izolarz", które oznacza robotnika zajmującego się zakładaniem izolacji, nie ulega wątpliwości, że słowo "izoler", na gruncie języka polskiego, rodzi oczywiste asocjacje ze sferą szeroko rozumianej "izolacji". Zupełnie takich skojarzeń nie budzi natomiast słowo "isover" (bez względu na sposób jego wypowiadania). Jest to, w ocenie Sądu, daleko idąca różnica, ewidentnie rzutująca na brak podobieństwa przeciwstawionych sobie oznaczeń w sferze znaczeniowej. Trudno również dopatrywać się postulowanego przez skarżącego podobieństwa między przeciwstawionymi znakami w warstwie fonetycznej. Zasadna jest konstatacja organu, że znak skarżącego może być odczytywany albo zgodnie z zapisem, jako "ISOWER" lub jako "IZOWER", jednak umieszczona w znaku przeciwstawionym litera "V" w odbiorze słuchowym występuje jako "W" i jest głoską dźwięczną - wyraźnie słyszalną, podobnie jak litera "L" umieszczona w znaku spornym. Ta wyraźna odmienność zarówno w wymowie, jak i odbiorze fonetycznym porównywanych znaków, pomiędzy literą "L" a "W", czyni w istocie bezprzedmiotowymi rozważania skarżącego o ograniczeniu różnicy pomiędzy znakami do jednej litery. Różnicuje je ona na tyle mocno, że wyklucza ryzyko pomyłki po stronie konsumenta. Oczywista jest przy tym rozbieżność pomiędzy przeciwstawionymi znakami na gruncie analizy porównawczej w sferze wizualnej. Jak zasadnie zauważył organ, w znaku przeciwstawionym występują bowiem odmienne litery "S" oraz mniej popularna w języku polskim litera "V", a przede wszystkim fantazyjny, umieszczony centralnie okrągły element graficzny wypełniony jaskrawym żółtym kolorem. Również skarżący nie próbuje nawet przekonywać o jakimkolwiek podobieństwie wizualnym znaków. Wręcz przeciwnie, kładzie w swej argumentacji akcent na błędne, jego zdaniem, skupienie się prze organ na grafice, podczas, gdy w ramach porównania znaków słownych ze słowno-graficznymi decydujące znaczenie należy przypisać warstwie słownej. Po pierwsze jednak, jak już wyżek wskazano, również w warstwie słownej podobieństwo pomiędzy spornym a przeciwstawionym mu znakiem nie występuje. Po drugie, nie jest zasadne stanowisko skarżącego, deprecjonujące wagę różnic w warstwie wizualnej pomiędzy znakami. Warto przywołać tu wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej TSUE z dnia 5 października 2005 r. (sygn. T-423/04). TSUE wskazał bowiem, że "przy wizualnej ocenie całościowej wszystkich oznaczeń będących przedmiotem niniejszej sprawy należy uwzględnić kompleksowy charakter zgłoszonego znaku, polegający na tym, że jest on oznaczeniem o charakterze mieszanym złożonym nie tylko z dominujących i pomocniczych elementów słownych, lecz również z elementów graficznych. Tak więc nawet jeśli istniejące elementy graficzne w zgłoszonym znaku towarowym tj. /.../ mają charakter pomocniczy wobec elementu dominującego, to umacniają one różnicę między spornymi oznaczeniami w ramach ich ogólnej wizualnej oceny. W tym względzie, z uwagi na istnienie w każdym ze spornych oznaczeń innych elementów, fakt, że oba te oznaczenia zawierają litery "..." i"...", jest bez decydującego znaczenia przy wizualnym porównaniu". Nie można zatem zgodzić się ze skarżącym, że UP RP, porównując przedmiotowe znaki towarowe skupił się wyłącznie na wyeksponowaniu ich różnic, pomijając elementy wspólne. Organ prawidłowo wskazał bowiem dominujące elementy porównywanych znaków towarowych i wykazał brak ich podobieństwa. Elementami dominującym porównywanych znaków towarowych nie są zatem ich cechy wspólne, co wyklucza ich podobieństwo. Przeprowadzona powyżej analiza siły odróżniającej poszczególnych elementów, w tym kontekst w jakim elementy te zostały użyte w porównywanych znakach towarowych, potwierdza słuszność oceny braku podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, pomimo identyczności towarów nimi oznaczanymi, wyklucza możliwość zaistnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia tych towarów. Jakkolwiek bowiem, nie każde podobieństwo towarów i oznaczeń może skutkować niebezpieczeństwem wprowadzenia odbiorców w błąd, jednak zarówno podobieństwo oznaczeń jak i towarów nimi oznaczonymi jest niezbędne, aby takie ryzyko było w ogóle możliwe. Dlatego też słuszna jest konstatacja UP RP, o braku wystąpienia w niniejszej sprawie przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Po pierwsze organ prawidłowo ustalił krąg odbiorców towarów opatrywanych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi. Niewątpliwie są nimi zarówno fachowcy z zakresu budownictwa, jak również zwykli konsumenci, którzy budują lub remontują obiekty budowlane we własnym zakresie. Co do osób z tej drugiej grupy, fakt, że nie są fachowcami z branży budowlanej, w żaden sposób nie uzasadnia jednakże zaprezentowanego w skardze stanowiska, że osoby takie, z uwagi na brak orientacji, co do poszczególnych marek oraz codzienne obowiązki, nie będą, przed zakupem materiałów izolacyjnych dokonywać analizy rynku. Skarżącej umyka bowiem, że szeroko rozumiane materiały budowlane, przeznaczone do izolacji, czy ocieplenia budynku, nabywane są przez zwykłych konsumentów niemal wyłącznie w ramach inwestycji budowlanych lub remontowych. Truizmem jest stwierdzenie, że inwestycje tego typu, w przypadku przeciętnej osoby, są ogromnym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym, często podejmowanym raz w życiu. Dlatego też, każdy kto buduje dom (lub inne niezbędne mu budynki), czy też gruntownie je remontuje, w pierwszej kolejności stara się wyważyć cenę materiałów w stosunku do ich jakości, tak aby ich użycie zapewniło mu jak najdłuższą bezproblemową eksploatację budynku. W tym celu zdobywa odpowiednią wiedzę, porównuje oferty różnych producentów i dystrybutorów, zasięga porad specjalistów i dopiero finalnie, podejmuje decyzję o wyborze konkretnej oferty. Nie sposób wyobrazić sobie racjonalnego konsumenta, który w procesie budowlanym, angażując bardzo duże środki finansowe w działania o trwałym charakterze, podejmuje decyzje co do wyboru materiałów budowlanych bez uprzedniej jakiejkolwiek analizy rynku. Jak najbardziej zasadna jest zatem konstatacja Urzędu, że nawet zwykli konsumenci, będą poprzedzali zakup omawianych materiałów dogłębną analizą rynku a przy zakupach zachowają podwyższony stopień uwagi. Wbrew oczekiwaniom skarżącego, organ nie był też zobowiązany do przywoływania na poparcie swego stanowiska poglądów doktryny czy orzecznictwa. Na jego prawidłowość wskazuje bowiem doświadczenie życiowe. Odnosząc się do argumentacji skargi, wyjaśnienia wymaga, że reguła, wedle której niski stopień podobieństwa towarów może być kompensowany wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie, co tym samym może spowodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, znajduje zastosowanie przy ocenie przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co jak wskazano powyżej, wymaga zarówno podobieństwa towarów, jak i samych oznaczeń. Skarżący niesłusznie zatem, powołuje się na powyższą zasadę w niniejszej sprawie. Sąd nie stwierdził zatem naruszenia przez UP RP, art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ani poprzez jego błędną interpretację ani poprzez niewłaściwe zastosowanie. Sąd nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania przez UP RP, przy ocenie konfuzyjnego podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Organ dokonał tej oceny bez uchybienia zasadzie prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.) oraz zasady zaufania (art. 8 k.p.a.), co oznacza wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego, a w konsekwencji dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego. Zdaniem Sądu, uwzględniając powyższe rozważania, właściwe jest stanowisko organu, że porównywane znaki towarowe, oceniane jako całość, wywołują na odbiorcach całkowicie odmienne wrażenie, w związku z czym nie można ich uznać za podobne względem siebie również na gruncie badania przesłanek zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Istotnie skarżący ma rację, że organ popada w pewną sprzeczność, skoro pomimo powyższej konkluzji, przystąpił jednakże do badania zarzutu naruszenia prawa do znaku renomowanego. Trudno tu jednak stawiać organowi zarzuty, skoro jego intencją było jak najpełniejsze odniesienie się do sformułowanych przez skarżącego zastrzeżeń. Sąd podziela przy tym ocenę organu, że przedłożone przez skarżącego dowody nie są wystarczające, aby przesądzić o uznaniu renomy znaku towarowego "ISOVER" na dzień zgłoszenia do ochrony znaku spornego, tj. 1 września 2015 r. Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego. Ocena czy doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., przy udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy, wymaga zbadania czy zaistniały wynikające z tego przepisu przesłanki, takie jak: identyczność lub podobieństwo spornego znaku do wcześniejszego znaku renomowanego, możliwość przyniesienia uprawnionemu do spornego znaku towarowego nienależnej korzyści lub szkodliwość spornego znaku dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku renomowanego. Kluczową kwestią na gruncie tej regulacji jest jednak aby wcześniejszy znak, z którym porównywany jest sporny znak towarowy, był znakiem renomowanym. Jak wskazuje się w doktrynie znak renomowany jest oznaczeniem, które w odróżnieniu od znaków zwykłych pełniących tylko funkcje wskazywania pochodzenia towaru realizuje funkcję przyciągania konsumentów towarów oznaczanych takim znakiem. Atrakcyjność takiego znaku towarowego wiąże się z ustaloną wśród odbiorców bardzo dobrą opinią o cechach towaru opatrzonego tym znakiem. Renoma jest więc utrwalonym w świadomości konsumentów wyobrażeniem o wyjątkowych walorach towaru, oczekiwanych i niezawodnie spełnianych pożądane cechach (por. U. Promińska: "Prawo do znaku towarowego a wolność konkurencji", Państwo i Prawo Nr 2 z 1998r., str. 46). Jak natomiast wynika z orzecznictwa wspólnotowego, za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (por. wyrok ETS z 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C-375/97 oraz wyroki SPI z 13 grudnia 2004r. w sprawie El Corte Ingles, T-8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T-67/04). Testem na renomę znaku towarowego, poza znaczącą znajomością znaku jest udział znaku towarowego w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem oraz wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku (p. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T-8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T-67/04). Ponadto o renomie świadczą takie czynniki, jak: - udział znaku towarowego w rynku, (zarówno pod względem ilości, jak i wartości zbywanych towarów), - wartość danego oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem - intensywność oraz terytorialny i czasowy zasięg używania znaku, - zasięg i długotrwałość reklamy produktu sygnowanego danym oznaczeniem, - wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku, - jakość oznaczonych towarów, - relacja cenowa do towarów substytucyjnych, czy (i ewentualnie, w jakim zakresie), - fakt czy osoby trzecie używają taki znak towarowy (także wyrok NSA z dnia 21 listopada 2006 r. sygn. akt II GSK 181/06), w tym licencje udzielone na używanie znaku, - opinie ekspertów, przyznane nagrody i certyfikaty dotyczące towarów oznaczanych znakiem, prezentowanie towarów na różnorakich targach mających na celu promocję towarów. Tymczasem w przedmiotowej sprawie skarżący ograniczył się w swych materiałach jedynie do tej ostatniej kategorii dowodów, przy czym szereg wydruków internetowych pochodził z daty późniejszej, aniżeli data zgłoszenia spornego znaku do ochrony. Przydatność dowodów późniejszych zachodzi jedynie wtedy, gdy pozwalałyby one na logiczną ocenę renomy w okresie wcześniejszym, sprzed zgłoszenia spornego znaku towarowego, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Zdaniem Sądu niedopuszczalna jest bowiem forsowana przez skarżącego próba wykazania renomy przysługującego mu znaku, jedynie poprzez wnioskowanie o niej z faktu uhonorowania skarżącego szeregiem wyróżnień, w miejsce przedłożenia konkretnych dowodów, które dowodziłyby zaistnienia powyżej wymienionych czynników. Podkreślić bowiem należy, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy. Ugruntowany zaś jest już w judykaturze pogląd, iż w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy, który chce pozbawić uprawnionego jego praw. Należy także podkreślić, że znajomość i związana z tym renoma znaku towarowego jest kwestią faktów, dowodzonych przez skarżącego, które w niniejszej sprawie zostały przez organ zebrane i ustalone w sposób wyczerpujący dla prawidłowej oceny materiału dowodowego, spełniającej wymogi art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a., jak również art. 107 §3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Zarzut naruszenia ww. norm – w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy - jest zatem nietrafny. Badanie podobieństwa pomiędzy znakami na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. było bowiem uzależnione od uznania renomy znaków przeciwstawionych a w tym zakresie Sąd zgadza się z organem, że przedstawione przez wnioskodawcę dowody nie potwierdzają istnienia renomy znaku "ISOVER" w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Całościowa ocena dowodów nie wskazuje, by znak ten – w dacie 1 września 2015 roku - znany był przez znaczącą część potencjalnych klientów lub też łączył się w wyobrażeniach odbiorców ze szczególnymi walorami towarów, które opatruje. W świetle zarzutów skargi, nieskutecznie została zakwestionowana ocena dowodów dokonana przez organ. Utrwalony w orzecznictwie jest pogląd, że w postępowaniu spornym Urząd Patentowy RP nie zbiera materiału dowodowego. Taka powinność, z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, spoczywa na stronach, nie zaś na Urzędzie Patentowym RP (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2016 r. II GSK 2945/14 LEX nr 2083250). Reasumując, wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło