VI SA/Wa 1671/21

WyrokWSA w Warszawie2022-01-13

Skład orzekający: Urszula Wilk, Grzegorz Nowecki, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o udział muzyka orkiestry w spektaklu może być uznana za umowę o dzieło, a w konsekwencji, czy z tytułu jej wykonywania podlega się obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca udziału muzyka orkiestry w konkretnym spektaklu artystycznym, nawet jeśli wykonywana w ramach zespołu, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Kluczowe jest osiągnięcie określonego rezultatu artystycznego, a nie tylko staranne działanie. W związku z tym, błędne zakwalifikowanie umowy przez organ jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, skutkowało naruszeniem przepisów dotyczących podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) o objęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym G. Z. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz O. w B. w określonych okresach. Organ uznał, że umowy te, dotyczące udziału w spektaklu w charakterze muzyka orkiestry, były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowami o dzieło. Skarżąca O. w B. wniosła skargę, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, a organ błędnie zakwalifikował je prawnie, ignorując twórczy charakter pracy artystów.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, umorzono postępowanie administracyjne i zasądzono od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej O. w B. kwotę 480 zł tytułem kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Danuta Szydłowska po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi O. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. umarza postępowanie administracyjne; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej O. w B. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] kwietnia 2021 r., stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym G. Z. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz O. w B. w dniach/okresie: 3 kwietnia 2016 r., 10 kwietnia 2016 r. - 18 kwietnia 2016 r., 15 maja 2016 r., 27 listopada 2016 r. i 3 grudnia 2016 r. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 z późń. zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 202 r. poz. 256 z późn. zm.; dalej: "k.p.a."). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z., po przeprowadzeniu kontroli u płatnika i w oparciu o jej wyniki, wystąpił do organu o wydanie decyzji o objęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika w dniach: 3 kwietnia 2016r., 10 kwietnia 2016 r. - 18 kwietnia 2016 r., 15 maja 2016 r., 27 listopada 2016 r. i 3 grudnia 2016 r. Przedmiot kwestionowanych przez Prezesa NFZ umów określono jako udział w spektaklu "[...]" w charakterze muzyka orkiestry. Zdaniem organu, umowy nie zawierały opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w nich cech szczególnych dzieła, indywidualnie oznaczonych, nadających charakteru oryginalności przedmiotu. Organ wywodził, że przedmiotem umów wykonywanych przez uczestnika było przede wszystkim zagranie w spektaklach w charakterze muzyka orkiestry. Brak dostatecznego określenia szczegółowych parametrów tego typu przedsięwzięcia, uniemożliwia weryfikację rezultatu zawartych umów i poddanie umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad. Zdaniem organu płatnik nie wykazał, aby G. Z. uczestnicząc w spektaklach, stworzył nowe dzieło. Organ przyznał, że uczestnik jest artystą i posiada indywidualne sposoby wykonania utworów muzycznych. Zdaniem organu cechy te nie są właściwościami, które charakteryzują daną pracę jako dzieło, gdyż są wymagane w wielu rożnych zawodach. Wykonując swą pracę uczestnik nie wyznaczał bezpośrednio indywidualnego charakteru spektaklu. W ocenie organu przedmiotem umów było świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Organ podnosił, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest swoboda wykonawcy w jej realizacji, tj. sposób, miejsce i rozkład czasu wykonania dzieła. Z treści przedmiotowych umów wynika, że płatnik składek O. w B. był zobowiązany do współpracy z uczestnikiem przy realizacji umów, poprzez udostępnienie mu pomieszczenia w celu przygotowania się do wykonania spektakli oraz umożliwienie wykonawcy konsultacji muzycznych. Ponadto repertuar był zależny od płatnika składek. W umowach wskazany został odgórnie spektakl, w którym dany artysta miał uczestniczyć. Zdaniem organu swoboda wykonania przedmiotu umów przez G. Z. była również ograniczona poprzez konieczność współpracy z innymi muzykami, chórzystami oraz dyrygentem. W tych okolicznościach, w ocenie organu, trudno dostrzec cechy charakterystyczne dla umowy o dzieło. Ponadto usługi świadczone przez G. Z. stanowiły czynności realizowane w ramach działalności kulturalnej płatnika składek, który w istocie ponosił odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze, płatnik wniósł o zmianę zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Strona podkreśliła, że nie zgadza się ze wszystkimi ustaleniami poczynionymi w skarżonej decyzji. Jej zdaniem Prezes NFZ dokonał błędnej kwalifikacji prawnej umowy o dzieło. Działanie organu należy uznać za nieprawidłowe, sprzeczne z literą prawa i częściowo podyktowane faktem, że umowa zlecenia jest obciążona dodatkowymi składkami, a umowa o dzieło nie. Zdaniem skarżącej, Prezes NFZ traktuje pracę artystów w sposób przedmiotowy, oderwany od walorów kreatywności, traktując ją jako działanie seryjne, niemające nic wspólnego ze sztuką. Postrzega działanie artystów w kategorii wtórnego odtwarzania dźwięków i gestów, a nie jako element twórczy. Tymczasem muzyk, solista lub dyrygent przy każdym występie kreuje na scenie indywidualną, niepowtarzalną rolę, sztukę lub kompozycję. Ponieważ istotą opery jest wykonywanie muzyki dla widza, tu i teraz, w czasie rzeczywistym, nie ma dwóch identycznych spektakli, bo nie ma dwóch identycznych widowni, a co za tym idzie indywidualnej interpretacji wynikającej z działania tu i teraz. Reakcje widzów, przepływ energii pomiędzy widownią a sceną, sprawiają, że wykonywany utwór, jego interpretacja, a w rezultacie - przekaz artystyczny, każdorazowo się różnią. Gdyby było inaczej, opera od dawna by nie istniała – na pewno nie istniałaby od czasu, gdy pojawiły się techniki rejestracyjne, umożliwiające nagrywanie spektakli i tworzenie filmów lub wideoklipów. Fakt, że opery istnieją i wciąż mają widzów jest najlepszym dowodem na to, iż każdorazowy, niepowtarzalny akt twórczy, stanowi odrębną wartość, unikalną kreację, nieporównywalną z niczym innym. Niezależnie od treści umowy rezultat tej umowy może być tylko jeden. Muzyk gra na instrumencie. Dyrygent dyryguje. Solista śpiewa. Z treści umowy nie da się wysnuć innego wniosku. Zatem w przypadku tych umów zawsze jest prosty efekt końcowy, nie wymagający interpretacji. O. podnosiła, że każdorazowo odbiera dzieło, w przypadku braku odbioru dzieła ze względu na jego nieprawidłowe wykonanie mogła nie wypłacić wynagrodzenia. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowanie w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 roku, poz. 137), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). Zgodnie z art. 145 § 1 P.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał skargę za zasadną. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych pomiędzy skarżącą a uczestnikiem, dotyczących jego udziału w dniach wskazanych w każdej z umów w spektaklu "[...]" w charakterze muzyka orkiestry. W ocenie płatnika umowy te wypełniały kryteria umowy o dzieło, a zdaniem organu uczestnikowi zlecono tylko staranne wykonanie czynności. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380 z późn. zm.; dalej: "k.c."), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Z kolei ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 963; dalej: u.s.u.s.) stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonej oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów, należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Jak już wyżej wskazano, przedmiotem zakwestionowanych przez Prezesa NFZ umów pomiędzy skarżącą a uczestnikiem był udział zainteresowanego w spektaklach "[...]" w charakterze muzyka orkiestry. Sąd nie podzielił stanowiska organu, że tak określony przedmiot umowy, nie może stanowić umowy o dzieło. W szczególności podkreślenia wymaga, że umowa, w której strona zobowiązuje się do udziału w konkretnym spektaklu artystycznym za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r. sygn. akt I CR 500/66). Należy podkreślić, że niewykonywanie przez uczestnika swojej partii w charakterze solisty, lecz jako członka orkiestry w żaden sposób nie modyfikuje, niezbędnego dla zrealizowania zawartej między stronami umowy, określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Nieuzasadnione jest bowiem różnicowanie przez organ charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy. Celnie zauważył Stefan Płażek w glosie do wyroku SN z dnia 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16 ("Problem dopuszczalności umów o dzieło w przypadku artystycznych wykonań"): "należy mieć na względzie i to, że w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowa o dzieło. Koncerty i imprezy będące przedmiotem obu komentowanych obecnie orzeczeń SN miały bez wątpienia charakter wydarzeń incydentalnych, a nie seryjnych, a poszczególni muzycy na pewno mieli za zadanie zagrać na wysokim poziomie profesjonalnym i artystycznym, ściśle i wielokrotnie weryfikowanym podczas prób, a ponadto realizować wizję nie tylko dyrygenta, lecz także reżysera oraz scenarzysty (w zakresie zachowania, mimiki czy stroju). Warto przypomnieć, że także muzycy grający w orkiestrze muszą mieć – każdy z osobna – zdolności aktorskie, bowiem z reguły podlegają oni indywidualnemu wykorzystywaniu w koncepcji spektaklu". Oczywistym jest zatem, że także występy uczestnika w wyżej wymienionym spektaklu wbrew stanowisku organu, miały wpływ na całość tych spektakli a uczestnik, w równym stopniu, jak pozostali artyści, przyczynił się do indywidualnego i wyjątkowego charakteru tych spektakli. W ocenie Sądu nieuprawniona jest próba dokonywania sztucznego podziału czynności artystów występujących w ramach wspólnego widowiska, na takie, które decydują o jego indywidualnym charakterze, i takie, którym tej cechy przypisać nie można. Nawet w ramach orkiestry, nie jest przecież wykluczone wykonywanie pewnych części utworu przez jednego z członków orkiestry, w zależności od przyjętej wizji reżysera czy dyrygenta. Natomiast samo skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Enigmatyczność umowy o dzieło nie może podważać automatycznie jej charakteru prawnego, skoro o charakterze umowy rozstrzyga nie jej brzmienie, lecz rzeczywista treść (art. 65 k.c.). Ponadto, na co słusznie w swej glosie zwrócił uwagę Stefan Płażek, w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu, z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. Także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 maja 2020 r. podzielił pogląd, wyrażony w glosie do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, że " (...) zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Za przekonujący uznać należy argument, że kiedy treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się to skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy. (por. wyrok NSA sygn. II GSK 1434/19, powołana glosa - T. Kotuk, LEX/el. 2017)". W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornej umowy określiły w sposób jednoznaczny przedmiot umowy, którym miał być udział uczestnika w konkretnych spektaklach, w charakterze członka orkiestry, a tego typu przedmiot umowy w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym. Z tych względów Sąd uznał, że organ naruszył przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika tych umów wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji, uchylając zaskarżoną decyzję. Jako że prowadzenie dalszego postępowania administracyjnego byłoby w przedmiotowej sprawie zbędne, Sąd na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a. umorzył postępowanie administracyjne w sprawie. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 265).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło