II GSK 1434/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-05-21

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Maria Jagielska, Stanisław Śliwa

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych podczas koncertu, zawarta z artystą, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, a tym samym czy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że umowa o przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych podczas koncertu, zawarta z artystą, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, a nie umowa o świadczenie usług. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest to, że przedmiotem umowy jest "artystyczne wykonanie utworu", które podlega ochronie prawa autorskiego i stanowi rezultat pracy artysty, nawet jeśli nie wszystkie parametry zostały szczegółowo określone w umowie. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie przepisów dotyczących umów o świadczenie usług.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego R. M. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej nazwanej umową o dzieło, zawartej z Z. w S. Organy administracji uznały, że umowa ta jest umową o świadczenie usług, co skutkowało objęciem R. M. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z. w S. na tę decyzję. Z. w S. złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA w Warszawie oraz zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ i poprzedzającą ją decyzję Dyrektora MOWNFZ, zasądzając od Prezesa NFZ na rzecz Z. w S. zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia del. NSA Stanisław Śliwa (spr.) po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 479/19 w sprawie ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie z dnia [...] października 2015 r., nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. w S. kwotę 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie, wyrokiem z dnia 4 lipca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 479/19, oddalił skargę Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: ,,Prezes NFZ") z dnia [...] listopada 2018 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Orzeczenie to zapadło w następującym stanie sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Oddział w Szczecinie wystąpił do Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej również: ,,Dyrektor MOWNFZ") o rozstrzygnięcie istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego R. M. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej nazwanej umową o dzieło, wykonywanej w dniu [...] marca 2009 r. na rzecz Z. w S. (w dalszej części także: ,,Z."). Organ ustalił, że strony zawarły [...] marca 2009 r. "Umowę o dzieło nr [...]", której przedmiot stanowiło: "[...]". Strony ustaliły termin wykonania dzieła na dzień [...] marca 2009 r. Za wykonane dzieło zamawiający zobowiązał się zapłacić wykonawcy kwotę 1.250 zł w terminie 14 dni od otrzymania rachunku po stwierdzeniu wykonania dzieła i odebraniu go przez zamawiającego. Wykonawca zaś zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej, jak również do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła, przy czym wykonawca nie mógł powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie. Zaznaczono też, że w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Po analizie zebranych w sprawie dokumentów organ I instancji uznał, że sporna umowa jest de facto umową o świadczenie usług, a w konsekwencji stanowi tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Dlatego, decyzją z dnia [...] października 2015 r., stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego R. M. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w dniu [...] marca 2009 r. Po rozpatrzeniu odwołania Z. Prezes NFZ - decyzją z dnia [...] listopada 2018 r. - utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Dyrektora MOWNFZ wskazując, że wypełnianie w ramach umowy zadania w postaci przygotowania i wykonania utworów muzycznych nie może zostać zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Artystyczne wykonanie, o jakim mowa art. 85 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), może stanowić przedmiot umowy o dzieło, ale nie jest tożsame z pojęciem dzieła w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego (,,K.c."). Strony przedmiotowej umowy nie oznaczyły jej przedmiotu w sposób określony w tym ostatnim przepisie. R. M. nie odpowiadał za wady wykonania. Wprawdzie zobowiązał się on do naprawienia szkody jaką zamawiający poniósł z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła, jednak powyższych pojęć w umowie nie zdefiniowano. Organ podkreślił, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim (...), wykonanie czynności do których mają zastosowanie przepisy tego aktu może zostać zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, będąc równocześnie wykonanym, w rozumieniu K.c. w ramach umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o umowie zleceniu. Organ odwoławczy podniósł, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. W spornej umowie żadne konkretne dzieło - w myśl przepisów K.c. regulujących umowę o dzieło - nie zostało oznaczone. Zawarta umowa nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów K.c. nie mogą być czynności, takie jak, np. przygotowanie i wykonanie, nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w ramach artystycznej działalności płatnika składek. Wykonanie umowy sprowadzało się do starannego działania zainteresowanego bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu, zwłaszcza, że wykonywane czynności świadczone były w ramach cyklu pn. "[...]", a zatem elementu w szerszej całości organizowanej przez płatnika składek. Sam zainteresowany wykonał partie instrumentalne na gitarze, wobec czego współtworzył określone wydarzenie muzyczne (koncert), wymagające współpracy wielu osób. Prezes NFZ podkreślił, że odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne w ramach wykonania przedmiotu umowy nie spoczywała na jej wykonawcy, a na płatniku składek. WSA w Warszawie oddalił skargę Z. na decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] listopada 2018 r. Stwierdził, że podstawowy problem w sprawie sprowadza się w istocie do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między płatnikiem składek a zainteresowanym i rozstrzygnięcia czy umowa ta, jak twierdzi skarżący, jest umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem Sądu, przedmiotem umowy o dzieło może być także przygotowanie lub wykonanie utworów muzycznych (koncertu). W takim jednakże przypadku, w umowie należy uzgodnić jego istotne parametry. Błędne jest, w ocenie Sądu, określenie przedmiotu umowy o dzieło tylko jako przygotowanie i wykonanie koncertu. Brak ustalenia szczegółowych parametrów uniemożliwia bowiem weryfikację rezultatu zawartej umowy, co jest niezwykle istotnym z uwagi na ważne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, czyli możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W ocenie Sądu, sposób określenia przedmiotu umowy skłania do wniosku, że umowę tę - wbrew nazwie - należy traktować jak uzgodnienie usług (art. 750 k.c.), choć w strefie dóbr szczególnych, w czasie realizacji których może dojść także do stworzenia dzieła (artystycznego wykonania), które wstępnie nie zostało zamówione (bo nie zostało zindywidualizowane przez zamawiającego). Natomiast ochrona praw autorskich i uprawnienia z tej dziedziny prawa, mogą powstać przy okazji wykonania różnych typów umów, od umowy o pracę do umowy o dzieło. Akcentowany zaś przez skarżącego status twórcy (artysty) przysługujący uczestnikowi postępowania nie jest okolicznością powodującą, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez tegoż uczestnika ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Z. w S. zakwestionował skargą kasacyjną powyższy wyrok w całości, zarzucając naruszenie: 1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), określanej dalej jako: ,,P.p.s.a." w zw. z art. 145§ 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego (,,K.p.a.") poprzez oddalenie skargi pomimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ w toku postępowania administracyjnego oparł się wyłącznie na niepełnym materiale dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji publicznej i tym samym uchylił się od obowiązku samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym; 2. przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 P.p.s.a. w z w. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 K.p.a. poprzez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego i nie zebrał całości materiału dowodowego; 3. przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powodów, dla których Sąd nie uwzględnił zawartych w skardze zarzutów naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 K.p.a.; 4. przepisów prawa materialnego poprzez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze. zm.), dalej: ,,ustawa o świadczeniach" w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 300 z późn. zm.), dalej: u.s.u.s., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że zainteresowany był osobą objętą obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, umowa łącząca Z. i zainteresowanego stanowiła tytułu obowiązkowego ubezpieczenia, zainteresowany był osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a Z. jako płatnik miał obowiązek pobrania z dochodu zainteresowanego składki; 5. przepisów prawa materialnego poprzez bezpodstawne zastosowanie art. 734 w zw. z art. 750 K.c., przejawiające się w mylnym zakwalifikowaniu przez Sąd I instancji umowy łączącej Z. z zainteresowanym jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy wskazana umowa spełnia przesłanki umowy o dzieło; 6. przepisów prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 627 K.c., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, iż przepis ten nie powinien być zastosowany w sprawie, podczas gdy umowa łącząca Z. z zainteresowanym miała charakter umowy o dzieło; 7. przepisów prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 65 § 2 K.c., przejawiające się w nie wzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy. W związku z powyższym Z. wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów postępowania. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje : Na wstępie należy zaznaczyć, że strona skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony - w tym przypadku organ oraz uczestnik postępowania - w terminie czternastu dni od doręczenia odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądali przeprowadzenia rozprawy. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z dyspozycją art. 182 § 2 i 3 P.p.s.a. rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów. Kierując się treścią art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, bada legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania (punkty 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej), a to naruszenia art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w związku z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 7, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 1 pkt 6) sprowadzają się do pominięcia przez Sąd I instancji, że organ oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym, nie wyjaśniono bowiem w pełni stanu faktycznego sprawy. Konsekwencją zarzutów oparcia rozstrzygnięcia na wadliwie ustalonym stanie faktycznym sprawy było naruszenie przez Sąd I instancji również prawa materialnego - w szczególności poprzez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez zakwalifikowanie, z naruszeniem art. 65 § 2 k.c., umowy łączącej stronę skarżącą i zainteresowanego, jako umowy o świadczenie usług (art. 734 w zw. z art. 750 k.c.), podczas gdy wskazana umowa była umową o dzieło (art. 627 k.c.). Odnosząc się do powyższych zarzutów należy wskazać, że w myśl zasady prawdy obiektywnej, ustanowionej art. 7 k.p.a. i doprecyzowanej art. 77 § 1 tej ustawy, na organach administracji publicznej spoczywa obowiązek podejmowania, z urzędu lub na wniosek stron, wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, jak i obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Artykuł 80 k.p.a. wprowadza zasadę swobodnej oceny dowodów, a art. 107 § 3 tej ustawy określa elementy decyzji. Z zasady prawdy obiektywnej wywieść należy, że podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy wymaga rozważenia, jakie fakty mają w sprawie znaczenie. O tym decydują zaś normy prawa materialnego. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Nie ulega wątpliwości, że stwierdzenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę spełniającą warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników wymaga oceny umowy, na podstawie której osoba ta wykonywała pracę. Na tę okoliczność w rozpoznawanej sprawie przeprowadzono dowód z umowy łączącej stronę skarżącą z osobą podlegającą ubezpieczeniu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak podstaw by twierdzić, że Sąd I instancji zaaprobował ustalenia faktyczne oparte na niekompletnym materiale dowodowym. Postanowienia niespornej co do treści umowy - niepodważany fakt wykonania utworów muzycznych podczas koncertu, w zestawieniu z tym, że wykonawca jest artystą - dawały podstawy do dokonania ustaleń faktycznych w zakresie niezbędnym do załatwienia sprawy. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że - wbrew wywodom skargi kasacyjnej - Sąd I instancji nie miał podstaw, by stwierdzić, że organy naruszyły wskazane przepisy postępowania i to w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a.). Podkreślenia wymaga również, że także w postępowaniu kasacyjnym (stosownie do art. 174 pkt 2 P.p.s.a.) zarzut naruszenia przepisów postępowania może być skuteczną podstawą kasacyjną wyłącznie wówczas, jeżeli uchybienie przepisom proceduralnym mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Za chybione uznać należało też wywody, że dowody sprawy oceniono z naruszeniem granic prawem przewidzianej swobody. Zgodnie bowiem z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W orzecznictwie i piśmiennictwie podnosi się, że przepis ten wyraża "postulat, by organ przy ustalaniu prawdy na podstawie materiału dowodowego nie był skrępowany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów i mógł swobodnie, tj. zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie, ustalić stan faktyczny" (zob. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, pod red. W. Chrościelewskiego i Z. Kmieciaka; WK 2019; wyrok NSA z 10 października 2018 r., II OSK 728/18; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zdaniem składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można jednak mylić faktów z ich oceną prawną. Fakty to zdarzenia, sytuacje, zjawiska, ich ocena zaś to proces stosowania prawa, subsumcja stanu faktycznego. Tak więc podważanie rezultatów oceny prawnej nie może być oparte na zarzucie naruszenia przepisu postępowania, jakim jest art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z 22 marca 2019 r., II OSK 1186/17 i wskazane tam stanowisko komentatorów – B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, WKP 2018, teza 17 do art. 183). Zatem ocena, czy przedmiotowa umowa jest umową o świadczenie usług, jest kwestią zastosowania przytoczonego wyżej art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zastosowanie przepisu prawna materialnego - subsumcja - polega bowiem właśnie na ocenie, czy stan faktyczny sprawy odpowiada stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, czy ten stan faktyczny może być "podciągnięty" pod hipotezę określonej normy prawnej. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można się zgodzić ze stroną skarżącą kasacyjnie, że w rozpoznawanej sprawie przy tej ocenie pominięto regulacje zawarte w art. 65 § 2 k.c. Istotnie, zgodnie z powołanym przepisem w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, biorąc pod uwagę zasadę swobody umów określoną w art. 3531 k.c. Należy jednak podzielić pogląd, że o zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej - celem zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - nie decyduje wola stron czy nazwa umowy, lecz rzeczywisty (obiektywny) przedmiot umowy. Istotny jest przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Nawet bowiem zgodny zamiar stron umowy nie może zmieniać ustawy, tak też zresztą wynika wprost z art. 58 § 1 k.c. (por. np. wyrok NSA z 6 sierpnia 2019 r., II GSK 1697/17; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tych wszystkich względów oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu wskazanych wyżej przepisów k.p.a. oraz art. 65 § 2 k.c. nie mogło być uznane za usprawiedliwione. Nie zasługuje również na uwzględnienie podniesiony w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. W przepisie tym ustawodawca określił warunki jakie powinno spełniać uzasadnienie wyroku. W myśl powołanego przepisu są to następujące elementy: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawa prawna rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Do naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. może dojść wówczas, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich istotnych elementów i w związku z tym zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej. W rozpoznawanej sprawie strona skarżąca nie wykazała, by taka sytuacja miała miejsce. Podnieść także należy, że Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale składu siedmiu sędziów z 15 lutego 2010 r. wyjaśnił, że przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego orzeczenia. Za odmienną uznał natomiast sytuację, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia wskazuje, jaki stan faktyczny sprawy został przez sąd przyjęty i dlaczego. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w takim przypadku art. 141 § 4 P.p.s.a. nie stanowi wy-starczającej podstawy kasacyjnej do podważenia ustaleń faktycznych przyjętych w sprawie. Nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. w powiązaniu z przepisami art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 K.p.a. z przyczyn wskazanych już we wcześniejszej części uzasadnienia. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego trzeba wskazać, że Sąd I instancji kwalifikując przedmiotową umowę jako umowę o świadczenie usług trafnie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że umowa zlecenia, znajdująca zastosowanie do umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.), w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Istotą tej umowy jest tzw. staranne działanie, i chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, to jednak w razie jego nieosiągnięcia zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jeżeli dołożył należytej staranności przy jej wykonywaniu. Skoro przepis art. 750 k.c. stanowi, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. Z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu. Trafnie wskazuje też Sąd I instancji, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest zatem określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, umowa o dzieło jest bowiem umową o "rezultat", który musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, jednak rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami. Przenosząc te rozważania na grunt analizowanej sprawy, stwierdzić należy, że Sąd I instancji wadliwie przyjął, że skoro przedmiotem spornej umowy było przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych w ramach cyklu pn. "[...]" przy czym w umowie nie określono szczegółowych parametrów wykonywanych czynności to umowy tej nie można uznać za umowę o dzieło. Należy wprawdzie podzielić stanowisko Sądu I instancji, że z okoliczności, że "wykonawca" umowy jest artystą, nie wynika automatycznie, iż jest twórcą, a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Przy ocenie charakteru umowy należy mieć też na względzie całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji pominął przewidziane prawem autorskim "artystyczne wykonanie utworu" (art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim), do którego zalicza się m.in. działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2). Wobec powyższego, według składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego - mając na uwadze nie tylko to, że stroną umowy jest artysta, ale także uwzględniając niesporny przedmiot umowy, tj. fakt powierzenia temu artyście przygotowania i wykonania utworów muzycznych podczas koncertów - należało przyjąć, że przedmiotem tych umów było pozostające pod ochroną artystyczne wykonanie utworu. Za nietrafne zatem uznać trzeba stanowisko Sądu I instancji, że nie doszło do zawarcia umowy o dzieło, z uwagi na niekonkretność sformułowania przedmiotu zobowiązania. Sąd kasacyjny podziela przy tym pogląd, wyrażony w glosie do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, że zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Za przekonujący uznać należy argument, że kiedy treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się to skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy. (por. powołana glosa - T. Kotuk, LEX/el. 2017). Stanowiska Sądu I instancji, że doszło do zawarcia umów o świadczenie usług - skoro przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności według swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat - nie popiera też brak określenia w umowie, w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę. Istotnie, z treści umowy wynika jedynie, że wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej. W umowie nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody po wykonanym koncercie ani sposobu weryfikacji, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu, nie sprecyzowano, co miało stanowić oczekiwany rezultat. Należało jednak mieć na względzie, że adresatem wykonania utworu muzycznego jest nie tyle "zamawiający" co "odbiorcy" koncertu (słuchacze), a problem interpretacji muzycznej jest przedmiotem sporów wśród publiczności i krytyków muzycznych. Zakwalifikowanie umowy zawartej przez stronę skarżącą z wykonawcą do umów o świadczenie usług, z pominięciem powyższych okoliczności, uznać należy zatem za wadliwe, sprzeczne z niespornym stanem faktycznym sprawy. W tym stanie rzeczy zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego - przez błędne ich zastosowanie - są usprawiedliwione. Za chybiony natomiast uznać należy zarzut błędnej wykładni art. 3531 k.c. bowiem Sąd I instancji nie dokonywał wskazanej w skardze kasacyjnej wykładni tego przepisu. Mając na względzie całokształt dotychczasowych rozważań - mimo częściowo nietrafnych zarzutów - zawarty w skardze kasacyjnej wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku zasługiwał na uwzględnienie. Wskazać jednak należy, że w ocenie składu orzekającego NSA, uchylenie zaskarżonego orzeczenia - na podstawie art. 185 § 1 P.p.s.a. - i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, winno mieć miejsce tylko wówczas, gdy zachodzą wskazania co do ponownego postępowania sądowoadministracyjnego przed tym sądem. Zgodnie zaś z art. 188 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Sprawę należy przy tym uznać za dostatecznie wyjaśnioną, gdy jest ona wyjaśniona w stopniu, w jakim - uwzględniając charakter postępowania odwoławczego przed NSA - sąd ten może zweryfikować dokonaną przez Sąd I instancji kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Taki stan wyjaśnienia sprawy ma miejsce w niniejszym przypadku. Poczynione rozważania, co do stanu faktycznego sprawy, prawidłowości klasyfikacji przedmiotowej umowy i zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, uzasadniały uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji utrzymanej nią w mocy. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) P.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 i 2 sentencji wyroku. O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 3 sentencji wyroku na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 i art. 200 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny miał przy tym na względzie, że pełnomocnik, który sporządził skargę kasacyjną prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem I instancji, natomiast zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej nie uzasadniono.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło