VI SA/Wa 1708/14

WyrokWSA w Warszawie2014-12-03

Skład orzekający: Justyna Mazur, Artur Kot, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "BON DODO" jest podobny do wcześniejszego słownego znaku towarowego "DODO" w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, biorąc pod uwagę podobieństwo towarów i oznaczeń w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP nieprawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych "BON DODO" i "DODO". Analiza podobieństwa w płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej i wizualnej została przeprowadzona wadliwie, ponieważ organ nie skoncentrował się na dominującym elemencie wspólnym "DODO" i nie ocenił prawidłowo jego pozycji i znaczenia w znaku słowno-graficznym. W szczególności, sąd wskazał na brak analizy, dlaczego element "DODO" nie zachowuje pozycji odróżniającej w znaku "BON DODO", mimo jego centralnego położenia i potencjalnej dominacji jako elementu słownego. W związku z tym, zaskarżona decyzja została uchylona.
Stan faktyczny
Skarżący D. Spółka akcyjna wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "BON DODO", argumentując jego podobieństwo do swojego wcześniejszego znaku słownego "DODO" w odniesieniu do towarów z klas 20, 24 i 35. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak wystarczającego podobieństwa znaków i ryzyka wprowadzenia w błąd. Skarżący zaskarżył tę decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę podobieństwa znaków i ryzyka konfuzji.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, stwierdził jej niewykonalność i zasądził od Urzędu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Justyna Mazur Sędziowie Sędzia WSA Artur Kot Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant ref. staż. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi D. Spółka akcyjna o uproszczonej Strukturze z siedzibą w S., Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz D. Spółka akcyjna o uproszczonej Strukturze z siedzibą w S., Francja kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2014 r., nr [...]Urząd Patentowy RP, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] lutego 2014 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "BON DODO" o numerze R.243149, udzielonego na rzecz B. (dalej: "uczestnik postępowania" lub "uprawniony"), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez D. (dalej: "skarżący" lub "strona"), oddalił sprzeciw oraz przyznał uczestnikowi postępowania od skarżącej kwotę 1.600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżone rozstrzygnięcie wydano na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej: "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu 27 grudnia 2012 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw skarżącego wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "bon dodo" o numerze R.243149 na rzecz uczestnika postępowania. Jako podstawę wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżący podniósł, że sporny znak towarowy jest podobny w zakresie towarów i usług z klas: 20, 24 i 35 do należącego do niego wspólnotowego słownego znaku towarowego "DODO" CTM-899148. W ocenie wnoszącego sprzeciw towary z klas 20 i 24, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny są "bez wątpienia podobne, a nawet w części bardzo podobne (tożsame) do towarów, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony". Ponadto wnoszący sprzeciw wskazał, że towary w klasach 20 i 24 objęte sporną rejestracją są "bardzo podobne (tożsame), oraz w części podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do towarów zawartych w tych samych klasach, a także do wymienionych (...) towarów w zakresie usług sprzedaży zawartych w klasie 35, a objętych rejestracją w klasach 20 i 24 znaku towarowego DODO". Stwierdził również, że porównywane znaki są identyczne w warstwach fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej, ze względu na wspólny element "DODO". Podkreślił ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami. Pismem z dnia 10 maja 2013 r. uprawniony wniósł o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu 18 października 2013 r. uprawniony wskazał, że sporny znak towarowy składa się z elementu słownego BON DODO i z uwagi na fantazyjny charakter pierwszego elementu słownego BON oraz fantazyjnego elementu graficznego nie zachodzi ryzyko pomyłki, ani też nie ma miejsca podobieństwo fonetyczne i wizualne do znaku przeciwstawionego DODO. W jego ocenie występujący w znakach wspólny element DODO nie przesądza o podobieństwie porównywanych oznaczeń, które są całkowicie różne. Wskazał również, że nie można marginalizować płaszczyzny graficznej znaku przy dokonywaniu porównania znaku słownego ze znakiem słowno-graficznym. Podkreślił, że wnoszący sprzeciw oznacza swoim znakiem towarowym towary dla dorosłych, natomiast uprawniony wprowadza na rynek towary dla dzieci, a jest to odmienny zakres działalności. Stwierdził, że wnoszący sprzeciw nie prowadzi działalności na terytorium Polski, a tym samym nie wprowadza do obrotu na terytorium Polski towarów, które oznacza znakiem towarowym DODO. W piśmie z dnia 21 listopada 2013 r. wnoszący sprzeciw podniósł, że towary do oznaczania których przeznaczone są znaki sporny oraz przeciwstawiony są w części podobne, a w części bardzo podobne. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu 14 lutego 2014 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Wnoszący sprzeciw wskazał dodatkowo na komplementarność usług zawartych w klasie 35, do sygnowania których przeznaczony został znak sporny do towarów z klas 20 i 24, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Ponadto podniósł, ze słowo "Dodo" pochodzi z języka francuskiego, jest mało znane a znak towarowy jest nazwą firmową zarówno wnoszącego sprzeciw jak i uprawnionego. Ponadto słowo to jest oryginalne, a przez to dominujące. Z uwagi zaś na jego znaczenie kojarzy się bezpośrednio z towarami, do oznaczania których służy. Wskazał, że grafika znaku spornego poprzez odniesienie do księżyca wskazuje na przeznaczenie towarów oraz stwierdził, że elementy te są słabo odróżniające. Uprawniony oświadczył, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzi ryzyko zaistnienia pomyłki, gdyż w jego ocenie porównywane znaki nie są podobne. Wskazał na odmiennych odbiorców towarów i usług do sygnowania których przeznaczone są porównywane oznaczenia oraz na odmienne warunki obrotu tymi towarami i usługami. Uprawniony podniósł, że w znaku spornym element słowny "Dodo" jest elementem opisowym, który posiada konkretne znaczenie. Umieszczenie zaś w strukturze znaku, dodatkowego słowa "Bon" oraz elementu graficznego powoduje zniwelowanie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji powołał się na treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie skarżący przeciwstawił spornemu znakowi towarowemu należący do niego wspólnotowy znak towarowy DODO o numerze CTM-899148. Znak ten został przeznaczony do oznaczania następujących towarów: 1. jaśki, jaski powietrzne (do użytku niemedycznego); materace, materace sprężynowe; artykuły do spania i pościelowe (z wyjątkiem bielizny pościelowej); śpiwory kempingowe z klasy 20; 2. włókna i materiały do wypychania, naturalne lub syntetyczne (bez kauczuku i plastiku); włókna tekstylne, włókna do użytku tekstylnego, włókniste materiały tekstylne w stanie surowym; artykuły pościelowe, w tym pierze (pióra) w szczególności pierze amerykańskie; pióra, puch, wełny i materiały do wypychania do artykułów pościelowych (bez kauczuku i plastiku); włosie do wypychania z klasy 22; 3. śpiwory (poszwy zastępujące prześcieradła) dla dorosłych; puch (kołderki na nogi z pierza), kołderki na nogi, kapy piernaty, kołdry pikowane; plastiki (surogaty włókna); poszewki na jaśki i poduszki; prześcieradła; poszewki i ogólnie bielizna pościelowa; bielizna domowa dla dorosłych z klasy 24. Natomiast sporny znak towarowy BON DODO o numerze R.243149 został przeznaczony do oznaczania następujących towarów: 1. meble, w szczególności do pokoi dziecięcych, chodziki dla dzieci, dziecięce dekoracje przestawne, łóżeczka dla małych dzieci i niemowląt, wysokie krzesła dla dzieci, kojce dla dzieci, maty do kojców dziecięcych, kołyski, materace do łóżeczek dziecięcych, poduszki dla dzieci, kołderki (bez poszewki) dla dzieci, śpiworki dziecięce, kołdry (bez poszewki) z klasy 20; 2. dziecięca bielizna pościelowa, poszewki na poduszki, poszewki na kołdry, prześcieradła pościelowe, firanki i zasłony z materiałów tekstylnych, narzuty na łóżka, pokrowce ochronne na meble, pokrowce na materace dziecięce, ręczniki, kocyki dla dzieci z klasy 24; 3. wyprawki dziecięce (ubranka), śpioszki dziecięce, bielizna dziecięca, majtki dziecięce, tekstylne pieluszki dla dzieci, ubranka dziecięce, czapki dla dzieci, obuwie dziecięce, fartuchy ochronne na odzież, szlafroki, piżamy, śliniaki niepapierowe z klasy 25; 4. zabawki dla dzieci, domki dla lalek, piłki do gry, grzechotki, klocki do zabawy dla dzieci, konie na biegunach, kukiełki dla dzieci, lalki, ubranka dla lalek, łóżeczka dla lalek, misie pluszowe, pluszowe zabawki dla dzieci z klasy 28; 5. usługi sprzedaży mebli, zabawek, pościeli, ubrań, firanek, zasłon, tekstyliów oraz artykułów dziecięcych, promocja sprzedaży, reklama, reklama za pośrednictwem Internetu z klasy 35. Urząd Patentowy RP stwierdził, że z analizy zestawienia powyższych wykazów towarów wynika jednoznacznie, że towary z klasy 20 takie jak: maty do kojców dziecięcych i materace do łóżeczek dziecięcych, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny zawierają się w ogólnym pojęciu materacy do oznaczania których został przeznaczony znak przeciwstawiony; poduszki dla dzieci, kołderki (bez poszewki) dla dzieci o kołdry (bez poszewki) do oznaczania których przeznaczony został znak sporny zawierają się w artykułach do spania i pościelowych (z wyjątkiem bielizny pościelowej) do oznaczania których przeznaczony został znak przeciwstawiony. Towary zaś z klasy 24 takie jak: dziecięca bielizna pościelowa, poszewki na poduszki, poszewki na kołdry i prześcieradła pościelowe, do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne z towarami takimi jak: poszewki i ogólnie bielizna pościelowa, do oznaczania których przeznaczony jest znak przeciwstawiony; zaś narzuty na łóżka do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny są identyczne z kapami do oznaczania których przeznaczony został znak przeciwstawiony. Ponadto usługi sprzedaży pościeli do sygnowania których przeznaczony jest znak sporny są komplementarne do towarów takich jak: poszewki i ogólnie bielizna pościelowa, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny. Organ nie dostrzegł podobieństwa pozostałych towarów i usług, do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny do towarów do oznaczania których przeznaczony został znak przeciwstawiony. Wskazał, że pozostałe towary bowiem, do oznaczania których przeznaczony został znak sporny obejmują wyposażenie pokojów dziecięcych, firanki, zasłony, ręczniki, kocyki dla dzieci, pokrowce ochronne na meble, odzież i zabawki dziecięce oraz usługi ich sprzedaży. Natomiast wykaz towarów do oznaczania, których przeznaczony został znak przeciwstawiony stanowią artykuły pościelowe stanowiące inny segment rynku o odmiennym przeznaczeniu. Nie ma przy tym znaczenia, że towary do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny w większości mają przeznaczenie dla dzieci, ponieważ wykaz towarów przeznaczonych do oznaczania znaku przeciwstawionego jest sporządzony w ten sposób, że towary te mogą mieć przeznaczenie zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Urząd Patentowy RP zauważył, że zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Zwrócił uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób ich postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania biorąc pod uwagę jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy. Organ podkreślił, że ocena podobieństwa oznaczeń dokonywana jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Urząd Patentowy RP wyjaśnił, że przeciwstawiony znak towarowy DODO o numerze CTM-899148 jest znakiem słownym. Natomiast sporny znak towarowy BON DODO o numerze R.243149 jest znakiem słowno-graficznym w postaci niebieskiego półokręgu, w który został wpisany żółty napis "bon dodo" oraz żółty motyw graficzny w postaci księżyca. Zdaniem organu z powyższego porównania wynika, że zarówno znak sporny jak i przeciwstawiony zawierają ten sam element słowny "DODO", który jest jednocześnie jedynym elementem znaku przeciwstawionego. Dodatkowo znak sporny zawiera słowo "BON". Słowo to sprawia, że porównywane znaki towarowe są odmiennie wymawiane, tj.: znak przeciwstawiony jest wymawiany zgodnie z zapisem literowym DODO, tak samo znak sporny: BON DODO. Wymowa obu znaków odpowiada ich literowemu zapisowi. Znak sporny jest znakiem składającym się z 2 krótkich słów (3 i 4 literowych), natomiast znak przeciwstawiony jest znakiem składającym się z jednego czteroliterowego, dwusylabowego elementu słownego. Ponadto przy wymowie znaku spornego akcentowane jest krótkie, jednosylabowe słowo "BON". Organ uznał, że porównywane znaki towarowe nie są podobne w warstwie fonetycznej. Sporny znak jest znakiem słowno-graficznym, a więc takim gdzie warstwa słowna ma znaczenie równorzędne do warstwy graficznej. Znak ten, jak wskazano powyżej, posiada bogatą i oryginalną grafikę, na którą składają się zarówno słowa "bon dodo" pisane charakterystyczną czcionką, motyw graficzny w kształcie księżyca oraz zastosowanie kolorów - niebieskiego i żółtego. Przeciwstawiony znak natomiast składa się z jednego słowa "DODO". W ocenie organu nie można uznać aby porównywane znaki towarowe były podobne w warstwie wizualnej. Organ nie dopatrzył się również podobieństwa porównywanych znaków w warstwie znaczeniowej. Słowa będące elementami znaku spornego i przeciwstawionego należą do słów pochodzących z języka francuskiego. Słowo "dodo" będące jednocześnie znakiem przeciwstawionym i elementem znaku spornego oznacza w języku francuskim: "sen", "spanie", "lulanie". I tak też będzie on rozumiany przez polskich odbiorców znających język francuski. Dodatkowo znak sporny zawiera francuskie słowo "bon", które oznacza: "dobry", "miły", "przyjemny". Znak sporny dla polskich odbiorców znających język francuski będzie rozumiany jako "przyjemny sen" lub "dobre spanie". Dla pozostałych odbiorców będą to oznaczenia fantazyjne. Słowo "bon" również istnieje w języku polskim i posiada odrębne znaczenie znane polskim odbiorcom, stanowiące rodzaj substytutu pieniądza. Istnieją różne rodzaje bonów np. towarowe lub skarbowe. Przez część polskich odbiorców słowo to może zatem być rozumiane jako substytut pieniądza. W związku z powyższym organ stwierdził, że pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, dla polskich odbiorców znających język francuski, może istnieć niskie podobieństwo pod względem znaczeniowym. Jednakże to za mało aby uznać, że znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych, bowiem oceniane jako całość wywołują całkowicie odmienne wrażenie. Urząd Patentowy RP wskazał, że przy ocenie podobieństwa znaków spornego słowno-graficznego "bon dodo" do przeciwstawionego "DODO" miał na uwadze wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533/09 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 2017/11. W ocenie organu porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne, gdyż wywierają jako całość odmienne ogólne wrażenie w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Organ stwierdził, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym, tym bardziej, że w rozpatrywanej sprawie występują dobrze poinformowani i uważni odbiorcy. Mimo iż towary wskazane powyżej jako towary identyczne i komplementarne można nabyć w tych samych miejscach, a mianowicie sklepach wielkopowierzchniowych, sklepach meblowych, sklepach z wyposażeniem wnętrz, sklepach z artykułami pościelowymi, jednakże, zdaniem organu, nie zachodzi ryzyko wprowadzenia potencjalnego odbiorcy w błąd co do pochodzenia tych towarów. Odbiorcami towarów oznaczanych porównywany mi znakami są przeciętni polscy konsumenci. Urząd Patentowy RP wskazał, że uwzględnił model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji, który stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna (zob. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C- 210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/01). Przeciętny konsument nie pomyli towarów oznaczanych porównywanymi oznaczeniami. Towary oznaczane porównywanymi znakami nie należą do towarów nabywanych codziennie ani pod wpływem impulsu.  Urząd Patentowy RP ponadto zauważył, że zarówno znak sporny jak i przeciwstawiony w warstwie słownej zawierają słowa będące jednocześnie nazwą pod jaką wnoszący sprzeciw i uprawniony prowadzą działalność, więc nazwy te utrwaliły się w świadomości odbiorców i są kojarzone z konkretnymi przedsiębiorstwami. Skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Urzędu Patentowego RP z [...] lutego 2014 r. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia sprawy, a mianowicie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w zw. z art. 252 p.w.p., w stopniu mającym wpływ na ostateczny wynik postępowania poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, przejawiające się w braku wystarczającego uzasadnienia twierdzenia Urzędu Patentowego RP o występowaniu podobieństwa między znakami towarowymi, których przedmiotowa sprawa dotyczy, w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, jak również pominięcie mających istotne znaczenie dla sprawy argumentów skarżącej w tym względzie, a zwłaszcza: a) brak dokonania całościowej oceny podobieństwa obu kolizyjnych znaków towarowych poprzez niedokonanie faktycznego bilansu cech wspólnych oraz różnic, które mogą determinować powstawanie ryzyka pomyłki; b) dokonanie błędnego ustalenia poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy towarów oznaczanych znakiem towarowym strony, zwłaszcza w kontekście towarów oznaczanych znakiem towarowym uprawnionego, w zakresie możliwości powstawania ewentualnych skojarzeń jako okoliczności mającej istotny wpływ na powstawanie pomyłek i błędów w ich odróżnianiu; c) niewłaściwe ustalenie kręgu odbiorców towarów objętych ochroną znaku towarowego skarżącego w kontekście towarów oznaczonych znakiem towarowym uprawnionego, poprzez nieustalenie, czy te towary są adresowane do tych samych odbiorców i w związku z tym mogą ich wprowadzać w błąd. 2. Naruszenie przepisów postępowania, które miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy tj. art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 par. 1 i 107 par. 3 k.p.a. przez niedokonanie przez organ prawidłowych ustaleń okoliczności ważnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie ustaleń dowolnych, sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, nie uwzględniających istotnych argumentów skarżącego w kontekście dyspozycji zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w tym: a) dokonanie błędnej oceny podobieństwa znaku towarowego uprawnionego z wcześniejszym znakiem skarżącego w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd; b) pominięcie potrzeby ustalenia porównania wyrażenia dominującego w znaku towarowym uprawnionego w kontekście przeciwstawionego znaku towarowego skarżącego bez uwzględnienia, iż odbiorca skupia swoją uwagę szczególnie na tych elementach. 3. Naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj. art. 11, art. 107 par. 3 k.p.a. w zw. art. 252 p.w.p. poprzez niewyjaśnienie przesłanek, którymi kierował się organ przy rozstrzyganiu sprawy oraz braku należytego uzasadnienia decyzji w zakresie ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżanej decyzji. 4. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 130 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w przyjęciu, że podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy, nie jest tego rodzaju, aby mogło wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów obejmującego ryzyko skojarzenia go ze wcześniejszym znakiem towarowym skarżącego poprzez: a) pominięcie przy analizie porównawczej znaków towarowych oraz analizie ryzyka wprowadzenia w błąd okoliczności, że znak towarowy skarżącego posiadają podwyższoną zdolność odróżniającą, uzyskaną w wyniku jego wcześniejszego używania; b) nieuwzględnienie w ocenie naruszenia prawa do znaku towarowego skarżącego, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, niezależnie od innych czynników, jest tym większe, im większa jest rozpoznawalność tego znaku towarowego; 5. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię w zakresie oceny podobieństwa obu kolizyjnych znakach w tej sprawie, a zwłaszcza ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu dyspozycji tego artykułu. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, jako niezgodnej z prawem oraz zasądzenie od Urzędu Patentowego RP na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Urzędu Patentowego RP wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Na wstępie wskazać należy, iż zakres kontroli sprawowanej przez wojewódzkie sądy administracyjne określa ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz.1647), stanowiąc w art. 1 § 2, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach tej kontroli sąd stosuje środki przewidziane w art. 145-150 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. ) – dalej “p.p.s.a.". Powyższe oznacza, że zaskarżony akt administracyjny może zostać wzruszony przez Sąd tylko wówczas, gdy narusza prawo w sposób określony w powołanej ustawie; w przeciwnym razie skarga podlega oddaleniu. Sąd uchyla zaskarżony akt, jeśli stwierdzi, że wydano go z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub z naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy – art. 145 §1 pkt 1 lit. a i lit. c. p.p.s.a. Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, zdaniem Sądu skarga zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania jest skarga wniesiona przez D., na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2014 r., oddalającą sprzeciw w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "BON DODO" o numerze R.243149, udzielonego na rzecz B. Zgodnie z art. 246 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej, każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu, sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu postępowania. Zgodnie zaś z art. 247 ust. 2 p.w.p. jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie, podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostanie przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 pkt 9 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny Urząd Patentowy RP rozpatruje w trybie postępowania spornego. Podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Tak więc, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki: 1. rejestracja znaku dla towarów identycznych lub podobnych; 2. identyczność lub podobieństwo do znaku zarejestrowanego lub zgłoszonego z uprzednim pierwszeństwem na rzecz innego przedsiębiorstwa; 3. podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów. Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W doktrynie definiuje się, że ".... niebezpieczeństwo, wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów polega na możliwości błędnego nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak, a ponadto, iż niebezpieczeństwo to jest wynikiem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń." (R. Skubisz "Prawo Znaków Towarowych" komentarz Wydawnictwo prawnicze Spółka z o.o. str. 83 Warszawa 1997). Innymi słowy niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń. Oceniając podobieństwo znaków towarowych w pierwszej kolejności należy ocenić podobieństwo towarów. W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy RP uznał podobieństwo towarów sklasyfikowanych w klasie 20 oraz 24. Sąd powyższe stanowisko co do zasady podziela. Punktem wyjścia przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd jest ocena, czy przeciwstawione znaki są identyczne lub podobne i czy odnoszą się do towarów identycznych lub podobnych. Problem podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń, albowiem dopiero stwierdzenie podobieństwa towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Przy ustalaniu podobieństwa towarów bierze się pod uwagę takie kryteria jak rodzaj towarów, ich przeznaczenie oraz warunki ich zbytu, a więc szeroko rozumiany związek techniczny i ekonomiczny pomiędzy porównywanymi towarami. W tym miejscu należy wskazać, że uznanie iż towary do oznaczenia których przeznaczony został znak sporny i przeciwstawiony nie przesądza o podobieństwie samych oznaczeń, stanowiąc jedynie jeden z elementów analizy i oceny podobieństwa. Przechodząc do oceny podobieństwa oznaczeń "BON DODO" i "DODO", w pierwszej kolejności należy wskazać, że jedno z nich (pierwsze) ma postać słowno-graficzną, drugie zaś słowną. Skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z dnia 14 września 2007 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1098/07), z którego wynika, że w wypadku gdy porównywane znaki przeznaczone są do towarów jednego rodzaju to taki stan rzeczy powinien skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa znaków. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków, może jedynie powodować bardziej szczegółową ocenę stopnia podobieństwa. Dokonując oceny podobieństwa znaków należy przypomnieć, że ocena ta opiera się na całościowym wrażeniu jakie znaki te wywołują na odbiorcy. W niniejszej sprawie występuje znak słowno-graficzny, zatem do oceny podobieństwa będą miały zastosowanie zarówno zasady dotyczące znaków słownych, jak i graficznych. W tym miejscu Sąd wskazuje na pogląd doktryny, zgodnie z którym w znaku słowno-graficznym przy mało fantazyjnej grafice, z reguły element słowny ma znaczenie decydujące (por. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze 1997 r.). Wskazać także należy, że w orzeczeniu z dnia 1 lutego 2001 r. (sygn. akt I CKN 1128/98, OSNC 2001/9/136) Sąd Najwyższy podkreślił, że w stosowanych w obrocie znakach słowno-graficznych części słownej takich znaków przypisać należy znaczenie dominujące. W warstwie słownej znaku mieści się bowiem z reguły informacja o przeznaczeniu towaru lub rodzaju usługi i ta jego postać sprzyja łatwości postrzegania oraz przyswajania go przez odbiorców, względnie potencjalnych odbiorców. Dodać wypada, iż znaki towarowe porównuje się całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dystynktywnym i dominującym (por. wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r., sygn. akt II SA 2778/01). W wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS) Sąd stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych. Zgodnie z przyjętymi zasadami dotyczącymi oceny znaków oraz stanowiskiem wielokrotnie prezentowanym w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE: "dla celów dokonania oceny stopnia podobieństwa występującego pomiędzy danymi znakami towarowymi należy określić ich stopień podobieństwa wizualnego, brzmieniowego i koncepcyjnego, a w razie potrzeby ustalić doniosłość, jaką należy przypisać ich poszczególnym elementom, z uwzględnieniem kategorii danych towarów lub usług i warunków, w jakich są sprzedawane" (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-361/04P oraz w sprawie C-342/97, a także wyroki SPI: z 20 listopada 2007 r. w sprawie T-149/06, Castellani / OHIM - Markant Handels und Service (CASTELLANI), pkt 52 i nast. oraz z 10 grudnia 2008 r. w sprawie T- 290/07, MIP Metro v OHIM - Metronia (METRONIAJ, pkt 44 i nast.). Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego. Sprawdzanie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź słów takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru. Taka sama liczba sylab, minimalne różnice wizualne i wyraźne współbrzmienie fonetyczne podwyższają ryzyko pomyłki. W przypadku, gdy żaden element nie może być uznany za charakterystyczny, należy brać pod uwagę formę prezentacji jako całość. Ewentualne podobieństwo dwóch porównywanych znaków będzie wówczas wynikiem przeważającej sumy elementów podobnych. Nie można wykluczyć również przypadków zdominowania przez znak słowny pozostałych elementów składających się na całość obrazu. Jeśli uwagę kupującego przyciąga właśnie słowo, a otoczenie znaku słownego ma znaczenie wtórne, ocena podobieństwa z innym naśladującym go znakiem powinna koncentrować się przede wszystkim na porównaniu oznaczeń słownych (red. T. Szymanek, Naruszenia praw na dobrach niematerialnych, Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001, str. 95-97). Jak już wskazano w stanie faktycznym niniejszego uzasadnienia znak sporny "BON DODO" jest znakiem słowno-graficznym. Wygląd powyższego znaku opisany jest przez rysunek w postaci niebieskiego półokręgu, w który został wpisany oddzielnie żółty napis "bon" i "dodo" oraz żółty motyw graficzny w postaci księżyca. W ocenie organu, z przeprowadzonego porównania ze znakiem słownym "dodo" wynika, że zarówno znak sporny jak i przeciwstawiony zawierają ten sam element słowny w postaci wyrazu "DODO", który jest jednocześnie jedynym elementem znaku przeciwstawionego. Dodatkowo znak sporny zawiera słowo "BON". Słowo to sprawia, że porównywane znaki towarowe są odmiennie wymawiane, tj.: znak przeciwstawiony jest wymawiany zgodnie z zapisem literowym DODO, tak samo znak sporny: BON DODO. Ponadto wymowa obu znaków odpowiada ich literowemu zapisowi. Znak sporny jest znakiem składającym się z 2 krótkich słów (3 i 4 literowych), natomiast znak przeciwstawiony jest znakiem składającym się z jednego czteroliterowego, dwusylabowego elementu słownego. Organ zwrócił także uwagę, że przy wymowie znaku spornego akcentowane jest krótkie, jednosylabowe słowo "BON". Sąd badając sprawę doszedł do wniosku, iż analiza podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń przeprowadzona w trzech płaszczyznach tj. w warstwie fonetycznej, znaczeniowej i wizualnej została dokonana w sposób nieprawidłowy, zgodnie z twierdzeniami skargi. Zdaniem Sądu organ nieprawidłowo ocenił przeciwstawione sobie znaki w warstwie fonetycznej podkreślając różnice związane z budową i ilością słów występującą w obu znakach, a także występujących w nich głosek. Organ nie skoncentrował bowiem swoich rozważań na elemencie wspólnym obu znaków, tj. słowie "dodo", a winien wskazać dominujący element obu znaków odnosząc się do kwestii, czy w znaku spornym słowo "dodo", które jest identyczne jak w znaku przeciwstawionym, ma charakter dominujący czy też nie. Ponadto Sąd zauważa, że w spornym znaku słowno-graficznym oznaczenie "BON DODO" jest pisane rozłącznie oraz na fakt, iż wyraz "dodo" występuje osobno w tymże znaku, w centralnej jego części poniżej słowa "bon", co niewątpliwie ma wpływ na odbiór fonetyczny znaku. Oceniając porównywane znaki organ wskazał na grafikę znaku spornego, która w jego ocenie wpływa na koncepcyjny zmysł powyższego znaku i razem z napisem BON DODO stanowi kompozycje całego znaku. Podobieństwo słowa "DODO" w ocenie organu jest zatem niwelowane poprzez wystąpienie w znaku spornym dodatkowych elementów graficznych jak i słownych. Sąd powyższego stanowiska nie podziela i zwraca uwagę, że organ nie odniósł się ani do centralnego położenia słowa "DODO" w znaku spornym ani do faktu rozłącznej pisowni wyrażenia "BON DODO". Badając przedmiotowe znaki organ nie wyjaśnił dlaczego w jego ocenie element słowny "DODO" nie ma pierwszoplanowego znaczenia choć jest położony w centralnej części znaku, a jak wiadomo Sądowi z doświadczenia życiowego i ugruntowanego orzecznictwa to właśnie element słowny znaków słowno-graficznych ma decydujący charakter. Zgodnie ze stanowiskiem doktryny prawa "imitacja części słownej znaku słowno-obrazowego przy zmianie części obrazowej w zasadzie wystarcza do przyjęcia, że podobieństwo znaków występuje" (M. Kępiński Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych ZNUJ 28/1982). Analiza porównywanych znaków – na co wprost nie wskazał Urząd Patentowy- prowadzi do wniosku, że znaki te posiadają ten sam element wspólny w postaci słowa "DODO", przy czym zawiera się w nim w pełni oznaczenie znaku przeciwstawionego. Powyższe oznacza całościową inkorporacje tego znaku do oznaczenia spornego, w związku z czym należy wskazać na stanowisko doktryny oraz orzecznictwa względem możliwości inkorporacji znaku wcześniejszego, w którym wielokrotnie podkreślano niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, który inkorporował cudzy znak, jeżeli element inkorporowanych zachował niezależną pozycję odróżniającą. W ocenie Sądu w uzasadnieniu skarżonej decyzji zabrakło w tym zakresie przekonującej analizy dlaczego zdaniem organu oznaczenie "DODO" takiej pozycji odróżniającej w spornym znaku słowno-graficznym "BON DODO" nie zachowuje. Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (vide. w/w wyrok ETS z 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku. Z dorobku orzeczeń wspólnotowych wynika, że w znakach, w których zawarta jest nazwa firmy, samodzielną pozycję zachowują elementy posiadające zdolność odróżniającą towarów. Np. w sprawie sprzeciwu wobec słowno-graficznego wspólnotowego znaku towarowego CTM Nr 9 623802 Alpro Soya Delice Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego Znaki Towarowe i Wzory stwierdził konfuzyjne podobieństwo znaku Alpro Soya Delice do słownego znaku DELICJE Nr 204 299 zarejestrowanego na terytorium Polski, (decyzja z dnia 3 września 2012 r., Nr sprzeciwu: B 1 836 587.) i odmówił udzielenia ochrony dla tego znaku. OHIM w swojej decyzji stwierdził, że znaki te są wizualnie oraz fonetycznie podobne z uwagi na fakt, że elementy DELICJE oraz DELICE są bardzo podobne. OHIM uznał, że element "DELICE" w znaku spornym jest osobnym i wyraźnie identyfikowalnym elementem. Dodatkowe elementy znaku spornego, pomimo ich dużej liczby nie są w stanie zniwelować podobieństwa. Co więcej OHIM podkreślił, że element DELICE będzie postrzegany jako osobny znak usytuowany obok nazwy firmy "alpro soya". W ocenie Sądu wykazane wyżej podobieństwa pomiędzy oznaczeniami "DODO" oraz "BON DODO" mogą ponadto sugerować odbiorcom powiązania pomiędzy porównywanymi znakami. Zgodnie z wykształconymi przez doktrynę oraz praktykę orzeczniczą zasadami oceny podobieństwa znaków towarowych, o ich podobieństwie decydują elementy wspólne, nie zaś elementy, które je od siebie odróżniają. Istnienie różnic nie wyklucza zatem podobieństwa znaków (Prawo własności przemysłowej, praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Promińskiej, Difin, Warszawa 2005, s. 268). W przypadku rozpatrywanej sprawy wskazać należy, że słowo "dodo" pochodzi z języka francuskiego, jest mało znane, a znak towarowy jest nazwą firmy zarówno wnoszącego sprzeciw jak i uprawnionego. Ponadto słowo to jest oryginalne, fantazyjne, a przez to dominujące. Z uwagi zaś na jego znaczenie i grafikę znaku spornego może kojarzyć się bezpośrednio z towarami, do oznaczania których służy. Wyżej przedstawione aspekty badania znaków towarowych nie zostały wzięte przez Urząd Patentowy RP pod uwagę, chociaż przedmiotowy znak towarowy zawiera element inkorporowany, który jednocześnie wskazuje na pochodzenie towaru od innego przedsiębiorcy, przez co, w ocenie Sądu, nie doszło do prawidłowego ustalenia elementów dominujących przedmiotowego znaku towarowego, co w konsekwencji uniemożliwiało prawidłowe porównanie znaku "BON DODO" ze znakiem przeciwstawionym. Nie dokonując oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków w powyżej wskazanych aspektach organ naruszył art. 7, 77 i 107 § 1 kpa, gdyż jak wiadomo z ugruntowanego orzecznictwa sądu administracyjnego kwestia oceny podobieństwa znaków należy do stanu faktycznego sprawy. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy Urząd Patentowy RP dokona analizy znaku BON DODO przez pryzmat powyższych uwag, a w szczególności wystąpienia w znaku nazwy uprawnionego i elementu inkorporowanego ze znaków z wcześniejszym pierwszeństwem, tj. elementu DODO, a następnie przeprowadzi porównanie przedmiotowego znaku ze znakiem przeciwstawionym. Jeżeli uzna, że znaki te są podobne, dokona wszechstronnej oceny możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów sygnowanych ww. oznaczeniem, polegającego w szczególności na skojarzeniu między porównywanymi znakami. Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd działając na podstawie art. 145 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję, o niewykonalności orzekł w oparciu o art. 152 p.p.s.a., a o kosztach w oparciu o art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło