VI SA/Wa 1720/16

WyrokWSA w Warszawie2017-06-13

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Ewa Frąckiewicz, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw dotyczący unieważnienia ochrony międzynarodowego znaku towarowego, uznając brak podobieństwa między znakiem słowno-graficznym a wcześniejszym znakiem słownym, mimo że oba dotyczyły identycznych towarów (napojów alkoholowych) i zawierały wspólny element słowny "ARARAT"?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Urząd Patentowy RP dopuścił się naruszeń przepisów procedury administracyjnej, w szczególności art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. Brak było wszechstronnej analizy materiału dowodowego i niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd wskazał, że organ powinien dokonać całościowej oceny podobieństwa znaków w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, uwzględniając dominujący charakter elementów słownych oraz możliwość inkorporacji wcześniejszego znaku towarowego.
Stan faktyczny
Skarżący Y. złożył skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jego sprzeciw wobec uznania ochrony międzynarodowego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ. Skarżący, będący uprawnionym z wcześniejszego wspólnotowego znaku słownego ARARAT, argumentował, że znaki są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, a towary identyczne, co rodzi ryzyko wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy RP uznał znaki za odmienne, skupiając się na różnicach wizualnych i fonetycznych oraz odrzucając dominujący charakter elementu "ARARAT".
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Urzędu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi Y. z siedzibą w E., Armenia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz Y. z siedzibą w E., Armenia kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Y. z siedzibą w E., Armenia (dalej też jako "skarżący" lub "sprzeciwiający") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej też jako "UPRP" lub "organ") z dnia [...] czerwca 2015 roku nr [...]. Zaskarżoną decyzją organ oddalił sprzeciw skarżącego wobec decyzji o uznaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego słowno – graficznego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] udzielonego na rzecz A. z siedzibą w A., Armenia (dalej też jako "uprawniony" lub "uczestnik") przyznając mu też od skarżącego kwotę 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm., dalej też jako "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust 2 p.w.p. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: W dniu 23 października 2014 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw Y. z siedzibą w E., Armenia wobec decyzji o uznaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego słowno - graficznego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] na rzecz A. LTD z siedzibą w A., Armenia, przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 33, tj. napojów alkoholowych z wyłączeniem piwa. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżący podniósł, że jest uprawnionym ze wspólnotowego znaku towarowego słownego ARARAT o nr [...] służącego do oznaczania towarów w klasie 33: napoje alkoholowe, w szczególności brandy. Dokonując oceny podobieństwa znaków towarowych oraz towarów wskazał, że towary oznaczane ocenianymi znakami towarowymi są identyczne. W zakresie podobieństwa oznaczeń uznał, że w każdej z ocenianych warstw, między znakami istnieje podobieństwo. Porównywane znaki mają identyczne konotacje znaczeniowe, odwołują się do nazwy góry Ararat, która to nazwa jest także zarejestrowanym znakiem towarowym wnoszącego sprzeciw. Stąd też, w znakach zastosowano ten sam identyczny znaczeniowo dominujący element słowny odwołujący się bezpośrednio do nazwy tej góry. Pozostałe elementy, zdaniem wnoszącego sprzeciw, KONYACHNIY, ZAVOD, AKZ nie posiadają istotnej siły odróżniającej, ponieważ oznaczają w języku polskim "fabrykę koniaku", a więc pełnią funkcję informacyjną w odniesieniu do prowadzonej przez strony postępowania działalności gospodarczej. Element AKZ jest skrótem powstałym z pierwszych liter poprzedzających go słów i dlatego nie posiada własnego odmiennego znaczenia, które dodatkowo wpływałoby na różnice między znakami. W płaszczyźnie wizualnej, zdaniem skarżącego, sporny znak towarowy nie wyróżnia się szczególną oryginalnością, jest podobny do godła Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Wobec powyższego, zdaniem skarżącego, istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które w przedmiotowej sprawie jest wynikiem identyczności towarów (brandy) skierowanych do tych samych odbiorców, opatrywanych znakami towarowymi, które zawierają nazwę ARARAT, co może prowadzić do sytuacji, w której konsument lub nawet osoba posiadająca wiedzę fachową dojdzie do wniosku, że ze względu na podobieństwo oznaczeń towary oznaczane spornym znakiem towarowym są produkowane przez wnoszącego sprzeciw lub we współpracy z nim. Uprawniony do spornego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] uznał sprzeciw za bezzasadny. Wskazał, że towary są podobne w zakresie napojów alkoholowych, jednakże oznaczenia w każdej z ocenianych płaszczyzn są inne. W warstwie wizualnej, zdaniem uprawnionego, zastosowano różne litery, znak sporny składa się z czterech słów, a znak wcześniejszy z jednego słowa. W warstwie fonetycznej znak sporny nie będzie odczytywany w Polsce zgodnie z jego zapisem, ponieważ polscy odbiorcy nie znają języka rosyjskiego. Analogiczne, oceniając podobieństwo w warstwie znaczeniowej uprawniony stwierdził, że nieznajomość języka rosyjskiego nie pozwala na zrozumienie użytych w znaku słów. Zatem, znaki nie są podobne. Wobec powyższego, uprawniony stwierdził, że przy istniejącym podobieństwie towarów brak podobieństwa samych oznaczeń, który został wykazany eliminuje ryzyko wprowadzenia w błąd. Decyzją z dnia [...] czerwca 2015 roku nr [...] Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalił sprzeciw skarżącego wobec decyzji o uznaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego słowno – graficznego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] udzielonego na rzecz A. z siedzibą w A., Armenia, przyznając mu też od skarżącego kwotę 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Organ podkreślił, że sporny znak to znak słowno - graficzny składający się z czterech słów ARARATSKIY, KONYACHNIY, ZAVOD, AKZ, które zapisano cyrylicą. Napis został umieszczony po obwodzie koła, w środku którego znajduje się rysunek ośnieżonego wierzchołka góry oraz rysunek słońca z rozchodzącymi się promieniami. Cały znak chroniony jest w kolorach białym, jasno i ciemno szarym. Natomiast wspólnotowy znak towarowy o nr [...], na który powołał się wnoszący sprzeciw jest znakiem słownym, w którym słowo ARARAT zapisano czcionką alfabetu łacińskiego. W ocenie organu sporny znak towarowy różni się istotnie od przeciwstawionego mu wspólnotowego znaku towarowego, przede wszystkim w warstwie wizualnej jak i fonetycznej tak, że jako całość wywiera odmienne ogólne wrażenie. Sporny znak towarowy jest bowiem oznaczeniem słowno - graficznym, składającym się z czterech elementów słownych zapisanych cyrylicą oraz z elementów graficznych w postaci rysunku góry i słońca (jak wyżej), natomiast znak wcześniejszy jest znakiem słownym jednoelementowym, w którym słowo ARARAT zapisano za pomocą liter łacińskich. Już samo to, zdaniem organu, powoduje, że znaki te jako całość wywierają zupełnie odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej. Także porównując przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej organ uznał za zasadne twierdzenie o ich odmienności. Sporny znak towarowy składa się bowiem z czterech elementów słownych zapisanych cyrylicą, tj. słów ARARATSKIY, KONYACHNIY, ZAVOD, AKZ podczas gdy przeciwstawiony znak towarowy składa się zaledwie z jednego elementu, a mianowicie słowa ARARAT zapisanego czcionką alfabetu łacińskiego. Zatem, wymowa tych znaków zarówno przez polskich odbiorców umiejących czytać cyrylicę, jak i tych którzy jej nie znają i odczytają tylko te litery, które występują w alfabecie łacińskim, będzie zgodna z zasadami polskiej wymowy, a nie z zasadami obowiązującymi w fonetyce języka rosyjskiego. W znakach tych występuje także odmienność znaczeniowa, ponieważ o ile znak wcześniejszy wprost odwołuje się do nazwy Ararat, to w spornym znaku towarowym chodzi o "araratską fabrykę koniaku" ale jedynie dla tych odbiorców którzy znają język rosyjski. Niemniej, zdaniem organu, trudno przyjąć, że odwołanie się w różnym kontekście do nazwy konkretnego geograficznego obszaru może przesądzić o istnieniu podobieństwa w płaszczyźnie znaczeniowej ocenianych znaków towarowych. Organ zaznaczył, że na dokonaną przez niego ocenę, nie mogły mieć wpływu twierdzenia skarżącego o tym, że dominującym elementem spornego znaku towarowego, przez pryzmat którego będzie on postrzegany jest słowo ARARAT. W ocenie organu słowo ARARAT nie zostało bowiem w spornym znaku w żaden szczególny sposób wyróżnione w płaszczyźnie graficznej, tak jak element AKZ, który został zapisany proporcjonalnie większą czcionką, w ten sposób skupiając uwagę odbiorców. Słowo ARARAT zostało zapisane czcionką takiej samej wielkości jak pozostałe elementy słowne KONYACHNIY i ZAVOD i wraz z nimi tworzy jako całość określenie wskazujące na siedzibę uprawnionego, formę w jakiej prowadzi działalność gospodarczą i produkowany towar będący przedmiotem tej działalności, co sprawia, że brak jest jakichkolwiek podstaw do przypisania temu elementowi szczególnie odróżniającego charakteru w spornym znaku towarowym. Organ stwierdził, że jeżeli nawet część polskich odbiorców umiejących czytać cyrylicę skojarzy oba te znaki z górą o nazwie Ararat, miejscowością o nazwie Ararat lub prowincją o nazwie Ararat, to ze względu na istniejące między nimi istotne różnice nie będzie sądził, że tak oznaczone towary pochodzą ze źródła powiązanego ze sobą. Analizowanie przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń według ich cech wspólnych dowodzi zatem, że cechy te nie mogą prowadzić do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia wspomnianego podobieństwa. Zdaniem organu, utrwalony model przeciętnego konsumenta pozwala na przyjęcie, iż nabywając alkohol oznaczany spornym znakiem towarowym, nabywca nie uzna, że produkt ten pochodzi od wnoszącego sprzeciw, lub też podmiotu z nim powiązanego. Przeciwnie, zdaniem organu, konsument ten z uwagi na zasadnicze różnice pomiędzy przedmiotowymi znakami towarowymi przyjmie, że ma do czynienia z takim samym rodzajem towaru, ale wytwarzanym przez producentów konkurencyjnych, a zatem, co wynika z istoty stosunku konkurencji, a więc całkowicie różnych i ze sobą niepowiązanych. Na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2015 roku nr [...] Y. z siedzibą w E., Armenia, wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku całościowej i wszechstronnej oceny materiału dowodowego przedłożonego do akt sprawy, brak uwzględnienia istotnych okoliczności sprawy, jej niewłaściwą ocenę, wadliwe ustalenie stanu faktycznego, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do argumentów oraz materiałów dowodowych wskazywanych przez skarżącego. 2. naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegające na błędnej wykładni oraz niewłaściwym zastosowaniu. W obszernym uzasadnieniu skargi wskazano między innymi, że w niniejszej sprawie występuje nie tylko fonetyczne podobieństwo, gdyż oba porównywane znaki zawierają na swym początku identyczny element ARARAT, stanowiący całość znaku skarżącego, ale i podobieństwo znaczeniowe. Ararat jest bowiem także nazwą góry w Armenii, która nota bene została w znaku spornym przedstawiona, zaś pozostałe elementy słowne oznaczają: "Fabrykę koniaku" czyli nazwą informującą o produkcie i to co znamienne w sposób wprowadzający w błąd, gdyż poza skarżącym inne wytwórnie brandy nie pochodzące z Francji nie mogą posługiwać się określeniem Cognac "koniak". W efekcie, dla osoby dokonującej zakupu brandy czy koniaku, zawarty w znaku napis może wcale nie zostać odczytany, jak bezpodstawnie przyjął Urząd, jako Araratska Fabryka Koniaku, ale jako Fabryka Araratskiego Koniaku. Ponadto, zdaniem skarżącego, w przedmiotwej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, gdy wcześniejszy znak towarowy ARARAT posiada wręcz silną zdolność odróżniającą wynikającą ze światowej sławy napojów alkoholowych sprzedawanych od 1887 roku pod nazwą ARARAT, i jego wysokiej jakości, którą docenili francuscy producenci koniaku, i przyznając prawo używania wobec ARARATU określenia Cognac (koniak), mimo że ARARAT nie spełniał podstawowego warunku, a mianowicie pochodzenia z Francji z rejonu Cognac. Takiego zaszczytu, mimo że miało to miejsce ponad 100 lat temu, nie dostąpiło dotąd żadne inne brandy spoza Francji. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Uczestnik postępowania przed Sądem nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 roku, poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji jest oddalenie sprzeciwu wniesionego przez Y. z siedzibą w E., Armenia wobec decyzji o uznaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego słowno – graficznego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] udzielonego na rzecz A. z siedzibą w A., Armenia. Wyraźnie podkreślić należy, że Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję administracyjną związany był rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy w art. 2551 - 2558 w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Oznacza to, że w sprawach nieuregulowanych w p.w.p. ustawodawca odsyła do rygorów procedury administracyjnej. Naczelną zaś zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej, wyrażona w art. 7 k.p.a., z której wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania norm prawa materialnego będących podstawą rozstrzygnięcia. Oznacza to, że organ administracji miał obowiązek dokonania wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i wyrażenia swojego stanowiska w uzasadnieniu podjętej decyzji. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe, zmierzające na mocy art. 77 § 1 k.p.a. do wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i następnie jego rozpatrzenia. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich podniesionych w sprawie zarzutów i wątpliwości. Jak stanowi bowiem art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkowania się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wyjaśnienie, którym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego. Uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Także spełnienie zasady określonej w art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody. Przy czym organ związany był treścią złożonego sprzeciwu. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw, a obecnie skarżący wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Aktualnie bowiem przepis ten nie obowiązuje z uwagi na uchylenie z dniem 15 kwietnia 2016 roku, na mocy art. 1 pkt 8) ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej - Dz. U. z dnia 14 października 2015 r., poz. 1615). W świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z przytoczoną normą, niedopuszczalne jest więc udzielenie ochrony wówczas, gdyby w jej wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Nie ulega wątpliwości, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług, dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Najogólniej biorąc, polega ono na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru, ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 44, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura). Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, wymaga ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków (uprawnionego i osoby trzeciej). Na dalszym etapie określa się rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego i jej stopień, a także ustala istnienie innych czynników mających znaczenie dla oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Następnie, mając na względzie rezultat powyższych ustaleń, należy przeprowadzić całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał podobieństwo towarów zawartych w zakresie ochrony znaku spornego do towarów zawartych w zakresie ochrony znaku przeciwstawionego (tj. w klasie 33). Analiza podobieństwa towarów dokonana przez Urząd Patentowy RP jest spójna i logiczna. Wobec uznania podobieństwa towarów Urząd Patentowy RP słusznie przeszedł do analizy pozostałych przesłanek zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jednakże dokonana na tym etapie analiza podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami budzi zasadnicze wątpliwości. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...], dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności wymienionych powyżej art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p., z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień - dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, jako zasadniczej podstawy prawidłowości żądania unieważnienia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uznania ochrony międzynarodowego słowno-graficznego znaku towarowego ARARATSKIY KONYACHNIY ZAVOD AKZ o nr [...] w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Otóż, w świetle przesłanek ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ocenie podlega znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, zastrzec trzeba wyraźnie, że powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące, albowiem zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Niewątpliwie, podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 11). Nie ulega wątpliwości, że oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania. Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wspomnianym wyżej płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa). W szczególności, przyjmuje się, że różnice znaczeniowe (koncepcyjne) pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez obydwa oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 12 czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker). Należy ponadto podkreślić, że jeśli chodzi o ocenę podobieństwa znaków słownych, przyjmuje się, że ważne znaczenie mają wypracowane w orzecznictwie reguły kolizyjne (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 76 i nast. oraz powołane tam orzecznictwo). Na gruncie niniejszej sprawy, zasadnicze znaczenie ma utrwalona w orzecznictwie europejskim jak i krajowym zasada, że przejęcie w znaku późniejszym wcześniejszego znaku słownego - z dodaniem innego słowa - stanowi wskazówkę co do podobieństwa znaków (por. m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 12 listopada 2008 r., T-281/07, Ecoblue vs. OHIM - Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (Ecoblue), Zb.Orz. 2008, s. II-254, pkt 28 i powoływane tam orzecznictwo). Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost (SELENIUM-ACE), Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Niemniej, przyjmuje się jednocześnie, że wspomniana zasada nie może być jednak stosowana mechanicznie, albowiem zdarzają się sytuacje, gdy taki sam (lub różny) początek znaków słownych, z punktu widzenia oceny ich podobieństwa, nie ma istotnego znaczenia. Przykładowo, chodzi o przypadki, gdy początkowy element znaku słownego jest elementem o słabej zdolności odróżniającej, czy też, gdy przeciwstawione znaki mają zupełnie odmienne znaczenie. W judykaturze wskazuje się również, że inwersja elementów w późniejszym znaku słownym (przestawienie kolejności tych samych liter, sylab lub wyrazów ze znaku wcześniejszego) może wyłączyć kolizję, gdy zmieniony znak późniejszy wywiera, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, wyraźnie odmienne wrażenie od znaku wcześniejszego. W innej sytuacji kolizję znaków należy potwierdzić. Potwierdzenie kolizji, co do zasady, nie będzie uzasadnione w przypadku, gdy elementy "dodane" w znaku późniejszym zdecydowanie przeważają (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533). Niewątpliwie przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych. Zdaniem Sądu, pamiętać należy jednak, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać regułę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 70-71). Niezwykle jest istotne na gruncie niniejszej sprawy, jeśli chodzi z kolei o ocenę podobieństwa znaków kombinowanych z elementem słownym, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że głównym wyróżnikiem w praktyce oznaczanych towarów lub usług jest - co do zasady - słowo (a nie grafika, czy też forma towaru). Zazwyczaj na podstawie elementu słownego odbiorcy zapamiętują znak towarowy i oznaczany towar (usługę). W tej sytuacji, w stwierdzeniu kolizji kombinowanych znaków towarowych, z których co najmniej jeden zawiera element słowny, ważną rolę pełni zasada dominującego znaczenia elementów słownych. Ta zasada, wielokrotnie akcentowana w orzecznictwie, oznacza, że zbieżność (podobieństwo) elementów słownych znaków kombinowanych stanowi silną wskazówkę za potwierdzeniem kolizji znaków. Zasada dominującego znaczenia elementów słownych w znakach kombinowanych znajduje pełne zastosowanie zwłaszcza wtedy, gdy elementy graficzne i przestrzenne mają słabszą zdolność odróżniającą wobec oznaczanych towarów albo są całkowicie pozbawione tej zdolności. Nadmienić należy, że zasada ta nie może być przy tym rozumiana jako bezwzględny nakaz (w razie podobieństwa elementów słownych) potwierdzenia kolizji znaków kombinowanych i zaprzeczenia kolizji w razie odmienności tych elementów. Zdarzają się bowiem sytuacje, gdy elementy słowne nie mają decydującego znaczenia, natomiast ważniejsze znaczenie mają elementy graficzne lub przestrzenne. Przede wszystkim dotyczy to sytuacji, kiedy słowne elementy znaku towarowego mają bardzo słabą zdolność odróżniającą (lub brak zdolności odróżniającej) w stosunku do oznaczanych towarów (usług). W niniejszej sprawie mamy do czynienia właśnie z kolizją znaku słowno – graficznego, składającego się z czterech słów ARARATSKIY, KONYACHNIY, ZAVOD, AKZ, które zapisano cyrylicą, umieszczonego po obwodzie koła, w środku którego znajduje się rysunek ośnieżonego wierzchołka góry oraz rysunek słońca z rozchodzącymi się promieniami (w kolorach białym, jasno i ciemno szarym) ze znakiem słownym, w którym słowo ARARAT zapisano czcionką alfabetu łacińskiego, przy czym oba przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych i podobnych. W ocenie Sądu, oczywistym jest zatem, że organ winien właśnie w oparciu o element słowny dokonać oceny podobieństwa obu znaków z uwzględnieniem zaakcentowanej powyżej kwestii właściwego zogniskowania elementów dominujących i odróżniających przeciwstawionych znaków. Tymczasem organ swe twierdzenie o odmienności przeciwstawionych sobie znaków w warstwie fonetycznej uzasadnił występowaniem w spornym znaku czterech elementów słownych zapisanych cyrylicą, tj. słów ARARATSKIY, KONYACHNIY, ZAVOD, AKZ wobec stanowiącego przeciwstawiony mu znak słowa ARARAT zapisanego czcionką alfabetu łacińskiego. Co więcej, organ negując twierdzenia skarżącego o słowie "Ararat" jako dominującym charakterze elementu spornego znaku towarowego, powołał się na okoliczność, że w spornym znaku słowo to nie zostało w sposób szczególny wyróżnione w płaszczyźnie graficznej. Zdaniem Sądu, organ dokonał tym samym nieuzasadnionej transpozycji kwestii wizualnego ujęcia w spornym znaku słowa "Ararat" na płaszczyznę oceny fonetycznej unikając w ogóle porównania obydwu znaków w obszarze ich odbioru w warstwie słownej, która brzmieniowo skupia się na słowie "ARARAT", skoro w znaku skarżącego jest to jedyne oznaczenie, a znak sporny także go zawiera. O ile skarżący – nie bez racji - wskazywał na niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd z uwagi na inkorporację w spornym znaku przysługującego mu znaku słownego "Ararat", organ winien był ustalić, czy istotnie w płaszczyźnie fonetycznej zachodzi podobieństwo pomiędzy tymi znakami, a także, czy słowo "Ararat" ma cechy wyróżniające na tle pozostałych wyrazów wchodzących w skład spornego znaku. Z uwagi na przeniesienie przez organ elementów graficznych znaku na obszar badania podobieństwa fonetycznego, przedmiotowa decyzja w tym zakresie nie poddaje się w istocie kontroli. Ponadto nie sposób wywieść z treści decyzji, które elementy spornego znaku w warstwie słownej i fonetycznej organ uznaje za dystynktywne. Z jednej strony sam organ podkreślił bowiem, że w spornym znaku towarowym chodzi o "araratską fabrykę koniaku", a z drugiej zanegował możliwość zaistnienia podobieństwa znaków ze względu na odwołanie się do konkretnego obszaru geograficznego. Przy takim ujęciu kwestii podobieństwa znaków, kwestionującym znaczenie odróżniające słowa "Ararat" i "arartski", jako element wyróżniający znaku spornego należałoby uznać wyrazy "KONYACHNIY ZAVOD" oznaczające fabrykę koniaku. Z decyzji nie sposób się jednak dowiedzieć, dlaczego to tym wyrazom należałoby przypisać takie znaczenie, przy jednoczesnej marginalizacji słowa "araratski". Tymczasem kluczowym elementem oceny, która winna zostać przez organ dokonana przy badaniu podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków jest ustalenie, czy słowa "Ararat" i "araratski", występujące w tych znakach, posiadają zbieżny element przy ich odbiorze słownym, oraz czy wyraz "araratski" w spornym znaku w warstwie fonetycznej ma charakter odróżniający i dominujący, w takim stopniu, który determinuje całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Inną kwestią jest nie oceniony przez organ zarzut błędnego tłumaczenia spornego znaku, bowiem według skarżącego znak sporny oznacza "Fabrykę Araratskiego Koniaku". Organ powinien także wziąć pod uwagę, że bez względu na przyjęte tłumaczenie, inkorporowana, chroniona nazwa "ARARAT" została zawarta w 6 literach spornego znaku. Nadmienić należy, że Naczelny Sąd Administracyjny wypowiadał się na temat dopuszczalnego zakresu inkorporowania znaku zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem przez znak nowy, m.in. w wyroku z dnia 11 października 2011 r. – w sprawie sygn. akt: II GSK 914/10. Wyraził pogląd, iż brak jest co do zasady przeszkód do takiej praktyki, jednakże pod warunkiem, że powstały w ten sposób znak posiada swój własny charakter odróżniający, nie wprowadzający w błąd nabywcy co do pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem. Inaczej rzecz ujmując, organ pominął w ocenie, że istnieje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, który inkorporował cudzy znak, jeżeli element inkorporowany zachował niezależną pozycję odróżniającą. Przy tym pominął podnoszoną kwestię siły odróżniającej chronionego z pierwszeństwem znaku skarżącego "ARARAT" na rynku koniaków, jego historię, mimo wyłączenia z podstaw prawnych sprzeciwu renomy tego znaku. Jednakże okoliczności tej nie można pominąć badając przesłankę wprowadzenia w błąd odbiorców spornego znaku. Wszak stwierdzenia istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie można uzależniać od warunku, że całościowe wrażenie wywierane przez złożone oznaczenie musi być zdominowane przez jego część, stanowiącą zarazem wcześniejszy znak towarowy. W przypadku ustanowienia takiego warunku, właściciel wcześniejszego znaku towarowego, w przypadku gdy ten znak towarowy zachowałby w złożonym oznaczeniu niezależną pozycję nadającą charakter odróżniający, która nie byłaby zarazem pozycją dominującą, zostałby pozbawiony wyłącznego prawa do znaku (TSUE w wyroku z dnia 6 października 2005 r. w sprawie C-120/04 Medion AG przeciwko Thomson multimedia Sales Germany & Austria GmbH). Stąd, w ocenie Sądu, dla pełnej oceny kolizji omawianych znaków, potrzebna jest także ocena podnoszonej pozycji inkorporowanego elementu w spornym znaku. Jest to tym bardziej istotne, że organ skupił się właśnie w swej ocenie na okoliczności, że słowo ARARAT nie zostało w spornym znaku w żaden szczególny sposób wyróżnione, uchylając się od oceny, czy doszło do inkorporacji znaku przysługującego skarżącemu, i czy ewentualnie element ten zachował pozycję odróżniającą. Finalnie zauważyć należy, że konstatacja organu, w myśl której utrwalony model przeciętnego konsumenta pozwala na przyjęcie, że nabywając alkohol oznaczany spornym znakiem towarowym, nabywca nie uzna, że produkt ten pochodzi od wnoszącego sprzeciw, lub też podmiotu z nim powiązanego, wymagałby sprecyzowania przyjętego przez organ modelu przeciętnego konsumenta. Jednakże bez zdefiniowania ww. pojęcia w obszarze konkretnego i specyficznego rodzaju towaru, jakim jest alkohol, nie sposób ocenić prawidłowości przyjętego przez organ stanowiska. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ winien dokonać oceny podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków - z uwzględnieniem powyższych wytycznych, celem wyeliminowania opisanych naruszeń proceduralnych. W konsekwencji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. O kosztach orzeczono w oparciu o art. 200 p.p.s.a. w zw. z § 3 i § 11 ust. 1 Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z dnia 5 maja 2017 r. poz. 881).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło