VI SA/Wa 1761/06

WyrokWSA w Warszawie2007-03-21

Skład orzekający: Ewa Marcinkowska, Maria Jagielska, Olga Żurawska - Matusiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy złożony po upływie pięciu lat od daty rejestracji jest dopuszczalny, jeśli prawo zostało uzyskane w dobrej wierze, a znak w wyniku używania nie nabrał charakteru odróżniającego?
Ratio decidendi
Wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy złożony po upływie pięciu lat od daty rejestracji jest dopuszczalny tylko w sytuacji, gdy prawo zostało uzyskane w złej wierze. Samo zgłoszenie znaku do rejestracji, nawet jeśli nie spełnia ustawowych warunków, nie świadczy o złej wierze. Ponadto, oznaczenie "DELICJE" w momencie zgłoszenia do rejestracji posiadało zdolność odróżniającą i nie było nazwą rodzajową ciastek, a jego wypromowanie przez zgłaszającego nie stanowiło naruszenia zasad współżycia społecznego ani prawa.
Stan faktyczny
Spółka L. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP oddalającą jej wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "DELICJE". Skarżąca argumentowała, że znak został zarejestrowany z naruszeniem przepisów ustawy o znakach towarowych, w tym w złej wierze, ponieważ "DELICJE" miały być nazwą rodzajową ciastek. Urząd Patentowy oddalił wniosek, uznając, że prawo zostało uzyskane w dobrej wierze, a znak posiadał zdolność odróżniającą. Sąd administracyjny ocenił zaskarżoną decyzję jako zgodną z prawem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Marcinkowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Maria Jagielska Sędzia WSA Olga Żurawska - Matusiak Protokolant Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2007 r. sprawy ze skargi L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę VI SA/Wa 1761/06 U Z A S A D N I E N I E L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] kwietnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy DELICJE R-[...]. Z przedstawionych przez organ akt administracyjnych wynika, iż w dniu [...] czerwca 2002 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek L. Sp. z o.o. z/s w L. S. (obecnie L. Sp. z o.o. z/s w W.) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy DELICJE R-[...] zarejestrowany decyzją z dnia [...] września 1992 r. (z pierwszeństwem od dnia [...] stycznia 1991 r.) na rzecz "d." Z. S.A. z/s w W., obecnie uprawniony L. S.A. z/s w W., przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 30 - pieczywo cukiernicze trwałe. Interes prawny wnioskodawca wywiódł z art. 20 i 30 Konstytucji RP gwarantujących swobodę działalności gospodarczej oraz z ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807), a także z okoliczności wystąpienia z listem ostrzegawczym przez uprawnionego, w którym wezwano wnioskodawcę do zaprzestania czynów nieuczciwej konkurencji, pod rygorem wystąpienia przez uprawnionego na drogę sądową. W dacie złożenia wniosku uprawniony wystąpił z roszczeniem o zaniechanie produkcji delicji przez wnioskodawcę. Wymóg wykazania złej wiary, jako podstawy wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie, zgodnie z art. 31 ustawy o znakach towarowych, wnioskodawca upatrywał w działaniu uprawnionego, który jako producent wyrobów cukierniczych "wiedział, iż nie istnieje i nie może istnieć monopol na produkcję ciastek o oznaczeniu Delicje, jednakże podjął wszelkie kroki, w tym także kroki administracyjne (rejestracja znaków towarowych) by ten monopol przywrócić". W ocenie wnioskodawcy sporna rejestracja nastąpiła z naruszeniem art. 4, art. 7 oraz art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych (przy czym zarzut naruszenia art. 4 ustawy został podniesiony dopiero na rozprawie w dniu 10 kwietnia 2006 r.). Wnioskodawca podkreślił, iż produkcję Delicji rozpoczęto w 1976 r., a zgłoszenia znaku do ochrony dokonano dopiero w 1991 r. tj. w piętnaście lat później. Pod koniec lat 80-tych istniały już natomiast dwa zakłady, które produkowały Delicje, zaś po roku 1990 uruchomiono inne zakłady produkujące ten rodzaj ciastek. Uprawniony ze spornego prawa widząc potencjalną konkurencję dokonał więc zgłoszenia znaku DELICJE, a także zgłosił znak DELICJE S. Odnośnie zarzutu naruszenia przez sporną rejestrację art. 7 ustawy o znakach towarowych wnioskodawca stwierdził, że sporny znak stanowi nazwę rodzajową ciastek. Na podstawie załączonych materiałów, w szczególności artykułu Elżbiety Mamos umieszczonego w wydawnictwie Przegląd Piekarski i Cukierniczy z 1983 r., w którym wypowiadający się fachowcy poinformowali o możliwościach produkcyjnych linii produkującej Delicje wnioskodawca wywodził, że znak ten jest nazwą produktu. Na okoliczność braku dostatecznych znamion odróżniających spornego znaku przywołał również określenia z normy branżowej, opinie prof. R. Skubisza, fakt zgłoszenia znaków towarowych w których wykazie wskazano nazwę delicje jako rodzaj towaru, przepisy kulinarne, a także fragment kopii podręcznika Sławomira Wyczańskiego "Cukiernictwo" (Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, W-wa 1987r.), w którym autor poinformował o produkcji biszkoptu jako półproduktu delicji szampańskich oraz opinię językową dr Alicji Nowakowskiej, w której stwierdzono, że słowo delicje posiada dodatnie skojarzenie z pożywieniem i posiada charakter rzeczownika dodatnio wartościującego. Z materiałów tych wynika, w ocenie wnioskodawcy, że znak towarowy DELICJE jest jedynie nazwą rodzajową towaru dla którego oznaczania został przeznaczony. Ponadto znakiem tym opatrywali swoje wyroby także inni producenci. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych w zakresie naruszenia zasad współżycia społecznego wnioskodawca stwierdził, że sporna rejestracja narusza prawa potencjalnych konkurentów, ponieważ ciastka opatrywane znakiem DELICJE są produkowane od połowy lat siedemdziesiątych XX w., ale zgłoszenia dokonano w 1991 r., wówczas gdy na rynku istnieli inni producenci tego rodzaju ciastek. Zgłoszenie znaku DELICJE miało więc na celu wyeliminowanie konkurencji poprzez otrzymanie monopolu na ten znak. Zgłoszenia spornego znaku do rejestracji dokonano też w złej wierze, ponieważ zgłaszający miał świadomość o istniejących na rynku ciastkach o nazwie Delicje, tym samym zawłaszczył słowo delicje, jako posiadające konkretne znaczenie. Natomiast w zakresie zarzutu sprzeczności z prawem spornej rejestracji wnioskodawca wskazał na okoliczność występowania słowa delicje w normie branżowej cukiernictwa BN-84/8097-17. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 8 pkt 2 ustawy o znakach towarowych, stanowiącego o niedopuszczalności rejestracji znaku, który narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, wnioskodawca wywiódł, że sporna rejestracja narusza prawa majątkowe osób trzecich a w tym i wnioskodawcy podkreślając, iż jego przedsiębiorstwo powstało wprawdzie w 1993 r. jako spółka z ograniczona odpowiedzialnością, jednak jako producent ciastek podmiot ten istnieje od 1990 r. Wnioskodawca odwołał się też do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 października 2004 r.,(sygn. akt 6 II SA 3199/03), w którym sąd oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego o unieważnieniu prawa z rejestracji znaku towarowego przestrzennego przedstawiającego ciastko. Uprawniony z rejestracji ustosunkowując się do wniosku wniósł o jego oddalenie. Zakwestionował istnienie interesu prawnego wnioskodawcy, stwierdzając, że postępowanie sądowe na które powoływał się wnioskodawca wywodząc interes prawny zostało zakończone, a więc warunek aktualności przy ustaleniu interesu prawnego nie został spełniony. Ponadto podniósł, że wnioskodawca nie istniał w dacie zgłoszenia spornego znaku. Odrzucając postawione we wniosku zarzuty stwierdził, że znak towarowy DELICJE jest znakiem renomowanym i powszechnie znanym, na co przedstawił obszerny materiał dowodowy. Przedstawiając swoje stanowisko w odniesieniu do zarzutu braku zdolności odróżniającej znaku towarowego DELICJE wynikającej z treści art. 4 ustawy o znakach towarowych, powołał się na wyrok WSA w Warszawie (sygn. akt 6 II 3199/03), w którym Sąd uznał, że znakiem towarowym nie może być typowy kształt ciasteczka, natomiast odmiennym zagadnieniem jest rejestracja słownego znaku towarowego, który spełnia wymagania art. 4 u.z.t. Uprawniony, powołując się orzecznictwo Urzędu Patentowego oraz sądów administracyjnych stwierdzające, że znak towarowy DELICJE był znakiem powszechnie znanym i renomowanym jeszcze przed dokonaniem rejestracji, odrzucił zarzut naruszenia art. 7 ustawy o znakach towarowych wskazując, iż nabycie wtórnej zdolności rejestrowej wyklucza możliwość postawienia zarzutu o braku zdolności odróżniającej. Zakwestionował opinię prof. R. Skubisza dotyczącą braku możliwości nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez oznaczenia posiadające charakter ogólnoinformacyjny wskazując, iż stanowisko to nie jest spójne z orzecznictwem europejskim. Również za bezzasadny uznał zarzut działania sprzecznego z prawem (art. 8 pkt 1 u.z.t.) poprzez naruszenie branżowej normy cukierniczej. Podkreślił przy tym, że powołana norma branżowa BN-84/8097-17 nie obowiązywała w dacie zgłoszenia spornego znaku, ponadto w normie tej oznaczenie Delicje D. zostało wskazane, czy też zasugerowane jako nazwa biszkoptów w polewie kakaowej, stając się nazwą handlową dla tego rodzaju wyrobów. Dlatego też nie można uznać aby oferta takiej nazwy handlowej w odniesieniu do konkretnego wyrobu cukierniczego mogła być traktowana jako zgoda na oznaczanie taką nazwą biszkoptów przez innych producentów. Dodatkowo uprawniony poinformował, że norma ta powstała przy udziale pracowników Z. w W. - Zakład w P., a więc poprzednika prawnego uprawnionego. Powołał się też na orzeczenie Sądu Apelacyjnego (sygn. akt I A Ca 1246/04) , w którym sąd ten stwierdził, że norma branżowa nie wprowadza konkretnego oznaczenia wyrobu (a tylko podaje przykładowe oznaczenie produktu, więc nie można mówić o nazwie rodzajowej ciastka). Nie zgodził się też z zarzutami odnośnie naruszenia zasad współżycia społecznego wskazując, iż wnioskodawca nie określił jaka konkretnie zasada współżycia społecznego została naruszona. Za bezzasadny uznał też zarzut działania w złej wierze, który wnioskodawca wywodził z okoliczności przejęcia nazwy Delicje z normy branżowej, okoliczności produkowania tych ciastek przez inne podmioty oraz ze zgłoszenia wraz ze spornym znakiem znaków DELICJE S. R-[...] i DELICJE D. R-[...]. Uprawniony stwierdził, że powołanie się na nieobowiązującą w dniu zgłoszenia spornego znaku, normę branżową, która w istocie nie wprowadza konkretnego oznaczenia wyrobu a jedynie podaje ją jako przykładowe oznaczenie - nie może prowadzić do wniosku, iż oznaczenie to stanowi nazwę rodzajową ciastka. Jego zdaniem nie wykazano także aby zgłoszenia spornego znaku towarowego DELICJE miało na celu wyeliminowanie innych producentów ciastek. Uprawniony nie zgodził się także z zarzutem naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. uznając go za bezzasadny, ponieważ wnioskodawca nie wskazał jakie prawa osobiste lub majątkowe zostały naruszone poprzez zgłoszenie znaku spornego DELICJE. Decyzją z dnia [..] kwietnia 2006 r. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy DELICJE R-[...] . W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy stwierdził, iż zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej - ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji znaku towarowego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia tego znaku do zarejestrowania. W przedmiotowej sprawie znak towarowy DELICJE został zgłoszony do rejestracji w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych, a więc ta ustawa będzie stanowić podstawę prawną oceny zdolności rejestrowej tego znaku. Wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy DELICJE został natomiast złożony pod rządami ustawy Prawo własności przemysłowej, zatem w sprawie tej zastosowanie ma instytucja unieważnienia prawa wyłącznego uregulowana w tej ustawie. Organ podkreślił przy tym, że instytucja unieważnienia została odmiennie uregulowana w ustawie Prawo własności przemysłowej, bowiem żądanie unieważnienia prawa ochronnego zgodnie z ta ustawą nie jest ograniczone w czasie. Jest natomiast wyłączone w przypadkach ściśle określonych w art. 165 ust. 1 u.p.w.p., jeżeli wniosek został zgłoszony po upływie pięciu lat od daty rejestracji, chyba że prawo wyłączne uzyskano w złej wierze. Zgodnie zaś z art. 165 ust. 1 pkt 2 z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić po upływie pięciu lat od udzielenia prawa ochronnego, jeżeli prawo to zostało udzielone z naruszeniem przepisów art. 129 u.p.w.p., lecz znak w wyniku używania nabrał charakteru odróżniającego. W ocenie Urzędu Patentowego wnioskodawca wykazał interes prawny do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie spornego prawa ochronnego, który znajduje swoje uzasadnienie zarówno w fakcie wystąpienia przez uprawnionego z powództwem do sądu, jak i w przepisach art. 20 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Organ uznał natomiast, że całokształt okoliczności występujących w tej sprawie nie prowadzi do wniosku, iż prawo ochronne na sporny znak towarowy DELICJE zgłaszający ten znak a w konsekwencji jego następca prawny uzyskał w złej wierze. Organ podkreślił przy tym, iż zgłoszenie znaku towarowego nie odpowiadającego ustawowym warunkom określonym w przepisach ustawy o znakach towarowych, nie może stanowić o udzieleniu prawa wyłącznego w złej wierze, z uwagi na to, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy z natury wprowadza ograniczenia dla innych podmiotów, które nie mogą już używać takiego oznaczenia. Sam zatem akt zgłoszenia znaku towarowego nawet pozbawionego zdolności rejestrowej nie świadczy o złej wierze. Podnoszona przez wnioskodawcę okoliczność występowania w normie branżowej stosownego określenia - pojęcia , nie oznacza natomiast, iż wyłączona jest możliwość uzyskania prawa ochronnego na takie oznaczenia, o ile spełnia ono ustawowe warunki objęcia ochroną. Organ podkreślił jednocześnie, iż oznaczenie DELICJE zostało wypromowane przez zgłaszający ówcześnie podmiot tj. d. Z. w W., któremu nie można przypisać złej wiary ani w zgłoszeniu, ani w uzyskaniu prawa ochronnego na ten znak, który spełniał wymogi rejestracji, a Zakład Produkcyjny w P. jako pierwszy rozpoczął produkcję ciastek pod nazwą Delicje, co było niesporne między stronami. Okoliczność zgłoszenia kolejnych odmian tego znaku nie świadczy natomiast o uzyskaniu przez uprawnionego spornego prawa w złej wierze. Jest to normalna konsekwencja dążenia podmiotu do zapewnienia szerokiej ochrony dla oznaczenia służącego do sygnowania towarów, cieszących się popytem na rynku. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów art. 4 ust. 1, art. 7 oraz art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych organ stwierdził, iż dokonując analizy, czy znak DELICJE realizuje abstrakcyjną funkcję odróżniającą o której mowa w art. 4 ust. 1 należy wskazać, że ten znak stanowiąc słowo delicje wypełnia tę definicję jako oznaczenie posiadające byt niezależny od towarów. Także, oceniając konkretną zdolność odróżniającą znaku towarowego, o której mówi art. 7 u.z.t. organ nie podzielił stanowiska wnioskodawcy, że sporny znak oznacza konkretny rodzaj ciastek i w związku z tym wyłącza monopol udzielenia prawa wyłącznego na jednego uprawnionego stwierdzając, iż przedstawione w tym aspekcie dowody nie potwierdzają tego zarzutu. Organ powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lipca 2002 r. II SA 3861/01 w sprawie znaku słowno-graficznego [...] stwierdzając, iż powoływanie się na brak dystynktywności znaku DELICJE, z powodu umieszczenia tego oznaczenia w normie branżowej, jako przykładowego oznaczenia konkretnego towaru nie znajduje uzasadnienia. Ponadto podkreślił, że w opracowywaniu tej normy branżowej brali udział pracownicy Z. w W. – Zakład w P., a więc poprzedniego uprawnionego. Odnosząc się do opinii prof. R. Skubisza oraz opinii językoznawcy dr Alicji Nowakowskiej organ stwierdził, że znaczenie słowa stanowiącego znak jako budzące skojarzenia, czy też posiadające pozytywne konotacje nie może być podstawą do unieważnienia takiego prawa wyłącznego. Odnośnie argumentów wnioskodawcy, że inni producenci oznaczają tego rodzaju wyroby oznaczeniem Delicje organ wskazał, iż z informacji uprawnionego wynika, że pozostali konkurenci "uznali prawa uprawnionego do znaku DELICJE w zawartych ugodach", czego wnioskodawca nie kwestionował. W kontekście powyższych ustaleń organ uznał za niezasadny także zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, który wyklucza rejestrację znaków sprzecznych z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. organ wskazał natomiast, iż postawienie tego zarzutu wobec jednocześnie podniesionego argumentu o braku zdolności odróżniającej spornego znaku, ze względu na jego ogólnoinformacyjny charakter, stoi ze sobą w sprzeczności. Nie można bowiem wywodzić o naruszeniu czyichkolwiek praw jeżeli jednocześnie podnosi się zarzut, że do spornego oznaczenia powinni mieć dostęp wszyscy ze względu na jego ogólnoinformacyjny charakter. W skardze na tę decyzję wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości jako niezgodnej z prawem i zebranym materiałem dowodowym zarzucając Urzędowi Patentowemu naruszenie: 1. art. 6, 7, 8, 77 § 1 oraz 107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez nieobiektywne rozpoznanie sprawy, niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności i podjęcie wadliwej decyzji niezgodnej ze stanem faktycznym; 2. naruszenie art. 4, art. 7 ust. 2 oraz art. 8 pkt. 1 i pkt. 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz.17), poprzez przyjęcie, iż wnioskodawca nie wykazał braku zdolności rejestracyjnej przedmiotowego znaku; 3. naruszenie art. 7 k.p.a. i art. 165 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. nr 49 z 21 maja 2001 r. poz. 508) poprzez błędną jego wykładnię w okolicznościach sprawy, wyrażającą się w przyjęciu, iż wnioskodawca nie udowodnił, że prawo ochronne zostało uzyskane w złej wierze. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik strony skarżącej podniósł, iż sprawa o unieważnienie znaku towarowego DELICJE oznaczona symbolami [...] była dotychczas rozpoznawana łącznie ze sprawą [...] dotyczącą unieważnienia tego samego znaku. Dokonano tego na wniosek obu stron, przy czym w sprawie [...] wniosek w tym zakresie został zawarty już we wniosku z dnia [...] czerwca 2002 r. o unieważnienie tego znaku, zaś w sprawie [...] strona złożyła taki wniosek w piśmie z dnia 21 maja 2003 r. i do dnia rozpoznania sprawy w dniu [...] kwietnia 2006 nie wpłynął żaden wniosek o oddzielne rozpoznanie obu spraw, ponadto obie strony nie zostały powiadomione o jakimkolwiek postanowieniu dotyczącym rozdzielenia obu spraw. Oddzielne rozpoznanie niniejszej sprawy przez Urząd Patentowy odbyło się więc bezprawnie, z pogwałceniem postanowień art. 62 k.p.a. oraz zasady praworządności określonej w art. 6 k.p.a. a także zasady dochodzenia prawdy obiektywnej określonej w art. 7 k.p.a. Obie strony, reprezentujące oddzielne podmioty gospodarcze, zgromadziły bowiem inne materiały dowodowe na poparcie tych samych tez dotyczących unieważnienia przedmiotowego znaku towarowego DELICJE i dlatego tylko łączne rozpoznanie obu spraw dawało całkowity obraz sytuacji prawnej tego znaku i stwarzało możliwość ustalenia prawdy obiektywnej w tej sprawie. Oddzielne rozpoznanie sprawy [...], bez wydania w tej sprawie jakiegokolwiek postanowienia i bez poinformowania o tym stron jest więc dowodem nie tylko na nieobiektywne i niepraworządne rozpoznanie niniejszej sprawy, ale także podważa zaufanie do Urzędu Patentowego RP jako organu Państwa, przez co pogwałcona została zasada ustalona w art. 8 k.p.a. Błędna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego przejawia się natomiast w skrajnie niewłaściwej analizie dowodu z przywołanej przez skarżacego normy branżowej BN-84/8097-17. Bez znaczenia jest bowiem fakt, czy norma ta w roku 1991 obowiązywała, czy też nie, ponieważ jest ona zapisem pewnego stanu świadomości, świadczącym, że w obrocie prawnym pojęcie DELICJE kojarzono z określonym, konkretnym typem ciastka. Norma ta świadczy więc o istnieniu nazwy rodzajowej delicje, kojarzonej z pewnym konkretnym kształtem. Ponadto, skoro w wydaniu normy brali udział pracownicy poprzednika prawnego uprawnionego, to świadczy to także o istnieniu pojęcia delicje jako kojarzonego z określonym typem ciastka, czyli o funkcjonowaniu tego pojęcia również w obrocie handlowym. Urząd Patentowy w ocenie strony skarżącej nietrafnie powołał się w niniejszej sprawie na orzeczenie NSA (II SA 3861/01) w sprawie znaku towarowego [...], co pośrednio przyczyniło się także do podjęcia przez niego błędnej decyzji. Skarżący podkreślił też, iż oznaczenie DELICJE od samego początku było traktowane jako nazwa rodzajowa ciastek i nie został przedstawiony ani jeden dowód na to, że przed rejestracją tego znaku słowo DELICJE było używane jako samodzielne oznaczenie ciastek. Dlatego słowo DELICJE, w momencie zgłoszenia go do rejestracji, nie spełniało wymagań art. 4 ustawy o znakach towarowych, bowiem nie miało charakteru odróżniającego. Słowo to było używane jako nazwa rodzajowa ciastek przed datą zgłoszenia go do rejestracji, a więc decyzja o rejestracji została podjęta też niezgodnie z dyspozycją art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych. Organ dokonał ponadto nieprawidłowej wykładni treści art. 8 pkt 1 i pkt 2 ustawy o znakach towarowych w powiązaniu ze stanem faktycznym niniejszej sprawy. Słowo DELICJE było bowiem używane jako nazwa rodzajowa ciastek, zaś znakiem towarowym było oznaczenie DELICJE S. i ten stan rzeczy trwał do dnia zgłoszenia spornego znaku do rejestracji, czyli do dnia [...] stycznia 1991 r. W okresie od rozpoczęcia produkcji do daty zgłoszenia spornego znaku do rejestracji zaszły jednak zmiany gospodarcze polegające m. in. na tym, że pojawili się inni producenci spornych ciastek, którzy określali je nazwą rodzajową jako delicje, oraz pojawili się oferenci maszyn do produkcji tych ciastek, którzy także określali je mianem delicje. Zatem w momencie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji zgłaszający postanowił zawłaszczyć sobie nazwę rodzajową ciastek, przez co postąpił niezgodnie z zasadą współżycia społecznego, bowiem postanowił zawłaszczyć sobie słowo należące do ogółu społeczeństwa, a tym bardziej do każdego istniejącego i potencjalnego producenta ciastek. Czyli rejestracja spornego znaku nastąpiła wbrew postanowieniom art. 8 pkt. 1 ustawy o znakach towarowych. W ocenie strony skarżącej gdyby zgłaszający podjął takie działania w momencie rozpoczynania produkcji, czyli wtedy, gdy nie miał żadnej konkurencji i chciał tym sposobem wyeliminować konkurencję potencjalną, to takie działania miałyby swoje uzasadnienie i prawną aprobatę. Jednakże zgłaszający dokonał tych kroków w momencie, gdy konkurencja już istniała, zaś zgłaszający chciał ją wyeliminować czynnikami administracyjnymi poprzez rejestrację słowa oznaczającego rodzaj produkowanych ciastek. Dlatego też działania zgłaszającego przedmiotowy znak do rejestracji należy zakwalifikować jako działania w złej wierze. Urząd Patentowy nie rozpoznał natomiast, w ocenie skarżącego, w ogóle zarzutu naruszenia art. 8 pkt 2 ustawy o znakach towarowych stwierdzając jedynie, że zarzut ten stoi w sprzeczności z zarzutem z art. 8 pkt 1 tej ustawy. Skoro jednak organ uznał, że nie doszło do naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t., to bezwzględnie powinien rozważyć, czy zasadny jest zarzut oparty na przepisie art. 8 pkt 2. Urząd Patentowy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Ustosunkowując się do zarzutu, że przedmiotowa sprawa [...] powinna być rozpoznana łącznie ze sprawą [...] dotyczącą wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji tego samego znaku towarowego DELICJE organ wskazał, że możliwość łącznego rozpoznania wniosków wynika jedynie z procesowego połączenia czynności, które poprzedzają wydanie decyzji, natomiast skarżący sam na rozprawie w dniu [...] stycznia 2004 r. wnosił o wyłączenie ze wspólnego rozpoznania spraw [...] i [...] z uwagi na toczące się negocjacje. Za bezzasadny uznał też zarzut dokonania błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Uczestnik postępowania L. S.A. ustosunkowując się do skargi w piśmie procesowym z dnia 12 stycznia 2007 r. wniósł także o jej oddalenie. Odnosząc się do zarzutów skargi wskazał, że pełnomocnik strony skarżącej na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu [...] stycznia 2004 r. wystąpił z wnioskiem o wyłączenie sprawy [...] do oddzielnego rozpoznania ze względu na podejmowane próby polubownego zakończenia sporu. Oba postanowienia: o połączeniu spraw, a następnie o wyłączeniu sprawy [...] ze wspólnego rozpoznania, zostały wydane, ogłoszone i wpisane do protokołu, podczas tej samej rozprawy w dniu [...] stycznia 2004 r. w trakcie rozpoznawania kwestii formalnych, przed przystąpieniem do merytorycznego rozpoznania sprawy. Tym samym zarzuty pogwałcenia art. 62 k.p.a. oraz zasady praworządności określonej w art. 6 k.p.a., a także zasady dochodzenia prawdy obiektywnej określonej w art. 7 k.p.a. są bezzasadne. Postępowania w sprawach [...] i [...] były bowiem de facto od samego początku prowadzone odrębnie, gdyż nie odbyła się ani jedna rozprawa, na której łącznie rozpatrywane byłyby merytorycznie wnioski złożone w tych sprawach. Ponadto art. 62 k.p.a. nie nakłada na organ administracji obowiązku prowadzenia jednego postępowania dotyczącego więcej niż jednej sprawy, a tym samym brak połączenia nie może być uznany za pogwałcenie tego przepisu. W dniu zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego DELICJE tj. [...] stycznia 1991 r. norma branżowa BN-84/8097-17, na którą powoływała się strona skarżąca, nie obowiązywała już natomiast od 3 lat, co czyni w ocenie uczestnika postępowania całkowicie nieuzasadnionym zarzut sprzeczności z prawem spornej rejestracji, w związku z rzekomym naruszeniem tej normy. Ponadto w normie tej wskazana została nazwa handlowa ciastek produkowanych w Z. w W. - Zakład w P., co nie stanowi w żaden sposób dowodu, iż norma ta stanowiła ofertę dla innych producentów, a tym samym zgodę na posługiwanie się w obrocie nazwą handlową "DELICJE D.". Gdyby bowiem kierować się błędna interpretacją dokonaną przez stronę skarżącą to wraz z wejściem w życie normy, w której umieszczono pomocniczo nazwę handlową jakiegoś producenta, wszyscy byliby zobligowani do jej używania dla danego rodzaju towaru. Uczestnik postępowania podniósł też, że strona skarżąca nie wykazała w toku postępowania przesłanki złej wiary. Zgodnie natomiast z aktualnym orzecznictwem Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie powinien mieć zastosowanie art. 31 ustawy o znakach towarowych, zgodnie z którym z wnioskiem o unieważnienie nie można wystąpić po upływie pięciu lat od daty rejestracji, chyba że uprawniony uzyskał rejestrację działając w złej wierze. W tej sytuacji rozpatrywanie podnoszonych przez skarżącego zarzutów naruszenia art. 4, art. 7 i art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, bez uprzedniego wykazania przez niego istnienia przesłanki złej wiary z art. 31 u.z.t. jest zbędne, gdyż spełnienie tej przesłanki jest warunkiem sine qua non, aby było koniecznym rozpatrywanie zasadności zarzutów naruszenia powyższych przepisów prawa materialnego. Pełnomocnik skarżącego ustosunkowując się do odpowiedzi na skargę organu oraz pisma uczestnika postępowania w piśmie procesowym z dnia 19 lutego 2007 r. stwierdził, że wprawdzie na rozprawie w dniu [...] stycznia 2004 r. złożył wniosek o zawieszenie postępowania w sprawie [...] i wyłączenie tylko z tej rozprawy, lecz już w piśmie z dnia 28 maja 2004 r. złożył wniosek o podjęcie postępowania. Ponadto z akt sprawy wynika, iż następna rozprawa mająca się odbyć w dniu [...] kwietnia 2004 r. była wyznaczona dla trzech uczestników postępowania łącznie, zaś pozostałe rozprawy też były wyznaczane łącznie. Istota powoływanej w sprawie normy branżowej BN-84/8097-17 sprowadza się natomiast do informacji w niej zawartych i ogłoszonych w określonej dacie, zaś problem obowiązywania tej normy nie ma tutaj żadnego znaczenia. Odnośnie złej wiary uprawnionego pełnomocnik skarżącego ponownie wskazał, że zgłaszając znak DELICJE do rejestracji na swoją rzecz wiedział, iż słowo DELICJE jest nazwą rodzaju ciastek i jako taka nie może być zawłaszczona na rzecz jednej jednostki gospodarczej, bowiem wszyscy mogą się tą nazwą posługiwać. Ponadto powinien był wiedzieć, że DELICJE jako nazwa rodzajowa ciastek jest wykluczona z rejestracji na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych. Zarzucił też, że Urząd Patentowy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie ustosunkował się do przedstawionego przez niego dowodu w postaci orzeczenia ETS z dnia 30 stycznia 2003 r. w sprawie znaku towarowego DELIZIE D., w którym poddane zostało analizie słowo "delizie", co jest równoznaczne z polskim słowem DELICJE. W kolejnym piśmie procesowym z dnia 12 marca 2007 r. pełnomocnik skarżącego zarzucił, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 165 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej poprzez błędną wykładnię tego przepisu. Pełnomocnik skarżącego stwierdził, że Urząd Patentowy wprawdzie prawidłowo ustalił, iż przepis ten ma zastosowanie w niniejszej sprawie, jednak nie wziął pod uwagę, że z treści tego przepisu wynika, iż z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy można wystąpić, jeżeli prawo to zostało udzielone z naruszeniem przepisu art. 129, po upływie pięciu lat od udzielenia tego prawa, także w sytuacji, gdy uprawniony uzyskał to prawo działając w dobrej wierze, jeżeli znak ten w wyniku używania nie nabrał charakteru odróżniającego. Urząd Patentowy nie zajął się natomiast w ogóle kwestią , czy przedmiotowy znak słowny DELICJE nabrał charakteru odróżniającego w wyniku używania. Znak słowny DELICJE nie nabrał natomiast (i nie mógł nabrać) charakteru odróżniającego w wyniku używania już chociażby z tego powodu, że nie był w ogóle używany przez uprawnionego, gdyż uprawniony używał znak DELICJE S., a nie znak DELICJE. Znak słowny DELICJE nie miał dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego i z uwagi na to nie powinien być zarejestrowany jako znak towarowy. Urząd Patentowy dokonując prawidłowej wykładni art. 165 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej powinien w związku z tym unieważnić ten znak niezależnie od tego, czy uprawniony uzyskał prawo z rejestracji działając w złej wierze, czy też w dobrej wierze. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. W myśl natomiast art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oceniając zaskarżoną decyzję w świetle wskazanych wyżej kryteriów Sąd stwierdził, iż skarga L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja Urzędu Patentowy RP nie narusza prawa. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że wnioskodawca miał interes prawny aby wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny DELICJE, który wywiódł z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej) oraz z faktu, że uprawniony z rejestracji wystąpił przeciwko niemu na drogę procesu sądowego o zaniechanie produkcji ciastek i oznaczania ich znakiem delicje. Wniosek o unieważnienie prawa ochronnego oparty został na zarzucie naruszenia art. 4, art. 7 ust. 2 oraz art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych. Z uwagi na to, że znak towarowy DELICJE został zgłoszony do rejestracji w dniu 4 stycznia 1991 r., a zarejestrowany w dniu 9 września 1992 r., na podstawie art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej w sprawie tej, do oceny zdolności rejestracyjnej oraz zdolności ochronnej znaku towarowego miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, w tym także w ocenie Sądu, przepis art. 31 tej ustawy. Przepis ten reguluje tzw. instytucję niewzruszalności prawa z rejestracji, która wyłącza możliwość unieważnienia prawa z rejestracji, pomimo niespełnienia ustawowych warunków wymaganych do zarejestrowania znaku, jeżeli uprawniony uzyskał rejestrację w dobrej wierze, a od tej daty minął okres pięciu lat. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 grudnia 2006 r. II GSK 167/06 stwierdził, że do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, które powstało przed wejściem w życie ustawy Prawo własności przemysłowej stosuje się przepisy ustawy o znakach towarowych w zakresie dotyczącym całej instytucji unieważnienia prawa ochronnego, co obejmuje także stosowanie ustawy o znakach towarowych w zakresie określenia terminu do wystąpienia o unieważnienie tego prawa, również przepisu art. 31 u.z.t., z którego wynika, iż z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego można wystąpić w okresie pięciu lat od daty rejestracji. Po upływie tego okresu z wnioskiem takim można wystąpić jedynie w stosunku do uprawnionego, który uzyskał rejestrację działając w złej wierze. Takie samo stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny wyraził także w wyroku z dnia 21 grudnia 2005 r. II GSK 271/05 stwierdzając, że odnośnie praw zgłoszonych do rejestracji pod rządem ustawy o znakach towarowych, poprzez art. 315 ustawy Prawo własności przemysłowej, zastosowanie mają przepisy ustawy o znakach towarowych, w tym jej art. 29 i 31. Z uwagi na to, że znak towarowy DELICJE został zarejestrowany w dniu 9 września 1992 r., a skarżący L. Sp. z o.o. wystąpił z wnioskiem o unieważnienie tego prawa ochronnego dopiero w dniu [...] czerwca 2002 r., niezbędną przesłanką dopuszczalności wniosku o unieważnienie było więc wykazanie, iż uprawniony uzyskał rejestrację działając w złej wierze. Urząd Patentowy mimo, iż błędnie w ocenie Sądu uznał, że w sprawie tej powinien mieć zastosowanie art. 165 ustawy Prawo własności przemysłowej, a nie art. 31 ustawy o znakach towarowych, prawidłowo jednak stwierdził, iż z uwagi na upływ okresu 5-letniego od daty rejestracji koniecznym było wykazanie przez wnioskodawcę, że uprawniony uzyskał prawo ochronne działając w złej wierze. W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy Urząd Patentowy stwierdził, iż całokształt okoliczności występujących w tej sprawie nie prowadzi do wniosku, że prawo ochronne na sporny znak towarowy DELICJE zgłaszający ten znak, a w konsekwencji jego następca prawny uzyskał w złej wierze. Skarżący oparł zarzut działania w złej wierze przez zgłaszającego na stwierdzeniu, iż zgłaszający wiedział, że słowo delicje jest nazwą rodzajową ciastek, zaś dokonując zgłoszenia chciał ją sobie zawłaszczyć, aby mieć możliwość wyeliminowania konkurencji z rynku, a potwierdzeniem tego są procesy wytoczone wielu zakładom produkującym sporne ciastka zawierające w oznaczeniu słowo delicje lub oznaczenie podobne do tego słowa. Jak słusznie jednak wskazał Urząd Patentowy, z samego faktu zgłoszenia znaku do rejestracji oraz z faktu uzyskania ochrony prawnej na ten znak nie można wywodzić złej wiary. Sam bowiem akt zgłoszenia znaku towarowego do rejestracji, nawet pozbawionego zdolności rejestrowej, nie świadczy o złej wierze. Osoba zgłaszająca znak do rejestracji pozostaje w złej wierze, gdy wie lub powinna wiedzieć, że swoim działaniem narusza cudze prawa podmiotowe. W złej wierze jest też ten, kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w nie można w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwiony. Jak stwierdził natomiast Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r. II SA 3856/01 ogólne wskazanie, że uzyskaniu prawa z rejestracji znaku towarowego towarzyszył zamiar zamknięcia konkurentom dostępu do rynku, nie wystarcza w celu udowodnienia złej wiary. Prawo z rejestracji znaku towarowego jako prawo wyłączne z natury rzeczy wprowadza bowiem pewne ograniczenia. Udzielenie prawa z rejestracji na dany znak towarowy na rzecz jednej osoby oznacza, że inne osoby nie mogą tego znaku używać. Skarżący nie wykazał w toku postępowania przed Urzędem Patentowym, że zgłoszenie spornego znaku do rejestracji nastąpiło w innym celu, niż chęć posiadania prawa jego wyłącznego używania dla oznaczania własnych towarów oraz, że w skutek tej rejestracji naruszone zostały cudze prawa podmiotowe. Jak słusznie zaś podkreślił Urząd Patentowy oznaczenie DELICJE zostało wypromowane przez zgłaszającego tj. d. Z. w W., a należący do zgłaszającego Zakład Produkcyjny w P. jako pierwszy rozpoczął w 1976 r. produkcję ciastek pod nazwą Delicje, co było okolicznością niesporną między stronami. Złej wiary zgłaszającego nie można wywodzić też faktu, że produkcję Delicji rozpoczął w 1976 r., a zgłoszenia znaku do ochrony dokonał dopiero w 1991 r. tj. w piętnaście lat później. Strona nie przedstawiła w toku postępowania spornego żadnych dowodów na to, że w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji inne podmioty, poza zgłaszającym, produkowały ciastka oznaczone znakiem DELICJE. Z uwagi na niewykazanie przez stronę skarżącą przesłanki złej wiary z art. 31 ustawy o znakach towarowych wniosek o unieważnienie prawa ochronnego, z uwagi na upływ okresu 5-letniego od daty rejestracji należało uznać za niedopuszczalny, a w związku z tym zbędnym było rozpatrywanie wskazanych przez wnioskodawcę podstaw unieważnienia prawa ochronnego. Gdyby jednak przyjąć odmiennie niż uczynił to Sąd w niniejszej sprawie, że w sprawie tej nie ma zastosowania art. 31 ustawy o znakach towarowych, lecz stosowne przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej i, że w związku z tym niezbędną przesłanką dopuszczalności wniosku o unieważnienie prawa ochronnego nie było uzyskanie rejestracji w złej wierze, to strona skarżąca i tak nie wykazała w toku postępowania spornego przed Urzędem Patentowym, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do rejestracji określone w art. 4, art. 7 ust. 2 oraz art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych. Podstawową przesłanką udzielenia praw ochronnych jest zdolność odróżniająca danego oznaczenia. W doktrynie rozróżnia się tzw. abstrakcyjną zdolność odróżniania (art. 4 u.z.t.) i konkretną zdolność odróżniania (art. 7 ust. 1 u.z.t.). Znak towarowy charakteryzuje się abstrakcyjną zdolnością odróżniania, gdy oznaczenie oceniane abstrakcyjnie (w oderwaniu od konkretnych towarów lub usług) nadaje się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Sporny znak towarowy DELICJE posiadał w ocenie Sądu taką abstrakcyjną zdolność odróżniającą w rozumieniu art. 4 ustawy o znakach towarowych. Znak towarowy ma natomiast konkretną zdolność odróżniania, gdy nadaje się do odróżniania towarów lub usług zawartych w zgłoszeniu do Urzędu Patentowego od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa. Art. 7 ust. 1 u.z.t. stanowi, że jako znak towarowy może być zarejestrowany tylko znak, który ma dostateczne znamiona odróżniające w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Zdolność odróżniania w rozumieniu tego przepisu oznacza więc zdolność przekazania przez oznaczenie słowne DELICJE informacji o pochodzeniu towaru z określonego przedsiębiorstwa. Zgodnie zaś z ust. 2 art. 7 nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towaru lub informuje jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu, sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji lub przydatności towaru, bądź inne podobne oznaczenie nie dające wystarczających podstaw odróżniających pochodzenie towaru. Strona skarżąca zarzuciła, że rejestracji znaku towarowego DELICJE dokonano z naruszeniem art. 7 ust. 2 u.z.t., gdyż oznaczenie to przed datą zgłoszenia do rejestracji było używane jako nazwa rodzajowa ciastek. Na poparcie tego stanowiska strona skarżąca powołała się na artykuł Elżbiety Mamos zamieszczony w wydawnictwie Przegląd Piekarski i Cukierniczy z 1983 r., normę branżową BN-84/8097-17 w której użyto określenia Delicje deserowe, opinię prof. R. Skubisza, fragment kopii podręcznika Sławomira Wyczańskiego "Cukiernictwo" (Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, W-wa 1987 r.) oraz na opinię językową dr Alicji Nowakowskiej, w której stwierdzono, że słowo delicje posiada dodatnie skojarzenie z pożywieniem i posiada charakter rzeczownika dodatnio wartościującego. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu [...] kwietnia 2006 r. pełnomocnik strony skarżącej wskazał ponadto na orzeczenie ETS z dnia [...] stycznia 2003 r. w sprawie znaku towarowego DELIZIE D. W ocenie Sądu powołane przez stronę skarżąca dowody nie dają podstaw do stwierdzenia, że rejestracja znaku towarowego DELICJE nastąpiła z naruszeniem art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych. Oznaczenie DELICJE w momencie zgłoszenia do rejestracji posiadało konkretną zdolność odróżniającą i nie było nazwą rodzajową ciastek. Nazwa Delicje dla biszkoptów z galaretką w polewie kakaowej została wymyślona, a następnie wypromowana przez zgłaszającego znak do rejestracji tj. Z. d. Z faktu zamieszczenia w normie branżowej BN-84/8097-17, która została opracowana przy udziale pracowników Z. w W. - Zakład w P., oznaczenia Delicje D. nie można wysnuwać wniosku, iż jest to nazwa rodzajowa ciastek, lecz było to tylko przykładowe wskazanie nazwy handlowej dla tego rodzaju wyrobów, wymyślonej przez zgłaszającego. Jak natomiast słusznie wskazał organ znaczenie słowa stanowiącego znak jako budzące skojarzenia, czy też posiadające pozytywne konotacje, nie może być podstawą do unieważnienia prawa wyłącznego. Przywołane zaś przez pełnomocnika strony skarżącej orzeczenie ETS w sprawie znaku towarowego DELIZIE D. dotyczyło rejestracji wspólnotowego znaku towarowego. Jak wskazał ETS w uzasadnieniu tego orzeczenia wspólnotowa regulacja w sprawie znaków towarowych jest autonomicznym systemem, składającym się z własnych celów i przepisów, którego zastosowanie jest niezależne od każdego systemu krajowego, a wiec orzeczenie to nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny stanu faktycznego w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu w sprawie tej nie doszło także do naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. W kontekście naruszenia tego przepisu strona skarżąca podnosiła, że zgłoszenie znaku DELICJE było zawłaszczeniem nazwy rodzajowej ciastek. Jak już zostało jednak wskazane wyżej, w ocenie Sądu, oznaczenie DELICJE nie było w dacie zgłoszenia do rejestracji nazwą rodzajową ciastek, a uzyskanie rejestracji tego znaku towarowego nie nastąpiło w złej wierze. Odnośnie natomiast zarzutu naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. strona skarżąca nie wskazała jakie przysługujące jej prawa osobiste lub majątkowe zostały naruszone poprzez zgłoszenie spornego znaku DELICJE do rejestracji. W ocenie Sądu w sprawie tej nie doszło także do naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania w takim stopniu, aby miało to wpływ na prawidłowość dokonanego przez ten organ rozstrzygnięcia. Strona skarżąca występując z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy DELICJE zwróciła się do Urzędu Patentowego o łączne rozpoznanie jej sprawy z wnioskami innych podmiotów ubiegających się o unieważnienie tego samego znaku towarowego. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu [...] stycznia 2004 r., po wydaniu przez organ postanowienia o połączeniu do wspólnego rozpoznania spraw [...], [...] i [...], pełnomocnik strony skarżącej wystąpił z wnioskiem o wyłączenie tej sprawy ze wspólnego rozpoznania, z uwagi na trwające negocjacje miedzy stronami. Urząd Patentowy uwzględniając ten wniosek, postanowieniem wpisanym do protokołu rozprawy, wyłączył sprawę [...] ze wspólnego rozpoznania. W piśmie z dnia [...] maja 2004 r. skierowanym do Urzędu Patentowego pełnomocnik skarżącego nie ponowił wniosku o łączne rozpoznanie tych spraw, lecz zwrócił się tylko o podjęcie postępowania w sprawie [...]. Ponowny wniosek o łączne rozpoznanie sprawy [...] ze sprawą [...] pełnomocnik skarżącego zgłosił dopiero na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu 10 kwietnia 2006 r. Urząd Patentowy nie uwzględnił tego wniosku wskazując, iż sprawa [...] została wyłączona ze wspólnego rozpoznania na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2004 r., a ponadto w obu sprawach różne są podstawy prawne wniosków o unieważnienie. W sprawach [...] i [...] nie odbyła się więc ani jedna rozprawa na której byłyby łącznie rozpatrywane merytorycznie wnioski złożone w obu sprawach. Art. 62 k.p.a. nie nakłada natomiast na organ administracji obowiązku prowadzenia jednego postępowania dotyczącego więcej niż jednej sprawy, a brak połączenia do wspólnego rozpoznania spraw [...] i [...] nie może być uznany za pogwałcenie tego przepisu. Urząd Patentowy nie był zobowiązany do uwzględnienia kolejnych wniosków pełnomocnika skarżącego o łączne rozpoznanie tych spraw. Ponadto należy wskazać, że zgodnie z art. art. 255 ust. 4 ustawy Prawo własności przemysłowej Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Zgłoszone w skardze zarzuty pogwałcenia art. 62 k.p.a. oraz zasady praworządności określonej w art. 6 k.p.a., a także zasady dochodzenia prawdy obiektywnej określonej w art. 7 k.p.a. należy w związku z tym, w ocenie Sądu, uznać za bezzasadne . Urząd Patentowy, wbrew zarzutowi skargi, ustosunkował się też w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do wszystkich wskazanych przez stronę skarżącą podstaw unieważnienia mimo, iż uznał, że z uwagi na upływ okresu 5-letniego od daty rejestracji niezbędną przesłanką dopuszczalności wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji mogło być tylko uzyskanie rejestracji w złej wierze. Błędne zastosowanie w niniejszej sprawie przez Urząd Patentowy art. 165 ustawy Prawo własności przemysłowej, zamiast art. 31 ustawy o znakach towarowych, nie miało natomiast wpływu na prawidłowość dokonanego przez ten organ rozstrzygnięcia. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło