VI SA/Wa 1762/06

WyrokWSA w Warszawie2007-01-12

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Ewa Frąckiewicz, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez osobę zatrudnioną na podstawie umowy zlecenia, w ramach działalności pomocniczej przedsiębiorcy, może być uznany za przewóz na potrzeby własne, zwolniony z obowiązku posiadania licencji na transport drogowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz drogowy wykonywany przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, nawet jeśli stanowi działalność pomocniczą przedsiębiorcy, nie może być uznany za przewóz na potrzeby własne w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym. Kluczowe jest, że definicja 'pracownika' zawarta w Kodeksie pracy, która wymaga umowy o pracę, jest wiążąca dla ustawy o transporcie drogowym, która nie zawiera własnej definicji tego pojęcia. W związku z tym, taki przewóz jest traktowany jako transport drogowy wymagający licencji, a jego wykonywanie bez niej skutkuje nałożeniem kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na T. M. karę pieniężną w wysokości 12.500 zł za szereg naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym, stwierdzonych podczas kontroli pojazdu. Główne zarzuty dotyczyły wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji, braku odpowiednich dokumentów u kierowcy, braku badań lekarskich i psychologicznych kierowcy, braku wystawienia zaświadczenia o zatrudnieniu oraz niewyposażenia pojazdu w tachograf. T. M. odwołał się od decyzji, kwestionując m.in. kwalifikację przewozu jako transportu drogowego, zarzucając naruszenie terminów postępowania oraz podnosząc, że nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu przepisów. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Asesor WSA Małgorzata Grzelak Protokolant Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 stycznia 2007 r. sprawy ze skargi T. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2006 r. Nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę W dniu [...] marca 2006 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej WITD) przeprowadził kontrolę drogową pojazdu marki [...] nr rej. [...] z przyczepą marki [...] nr rej. [...], należącego do T. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "D.". W momencie kontroli przedmiotowy pojazd, którym kierował R. M., przewoził ładunek w postaci ok. 2.000 kg trzciny. W oparciu o ustalenia protokołu kontroli, a także zebrane w sprawie dokumenty WITD wydał decyzję (opatrzoną datą [...] czerwca 2005 r.), którą na podstawie przepisów art. 93 ust. 1 oraz art. 92 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088 ze zm.), a także lp. 1.1., lp. 1.7., lp. 1.8. ust. 1 i 3 i lp. 11.1. ust. 1a załącznika do tej ustawy, nałożył na T. M. karę pieniężną w łącznej wysokości 12.500 zł. Powyższa kwota stanowi sumę kar pieniężnych za naruszenia, stwierdzone podczas w/w kontroli, polegające na: 1) wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek – kara 8.000 zł, 2) wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty – kara 500 zł, 3) wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie: kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne – kara 500 zł, 4) wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie: wystawiania kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą – kara 500 zł, 5) wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące (tachograf) – kara 3.000 zł. W uzasadnieniu powyższej decyzji, odnosząc się do pierwszego z w/w naruszeń /ad. 1)/, WITD podniósł, że z nadesłanej przez stronę dokumentacji wynika, iż kierujący kontrolowanym w dniu [...] marca 2006 r. pojazdem marki [...] o nr rej. [...] z naczepą [...] o nr rej. [...] – R. M. nie może być uznany za pracownika wykonawcy przewozu w rozumieniu przepisu art. 2 Kodeksu pracy (dalej k.p.), albowiem pomiędzy stroną i kierowcą została zawarta jedynie cywilnoprawna umowa zlecenia. Oznacza to, iż nie zostały zachowane warunki wykonywania przewozu na potrzeby własne, a kontrolowany [...] marca 2006 r. przewóz należy zakwalifikować jako transport drogowy. Zgodnie bowiem z treścią art. 4 pkt 3 lit. a) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (dalej t.d.), określenie transport drogowy - krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy obejmuje również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4. Natomiast stosownie do treści art. 4 pkt 4 t.d., niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Podnoszony przez stronę argument odnośnie uzyskania w dniu 13 marca 2006 r. zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne (o które wystąpiła 8 marca 2006 r.) nie może być uwzględniony nie tylko dlatego, że zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym, podjęcie działalności gospodarczej w zakresie wykonywania przewozu drogowego na potrzeby własne wymaga wcześniejszego uzyskania zaświadczenia, ale również z uwagi na poczynione wyżej ustalenie, iż strona wykonywała transport drogowy, którego podjęcie i wykonywanie w myśl art. 5 ust. 1 t.d. wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. W odniesieniu do naruszenia ad. 2) WITD wskazał, że podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał dokumentu związanego z przewożonym ładunkiem oraz wykresówek - z dnia kontroli, z bieżącego tygodnia oraz ostatniej z poprzedniego tygodnia, a zatem nie zastosował się do przepisu art. 87 ust. 1 t.d., zgodnie z którym podczas przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, (...) zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku, a ponadto: (...) 2) w transporcie drogowym rzeczy - dokumenty związane z przewożonym ładunkiem (...). Jednocześnie stosownie do art. 15 ust. 7 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31 grudnia 1985 r.) - w brzmieniu obowiązującym w dacie kontroli – na żądanie upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych kierowca zobowiązany jest okazać wykresówki za bieżący tydzień i w każdym przypadku za ostatni dzień poprzedniego tygodnia, w którym kierował pojazdem. Ponadto w myśl art. 87 ust. 3 t.d., przedsiębiorca lub podmiot, o którym mowa w art. 3 ust. 2, wykonujący przewozy na potrzeby własne, odpowiedzialni są za wyposażenie kierowcy wykonującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne w wymagane dokumenty. W nawiązaniu do naruszeń ad. 3) i ad. 4 ) organ pierwszej instancji podał, że podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał ważnych badań psychologicznych ani też zaświadczenia, o którym mowa w art. 39 e ustawy o transporcie drogowym. Według twierdzenia strony, kierowca miał mu za parę dni przedstawić dokument badania psychotechnicznego. Tymczasem przepis art. 39 c ust. 1 t.d. stanowi, iż kierowca wykonujący transport drogowy podlega badaniom lekarskim przeprowadzanym w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy. Obowiązek przewoźnika drogowego w zakresie kierowania kierowców na badania lekarskie i psychologiczne, o których mowa odpowiednio w art. 39 c i 39 d wynika z przepisu art. 39 e ust. 1 pkt 1 t.d. Natomiast zgodnie z art. 39 e ust. 1 pkt 6 t.d., przewoźnik drogowy jest obowiązany do wystawienia kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnianie wszystkich wymagań określonych ustawą. Odnosząc się do naruszenia ad. 5) WITD podkreślił, że ze względu na dopuszczalną masę całkowitą kontrolowanego pojazdu z naczepą, przekraczającą 3,5 tony (łącznie 4900 kg), przedmiotowy pojazd powinien być wyposażony w urządzenie rejestrujące czas pracy kierowcy (tachograf). Powyższy obowiązek przewiduje przepis art. 3 ust. 1 wyż. cyt. rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r., w myśl którego urządzenie rejestrujące jest zainstalowane i używane w tych pojazdach, które są zarejestrowane w Państwach Członkowskich i są wykorzystywane do transportu drogowego osób lub rzeczy, z wyłączeniem pojazdów, o których mowa w art. 4 i 14 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85. Ustosunkowując się do twierdzenia strony, że urządzenie takie powinien zamontować producent pojazdu z uwagi na to, iż kontrolowany pojazd został wyprodukowany w 2004 r., organ pierwszej instancji podniósł, że ustawodawca nie nakazuje producentom instalacji urządzeń rejestrujących, gdyż w myśl art. 4 i art. 14 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85 nie zna ich przeznaczenia. Natomiast w/w rozporządzenie normuje przewozy, które wymagają zainstalowania urządzenia rejestrującego. W odpowiedzi na zawarty w piśmie strony z dnia 4 czerwca 2006 r. zarzut naruszenia ustawowego terminu określonego w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej k.p.a.), WITD podał, iż zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające mające na celu ustalenie, czy doszło do przekroczenia terminów postępowania oraz osób odpowiedzialnych za ewentualne naruszenia. Jednocześnie organ stwierdził, że ewentualne przekroczenie terminów rozpatrzenia sprawy nie ma wpływu na merytoryczną treść jego rozstrzygnięcia. Jako podstawę prawną nałożenia kary pieniężnej za stwierdzone naruszenia organ pierwszej instancji wskazał art. 92 ust. 1 t.d. - Kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów: (...) 2) o czasie pracy kierowców, (...) 7) wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych, 8) wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Jednocześnie WITD wyjaśnił, iż zgodnie z art. 92 ust. 4 t.d., wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy. Decyzja pierwszoinstancyjna została sprostowana postanowieniem WITD z dnia [...] lipca 2006 r. w ten sposób, że widniejącą w jej nagłówku datę [...] czerwca 2005 r. zastąpiono datą [...] czerwca 2006 r., będącą rzeczywistą datą wydania w/w decyzji. Powyższe postanowienie w przedmiocie sprostowania oczywistej omyłki zostało utrzymane w mocy postanowieniem GITD z dnia [...] sierpnia 2006 r. W odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji T. M. podkreślił, iż nie ma ona mocy prawnej, gdyż została wydana [...] czerwca 2005 r., a więc 9 miesięcy przed kontrolą przeprowadzoną w dniu [...] marca 2006 r. Jednocześnie odwołujący zarzucił WITD naruszenie terminu, o którym mowa w art. 35 k.p.a. Wskazał ponadto, że dotychczasowe działanie organów ukierunkowane jest na ukaranie obywatela, który przewoził 2.000 kg słomy trzcinowej. Takie działanie, zdaniem skarżącego, narusza podstawową zasadę jaką jest pogłębianie zaufania obywateli do organów Państwa oraz zapewnienie obywatelom poczucia bezpieczeństwa. Dodatkowo skarżący podniósł, że w dniu [...] marca 2006 r. (a więc przed kontrolą) wystąpił o wydanie zaświadczenia na krajowe przewozy drogowe, który to dokument otrzymał [...] marca 2006 r. Według skarżącego, przedmiotowe zaświadczenie powinien otrzymać w dniu złożenia wniosku o jego wydanie, tj. [...] marca 2006 r. Uchybienie urzędnika w tym przedmiocie zostało wykorzystane przez "drugiego urzędnika". Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) nie podzielił argumentacji odwołania i mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 3 pkt 3 i 4, art. 5, art. 39 c ust. 1 i 2, art. 39 e ust. 1 pkt 1, 2, 3 i 6 , art. 87 oraz art. 92 ustawy o transporcie drogowym, a także lp. 1.1., lp. 1.7., lp. 1.8. ust. 1 i 3 i lp. 11.1. ust. 1a załącznika do tej ustawy, jak również art. 15 ust. 7 oraz art. 3 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. Wspólnot Europejskich nr L 370 z 31 grudnia 1985 r. ze zm.), decyzją z dnia [...] lipca 2006 r. utrzymał w mocy decyzję WITD z dnia [...] czerwca 2006 r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy, nawiązując do pierwszego ze stwierdzonych naruszeń (polegającego na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji z wyłączeniem taksówek), podniósł, że skontrolowany w dniu [...] marca 2006 r. przejazd pojazdu marki [...] nr rej. [...] z naczepą marki [...] nr rej. [...] stanowił transport drogowy wykonywany bez wymaganej licencji. Wprawdzie w protokole kontroli stwierdzono naruszenie polegające na wykonywaniu przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia (takie naruszenie sugerowały również zeznania świadka R. M.), jednakże na podstawie zgromadzonych w trakcie postępowania wyjaśniającego dowodów nie można uznać przedmiotowego przejazdu za przewóz na potrzeby własne. GITD podkreślił, iż kierowca kontrolowanego pojazdu – R. M. nie był pracownikiem przedsiębiorcy - skarżącego, a jedynie wykonawcą usługi zleconej mu przez skarżącego w ramach umowy cywilnoprawnej (por. umowa zlecenia nr [...] z dnia [...] marca 2006 r. w aktach administracyjnych). W odniesieniu do zarzutu skarżącego dotyczącego nieotrzymania zaświadczenia na przewozy drogowe w dniu złożenia wniosku o jego wydanie (tj. 8 marca 2006 r.) organ drugiej instancji stwierdził, że nie jest to okoliczność wpływająca na zasadność stwierdzonego naruszenia, ponieważ strona nie wykonywała przewozu na potrzeby własne, o którym mowa w art. 3 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. GITD podtrzymał również argumentację organu pierwszej instancji w zakresie pozostałych czterech stwierdzonych naruszeń. Odnośnie naruszenia ad. 2) organ odwoławczy dodatkowo wyjaśnił, iż w toku postępowania administracyjnego nastąpiła zmiana przepisów stanowiących postawę wydania zaskarżonej decyzji. Otóż w dniu 1 maja 2006 r., na mocy art. 29 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE nr L 102/1 z 11 kwietnia 2006 r.), wszedł w życie art. 26 ust. 3 i 4 w/w aktu, który nadał nowe brzmienie m.in. wyż. cyt. art. 15 ust. 7 rozporządzenia (EWG) 3821/85. Przepis ten w wersji aktualnie obowiązującej (tj. po zmianie) nakłada na stronę zupełnie nowy, nieistniejący w chwili kontroli, obowiązek. Dlatego, według GITD, należało rozpoznać niniejszą sprawę w oparciu o treść w/w przepisu obowiązującą w chwili kontroli (zgodnie z którą na żądanie uprawnionego funkcjonariusza służb kontrolnych kierowca zobligowany był okazać wykresówki za bieżący tydzień i w każdym przypadku za ostatni dzień poprzedniego tygodnia, w którym kierował pojazdem). W kontekście omawianego przepisu organ drugiej instancji podkreślił, iż kierowca R. M. zeznał do protokołu przesłuchania, że nie okazał wykresówek z w/w dni, jak również nie złożył oświadczenia czy dokumentów na okoliczność niewykonywania w tych dniach pracy w charakterze kierowcy, a strona postępowania nie odniosła się do tego naruszenia. GITD podniósł także, iż brak wymaganych wykresówek tłumaczy fakt niezainstalowana w kontrolowanym pojeździe tachografu. W odniesieniu do naruszeń ad. 3) i ad. 4) organ odwoławczy akceptując poczynione przez WITD ustalenie, że zarówno w chwili kontroli, jak i w toku postępowania wyjaśniającego nie została przedstawiona dokumentacja pracy kierowcy w zakresie: kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne oraz wystawienia kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą, wskazał, że strona wraz z wyjaśnieniami przesłała wystawione w dniu 19 czerwca 2002 r. zaświadczenie potwierdzające kwalifikacje kierowcy. Natomiast w wyjaśnieniach tych, jak również w odwołaniu strona nie ustosunkowała się do naruszenia ad. 3). GITD podzielił też naruszenie dotyczące braku tachografu /ad. 5)/, zaznaczając, iż strona w piśmie z 28 marca 2006 r. podniosła, że pojazd jako wyprodukowany w roku 2004 powinien być wyposażony w urządzenie rejestrujące przez producenta, zaś w odwołaniu nie odniosła się do tego naruszenia. Podsumowując, organ odwoławczy stwierdził, że WITD dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i prawidłowo zastosował przepisy ustawy o transporcie drogowym, nakładając na stronę kary pieniężne za stwierdzone naruszenia. Ustosunkowując się do zawartego w odwołaniu przekroczenia przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, określonego w art. 35 k.p.a., GITD wyjaśnił, iż niniejsza sprawa należy do kategorii spraw szczególnie skomplikowanych i w związku z tym zasadne jest stwierdzenie, że do jej prawidłowego rozpoznania wymagane było przeprowadzenie dodatkowych czynności wyjaśniających. Zwrócił też uwagę, że załatwienie sprawy przez organ pierwszej instancji nastąpiło przed upływem dwóch miesięcy, nie wliczając do tego okresu czasu oczekiwania organu na wypowiedzenie się strony. Z treści skargi T. M. (nadanej w urzędzie pocztowym 23 sierpnia 2006 r.), a także pism skarżącego z dnia 18 września 2006 r. oraz 30 października 2006 r. wynika, iż nie zgadza się z rozstrzygnięciami organów inspekcji transportu drogowego w przedmiocie nałożenia na niego kary pieniężnej w łącznej wysokości 12.500 zł. Skarżący powtórzył zawarty w odwołaniu zarzut naruszenia art. 35 k.p.a. przez organy rozpoznające jego sprawę. Podniósł, że prowadzi działalność gospodarczą, która "nie posiada osobowości prawnej i jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym", a zatem skarżący nie jest przedsiębiorcą, a jego firma nie stanowi przedsiębiorstwa. Oświadczył ponadto, że nie miał i nie ma przedsiębiorstwa przewozowego, dlatego nie dysponuje, jak również nie ubiega się o wydanie stosownej licencji. Zdaniem skarżącego, aktualnie zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 3 oraz art. 33 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. jest on wyłączony spod jurysdykcji inspekcji transportu drogowego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a na podstawie art. 4 pkt 12 dyrektywy unijnej 3820/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. nie podlega on takiej jurysdykcji na obszarze Unii Europejskiej. W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi. Podniósł, iż powodem nałożenia kary za brak licencji /naruszenie ad. 1)/ było wykonywanie przejazdu drogowego pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, przy czym kierowca wykonujący ten przejazd nie był zatrudniony na podstawie umowy o pracę, lecz na podstawie umowy cywilnoprawnej. Powyższa okoliczność faktyczna jest dla organu oczywista, a zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że pomiędzy kierowcą a skarżącym nie została zawarta umowa o pracę. Natomiast wyżej wymienionych łączyła zawarta w dniu 6 marca 2006 r. umowa zlecenia. Organ podkreślił, iż ustawa o transporcie drogowym nie zawiera szczególnej definicji pojęcia "pracownik", a zatem zastosowanie znajduje definicja tego pojęcia zamieszczona w Kodeksie pracy. Kodeksy mają bowiem szczególne miejsce w systemie prawa, co podkreślił Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 18 października 1994 r., K2/94, OTK 1994/2/36. Powyższe rozumowanie znajduje potwierdzenie w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976/7-8/86, w której stwierdzono, że w warunkach braku definicji danego pojęcia w danym akcie normatywnym lub danej gałęzi prawa należy opierać się na definicji wyartykułowanej w innej specyficznej gałęzi prawa. W odniesieniu do naruszeń ad. 2), ad. 3) i ad. 4) organ powtórzył argumentację zawartą w uzasadnieniu jego rozstrzygnięcia, powołując się na bezsporny stan faktyczny sprawy. Natomiast nawiązując do okoliczności niezainstalowania tachografu w pojeździe /naruszenie ad. 5)/, wskazał ponadto, że kontrolowany zespół pojazdów posiadał łączną masę całkowitą przekraczającą 3,5 tony i jednocześnie nie podlegał wyłączeniom wymienionym w art. 4 i art. 14 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85. Na rozprawie w dniu 12 stycznia 2007 r. skarżący potwierdził, że przedmiotem zaskarżenia jest decyzja GITD oraz poprzedzająca ją decyzja nakładająca karę 12.500 zł. Zakwestionował prawidłowość postępowania przed organami administracji drogowej w niniejszej sprawie. Jednocześnie oświadczył, iż przewoził słomę trzcinową na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności w zakresie dekarstwa trzcinowego. Podał również, że kierowca był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia oraz nie miał badań psychotechnicznych, które skarżący dosłał organowi po kontroli. Stwierdził ponadto, iż nie miał obowiązku zamontowania tachografu, gdyż nie wynika to z dyrektywy unijnej. Podkreślił też, że samochód, który ma w leasingu, nie mógł być zarejestrowany na przedsiębiorstwo, tylko na jego nazwisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, a nie według przesłanek celowości czy słuszności. Ponadto w świetle art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga, analizowana pod kątem wyżej wymienionych kryteriów podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja pierwszoinstancyjna nie naruszają prawa. Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organów inspekcji transportu drogowego, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i prawną jego ocenę w świetle mających zastosowanie przepisów. Zdaniem Sądu, organy te w sposób wyczerpujący zebrały, rozpatrzyły oraz oceniły cały materiał dowodowy zgodnie z treścią art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a uzasadnienia podjętych przez nie rozstrzygnięć odpowiadają wymogom określonym w art. 107 § 3 k.p.a. Odnosząc się do podniesionego w skardze zarzutu naruszenia art. 35 k.p.a. podkreślić należy, iż nawet gdyby doszło do przekroczenia terminów wskazanych w przepisach tego art., to okoliczność ta pozostaje bez wpływu na legalność i skuteczność wydanej decyzji. Otóż stosownie do treści art. 37 k.p.a. na niezałatwienie sprawy w terminie określonym w art. 35 stronie służy zażalenie do organu administracji wyższego stopnia. Jest to szczególny środek zaskarżenia, którego wniesienie nie prowadzi do wydania aktu lub podjęcia czynności, które podlegałyby kontroli sądowoadministracyjnej. Z akt administracyjnych wynika, że skarżący skorzystał z uprawnienia przewidzianego w art. 37 (por. postanowienie WITD z dnia [...] czerwca 2006 r. nr [...] oraz wyjaśnienia dotyczące zarzutu naruszenia art. 35 k.p.a. zawarte w decyzji pierwszo- i drugoinstancyjnej). Bezpodstawne jest również twierdzenie, że skarżący nie jest przedsiębiorcą. Zgodnie bowiem z treścią art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807 ze zm.), przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna, a także jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Natomiast art. 2 w/w ustawy stanowi, iż działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, jak również działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Zatem skarżący jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą w zakresie dekarstwa trzcinowego - w oparciu o wpis do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej przez Urząd Miejski w T. - bez wątpienia wypełnia dyspozycję wyż. cyt. przepisu art. 4 ust. 1 definiującego pojęcie przedsiębiorcy (por. znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy zaświadczenie z dnia 28 września 2004 r. o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, w szczególności pkt 1 tego zaświadczenia - Oznaczenie przedsiębiorcy oraz zaświadczenie z dnia 1 października 2004 r. o numerze identyfikacyjnym REGON). W konsekwencji nie sposób zaakceptować zaprezentowane w skardze stanowisko, w myśl którego skarżący jako osoba niebędąca przedsiębiorcą nie podlega reglamentacji przepisów t.d. oraz rozporządzenia (EWG) nr 3820/85. W niniejszej sprawie bezsporny jest między stronami fakt, że skarżącego i kierującego w dniu [...] marca 2006 r. pojazdem marki [...] o nr rej. [...] z przyczepą marki [...] o nr rej. [...] – R. M. łączyła zawarta 6 marca 2006 r. umowa zlecenie nr [...], na podstawie której zleceniobiorca (R. M.) zobowiązał się wobec zleceniodawcy (skarżącego) do przewozu rzeczy (w myśl § 2 w/w umowy, zleceniobiorca miał wykonać powierzone mu czynności w terminie od dnia [...] marca 2006 r. do dnia [...] kwietnia 2006 r.). Sporna jest natomiast kwestia, czy prowadzenie pojazdu przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy cywilnoprawnej wypełnia dyspozycję art. 4 pkt. 4 lit. a) t.d. (tj. prowadzenia pojazdu przez pracownika przedsiębiorcy) i pozwala na przyjęcie, że kontrolowany przejazd spełniał wszystkie warunki dla uznania go za niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne. Organy pierwszej i drugiej instancji definiując pojęcie pracownika odwołały się do przepisu art. 2 kodeksu pracy (dalej k.p.), zgodnie z którym pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tym samym, zdaniem organów, zatrudnienie kierowcy na podstawie umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej, nie pozwala na przyjęcie, iż był on pracownikiem skarżącego, a przewóz stanowił przewóz na potrzeby własne. W ocenie Sądu, zastosowana przez organy na gruncie t.d. interpretacja pojęcia pracownika jest prawidłowa. Wyrokując w innych podobnych do niniejszej sprawach (por. wyroki tut. Sądu: z 13 września 2005 r. VI SA/Wa 764/05 i z 6 października 2005 r. VI SA/Wa 463/05) Sąd wskazywał co do tego na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36, przywołane w niniejszej sprawie przez GITD w odpowiedzi na skargę. W orzeczeniu tym podkreślono, iż kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego. Dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe. Istnieje przy tym domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Zarówno aksjologia, jak i technika tworzenia prawa traktuje kodeksy w sposób szczególny, zaś uznaną regułą wykładni jest odstępowanie od potocznego znaczenia słów i pojęć, gdy ustawodawca słowa lub pojęcia (terminy) definiuje w języku prawnym, tworząc tzw. definicje normatywne. Zdaniem Sądu, skoro ustawodawca nie stworzył na użytek ustawy o transporcie drogowym (t.d.) własnej definicji pojęcia "pracownik" należy odwołać się do legalnej definicji tego pojęcia sformułowanej w kodeksie pracy (k.p.). Użyty w ustawie o transporcie drogowym termin "...jego pracowników..." jest jednoznaczny i nie pozostawia wątpliwości interpretacyjnych obligujących do zastosowania innej niż gramatyczna wykładni przepisów tej ustawy (w tym przypadku art. 4 pkt 4 t.d.). W tym miejscu wymaga podkreślenia, że w przepisie art. 4 pkt 4 lit. a) t.d. ustawodawca posłużył się pojęciem pracownika, nie zaś pojęciem osoby zatrudnionej, co dawałoby szersze możliwości interpretacyjne stosowania tego przepisu. Brak podstaw do uznania, że jest to zabieg przypadkowy. Nadto zdaniem Sądu, tak precyzyjne określenie warunków, jakim ma odpowiadać przewóz na potrzeby własne, miało na celu z jednej strony opisanie sytuacji, w której przedsiębiorca realizuje przewóz nieodpłatnie na własne potrzeby - jako działalność pomocniczą w stosunku do podstawowej działalności, nie wykonując go w celach zarobkowych – dlatego nie musi ubiegać się o licencję na wykonywanie transportu drogowego, z drugiej natomiast miało - jak należy sądzić - zapobiec sytuacjom, gdy pod pozorem wykonywania przewozów na potrzeby własne w rzeczywistości świadczone są usługi transportowe. Tym samym przyjąć należy, iż również na przedsiębiorcy, który bez konieczności uzyskiwania licencji może przewozić wyprodukowane, wynajęte, wydzierżawione, czy też przez siebie zakupione towary – ciąży obowiązek szczególnego przestrzegania warunków jakimi ustawodawca obwarował wykonywanie przewozów na potrzeby własne. Można tu też dodać, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem zasada swobody umów obowiązująca także w prawie pracy – stosownie do art. 353¹ kodeksu cywilnego (k.c.) w związku z art. 300 k.p., pozwala stronom swobodnie ukształtować stosunek prawny, w ramach którego ma być wykonana praca. O rodzaju zawartej umowy rozstrzyga więc przede wszystkim zgodna wola stron. Z § 2 przedłożonej do akt administracyjnych umowy zlecenia wynika, iż kierowca R. M. zobowiązał się wyłącznie do przewozu rzeczy w terminie od [...] marca 2006 r. do [...] kwietnia 2006 r. Zważywszy na treść warunków tej umowy, a przede wszystkim na bardzo krótki czas, na jaki została zawarta (niecały miesiąc), nie sposób przyjąć, iż umowa ta miała w istocie wszystkie elementy (cechy) umowy o pracę, a w konsekwencji uznać wymienionego w niej kierowcę za pracownika skarżącego. Jak już bowiem wzmiankowano, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Nie można tej cechy przypisać osobie związanej ze stroną skarżącą krótkoterminową klasyczną umową cywilnoprawną. Wprawdzie stosownie do art. 22 § 1¹ k.p. zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 tego przepisu (przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do jego zatrudnienia za wynagrodzeniem) jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy, jednak w okolicznościach faktycznoprawnych tej sprawy sytuacja taka nie zachodzi. O cywilnoprawnym charakterze przedmiotowej umowy przesądza bowiem jej jednoznaczna treść – odpowiadająca skądinąd nazwie umowy, w tym poddanie jej przepisom kodeksu cywilnego, a nie pracy (por. § 8 umowy zlecenie). Powyższe stanowisko Sądu zaaprobował Naczelny Sąd Administracyjny, który w wyroku z dnia 12 grudnia 2006 r., sygn. akt I OSK 141/06, podniósł, że w polskim systemie prawa obowiązuje prymat wykładni językowej. Przedmiotowa wykładnia nakazuje ustalenie znaczenia normy prawnej ze względu na język prawny, w którym jest ona formułowana. Dlatego wykładnia ta powinna zostać zastosowana w pierwszej kolejności i jeżeli uzyskany na jej gruncie rezultat interpretacyjny nie budzi wątpliwości, to nie ma potrzeby odwoływania się do reguł wykładni celowościowej czy systemowej. Z taką sytuacją mamy do czynienia w sprawach, w których znajduje zastosowanie przepis art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym posługujący się pojęciem "pracownik", które to pojęcie zostało zdefiniowane w Kodeksie pracy. W takim przypadku należy się odwołać do dyrektywy wykładni językowej dotyczącej sposobu uwzględniania tzw. definicji legalnych. Przyjmuje ona, że jeżeli istnieje w systemie prawnym wiążące ustalenie znaczenia zwrotów zawartych w normach prawnych tego systemu, to należy używać odpowiednich zwrotów w tym właśnie znaczeniu, chyba że z interpretowanej normy z oczywistością wynika, że należy użyć zwrotu w znaczeniu odmiennym od ustalonego (por. też w tym względzie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 listopada 2006 r., sygn. akt I OSK 78/06). Skoro fakt zatrudnienia kierowcy R. M. na podstawie umowy cywilnoprawnej - umowy zlecenia (a nie w ramach stosunku pracy) czyni niemożliwym uznanie za spełnioną wskazaną w art. 4 pkt 4 a t.d. przesłankę niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne, to prowadzące postępowanie organy prawidłowo zakwalifikowały skontrolowany w dniu [...] marca 2006 r. przewóz jako krajowy transport drogowy. Z kolei wykonywanie transportu drogowego obliguje do uzyskania licencji, o jakiej mowa w art. 4 pkt 17 t.d. w związku z art. 5 ust. 1 t.d. Uwzględniając zaś okoliczność, że skarżący – jak podniósł w skierowanym do Sądu piśmie z dnia 18 września 2006 r. – licencji takiej nie posiada i nie ubiega się o jej wydanie, organy zasadnie przyjęły, iż skarżący naruszył wymóg określony w w/w art. 5 ust. 1 t.d., co w konsekwencji skutkowało wymienioną w decyzji karą pieniężną w wysokości 8.000 zł (naruszenie ad. 1)/. Ponadto ustalenie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem transportu drogowego przez osobę zatrudnioną na podstawie umowy zlecenia, stanowiło dla organów postawę do badania przedmiotowego przejazdu pod kątem przestrzegania przez skarżącego wszelkich wymogów związanych z wykonywaniem transportu drogowego, w tym m. in. obowiązku skierowania kierowcy na badania lekarskie i psychologiczne. Stwierdzone na tym tle naruszenia skutkowały nałożeniem na skarżącego pozostałych kar pieniężnych. W świetle powyższego nie ma znaczenia akcentowana przez skarżącego okoliczność wystąpienia w dniu [...] marca 2006 r. o wydanie zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne. Nawet gdyby skarżący - zgodnie z dyspozycją art. 33 ust. 1 t.d. – uzyskał w/w dokument przed datą kontroli, sam fakt dysponowania takim zaświadczeniem nie przesądza o charakterze faktycznie wykonywanego i kontrolowanego przewozu. Żeby zaś dany przewóz mógł być potraktowany jako przewóz na potrzeby własne musi odpowiadać wszystkim przesłankom z art. 4 pkt 4 t.d, w tym m.in. przesłance określonej w lit. a) w/w przepisu (prowadzenie używanego do przewozu pojazdu samochodowego przez przedsiębiorcę lub jego pracownika). Inaczej wykonywany jest sprzecznie z zaświadczeniem, a to pociąga opisane wyżej konsekwencje w zakresie oceny prawnej takiego przewozu. W rozpatrywanej sprawie jest także bezsporne, że zatrzymany w dniu [...] marca 2006 r. do kontroli zespół pojazdów (pozostający w dyspozycji prawnej skarżącego, wynikającej z umowy leasingu) nie posiadał zainstalowanego przyrządu kontrolno-pomiarowego – tachografu /naruszenie ad. 5)/. Faktu tego nie kwestionuje również sam skarżący. Jednakże w jego przekonaniu, ze względu na rok produkcji pojazdu (2004 r.), to producent pojazdu zobligowany był do zainstalowania tego urządzenia. W tym miejscu podkreślić należy, że począwszy od 1 maja 2004 r. we wszystkich pojazdach - bez względu na rok produkcji - o których mowa w art. 3 ust. 1 rozporządzenia (EWG) nr 3821/85, tj. zarejestrowanych w Państwach Członkowskich i wykorzystywanych do transportu drogowego osób lub rzeczy konieczne jest zainstalowanie urządzenia rejestrującego – tachografu. Obowiązek ten nie dotyczy pojazdów określonych w art. 4 oraz art. 14 ust. 1 rozporządzenia (EWG) nr 3820/85, przy czym kontrolowany pojazd – ze względu na jego dopuszczalną masą całkowitą przekraczającą 3,5 t - do nich nie należy. Tym samym organy I i II instancji w sposób prawidłowy przyjęły, że pojazd, którego skarżący jest leasingobiorcą powinien mieć zainstalowany tachograf. Z uwagi zaś na niedopełnienie tego obowiązku zasadne było nałożenie na skarżącego kary pieniężnej stosownie do art. 92 ust. 1 t.d. oraz lp. 11.1. ust. 1a załącznika do t.d. w wysokości 3.000 zł. Również nie budzi wątpliwości fakt nieokazania przez kierowcę podczas kontroli dokumentu związanego z przewożonym ładunkiem oraz wykresówek - z dnia kontroli, z bieżącego tygodnia oraz ostatniej z poprzedniego tygodnia /naruszenie ad. 2)/. Skarżący nie kwestionował ani też w żaden inny sposób nie ustosunkował się do powyższej okoliczności. W chwili kontroli kierowca nie dysponował również badaniami lekarskimi i psychologicznymi, o których mowa w przepisach art. 39 c i 39 d t.d. /naruszenie ad. 3)/. Wprawdzie skarżący przedłożył organowi pierwszej instancji przy piśmie z dnia 28 marca 2006 r. orzeczenie lekarskie nr [...] opatrzone datą [...] czerwca 2002 r. stwierdzające brak przeciwwskazań do kierowania pojazdami silnikowymi, to bezsporne jest, że dokument ten nie został okazany przez kierowcę w czasie kontroli. Natomiast – jak przyznał skarżący w toku postępowania administracyjnego - kierowca nie dostarczył mu badań psychotechnicznych (które "miał mu dostarczyć za parę dni"), co stało się przeszkodą do wystawienia kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą, o którym mowa w art. 39 e ust. 1 pkt 6 t.d. /naruszenie ad. 4)/. Na rozprawie skarżący oświadczył, iż dosłał organowi po kontroli badania psychotechniczne, jednak w aktach administracyjnych brak jest przedmiotowego dokumentu. Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, że organy pierwszej i drugiej instancji zasadnie uznały, że skarżący dopuścił się także w/w naruszeń - ad. 2), ad. 3) i ad. 4), co skutkowało nałożeniem za każde z tych naruszeń kary pieniężnej w wysokości po 500 zł – stosownie do treści art. 92 ust. 1 t. d. w zw. z lp. 1.7., 1.8.1 i 1.8.3 załącznika do t.d. Wymaga bowiem podkreślenia, iż zgodnie z art. 87 ust. 3 t.d. za wyposażenie kierowcy w wymagane dokumenty odpowiedzialny jest przedsiębiorca lub podmiot określony w art. 3 ust. 2 (tj. podmiot niebędący przedsiębiorcą). Z tych wszystkich względów, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło