VI SA/Wa 1809/11

WyrokWSA w Warszawie2011-11-04

Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Pamela Kuraś-Dębecka, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi administracyjną odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, mimo braku wpływu na sposób załadunku i pomyłek w protokole kontroli?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, niezależnie od winy lub wpływu na sposób załadunku. Błędy pisarskie w protokole kontroli nie mają wpływu na ważność ustaleń dotyczących przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. Kara pieniężna została prawidłowo nałożona na podstawie obowiązujących przepisów.
Stan faktyczny
W kwietniu 2011 r. podczas kontroli drogowej na drodze powiatowej zatrzymano pojazd marki R. z naczepą marki M., którym kierował J. M. wykonujący transport kruszywa dla przedsiębiorcy A. K. Skarżący został ukarany karą pieniężną 1200 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, przekraczając dopuszczalny nacisk osi. Skarżący kwestionował wpis w protokole dotyczącym naczepy oraz wskazywał, że nie miał wpływu na załadunek i przekroczenie norm.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. staż. Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 listopada 2011 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę A. K. (dalej też jako strona, skarżący) wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję z [...] czerwca 2011 r. nr [...], na mocy której Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w całości w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2011 roku. nr [...] o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w kwocie 1200,- złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Jako podstawę prawną wydania decyzji organ wskazał art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1, ust. la, ust. 1 b pkt 1, ust. 2, art. 40 c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.)– dalej też udp oraz lp. 6 pkt 7 lit. d) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. prawo o ruchu drogowym (Dz.U.z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn.zm.) – dalej też prd. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia: Podczas kontroli drogowej, która odbyła się [...] kwietnia 2011 r. na drodze powiatowej nr [...], trasa L. – N., zatrzymano do kontroli pojazd marki R. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki M. o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował J. M., który wykonywał transport drogowy kruszywa w imieniu przedsiębiorcy A. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą E. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] kwietnia 2011 r. Strona, zawiadomiona o wszczęciu postępowania, w piśmie z [...] kwietnia 2011 r. odnosząc się do otrzymanego protokołu kontroli wskazała, że wymieniony w nim zestaw z naczepą [...] nie jest jego własnością. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] kwietnia 2011 roku. nr [...] orzekł o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w kwocie 1200,- złotych za przekroczenie o 1,36 t dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu na drodze, gdzie jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t, dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych. Odnosząc się do zarzutu co do wpisu w protokóle kontroli naczepy, która nigdy nie była w posiadaniu strony, organ I instancji wskazał, że nastąpiła oczywista omyłka pisarska dotycząca nr rejestracyjnego naczepy, jej nazwy i masy własnej: zamiast naczepy marki S. nr rej. [...] o masie własnej 8700 kg powinna być naczepa marki M. o nr rej. [...] i masie własnej 6600 kg. Ponadto stwierdził, że odpowiedzialność administracyjna, co do zasady, oderwana jest od kwestii winy. Przy popełnieniu wykroczenia organ działa w ramach uznania związanego. Stwierdza sam fakt jego popełnienia i odpowiedzialność za ten czyn. Nie wnika jakie były jego przyczyny i kto ponosi winę W odwołaniu strona wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. W jej ocenie to załadowca, który pozwolił na wyjazd z kopalni i jest odpowiedzialny za powstałe naruszenia stwierdzone podczas pomiaru. Waga zainstalowana na terenie kopalni nie wykazała żadnych przekroczeń norm, także masy całkowitej. Kierowca podczas ładunku w kopalni nie może opuszczać pojazdu, czyli nie może kontrolować rozłożenia ładunku. Zarzuciła, że kontrolujący inspektor nie wykorzystał wszystkich możliwości wyjaśnienia sprawy m.in. przesłuchania w charakterze świadka kierowcy J. M., czy pracownika obsługującego wagi na terenie Kopalni w L., a organ I instancji nie odniósł się do pism Głównego Inspektora Transportu Drogowego stanowiących wytyczne dla inspektorów. Ponadto, odwołujący wskazał na brak rzetelności i profesjonalizmu przeprowadzonej w dniu [...] kwietnia 2011 r. kontroli drogowej z uwagi na pomyłki w treści protokołu kontroli. Rozpoznając odwołanie Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w całości w mocy decyzję organu I instancji. Stwierdził, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu, z dnia [...] września 2009 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu LP 600 o nr fabrycznych [...] i [...]. Wagi te posiadały w chwili kontroli ważne świadectwa legalizacji ponownej, które zostały okazane stronie przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Pojazd zważono jednokrotnie, a po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] kwietnia 2011 r. W wyniku pomiarów kontrolowanego zespołu pojazdów, stwierdzono: nacisk 9,36 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu, czyli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku o 1,36 t, a kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych. W oparciu o zapisy załącznika nr 2 do w/w ustawy lp. 6 pkt 7 lit. d) nałożono karę pieniężną 1200 zł za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t: dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych o nacisku osi powyżej 9,0 t do 9,5 t. Organ odwoławczy wskazał, że strona w treści odwołania nie kwestionowała wyników pomiaru, a jej argumentacja skupiła się na kwestii odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Ocenił, że konstrukcja art. 13 ust. 1b udp jednoznacznie wskazuje, iż odpowiedzialność tego podmiotu za popełnione naruszenia w zakresie dopuszczalnych norm jest nie do uniknięcia w obecnym systemie prawnym, a także jest nie do podważenia ze względów czysto racjonalnych. To podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przewozu i musi on uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy, wykonującego transport jak i innych uczestników ruchu. Dopracowanie się sprawnego systemu załadunku pojazdów, w którym powinien uczestniczyć zarówno załadowca jak i podmiot wykonujący przejazd, tak by nie przekraczane były normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży w interesie wykonującego przejazd. Oddzielną kwestią jest sprawa odpowiedzialności z art. 13g ust. 1b pkt 2 udp, gdzie ustawodawca uznał, że odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot (nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku). Jednakże z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych podmiot wykonujący przejazd jest zawsze odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dmc. Ponadto wskazał, że stwierdzenie winy załadowcy nie zwalnia z odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, gdyż jego odpowiedzialność jest obligatoryjna. Postępowanie wobec załadowcy jest odrębnym postępowaniem administracyjnym. Organ odwoławczy przyznał, że dmc pojazdu nie została przekroczona, co ocenił jako bez znaczenia dla sprawy. Kara pieniężna została nałożona za stwierdzone naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych nacisków osi, które jest odrębną kategorią prawną naruszeń, niezależną od dmc, gdyż możliwe jest przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu przy jednoczesnym nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej. Organ odwoławczy uznał za oczywistą omyłkę pisarską fakt wpisania w treści protokołu kontroli informacji dotyczące kontrolowanej naczepy, gdyż analiza materiału dowodowego jednoznacznie wykazuje, że kontrolowanym pojazdem był ciągnik marki R. o nr rej. [...] wraz z naczepa marki M. o nr rej. [...], o czym świadczą m.in. kserokopie dowodów rejestracyjnych sporządzonych podczas kontroli pojazdu marki R. o nr rej. [...] i naczepy marki M. o nr rej. [...]. Odnosząc się natomiast do kwestii braku wpływu przedsiębiorcy na powstałe naruszenie i zastosowania art. 92a ust. 4 utd, organ odwoławczy wskazał, iż norma ta nie znajduje zastosowania w przedmiotowej sprawie, gdyż w zakresie przekroczeń dopuszczalnych nacisków osi pojazdu zastosowanie znajdują przepisy ustawy o drogach publicznych, a nie przepisy ustawy o transporcie drogowym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący podnosił argumenty tożsame jak w odwołaniu. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, wstrzymanie jej wykonania wskazując, iż winę za przekroczenie nacisku osi ponosi załadowca - kopalnia, która wypuściła przeładowany na jednej osi samochód. Zarzucił niewyjaśnienie sprawy, w szczególności, że nie miał wpływu na zaistniałe wykroczenie, nie posiadał przyczepy, która została wymieniona w protokole kontroli. Stwierdził, że tak jak błąd inspektorów w przypadku rodzaju naczep, zaistniała możliwość przypisania stronie błędnych danych odnośnie wag do pojazdów. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, prezentując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Na wstępie wskazać należy, że Sąd administracyjny wykonuje wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli wydawane i podjęte przez organy administracji publicznej akty i czynności. Kontroli tej dokonuje pod względem zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowane zostały przepisy prawa materialnego oraz przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Dokonując oceny zasadności wniesionej przez skarżącego skargi, Sąd doszedł do przekonania, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem nie ma uzasadnionych podstaw. W ocenie Sądu, wbrew zarzutom skarżącego, zasada jego administracyjnej odpowiedzialności została ustalona prawidłowo, jak i wysokość kary pieniężnej została obliczona na podstawie i w granicach powołanych przepisów prawa. Normy wskazane w decyzji jako podstawa materialna rozstrzygnięcia nie przewidują żadnych wyjątków od przewidzianych w nich zasad. Nałożona na skarżącego kara pieniężna stanowi skutek odpowiedzialności korzystającego z drogi publicznej przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Stąd nie mają znaczenia podnoszone okoliczności niezawinienia, bowiem przedsiębiorca wykonujący transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne po drogach krajowych ponosi odpowiedzialność administracyjną za skutek korzystania z drogi publicznej przez jego pojazd nienormatywny bez wymaganego zezwolenia. Nie mają zatem znaczenia podnoszone okoliczności wpływu bądź nie na sposób załadunku, który był dokonany przez nadawcę – załadowcę węgla, a w konsekwencji przeciążenia tego towaru na pojedynczej osi napędowej. Podnieść należy, że strona w treści odwołania nie kwestionuje wyników pomiaru. Kierowca pojazdu, mimo że nie podpisał protokółu kontroli z powodu – jak wskazał, że nie poczuwa się winny przeładowania pojazdu - potwierdził podpisem wyniki ważenia zespołu, którym dokonywał przewozu w imieniu skarżącego, czyniąc stosowną adnotację. Na marginesie można jedynie podnieść, że zastrzeżenia skarżącego jako przewoźnika co do sposobu nienależytego wykonania umowy cywilnoprawnej z załadowcą, który mógł spowodować szkodę z tytułu, mogą być przedmiotem ewentualnych roszczeń przed sądem powszechnym na zasadach ogólnych. Nie ma to natomiast znaczenia dla odpowiedzialności administracyjnej skarżącego jako wykonującego transport drogowy pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Z art. 13 ust. 1 pkt 2 udp wynika jednoznacznie, iż korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za przejazdy po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych, a takim pojazdem okazał się pojazd należący do skarżącego jako przewoźnika. Zasadą wyrażoną w art. 61 ust. 1 u.r.d. jest, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Według przepisu art. 61 ust. 2 pkt 1 u.r.d. ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 11 u.r.d.). Także art. 64 ust. 1 u.r.d. stanowi, że ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. W konsekwencji naruszenia tych zasad, co wynika z art. 13g ust. 1 udp, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, określonego ww. przepisami urd lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną. Nakłada się ją, zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 1 udp, na podmiot wykonujący przejazd. Wysokość kar określa załącznik nr 2 do ustawy o drogach publicznych (vide: art. 13g ust. 2 udp). Jak stanowi art. 40c ust. 1 udp., w wypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez wymaganego zezwolenia, Inspektor Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusz Policji, mają prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej, ustalonej zgodnie z ww. art. 13g ust. 2 udp. Na gruncie niniejszej sprawy, podczas kontroli drogowej stwierdzono, że zespół pojazdów był nienormatywny, kierowca podpisał wyniki ważenia, których de facto skarżący nie kwestionował ani w swoich wyjaśnieniach składanych w toku postępowania, ani w odwołaniu. Także pozostaje poza sporem, że skarżący nie posiadał wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym po drogach publicznych. Te same wyniki ważenia, które podpisał kierowca zostały potwierdzone w obecnie kwestionowanym protokole kontroli nr [...] z dnia [...] kwietnia 2011 r., którego kierowca nie podpisał. Oznacza to, że strona nie kwestionowała wyników pomiarów, potwierdzonych przez kierowcę. W aktach sprawy znajdują się protokóły z pomiaru równości terenu na stanowisku kontroli pojazdów, gdzie dokonano ważenia przedmiotowego zespołu pojazdów oraz świadectwa legalizacji pionowej wag, których użyto podczas ważenia. Należy podnieść, że dokument w postaci protokołu kontroli stanowi dowód w sprawie w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego tak samo, jak i okazane w toku kontroli dokumenty pojazdów, skopiowane przez inspektorów, czy sporządzone fotografie. W oparciu o te dowody możliwe było ustalenie prawidłowego stanu faktycznego sprawy, bowiem niewątpliwie w protokóle kontroli wpisane dane naczepy nie zgadzają się z tymi, które były kontrolowane (wyniki ważenia), z dokumentami pojazdu, fotografią. W orzecznictwie przyjmuje się, iż protokół kontroli, jako dokument urzędowy, korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń co do stanu faktycznego. Jego ocena nie pozostaje jednak w oderwaniu od pozostałych dowodów w sprawie. Dowody te, ocenione w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.) pozwoliły organom na wiarygodną ocenę, że wpis dotyczący nazwy i parametrów naczepy obarczony jest oczywistą omyłką pisarską i nie ma wpływu na wyniki ważenia dotyczące kontrolowanego pojazdu skarżącego. Nie ma jednak formalnej podstawy do prostowania oczywistej omyłki zawartej w protokóle kontroli. Dlatego dane wpisane do protokółu kontroli, gdzie zgadzają się dane ciągnika będącego niewątpliwie własnością skarżącego, zaś nie zgadzają się dane naczepy – należy ocenić w całokształcie materiału dowodowego, o którym stanowi art. 80 k.p.a. Na gruncie niniejszej sprawy przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] kwietnia 2011 r., w którym dokonano opisu zatrzymanego i poddanego ważeniu zespołu pojazdów. Z adnotacji wynika, że jest to pojazd marki R. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki S. nr rej. [...], wadze własnej 8700 kg oraz pierwszej rejestracji naczepy "[...].07.2007". Dokument ten został przesłany przedsiębiorcy wraz z postanowieniem o wszczęciu postępowania i został zakwestionowany: wpisana do protokołu kontroli jako ważona w zespole pojazdów, naczepa marki S. nr rej. [...] i wadze własnej 8700 kg nie była w posiadaniu skarżącego. Ma jednak rację organ administracji w ocenie powyższego stanu faktycznego, iż błąd powyższy należy potraktować jako pomyłkę pisarską nie mającą istotnego wpływu na wynik sprawy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że analiza materiału dowodowego dokonana przez organ odwoławczy jednoznacznie wykazuje, że faktycznie ważonym w czasie tej kontroli pojazdem był ciągnik marki R. o nr rej. [...], którego kopia dowodu rejestracyjnego znajduje się aktach, wraz z naczepą marki M. o nr rej. [...] i masie własnej 6600 kg, którego potwierdzona za zgodność przez organ kserokopia wskazuje na dane ważonego pojazdu, a nie omyłkowo wpisanego. Na marginesie należy wskazać, że okoliczność oczywistej omyłki potwierdza protokół kontroli nr [...], który zawiera także adnotację o dacie pierwszej rejestracji naczepy marki M. – [...] lipca 2007 r. Data pierwszej rejestracji znajduje potwierdzenie w pkt B potwierdzonej za zgodność kopii dowodu rejestracyjnego naczepy M. Kserokopie okazanych w trakcie kontroli dokumentów potwierdzają zatem, że nie kontrolowano innej naczepy niż uwidoczniona w zaskarżonej decyzji: M. o nr rej. [...]. Świadczą o tym nie tylko wymienione wyżej kserokopie dowodów rejestracyjnych sporządzonych podczas kontroli pojazdu marki R. o nr rej. [...] i naczepy marki M. o nr rej. [...], ale i postawa kierowcy, jak i przedsiębiorcy w toku postępowania administracyjnego, nie kwestionujących wyników pomiarów. Należy zauważyć, że kierowca wprawdzie nie podpisał protokółu, ale z innych przyczyn. Jak wynika z zapisu na protokole nie poczuwał się do winy za przeładowanie. Za brakiem wątpliwości co do wyników ważenia przemawia także brak jego wniosku o ponowne ważenie zespołu pojazdów. Także skarżący przedsiębiorca, co wyżej już wskazano, po otrzymaniu protokółu z zawiadomieniem o rozprawie, w swoim piśmie podniósł jedynie, że zestaw z naczepą S. nie jest jego własnością. Nie oznacza to w stanie faktycznym niniejszej sprawy, że kontrolowany zespół pojazdów niejako "wymyka" się spod ustaleń kontroli przeprowadzonej [...] kwietnia 2011 r. z uwagi na oczywistą omyłkę pisarską. W tak zarysowanych okolicznościach nie był składany żaden inny dowód mogący zakwestionować okoliczności przeprowadzonej w tym dniu kontroli pojazdów skarżącego (także dowód z zeznań kontrolowanego kierowcy). Zauważyć przy tym należy, że skarżący w skardze nie akcentuje, że nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań kierowcy uniemożliwiło mu wykazanie, że nie przekroczył dopuszczalnych nacisków osi. Ponadto okoliczności wskazane w skardze pozostają bez wpływu na wydane rozstrzygnięcie, albowiem art. 93 u.t.d. nie ma w niniejszej sprawie zastosowania. Jak wskazano powyżej w niniejszej sprawie zastosowanie mają przepisy ustawy o drogach publicznych i przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym i w oparciu o nie zostały wydane zaskarżone decyzje. Powyższe zdaniem Sądu powoduje i dowodzi, że niezasadne są zarzuty skargi. Organy obu instancji przyjęły stan faktyczny, który wynikał z dokumentów okazanych przez kierowcę, których kserokopie znajdują się w aktach administracyjnych oraz na protokole kontroli. Na tych dowodach organ miał podstawę oparcia swojego rozstrzygnięcia, mimo niewątpliwej omyłki w protokole kontroli. Podnieść należy, że kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, określone są w ustawie o drogach publicznych i dlatego ta ustawa ma zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, a nie ustawa o transporcie drogowym. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do u.t.d., który swym zakresem nie obejmuje naruszenia związanego z przekroczeniem dopuszczalnej wielkości parametrów pojazdu i nacisków jego poszczególnych osi. Za te przekroczenia kara została przewidziana w art. 13g u.d.p., który stanowi, że w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru, karę ustala się jako sumę wysokości kar, z tytułu każdego przekroczenia. Jeżeli przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi występują na kilku osiach pojedynczych lub osiach wielokrotnych pojazdu, karę ustala się jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia (art. 13g ust. 1a u.d.p.). Wysokość kar pieniężnych określa załącznik do u.d.p. (art. 13g ust. 2 u.d.p.). Jednocześnie ustawodawca wprowadzając powyższe unormowania nie przewidział żadnej górnej granicy sumy tych kar. Oznacza to, że uprawniony organ, w przypadku stwierdzenia przejazdu po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub niezgodnie z zawartymi w nim warunkami, wymierza karę pieniężną w rzeczywistej wysokości, wynikającej z sumowania kar, określonych za każde przekroczenie. Sąd uznał za nietrafny zarzut, że w sprawie nie zbadano, czy skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie ww. naruszeń. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się jednolicie, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność osoba lub organ je prowadzący. To na nich spoczywa ciężar administracyjnej odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób trzecich, którymi w wykonywaniu swojej działalności gospodarczej się posługują. Nadto odpowiedzialność administracyjna ma charakter obiektywny. Oznacza to, że organy administracji, stosując przepisy prawa administracyjnego nie relatywizują stwierdzonych uchybień pod kątem umyślności bądź nieumyślności działania strony postępowania administracyjnego. Innymi słowy, kwestia winy w zachowaniu się strony tego postępowania nie ma znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej. Zasadnie zatem przyjął organ odwoławczy, że skarżący nie może uwolnić się od odpowiedzialności administracyjnej poprzez wykazanie, że nie miał wpływu i nie godził się na postanie ww. naruszeń. Zdaniem Sądu, każdy przedsiębiorca zajmujący się profesjonalnie przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, dokładnie i szczegółowo zarówno przygotowywać towar do przewozu, jak i wybierać drogę swego przejazdu, w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych użytkowanego przez siebie pojazdu. Wobec tego skarżący przed rozpoczęciem przejazdu, powinien zbadać, czy załadunek został przeprowadzony prawidłowo tzn. w taki sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych norm nacisku na osie. To w jego interesie leżało takie przygotowanie ładunku do przewozu, aby był on odpowiednio rozłożony i zabezpieczony tak, aby ruch pojazdu nie powodował jego przesunięć. Dla potwierdzenia powyższej argumentacji należy przywołać stanowisko Naczelnego Sądu Najwyższego w wyroku z 13 lutego 2009 r. stanowiące, że przedsiębiorca wykonujący transport drogowy musi mieć świadomość nieuchronności ponoszenia konsekwencji w przypadkach wykonywania przewozu pojazdem nienormatywnym, a organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność istnienia lub nieistnienia winy po stronie przedsiębiorcy (sygn. akt II GSK 760/08 – baza CBOISA). Także i to, że kwestia braku wpływu czy dochowania należytej staranności przewoźnika nie miała znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej (wyrok NSA z dnia 2 grudnia 2009 r. II GSK 240/09). Mając powyższe fakty i rozważania na względzie Sąd doszedł do wniosku, że ważenie zespołu pojazdów zostało przeprowadzone prawidłowo, zaś otrzymane wyniki ważenia zostały podane po uwzględnieniu tolerancji 200 kg + 2%, dla każdej osi. Co wyżej podniesiono, a co jest istotne dla oceny stanu faktycznego, kierowca nie wnosił uwag do dokonanych pomiarów, jak i nie domagał się ponowienia ważenia. Również wysokość kary pieniężnej została ustalona właściwie na podstawie załącznika nr 2 do u.d.p. i wymierzona w kwocie stanowiącej karę za stwierdzone naruszenie. Ponadto Główny Inspektor Transportu Drogowego słusznie stwierdził i przyjął, że pomiarów dokonano na stanowisku spełniającym normy, przebadanym geodezyjnie (dowodem czego jest protokół z pomiaru równości terenu na stanowisku ważenia pojazdów), przy użyciu przenośnych wag nieautomatycznych do pomiarów statycznych, posiadających stosowne legalizacje Prezesa Głównego Urzędu Miar. Nie mają także znaczenia hipotetyczne zarzuty skargi kwestionujące rzetelność ważenia zespołu pojazdów, czy ewentualnych pomyłek przypisania rodzaju wag do naczep. Żadne zarzuty, ani wnioski dowodowe nie były podnoszone ani w trakcie czynności kontrolnych, ani w toku postępowania administracyjnego. Na podkreślenie zasługuje, że świadectwa legalizacji wag użytych w trakcie kontroli zostały wydane na podstawie ww. rozporządzenia Ministra Gospodarki z 31 stycznia 2008 r. Rozporządzenie obecnie obowiązujące, ani też poprzednie, określające wymagania, którym powinny odpowiadać wagi nieautomatyczne, nie przewidują specjalnych wymagań, co do miejsca użycia tych wag. Nie mniej jednak pomiarów dokonuje w miejscu do tego przystosowanym, tak aby zapewnić jak najlepsze warunki dla przeprowadzenia kontroli. W tej sytuacji skoro dla wag nieautomatycznych nie ma specjalnych wymagań, co do miejsca ich użycia, to należy uznać, że zawarte w odwołaniu i skardze hipotetyczne zastrzeżenia odnoszące się do ważenia są niezasadne. Sąd uznał więc, że organy obu instancji ustaliły stan faktyczny sprawy w sposób prawidłowy i dokonały jego prawidłowej subsumcji pod stosowne normy prawne. Działały przy tym w oparciu o obowiązujące przepisy prawne, zaś całe postępowanie prowadzone było w sposób zgodny z wyrażoną w art. 8 k.p.a. zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, a uzasadnienie decyzji odpowiada wymaganiom określonym w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego też Sąd, na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 z 2002r. poz.1270 ze zm./p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło