VI SA/Wa 182/19

WyrokWSA w Warszawie2019-04-11

Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Pamela Kuraś-Dębecka, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest to, że umowa ta nie prowadziła do wytworzenia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, lecz polegała na starannym działaniu w celu przygotowania i wygłoszenia wykładu, co stanowiło świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z T. M. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowa ta miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję stwierdzającą podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do sądu administracyjnego, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant ref. staż. Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "NFZ", "Prezes NFZ" lub " organ II instancji") decyzją z dnia [...] października 2018 r., nr [...] działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "skarżąca", "płatnik" lub "spółka") od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "[...]OW NFZ") w dniu [...] lutego 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że T. M. (dalej "zainteresowany") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej na rzecz spółki A. w okresie od dnia 11 lutego 2011 r. do 30 kwietnia 2011 r. - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym T. M. z tytułu wykonywania w okresie od dnia 11 lutego 2011 r. do 30 kwietnia 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z A. Sp. z o. o. ZUS poinformował, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli, ustalił, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu dotyczącego zagadnień medycznych w kontekście produkowanego przez płatnika składek leku spełniała warunki umowy o świadczenie do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego, oraz że zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów: umowa o dzieło nr [...] zawarta w dniu 11 lutego 2011 r. pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowanym wraz z rachunkiem, formularz zatwierdzenia, treść wygłoszonego wykładu, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanego, protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z dnia 9 września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu. Po przeprowadzeniu postępowania Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...] stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Zainteresowanym, a A. Sp. z o.o. nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów powszechnych, z których wynika że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania, a nie jak dzieło. Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła spółka. Skarżoną decyzją z dnia [...] października 2018 r. organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję wydaną w I instancji. W uzasadnieniu Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, oraz art. 627 k.c. i art. 734 § 1 k.c. Organ II instancji wyjaśnił, że T. M. zawarł ze spółką umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Z treści umowy oraz załączników wynikają następujące kwestie: płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; zainteresowany określony jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii; Płatnik składek zlecił zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy, co oznacza, że zainteresowany na mocy umowy miał świadczyć usługi sprowadzające się do: - przygotowania wykładu pt.: "[...]" VI Konferencja Edukacyjna Czasopisma [...]" oraz wygłoszenie wykładu podczas zebrania naukowo szkoleniowego lekarzy Oddz. [...] zakładu radioterapii [...] do dn. 30.04.2011 i dostarczenia do płatnika składek treści wykładu w formie wydruku do dnia 30 maja 2011 r.; za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 300 zł brutto z tytułu umowy, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową, zainteresowany zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczącej zawartej umowy; zainteresowany zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tych podpisanych z płatnikiem składek. Ponadto umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność zainteresowanemu w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarta umowa określała również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Z przekazanego przez spółkę materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładu odbyło się zgodnie z zawartą umową we wskazanym terminie i podczas spotkania dla lekarzy. Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w ustalonej wysokości. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych wywiódł, że wykonanie przez zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechnienia wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne. Zdaniem organu wykład, do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był Zainteresowany, stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego produkowanego przez spółkę, ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy, do którego to rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2017 r., poz. 2211). Odnosząc się do argumentacji spółki, iż cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy do dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny i niestandardowy, organ podniósł, że przygotowywany wykład miał być zgodnie z zawartą umową opracowany w taki sposób, aby wspomagać marketing płatnika składek oraz promować jego interesy. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był Zainteresowany miał charakter wykładu promującego dany lek, którego producentem był płatnik składek, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie dotyczące niedokrwistości - jasno określona. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. Odnosząc się natomiast do kwestii samodzielności w realizacji umowy, organ stwierdził, że zawarta umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób wykonania poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji zatem nie można zgodzić się z twierdzeniem o całkowitej samodzielności zainteresowanego w realizacji umowy. Samodzielność ta była bowiem ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek. Promocja wyklucza zdaniem organu przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące profilaktyki neutropenii lub zagadnień onkologicznych, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek, nie może być traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne. Organ uznał również za chybiony zarzut odwołania, z którego wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 666 ze zm.) przedmiotowe wykłady stanowiły dzieło. Zainteresowany przygotowując analizowany wykład miał przede wszystkim na celu promować interesy płatnika składek, a każdy przygotowany wykład opierał się na informacjach promujących lek, zatem nie był jego własnym nowatorskim działaniem. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. organ wskazał, że w każdej umowie należy badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, jednak zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Zainteresowany zawarł z płatnikiem składek umowę, z której nie wynika, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel, takich wątpliwości nie budzą, gdyż zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenia wykładu w zakresie promowania produktów płatnika składek. Reasumując Prezes NFZ wskazał, że wobec zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przede wszystkim protokołu kontroli, protokołu z przesłuchania i w szczególności treści umowy, zadania wykonywane przez Zainteresowanego w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełni funkcje pomocniczą przy promowaniu produktu spółki. Dlatego też organ uznał, że opisane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, spółka A. sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji oraz umorzenie postępowania. W przypadku nieuwzględnienia tego żądania, wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji i umorzenie postępowania. Skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez dyrektora [...]OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie, 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką dnia 9 września 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego; b. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. W uzasadnieniu skargi spółka rozwinęła poszczególne zarzuty. Wskazała na orzecznictwo Sądu Najwyższego, z którego wynika, że w przypadku objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z mocy ustawy, wydanie decyzji w tym przedmiocie staje się zbędne. Nadto, prezentując swoje poglądy prawne dotyczące charakterystyki umów zlecenia i umów o dzieło i popierając te poglądy przywołanym w skardze orzecznictwem, wskazała na to, że analogiczne umowy do badanych w niniejszej sprawie umów były przedmiotem analizy sądów powszechnych. I tak, wyroki Sądu Okręgowego w W. z [...] września 2015 r. (sygn. akt [...]) oraz Sądu Apelacyjnego z dnia [...] marca 2017 r. (sygn. akt: [...]) potwierdziły, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem skarżącej obecnie badana umowa posiada wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 k.c. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2017 poz. 2188 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2017 roku, poz. 718, ze zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.). Stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2018 r. i utrzymana nią w mocy decyzja dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r., nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. W szczególności, w ocenie Sądu, całkowicie chybiony jest zarzut stwierdzenia nieważności poprzez naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 oraz art. 750 Kodeksu cywilnego poprzez niestwierdzenie podstawy braku podstawy prawnej do wydania przez dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzji w niniejszej sprawie. W kontrolowanej sprawie podstawy działania Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 tego przepisu wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. Wyjaśnienia wymaga, że przepis ten znajduje zastosowanie w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Dlatego, co do zasady, należy zgodzić się ze skarżącą, że objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa, istnieją jednak sporne sytuacje wymagające rozstrzygnięcia w drodze decyzji wydanej przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ. Jak wynika z akt sprawy, uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, a skarżąca – płatnik składek, nie dokonała Jego zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej, spornej umowy. W związku z tym, na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika z tytułu zawartej ze skarżącą spornej umowy. Wobec zainicjowania postępowania wnioskiem ZUS, organ obowiązany był sprawę rozstrzygnąć w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ, rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, a dopiero w razie stwierdzenia, że dana osoba podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, możliwe jest wydanie w innym postępowaniu, prowadzonym przez ZUS, decyzji wymierzającej należną składkę na ubezpieczenie zdrowotne (por. wyroki NSA; z 19 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2874/14, z 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 3266/15). W tej sytuacji niezasadny jest zarzut naruszenia art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...] VI Konferencja Edukacyjna Czasopisma [...], [...]." i wygłoszenie podczas zebrania naukowo szkoleniowego lekarzy Oddz. [...] zakładu radioterapii [...] do dn. 30.04.2011 i dostarczenia do płatnika składek wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 30 maja 2011 r. Za wykonaną usługę zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 300 złotych brutto. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między jej stronami. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (www.sn/sites/orzecznictwo) wskazując, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat. W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu. Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Sądu, nie ma znaczenia w niniejszej sprawie kwestia, czy działania osoby zainteresowanej, podejmowane w ramach wykonania spornej umowy, stanowiły też pośrednią promocję, czy też reklamę produktów skarżącej. Niezależnie bowiem od tego, ocenie podlega charakter działań zainteresowanego polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu o określonej treści pod kątem kryteriów uregulowanych w art. art. 627 K.c. oraz w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c. Sąd podziela ocenę organu, że istotą przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe, podyktowane działalnością i celami handlowymi skarżącej, były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie zainteresowany zobowiązywał się jedynie do przygotowania i wygłoszenia wykładu zgodnie z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje (art. III pkt 3.2.2. przedmiotowej umowy). Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożone materiały dydaktyczne w postaci wydruków wykładu tego dzieła nie stanowią. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka natomiast sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu. Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, który potwierdzałby niestandardowy charakter wykładów, stanowiących twórczy i indywidualny utwór naukowy. Z treści umowy oraz z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, że przygotowany na zamówienie skarżącej wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez wpółkę zagadnień, nie mamy tu zatem do czynienia z konkretnym, jednorazowym procesem twórczym, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez zainteresowanego na etapie swojej pracy zawodowej. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów i prawidłowo ocenił wolę stron spornej umowy, nie naruszył zatem art. 65 § 1 i § 2 K.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu na konkretny temat dla lekarzy specjalistów, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia powoływane w skardze orzecznictwo sądów powszechnych, na potwierdzenie stanowiska skarżącej, że sporna umowa miała charakter umowy o dzieło. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (art. 11 P.p.s.a.), po drugie – zostały wydane w sprawie dotyczącej innej osoby, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza związania organu wskazanymi wyrokami sądów powszechnych. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroków wydanych w sprawie innych osób i w innych postępowaniach spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło