VI SA/Wa 1862/10

WyrokWSA w Warszawie2011-02-08

Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Andrzej Wieczorek, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca może ponosić odpowiedzialność i zostać ukarany karą pieniężną za dopuszczenie do przewozu pojazdu przekraczającego dopuszczalne naciski osi i DMC na drodze publicznej?
Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, jeśli okoliczności i dowody jednoznacznie wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Kara pieniężna może być nałożona na załadowcę niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, gdyż przepisy przewidują rozszerzony krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia. W niniejszej sprawie dowody wykazały, że załadowca świadomie dopuścił pojazd przekraczający dopuszczalne normy do ruchu po drodze publicznej, co uzasadniało nałożenie kary.
Stan faktyczny
W dniu 1 marca 2010 r. podczas kontroli pojazdu wraz z naczepą na drodze wojewódzkiej nr 454 ujawniono przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi i DMC. Pojazd przewoził ładunek gipsu załadowany przez spółkę P. S.A., która została ukarana karą pieniężną w wysokości 7200 zł przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, decyzję tę utrzymał Główny Inspektor Transportu Drogowego. Skarżąca kwestionowała prawidłowość ustalenia stanu faktycznego i zarzucała błędną wykładnię przepisów.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lutego 2011 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...]czerwca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2010 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 7200 zł (siedem tysięcy dwieście) złotych na P. S.A. siedzibą w R. (dalej: strona, skarżąca, spółka). Podstawą prawną przywołaną w powyższej decyzji były przepisy art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. la, ust. Ib pkt 2, ust. 2, art. 40c ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.); oraz lp. 6 pkt pkt 6 lit. b) oraz 7 lit. d) i e) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.). Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, dopuszczalnego nacisku osi dla pojedynczej osi napędowej oraz dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m.. Fakt ten został ujawniony podczas kontroli pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą nr [...], zatrzymanego przez inspektora transportu drogowego w dniu 1 marca 2010 r. w O. na drodze wojewódzkiej nr 454. Powyższym pojazdem wykonywany był transport drogowy przez przedsiębiorcę J. G.. Załadowcą była spółka P. S.A. W odwołaniu od decyzji I instancji skarżąca wniosła o jej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, zarzucając błędną wykładnię art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Podniosła, iż organ nie podjął żadnych kroków w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i nie dokonał właściwego i wyczerpującego zebrania dowodów. Z przepisów bowiem nie wynika, aby musiała znać możliwości techniczne pojazdu i miała nie dopuszczać do wyjazdu na drogi publiczne pojazdów nienormatywnych. Organ odwoławczy nie podzielił argumentacji zawartej w odwołaniu, wskazując na treść przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, z którego wynika możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę – obok odpowiedzialności nałożonej z tego tytułu na przewoźnika. Organ wskazał, iż powyższy przepis koreluje z przepisami ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) określającymi obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 ustawy Prawo przewozowe, czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Warunkiem ustawowym przyjęcia odpowiedzialności załadowcy jest stwierdzenie, iż miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, które to przesłanki zostały w sprawie – w ocenie organu – wykazane. Organ podkreślił, iż skarżąca miała pełną świadomość, jaką ilość ładunku załadowała na pojazd, i że masa brutto przekracza DMC pojazdu, co wynika wprost ze sporządzonego przez skarżącą dowodu ważenia nr D05384 z dnia 1 marca 2010 r. W dokumencie tym wskazano masę netto 27,58 t i wagę brutto 42.960 kg, podczas, gdy DMC pojazdu wynosiła 40 t. Wyniki ważenia przeprowadzonego przez inspektorów również potwierdzają przekroczenie dopuszczalnych norm - załadunek pojazdu ponad jego DMC spowodował jednocześnie przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojedynczej i osi potrójnej. Suma pomiarów poszczególnych osi wskazywała również na przekroczenie DMC. Tym samym załadowca dopuszczając pojazd o przekroczonej DMC do wyjazdu na drogę publiczną spowodował również przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi. Pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do własnego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Reasumując, organ stwierdził, iż w świetle materiału dowodowego wpływ i zgoda załadowcy na powstanie naruszeń stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej nie budzi żadnych wątpliwości. W skardze wniesionej przez stronę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucono naruszenie przepisów postępowania: art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego oraz wyczerpującego zbadania okoliczności faktycznych istotnych dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, art. 8 k.p.a. poprzez dowolną, sprzeczną ze stanem faktycznym ocenę zgromadzonego materiału dowodowego oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskutek pominięcia istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych. Nadto zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego: art. 13g ust. 1b pkt 2 i art. 40c ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19 poz. 115 ze zm.) poprzez ustalenie na podstawie niekompletnego i nieprawidłowo ustalonego stanu faktycznego, iż okoliczności i dowody jednoznacznie wskazują, iż skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie decyzji obydwu instancji. Skarżąca w uzasadnieniu skargi podkreśliła, iż wykonuje swoją działalność jako wytwórca energii elektrycznej na dużym obszarze stanowiącym kompleks przemysłowy, posiadającym wewnętrzne połączenia o charakterze dróg zakładowych i technologicznych, które nie są zaliczone do dróg publicznych. W opisywanym kompleksie między innymi firma K. – odbiorca R. – gipsu, który był transportowany przez kontrolowany pojazd w dniu 1 marca 2010 r. – posiada dwie fabryki produktów gipsowych. Oprócz tego posiada fabrykę w B. koło O., do której także dostarczany jest gips. Skarżąca jednak nie ma wiedzy, ani wpływu, dokąd jest kierowany ładunek gipsu. Ustalenie, iż miała wpływ lub godziła się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu było w jej ocenie przedwczesne. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. W ocenie organu świadomość skarżącej co do istnienia fabryki K. w B. koło O., do której dostarczany jest gips oznacza, iż co najmniej godziła się ona na wyjazd pojazdu na drogi publiczne, a zarazem na powstanie naruszenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269; dalej: p.p.s.a.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub postanowienie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji lub postanowienia. Sąd nie bada więc celowości, czy też słuszności zaskarżonego aktu. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 p.p.s.a.). W myśl art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.): " Uprawnieni do kontroli, o których mowa w art. 89 ust. 1, mają prawo nałożyć na wykonującego przewozy drogowe lub inne czynności związane z tym przewozem karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej.". Ust. 8 powyższego przepisu stanowi, iż "Wszczęcie postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, w szczególności wobec: 1) spedytora; 2) nadawcy; 3) załadowcy; (...).". Przepis art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym daje zatem formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, niezależnie od wszczęcia postępowania administracyjnego wobec podmiotu realizującego przewóz drogowy. Ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego winien być szerszy i nie sprowadzać się wyłącznie do osoby przewoźnika. W ocenie Sądu oznacza to, iż także inne, aniżeli tylko sam przewoźnik, podmioty winne dokonywać we własnym zakresie aktów staranności, aby poruszające się po drogach publicznych pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. Wprowadzenie do systemu prawa powyższego rozwiązania jest skutkiem rozumowania, iż w procesie załadunku nie uczestniczą wyłącznie kierowcy pojazdów reprezentujący przedsiębiorstwa przewozowe. Przeciwnie - decydującą rolę w czynnościach faktycznych procesem tym związanym odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Należy także podkreślić, iż o warunkach transakcji, decydujących, jaka ilość towaru danego rodzaju ma być załadowana - decydują strony transakcji, zaś jedną z nich jest z reguły załadowca. W myśl art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Ust. 1b art. 13g stanowi natomiast, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 nakłada się na 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Cytowany wyżej przepis zawiera katalog enumeratywnie wymienionych podmiotów, na które nakładana jest kara. Z takiej konstrukcji przepisu wynika, iż na podmiot dokonujący przewozu zawsze jest nakładana kara, natomiast na podmioty wymienione w pkt 2 (jeśli jednoznacznie zostanie wykazane, iż podmioty te przyczyniły się do powstania naruszeń) kara jest nakładana równolegle. Taką interpretację potwierdza właśnie art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, dający formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy. Tym samym załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów nie dochodziło. Należy również zwrócić uwagę na przepisy ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika zatem określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest zawsze odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem jest właśnie skarżąca spółka - jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy. Konkludując, przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, w związku z przywołanym unormowaniem Prawa przewozowego prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Podmiot ten ponosi odpowiedzialność za dokonanie załadunku w sposób nie kolidujący z prawem. W ocenie Sądu, organ I instancji miał pełne prawo wszcząć postępowanie wobec załadowcy i nałożyć karę w oparciu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Należy w tym miejscu wskazać, iż Naczelny Sąd Administracyjny (vide – m.in. m.in. wyroki z dnia 20 grudnia 2010 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 1054/09; z dnia 28 stycznia 2011 r. w sprawie sygn. akt: II GSK 119/10), akcentuje w swoim orzecznictwie kwestię odrębności sposobu unormowania odpowiedzialności podmiotów nie będących przewoźnikami za naruszenie zakazu przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Podzielając tę linię orzecznictwa należy wskazać, iż w niniejszej sprawie organy I oraz II instancji dokonały wnikliwej oceny prawidłowości zachowania załadowcy w kontekście mających zastosowanie przepisów prawa materialnego, a więc przede wszystkim w świetle ustawowych przesłanek nałożenia kary. Mianowicie – organy zbadały i poddały analizie stan faktyczny sprawy dochodząc do przekonania, iż zgromadzone dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ, a także godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odnosząc się do stanu faktycznego kontrolowanej sprawy, słusznie w zaskarżonej decyzji przyjęto, iż skarżący miał pełną świadomość, jaką ilość ładunku załadował na pojazd, i że masa brutto przekracza DMC pojazdu, co wynika wprost z dowodu ważenia nr 05384 z dnia 1 marca 2010 r. sporządzonego przez skarżącą, w którym wskazano masę netto 27,58 t i wagę brutto 42,960 kg (podczas gdy DMC pojazdu wynosiła 40t). Wymaga także podkreślenia, iż z treści tego samego dokumentu wynika ponadto, iż odbiorcą R. – gipsu była firma K. z O. Fakt, iż zakład skarżącej spółki znajduje się na terenie, wokół którego znajdują się wyłącznie drogi wewnętrzne – zakładowe, nie posiadające statusu dróg publicznych, nie zmienia w tej sytuacji stanu rzeczy w zakresie świadomości i wpływu skarżącej na zaistniałe naruszenie prawa. W powyżej opisanych okolicznościach nie wyłącza odpowiedzialności spoczywającej na załadowcy twierdzenie skarżącej, iż skoro do niektórych zakładów odbiorcy mógł być wykonywany przewóz drogami wewnętrznymi, to nie mogła ona przypuszczać, że tym razem dojdzie do naruszenia prawa. Miała bowiem pełną świadomość co do faktu istnienia zakładu odbiorcy mieszczącego się w okolicach O., a ponadto – co wynika z wystawionego przez nią samą dokumentu - że przewóz gipsu ma nastąpić do tego właśnie zakładu. Reasumując, w świetle materiału dowodowego wpływ i zgoda załadowcy na powstanie naruszeń stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej nie budzi żadnych wątpliwości. W tej sytuacji, organ I instancji słusznie nałożył karę na skarżącą. Z uwagi na powyższe, w myśl art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło