VI SA/Wa 1863/18

WyrokWSA w Warszawie2019-01-03

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Magdalena Maliszewska, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o wygłoszenie wykładu, w tym przygotowanie programu i materiałów szkoleniowych, mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy też stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy o wygłoszenie wykładu, nawet z przygotowaniem materiałów, nie stanowią umów o dzieło, ponieważ nie zmierzają do wytworzenia samoistnego, obiektywnie osiągalnego i pewnego rezultatu, a jedynie do starannego działania polegającego na przekazaniu wiedzy. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdzała, że G. M. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Skarżąca twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło. Organy NFZ i ZUS uznały, że umowy te dotyczyły świadczenia usług dydaktycznych, a nie wytworzenia konkretnego dzieła, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi Z. S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Pismem z 30 sierpnia 2018 r. Z. S. (dalej: skarżąca, płatnik składek) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] czerwca 2018 r. nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor OW NFZ) z [...] maja 2015 r. nr [...] stwierdzającą, że G. M. (dalej: ubezpieczony, uczestnik postępowania, zainteresowany) w dniu 28 stycznia 2011 r., w dniu 28 marca 2011 r., w dniu 26 października 2011 r., w dniu 28 sierpnia 2012 r., w dniu 24 września 2012 r., w dniu 23 października 2012 r., w dniu 9 listopada 2012 r., w okresie od dnia 26 listopada 2012 r. do dnia 27 listopada 2012 r., w dniu 29 listopada 2012 r. oraz w dniu 26 kwietnia 2013 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935). Okoliczności faktyczne sprawy przedstawiają się następująco: Wnioskiem z 6 marca 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej: ZUS) zwrócił się do Dyrektora [...] OW NFZ o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek w okresach wskazanych w treści decyzji. Do wniosku załączono kserokopię 10 umów cywilnoprawnych zawartych pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczonym wraz z rachunkami; kserokopię protokołu kontroli przeprowadzonej w okresie od 22 października 2014 r. do 18 listopada 2014 r. (z przerwą od 23 października 2014 r. do 3 listopada 2014 r.); kserokopię protokołu przesłuchania w charakterze świadka osoby reprezentującej płatnika składek; kserokopię zastrzeżeń płatnika składek; kserokopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń. Pismami z 16 marca 2015 r. Dyrektor OW NFZ poinformował płatnika składek oraz zainteresowanego o wszczęciu postępowania z wniosku ZUS oraz pouczył strony o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. W odpowiedzi na powyższe, pismem z 7 kwietnia 2015 r., płatnik składek odnosząc się do charakteru przedmiotowych umów wskazał, że twórca-wykonawca dzieła podczas szkolenia organizowanego przez jego firmę wykonywał dzieło w postaci wygłoszenia wykładu, który był ucieleśnionym w rzeczy rezultatem wykonanej umowy i dzieła. Wykład stanowił autorskie przedstawienie konkretnego, monograficznego tematu, poprzedzonego szczegółowym autorskim programem wykładu oraz opracowaniem autorskich materiałów na dany temat. Wykład był wystąpieniem publicznym, odpłatnym. Umowy zwierały regulacje dotyczące przeniesienia praw autorskich do wykładu i materiałów szkoleniowych. Przedmiotem umów było wyłącznie przedstawienie poglądów, wiedzy wykładowcy oraz przepisów prawa na konkretny temat, który był ściśle określony w umowie oraz programie wykładu przedstawionym przez wykonawcę dzieła. W toku postępowania ustalono, że przedmiotem badanych umów było wykonanie powtarzających się czynności, określanych jako: wygłoszenie wykładu autorskiego na temat: "[...]" - umowa z dnia [...] stycznia 2011 r., "[...]" - umowa z dnia [...] marca 2011 r., "[...]" - umowa z dnia [...] października 2011 r., "[...]"- umowa z dnia [...] sierpnia 2012 r., "[...]" – umowa z dnia [...] września 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] października 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] kwietnia 2013 r. Czynności ujęte w badanych umowach związane były z prowadzoną działalnością gospodarczą płatnika składek (określoną w powołanym wpisie do CEIDG jako "Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej nieklasyfikowane") i sprowadzały się do świadczenia usług dydaktycznych, a nie przedstawienia konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). Działając w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] maja 2015 r. nr [...] stwierdził, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresach szczegółowo wskazanych w treści decyzji. W odwołaniu płatnik składek podtrzymał dotychczasowe stanowisko wskazując, że przedmiotem zawartych przez spółkę umów m.in. z ubezpieczonym było autorskie przygotowanie programu i wygłoszenie wykładu. Jego zdaniem materialny jak i niematerialny rezultat tak sprecyzowanego "dzieła" był z góry określony w postaci opracowania i przekazania utworu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.). Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ odwołał się do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r.). Wskazując powyższe organ nie podzielił stanowiska płatnika składek. Uznał, że wbrew twierdzeniom odwołującego, w treści zawartych umów nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Podkreślił, że przygotowanie wykładów na określony temat wraz z ich wygłoszeniem jest szeregiem czynności, wykonanych z należytą starannością przez ubezpieczonego. W badanym przypadku trudno wskazać weryfikowalny, samoistny wynik umów, który byłby oczekiwany i określony przez płatnika składek w momencie ich zawierania. W zapisach umów brak jest ponadto uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanego za ewentualne wady "dzieła". Charakteru przedmiotowych umów nie zmienia również okoliczność, iż ubezpieczony zobowiązany był do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13 stwierdza, że w jego ocenie, umowy o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć w tym również kursów, szkoleń czy warsztatów, nie stanowią umowy o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom. Czynnością początkową, w której uczestniczy ubezpieczony w ramach zawartych z płatnikiem składek umów jest przygotowanie wykładu, a końcową jego wygłoszenie. Samo wygłoszenie jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualne przygotowane materiały są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone kursy. Organ podkreślił, że kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji wykładu, kursu, szkolenia czy warsztatu jest przygotowanie programu, materiałów, koncepcji w oparciu o które zajęcia są realizowane oraz w efekcie przepracowanie tych wykładów i ćwiczeń. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem. W efekcie powyższego organ nie podzielił stanowiska odwołującego, zgodnie z którym wykonywanie czynności w ramach realizowanej umowy oraz powstałe w ich wyniku skutki, stanowią dzieło. Wskazał, że w omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na okoliczność wad fizycznych. Wskazując na samoistność rezultatu jako cechy typowej dla umowy o dzieło podniósł, że prowadzenie wykładu nawet w oparciu o autorskie materiały czy konspekty oraz ewentualnie pozyskana przez uczestników wykładu, kursu czy też szkolenia wiedza lub umiejętności nie mogą być rezultatem, który jest samoistny, weryfikowalny i subiektywnie pewny w momencie zawierania umowy. Odnosząc się do kwestii zgodnego zamiaru stron przy zawarciu analizowanych umów organ wyjaśnił, że nie neguje zgodnego zamiaru stron w kwestii ich zawarcia, gdyż zgodny zamiar stron obejmował podpisanie spornych umów, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niezapłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ustosunkowując się do zarzutu odwołującego, iż w niniejszej sprawie sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich rezultat podlega ochronie prawno-autorskiej, bowiem należy je uznać za utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, organ uznał go za chybiony. Podkreślił, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy prawo autorskie, wygłoszenie wykładów czy prowadzenie ćwiczeń bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy prawo autorskie, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego. Ze zgromadzonego materiału nie wynika, by wykłady prowadzone przez zainteresowanego dotyczyły wąskich, specjalistycznych dziedzin nauki, których wykładanie czy nauczanie może być realizowane w ramach umowy o dzieło. Ubezpieczony nie tworzył ani nie modyfikował "od innej postaci" a następnie przekazywał nowej dziedziny wiedzy, nie prezentował odkrytych przez siebie zagadnień ale szkolił z powszechnej dziedziny wiedzy a więc wykonywał z należytą starannością powtarzalną pracę. Natomiast ewentualne przygotowanie programu wykładów. Może być elementem każdego wykładu, zajęć, kursu czy też szkolenia i jedynie pokazuje ich porządek i kolejność omawianych tematów, nie jest natomiast utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie. Zdaniem Prezesa NFZ w sprawie podjęto odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Kontrolowane rozstrzygnięcie wydane zostało na podstawie zebranego materiału dowodowego w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Organ odwoławczy nie znalazł podstaw prawnych do uchylenia decyzji z [...] maja 2015 r. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania polegające na braku prawidłowego zawiadomienia o wszczęciu postępowania, prowadzeniu postępowania i o wydanych decyzjach. Podkreślała, że organy obu instancji, w toku postępowania, nie ustalił prawidłowego adresu do doręczeń dla uczestnika postępowania, przez co pozbawiły go możliwości uczestniczenia w prowadzonym postępowaniu. Odwołując się do treści pisma z 7 lipca 2016 r. wskazała, że organ wprawdzie poinformował ją o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy i możliwości wypowiedzenia się w sprawie - skarżąca skorzystała z tego uprawnienia i złożyła dodatkowe wyjaśnienia – jednak od tego czasu (prawie przez 2 lata) nie otrzymała od organu żadnej innej korespondencji. Skarżąca zarzuca organowi naruszenie art. 10 kpa poprzez brak zawiadomienia o zakończeniu postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] czerwca 2018 r. nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] maja 2015 r. nr [...] stwierdzającą, że G. M. w dniu 28 sierpnia 2012 r., w dniu 24 września 2012 r., w dniu 23 października 2012 r., w dniu 9 listopada 2012 r., w okresie od dnia 26 listopada 2012 r. do dnia 27 listopada 2012 r., w dniu 29 listopada 2012 r. oraz w dniu 26 kwietnia 2013 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego 10 umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowanym i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, wygłoszenie wykładu na temat: "[...]" - umowa z dnia [...] stycznia 2011 r., "[...]" - umowa z dnia [...] marca 2011 r., "[...]" - umowa z dnia [...] października 2011 r., "[...]"- umowa z dnia [...] sierpnia 2012 r., "[...]" – umowa z dnia [...] września 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] października 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] listopada 2012 r., "[...]" - umowa z dnia [...] kwietnia 2013 r. W treści umów zawarto oświadczenie wykonawcy, iż posiada odpowiednie umiejętności i kwalifikacje do wykonania umów oraz, że zobowiązuje się do ich wykonania pracy terminowo i bez usterek (§ 5); za wykonanie umów zamawiający zobowiązuje się zapłacić wykonawcy wynagrodzenie w określonej wysokości (w przedziale od 1 648 do 5 000 złotych), płatne po przyjęciu przez zamawiającego pracy stanowiącej przedmiot umowy (§ 4 pkt 1/§ 2 umowy z [...] stycznia 2011 r.); zamawiający zobowiązuje się do pokrycia noclegów wykonawcy kosztów związanych z wykonaniem umowy (§ 4 pkt 5/§ 2 umowy z [...] stycznia 2011 r.); zamawiający ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich za czynności wykonane przez wykonawcę (§ 7 pkt 3/§ 5 umowy z [...] stycznia 2011 r.); w postanowieniach umowy określono kwestie przeniesienia na zamawiającego praw autorskich majątkowych (§ 2/§ 4 umowy z [...] stycznia 2011 r.). Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (publ. orzeczenia.nsa.gov.pl). Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia strony skarżącej podnoszone m.in. w zastrzeżeniach do protokołu kontroli oraz odwołaniu od decyzji z [...] maja 2015 r., Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że jej przedmiotem był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Zgodnie z § 1 pkt 1 badanych umów zamawiający zleca wykonawcy, a ten przyjmuje do wykonania wygłoszenie wykładu. Tematem szkoleń są informacje z zakresu prawa podatkowego a zatem informacje powszechnie dostępne które nie mogą zostać potraktowane jako wykładanie specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy. Sąd nie kwestionuje dorobku naukowego wykonawcy, jego kwalifikacji, czy też osobistych predyspozycji. Nie zgadza się natomiast ze stanowiskiem strony skarżącej, że w badanym przypadku, przeprowadzając zajęcia edukacyjne, wykonawca wytworzył jakieś dzieło. Jak słusznie wskazuje organ, czym innym jest wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat (rezultat jednorazowy), a czymś innym przeprowadzenie wykładów w ramach szkolenia na dany temat. Zainteresowany nie tworzył ani nie modyfikował "od innej postaci" a następnie przekazywał nowej dziedziny wiedzy, nie prezentował odkrytych przez siebie zagadnień, ale szkolił z powszechnej dziedziny wiedzy a zatem wykonywał z należytą starannością powierzoną pracę. Ewentualne przygotowanie programu wykładów (które nie zostało uregulowane w treści umów) stanowi jedynie składową wykonanej usługi i powinno być traktowane jako materiał pomocniczy przydatny przy przeprowadzeniu wykładów i nie jest utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie. W ocenie Sądu, edukacyjny i dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, czy też konsultacji w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Sąd zawraca uwagę na fakt, iż w treści badanych umów brak jest uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanego za ewentualne wady "dzieła". W § 7 pkt 3 dziewięciu badanych umów i § 5 umowy z 28 stycznia 2011 r. wskazano: "zamawiający ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich za czynności wykonane przez wykonawcę". Słusznie podnosi organ, że na gruncie przedmiotowych umów kwestia odpowiedzialności zainteresowanej leży ewidentnie po stronie płatnika składek, który zleciwszy wykonanie pracy, odpowiada za działania zainteresowanego w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, równocześnie nie obciążając zainteresowanego odpowiedzialnością za ewentualne wady "dzieła" a co najwyżej za brak należytej staranności, sprowadzając tym samym weryfikację wykonania umów do wygłoszenia lub nie wygłoszenia wykładu, niezależnie od jakości wykonania czy prezentowanych w toku wykładu treści. Sąd podkreśla ponadto, że w § 5 (dziewięciu badanych umów) wskazano na zobowiązanie wykonawcy do zachowania należytej staranności przy realizacji przedmiotu umowy, o czym świadczy zapis wykonania pracy terminowo i bez usterek, a w § 4 pkt 1 i § 2 umowy z 28 stycznia 2011 r. zobowiązanie zamawiającego względem wykonawcy do zapłaty określonego wynagrodzenia po przyjęciu pracy będącej przedmiotem umowy, jednakże w żadnym punkcie nie jest określone co stanowić miało "prawidłowe wykonanie zamówionej pracy". Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa o prowadzenie wykładu, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. W ocenie Sądu, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy zaliczając ją do umowy o świadczenie usług, a zatem w sprawie nie doszło do naruszenia art. 627-646 i art. 734-750 k.c., jak również art. 3531 k.c. Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. W konsekwencji w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy o świadczenie usług, zawartej ze stroną skarżącą. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia w sprawie art. 10 § 1 k.p.a., poprzez brak zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu. Prowadzona pomiędzy organami a skarżącą korespondencja przeczy twierdzeniom strony. Z akt sprawy wynika bowiem, że zawiadomieniem z [...] marca 2015 r. [...] OW NFZ zawiadomił skarżącą, jako płatnika składek oraz ubezpieczonego o wszczęciu postępowania na wniosek ZUS. Następnie pismem z 10 kwietnia 2015 r. wskazał stronom termin załatwienia sprawy do 31 maja 2015 r. Pismem z 7 kwietnia 2015 r. skarżąca złożyła wyjaśnienia w sprawie. Pismem z 3 lipca 2015 r. OW NFZ poinformował uczestnika o wniesieniu przez płatnika składek odwołania od decyzji z [...] maja 2015 r. Pismami z 29 stycznia 2016 r. i 3 marca 2016 r. Prezes NFZ wezwał płatnika składek do usunięcia braków formalnych odwołania, poprzez złożenie pełnomocnictwa. Pismem z 3 lutego 2016 r. skarżącą wniosła o uzupełnienie materiału dowodowego, a 11 maja 2016 r. Prezes NFZ wezwał skarżącą do uzupełnienia braków ww. wniosku, poprzez jego podpisanie. Pismem z 7 lipca 2016 r. pouczono strony o treści art. 10 § 1 kpa oraz możliwości zgłoszenia uwag w terminie 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Pismem z 29 czerwca 2017 r. (data wpływu do organu 6 lipca 2017 r.) skarżąca złożyła kolejny wniosek o uzupełnienie materiału dowodowego. Co prawda, z akt sprawy nie wynika, aby Prezes NFZ, przed wydaniem skarżonej decyzji, poinformował skarżącą i zainteresowanego o zakończeniu postępowania odwoławczego i możliwości zapoznania się ze zgromadzoną w nim dokumentacją, co niewątpliwie stanowiło uchybienie proceduralne, jednakże nie na tyle doniosłe, aby skutkować musiało wyeliminowaniem skarżonej decyzji z obrotu prawnego. Zdaniem Sądu również przekroczenie terminu rozpatrzenia odwołania nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy. Niezależnie Sąd podkreśla, że przepisy k.p.a., przewidują szczególny tryb postępowania w przypadku przewlekłości postępowania administracyjnego, który musi być wyczerpany, aby możliwe było wniesienie skargi do sądu administracyjnego w przedmiocie przewlekłości. Z akt administracyjnych sprawy nie wynika, że powyższy tryb postępowania został wyczerpany. Odnosząc się do zarzutu pozbawienia uczestnika postępowania prawa udziału w postępowaniu, Sąd stwierdza, że korespondencja kierowana do ubezpieczonego przesyłana była na adres wskazany w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU) prowadzonym przez NFZ, a wracała ona do organu z adnotacją o jej niepodjęciu w terminie po uprzedniej awizacji. Operator pocztowy nie informował ani razu o nieaktualnym adresie uczestnika, czy też jego wyprowadzce. Tym samym powyższy zarzut należy uznać za bezzasadny. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło