VI SA/Wa 1872/16

WyrokWSA w Warszawie2017-06-08

Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Jakub Linkowski, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw B. C. wobec udzielenia wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny, uznając, że nie doszło do naruszenia prawa do firmy, porządku publicznego, dobrych obyczajów ani zgłoszenia znaku w złej wierze?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw B. C. Nie stwierdzono naruszenia prawa do firmy, ponieważ nazwa spółki stanowiła jednocześnie nazwisko współuprawnionych, a jeden ze współuprawnionych używał podobnego oznaczenia od wielu lat. Zarzuty naruszenia porządku publicznego i dobrych obyczajów uznano za bezzasadne, ponieważ ocenie podlegała treść i forma znaku, a nie działania zgłaszającego. Nie stwierdzono również zgłoszenia znaku w złej wierze, gdyż pierwszeństwo do używania oznaczenia przysługiwało uprawnionym. Sąd uznał także, że skarżący nie wykazał powszechnej znajomości swojego oznaczenia przed datą zgłoszenia spornego znaku.
Stan faktyczny
B. C. wniósł sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny, argumentując naruszenie prawa do firmy, porządku publicznego, dobrych obyczajów oraz zgłoszenie znaku w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając zarzuty za bezzasadne. B. C. zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podtrzymując swoje zarzuty. Sąd oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 maja 2017 r. sprawy ze skargi B. C. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec udzielenia wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny oddala skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: UP) decyzją z dnia [...] kwietnia 2016r. nr [...] po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2016r. sprawy o unieważnienie wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o nr [...] udzielonego na rzecz P. M. i M. M. zamieszkałych w [...] (dalej: uczestnik), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez B. C. zamieszkałego w [...], na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 i 2 , art. 131 ust. 2 pkt 1 i 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tj.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zmianami – dalej: pwp) oraz art. 98 kpc w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p.,: sprzeciw oddalił, przyznał solidarnie na rzecz P. M. i M. M. od B. C. kwotę [...] zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, w pozostałym zakresie wniosek uprawnionych o zwrot kosztów postępowania oddalił. Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń: W dniu [...] września 2014r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw wniesiony przez B. C. zamieszkałego w [...] wobec decyzji o udzieleniu wspólnego prawa ochronnego na rzecz P. M. i M. M. zamieszkałych w [...] na słowno-graficzny znak towarowy "[...]" o numerze [...]. Jako podstawę prawną żądania wnoszący sprzeciw wskazał: art. 131 ust. 1 pkt 1 i 2 , art. 131 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. Wnoszący sprzeciw podniósł, że ze współuprawnionym P. M. jest wspólnikiem Spółki M. spółka jawna z siedzibą w miejscowości [...], zaś współuprawniony M. M. jest byłym pracownikiem ww. spółki. Wskazał, że po uzyskaniu wspólnego prawa ochronnego na sporny znak towarowy współuprawnieni wystąpili do spółki M. spółka jawna z siedzibą w [...] oraz do B. C. z żądaniem zaprzestania używania znaku towarowego o nr [...]. Wnoszący sprzeciw podniósł, że w przedmiotowej sprawie zostało naruszone prawo do firmy przysługujące M. spółka jawna, której jest wspólnikiem. Przy czym słowo "M." w spornym znaku stanowi zasadniczy element tego oznaczenia. Podniósł również, że udzielenie prawa ochronnego na sporny znak nastąpiło z naruszeniem porządku publicznego i dobrych obyczajów, bowiem jeden ze wspólników M. Sp.j. – P. M. - podjął się prowadzenia konkurencyjnej działalności gospodarczej, zaś M. M. jest spokrewniony z ww. wspólnikiem. Co więcej, w chwili dokonania zgłoszenia spornego znaku towarowego był pracownikiem M. spółka jawna z siedzibą w [...]. Wnoszący sprzeciw wskazał także na okoliczność działania w złej wierze przez wspólnika spółki i jednocześnie drugiego współuprawnionego oraz na powszechną znajomość i rozpoznawalność oznaczenia M. W odpowiedzi z dnia [...] grudnia 2014r. uprawnieni wnieśli o odrzucenie sprzeciwu, podnosząc, że działalność gospodarcza wnioskodawcy tj. Firma Handlowa B. C. z siedzibą w [...] nie ma nic wspólnego ze znakiem towarowym "[...]" o numerze [...]. Podkreślili, że współuprawniony P. M. rozpoczął działalność gospodarczą w dniu [...] października 1990r. pod nazwą [...], zaś jego syn M. M. w dniu [...] grudnia 2012r. rozpoczął działalność gospodarczą pod nazwą M. M. [...]. Wskazali, że z ww. okoliczności oraz pozostałych materiałów przedłożonych przez uprawnionego wynika, że P. M. posługiwał się swoim znakiem towarowym przed 2010r. a włączenie do nazwy znaku nazwiska M. dodatkowo wyróżnionego grafiką czyni ten znak "niepodważalną własnością" P. M. i daje mu prawo do swobodnego dysponowania nim. Uprawnieni stwierdzili; że ani odpis z rejestru przedsiębiorców spółki jawnej ani umowa podmiotu M. spółka jawna z dnia [...] grudnia 2010r. z siedzibą w [...] nie dają podstaw do skutecznego żądania unieważnienia uzyskanego wspólnego prawa ochronnego, ze względu na fakt, że powstanie znaku towarowego, jego wykreowanie i renoma zostały uznane znacznie wcześniej przed powstaniem spółki jawnej, zaś samo wniesienie sprzeciwu można uznać za próbę pozyskania prawa nienależnego. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] października 2015r. oraz w dniu [...] stycznia 2016r. i w dniu [...] kwietnia 2016r. oraz w pismach składanych w sprawie, strony podtrzymały swoje stanowiska. Wnoszący sprzeciw podniósł, że uprawnieni nie posługują się znakiem spornym w zakresie relewantnym dla przedmiotowej sprawy. Wskazał, że M. spółka jawna została założona w 2010r. w wyniku porozumienia zawartego pomiędzy B. C. a P. M., i jej działalność polegała na produkcji i wprowadzaniu do obrotu towarów objętych ochroną spornego znaku. W jego ocenie spółkę tę należy traktować jako następcę prawnego działalności gospodarczej P. M. Wskazał, że z załączonych do akt odpisów z CEIDG wynika, że obaj uprawnieni prowadzą działalności gospodarcze pod inną firmą niż sporny znak towarowy, na fakturach przedłożonych przez uprawnionych nie widnieje znak sporny, zaś część faktur dotyczy nabycia towarów innych niż objęte ochroną znaku spornego. Ponadto wnoszący sprzeciw stwierdził, że z okoliczności zgłoszenia do ochrony spornego znaku przez uprawnionych nie wynika, aby nastąpiło przeniesienie części prawa do znaku na rzecz M. M. Podniósł, że działanie uprawnionych narusza prawa M. sp. j. i ma negatywny wpływ na opinię o B. C. Wnoszący sprzeciw wskazał również, że zła wiara P. M. polega na nadużyciu stosunku opartego na zaufaniu a naruszenie porządku publicznego polega na tym, że skutki, które wywołuje udzielenie ochrony tj. możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców towarów co do ich pochodzenia powoduje zaistnienie stanu niepewności w obrocie. Jeżeli zaś chodzi o prawo osobiste, wnoszący sprzeciw wyjaśnił, że sprawa dotyczy prawa do firmy a uprawniony wiedział jak brzmi nazwa firmy i akceptował jej używanie przez spółkę. Wskazał również, że uprawnieni nie wyrazili sprzeciwu co do korzystania przez spółkę ze znaku towarowego "[...]", zatem można przyjąć, że godzili się na używanie tego oznaczenia przez spółkę. Wyjaśnił także że wspólnicy spółki M. sp. j. nie uregulowali w sposób formalny statusu prawnego używania oznaczenia z elementami słownymi i graficznymi występującymi w znaku spornym a wszelkie ustalenia pomiędzy stornami dokonywane były ustnie. Podniósł także, że uprawnieni od chwili zawiązania spółki jawnej nie wykorzystywali w ramach prowadzonej działalności gospodarczej spornego znaku towarowego. Wnoszący sprzeciw w piśmie z dnia [...] listopada 2015r. wskazał także, że pomiędzy nim a P. M. toczy się wiele postępowań o charakterze cywilnym i karnym. Podniósł, że spółka ponosiła koszty promocyjne i reklamowe oraz na infrastrukturę. Wyjaśnił, że między stronami postępowania istnieje realny konflikt. Uprawniony natomiast podniósł, że P. M. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą [...] już od 1990r. i jest znanym w Polsce [...] zatem jego nazwisko musiało być wcześniej znane wnoszącemu sprzeciw. Podnieśli, że przedsiębiorstwo "M." w postaci działalności gospodarczej P. M. działało równolegle ze spółką jawną z udziałem wnoszącego sprzeciw. Wskazali, że spółka jawna nie używała oznaczenia "[...]" lecz wyłącznie napisu "M." i loga. Wyjaśnili także, że spółka przestała istnieć, bo powstały pomiędzy wspólnikami nieporozumienia na skutek chęci przejęcia dorobku P. M. Uprawnieni wskazali również, że B. C. nie był świadomy istnienia spornego prawa ochronnego, ale zdawał sobie sprawę z tego, że oznaczenie to było używane wcześniej i jest znane na rynku. Wyjaśnili nadto, że z umowy spółki jawnej wynika, iż po rozwiązaniu umowy spółka ulega likwidacji, niezależnie od formy i sposobu rozwiązania, zatem, zdaniem uprawnionych, spółka jawna nie ma prawa posługiwania się znakiem spornym. Podkreślili, że P. M. utworzył i wypromował sporny znak wiele lat wcześniej i to wnoszący sprzeciw narusza prawa majątkowe bezprawnym używaniem tego oznaczenia. Stwierdzili, że słowo "M." to nazwisko, a więc dobro szczególnie chronione. Ponadto wskazali, iż z winy wnoszącego sprzeciw dochodziło do pomyłek wśród klientów co do pochodzenia towarów. Przywołaną na wstępie decyzja z dnia [...] kwietnia 2016r. Urząd Patentowy oddalił wniesiony przez B. C. sprzeciw. W uzasadnieniu wydanego w sprawie rozstrzygnięcia organ wskazał, że w ocenie Kolegium Orzekającego w sprawie nie nastąpiło naruszenie prawa do firmy. Nazwa bowiem spółki jawnej stanowi jednocześnie nazwisko współuprawnionych do spornego prawa. Nie można zatem uznać, że element znaku, będący jednocześnie nazwiskiem osób uprawnionych ze spornego prawa naruszał prawo do firmy M. sp.j. Zwłaszcza, że, nazwisko jest dobrem szczególnie chronionym. Zdaniem organu nie bez znaczenia również pozostaje okoliczność, że współuprawniony P. M. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą "[...] " od [...] października 1990r. a więc 11 lat przed zgłoszeniem do ochrony spornego znaku towarowego. Powyższe zdaniem organu oznacza, że żądanie unieważnienia prawa ochronnego na ten znak towarowy na podstawie art. 131 ust.1 pkt 1 p.w.p. należy uznać za niezasadny. Podobnie rzecz się ma z zarzutem naruszenia art. 131 ust.1 pkt 2 p.w.p. w myśl którego nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Organ wyjaśnił przy tym, że w orzecznictwie brak jest konkretnej definicji porządku publicznego oraz dobrych obyczajów. Pojęcia te funkcjonują w kategorii otwartych klauzul generalnych, mających zastosowanie w konkretnych przypadkach.  Sprzeczność oznaczenia z porządkiem publicznym, zdaniem organu, należy rozumieć jako konflikt samego oznaczenia z podstawowymi dla społeczeństwa normami prawnymi. Organ odwołując się do orzecznictwa sądowoadministracyjnego wskazał, że literalna wykładnia ww. przepisu prowadzi do wniosku, że w przepisie tym chodzi o ocenę samego oznaczenia. Określony w nim zakres oceny zdolności ochronnej dotyczy znaku jako takiego, a więc treści i formy przedstawieniowej, a nie ewentualnego rezultatu jego stosowania. W trybie tego przepisu ocenie nie podlegają ani działania zgłaszającego, ani ich charakter. Zatem w świetle unormowań art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. należy uznać, że w ww. przepisie chodzi o niedopuszczalność udzielenia ochrony oznaczeniom, które np. należą do dyskryminujących czy też zawierają treści pornograficzne. Są to wszelkie oznaczenia sprzeczne z wartościami uznanymi przez państwo i szanowanymi przez jego obywateli. Organ wyjaśnił również, że sprzeczność oznaczenia z dobrymi obyczajami należy rozumieć jako naruszenie norm moralnych i zwyczajowych, które zostały utrwalone i akceptowane przez społeczeństwo. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznaje się więc znaki o wulgarnej treści lub formie. Przepis ten odnosi się do samego oznaczenia i jego samoistnych cech a nie do okoliczności czy działań osoby zgłaszającej znak towarowy. Wskazano również, że ww. przepis może zostać naruszony poprzez formę przedstawieniową znaku, a nie poprzez ewentualny rezultat jego używania. Odnosząc powyższe do spornego znaku, organ zauważył, że znak ten nie zawiera żadnych treści ani formy przedstawieniowej, które w świetle powołanego przepisu można by uznać za sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami. Wnoszący sprzeciw oparł zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. na nagannej, jego zdaniem, postawie P. M., wspólnika M. Sp.j. oraz na tym, że udzielenie ochrony na sporny znak towarowy powoduje zaistnienie stanu niepewności w obrocie co do źródła pochodzenia towarów. Powyższe zachowanie uprawnionego nie może być jednak podstawą zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., gdyż dotyczy formy przedstawieniowej znaku towarowego. Kolegium Orzekające uznało również za niezasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. zgodnie z którym -nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze, w celu uzyskania ochrony. Organ wyjaśniając rozumienie wskazanego przepisu odwołał się do poglądów orzecznictwa jak również doktryny oraz wskazał, że zdaniem organu zarzut ten jest niezasadny, bowiem uprawniony P. M., jak wynika z załączonego do akt przedmiotowej sprawy wpisu CEDG, prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą [...] od [...] października 1990r., a więc na 11 lat przed dokonaniem zgłoszenia spornego znaku towarowego i 10 lat przed zawarciem umowy spółki jawnej M. sp.j. Drugi ze współuprawnionych w osobie M. M. również w dacie zgłoszenia spornego oznaczenia prowadził działalność gospodarczą pod nazwą M. M. W świetle powyższego, zdaniem Kolegium Orzekającego, dokonanie zgłoszenia znaku towarowego zawierającego w warstwie słownej nazwisko współuprawnionych nie nosi znamion działania w złej wierze. Organ zauważył również, że z faktur przedłożonych do akt sprawy wynika, że współuprawnieni prowadzili swoje działalności gospodarcze również w trakcie działania i istnienia M. sp.j. Działalności te były prowadzone równolegle. Organ wskazał również, że P. M., który prowadził działalność gospodarczą od 1990r. jest znanym w środowisku "[...]". Prowadząc działalność gospodarczą od ponad 20 lat i stosując znak towarowy nabył on pozytywnych skojarzeń środowiskowych, brał udział w specjalistycznych targach i współpracuje z wieloma podmiotami. Zatem wystąpienie z roszczeniami do M. sp.j., która powstała [...] grudnia 2010r. może być jedynie potraktowane jako dbanie o wizerunek przedsiębiorstwa i znak towarowy z nim związany przez współuprawnionych. Podkreślono przy tym, że żaden przepis nie zabrania prowadzenia jednocześnie działalności gospodarczej i pełnienia funkcji wspólnika w spółce jawnej. Są to dwa odrębne byty, które mogą ze sobą konkurować. Nie można zatem uznać aby P. M. działał na szkodę M. sp. j. jednocześnie dbając o interesy swojego przedsiębiorstwa, które prowadzi od ponad 20 lat. P. M. "użyczył" spółce jawnej swojego nazwiska jako osoba znajdująca się od wielu lat "w branży [...]". Zdaniem organu powiązanie nowego podmiotu z nazwiskiem osoby działającej od lat w "branży [...]" mogło mieć wpływ na odniesienie sukcesu nowego przedsięwzięcia. Jednakże fakt zawarcia umowy spółki jawnej nie może być równoznaczny z zaprzestaniem prowadzenia własnej działalności gospodarczej i chronieniem oznaczeń przeznaczonych do jej sygnowania. Organ zauważył, że w sytuacji, gdy P. M. wypowiedział umowę spółki M. sp.j. i prowadził jedynie swoją działalność gospodarczą, posługując się oznaczeniem używanym co najmniej od [...] listopada 2004r. to nie można uznać, aby dokonanie zgłoszenia spornego znaku towarowego nastąpiło w warunkach złej wiary. Podkreślono przy tym, że przy postawieniu zarzutu opartego na złej wierze, rolą wnoszącego sprzeciw jest udowodnienie zaistnienia tej przesłanki. Natomiast w ocenie organu, wnoszący sprzeciw nie wykazał w żaden sposób stosownym materiałem dowodowym, ani logicznym wywodem myślowym, aby uprawnieni działali w złej wierze dokonując zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego. Analizując ostatni z postawionych we wniosku zarzutów (naruszenie art. 132 ust.1 pkt 2 p.w.p.) przez wnoszącego sprzeciw Kolegium Orzekające wskazało, że warunkiem sine qua non wypełnienia dyspozycji powyższej normy prawnej jest wykazanie, iż znak towarowy "przeciwstawiony" był powszechnie znany przed dniem zgłoszenia znaku spornego. W przedmiotowej sprawie sporny znak towarowy został zgłoszony w dniu [...] października 2012r., tym samym po stronie wnoszącego sprzeciw istniał obowiązek wykazania, iż używał oznaczenia, które było przed tym dniem powszechnie znane. Kolegium Orzekające uznało, że materiał dowodowy przedłożony przez wnoszącego sprzeciw nie świadczy o powszechnej znajomości oznaczenia "[...] wśród odbiorców. Przedstwaione bowiem materiały takie jak: faktury VAT; zdjęcia opakowań karmy dla [...] (nieopatrzone żadną datą); wydruk z dyskusji na forum internetowym dotyczącej karm dla [...]; nie wykazują znajomości używanego przez niego znaku towarowego. Organ zauważył przy tym, że zgodnie z doktryną znak towarowy notoryjny to taki, którego znajomość wśród kręgu klienteli wynosi ponad 50% (Zob. E. Wojcieszko - Głuszko, Ochrona prawna znaków towarowych powszechnie znanych w prawie polskim na tle prawno-porównawczym, ZN UJ 1995, z. 56), tym samym za znak towarowy powszechnie znany uważa się oznaczenie znane co najmniej połowie potencjalnych nabywców (Zob. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Warszawa 1997r., s. 95). Natomiast w przedmiotowej sprawie wnoszący sprzeciw nie wykazał znajomości używanego przez siebie oznaczenia wśród co najmniej 50% potencjalnych klientów. Organ wskazał przy tym, że faktury VAT oraz zdjęcia produkowanej karmy dla [...] nie świadczą również o istnieniu powszechnej znajomości używanego przez niego oznaczenia. Tym samym postawiony w tym zakresie zarzut jest bezzasadny Uzasadniając wysokość przyznanych kosztów postępowania Kolegium Orzekające wskazało, że mając na względzie, iż strona wygrywająca w rozpatrywanej sprawie była reprezentowana przez pełnomocnika - rzecznika patentowego, uznano za zasadne przyznanie uprawnionemu kwoty w wysokości [...] zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Ponadto przyznano uprawnionym zwrot kosztów dojazdu pełnomocnika na rozprawy w wysokości [...] zł oraz zwrot kosztów związanych z przesyłka listów w wysokości 18 zł. W pozostałym zakresie Kolegium Orzekające wniosek o zwrot kosztów oddaliło ponieważ uprawniony M. M. ustanowił pełnomocnika w osobie rzecznika patentowego T. T., który był zawiadamiany o rozprawach. Uprawniony nie był wzywany na rozprawy, zatem nie musiał się na nie stawiać i ponosić kosztów z tym związanych. Organ wyjaśnił również, że opłaty parkingowe pełnomocnika nie wchodzą w zakres kosztów ustawowych, natomiast studiowanie i analiza dokumentów przez pełnomocnika strony nie wchodzą w skład zwrotu kosztów w postępowaniu spornym. Niezgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem B. C. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zaskarżając decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] kwietnia 2016r. w całości i zarzucając jej naruszenie zarówno przepisów prawa materialnego jak i formalnego, tj: - art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., poprzez uznanie, że używanie słowno-graficznego znaku towarowego zawierającego jedyny odróżniający element firmy innego przedsiębiorcy oraz zawierający w - co najmniej słownej warstwie całość rzeczywiście używanego oznaczenia towarów tego przedsiębiorcy, nie może stanowić naruszenia praw osobistych i majątkowych takiego przedsiębiorcy, w szczególności prawa do firmy ( zarzut błędnej wykładni przepisu oraz jego błędnego zastosowania); - art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., poprzez uznanie, że udzielenie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy zawierający jedyny odróżniający element firmy innego przedsiębiorcy, przeznaczony do oznaczania kolizyjnego zakresu towarów, nie stanowi udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, którego używanie narusza prawa majątkowe uprawnionego do znaku wcześniejszego; - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., poprzez uznanie, że zgłaszającym (każdemu z osobna oraz we wspólnym działaniu), nie można przypisać przymiotu złej wiary w momencie zgłaszania spornego oznaczenia; - art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., poprzez uznanie, że oznaczeniom przeciwstawianym zgłoszonemu znakowi towarowemu nie można przypisać cechy powszechnej znajomości; - art. 7, art. 8, art. 75 § art. 76a § art. 77, w szczególności zaś art. 77 §1, art. 78 § 1, art.80 i art. 107 w szczególności zaś art.107 § 3 k.p.a. poprzez wydanie przedmiotowej decyli bez przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego i wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych oraz prawnych, bez odniesienia się do zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym wskazaniem powodów pominięcia wielości dowodów przedstawianych przez stronę skarżącą. Z ostrożności w skardze wskazano również zarzut ewentualny - niepełnego ustalenia stanu faktycznego - w tym za sprawą odrzucenia wniosków dowodowych istotnych dla sprawy, także nie zwrócenia się do odpowiednich organów państwowych o udostępnienie odpisów dowodów wnioskowanych przez stronę skarżącą, które były dla niej, niemożliwe do uzyskania, a jednocześnie były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Podnosząc wskazane wyżej zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych W uzasadnieniu skargi skarżący obszernie uzasadnił zarzuty w niej podniesione. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonym orzeczeniu i wniósł o jej oddalenie. W dniu [...] maja 2017r. do Sądu wpłynęło pismo skarżącego stanowiące replikę skarżącego na odpowiedz na skargę organu z dnia [...] września 2016r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Postępowanie o unieważnienie znaku towarowego słowno-graficznego "[...]" o nr [...] wszczęte na skutek sprzeciwu zgłoszonego przez P. C. na podstawie art. 246 p.w.p. (v. pismo z dnia [...] sierpnia 2014r. – k.37 akt administracyjnych) uznanego przez uprawnioną do przedmiotowego znaku za bezzasadny (v. pismo uprawnionego z dnia [...] grudnia 2014r. – k. 51). O udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy ogłoszono w Wiadomościach Urzędu Patentowego z dnia [...] lutego 2014r. nr [...].a zatem wniesienie przedmiotowego sprzeciwu pismem z dnia [...] sierpnia 2014r. (data nadania w Urzędzie pocztowym [...] sierpnia 2014r.- karta nienumerowana) oznacza, że został zachowany sześciomiesięczny termin, o którym mowa w powołanym wyżej przepisie. Umotywowany sprzeciw oparty na art. 246 p.w.p. może być wniesiony przez każdą osobę wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego. W razie uznania sprzeciwu za bezzasadny i skierowania sprawy do postępowania spornego (art. 255 pkt 9 p.w.p.) podmiot wnoszący sprzeciw nie musi wykazywać interesu prawnego. Uwzględniając powyższe należy uznać, że w niniejszej sprawie organ prawidłowo przystąpił do rozpoznania sprawy bez konieczności uprzedniego ustalenia czy wnioskodawca ma interes prawny we wszczęciu przedmiotowego postępowania. W rozpatrywanej sprawie organ oddalił sprzeciw w zakresie wszystkich wskazanych w nim podstaw prawnych tj. art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 1 pkt 2, p.w.p., z czym należy się zgodzić. Sąd analizując podniesione zarzuty uznał, że skarżona decyzja nie narusza: - art. 131 ust.1 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Zgodnie z obowiązującą w prawie własności intelektualnej zasadą prior tempore potior iure (łac. – pierwszy w czasie, lepszy w czasie), podmiot, który pierwszy uzyskał prawo do danego dobra niematerialnego, może przeciwstawić swoje prawo osobie trzeciej, która wkracza w jego sferę wyłączności, legitymując się późniejszym prawem. Taka właśnie sytuacja może mieć miejsce, gdy dany podmiot ubiega się o rejestrację znaku towarowego wchodzącego w zakres prawa wyłącznego do innego dobra niematerialnego, powstałego wcześniej na rzecz osoby trzeciej. Zagadnienia tego dotyczy właśnie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Zauważyć przy tym należy, że w śród praw o charakterze osobistym, jakie mogą zostać naruszone w wyniku używania znaku towarowego, należy wymienić zarówno prawa do dóbr osobistych chronionych na podstawie art. 24 k.c. w odniesieniu do osób fizycznych, jak i art. 24 w zw. z art. 43 k.c. w przypadku osób prawnych. Do dóbr osobistych osób prawnych, które mogą wchodzić w zakres normy prawnej art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., należy zaliczyć nazwę osoby prawnej niebędącej przedsiębiorcą oraz dobrą sławę osoby prawnej (zob. J. Koczanowski, Zakres i środki ochrony dóbr osobistych osób prawnych (w:) J. Piątowski (red.), Dobra osobiste i ich ochrona w polskim prawie cywilnym, Wrocław 1986, s. 285-286). Jeśli chodzi natomiast o dobra osobiste osób fizycznych, to spośród dóbr osobistych wymienionych w art. 23 k.c. trzeba wskazać na nazwisko, pseudonim, wizerunek, cześć osoby fizycznej oraz twórczość artystyczną i ewentualnie naukową. Należy dodać, że niezależnie od ochrony przewidzianej w przepisach kodeksu cywilnego prawo autorskie osobiste również doznaje ochrony na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W niniejszej sprawie należy przede wszystkim zauważyć, że skarżący w trakcie całego postępowania prowadzonego przez Urząd Patentowy jak również w skardze do Sądu podnosił, że sporny znak towarowy: "[...]" narusza prawo do firmy M. sp. j., której jest wspólnikiem. Jednakże zdaniem Sądu organ prawidłowo przyjął, iż nie doszło do naruszenia prawa do firmy. Nie ulega bowiem wątpliwości w świetle zgromadzonego materiału dowodowego jak również nie przeczy temu sam skarżący, że nazwa spółki stanowi jednocześnie nazwisko współuprawnionych do spornego prawa. A skoro tak jest a nadto, jak wynika z przedłożonych w sprawie dokumentów, P. M. pod nazwą "[...]" prowadzi działalność gospodarczą od [...] października 1990r. (działalność prowadzona na 22 lat przed dokonaniem zgłoszenia znaku oraz na 20.lat przed powstaniem spółki jawnej). Natomiast M. M., to nie można uznać, że element znaku będący jednocześnie nazwiskiem osób uprawnionych do spornego prawa narusza prawo do firmy, szczególnie gdy się zważy, że P. M. był wspólnikiem w w/w spółce. Z powyższego wynika również, że pierwszeństwo do posługiwania się oznaczeniem "M." przysługuje uprawnionemu, który na wiele lat przed powstaniem spółki jawnej posługiwał się tą nazwą a nadto jest to jego nazwisko a zatem dobro chronione przez prawo, co oznacza, że uprawniony miał pełne prawo do uzyskania prawa ochronnego na sporny znak towarowy, a tym samym nie sposób uznać, aby dokonując zgłoszenia do ochrony tego znaku naruszył prawa wnioskodawcy do firmy. - art. 131 ust.1 pkt 2 p.w.p, który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Postanowienia tego przepisu niewątpliwie należą do kategorii tzw. klauzul generalnych, dzięki którym możliwe staje się wyciąganie konsekwencji prawnych wobec działań nagannych z punktu widzenia obowiązujących w danym społeczeństwie norm prawnych lub też ogólnie przyjętych zasad moralności. W doktrynie zgodnie przyjmuje się, że znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym, jeśli narusza normy obowiązującego prawa (U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej, s. 203; M. Andrzejewski, P. Kostański (w:) Komentarz, s. 819-820). Ocena sprzeczności znaku z porządkiem publicznym powinna być przeprowadzana w odniesieniu do norm prawa obowiązujących na terytorium RP w dniu zgłoszenia danego oznaczenia do rejestracji, jako dacie właściwej dla dokonania oceny zdolności rejestrowej danego oznaczenia (zob. K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System Prawa Prywatnego, t. 14B, s. 606). Z kolei za znak sprzeczny z dobrymi obyczajami uznać należy taką jego postać, która narusza ogólnie przyjęte i akceptowane w danym społeczeństwie reguły postępowania. Niezwykle istotnym jest, że znak towarowy służy co prawda przedsiębiorcy do odróżnienia swoich towarów od innych występujących na rynku, to jednak oznaczenie to jest przeznaczone dla przeciętnego odbiorcy towarów opatrzonych znakiem i z jego punktu widzenia należałoby oceniać, czy nie narusza ono dobrych obyczajów przyjętych w danej społeczności. Oznacza to, że zakaz rejestracji oznaczeń naruszających dobre obyczaje związany jest z ochroną interesu publicznego, rozumianego jako interes ogółu społeczeństwa, który powinien być chroniony przed używaniem oznaczeń naruszających wyznaczoną w danym społeczeństwie hierarchię wartości. Za przykładowo sprzeczne z dobrymi obyczajami uważa się w doktrynie polskiej oznaczenia o wulgarnej treści lub formie, a także znaki o treści lub formie obraźliwej (P. Kostański, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2010). W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, ani treść ani też forma przedstawieniowa spornego znaku nie jest sprzeczna ani z porządkiem publicznym ani też z dobrymi obyczajami. Rację ma bowiem organ wskazując w zaskarżonej decyzji, że określony w nim zakres oceny zdolności ochronnej dotyczy znaku jako takiego, a więc treści i formy przedstawieniowej, a nie ewentualnego rezultatu jego stosowania czy też okoliczności zgłoszenia. W trybie bowiem tego przepisu ocenie nie podlegają ani działania zgłaszającego, ani ich charakter. Jak podkreślił między innymi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 26 lutego 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 813/09) w trybie przepisu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie podlegają ocenie ani działania zgłaszającego, ani ich charakter, a jedynie treść lub forma przedstawieniowa spornego znaku towarowego. Irrelewantnym dla oceny przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. jest zatem samo dotychczasowe funkcjonowanie uczestnika czy też skarżącego w ramach sfery gospodarczej, gdyż istotnym jest wyłącznie ewentualna sprzeczność zgłaszanego znaku z porządkiem publicznym, czy też dobrymi obyczajami, rozumianymi jako utrwalone i akceptowane przez społeczeństwo normy moralne lub zwyczaje. Podkreślenia wymaga, że na płaszczyźnie oceny zdolności rejestracyjnej danego oznaczenia konieczne jest uwzględnienie tych zasad, które składają się na treść dobrych obyczajów o charakterze generalnym. Istotna jest w tym przypadku funkcja ochronna cytowanego przepisu, którego celem jest wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, które ze względu na dobre obyczaje nie mogą być akceptowane w społeczeństwie, a co za tym idzie - nie jest dopuszczalne ich wykorzystywanie. Tymczasem skarżący zarzut naruszenia art. 131 ust.1 pkt 2 oparł na nagannej, jego zdaniem, postawie P. M. oraz na tym, że udzielenie ochrony na sporny znak towarowy powoduje zaistnienie stanu niepewności co do źródeł pochodzenia towaru. Stwierdzić zatem należy, że zachowanie uprawnionego, nawet jeśli byłoby naganne, nie może być podstawą zastosowania wskazanego przepisu, gdyż nie dotyczy formy przedstawieniowej znaku towarowego. Tym samym zarzut zgłoszony w tym zakresie jest niezasadny. - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. "Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom" (U. Promińska, Znaczenie prawne wcześniejszego używania znaku towarowego w świetle regulacji prawa znaków towarowych, PPH 2007, nr 12, s. 8). W piśmiennictwie odnoszącym się do prawa znaków towarowych powszechnie zatem zwraca się uwagę na cel działania zgłaszającego jako istotny czynnik decydujący o wystąpieniu złej wiary. Podkreśla się, że znak zgłoszony jest w złej wierze, jeśli zgłaszany jest w innym celu niż nabycie prawa do odróżniania własnego towaru (zob. U. Promińska (w:) Prawo własności przemysłowej, s. 207) lub też w innym celu niż jego używanie (zob. R. Skubisz, Prawo znaków..., s. 224; tak też K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System Prawa Prywatnego, t. 14B, s. 618). Podkreślić również wypada, że zgodnie z art. 7 k.c. obowiązuje domniemanie dobrej wiary, a tym samym organ orzekający musi przyjąć, że podmiot zgłaszający znak jest w dobrej wierze, dopóki domniemanie to nie zostanie obalone dowodem wykazującym złą wiarę. Dowód obciąża stronę, która z faktu zaistnienia złej wiary wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.), a więc w przypadku postępowania spornego przed Urzędem Patentowym, dowód ten obciąża osobę zgłaszającą sprzeciw wobec decyzji tego organu o udzieleniu prawa ochronnego (art. 246 p.w.p.). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, w ocenie Sądu uznać należy, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do stwierdzenia, że uprawniony w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego działał w złej wierze, skoro pierwszeństwo do posługiwania się oznaczeniem "[...]" w tym w szczególności będącego członem tego oznaczenia słowa "M." będącego jednocześnie nazwiskiem uprawnionych, przysługuje uprawnionemu. W świetle powyższego, o złej wierze uprawnionego nie mogą świadczyć prowadzone między stronami postepowania karne i cywilne przed Sądem powszechnym ani też egzekwowanie przez uprawnionego od wnioskodawcy obowiązku zaprzestania używania przez skarżącego objętego ochroną na ich rzecz znaku towarowego ([...]). Istotą bowiem prawa wyłącznego na znak towarowy jest to, że pozbawia ono inne podmioty prawa do korzystania z tego samego oznaczenia. Stąd też nie sposób uznać za naganne, takiego działania uprawnionych jak występowanie z roszczeniami opartymi na tym znaku towarowym wobec innych podmiotów, które w ich ocenie naruszają przysługujące im prawo wyłączne do tego znaku. Reasumując należy wskazać, że w ocenie Sądu, na gruncie niniejszej sprawy, nie można organowi postawić zarzutu dowolności w stwierdzeniu, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nie narusza praw do firmy, a także, że brak jest jakichkolwiek dowodów, by zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało w innym celu niż używanie i miało charakter naganny, zagrażający prawom osób trzecich (w szczególności zaś wnoszącego sprzeciw). - art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., który sanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli znak ten jest identyczny lub podobny do znaku, który przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego, był powszechnie znany i używany jako znak towarowy dla towarów pochodzących od innej osoby. Przepis ten reguluje tzw. względne przeszkody rejestracji znaku towarowego, w odróżnieniu od art. 131 p.w.p., który co do zasady odnosi się do przeszkód o charakterze bezwzględnym. Względne przeszkody rejestracji znaku towarowego to takie przeszkody, które są związane z występowaniem konfliktu pomiędzy zgłoszonym do ochrony znakiem towarowym a znakiem wcześniejszym lub też wcześniejszym prawem podmiotowym innej osoby (W. Cornish, D. Llevelyn, Intellectual Property: Patents, Copyright, Trade Marks and Allied Rights, London 2003, s. 676-677; J. Mellor, D. Llewelyn, T. Moody-Stuart, D. Keeling, I. Berkeley, Kerly’s Law..., s. 290-291). Pojęcie wcześniejszych praw, bo to w niniejszej sprawie nas interesuje, oznacza wcześniejsze prawa do innych niż znak towarowy dóbr niematerialnych, do których prawa powstały przed datą pierwszeństwa znaku towarowego, jak np. prawa autorskie do utworu, prawo do oznaczenia geograficznego, prawo z rejestracji wzoru przemysłowego, prawo do firmy przedsiębiorcy, czy też nazwiska osoby fizycznej. Warunkiem sine qua non, jak słusznie przyjął organ, wypełnienia powyższej normy prawnej jest wykazanie, iż firma skarżącego była powszechnie znana przed dniem zgłoszenia spornego znaku. Dodać należy że w postępowaniu spornym wykazanie powszechnej znajomości znaku jako przesłanki rozszerzonej ochrony spoczywa na wnoszącym sprzeciw. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wyjaśniano, że w postępowaniu spornym, zainicjowanym wniesieniem umotywowanego sprzeciwu (art. 164 p.w.p.) ciężar udowodnienia podnoszonych okoliczności faktycznych obciąża wnoszącego sprzeciw (por. np. wyrok NSA z 19 stycznia 2006 r. II GSK 320/06, wyrok NSA z 11 lipca 2006 r. II GSK 82/06 wyrok NSA z 20 września 2006 r. II GSK 120/06/. W analizowanej przez Sąd sprawie sporny znak towarowy "[...]" został zgłoszony w dniu [...] października 2012r., co jak słusznie przyjął organ oznacza, że po stronie wnoszącego sprzeciw (skarżącego) istniał obowiązek wykazania, iż używał oznaczenia, które było przed tym dniem powszechnie znane (M. sp. j.). Jak wynika z akt sprawy skarżący celem wykazania powyższego do akt sprawy przedłożył faktury VAT, zdjęcia opakowań karmy oraz wydruk z dyskusji prowadzonej na forum internetowym dotyczący karmy dla [...]. Przedłożone zostały również dokumenty z innych postępowań karnych i cywilnych które toczą się między stronami. Dokumenty te jednak, jak słusznie przyjął organ, nie wykazują znajomości używanej nazwy firmy (znaku) w szczególności w śród 50% potencjalnych klientów. Powszechnej znajomości oznaczenia skarżącego nie wykazują również i inne dokumenty złożone przez skarżącego np. niepoświadczone za zgodność z oryginałem kopie protokołów z przesłuchania świadków przed sądem powszechnym. Z dokumentów tych bowiem wynika, że protokoły przesłuchań w istocie dot. zarzutu nieuczciwej konkurencji, co jednak, jak słusznie przyjął organ, pozostaje poza kognicją tegoż organu i należy do kompetencji Sądu powszechnego. Dodać w tym miejscu również należy, że zgodnie z doktryną znak towarowy notoryjny to taki, którego znajomość w śród kręgu klientów wynosi ponad 50% (zob. E.Wojcieszko-Głuszko, Ochrona prawna znaków towarowych powszechnie znanych w prawie polskim na tle prawno porównawczym, ZNUJ 1995, z. 56; podobnie R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Warszawa 1997r., s. 95 ). Mając powyższe na uwadze Sąd nie dopatrzył się naruszenia w niniejszej sprawie wskazanego wyżej przepisu p.w.p. Odnosząc się do narzutów naruszenia przez organ przepisów postępowania Sąd wyjaśnia, że związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP był obowiązany m. in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organ uwzględnił powyższą zasadę, wypełnił obowiązek wyjaśnienia okoliczności sprawy, ustosunkował się do żądań i twierdzeń strony skarżącej oraz uwzględnił w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Organ administracji był ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Według Sądu, z powyższych obowiązków organ wywiązał się bez istotnych uchybień, prawidłowo ustalając stan faktyczny, oceniając wszechstronnie zebrany materiał dowodowy oraz argumenty i zarzuty strony skarżącej. Z tej przyczyny należy stwierdzić, że w zaskarżonej decyzji administracyjnej brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, których Urząd Patentowy RP dopuściłby się w toku postępowania administracyjnego, a które to uchybienia uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem stricte materialnoprawnym. Sąd uznał również, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji administracyjnej spełnia wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a., gdyż w owych decyzjach Urząd Patentowy RP wyraźnie wskazał, dlaczego nie uznał za zasadnego sprzeciwu zgłoszonego przez skarżącego i ocenę tą Sąd w całości podziela. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązany jest ponadto wyjaśnić, iż oddalając na rozprawie w dniu 31 maja 2017r. wniosek dowodowy strony skarżącej, działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym to przepisem sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Należy zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić (tak również: B. Dauter /w:/ B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze, 2005, s. 257 i powołany tam wyrok NSA z dnia 7 lutego 2001 r., sygn. akt V SA 671/00). W niniejszej sprawie Sąd uznał, iż uwzględnienie wniosku dowodowego, zgłoszonego na rozprawie o przeprowadzenie dowodu z dokumentów będących w posiadaniu Prokuratury Rejonowej w [...] szczegółowo określonych w piśmie z dnia [...] listopada 2015r. skierowanym do Urzędu Patentowego, nie było niezbędne dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał Sądowi możliwość dokonania oceny legalności zaskarżonej decyzji a nadto sąd ma możliwość przeprowadzenia dodatkowych dowodów, gdy nie spowoduje to nadmiernego przedłużenia postępowania. Konieczność wystąpienia do Prokuratury Rejonowej w W., gdyż strona skarżąca nie przedłożyła wnioskowanych o dopuszczenie dokumentów niewątpliwie powodowałoby nadmierne przedłużenie postępowania. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jt. Dz.U. z 2016r. poz. 718 z późn. zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło