VI SA/Wa 1954/21

WyrokWSA w Warszawie2021-09-22

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa zawarta między stronami stanowi umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a tym samym czy osoba wykonująca pracę na jej podstawie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta między stronami nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Czynności wykonywane przez zainteresowanego miały charakter powtarzalny i techniczny, nie prowadziły do powstania nowego dzieła ani konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, co jest istotą umowy o dzieło. W związku z tym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie umowy o świadczenie usług.
Stan faktyczny
Płatnik składek P. Sp. z o.o. zawarł z J. M. umowy o świadczenie usług, które organ uznał za umowy o świadczenie usług, a nie o dzieło. ZUS zwrócił się do NFZ o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego J. M. na podstawie tych umów. Organ I instancji oraz Prezes NFZ utrzymali decyzję o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, wskazując, że umowy nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, gdyż nie określają zindywidualizowanego rezultatu, a wykonywane czynności miały charakter powtarzalny i techniczny.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 września 2021 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "organ II Instancji", "Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, w zw. z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach"), w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 (Dz.U. z 2020 r. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.; dalej:"k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu 30 czerwca 2017 r., przez płatnika składek: P. Sp. z o.o. z siedzibą w G.(dalej "skarżący", "strona", "płatnik składek"), od decyzji nr [...] z dnia [...] maja 2017 r., wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "organ I instancji", "[...]") w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego J. M. (uczestnik postępowania), z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.), zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz ww. płatnika składek w okresach: od dnia 10 stycznia 2012 r. do dnia 30 stycznia 2012 r., od dnia 4 maja 2012 r. do dnia 30 maja 2012 r., od dnia 7 lipca 2012 r. do dnia 28 lipca 2012 r., od dnia 23 lipca 2012 r. do dnia 20 sierpnia 2012 r., od dnia 3 września 2012 r. do dnia 26 września 2012 r., od dnia 1 października 2012 r. do dnia 29 października 2012 r., od dnia 18 listopada 2012 r. do dnia 14 grudnia 2012 r., od dnia 3 grudnia 2012 r. do dnia 29 grudnia 2012 r.(dalej "okresy") utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. (dalej "ZUS"), wnioskiem z dnia 2 grudnia 2016 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym J. M., zwanego dalej "Zainteresowanym", z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek: P. Sp. z o.o. z siedzibą w G. w okresach, w których zainteresowany zobowiązał się do "Wykonania instalacji interkomowej w dźwigu [...]; "Wykonania przeglądu i konserwacji urządzeń dźwigowych dla [...]"; "Montażu węzła cieplnego w przychodni Szpitala w R."; "Wykonania przeglądu i konserwacji urządzeń dźwigowych dla [...]"; " Usunięcia awarii wciągnika w [...]"; " Usunięcia awarii suwnicy w [...]"; Wykonania przeglądu i konserwacji urządzeń dźwigowych dla [...]"; "Usunięcia awarii urządzeń dźwigowych w [...]". Z zapisów umowy wynikało, iż ustalono termin wykonania dzieła oraz wynagrodzenie w określonej kwocie; określono karę umowną w przypadku nieterminowego wykonania przedmiotu umowy w wysokości 1 % wartości wynagrodzenia oraz w wysokości 20 % w przypadku niewykonania przedmiotu umowy, wykonawca zobowiązał się usunąć wszelkie wady i usterki w przedmiocie umowy, a w razie ich nieusunięcia zamawiający mógł odstąpić od umowy, umowa miała być wykonana przy użyciu własnych narzędzi i drobnych materiałów, wykonawca oświadczył, że posiada wiedzę oraz kwalifikacje do prawidłowego wykonania dzieła, zmiana warunków umowy wymagała formy pisemnej. Zgodnie z załączonym rachunkiem oraz "protokołem odbioru dzieła", zostało Zainteresowanemu wypłacone wynagrodzenie. Żadne inne postanowienia dotyczące co najmniej sposobu wykonania "dzieła" nie zostały w umowie wskazane. Ponadto wnioskodawca ustalił, że Zainteresowany w okresie świadczenia pracy na rzecz płatnika na podstawie ww. umowy posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Organ ZUS wskazał także, iż umowa nie była wykonywana na rzecz własnego pracodawcy, nie zachodziła zatem tożsamość płatnika. ZUS do wniosku załączył kopie: ośmiu umów zawartych przez płatnika z J. M. wraz z rachunkami i protokolarni odbioru dzieła do każdej z umów, Protokołu przesłuchania jednego z wykonawców, umów zawartych z płatnikiem z dnia [...] czerwca 2016 r., Protokołu kontroli z dnia [...] września 2016 r., pisma płatnika skierowanego do ZUS z dnia 6 czerwca 2016 r. z wyjaśnieniami w zakresie umów o dzieło zawartych w latach 2012-2013, Protokołu przyjęcia wyjaśnień z dnia [...] września 2016 r., Zastrzeżeń do ustaleń protokołu kontroli z dnia [...] października 2016 r., Informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...] października 2016 r., Odpowiedzi płatnika na informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...] listopada 2016 r., pisma ZUS do płatnika z dnia 7 listopada 2016 r. W wyjaśnieniach z dnia 6 czerwca 2016 r. płatnik wskazał, że przedmiotem działalności spółki są w szczególności usługi dźwigowe, jak: dostawa i montaż dźwigów towarowych i osobowych, suwnic, wciągników, schodów ruchomych, serwis i konserwacja urządzeń dźwigowych. Odnośnie zasadności zatrudniania wykonawcy na podstawie umów o dzieło P. Sp. z o.o. wyjaśniło, że wybór umowy o dzieło jako formy współpracy najczęściej podyktowany był taką wolą samych wykonawców dzieła, którzy nie byli zainteresowani umową o pracę ze spółką i jako fachowcy w określonej dziedzinie chcieli być niezależni przy wykonywaniu prac. W przypadku umów realizowanych cyklicznie dotyczących np. konserwacji urządzeń dźwigowych zasadnicze znaczenie miała elastyczność w wykonywaniu obowiązków, gdyż w ramach umowy o dzieło wykonawca może realizować powierzone zadania niezależnie od zamawiającego w sposób zapewniający jak najmniejsze utrudnienia dla właściciela urządzeń, np. poza godzinami pracy, a odbiór dzieła w tym przypadku następował na podstawie protokołów wykonania przeglądów dostarczonych przez wykonawcę i podpisanych przez właścicieli urządzeń. Czynności wykonywane przez przyjmujących zamówienie w ramach umowy o dzieło obejmowały osiągnięcie umówionego zindywidualizowanego rezultatu. Przyjmujący zamówienie (wykonawca), podpisując taką umowę zobowiązywał się do wykonania oznaczonego dzieła, za którego wykonanie i jakość był odpowiedzialny, a zamawiający - do zapłaty wynagrodzenia i odbioru dzieła. Przyjmujący zamówienie odpowiadał za osiągnięcie rezultatu lub brak osiągnięcia umówionego rezultatu, do którego się zobowiązał, bez względu na to, czy dołożył należytej staranności przy jego wykonywaniu. Ryzyko niewykonania lub nienależytego wykonania obciążało przyjmującego zamówienie. Prace wykonywane były bez stałego nadzoru ze strony zamawiającego, a wykonawcy mieli swobodę i samodzielność w wykonaniu zobowiązań np. sami określali metodologię wykonania dzieła, godziny pracy itp. (...) Wysokość wynagrodzenia ustalana była każdorazowo indywidualnie w zależności od zakresu wykonywanego dzieła. (...) Wynagrodzenie wypłacane było po dokonaniu odbioru dzieła i usunięciu przez wykonawcę ewentualnych usterek (...). W Zastrzeżeniach do ustaleń protokołu kontroli z dnia [...] października 2016 r., płatnik podniósł, że z dowodów w postaci umów o dzieło wynika, że zgodną wolą stron było zawarcie umów o dzieło. Jak wskazał płatnik z treści umów wynika, że wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła (ściśle określonej zmiany rzeczywistości fizycznej) w zamian za co zamawiający zobowiązuje się zapłacić umówione wynagrodzenie, co odpowiada kodeksowej definicji umowy o dzieło zawartej w art. 627 kc. Zarazem płatnik wskazał, że dowodem na prawidłowość zawierania umów o dzieło są zeznania świadków, oraz zestawienia, umów o dzieło z 2012 r., a w szczególności ich tematy, z których w opinii płatnika wynika, że przedmiot dzieła był ścisłe skonkretyzowany - wykonawca miał dokonać fizycznej zmiany w elementach rzeczywistości w ściśle określonym miejscu, nadto możliwym było precyzyjne ustalenie kształtu dzieła i przewidzenie jego ewentualnych wad. W Informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, ZUS- Oddział w N., podtrzymał ustalenia zawarte w Protokole kontroli i wskazał, że nie uwzględnił zastrzeżeń płatnika z uwagi na brak wskazania nowych środków dowodowych, poza tymi, które zostały zgromadzone przez ZUS w trakcie czynności kontrolnych. Pełnomocnik płatnika składek w piśmie z dnia 28 grudnia 2016 r., uzupełnionym pismem z dnia 6 lutego 2017 r. wniósł o przeprowadzenie dowodu m.in. z przesłuchania świadka – Pana D. C., P. sp. z o.o. Wskazano ponadto na wyroki na poparcie swojej tezy odnośnie kwalifikacji prawnej umowy, z których miałoby wynikać, że w niektórych przypadkach wykonywanie prac, robót budowlano - remontowych, może być realizowane w ramach umowy o dzieło. Postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2017 r., Dyrektor [...] NFZ w K., odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka, uznając, że okoliczności stanowiące podstawę jego przeprowadzenia można stwierdzić na podstawie innych dowodów, w tym również wnioskowanych przez pełnomocnika - w postaci dokumentów będących w aktach sprawy. Ustalenie charakteru prawnego umów cywilnoprawnych jest zatem w ocenie organu możliwe na podstawie analizy treści tychże dokumentów. W tym znaczeniu dowód uznano za nieistotny dla sprawy, ponieważ dotyczy on okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami. Rozpatrując ww. wniosek ZUS, dyrektor [...] decyzją nr [...] z dnia [...] maja 2017 r., ustalił obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w ww. okresach. W uzasadnieniu organ wskazał, że treść przekazanej przez ZUS umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowanym oraz ustalenia odnośnie czynności wykonywanych na jej podstawie wskazują, że realizowane czynności nie mają charakteru innowacyjnego oraz nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech bądź umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, oraz wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy (specjalistyczna wiedza techniczna z zakresu wykonywanych prac), jest elementem obowiązku starannego działania. Zdaniem organu, podkreślenie przez płatnika, że w wyniku realizacji umowy powstaje "dzieło", tj. ściśle określona zmiana rzeczywistości fizycznej, nie stanowi argumentu na rzecz zawarcia umowy o dzieło, bowiem to nastąpić może także w efekcie czynności wykonywanych w ramach innych form umowy, w tym umowy zlecenia i umowy o pracę. Organ argumentował, że przedmiotem umowy o dzieło winno być dzieło konkretne, zindywidualizowane, uzgodnione z góry przez strony. W umowie zawartej z zainteresowanym nie określono wystarczająco precyzyjnie zindywidualizowanego z góry rezultatu, a jedynie określono rodzaj czynności do wykonania w ramach umowy. Dokonując analizy ww. umowy organ podkreślił, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług w myśl przepisów zawartych w ustawie Kodeks cywilny, które znajdują swoje potwierdzenie w orzecznictwie sądów, jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Płatnik wprawdzie w § 6 ust. 3 umowy zawarł zapis, iż wykonawca zobowiązany jest usunąć wszelkie wady i usterki stwierdzone w przedmiocie niniejszej umowy na własny koszt, bez dodatkowego wynagrodzenia (...), niemniej przy braku wskazania w umowie, co ma stanowić dzieło, w przypadku spornej umowy obiektywnie taka możliwość nie istnieje. Umowa o dzieło, jak organ wskazał powyżej, jest umową, na podstawie której przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła na rzecz zamawiającego. Dziełem tym ma być skonkretyzowany przez strony rezultat (efekt). Tymczasem w tym przypadku można przyjąć, że Zainteresowany wykonywał określone czynności techniczne związane z wykonaniem badań ultradźwiękowych ciepłociągu preizolowanego, co nie może być utożsamiane z wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Czynności wykonywane przez Zainteresowanego nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, nie prowadzą bowiem do powstania nowego dzieła. Płatnik składek odwołał się od powyższej decyzji do Prezesa NFZ. Wskazał, że gdyby przedmiotem umowy miało być dokonanie określonych czynności to zostałyby one w umowie wyszczególnione, a wynagrodzenie wiązałoby się z ich dokonaniem (zapłata zależnie od rodzaju czynności, liczby czynności, czasu potrzebnego na ich dokonanie itp.). Tymczasem żaden z dowodów nie dostarczył informacji o konkretnych czynnościach jakich miał dokonać Zainteresowany, natomiast ze wszystkich dowodów z dokumentów wynika, że wynagrodzenie płatne było za osiągnięcie konkretnego rezultatu. (...) Umowa nie wskazuje jakich czynności miał dokonać w ramach umowy Zainteresowany. Umowa opisuje wyłącznie rezultat, który miał zostać osiągnięty. Zdaniem płatnika rezultat ten jest opisany w sposób wystarczająco dokładny, by można zidentyfikować zmianę rzeczywistości jakiej ma dokonać wykonawca i wskazać mogące wystąpić w niej wady. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] kwietnia 2021 r., organ II instancji utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wskazał, iż w ocenie organu rozpatrującego odwołanie, organ I instancji, prawidłowo ustalił, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy, czynności wykonywane przez Zainteresowanego i polegające na "Wykonaniu instalacji interkomowej w dźwigu [...] " "Wykonaniu przeglądu i konserwacji urządzeń dźwigowych dla [...]"; "Montażu W{zła cieplnego w przychodni Szpitala w R."; "Wykonaniu przeglądu i konserwacji zrządzeń dźwigowych dla [...]"; " Usunięciu awarii wciągnika w [...]"; "Usunięciu awarii suwnicy w [...]"; "Wykonaniu przeglądu i konserwacji urządzeń dźwigowych dla [...]"; "Usunięciu awarii urządzeń dźwigowych w [...]", nie mogą zostać zakwalifikowane, jako wykonywane w ramach umowy o dzieło w myśl. k.c., gdyż wykonywane były w sposób powtarzalny w określonym w umowie przedziale czasowym (powtarzalna sekwencja czynności) oraz prace te polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgodził się z organem I instancji, iż umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Zdaniem organu odwoławczego przedmiot w paragrafie 1 umów, został określony w postaci czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu w myśl k.c. Zainteresowany miał za zadanie: wykonać instalację, wykonać przegląd i konserwację, montaż węzła cieplnego, usunąć awarię wciągnika, suwnicy, urządzeń dźwigowych. Nie było to więc wytworzenie jakiegoś wcześniej nie istniejącego dzieła w myśl k.c. Nie było to również w żadnym względzie realizowanie umowy o roboty budowlane. Sam charakter świadczonej pracy wskazuje na to, że było to świadczenie usługi, a nie jednorazowe realizowanie dzieła w myśl k.c. Wykonanie ww. prac wymagało zaangażowania wielu powtarzalnych czynności, które gdyby nie zostały przeprowadzone i udokumentowane choćby za pomocą protokołu odbioru, wstrzymany zostałby etap prowadzonych większych prac, przedsięwzięcia. Organ wskazał, że chociaż czynności wykonywane przez Zainteresowanego prowadziły do powstania określonego skutku, to ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Analizując zgromadzoną dokumentację organ wskazał, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne. Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Organ podkreślił, iż nie kwestionuje posiadania przez Zainteresowanego wiedzy praktycznej i wyuczonych umiejętności w zakresie wykonywanych w oparciu o zawartą umowę prac. Nie zgadza się jednak z oceną, iż w oparciu o przedmiotową umowę oraz czynności w nich wskazane do wykonania, miało powstać dzieło w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c. Organ II instancji argumentował dalej, że charakter wykonywanych czynności nie stanowił wykonywania określonego dzieła, a jedynie staranne działania poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz zamawiającego, zgodnie z profilem działalności firmy, według z góry określonych norm, instrukcji, wytycznych nałożonych przez obowiązujące przepisy lub zamawiającego, poprzez co nie zmierzały one do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Są to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności faktyczne często wymagają ich powtarzalności. Z uwagi na powyższe trudno również byłoby zdaniem organu wskazać, iż Zainteresowanemu towarzyszyła swoboda w wykonywaniu przedmiotowej umowy. W ocenie Prezesa NFZ nie można również wskazać czy i w jakim zakresie. Zainteresowany ponosił ryzyko związane z wykonywaniem umowy, oraz że ponosił odpowiedzialność za uzyskany rezultat w sposób odmienny, niż każdy inny pracownik, który odpowiada za sprawowane przez siebie obowiązki. W przedmiotowej w umowie nie określono bowiem, w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło, zakresu odpowiedzialności Zainteresowanego, wskazano jedynie, że: "Za zobowiązania wykonawcy wszyscy członkowie zespołu Wykonawców odpowiadają solidarnie" (§ 7 przedmiotowej umowy). W związku z powyższym należy z tego wnioskować, że to płatnik składek, a nie Zainteresowany ponosił pełną odpowiedzialność w stosunku do osób trzecich, a w szczególności do inwestora. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Prezes NFZ, po analizie zgromadzonego materiału dowodowego nie dostrzegł również potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów w sprawie. Od powyższej decyzji płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając Prezesowi NFZ: a.) naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie wszystkich czynności, niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym zwłaszcza niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadka D. C. na okoliczność dokładanego sprecyzowania przedmiotu umów oraz tego, jak przebiegało ich wykonanie, a także poprzez ustalenie, że świadek D. C. uprawniony jest do reprezentowania skarżącego w związku z czym jego zeznania są wyjaśnieniami strony, a nie zeznaniami świadka, b.) naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez błędną i dowolną ocenę dowodów, poprzez poczynienie a priori założenia, że umowy łączące skarżącego z Zainteresowanym były umowami o świadczenie usług, mimo że nie wskazywał na to żaden z przeprowadzonych dowodów, poprzez niewyjaśnienie wszystkich przesłanek, którymi kierowano się przy rozpoznaniu sprawy oraz poprzez niedostateczne odniesienie się do zarzutów odwołania, c.) naruszenie art. 9 k.p.a. i art. 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie przesłanek w oparciu o które ustalono, że skarżącego z Zainteresowanym łączyły umowy o świadczenie usług, d.) naruszenie art. 12 k.p.a. poprzez niewnikliwe rozpoznanie sprawy, e.) naruszenie art. 15 k.p.a. poprzez brak odniesienia do argumentacji i zarzutów skarżącego (począwszy od zarzutów stawianych protokołowi kontroli ZUS), f.) naruszenie art. 75 § 1 k.p.a. poprzez nieuprawnioną gradację mocy dowodów i ich podział na mocniejsze (dowody z dokumentów) i słabsze (dowody ze źródeł osobowych), g.) naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewszechstronne rozważenie materiału dowodowego, poprzez zastąpienie dowodu z zeznań świadka D. C. dowodem z protokołu jego zeznań, złożonych przed organem rentowym, poprzez zastąpienie dowodu z przesłuchania stron dowodem z pisemnych wyjaśnień płatnika, poprzez niewłaściwą ocenę dowodów z dokumentów umów i przyjęcie, że treść umów przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o świadczenie usług, a także poprzez ustalenie że rachunki i protokoły odbioru dzieła są dowodami jedynie na to, że wynagrodzenie zostało Zainteresowanemu wypłacone i nie wskazują na to, że doszło do zawarcia umów o dzieło, nadto poprzez taką interpretację treści umów która pozostaje w sprzeczności z zasadami prawa cywilnego któremu umowy podlegają, h.) naruszenie art. 78 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez uznanie za prawidłowe działania organu I instancji, który odmówił dopuszczenia dowodu z zeznań świadka D. C., mimo że dowód ten zawnioskowany został na okoliczność faktów nie wynikających (zdaniem organów administracji) z innych dowodów, a istotnych dla wyniku sprawy, i) naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, poprzez niewłaściwą ocenę dowodów z dokumentów: umów, rachunków i protokołów odbioru dzieła i ustalenie - w oparciu o wspomniane dowody – że badane umowy były umowami o świadczenie usług oraz poprzez poczynienie ustaleń, które nie miały oparcia w żadnym z przeprowadzonych dowodów, j.) naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niedostateczne uzasadnienie decyzji, k.) naruszenie art. 109 ust. 3a Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez błędne założenie, że złożenie przez ZUS wniosku z załącznikami zwalnia organ I instancji z obowiązku przeprowadzania własnego postępowania dowodowego, l.) naruszenie art. 734 § 1 k.c. i art. 750 k.c. poprzez zastosowanie wskazanych przepisów do umów łączących skarżącego z Zainteresowanym i ustalenie, że umowy te były umowami o świadczenie usług do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, m.) naruszenie art. 627 k.c. poprzez ustalenie, że przepis ten nie ma zastosowania do umów łączących skarżącego z Zainteresowanym oraz ustalenie, że umowy te nie były umowami o dzieło, n.) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez zastosowanie wskazanego przepisu do umów łączących skarżącego z Zainteresowanym i ustalenie, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów, zawartych przez niego ze skarżącym, o.) art. 353[1] k.c. i art. 65 § 2 k.c. poprzez niezastosowanie wskazanych przepisów i dokonanie wykładni umów w oderwaniu od ich celu oraz zamiaru i woli stron, p ) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji. W oparciu o powyższe zarzuty Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji z dnia [...] maja 2017 r, oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w skarżonej decyzji. W uzasadnieniu odniósł się min. do zarzutu dotyczącego dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadka, na okoliczność zawarcia między stronami umowy o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325; dalej: ,,p.p.s.a."), obligowałyby Sąd do jej uchylenia. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów, zgodnie zarządzeniem Przewodniczącego VI Wydziału Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 16 sierpnia 2021r. i w oparciu o art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020r. poz. 374 ze zm.). W ocenie Sądu, kwestią istotną, determinującą treść rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonej decyzji jest charakter prawny umowy zawartej przez Zainteresowanego ze skarżącym. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tą samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. Kc, lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 Kc) oznacza, że strona, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego (uczestniczki postępowania) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie zaś z art. 627 Kc przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 Kc w związku z art. 627 Kc, wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma w końcowym efekcie do osiągniecia określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa o dzieło zakłada ponadto swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być sama czynność, a jedynie wynik (rezultat) tej czynności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 Kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 Kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 Kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 Kc (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 Kc i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. W odróżnieniu zaś od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 Kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 – niepublikowane). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 Kc (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., sygn. akt [...], Lex nr [...]). Niezależnie zatem od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem dopiero pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531Kc (tak: Naczelny Sąd Administracyjny (dalej także: ,,NSA") w wyroku z dnia 6 sierpnia 2018r., sygn. akt II GSK 1630/17). Tymczasem w niniejszej sprawie czynności wykonywane przez Zainteresowanego, trudno uznać za wykonywane w ramach umowy o dzieło, gdyż mają one charakter stricte techniczny i powtarzalny. Czynności te wymagają niewątpliwie zachowania przez wykonawcę szczególnej staranności. Staranność ta wymaga z kolei posiadania przez wykonawcę stosownych uprawnień do przeprowadzenia przedmiotowych badań technicznych. Realizowane przez Zainteresowanego czynności nie miały więc w tym przypadku charakteru innowacyjnego, gdyż nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech bądź umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Wkład pracy w postaci wykorzystania posiadanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy (specjalistyczna wiedza techniczna z zakresu wykonywanych prac), jest elementem obowiązku starannego działania, charakterystycznego dla umów dla wykonywania określonych rodzajów usług, nie zaś dzieła w rozumieniu przepisów Kc. Rezultatem prac i czynności podejmowanych przez Zainteresowanego nie było wytworzenie jakiegoś wcześniej nie istniejącego w przyrodzie dzieła, w rozumieniu przepisów Kc. Nie stanowiło również realizacji umowy o roboty budowlane, w związku z czym mając na uwadze charakter świadczonej przez niego pracy, uznać należało, że stanowiło świadczenie usług, w ramach wykonania określonych czynności faktycznych, które z tego punktu widzenia nie różnią się w istotny sposób od innych specjalistycznych usług. Ich abstrakcyjnie określony rezultat pozostaje bowiem tożsamy. Zasadne jest zatem stanowisko organu, iż przedmiotem umowy o dzieło winno być dzieło konkretne, zindywidualizowane, uzgodnione z góry przez strony. W umowie zaś zawartej z Zainteresowanym nie określono wystarczająco precyzyjnie zindywidualizowanego z góry rezultatu, a jedynie rodzaj wykonywanej czynności. Tymczasem umowa o dzieło jest umową, na podstawie której przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła na rzecz zamawiającego. Dziełem tym ma być skonkretyzowany przez strony rezultat (efekt). Zainteresowany, zgodnie z zawartą umową, wykonywał zaś określone czynności o charakterze technicznym, związane z wykonaniem różnego rodzaju usług, jak usuwanie awarii, czy dokonywanie przeglądu i konserwacji określonych urządzeń, co nie może być utożsamiane z wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 Kc. Czynności wykonywane przez Zainteresowanego nie mogą więc zostać zaklasyfikowane jako przedmiot umowy o dzieło, gdyż nie prowadzą w efekcie do powstania w tym przypadku żadnego nowego dzieła. Reasumując stwierdzić należało, że w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło czy zlecenia ani też przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Skoro sporna umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy NFZ prawidłowo uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych tj. naruszenia art. 7, art. 77 § 1 w związku z art. 80 k.p.a. Organ w uzasadnieniu decyzji dokładnie wyjaśnił podstawy faktyczne i prawne rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu, nie było także konieczności przeprowadzania w tej sprawie dodatkowych dowodów, w zakresie stanu faktycznego sprawy, w szczególności przesłuchania świadków, skoro dotyczyło to okoliczności potwierdzonych już przez organ innymi dowodami. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło