II GSK 1630/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-08-06
Skład orzekający: Joanna Zabłocka, Małgorzata Rysz, Joanna Sieńczyło-Chlabicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, której przedmiotem jest prezentacja informacji o produkcie leczniczym na podstawie materiałów dostarczonych przez zamawiającego i danych z kongresu naukowego, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego, której celem jest informowanie o produkcie leczniczym i promowanie interesów spółki, a która opiera się na odtworzeniu informacji z materiałów dostarczonych przez zamawiającego i danych z kongresu naukowego, stanowi umowę o świadczenie usług (umowę starannego działania), a nie umowę o dzieło. W konsekwencji, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Spółka A Sp. z o.o. zawarła umowę z K. G. na przygotowanie i wygłoszenie wykładu dotyczącego stosowania leku. ZUS wystąpił do NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia K. G. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu tej umowy. Po decyzjach organów NFZ, WSA oddalił skargę spółki na decyzję Prezesa NFZ. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło i umowy zlecenia oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Zabłocka (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Protokolant Jerzy Stelmaszuk po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16 w sprawie ze skargi A Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A Sp. z o.o. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 5 grudnia 2016 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1803/16) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej zwanej "p.p.s.a."), oddalił skargę A. Spółki z o.o. z siedzibą w W. (dalej zwanej "Skarżącą", "Spółką") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego "Prezesem NFZ") z 7 lipca 2016 r. (nr [...]) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
WSA orzekał w następującym stanie sprawy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej zwany "ZUS") wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. G. (dalej zwanego "Uczestnikiem" "Zainteresowanym") z tytułu wykonywania w okresie 24 stycznia - 27 maja 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej ze Skarżącą, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "Najnowsze doniesienia dotyczące stosowania [...]".
Decyzją z 30 marca 2015 r. Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwany "Dyrektorem OW NFZ") stwierdził, że Uczestnik w okresie 24 stycznia - 27 maja 2011 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy zawartej ze Skarżącą.
Skarżąca złożyła odwołanie od tej decyzji.
Decyzją z 7 lipca 2016 r. Prezes NFZ, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 581; dalej zwanej "ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Zdaniem Prezesa NFZ, wykonywanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonego podczas spotkania naukowego z lekarzami, co oznacza, że zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, którym zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów A. Sp. z o. o. nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu.
W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązani byli lekarze (tak jak zainteresowany), należały do wykładów promujących dany lek, a więc tematyka prezentacji musiała była precyzyjna, jasno określona, a ze względu na podjęte zagadnienie "profilaktyka [...] u pacjentów z chorobami nowotworowymi" - niestandardowa. Zatem realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka R.M., reprezentującej płatnika składek, gdzie wyjaśniono, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia".
Zdaniem organu istotną dla oceny charakteru zawartej umowy była funkcja jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez K. G. wykład. W opinii Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie zawartej umowy oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zrealizowany wykład pt. "[...]lepsza forma [...], najnowsze doniesienia dotyczące stosowania [...]" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Spółkę.
Organ stanął na stanowisku, że sposób realizacji umowy oraz charakter wykonywanych czynności jest właściwy dla umów zlecenia, ponieważ polega na starannym wykonywaniu szeregu czynności promujących na rzecz Spółki jako podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą.
Oddalając skargę WSA stwierdził, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w W., jako płatnika składek z K. G. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. WSA wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, WSA zaprezentował obszerną analizę cech umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Stwierdził w szczególności, że dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Natomiast wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.) i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
Sąd podzielił stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Stwierdził, że w omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...] stosowanego w [...], informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z dziedziny [...] przedstawione podczas kongresu [...], w którym uczestnik brał udział. Nie był to więc wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację z kongresu i materiałów dostarczonych przez skarżącą, nie miał więc on charakteru twórczego.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
W konsekwencji WSA uznał, że Prezes NFZ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, uznając że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Skarżąca złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniosła o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, uchylenie wydanych w sprawie decyzji i umorzenie postępowania, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i stwierdzenie nieważności wydanych w sprawie decyzji oraz umorzenie postępowania w sprawie, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, jak również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Skarżąca zarzuciła wyrokowi WSA:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
- art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 w związku z art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 353¹ k.c. przez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu wadliwych kryteriów różnicujących umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług oraz ich niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie, a w konsekwencji zakwestionowaniu charakteru umowy zawartej przez Skarżącą z Uczestnikiem i stwierdzeniu, że nie stanowiła w rzeczywistości umowy o dzieło w rozumieniu przepisów kc, ale umowę o świadczenie usług w rozumieniu kc, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia;
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w związku z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przez ich niewłaściwe zastosowanie w wyniku uznania, że umowa zawarta przez Skarżącą z Uczestnikiem stanowiła umowę o świadczenie usług skutkującą obowiązkiem zgłoszenia Uczestnika do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, podczas gdy w rzeczywistości umowa zawarta przez Skarżącą z Uczestnikiem stanowiła umowę o dzieło, do której powołane przepisy nie znajdują zastosowania;
2) naruszenie przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przez błędne przyjęcie, że decyzja Prezesa NFZ nie została wydana w oparciu o niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania oraz że czynności wykonywane przez Uczestnika na podstawie umowy zawartej ze Skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu;
- art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 1 pkt 1 oraz art. 156 § 1 pkt 1 i pkt 2 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez przyjęcie, że Prezes NFZ był uprawniony do wydania decyzji w tej sprawie, mimo braku podstawy prawnej do wydania odrębnej decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w sytuacji, w której istniała podstawa prawna do wydania przez ZUS decyzji ustalającej podstawę wymiaru składek oraz wymiar składek na ubezpieczenie zdrowotne.
- - art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, a w szczególności poprzez sprzeczne ze stanem faktycznym ustalonym w toku postępowania administracyjnego stwierdzenie, że materiały dydaktyczne zaprezentowane przez uczestnika postępowania podczas wykładu nie zostały przez niego samodzielnie sporządzone, ale dostarczone przez spółkę oraz poprzez całkowite pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podniesionego przez skarżącą zarzutu naruszenia przez Prezesa NFZ art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Argumentację na poparcie zarzutów spółka przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania.
Spośród wszystkich zarzutów opartych na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., najdalej idącym jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 1 pkt 1 oraz art. 156 § 1 pkt 1 i pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Według autora skargi kasacyjnej zaskarżona decyzja została wydana bez podstawy prawnej oraz z naruszeniem przepisów o właściwości, co powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności. Prezes NFZ nie był bowiem uprawniony do wydania odrębnej decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w sytuacji, w której istniała podstawa prawna do wydania przez ZUS decyzji ustalającej podstawę wymiaru składek oraz wymiar składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Odniesienie się do tak postawionych zarzutów wymaga podkreślenia, że do kompetencji dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia należy rozpatrywanie indywidualnych spraw w zakresie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie bowiem z art. 109 ustawy o świadczeniach dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2). Od decyzji wydanej w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się odwołanie do Prezesa Funduszu (art. 109 ust. 5). Przy czym wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności, m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 109 ust. 3). Ustawa o świadczeniach wprowadziła zasadę, że od decyzji Prezesa NFZ w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego (art. 11 ustawy o świadczeniach).
Z powyższego wynika, że w zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje swoisty dualizm polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ, decyduje o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ. Natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych).
Tak więc w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ, rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, a dopiero w razie stwierdzenia, że dana osoba podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, możliwe jest wydanie w innym postępowaniu, prowadzonym przez ZUS, decyzji wymierzającej należną składkę na ubezpieczenie zdrowotne (por. wyroki NSA z dnia: 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 3266/15; 19 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2874/14).
Zatem wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej organ NFZ był uprawniony do wydania decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co czyni bezzasadnym zarzut wskazujący na wystąpienie przesłanki do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sadu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, publ. CBOSA - https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z żadnych z tych przypadków nie mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie.
Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku autora skargi kasacyjnej, uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie.
Natomiast nieodniesienie się przez Sąd I instancji do zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której zdaniem skarżącego właściwy jest ZUS – nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy. Bowiem, o czym była już mowa – Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ był uprawniony i był organem właściwym do wydania decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co wyraźnie wynika z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach.
Ponadto z treści skargi kasacyjnej wynika, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. kasator w istocie polemizuje z oceną materiału dowodowego przyjętego za podstawę orzekania. Polemika ta nie może odnieść zamierzonego skutku, ponieważ przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie służy do zwalczania ustaleń faktycznych, czy oceny materiału dowodowego przyjętych za podstawę orzekania (por. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2008 r., sygn. akt II FSK 1156/07; wyrok NSA z dnia 22 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1652/11 publ. CBOSA). Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Sąd I instancji jest odmienne od prezentowanego przez autora skargi kasacyjnej nie oznacza, że takie uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom ustawowym określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2006 r., sygn. akt II FSK 867/05 publ. CBOSA).
Za pozbawione usprawiedliwionych podstaw należało również uznać pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej wskazane w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej. Stawiany przez autora skargi kasacyjnej zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach wiąże się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w pkt 1, tj. zarzuty naruszenia art. 627, art. 734, art. 750 w zw. z art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach - co uzasadnia ich łączne rozpoznanie. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą kasacyjnie spółką a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "Najnowsze doniesienia dotyczące stosowania [...]", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez Sąd I instancji dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i jej zakwalifikowania jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzenie przez organy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą’) doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku
niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353(1) k.c.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że umowa zawarta pomiędzy spółką a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem był wykład pt.: "Najnowsze doniesienia dotyczące stosowania [...]" była umową o świadczenie usług, a więc umową starannego działania. Czynności wykonywane w ramach tej umowy nie miały bowiem charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. Uczestnik postępowania w ramach tej umowy wykonywał czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący zastosowania określonego leku i metod leczenia. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, a czego nie podważył skutecznie autor skargi kasacyjnej - zaznajomienie lekarzy z produktami leczniczymi pochodzącymi od skarżącej kasacyjnie spółki.
W zaprezentowanym wykładzie uczestnik postępowania - na podstawie najnowszych doniesień w zakresie leczenia profilaktyka [...] u pacjentów z chorobami nowotworowymi zdobytych podczas kongresu [...]- przedstawił informacje o produkcie leczniczym wytwarzanym przez spółkę. Wszelkie działania uczestnika postępowania, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowany wykład sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest spółka i promowanie jej interesów. Z treści umowy nie wynika, by uczestnik postępowania zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług.
Nie był to więc wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy, był to bowiem wykład przedstawiający dane zaprezentowane wcześniej na konferencji w [...] i dlatego nie posiadał on charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. W tym miejscu należy podkreślić, że "utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Z tego powodu zasadnie podkreśla się w orzecznictwie, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem" (por. wyrok NSA z dnia 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl).
Taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie, bowiem uczestnik postępowania zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie został zatem spełniony żaden z wymienionych warunków pozwalających na przyjęcie, że wykład prowadzony przez uczestnika postępowania był przeprowadzony w wykonaniu zawartej umowy o dzieło.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji trafnie ocenił, że stosunek zobowiązaniowy łączący spółkę i uczestnika postępowania należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak umowę tę nazwały jej strony, należało ją oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ustawy o świadczeniach, którego to ust. 1 pkt 1 lit. e, stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania K. G. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804, ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło