II GSK 1652/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-11-22

Skład orzekający: Barbara Stukan – Pytlowany, Cezary Pryca, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego o nałożeniu kary pieniężnej za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy została prawidłowo wydana i czy sąd administracyjny prawidłowo ocenił ustalenia faktyczne oraz zastosowanie przepisów art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ustalenia faktyczne dotyczące czasu prowadzenia pojazdu i długości przerw dokonane przez organ II instancji były prawidłowe i oparte na całym materiale dowodowym, a zastosowanie przepisów art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym wymagało wykazania przez przedsiębiorcę, że naruszenie nastąpiło z przyczyn niezależnych od niego, czego skarżący nie udowodnił. Skarga kasacyjna została oddalona jako niezasadna.
Stan faktyczny
W dniu 3 lutego 2009 r. podczas kontroli drogowej pojazdu przewożącego materiały niebezpieczne stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy przez kierowcę T. C. Decyzją Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nałożono na spółkę P. karę pieniężną. Po odwołaniu i ponownym rozpatrzeniu sprawy kara została utrzymana. Spółka zaskarżyła decyzję, kwestionując ustalenia dotyczące czasu prowadzenia pojazdu i długości przerw oraz odmowę zastosowania przepisów o umorzeniu postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Barbara Stukan – Pytlowany (spr.) Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Dorota Wdowiak Protokolant Beata Kołosowska po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. Spółki jawnej – J. J., S. G. - obecnie P. Spółka jawna J. i Syn z siedzibą w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 7 lutego 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2041/10 w sprawie ze skargi P. Spółki jawnej – J. J., S. G. z siedzibą w B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 7 lutego 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2041/10 oddalił skargę "P." Sp. j. J. J., S. G. z siedzibą w B. – Z. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. w przedmiocie kary pieniężnej, z następującym uzasadnieniem. W dniu 3 lutego 2009 r. podczas kontroli drogowej pojazdu marki MAN o nr rej. [...] stwierdzono, że pojazdem wykonywany był przewóz drogowy materiałów niebezpiecznych. W wyniku analizy wykresówki za dzień 30 stycznia 2009 r. kierowcy T. C., stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 50 minut, w okresie od godziny 5.20 do godziny 16.45. Decyzją z [...] marca 2009 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę P. karę pieniężną w wysokości 950 zł za wskazane naruszenie. Od powyższej decyzji spółka wniosła odwołanie, po rozpatrzeniu którego Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] maja 2009 r. uchylił zaskarżone rozstrzygnięcie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z [...] lipca 2009 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 950 zł, stwierdzając przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o 2 godz. i 15 minut. Wydanie powyższej decyzji poprzedziła analiza spornej wykresówki przez 3 inspektorów transportu drogowego. Inspektor transportu drogowego J. L. stwierdził, iż kierujący w dniu 30 stycznia 2009 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 56 minut. Przyjął, że kierowca prowadził pojazd przez 6 godzin i 26 minut na przestrzeni całego okresu kierowania pojazdem tego dnia tj. od godziny 05:20 do godziny 16.45. Inspektor transportu drogowego M. M. oraz młodszy inspektor transportu drogowego D. F. stwierdzili przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 15 minut uznając, że kierowca prowadził pojazd przez 6 godzin i 45 minut bez wymaganej przerwy. Decyzją z dnia [...] października 2009 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ dokonał ponownej analizy wykresówki i stwierdził przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godz. 15 minut. Wskazał również, że kierowca nie skorzystał z 45 minutowej przerwy wymaganej przepisami Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE L102/1 z 11 kwietnia 2006 r., dalej: Rozporządzenie nr 561/2006), po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny. Wykonał wprawdzie pierwszą przerwę od godz. 6.11 do 6.40 w wymiarze 29 minut, ale do końca pracy nie skorzystał z innej przerwy w wymiarze co najmniej 30 minut. Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 11 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2204/09, uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2009 r. W uzasadnieniu wskazał, iż organ odwoławczy poczynił własne ustalenia co do tego, w jakim zakresie nastąpiło, przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu. Wyliczając łączny czas jazdy bez wymaganej przerwy organ odwoławczy podał, iż kontrolowany kierowca prowadził pojazd m.in. od godz. 6.40 do 6.47, co stanowi 7 minut, a nie jak wskazał organ 27 minut. W konsekwencji zmniejszało to przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 20 minut, co prowadziło do obniżenia kary pieniężnej za tego typu naruszenie. Zdaniem Sądu ustalenia co do odbytych przerw nie korelowały z ustaleniami odnoszącymi się co do czasu prowadzenia pojazdu. Wynikało z nich, że kierowca prowadził pojazd do godz.14.12, a następnie przez minutę o godz. 14.45, zatem przerwa trwała 33 minuty. Organ odnosząc się do najdłuższych przerw nie przedstawił w tym zakresie swojego stanowiska. Decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił zaskarżoną decyzję w całości i nałożył karę pieniężną w wysokości 750 zł za stwierdzone naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego. Organ stwierdził, że kierowca nie odebrał prawidłowej przerwy, gdyż prowadził pojazd do godziny 14:12, następnie miał 1 minutę przerwy, po czym na wykresówce występuje aktywność kierowcy w postaci jazdy o godzinie 14:14 i dopiero kierowca odbiera przerwę, która trwa 26 minut (14:15-14:41). Powołując się na art. 12 Rozporządzenia nr 561/2006 stwierdzono, że przepis ten ma zastosowanie w sytuacjach wyjątkowych. W związku z tym kierowca może odstąpić od wymagań wskazanych w art. 6-9 jedynie w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku, jednakże tę okoliczność ma obowiązek opisać na wykresówce, na wydruku z urządzenia rejestrującego lub na planie pracy najpóźniej po przybyciu na miejsce pozwalające na postój, czego nie uczynił. Odnosząc się do zarzutu niezastosowania art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm., dalej: u.t.d.) organ wskazując na specyficzny charakter działalności związanej z przewozem drogowym towarów niebezpiecznych podkreślił, iż oczywistym jest, że ww. działalność obarczona jest wysokim ryzykiem wystąpienia różnorakich zagrożeń. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że w świetle art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 najkrótszy okres nieprowadzenia pojazdu, który organ administracji jest uprawniony do zakwalifikowania jako przerwę, może wynosić nie mniej niż 15 minut. Przerwa ta musi mieć charakter ciągły, a więc nie można jej odebrać (wykorzystać) przez zsumowanie przerw cząstkowych w wymiarach krótszych niż 15 minut, a okresy odpoczynków nie podlegają sumowaniu. Organ kontroli drogowej ustalił, na podstawie analizy przedmiotowej wykresówki, że kierowca prowadził pojazd do godz. 14.12 następnie przez 1 minutę nie prowadząc pojazdu, by o godz. 14.14 ponowie ruszyć, a następnie od godz. 14.15 do godz. 14.41 rozpoczął odpoczynek. Z ustaleń tych wynika, że kierowca pomiędzy godziną 14.15 i godz. 14.41 wykorzystał przerwę w wymiarze 26 minut, a nie o długości wymaganej – 30 minut. Zatem nie była to przerwa w wymiarze wymaganym przez przepis art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006. W związku z tym organ administracji ustalając czas prowadzenia pojazdu w dniu 30 stycznia 2009 r. od godz. 05.20 do godz. 16.45 stwierdził prowadzenie pojazdu, bez wymaganej 30 minutowej przerwy, na 6 godz. i 25 min. z przekroczeniem maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o 1 godz. 55 min., co uzasadniało nałożenie kary pieniężnej w wysokości podanej w zaskarżonej decyzji. Sąd wskazał, że organ odwoławczy na podstawie art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., dokonał ustaleń na podstawie całego materiału zgromadzonego w sprawie będąc do tego upoważniony. Zatem stawianie zarzutu temu organowi o braku jego kompetencji w zakresie zadań, do których został powołany, jest nieuzasadnione, a stawianie zarzutu dowolności rozstrzygnięcia nie można uznać za trafne, w świetle przepisu art. 80 k.p.a. Kwestionowana wykresówka pochodziła z dnia 30 stycznia 2009 r. a kontrolowany przewóz miał miejsce w dniu 3 lutego 2009 r., czyli dwa dni po uprzednim przewozie. Z materiału sprawy nie wynika jednak, by spółka, powołując się obecnie na okoliczności wskazane w przepisach art. 92a ust. 4 i 93 ust. 7 u.t.d., przez okres od uprzedniego przewozu do dnia kontroli wyjaśniała (ustalała) co było powodem stwierdzonego naruszenia oraz nie przedstawiła żadnych dowód uzasadniających żądanie oparte na wymienionych przepisach. Sąd I instancji przywołał treść przepisu art. 10 ust. 2 i ust. 3 Rozporządzenia nr 561/2006 i podkreślił, że przepis ten wprowadza obowiązek właściwej organizacji pracy przedsiębiorstwa transportowego, by nie dochodziło do naruszeń przepisów obowiązujących w transporcie drogowym, określając jednocześnie wyłączną odpowiedzialność przedsiębiorcy, od której może on uwolnić się jedynie przez wykazanie właściwymi dowodami, że do naruszenia tych przepisów doszło z przyczyn niezależnych od przedsiębiorcy. Wprawdzie ewentualne niewywiązywanie się przedsiębiorcy z tych obowiązków nie jest samo przez się penalizowane, jednakże w sprawie o kary pieniężne w następstwie naruszenia przez kierowcę przepisów o czasie pracy, nienależyty nadzór nad kierowcą ze strony przedsiębiorcy powinien być wzięty pod uwagę jako dowód przemawiający za niezastosowaniem wobec przedsiębiorcy przepisów art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d. Równoważność, pod kątem nałożenia kary pieniężnej, stanów faktycznych objętych przepisami art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d., rozróżnianych jedynie ze względu na etap postępowania administracyjnego, ma w sprawie o tyle znaczenie, że skoro organ ustalił brak podstaw do zastosowania względem skarżącego przepisu art. 92a ust. 4 u.t.d., to nie można już czynić zarzutu, iż nie rozważał zastosowania, a tym bardziej nie zastosował, art. 93 ust. 7 u.t.d., gdyż wówczas organ popadłby w sprzeczność. Przedsiębiorca powołujący się na przepisy art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d. powinien udowodnić zaistnienie okoliczności wskazanych w tych przepisach, a mianowicie, że nie miał wpływu lub nie mógł przewidzieć naruszenia przez kierowcę przepisów o czasie pracy, gdyż obarczenie organu administracji ciężarem udowodnienia okoliczności uwalniających stronę od odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym wykracza poza zakres obowiązków organu wynikających z przepisów art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d., a ponadto z oczywistych względów jest niewykonalne. Mając zatem na uwadze wszystkie okoliczności zaistniałe w sprawie, zdaniem Sądu organ administracji nie naruszył wymienionych przepisów przez ich niezastosowanie. Skargą kasacyjną "P." Sp. j. J. J., S. G. z siedzibą w B. – Z. zaskarżyła powyższe orzeczenie w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Wyrokowi zarzucono naruszenie: I. przepisów postępowania, o których mowa w art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.), mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1) art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku żart. 153 p.p.s.a. poprzez przyjęcie za prawidłowy stan faktyczny, który ustalił w zaskarżonej decyzji Główny Inspektor Transportu Drogowego, z naruszeniem obowiązków wynikających z art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie, z pominięciem obowiązku wykonania zaleceń Sądu, obowiązku wszechstronnego rozpatrzenia całego zebranego materiału dowodowego i z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, błędnych ustaleń faktycznych w zakresie czasu prowadzenia w dniu 30 stycznia 2009 r. pojazdu należącego do Skarżącego przez kierowcę, T. C., długości przerw w prowadzeniu tego pojazdu oraz okresu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, 2) przyjęcie, iż organ prawidłowo ustalił stan faktyczny co do braku przesłanek umorzenia postępowania w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, wynikających art. 93 ust. 7 w związku z art. 92a ust. 4 u.t.d. 3) art. 106 § 3 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z dokumentu zawierającego opinię biegłego sądowego z dnia 21 listopada 2010 r. oraz sprawozdanie z przeprowadzonych badań wykresówki pojazdu wraz z załącznikiem, sporządzone przez biegłego sądowego W. S. w karnym postępowaniu sądowym o sygn. akt [...], prowadzonym przez Sąd Rejonowy w B. w stosunku do T. C., jak również odpisów wyroków Sądu Rejonowego w B. i Sądu Okręgowego w B. w sprawie karnej z oskarżenia prywatnego W. A. S. – [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w B. przeciwko J. J. – wspólnikowi Skarżącego, tj. "P." Spółki jawnej J. J., S. G.. 4) art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo istnienia podstaw do jej uwzględnienia, wynikających z bezpodstawnego uznania przez Sąd za prawidłowe ustalenia Głównego Inspektora Transportu Drogowego w zakresie czasu prowadzenia pojazdu w dniu 30 stycznia 2009 r. przez kierowcę T. C. bez wymaganej przerwy, długości poszczególnych przerw oraz okresu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, jak również braku podstaw do umorzenia postępowania. W ocenie strony Sąd bezpodstawnie uznał za prawidłowo ustalony przez organ stan faktyczny, w zakresie czasu prowadzenia pojazdu w dniu 30 stycznia 2009 r., długości przerw oraz okresu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, przez kierowcę T. C., nie stosując się przy tym do wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2204/09. W sprawie okolicznością bezsporną jest, że pojazd był prowadzony od godziny 05.20 do godziny 16.45. W tym okresie były dokonywane przez kierowcę liczne przerwy w prowadzeniu pojazdu, z których część nie przekraczała 15 minut, cześć zaś była dłuższa niż 15 minut. Sąd uznał za prawidłowe ustalenie organu, że łączny czas prowadzenia pojazdu wyniósł 6 godzin i 25 minut, mimo braku ustalenia przez organ wszystkich przerw i okresów prowadzenia pojazdu. Jest to istotne uchybienie, gdyż w sytuacji gdy organ ustalił jedynie długość przerw przekraczających 15 minut, nie sposób jest dokonać właściwej kontroli prawidłowości ustaleń co do wyliczenia łącznego czasu prowadzenia pojazdu. Jeżeli zatem nie wiadomo w jaki sposób organ liczył poszczególne okresy prowadzenia pojazdu oraz okresy wszystkich przerw, to Sąd nie miał uzasadnionych podstaw do stwierdzenia prawidłowości ustaleń Organu w zakresie łącznego czasu prowadzenia pojazdu, a w rezultacie również długości okresu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. W sprawie było kilka różniących się od siebie ocen spornej wykresówki. Organ nie wskazał, jaką zastosował metodologię oraz dlaczego właśnie ostatnia ocena wykresówki stanowiąca podstawę wydania przedmiotowej decyzji jest prawidłowa. Z tego też względu nie można zaaprobować stanowiska Sądu I instancji, zawartego w uzasadnieniu wyroku, iż organ dokonał tych ustaleń zgodnie z zasadami wyprowadzonymi z przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., na podstawie całego materiału zgromadzonego w sprawie. W ocenie Skarżącego, Sąd I instancji nietrafnie zaakceptował, nieprawidłowo ustalony przez Organ stan faktyczny w sprawie, w zakresie odmowy zastosowania przepisów art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest niezasadna. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nieważność postępowania w ujęciu art. 183 § 2 p.p.s.a. nie występowała. Wynik postępowania kasacyjnego był zatem rezultatem oceny zarzutów zgłoszonych w rozpoznawanym środku odwoławczym. Zgodnie z przepisem art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem skarżącego uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania, że to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna została oparta na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Skarżący jako pierwszy podniósł zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez przyjęcie przez Sąd I instancji za prawidłowy stan faktyczny ustalony w zaskarżonej decyzji, mimo że organ dokonał błędnych ustaleń faktycznych. Wskazany przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. ma charakter formalny i określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku. Są nimi: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy; zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie te elementy. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. jedynie wówczas, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku, a w szczególności jeżeli nie zawiera stanowiska odnośnie stanu faktycznego przyjętego, jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia, co w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi (por. uchwała siedmiu sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt. II FSK 8/09, ONSAiWSA 2010, z. 3, poz. 39). Analizując zarzut naruszenia omawianego przepisu i argumentację przedstawioną na jego poparcie, należy stwierdzić, że zarzut ten sprowadza się do podważania przyjętych przez Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych. Jednak przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie służy do zwalczania ustaleń faktycznych, czy oceny materiału dowodowego przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II FSK 1156/07). Przy pomocy zarzutu naruszenia tego przepisu nie wiążąc go z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., co w rozpoznawanej skardze kasacyjnej nie nastąpiło, nie można skutecznie zwalczyć przyjętych przez Sąd ustaleń faktycznych. W związku z tym zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. należy uznać za chybiony. Nieuzasadniony też jest zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a., do którego miało dojść poprzez dokonanie z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. i z pominięciem obowiązku wykonania zleceń Sądu wszechstronnego rozpatrzenia całego materiału dowodowego, błędnych ustaleń w zakresie czasu prowadzenia pojazdu w dniu 30 stycznia 2009 r., długości przerw, oraz okresu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Konkretnie naruszenia tego przepisu skarżąca upatruje w braku ustalenia przez organ pełnego okresu prowadzenia pojazdu z uwzględnieniem wszystkich przerw, co w ocenie skarżącej jest istotne dla kontroli metody i kryteriów liczenia łącznego czasu pracy pojazdu i przerw. Skarżąca podniosła, że WSA w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 marca 2010 r., stwierdził naruszenia w stosowaniu tej samej metodologii odczytu wykresówki, w zakresie krótkich 1 lub 2 minutowych okresów prowadzenia pojazdu, zalecając dokonanie ponownych ustaleń dotyczących długości okresów przerw i okresów prowadzenia pojazdu. Sposób ponownego poczynienia przez organ tych ustaleń zdaniem skarżącej, nie dawał Sądowi podstaw do stwierdzenia prawidłowości tych ustaleń. Wobec tak postawionego zarzutu, na wstępie należy przypomnieć, że zaskarżony wyrok został wydany na skutek ponownego rozpoznania sprawy przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Poprzednim bowiem wyrokiem w tej sprawie z dnia 11 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2204/09 WSA w Warszawie uchylił poprzednią decyzję organu II instancji w tej sprawie uwagi na to, że ustalenia własne organu co do odbytych przerw nie w pełni korelowały z ustaleniami odnoszącymi się do czasu prowadzenia pojazdu. Jednocześnie Sąd zaznaczył, że tylko przerwy odpowiadające warunkom przewidzianym w art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 mogą być uwzględnione przez organ, ale kwestia ta musi być ustalona przez organ w taki sposób aby możliwa była kontrola sądowa stanu faktycznego sprawy. Sąd wskazał, że obowiązkiem organu ponownie rozpoznającego sprawę będzie zatem dokonanie powtórnie ustaleń faktycznych eliminując stwierdzone nieprawidłowości. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego organ II instancji ponownie rozpoznając sprawę nie uchybił art. 153 p.p.s.a., zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność była przedmiotem zaskarżenia. Zgodnie ze wskazaniami zawartymi w wyroku WSA w W. z dnia 11 marca 2010 r. organ II instancji poczynił ustalenia na podstawie całego zgromadzonego materiału dowodowego i ustalenia te, jak trafnie ocenił to Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, zostały dokonane zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Bowiem w uzasadnieniu decyzji wydanej po ponownym rozpoznaniu sprawy organ II instancji wskazał jednoznacznie okres rozliczeniowy, w którym badano okres prowadzenia pojazdu, wskazał długości wszystkich przerw odebranych przez kierowcę, wykazał 1 minutowe okresy uruchomienia pojazdu, wyjaśnił też rozbieżności dotyczące długości przerw wskazanych przez WSA w wyroku z dnia 11 marca 2010 r., w tym przerwy która miałaby trwać 33 minuty. Wbrew twierdzeniom skarżącej, organ II instancji dokładnie wyliczył okresy prowadzenia pojazdu i odebrane przerwy, co dało podstawę do prawidłowego ustalenia wymiaru przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Przyjęty przez organ po ponownym rozpoznaniu sprawy, sposób liczenia poszczególnych okresów prowadzenia pojazdu oraz okresów przerw dawał podstawy do stwierdzenia prawidłowości tych ustaleń. Nieuzasadniony też jest zarzut, że organ II instancji nie wskazał jaką zastosował metodologię oceny wykresówki i dlaczego ta ostatnia ocena jest prawidłowa. Z uzasadnienia decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego jasno wynika, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji, że ta ostatnia ocena wykresówki do wymaganych przerw uwzględniła jedynie przerwy wykorzystane przez kierowcę w wymiarze co najmniej 15 minut. Zatem ocena ta została dokonana zgodnie ze wskazaniami WSA zawartymi w wyroku z dnia 11 marca 2010 r. i miała oparcie w przepisie art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006. Bowiem zgodnie tym przepisem po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej 45 minut. Przerwę tą może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. W przypadku gdy kierowca odebrał 45 minutowa przerwę, okres rozliczeniowy dla okresu prowadzenia, o którym mowa w art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 powinien rozpocząć się od nowa, bez wliczania czasu prowadzenia i przerw zakończonych uprzednio przez kierowcę (por. wyrok ETS z dnia 15 grudnia 1993 r., C-116/92). Zatem z przepisu art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006 jednoznacznie wynika, że najkrótszy okres nieprowadzenia pojazdu, który może być zakwalifikowany jako przerwa winien wynosić co najmniej 15 minut i przerwa ta musi mieć charakter ciągły, a więc nie można sumować przerw w wymiarach krótszych niż 15 minut. W konsekwencji takie krótsze niż 15 minut przerwy nie mogą być zaliczane do wymaganych rozporządzeniem przerw. Dopóki kierowca nie odbierze przerwy co najmniej 45 minut (lub 15 minut i następnie 30 minut) to nie rozpoczyna się kolejny cztero i pół godzinny okres prowadzenia pojazdu. Reasumując, nie celowe jest liczenie przerw krótszych niż 15 minut, gdyż nie mają one wpływu na rozpoczęcie kolejnego okresu prowadzenia pojazdu. Zatem wbrew stanowisku skarżącej organ nie miał obowiązku rozliczania wszystkich przerw w prowadzeniu pojazdu, co trafnie przyjął Sąd I instancji. W konsekwencji uprawnione też było stanowisko Sądu I instancji wyrażone w kontekście zarzutu skarżącej o braku kompetencji organu do dokonania analizy wykresówki i dowolności rozstrzygnięcia, iż ustalenia w sprawie zostały dokonane przez upoważniony organ będący organem specjalistycznym w zakresie stosowania przepisów o transporcie drogowym. Zupełnie chybiony jest zarzut, że Sąd I instancji niezasadnie zaakceptował nieprawidłowo ustalony przez organ stan faktyczny w zakresie odmowy zastosowania art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d., a także zarzut wywiedziony w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że wbrew dyspozycji art. 153 p.p.s.a. organ II instancji ponownie nie uzasadnił dlaczego odmówił zastosowania tych przepisów. Na wstępie należny jednak przypomnieć, iż przepis art. 10 ust. 3 Rozporządzenia nr 561/2006 wprowadził wyłączną odpowiedzialność przedsiębiorstwa transportowego za naruszenie przepisów, których dopuszczają się kierowcy przedsiębiorstwa, z uwagi nałożenie na przedsiębiorstwo transportowe obowiązku właściwej organizacji pracy kierowców przedsiębiorstwa transportowego (art. 10 ust. 2). Natomiast przepis art. 10 ust. 3 akapit drugi Rozporządzenia nr 561/06 wprowadził możliwość uzależnienia pociągnięcia przedsiębiorstw transportowych do odpowiedzialności od naruszenia przez przedsiębiorstwo przepisów ust. 1 i 2. Państwa Członkowskie mogą wziąć pod uwagę wszelkie dowody wskazujące na to, że nie jest uzasadnione pociągniecie przedsiębiorstwa transportowego do odpowiedzialności za popełnione naruszenie. Zatem trafna jest konstatacja Sądu I instancji, iż w sprawie kary pieniężnej w następstwie naruszenia przez kierowcę przepisów o czasie pracy, nienależyty nadzór nad kierowcą ze strony przedsiębiorcy jest dowodem przemawiającym za wyłączeniem zastosowania przepisów art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d. Z przepisu art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d. rozróżnianych jedynie ze względu na etap postępowania administracyjnego wynika, że odstępuje się od nałożenia kary pieniężnej wobec przedsiębiorcy jeżeli stwierdzone zostanie, iż naruszenie przepisów nastąpiło w skutek okoliczności lub zdarzeń, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Zatem jedynie zaistnienie niedających się przewidzieć zdarzeń lub okoliczności stanowi podstawę do nie wszczynania wobec przedsiębiorcy postępowania, czy też wydania decyzji umarzającej postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej (np. wyrok NSA z dnia 17 sierpnia 2011 r., sygn. akt II GSK 778/10, wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, wyrok WSA z dnia 13 maja 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1698/10, LexPolonica). W orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalone jest stanowisko, że przedsiębiorca transportowy powołując się na przepisy art. 92a ust.4 oraz art. 93 ust.7 u.t.d. powinien udowodnić zaistnienie okoliczności wskazanych w tych przepisach tj. wykazać, że nie miał wpływu lub nie mógł przewidzieć naruszenia przez kierowcę przepisów o czasie pracy (np. wyrok WSA z dnia 18 grudnia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1585/09, lexPolonica). Tymczasem, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika by skarżąca spółka powołując się na okoliczności wskazane w art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 u.t.d. przez okres od dnia przewozu drogowego materiałów niebezpiecznych do dnia kontroli wyjaśniła, co było powodem stwierdzonego naruszenia. Ponadto nie wynika też by przedstawiła dowody uzasadniające żądanie oparte na wymienionych przepisach. Postawiona natomiast w skardze kasacyjnej teza, iż przerwy poniżej 15 minut krótsze tylko o kilka minut od wymaganych przerw, zmniejszają stopień zagrożenia bezpieczeństwa nie uzasadnia takiego żądania. Zatem trafnie zaakceptował Sąd I instancji stanowisko organu II instancji o odmowie zastosowania w sprawie ww. przepisów u.t.d. Naczelny Sąd Administracyjny podziela też stanowisko Sądu I instancji, że przewóz towarów niebezpiecznych, przez kierowcę niestosującego wymaganych w przewozie przerw, niewątpliwie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, co spełnia dyspozycję art. 92a ust. 5 u.t.d. Ponadto jak już Naczelny Sąd Administracyjny zauważył organ II instancji i Sąd I instancji nie uchybił przepisowi art. 153 p.p.s.a. Bowiem po ponownym rozpoznaniu sprawy, kierując się wskazaniami zawartymi w wyroku z dnia 11 marca 2010 r. organ odwoławczy szczegółowo wyjaśnił, co zasadnie zaakceptował Sąd I instancji, że nienależyty nadzór nad kierowcą ze strony przedsiębiorcy jest okolicznością przemawiającą za niezastosowaniem wobec przedsiębiorcy tych przepisów. Niewątpliwie przedsiębiorca ma obowiązek organizowania czasu pracy kierowcom w taki sposób by nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Nieusprawiedliwiony też jest zarzut naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. Wyjaśnić należy, że przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. wyznacza granice dopuszczalności wykorzystania w postępowaniu sądowoadministracyjnym nowych dowodów. Z regulacji tej wynika przede wszystkim, że nie każdy dowód może być dopuszczany w tym postępowaniu, lecz jedynie dowód z dokumentów, oczywiście jeżeli sąd poweźmie istotne wątpliwości co do prawidłowości poczynionych przez organ ustaleń faktycznych, przy czym dopuszczenie takiego dowodu z dokumentu jest uprawnieniem a nie obowiązkiem sądu. Nawet zatem w sytuacji, gdy dowód taki byłby oferowany przez stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym, to nieprzeprowadzenie dowodu z takiego dokumentu przez Sąd, nie mogłoby być ocenione jako naruszenie prawa procesowego, a przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w toku postępowania sądowego przepisy nie przewidują (np. wyrok NSA z dnia 26 lipca 2011 r., sygn. akt I FSK 911/10). Przenosząc te ogólne uwagi na rozpoznawany zarzut zauważyć należy, że skarżąca wbrew temu co twierdzi w skardze kasacyjnej nie zgłosiła wniosku o dopuszczenie dowodu z dokumentu w rozumieniu art. 244 i 245 kodeksu cywilnego, a dowód z opinii biegłego sądowego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę stoi na stanowisku, że opinia biegłego sądowego sporządzona na użytek postępowania karnego nie jest dokumentem zawierającym tzw. opinię prywatną, a ewentualnie jedynie opinia prywatna mogłaby być dopuszczona przez sąd jako dowód z dokumentu dla oceny czy organ ustalił stan faktyczny zgodnie z unormowaniami procedury administracyjnej. Przedstawione także przy wniosku dowodowym z dnia 31 stycznia 2011 r. odpisy wyroków dotyczące rozstrzygnięć w sprawach karnych z oskarżenia prywatnego nie mogły mieć jakiegokolwiek wpływu na wynik sprawy w postępowaniu sądowoadministracyjnym. W postępowaniu tym sąd administracyjny orzeka z mocy art. 133 § 1 p.p.s.a. na podstawie akt sprawy, co oznacza, że dokonując kontroli bierze pod uwagę okoliczności, które z akt administracyjnych wynikają i które legły u podstaw wydania decyzji. Wniosek dowodowy skarżącej został zatem trafnie oddalony. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a., tj. zarzutu, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie podał przyczyn oddalenia wniosku dowodowego, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że nie jest to uchybienie mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Bowiem biorąc pod uwagę wcześniej poczynione uwagi co do charakteru wnioskowanych dowodów, brak ten nie uniemożliwia kontrolę instancyjną. Należy też podkreślić, że sąd administracyjny dokonuje samodzielnie oceny dowodów tylko w przypadku gdy sam takie dowody przeprowadza, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. (por. wyrok NSA z dnia 23 listopada 2006 r., sygn. akt I OSK 29/06). Natomiast co do zasady kontroluje prawidłowość działania organów administracji publicznej, w tym również w zakresie prowadzonego postępowania dowodowego. W uzasadnieniu wyroku przedstawiając zwięźle stan sprawy sąd powinien zatem jedynie zawrzeć ocenę postępowania dowodowego przeprowadzonego przez organy administracji zgodnie z art. 141 § 4 p.p.s.a. Taka ocena w tym przypadku została w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dokonana, Sąd I instancji wskazał bowiem przyczyny dla których uznał, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w tej sprawie prawidłowo i z oceną tą Naczelny Sąd Administracyjny się zgodził. W konsekwencji nieusprawiedliwiony jest ostatni zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., gdyż w świetle poczynionych już przez Naczelny Sąd Administracyjny rozważań w rozpoznawanej sprawie istniały postawy do przyjęcia przez Sąd I instancji za prawidłowe ustaleń organu odwoławczego w zakresie naruszeń przepisów o czasie pracy. Nie istniały zatem przesłanki do uchylenia decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., a jedynie do oddalenia skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. nie uwzględnił skargi kasacyjnej jako pozbawionej usprawiedliwionych podstaw.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło