VI SA/Wa 2013/15

WyrokWSA w Warszawie2016-01-20

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Magdalena Maliszewska, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było "zapakowanie ogórków świeżych w opakowania jednostkowe", powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było "zapakowanie ogórków świeżych w opakowania jednostkowe", powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Kluczowe jest to, że czynności wykonywane w ramach tej umowy polegały na starannym działaniu, a nie na osiągnięciu konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję o podleganiu przez M. Z. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej z S. Sp. z o.o. w okresie od 12 lipca 2012 r. do 31 lipca 2012 r. Skarżąca spółka twierdziła, że zawarta umowa była umową o dzieło, a nie umową zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd rozpoznał skargę, oceniając charakter prawny spornej umowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant referent Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę w całości Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2015 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust.l pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581) oraz art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., po rozpatrzeniu odwołania S. Sp. z o. o, utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 czerwca 2014 r. w sprawie podlegania przez M. Z. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek: S. Sp. z o. o., w okresie od 12 lipca 2012 r. do 31 lipca 2012 r. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Prezes NFZ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] w dniu 4 lutego 2014 r. zwrócił się do o [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. Z. ,z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek: S. Sp. z o. o., w okresie od 12.07.2012 r. do 31.07.2012 r. Dyrektor [...] OW NFZ, po przeprowadzeniu postępowania w sprawie, w dniu [...] czerwca 2014 r. wydał decyzję o uznaniu M. Z. za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych ze S. sp. z o.o. umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie od 12.07.2012 r. do 31.07.2012 r. Prezes NFZ rozpoznając ponownie sprawę na skutek odwołania S. Sp. z o.o., przytoczył treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz stwierdził, że osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podkreślił, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wskazał także na brzmienie art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585, ze zm.) zgodnie z którym, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Organ odwoławczy stwierdził, że z akt sprawy wynika, iż M. Z. zawarła z płatnikiem składek umowę z dnia 12.07.2012 r. nazwaną przez strony umową o dzieło. Umowa została zawarta na okres od dnia 12.07.2012 r. do 31.08.2012 r. Z przedmiotowej umowy wynika, że: -celem jej zawarcia była regulacja praw i obowiązków stron w zakresie umowy o dzieło na podstawie której Zamawiający zamawia a Wykonawca przyjmuje do wykonania: "zapakowanie ogórków świeżych w opakowania jednostkowe"; -Wykonawca był zobowiązany do wykonania czynności wskazanych w pkt 1 w sposób określony w umowie każdorazowo na zamówienie Zamawiającego; -zamówienie mogło nastąpić ustnie lub telefonicznie z co najmniej dziennym wyprzedzeniem; -Wykonawca oświadczył, że jest w stanie wykonać 500 sztuk słoików ogórków dziennie i zobowiązał się tę normę wykonać; -wykonanie dzieła nastąpi z materiałów Zamawiającego w Jego przedsiębiorstwie i na tę okoliczność Wykonawca będzie ewidencjonowany; -za wykonanie działa przysługiwało wynagrodzenie w wysokości netto za wyprodukowane wyroby według stawek: 0,9 1 - 0,07 zł; 0,9 1 układane - 0,08 zł; 0,7 1 -0,07 zł; ogórek szwedzki 0,9 1 - 0.06 zł; ogórek szwedzki 0,5 1 - 0,03 zł płatne za okres miesiąca na podstawie dziennych zestawień odebranego dzieła w ciągu 10 dni po przyjęciu dzieła i po wystawieniu rachunku przez Wykonawcę. Z protokołu kontroli z dnia [...] sierpnia 2013 r., znak sprawy: [...] wynika, że płatnik składek w kontrolowanym okresie wielokrotnie zawierał umowy nazwane umowami o dzieło w zakresie działań, które polegały na "posortowaniu ogórka świeżego wg wskazówek Zamawiającego, zapakowaniu ogórków świeżych w opakowania jednostkowe, rozpaletyzowaniu pustych słoi wg wskazówek Zamawiającego, umyciu, posortowaniu, obraniu warzyw, włożeniu sałatki warzywnej w opakowania jednostkowe ". Potwierdzają to również zeznania świadka M.G. . Rozliczenie za odbytą pracę następowało według ustalonych stawek oraz kryteriów odpowiadających rodzajowi wykonywanych czynności tj. pakowanie w słoje - ilość zapakowanych słoi, mycie ogórków - ilość umytych ogórków a w przypadku m.in. sortowania ogórków - ilość posortowanych ogórków na koniec dnia roboczego podzielona proporcjonalnie na ilość osób wchodzących w skład grupy, przydzielonej do tego zadania. Prezes NFZ, oceniając charakter zawartej przez strony umowy i mając na względzie przepisy art. 627 i 734 kc, szeroko omówił stanowisko doktryny i judykatury odnośnie charakteru umowy o dzieło oraz stwierdził, że czynności wykonywane w ramach spornej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, lecz były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Prezesa wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", tj. w zakresie "zapakowania ogórków świeżych w opakowania jednostkowe" nie może zostać zakwalifikowane, jako wykonywanie działań w ramach umowy o dzieło, gdyż praca polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością a umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. Sp. z o. o., zwana dalej skarżącą, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia: -art.7, art. 75 § 1, art. 77, art. 107 § 3, art. 78 § 1 i § 2 art. 80, art. 83 § 1, art. 86, art. 15 i art. 138 § 2 i art. 140 kodeksu postępowania administracyjnego w zw. z art. 109 ust.3, ust.3a i ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tDz. U. 2008 r. Nr 164 poz. 1027) poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji zarówno organ pierwszej jak i drugiej instancji zaniechał przeprowadzenia postępowania dowodowego, w szczególności z zeznań wnioskowanych przez skarżącego świadków oraz zaniechał przesłuchania strony, w szczególności M. Z. i oparł rozstrzygnięcia wyłącznie w oparciu o protokół kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i zastrzeżenia płatnika do protokołu kontroli, oraz bezpodstawne przyjął za własne ustalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co do charakteru zawartej przez osobę wskazaną jako ubezpieczoną w decyzji ze Spółką umowy jako umowy starannego działania, mimo, iż nawet z materiału dowodowego zebranego przez organ, w tym w szczególności z przedłożonych w trakcie kontroli umów, rachunków i protokołów przesłuchanych w trakcie kontroli świadków i dowodu z przesłuchania strony – M. J. działającego w imieniu Spółki, wynika, iż umowa zawarta z M. Z. była umową rezultatu, a tym samym umową o dzieło, a z całą pewnością nie była umową starannego działania, - art. 627 kodeksu cywilnego w zw. z art. 65 kodeksu cywilnego art. 353 [1] kodeksu cywilnego poprzez jego błędną wykładnię i w rezultacie błędne niezastosowanie i w błędne przyjęcie, iż umowa zawierana przez skarżącą z M. Z. stanowiła umowę starannego działania, mimo iż umowa ta zawierana przez odwołującą się Spółkę z M. Z. stanowiła umowę o dzieło i umowę rezultatu; - art. 734 kodeksu cywilnego oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 1 i ust. 3 i art. 20 ust. 1 i art. 83 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust.2a i ust.3 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2013r. poz. 1442 ze.zm.) i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 pkt 1 lit. d i lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ( Dz. U. 2015r. poz. 581) poprzez ich błędne zastosowanie, i błędne przyjęcie, iż zawierane przez Spółkę umowy o dzieło stanowią umowy starannego działania zrównane z umowami zlecenia, a wykonawca podlega obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła powyższe zarzuty. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest bezzasadna. W działaniu organów Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W przedmiotowej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem) a uczestnikiem postępowania (ubezpieczoną) i odpowiedzi na pytanie: czy jest to, jak twierdzi skarżąca, umowa o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z art. 66 ust. 1 lit e ustawy o świadczeniach i poglądami organów NFZ umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podkreślenia wymaga, że organy NFZ, rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączącej ją ze skarżącą. Organy NFZ były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy o dzieło – nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 65 ustawy o świadczeniach ubezpieczenie zdrowotne jest oparte w szczególności na zasadach: 1) równego traktowania oraz solidarności społecznej; 2) zapewnienia ubezpieczonemu równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej i wyboru świadczeniodawców. Ta ostatnia zasada nawiązuje wprost do art. 68 ust. 2 Konstytucji RP, natomiast zasady równego traktowania oraz solidarności społecznej dotyczy w szczególności art. 2 Konstytucji RP, a zwłaszcza zawartej w tym przepisie zasady sprawiedliwości społecznej, wynikającej z charakteru Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa prawa, która wymaga – w ocenie Sądu – rozpatrzenia w powiązaniu z Wstępem do Konstytucji oraz art. 1 Konstytucji RP. Ów Wstęp kończy wezwanie, by stosowanie Konstytucji było dokonywane z zachowaniem m.in. obowiązku solidarności z innymi. Natomiast art. 1 Konstytucji określa Rzeczpospolitą Polską jako dobro wspólne wszystkich obywateli - a więc dobro, w imię którego każdy jest w jakimś stopniu zobowiązany poświecić interes własny. W literaturze (vide: L. Garlicki, Polskie prawo konstytucyjne, Zarys wykładu, wyd. 5, Liber, Warszawa 2001, str. 65) podkreśla się, że określenie Rzeczypospolitej jako demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, nawiązuje do spotykanej w ustawodawstwie konstytucyjnym niektórych państw zasady państwa socjalnego, to jest państwa, które ma pewne zobowiązania w stosunku do obywateli, które ma być do pewnego stopnia opiekuńcze. "Zasada państwa sprawiedliwości społecznej stanowić może, według jednego z możliwych ujęć wyłącznie pewnego rodzaju wskazówkę interpretacyjną do wykładni przepisów prawa – analizując możliwe interpretacje wybierać należy takie, które czynią zadość wymaganiom sprawiedliwości społecznej. Tę rolę zasady sprawiedliwości społecznej widać zwłaszcza na tle orzeczniczej wykładni zasady równości (art. 32 Konstytucji)". Reasumując stwierdzić należy, że problematyka prawna ubezpieczeń zdrowotnych pozostaje w ścisłym związku z niektórymi podstawowymi zasadami wyrażonymi wprost w Konstytucji RP, a zwłaszcza zasadą równości oraz zasadą państwa sprawiedliwości społecznej (tak tut. Sądu w wyroku z dnia 24 maja 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2630/12). Ustalając obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej zawartej przez uczestnika ze skarżącą, Prezes NFZ - mając na względzie przepisy art. 627 - 646 k.c. oraz art. 734 - 750 k.c. - utrzymując decyzję wydaną w I instancji uznał, że sporna umowa była umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzą jej strony - umową o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez zleceniobiorcę nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania. W ocenie Sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę stanowisko organu jest zasadne. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Ponadto do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast jak stanowi art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, że uczestniczka zawarła ze skarżącą umowę przedmiotem której było "zapakowanie ogórków świeżych w opakowania jednostkowe". Praca odbywała się każdorazowo na zlecenie płatnika składek, który ustnie lub telefonicznie z co najmniej dziennym wyprzedzeniem informował o zamówieniu. Wykonanie następowało z materiałów płatnika składek i w jego przedsiębiorstwie, wynagrodzenie przysługiwało w określonej wysokości według stawek określonych w umowie. Mając na uwadze powyższe Sąd podzielił stanowisko organu, że opisane wyżej czynności nie mogły być przedmiotem umowy o dzieło. Tak sformułowany przedmiot umowy sugeruje bowiem staranne wykonanie określonych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Organ właściwie przyjął wobec tego, że wykonywanie przez pracownika umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci słoja z ogórkami. Oznacza to, że umowa nie miała charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji odmienne poczucie stron tych umów co do ich charakteru nie może stanowić uzasadnionej podstawy do uwzględnienia skargi. Zdaniem Sądu, oznacza to prawidłowe zebranie materiału dowodowego i jego ocenę, że czynności wykonywane przez uczestniczkę postępowania w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały one bowiem ze staranności działania. Proces ten stanowił zespół czynności zmierzających do uzyskania skutku. Niezasadne są tym samym twierdzenia skarżącego, że przedmiotowe umowy stanowiły umowę o dzieło. W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżący jest uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie stanowi zatem naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. a jedynie polemikę z oceną organu, ale jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Dokonana bowiem przez organ administracji ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy jest prawidłowa. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo ). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko kontrowersyjny fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie o sygn. akt III CSK 179/11, Lex nr 1165079). Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt II PK 170/11, Lex nr 1211150 – "Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym". Organy Narodowego Funduszu Zdrowia trafnie zatem ustaliły pozorny charakter umów, zmierzający do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym. Reasumując, w ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej wykładni powołanych wyżej przepisów k.c. dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a odwołując się do zaskarżonej decyzji organu I instancji odwołał się do prawidłowej subsumcji postanowień zawartych umów. Charakter przyjętych przez uczestniczkę obowiązków wskazuje, że zawarta umowa to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c. Jak już wyżej wskazano, w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel. Celem przedmiotowych umów było stricte świadczenie usług, do której to umowy, zgodnie z art. 750 dalej jako k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące umów zlecenia. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała prace na podstawie umowy do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przy czym za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania uczestnika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło