VI SA/Wa 2063/20
WyrokWSA w Warszawie2020-11-16
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów może być uznana za umowę o dzieło, a tym samym czy osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe jest rozróżnienie między zobowiązaniem do starannego działania (umowa zlecenia) a zobowiązaniem do osiągnięcia konkretnego rezultatu (umowa o dzieło). W przypadku działalności edukacyjnej, nawet jeśli obejmuje przygotowanie materiałów i wykładów, nie powstaje samoistny, obiektywnie osiągalny rezultat poddający się ocenie pod kątem wad dzieła.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji ustalającą, że R. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz O. Sp. z o.o. w okresie od 28 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r. Skarżąca spółka twierdziła, że umowa ta była umową o dzieło, a zatem R. W. nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór koncentrował się na charakterze prawnym zawartej umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędzia WSA Sławomir Kozik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 listopada 2020 r. sprawy ze skargi "(...)"Sp. z o.o. z siedzibą w "(...)" na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia "(...)"lipca 2020 r. nr "(...)"w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną w tej sprawie decyzją z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez O. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej skarżąca spółka, płatnik składek), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor NFZ organ pierwszej instancji) z dnia [...] września 2017 r., ustalającą, że R. W. była objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w dniach od 28 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r. Wydając zaskarżoną decyzję organ działał na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm., dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej kpa).
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Oddział w [...] pismem z [...] maja 2017 r. zwrócił się do Dyrektora NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym R. W. (zainteresowana, uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej w okresie od 28 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r. zawartej z płatnikiem składek: O. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] w dniu [...] stycznia 2013 r., której przedmiotem było "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów 15h x 60 PLN na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek [...]".
Decyzją z dnia [...] września 2017 r. Dyrektor NFZ ustalił, że zainteresowana była objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w dniach od 28 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r.
W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. W sytuacji gdy zwarta umowa byłaby dla zainteresowanej jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym, to organem rozstrzygającym o tym obowiązku w zakresie ubezpieczeń społecznych, a więc i ubezpieczenia zdrowotnego, byłby ZUS. W niniejszej sprawie zainteresowana posiadała jednak inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach organ ten zgłosił wniosek do NFZ o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej umowy z płatnikiem składek. W ocenie Prezesa NFZ czynności wykonywane przez zainteresowaną, a polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 15 h x 60 PLN na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek [...] nie mogą zostać zakwalifikowane jako wykonywane w ramach umowy o dzieło w myśl Kodeksu cywilnego, gdyż wykonywane prace polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowa była nakierowana na podjęcie działań i dokonanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). W przedmiotowej sprawie, w przypadku wykonywanej przez zainteresowaną pracy, opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Prace wykonywane przez zainteresowaną wymagały zaangażowania wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności, przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny, bez specyfikacji pozwalającej na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować rezultat umowy; ponadto przedmiot został określony w formie czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu do osiągnięcia: przygotowanie, przeprowadzenie. Czynności wykonywane przez zainteresowaną nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte były na posiadanej wiedzy - również specjalistycznej, czy umiejętnościach wyuczonych. Dodatkowo świadczenie usług szkoleniowych odbywa się według ściśle określonych zasad i wytycznych wyznaczonych programem edukacyjnym obowiązującym w tym przypadku na kursach podyplomowych. Dlatego nie można mówić o swobodzie działania i innowacyjnym charakterze pracy wykonywanej przez zainteresowaną. Również ewentualne przygotowane programy nauczania, treści dydaktyczne, sylabusy czy prezentacje multimedialne nie mają charakteru samoistnego i nie stanowią samodzielnej wartości w obrocie.
Prezes NFZ uznał za chybione argumenty skarżącej jakoby ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1231, dalej ustawa o prawie autorskim), zwarta umowa była umową o dzieło.
Żaden z zapisów przedmiotowej umowy nie regulował kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty. Niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające oznaczenie, z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. Nie istnieje zatem możliwość obciążenia zainteresowanej odpowiedzialnością na zasadzie ponoszonego ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Stąd to płatnik składek, jako zlecający przeprowadzenie szkoleń, a nie zainteresowana, jako prowadząca zajęcia, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła; natomiast zainteresowana zobowiązana była wykonać pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością jakiej wymaga zakres i charakter pracy. W umowie nie wskazano w jaki sposób miał następować odbiór dzieła, czy też w oparciu o jakie kryteria należało zweryfikować, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo.
W skardze, skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżąca spółka zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie prawa materialnego:
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż w stanie faktycznym sprawy uczestnik podlega ubezpieczeniu społecznemu, jako osoba wykonująca czynności w ramach umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w sytuacji w której przepisy te nie znajdują zastosowania wobec charakteru stosunku prawnego łączącego uczestnika i skarżącą, tj. umowy o dzieło;
- art. 734 kc w zw. z art. 750 kc poprzez niewłaściwe ich zastosowanie i przyjęcie, że uczestnik w stanie faktycznym sprawy wykonywał czynności na rzecz skarżącej na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy czynności wykonywane przez uczestnika miały charakter odpowiadający umowie o dzieło, w związku z czym uczestnik nie powinien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu;
- art. 627 kc poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji w której odwołującą się i uczestnika łączyła umowa o dzieło.
Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania sądowego. Zdaniem skarżącej, umowa łącząca ją z uczestnikiem postępowania spełnia wszelkie przesłanki do uznania jej za umowę o dzieło zgodnie z Kodeksem cywilnym (kc). Uczestnik był odpowiedzialny za przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładu samodzielnie. Czynności te były wykonywane przez uczestnika jednorazowo, a rezultatem zawartej umowy był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskiego wykładu. Odebranie dzieła nastąpiło w dniu zawarcia umowy wraz z przysługującym zainteresowanej majątkowym prawem autorskim do dzieła. Sprawdzenie poprawności wykonania nastąpiło poprzez obserwację szkolenia i kontrolę prawidłowości jego przeprowadzenia z punktu widzenia karty zaliczenia. O tym, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy o działo świadczy m. in. zapis § 2 umowy dotyczący wydania przez skarżącą uczestnikowi na jego żądanie wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi oraz konieczności rozliczenia się z materiałów i narzędzi po zakończeniu dzieła oraz § 7, na mocy którego uczestnik zobowiązał się przygotować i korzystać z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi. Podtrzymał zajęte w sprawie stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) lub c) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (ppsa) obligowałoby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez zainteresowaną ze skarżącą spółką. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy
o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (kc) dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) tej ustawy). Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.) stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach
o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. kc, lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy
o zleceniu (art. 750 kc) oznacza, że skarżąca spółka, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej (zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy
o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także -
z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 kc - wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową
o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 kc i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła,
a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r. II UK 402/12 i z 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. II UK 60/12).
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności zawarcia oraz sposób i okoliczności wykonywania umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych; przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 kc. Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (por. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 6 sierpnia 2018 r. II GSK 1630/17).
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy, nazwanej umową o dzieło było "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów 15 h x 60 PLN na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek [...]". Z umowy wynika ponadto, iż Zamawiający (płatnik) miał wydać Wykonawcy (zainteresowanej) na jego żądanie wszelkie niezbędne materiały i narzędzia, z których Wykonawca miał się rozliczyć po zakończeniu dzieła; termin rozpoczęcia dzieła strony ustaliły na dzień 28 stycznia 2013 r., a ukończenia na dzień 31 stycznia 2013 r.; odbiór nastąpi w siedzibie Zamawiającego; wynagrodzenie zostało określone w wysokości odpowiadającej wyliczeniu zawartemu w § 1 umowy i wyniosło 900 zł; jakiekolwiek zmiany w umowie mogły być dokonywane tylko za pisemną zgodą stron, strony nie mogły powoływać się na postanowienia pozaumowne; Wykonawca zobowiązał się przygotować i korzystać z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z załączonym rachunkiem zainteresowanej zostało wypłacone wynagrodzenie.
Analizując treść spornej umowy – przy uwzględnieniu utrwalonego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały tę umowę do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia; brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu(-ów) na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Wszelkie działania zainteresowanej podjęte w ramach ww. umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu(-ów) (15h) sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było wygłoszenie bliżej niesprecyzowanego wykładu(-ów) dla kursantów na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii. Z treści ww. umowy z [...] stycznia 2013 r. nie wynika, by zainteresowana zobowiązała się w do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła, a jedynie do przygotowania materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładów na ww. kursie kwalifikacyjnym w [...], w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze zarówno przygotowane samodzielnie materiały dydaktyczne, jak również korzystając z "wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi" wydanych przez Zamawiającego - skarżącą spółkę (§ 2.1 umowy). Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Powyższego stanowiska nie zmienia zapis umowy dotyczący korzystania z "własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawa autorskie i prawa pokrewne", albowiem utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. II UK 548/13 oraz Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach: z 6 sierpnia 2019 r. II GSK 2313/17, z 24 października 2019 r. II GSK 2369/17, z 24 października 2019 r. II GSK 2962/17, z 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17).
W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że przygotowanie materiałów dydaktycznych i wykłady przeprowadzone przez zainteresowaną były czynnościami podjętymi w wykonaniu zawartej umowy o dzieło.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego – z zakresu ustawy o świadczeniach oraz przepisów Kodeksu cywilnego. Skoro sporna umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się w sprawie także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania, naruszeń w obrębie prawa materialnego i procesowego. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji wyczerpująco ustaliły i wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć.
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (ppsa), orzekł jak w sentencji wyroku.
Skarga w niniejszej sprawie została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI z 21 października 2020 r. na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.). W świetle przepisów art. 134 § 1 i 2 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (z zastrzeżeniem art. 57a), czyli z urzędu rozpoznaje sprawę w jej całokształcie. Taki sposób procedowania przez sąd administracyjny gwarantuje, że mimo rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, nie zostaje naruszony żaden słuszny interes i prawa stron/uczestników postępowania przed tym sądem.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło