VI SA/Wa 2107/11

WyrokWSA w Warszawie2012-02-28

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Piotr Borowiecki, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo znaku towarowego KRISPI do znaków wcześniejszych (KRISP, CRISPI) w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, uwzględniając zarówno podobieństwo fonetyczne, znaczeniowe, jak i graficzne, a także charakter towarów i potencjalną słabość znaków?
Ratio decidendi
Zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP narusza przepisy prawa procesowego, w szczególności art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a., poprzez niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego i prawnego, a konkretnie poprzez brak wszechstronnej analizy warstwy graficznej porównywanych znaków towarowych oraz nieuwzględnienie w pełni argumentów dotyczących tzw. "znaków słabych". Sąd uchylił decyzję, uznając, że organ nie zbadał wszystkich istotnych okoliczności niezbędnych do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy.
Stan faktyczny
Urząd Patentowy RP odmówił uznania prawa ochronnego na międzynarodowy znak towarowy KRISPI dla towarów w klasie 29, stwierdzając jego podobieństwo do wcześniejszych znaków słownych i słowno-graficznych (KRISP, CRISPI) oraz ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Organ uznał towary za identyczne lub podobne, a znaki za podobne fonetycznie i znaczeniowo, nie poświęcając wystarczającej uwagi warstwie graficznej. Skarżąca spółka M. Ltd. zarzuciła organowi naruszenie prawa materialnego i procesowego, kwestionując ocenę podobieństwa znaków, zwłaszcza w kontekście ich potencjalnej słabości i odmiennych profili działalności właścicieli znaków. WSA w Warszawie uznał skargę za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] sierpnia 2011 r. Stwierdzono, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądzono od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego w kwocie 1617 zł.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 lutego 2012 r. sprawy ze skargi M. Ltd., Singapur na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2011 r. Nr [...] w przedmiocie uznania prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego M. Ltd., Singapur kwotę w wysokości 1617 zł (jeden tysiąc sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Decyzją z [...] lutego 2011r. Urząd Patentowy RP na podstawie art. 132 ust. 2 pkt. 2 oraz art. 152 2 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117, z późn. zm. dalej p.w.p.) odmówił uznania prawa ochronnego na znak towarowy KRISPI, zarejestrowany pod nr [...] w trybie Protokołu do Porozumienia Madryckiego o międzynarodowej rejestracji znaków na rzecz M. Ltd. z siedzibą w Singapurze i wyznaczony na Polskę dnia [...] kwietnia 2008 r., dla wszystkich towarów. Powodem odmowy było stwierdzenie przez Urząd Patentowy RP podobieństwa słowno – graficznego z naku KRISPI w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do znaków: słownego KRISP, słowno - graficznego CRISPI i słownego CRISPI. Odmowa dotyczyła wszystkich towarów. Podobieństwo, uzasadnione w decyzji o odmowie rejestracji znaku, dotyczyło zarówno samych oznaczeń jak i towarów. Zgłaszający wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zdaniem zgłaszającego ogólne wrażenie wywoływane przez porównywane znaki na przeciętnym odbiorcy różni się dostatecznie i wyklucza ryzyko wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Warstwa graficzna zgłoszonego znaku jest na tyle wyszukana, że w całościowej ocenie znaku powinna mieć znaczenie rozstrzygające. Natomiast słowo "crispy" z języka angielskiego oznacza "chrupki" i w stosunku do wielu produktów żywnościowych ma charakter opisowy. Zdaniem zgłaszającego porównywane towary wykazują pewne podobieństwo jednak jest ono niewystarczające do stwierdzenia wprowadzenia odbiorców w błąd. Ponadto w ocenie zgłaszającego przeciwstawione znaki należą do kategorii znaków słabych i siła ich oddziaływania na odbiorcę jest minimalna. Zgłaszający wskazywał też, że profile działalności właścicieli znaków są odmienne. Decyzją z [...] sierpnia 2011r. Urząd Patentowy RP na podstawie art. 245 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 152 8 p.w.p. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ uznał podobieństwo towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione oznaczenia wskazując, iż są to towary tego samego rodzaju. Zgłoszony znak słowno - graficzny KRISPI przeznaczony został do oznaczania towarów w klasie 29: /Huiles et graisses alimentaires, lait, produits laitiers, beurre, margarine, confitures au beurre d'arachides et confitures à la noix de coco / oleje i tłuszcze spożywcze, wyroby mleczne, masło, margaryna, konfitury, konfitury z masłem orzechów ziemnych, konfitury z orzecha kokosowego. Przeciwstawione znaki: - słowny KRISP, na który zostało udzielone w Polsce prawo ochronne nr [...] z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz h. SA z siedzibą w miejscowości B., przeznaczono do oznaczania następujących towarów w klasie 29 "mięso i jego przetwory, drób, ryby, konserwowane, suszone i gotowane owoce i warzywa, galaretki, dżemy, kompoty, mleko i jego przetwory, nabiał, oleje i tłuszcze jadalne, masło, margaryna, napoje mleczne, chipsy ziemniaczane, frytki, konserwy mięsne, rybne"; - słowno-graficzny CRISPI oraz słowny CRISPI, na które zostały udzielone w Polsce prawa ochronne pod nr odpowiednio: [...] i [...], przeznaczono do oznaczania towarów w klasie 29 m. in. takich jak: "daktyle, galaretki z owoców, konfitury, margaryna, marmolady, masło, migdały spreparowane, mleko, napoje mleczne lub z przewagą, mleka, oleje jadalne, orzechy kokosowe suszone, orzechy spreparowane, owoce konserwowane, prażone, suszone, solone lub przyprawiane orzechy, produkty z mleka, śmietana, tłuszcze jadalne, tłuszcze spożywcze". Urząd Patentowy RP wskazał, że zarówno znak zgłoszony jaki przeciwstawione znaki przeznaczone zostały do oznaczania wyrobów mlecznych, olejów i tłuszczów spożywczych a także konfitur i przetworzonych owoców. Towary te uznał organ za dobra powszechnego użytku, spożywane bardzo często i kierowane do obrotu powszechnego, których odbiorcą jest przeciętny, polskojęzyczny konsument. Organ przyjął też, iż jest to grupa mniej uważna, podchodząca do zakupów z obniżonym poziomem uwagi, przeciwnie niż profesjonaliści. Z uwagi na to oznaczenia zdaniem organu powinny się różnić w sposób znaczący. Organ wskazywał też, że wydatkom tym nie poświęca się tyle skrupulatności, co zakupom np. samochodów lub drogiego sprzętu elektronicznego. Konsument, poszukujący tego typu lub podobnych towarów bazuje raczej na niewyraźnym obrazie znaków towarowych w pamięci i rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania podobnych oznaczeń. Urząd Patentowy RP przyjął też, że towary te występują zazwyczaj w tych samych miejscach sprzedaży (sklepach, hurtowniach, marketach), często też na tych samych stoiskach handlowych, zakupuje się je do podobnych celów, również służą zaspokajaniu podobnych potrzeb. Przeciętny konsument uzmysławia sobie, iż tego typu towary o tak jednolitym przeznaczeniu są wytwarzane w ramach jednego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo, które specjalizują się ogólnie w produkcji artykułów spożywczych. Odnosząc się do podobieństwa oznaczeń Urząd Patentowy RP stwierdził, że porównywane znaki są identyczne w warstwie fonetycznej i znaczeniowej. Wpływa na to identyczność lub wysoki stopień podobieństwa elementów słownych KRISP/CRISPI/KRISPI. Oceniając podobieństwo fonetyczne porównywanych znaków podkreślił, że zgłoszony znak KRISPI i znaki CRISPI ([...] i [...]) różnią się jedynie spółgłoską c/k, jednak różnica ta jest niezauważalna w wymowie. Znak KRISP ([...]) różni się brakiem ostatniej litery, jednak przeciętny nabywca zwraca mniejszą uwagę na zakończenia słów. Organ zauważył, że podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej jest ważnym argumentem za uznaniem znaków za podobne, gdyż szybki rozwój technik multimedialnych, oraz wzrost intensywności reklamy radiowej i telewizyjnej, będącej najskuteczniejszą w tej chwili formą dotarcia do klienta spowodował, iż nie tylko wygląd znaku, lecz często jego brzmienie decydują o rozpoznawalności danej marki na rynku. Dlatego przedmiotowy znak należy uznał za podobny do znaków chronionych z wcześniejszym pierwszeństwem w stopniu powodującym ryzyko pomyłki miedzy nimi. Organ wskazał też, że w warstwie znaczeniowej porównywane znaki nawiązują do angielskiego słowa "crispy" oznaczającego chrupiący". Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że podobieństwa znaków nie zmienia warstwa graficzna zgłoszonego znaku. Wskazał, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przy badaniu i ocenie podobieństwa oznaczeń należy przede wszystkim wziąć pod uwagę ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy, który zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia. Przyjął, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń i jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż zachowuje on z reguły w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. W ocenie Urzędu w przypadku identycznych towarów w klasie 29 nie zostaje wyeliminowana możliwość pomyłki między znakami, gdyż przedmiotowe oznaczenie wykorzystuje ten sam element słowny, podlegający ochronie na rzecz innego podmiotu działającego w tej samej branży, przez co niemożliwe jest jednoznaczne przypisanie go jednemu z nich. Tak więc, w ocenie Urzędu Patentowego RP, stwierdzona identyczność towarów, jak również podobieństwo samych znaków niesie ryzyko wprowadzenie w błąd odbiorców co do źródła tak oznaczanych towarów. Urząd Patentowy RP uznał, że argumenty zgłaszającego dotyczące odmiennych profili działalności właścicieli przedmiotowych znaków są odmienne, nie mogą mieć wpływu na decyzję organu. Wskazał, że w postępowaniu rejestracyjnym nie bada zakresu używania znaku. Istnieją natomiast w prawie znaków towarowych odpowiednie instytucje prawne, które pozwalają uregulować zakres ochrony znaku zgodnie z rzeczywistym sposobem używania. Skargę na powyższą decyzję wywiodła spółka M. Ltd. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił: 1) naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp - poprzez nieuwzględnienie prawodawstwa i orzecznictwa wspólnotowego w zakresie oceny ryzyka wprowadzenia w błąd oraz ryzyka skojarzenia między znakami; - poprzez błędną ocenę podobieństwa porównywanych znaków towarowych i bezzasadne przyjęcie, iż znaki te są podobne w stopniu umożliwiającym wprowadzenie klientów w błąd co do pochodzenia towarów; - poprzez nieuwzględnienie dotychczasowej praktyki orzeczniczej w zakresie oceny podobieństwa tzw. "znaków słabych". 2) naruszenie prawa procesowego tj. art. 7, 8, 77, 80 i 107 § 3 kpa w związku z art. 256 pwp - poprzez brak wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenia faktyczne i prawne. W uzasadnieniu skargi skarżący nie zgodził się z oceną organu co do podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń KRISPI, CRISPI, KRISP. Skarżący wskazywał, że porównywane znaki różnią się bądź liczbą liter, bądź pierwszą literą, przez co w każdym wypadku ich wymowa jest różna. Skarżący nie zgadzał się z tezą organu o podobieństwie fonetycznym oznaczeń. Zdaniem skarżącego, fakt, że znaki KRISPI/CRISPI zaczynają się inną literą ma istotne znaczenie w sposobie ich odczytywania, a w konsekwencji w całościowym odbiorze. Odbiorcą w przedmiotowej sprawie jest "przeciętny, polskojęzyczny konsument", tzn. osoba często znająca język angielski w stopniu znikomym. Możliwym jest więc, że nie będzie ona w stanie skojarzyć od jakiego angielskiego słowa pochodzi znak CRISPI oraz odczytać go w sposób jaki jest on wymawiany przez osoby anglojęzyczne. Oznacza to, że potencjalny odbiorca będzie odczytywał znak "CRISPI" dosłownie w formie zapisanej, a nie [krispi]. Skarżący wywodził, że dokonując oceny znaków KRISPI/CRISPI wymawianych w sposób przedstawiony powyżej, można dojść do wniosku, że różnią się one w stopniu wystarczającym, by wyeliminować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżący nie zgodził się też z oceną Urzędu Patentowego RP, co do wizualnego podobieństwa znaków słowno-graficznych KRISPI nr [...] i CRISPI [...]. Zdaniem skarżącego oznaczenia te wywołują zupełnie inne ogólne wrażenie. Wpływa na to sposób przedstawienia znaku przeciwstawionego, ukośna forma zapisu elementu słownego "CRISPI" w którym to litera "C" może zostać odczytana również jako litera "O". Znak KRISPI natomiast posiada zupełnie odmienną grafikę, polegającą na użyciu czarnego tła oraz "falującej" flagi umieszczonej nad elementem słownym, który to element został dodatkowo podkreślony. W ocenie skarżącego, dzięki tak fantazyjnej grafice, zgłoszony znak będzie bez trudu odróżniony przez odbiorców także od wcześniejszych, słownych znaków KRISP oraz CRISPI. Skarżący podkreślał, że nie ubiega się o ochronę słowa KRISPI, ale o ochronę znaku słowno-graficznego we wskazanej wyżej formie graficznej. Zdaniem skarżącego kluczowym argumentem przemawiającym za wykluczeniem istnienia wprowadzenia odbiorców w błąd jest fakt, że porównywane oznaczenia należą do kategorii tzw. "znaków słabych". Skarżący wskazywał, że, jak stwierdził Urząd Patentowy w uzasadnieniu decyzji, porównywane oznaczenia, KRISP/CRISPI/KRISPI, nawiązują do angielskiego słowa "crispy" czyli "chrupiący". Znaki te, w warstwie słownej, stoją więc na granicy opisowości w odniesieniu do wielu artykułów spożywczych, a więc ich siła oddziaływania na odbiorców jest niewielka. Właściciele takich znaków muszą tolerować obecność na rynku znaków zawierających jako część składową identyczny/podobny element, bowiem monopolizacja takiego typu znaku prowadziłaby do ograniczenia dostępności do rynku dla innych podmiotów. Skarżący podnosił, że tak duża liczba znaków zawierających wskazane bądź podobne elementy, występujących na rynku, spowodowała, iż odbiorcy nie identyfikują produktów oznaczanych tymi znakami za pomocą wskazanych wyżej elementów słownych, a za pomocą dodatkowych, wyróżniających elementów. Wyraz "crispy" oraz wyrazy do niego zbliżone takie jak crispi/krisp/krispi/ występują w obrocie gospodarczym na tyle często, iż są one pozbawione niezbędnej siły odróżniającej przyciągającej uwagę odbiorcy. Powołując się na orzecznictwo OHIM skarżący podnosił, że ze względu na znikomą zdolność odróżniającą znaków, już niewielkie różnice pomiędzy znakami będą wykluczały ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. To dodatkowe elementy występujące w znakach, graficzne lub słowne, będą decydowały o ich odróżnialności i to głównie one będą zapadały w pamięci kupujących. Zdaniem skarżącego wyróżniającym elementem znaku KRISPI jest jego grafika. Skarżący zarzucał też, że Urząd Patentowy RP nie ustosunkował się w sposób prawidłowy do kwestii dotyczącej różnych profili działalności właścicieli przedmiotowych znaków towarowych. Organ zbagatelizował fakt, że Skarżący jest jednym ze światowych liderów w produkcji tłuszczy jadalnych, a uprawniony do znaku KRISP jest liderem na rynku zdrowej żywności związanej z produkcją suchego pieczywa, wafli ryżowych i kasz. Właściciel znaków CRISPI jest natomiast producentem słonych przekąsek i chrupek kukurydzianych. W ocenie skarżącego argument ten jest o tyle istotny, że towary tychże producentów są zupełnie inne i będą stały w zupełnie różnych miejscach w sklepie. Biorąc pod uwagę wyżej przedstawiony stan faktyczny, dochodzimy do wniosku, że pomimo, że wszystkie towary, dla których zarejestrowane zostały porównywane znaki towarowe należą do kategorii produktów spożywczych, nie ma realnego ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do ich pochodzenia. Zdaniem skarżącego powyższe błędy w ustaleniu stanu faktycznego doprowadziły do błędnego wniosku o podobieństwie przeciwstawionych oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 p.w.p. Skarżący zarzucał też naruszenie art. 7 i 77 k.p.a. wskazywał, że w uzasadnieniu swojej decyzji UP nie poczynił żadnych ustaleń i nie odniósł się do kluczowej w przedmiotowej sprawie kwestii dotyczącej słabej zdolności odróżniającej wyrazów CRISPI, KRISP oraz KRISPI, oraz dotychczasowej praktyki rejestrowej w tym zakresie, czym rażąco naruszył art. 7 kpa. Skarżący podkreślał, że Urząd Patentowy RP w ogóle nie odniósł się do jego argumentu, że porównywane znaki należą do kategorii "znaków słabych" o czym świadczy duża liczba podobnych znaków zarejestrowanych. Skarżący wywodzi też, że Urząd Patentowy, potwierdził w swojej decyzji, że "porównywane znaki nawiązują do angielskiego słowa "crispy" oznaczającego "chrupiący", natomiast nie odniósł się do argumentu Skarżącego, że słowo to w stosunku do wielu produktów żywnościowych jest wyrazem opisowym, bowiem wskazuje na cechę towaru. Porównywane znaki CRISPI/KRISP/KRISPI mimo, iż nie są opisowe to bez wątpienia stoją na granicy opisowości. Nie jest więc dopuszczalna sytuacja, w której oznaczenie takie będzie zmonopolizowane przez jeden podmiot, a inni uczestnicy rynku nie będą mogli z niego korzystać. W ocenie skarżącego w tej sytuacji, to właśnie dodatkowe elementy, słowne bądź graficzne, będą przykuwały większą uwagę odbiorców. To za ich pomocą, będą oni identyfikować towar z konkretnym przedsiębiorcą. W przedmiotowej sprawie, jak wykazano powyżej, tym dodatkowym i silnym elementem jest charakterystyczna grafika znaku KRISPI. Zdaniem skarżącego Urząd Patentowy RP naruszył też art. 8 k.p.a. ustosunkowując się w sposób pobieżny i ogólny albo w ogóle nie odnosząc się do wielu istotnych elementów oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w tych do stopnia zdolności odróżniającej elementów KRISP/CRISP. Ostatecznie skarżący podnosił, że niezrozumiałym dla niego jest dlaczego pomimo istnienia znaku towarowego KRISP [...], Urząd Patentowy RP udzielił ochrony na znaki towarowe Crispi [...] oraz [...] dla identycznych i podobnych towarów z klasy 29. Podejmowanie odmiennych decyzji w sprawach o tak zbliżonym stanie faktycznym podważa wyżej wspomnianą zasadę i jako takie nie powinno mieć miejsca. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej podtrzymując argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi wskazał, że przeciwstawione oznaczenia przeznaczone zostały do oznaczania towarów stanowiących dobra powszechnego użytku i nie można powiedzieć, że ich dystrybucja jest prowadzona w sposób wykluczający ryzyko pomyłki. Organ pozostał na stanowisku, że słowo KRISPI jest najbardziej wyróżniającym elementem znaku. Wysoki stopień podobieństwa elementów słownych KRISP/CRISPI/KRISPI powoduje, że w przedmiotowej sprawie, w warstwie fonetycznej znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko wystąpienia pomyłki między nimi. Zdaniem Urzędu oznaczenia KRISP/CRISPI/KRISPI mają charakter zaledwie aluzyjny i przez większości odbiorców będą uznane za fantazyjne. Nawet gdyby uznać, że porównywane znaki mają słaby charakter odróżniający, to słaby charakter odróżniający jest zaledwie jednym z wielu czynników branych pod uwagę przy ocenie. Ponadto fakt, że zamieszczony w znaku element ma słaby charakter odróżniający nie musi oznaczać, że ten element nie może być elementem dominującym. Ze względu na jego pozycję w znaku lub jego rozmiar, jest prawdopodobne, że może zrobić wrażenie na konsumentach i być przez ruch zapamiętany. Urząd wskazywał też, że nie bada profili działalności uprawnionych do znaków towarowych natomiast fakt nieużywania znaku towarowego dla konkretnych towarów może być przedmiotem postępowania o wygaszenie prawa ochronnego. Odnosząc się do argumentów skarżącego dotyczących szeregu innych zarejestrowanych znaków, organ przede wszystkim podkreślił, że Urząd musi opierać swoje decyzje na przepisach prawa. Urząd Patentowy RP nie zgodził się też z zarzutami dotyczącymi naruszenia art. 7, 8 i 77 k.p.a. Podkreślił, że znak został oceniony w całokształcie, a przy wydawaniu decyzji uwzględniono dotychczasową praktykę i orzecznictwo. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja narusza bowiem przepisy prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. skutkuje jej uchyleniem. Zgodnie z art. 1521 p.w.p. Urząd Patentowy prowadzi postępowanie w sprawie ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej międzynarodowych znaków towarowych, w zakresie przewidzianym Porozumieniem lub Protokołem. Zgodnie z art. 1522 ust. 1 p.w.p. jeżeli Urząd Patentowy stwierdzi brak ustawowych warunków do uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego, wydaje, z zastrzeżeniem ust. 2, decyzję o definitywnej odmowie uznania ochrony. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W świetle omawianego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny przyjmuje się, iż oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej dokonując powyższych ustaleń organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń - siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych. Niewątpliwie przyjąć należy, iż przy porównywaniu przeciwstawionych znaków należy brać pod uwagę ich ogólne podobieństwo, niż przywiązywać wagę do ich drobnych, nieistotnych różnic (vide: Joanna Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H Beck, Warszawa 2001, s. 128 i cyt. tam literatura). Warto także zauważyć, iż Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał w swym orzecznictwie, iż niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Zdaniem ETS ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy - zdaniem ETS - wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, włączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak (tak m.in. /w:/ wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C- 342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 I-3819). Pamiętać należy także, iż w świetle orzecznictwa wspólnotowego całościowa ocena podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów (vide: wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95, SABEL BV v. Puma AG, Rudolf Dassler Sport). Tak więc dokonując oceny ryzyka wprowadzenia w błąd po stronie opinii publicznej, zawsze musi być ono oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności. Ogólna i całościowa analiza ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. Niewątpliwie przyjąć trzeba, iż kwestią wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń winna stanowić ocena jednorodzajowości (podobieństwa) towarów (podobnie: R Skubisz /w:/ Prawo znaków towarów, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r., s. 84). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00 Institut für Lernsysteme v. OHIM, Rec. Str. II 4301, pkt 51). Bierze się przy tym pod uwagę wszystkie te towary i usługi, dla których zostało udzielone prawo ochronne, a nie tylko te dla których w danym momencie znak jest wykorzystywany. Uprawniony może bowiem w każdej chwili zacząć używać znaku towarowego także w odniesieniu do innych towarów i usług, dla których ten znak został zgłoszony. Ostatnim elementem podlegającym sprawdzeniu przez organ przy badaniu spełnienia przez znak towarowy ustawowych wymagań rejestracji i braku względnych przeszkód rejestracji jest ustalenie ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów. Podstawową funkcją znaku towarowego jest jego funkcja odróżniająca. Gwarantuje ona konsumentowi będącemu końcowym odbiorcą możliwość określenia pochodzenia towarów lub usług oznaczonych znakiem towarowym i pozwala mu na odróżnienie, bez niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, tych towarów i usług od towarów i usług mających inne pochodzenie. Niewątpliwie całościowa ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. W doktrynie uznaje się, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak. Niebezpieczeństwo jest rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń (tak m.in. I. Wiszniewska, Znaki towarowe w prawie własności przemysłowej, PPH 12/2001, s. 12). Niewątpliwie uznać należy także, iż przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy mieć na uwadze nie tylko możliwość uznania znaków za identyczne lub ich rozróżnienia, ale również uznania, że informują o związkach łączących odrębne przedsiębiorstwa. Ponadto warto zaznaczyć, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem europejskim przyjmuje się, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeżeli odbiorcy mogli uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo (vide: m. in. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C- 342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 1- 3819, par. 18). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy trzeba także podkreślić, iż Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję administracyjną związany był rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (vide: art. 252 p.w.p.). Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy R.P. jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli, przy założeniu, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Prawidłowo w przedmiotowej sprawie organ rozpoczął badanie od zestawienia towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki. Zestawienie to jednoznacznie wskazuje, iż organ zasadnie uznał, że porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania identycznych lub podobnych towarów w klasie 29. Oceniając jednak podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń organ warstwie graficznej znaków nie poświęcił w ogóle uwagi ograniczając się do stwierdzenia w jednym zdaniu, że "podobieństwa znaków nie zmienia warstwa graficzna zgłoszonego znaku". Zatem dokonana przez organ ocena nie uwzględnia płaszczyzny wizualnej co mogło mieć wpływ na ogólną ocenę znaku, a przez to również na ocenę ryzyka konfuzji. Wbrew wskazanemu w art. 7 k.p.a. obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy brak jest jakichkolwiek ustaleń i rozważań organu w zakresie warstwy graficznej porównywalnych znaków, co uniemożliwia kontrolę legalności rozstrzygnięcia Urzędu Patentowego RP w tej części. Nieprawidłowości te – w ocenie Sądu – mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jak słusznie bowiem wskazał organ w zaskarżonej decyzji, dla wypełnienia dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. konieczne jest łączne spełnienie trzech przesłanek: identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczenia których znaki są przeznaczone, podobieństwo znaków towarowych oraz niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu można było ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących podobieństwa oznaczeń i co za tym idzie kwestii ryzyka konfuzji. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnienia ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy na podkreślenie zasługuje, że, jak zwrócił uwagę NSA w wyroku z 20 lipca 2011 r. (II GSK 647/10) "niezależnie od oceny walorów odróżniających elementów graficznych znaku nie sposób tych elementów w ogóle pominąć". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia w tym zakresie wymogów stawianych przez normę zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera pełnego wyjaśnienia okoliczności, które winny być wzięte pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy RP dopuścił się zatem naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., a przede wszystkim art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez niewyjaśnianie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy. Pamiętać przy tym należy, iż w kompetencjach Sądu administracyjnego nie leży czynienie jakichkolwiek ustaleń, czy też uzupełnianie uzasadnienia zaskarżonej decyzji własną oceną przedmiotu sprawy. Rzeczą Urzędu Patentowego RP będzie zatem ponowne rozpatrzenie sprawy w jej całokształcie i odniesienie się do twierdzeń i zarzutów strony przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w tym zarzutów dotyczących tzw. "znaków słabych", z uwzględnieniem powyższych wskazań i procedury administracyjnej, którą Urząd jest związany w tym wynikającego z art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. obowiązku wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego i uzasadnienia decyzji zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W oparciu o przepis art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, iż uchylona decyzja Urzędu Patentowego RP nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Jednocześnie Sąd - działając w oparciu o przepis art. 200 p.p.s.a. - zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym zwrot uiszczonego wpisu sądowego w wysokości 1.000,- złotych, a także postanowił o zwrocie kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 600, - złotych i 17,- złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa na podstawie przepisu art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz.2076 ze zm.)

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło