VI SA/Wa 2164/12

WyrokWSA w Warszawie2013-02-20

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Andrzej Czarnecki, Ewa Frąckiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy słowne oznaczenie "GRZANIEC" może być zarejestrowane jako znak towarowy dla napojów niskoalkoholowych i piwno-miodowych, jeśli ma charakter rodzajowy lub opisowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że słowo "grzaniec" oznacza napój na bazie wina lub piwa z dodatkiem przypraw korzennych, spożywany po podgrzaniu. Ponieważ słowo to funkcjonowało w takim znaczeniu przed datą zgłoszenia znaku towarowego i nadal jest używane w języku potocznym i ogólnym, posiada ono charakter opisowy. W związku z tym, znak towarowy "GRZANIEC" nie posiada wystarczających znamion odróżniających dla napojów niskoalkoholowych i piwno-miodowych, co uzasadnia jego unieważnienie.
Stan faktyczny
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił prawo ochronne na znak słowny "GRZANIEC" udzielone V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. Uczestnik postępowania wniósł o unieważnienie, twierdząc, że oznaczenie ma charakter rodzajowy i opisowy. Skarżąca wniosła o oddalenie wniosku, podnosząc m.in. zarzut złożenia wniosku po terminie oraz argumentując, że znak nabył wtórną zdolność odróżniającą. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 r. sprawy ze skargi V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2012 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej Urząd) unieważnił prawo ochronne na znak słowny "GRZANIEC" o numerze [...] udzielone na rzecz [...] V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. w dniu [...] sierpnia 1998 r. z pierwszeństwem od [...] listopada 1993 r. Podstawą zaskarżonej decyzji był art. 7 oraz art. 8 pkt 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., nr 5, poz. 17 ze zm.), dalej u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j. Dz. U. z 2003 r., nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej p.w.p. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym. 1. W dniu [...] listopada 2007 r. do Urzędu Patentowego - w trybie postępowania spornego, wpłynął wniosek D. Spółki z o.o. z siedzibą w W. (dalej uczestnik postępowania) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "GRZANIEC" o numerze [...] - udzielonego na rzecz [...] V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej skarżąca). Znak ten przeznaczony jest do oznaczania: napojów bezalkoholowych, napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego w klasach 32 i 33. Jako podstawę prawną żądania unieważnienia wskazano art. 7 ust. 2 oraz art. 8 pkt 1 i 3 u.z.t. W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że oznaczenie słowne "GRZANIEC" ma charakter rodzajowy i ogólnoinformacyjny w stosunku do napojów niskoalkoholowych oraz napojów piwno-miodowych, bowiem informuje ono o rodzaju trunków nim oznaczonych, wskazując jednocześnie na ich właściwości. Według uczestnika postępowania słowo "grzaniec" występowało już w literaturze staropolskiej i jest obecnie powszechnie używane dla określenia napoju alkoholowego na bazie piwa, wina, miodu bądź rumu, doprawionego przyprawami i podawanego po podgrzaniu. We wniosku wskazano, że w dniu [...] stycznia 2006 r. na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany grzaniec o nazwie "Grzaniec [...]", co potwierdza opisowy charakter spornego oznaczenia. Rodzajowy i ogólnoinformacyjny charakter słowa "grzaniec" potwierdza dodatkowo obecność na rynku produktów tego typu, pochodzących od różnych producentów, np. Grzaniec [...], Grzaniec [...], Grzaniec [...], Grzaniec [...]. Natomiast w odniesieniu do napojów bezalkoholowych (klasa 32) powyższe słowo, zdaniem uczestnika postępowania, zawiera dane niezgodne z prawdą, wobec czego jego rejestracja narusza art. 8 ust. 3 u.z.t. Słowo "grzaniec" jest bowiem w języku potocznym oraz powszechnym używane dla oznaczania napojów alkoholowych. W ocenie uczestnika postępowania rejestracja spornego znaku naruszyła interes jego i innych konkurentów skarżącej oraz klientów, a zatem była ona sprzeczna z obowiązującym prawem i zasadami współżycia społecznego. Wobec powyższego uczestnik zarzucił naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t. Co do złej wiary uczestnik postępowania wskazał, że zgłoszenie spornego oznaczenia miało na celu dążenie do monopolizacji obrotu napojami alkoholowymi typu grzaniec. Strona prowadzi działalność na rynku napojów alkoholowych, a swój interes prawny upatruje w zapewnieniu możliwości oznaczania oferowanych przez siebie napojów za pomocą powszechnie używanego słowa "grzaniec", które wskazuje na rodzaj towarów i ich właściwości, zaś skarżąca wystąpiła z żądaniem zaprzestania używania spornej nazwy. 2. Skarżąca wniosła o oddalenie wniosku. Zakwestionowała interes prawny uczestnika postępowania oraz stwierdziła, że nie przedstawiono dowodów na potwierdzenie zarzutów odnośnie opisowego charakteru słowa "grzaniec". Jej zdaniem większość przedłożonych dowodów dotyczy bowiem okresu po zgłoszeniu spornego znaku, czyli [...] listopada 1993 r. Zdaniem skarżącej incydentalne występowanie słowa "grzaniec" w publikacjach o wąskim zasięgu lub w żargonie, nie świadczy o tym, że słowo to stanowi nazwę rodzajową. Podniosła również, że przedmiotowy wniosek został złożony po terminie określonym w art. 31 u.z.t. Wystąpiła też o zawieszenie postępowania na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. do czasu rozstrzygnięcia przez Urząd wszystkich wcześniejszych spraw, dotyczących spornego znaku. 3. W toku postępowania Urząd Patentowy Urząd Patentowy podejmował następujące czynności w sprawie; Postanowieniem z [...] stycznia 2009 r. - na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., odmówił zawieszenia przedmiotowego postępowania. Skarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie wniosku o zawieszenie postępowania, w wyniku czego Urząd Patentowy postanowieniem z dnia [...] października 2009 r., utrzymał w mocy swoje wcześniejsze postanowienie. Postanowieniem z [...] marca 2010 r. na rozprawie Urząd Patentowy uwzględnił wniosek uczestnika i dopuścił dowody z akt sprawy Sp. [...] tj.: opinii T. K. i A. C. oraz etykiet świadczących o opisowym charakterze słowa "grzaniec", zaś postanowieniem z [...] maja 2010 r. Urząd Patentowy - na podstawie art. 2553 ust. 5 p.w.p., zakreślił stronom postępowania termin dwóch miesięcy od daty ogłoszenia postanowienia na podanie wszystkich twierdzeń oraz dodatkowych dowodów na ich poparcie, pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania. Postanowieniem z [...] sierpnia 2011 r. organ dopuścił dowód z dokumentów znajdujących się w aktach zgłoszeniowych znaku "GRZANIEC" [...] tj.: decyzji Komisji Odwoławczej z [...] czerwca 1997 r., sygn. akt Odw. [...]; decyzji Urzędu Patentowego RP z [...] sierpnia 1998 r. o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy ; pisma Urzędu Patentowego RP z [...] grudnia 2003 r. o przedłużeniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Organ zarządził również dołączenie uwierzytelnionych kopii ww. dokumentów do akt przedmiotowej sprawy. Jako dowód dopuszczono również pismo procesowe oskarżyciela posiłkowego z [...] marca 2006 r. wraz z załącznikami oraz zakreślono skarżącej termin jednego miesiąca do przedłożenia powyższego pisma do akt przedmiotowej sprawy. Postanowieniem z [...] stycznia 2012 r. organ nie uwzględnił wniosku skarżącej o wystąpienie do Sądu Rejonowego dla K. o dostarczenie dowodów dopuszczonych postanowieniem Urzędu z [...] sierpnia 2011 r. w postaci pisma procesowego oskarżyciela posiłkowego oraz wniosku o dopuszczenie dowodu z: decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu praw ochronnych na znaki towarowe o numerach [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...]. Nadto Urząd Patentowy RP postanowieniem z [...] stycznia 2012 r. - na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., oddalił wniosek skarżącej o zawieszenie niniejszego postępowania. W toku postępowania strony prezentowały następujące stanowiska w sprawie. 4. Uczestnik postępowania powołał się na wpisanie grzańca o nazwie "Grzaniec [...]" na Listę Produktów Tradycyjnych w 1996 r. i podkreślił, że zgodnie z art. 47 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych na listę produktów tradycyjnych mogą być wpisane produkty, wytwarzane metodami tradycyjnymi, za które ustawa uznaje metody wykorzystywane od co najmniej 25 lat. Stwierdził, że również materiały dowodowe pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku mogą świadczyć o tym, jaka była rola zgłoszonego oznaczenia przed tą datą. Według niego sporne oznaczenie ma charakter opisowy względem towarów objętych zgłoszeniem, ponieważ informuje, iż są one przeznaczone do spożycia po podgrzaniu tzn. że są sprzedawane zimne i powinny zostać podgrzane. Jego zdaniem rejestracja spornego znaku nastąpiła z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t. czyli w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Postępowanie skarżącej świadczy bowiem, że sporny znak został zgłoszony nie w celu odróżniania własnych towarów na rynku, lecz w celu zablokowania innym podmiotom możliwości wprowadzania do obrotu napojów alkoholowych typu grzaniec. Zdaniem uczestnika w niniejszej sprawie nie ma zastosowania art. 31 u.z.t., ponieważ sporny znak został zarejestrowany w dniu [...] sierpnia 1998 r., a pięcioletni termin od tego zdarzenia upłynął w dniu [...] sierpnia 2003 r., czyli już w czasie obowiązywania ww. ustawy. W piśmie z [...] lipca 2010 r. podniósł, że znak słowny "GRZANIEC" spełnia kryteria aktualności, bezpośredniości i konkretności opisu charakteryzujące znaki opisowe. Oznaczenie, by spełniało wymóg konkretności opisu, nie musi wskazywać na cechy właściwe jedynie danym wyrobom. Jego zdaniem sporne oznaczenie spełnia wymóg bezpośredniości warunkujący uznanie tego znaku za opisowy, ponieważ informuje o cechach towarów wprost, czyli w sposób wyraźny i jednoznaczny. Oznaczenie "GRZANIEC" wprost informuje konsumentów o właściwościach nabywanego towaru, czyli o tym, że zawiera on przyprawy korzenne, jest przeznaczony do spożycia po podgrzaniu, jak również o tym, że posiada właściwości rozgrzewające. Dla ustalenia opisowości oznaczenia słownego "GRZANIEC" bez znaczenia jest okoliczność, że wino sygnowane tym znakiem nie musi być spożywane na gorąco. W orzecznictwie bowiem zgodnie przyjmuje się, że znak towarowy ma charakter opisowy, gdy wskazuje na choćby jeden z możliwych sposobów zastosowania towarów nim sygnowanych. Zdaniem uczestnika postępowania informacyjnego charakteru spornego oznaczenia w dniu jego zgłoszenia nie wyklucza fakt, iż skarżąca wskazała szereg publikacji, w których słowo "grzaniec" nie występuje. W orzecznictwie podkreśla się bowiem, że niewystępowanie danego słowa w podręcznikach nie ma żadnego wpływu na ocenę jego zdolności odróżniającej. Zdaniem uczestnika postępowania sporne oznaczenie stanowi również nazwę rodzajową względem napojów alkoholowych. Określa ono bowiem rodzaj napoju sporządzonego na bazie wina, piwa lub miodu, wzbogaconego przyprawami korzennymi podawanego po podgrzaniu. Odnosząc się do sugestii prof. U. P., zawartych w opinii złożonej do akt przez skarżącą, które dotyczą wtórnej zdolności odróżniającej znaku "GRZANIEC" na skutek używania go przez uprawnionego, stwierdził, że skarżąca nigdy nie używała tego oznaczenia jako znaku towarowego. Tę rolę bowiem zawsze pełniło i pełni nadal słowo "GALICYJSKI" oraz wizerunek smoka. Zdaniem uczestnika sporny znak nie ma charakteru renomowanego. Przedstawione bowiem na tą okoliczność materiały dotyczą znaku "Grzaniec Galicyjski oraz innych "grzańców", np. "Grzaniec [...]", "Grzaniec [...]", "Grzaniec [...] itp. Według niego przywołany przez skarżącą art. 165 p.w.p. nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem nie przedstawiła ona żadnych materiałów świadczących o występowaniu słowa "grzaniec" samodzielnie w funkcji znaku towarowego, ani też żadnych materiałów, z których wynikałoby, że przedmiotowe oznaczenie jest odbierane przez odbiorców jako indywidualizujące towary pochodzące od skarżącej. Uczestnik postępowania - przy piśmie z [...] grudnia 2010 r., przedłożył zaś do akt sprawy dokumenty na potwierdzenie opisowego charakteru oznaczenia słownego "Grzaniec" oraz jego powszechnego używania w obrocie, tj.: opinię prof. A. C., opinię prof. I. K., wydruki z Internetu, fragmenty artykułów i publikacji. 5. Skarżąca ustosunkowując się do twierdzeń uczestnika podniosła, że wpis grzańca o nazwie "Grzaniec [...]" na Listę Produktów Tradycyjnych nastąpił w 2006 r., a nie w 1996 r. Przedłożyła do akt sprawy opinię prof. U. P. z [...] maja 2010 r. oraz opinię prof. M. K. z [...] czerwca 2010 r. Podkreśliła, że to ona była pierwszym podmiotem wprowadzającym na rynek towar oznaczony nazwą "grzaniec", zaś uczestnik postępowania nie przedstawił żadnych dowodów, zaprzeczających temu stwierdzeniu. Jej zdaniem sporny znak stał się znakiem renomowanym w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., na potwierdzenie czego przedstawiła wyniki badań rynkowych z lat 2006-2010 oraz kilka wyróżnień i certyfikatów przyznanych "Grzańcowi [...]". Podniosła przy tym, że sporny znak towarowy spełnia kryteria wtórnej zdolności odróżniającej, tym samym wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na ten znak powinien być oddalony na podstawie art. 165 p.w.p. Nadto skarżąca wniosła o przeprowadzenie dowodu z przedłożonych przez nią do akt słowników, encyklopedii i innych opracowań, w celu udowodnienia, że słowo "grzaniec" - przed zgłoszeniem spornego znaku, nie występowało w tych publikacjach. Dla uznania słowa za nazwę rodzajową konieczna jest jego obecność w tym charakterze w encyklopediach i słownikach, a przede wszystkim w utrwalonych i uczciwych zwyczajach handlowych. Następnie skarżąca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów zgłoszonych w piśmie z dnia [...] lipca 2010 r. oraz w postępowaniu spornym o sygnaturze akt Sp. [...]. Jej zdaniem materiały te potwierdzają, że słowa "grzaniec" nie odnotowują poważne opracowania poświęcone staropolszczyźnie oraz najpopularniejsze książki kucharskie. Z powyższych dowodów wynika również, że w okresie po II wojnie światowej napojów przyrządzanych z podgrzanego wina lub piwa nie nazywano "grzańcami", lecz innymi określeniami przytaczanymi w tych publikacjach. Zdaniem skarżącej przedłożone przez nią słowniki potwierdzają, że do połowy lat 90-tych XX wieku słowniki języka polskiego nie odnotowywały słowa "grzaniec". Zatem w dacie zgłoszenia spornego znaku nie należało ono do poprawnej polszczyzny ani do potocznego języka polskiego, ani nie było zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Powyższe słowo pojawiło się w słownikach języka polskiego dopiero w drugiej połowie lat 90-tych, lecz tylko w niektórych słownikach, co dowodzi, że nie zostało ono uznane za słowo występujące w powszechnym użyciu. Stwierdziła, że słowo "grzaniec" odnoszone bywało i bywa nadal również do innych niż podgrzewane wino korzenne napojów alkoholowych, w tym grzanego piwa i herbaty z wódką albo nawet podgrzewanych zup. Ponadto powyższe słowo jest używane dla oznaczania balonów napędzanych rozgrzanym powietrzem. Według niej ochrona spornego znaku nie ogranicza możliwości wskazywania przez innych producentów win korzennych na cechy i zalety wytwarzanych przez nich napojów, ponieważ mają oni do wyboru szereg innych nazw używanych od dawna w Polsce. Żaden z tych dowodów - w jej ocenie, nie odnosił się jednak do użycia tego słowa w stosunkach gospodarczych. Wskazane przez uczestnika postępowania przypadki dotyczyły posługiwania się słowem "grzaniec" w wypowiedziach "młodzieżowo-rozrywkowo-alkoholowych", a nie w tzw. poprawnej polszczyźnie. Jej zdaniem powyższe słowo nie wchodziło do zasobu leksykalnego poprawnej polszczyzny. Dowody przedstawione przez uczestnika postępowania świadczą o sporadycznych i jednostkowych przypadkach użycia przedmiotowego słowa, które były ograniczone do kręgu uczestników imprez rozrywkowo-alkoholowych. Słowo to nie występowało w publikacjach dotyczącym napojów alkoholowych czy kuchni polskiej ani w encyklopediach. Stwierdziła, że rejestracja spornego znaku nie narusza art. 22 Konstytucji RP. Ochrona tego znaku nie ogranicza bowiem możliwości wskazywania przez innych producentów win na cechy i zalety wytwarzanych przez nich napojów. Mają oni bowiem do wyboru i do wykorzystania szereg innych nazw używanych w Polsce, takich jak: polewka winna (lub z wina), zupa winna, grzanka, grzanki z winem, grzane wino z korzeniami, Gluhwein, grzane, do podgrzania, korzenne, aromatyzowane. Podkreśliła przy tym, że zarówno ustawa z dnia 22 stycznia 2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina, jak i ustawa z dnia 13 września 2002 r. o napojach spirytusowych nie zawierają słowa "grzaniec" na oznaczenie jakiegokolwiek wyrobu alkoholowego. Przyznała, że dowody przedstawione na okoliczność renomy spornego znaku dotyczą "Grzańca [...]", jednak sporny znak "Grzaniec" również odnosi korzyści z zawartych w tych dowodach ocen jakości i opinii nabywców. Wszystkie etykiety "Grzańców wytwarzanych przez nią mają identyczną osnowę graficzną i kolorystyczną. Wobec ujednolicenia etykiet "Grzańców" można więc mówić o renomie wszelkich "Grzańców pochodzących od niej. W toku postępowania skarżąca powoływała się na okoliczność przedłużenia ochrony tego znaku przez Urząd Patentowy do dnia [...] listopada 2013 r. Przy piśmie z [...] stycznia 2012 r. skarżąca przedłożyła do akt fragmenty kolejnej książki kucharskiej, w której nie występuje hasło "grzaniec". Jednocześnie skarżąca polemizując z uczestnikiem postępowania stwierdziła, że nie wszystkie napoje alkoholowe i bezalkoholowe posiadają właściwości rozgrzewające lub też należy je spożywać po podgrzaniu. Podniosła również, że nie wszystkie z ww. towarów zawierają przyprawy korzenne lub mają smak korzenny. Z ostrożności procesowej podniosła, że nawet jeżeli sporny znak nie posiadałby pierwotnej zdolności odróżniającej, to uzyskał on wtórną zdolność odróżniającą na skutek intensywnego używania. Skarżąca wniosła więc o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu psychologii zachowań konsumenckich na okoliczność postrzegania oznaczenia "grzaniec" na opakowaniach towarów w celu wykazania, że oznaczenie to jest odbierane przez odbiorców jako znak towarowy. Wniosła również o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. R., autora powieści "N." na okoliczność znaczenia słowa "grzaniec" występującego w tej książce. Wniosła też o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z wszystkich dokumentów i przedmiotów oględzin znajdujących się w aktach sprawy zawisłej przez Sądem Rejonowym dla K. na okoliczność różnic w materiale dowodowym w obu postępowaniach oraz na okoliczność bezpodstawności ustaleń zawartych w opinii dr E. C. Skarżąca stwierdziła, że w konsekwencji postanowienia z [...] maja 2010 r. Urząd powinien pominąć jako spóźnione twierdzenia uczestnika postępowania zawarte w pismach z: [...] października i [...] grudnia 2010 r. oraz [...] stycznia 2011 r. Przedłożyła do akt sprawy: fragmenty artykułów prasowych dotyczących "Grzańca [...]" i win grzanych oraz zdjęcia półek sklepu z napojami alkoholowymi, na których znajduje się oznaczenie kategorii napojów pt. "wina grzane". Wniosła również o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka A. B. na okoliczność miejsca i daty wykonania tych zdjęć. Na rozprawie w dniu [...] stycznia 2012 r. organ nie uwzględnił wniosków skarżącej zawartych w piśmie z [...] stycznia 2012 r. 6. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, co następuje; Zdaniem Urzędu Patentowego uczestnik postępowania wykazał interes prawny w domaganiu się unieważnienia spornego prawa. Organ wyraził przy tym pogląd, że źródłem interesu prawnego w sprawach dotyczących własności przemysłowej mogą być nawet najbardziej ogólne normy prawne kreujące prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, tj. art. 20 i 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Urząd przyjął, że wniosek o unieważnienie spornego prawa ochronnego jest dopuszczalny pomimo tego, że wpłynął on do niego po upływie pięciu lat od daty udzielenia powyższego prawa. Prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało bowiem udzielone dnia [...] sierpnia 1998 r., podczas gdy wniosek o jego unieważnienie wpłynął do Urzędu dnia [...] listopada 2007 r. Nadto organ stwierdził, że upływ pięcioletniego terminu od dnia udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy nastąpił więc dnia [...] sierpnia 2003 r., czyli już po wejściu w życie przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej, zatem w świetle ugruntowanego orzecznictwa przepisy tej ustawy będą miały zastosowanie w rozpatrywanej sprawie w kwestii dopuszczalności wniosku. Organ przypomniał - powołując się treść art. 315 ust. 3 p.w.p., że sporny znak towarowy został zgłoszony dnia [...] listopada 1993 r., czyli w czasie obowiązywania ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, wobec tego przepisy tej ustawy będą stanowić podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony na ten znak. Urząd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie skarżąca nie przedłożyła jakichkolwiek dowodów świadczących o używaniu przez nią oznaczenia słownego "Grzaniec" samodzielnie w funkcji znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Nie przedstawiła również żadnych materiałów, z których wynikałoby, że oznaczenie słowne "Grzaniec" kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od niej. Tym samym brak jest podstaw do uznania, aby oznaczenie to nabyło wtórną zdolność odróżniającą w wyniku używania w odniesieniu do ww. towarów. W ocenie organu stanowisko skarżącej, dotyczące wtórnej zdolności odróżniającej spornego znaku jest nieuzasadnione, ponieważ nie przedstawiła ona żadnych dowodów na okoliczność używania oznaczenia "Grzaniec" jako znaku towarowego na rynku. Przedłożyła ona jedynie materiały dotyczące innego oznaczenia, a mianowicie słowno-graficznego znaku towarowego "Grzaniec [...]"[...]. Wobec powyższego, zdaniem organu, sporny znak nie mógł uzyskać odróżniającego charakteru na skutek używania go, ponieważ nie ma żadnych dowodów na obecność spornego znaku na rynku. W związku z tym organ stwierdził, że w niniejszej sprawie nie mógł mieć zastosowania powołany przez skarżącą art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p., a zatem wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy był dopuszczalny. Organ w pierwszej kolejności rozpatrzył więc zarzut naruszenia art. 7 u.z.t. W ocenie organu z treści tego przepisu wynika, że tylko oznaczenie, które posiada dostateczne znamiona odróżniające może uzyskać prawe ochronne na znak towarowy. Konieczność posiadania przez oznaczenie dostatecznych znamion odróżniających wynika z faktu, że znak towarowy musi nadawać się do identyfikowania towaru, do oznaczania którego jest przeznaczony, jako pochodzącego z określonego źródła. Aby oznaczenie mogło realizować tę funkcję w sposób prawidłowy, musi posiadać cechy umożliwiające odróżnienie danego rodzaju towaru od towaru tego samego rodzaju pochodzącego od innego podmiotu. Oceniając zdolność odróżniającą danego znaku należy wziąć pod uwagę jego samoistne cechy, w tym okoliczność, czy posiada on elementy opisujące towary, dla których zostało zgłoszone. Organ podał przy tym, że charakter odróżniający znaku należy analizować w odniesieniu do towarów, do oznaczania których jest on przeznaczony oraz postrzegania go przez odbiorców na rynku. Towary wskazane ww. wniosku, czyli napoje bezalkoholowe, napoje niskoalkoholowe oraz napój piwno- miodowy należą do towarów powszechnego użytku, skierowanych do nieograniczonej liczby odbiorców. Potencjalnymi nabywcami tych towarów mogą być praktycznie wszyscy konsumenci. Należy przy tym traktować przeciętnego odbiorcę jako osobę należycie poinformowaną, dostatecznie uważną i rozsądną. Zatem w świetle art. 7 u.z.t. ustawodawca gwarantuje ochronę takim oznaczeniom, które posiadają dostateczne znamiona odróżniające. Przepis ten wyłącza z ochrony takie oznaczenia, które posiadają charakter opisowy lub informacyjny, ze względu na okoliczność, iż wskazują na sam towar, czyli stanowią jego nazwę rodzajową albo wskazują wyłącznie na cechy tak oznaczanego towaru. Organ stwierdził, że za wskazaniem znaków opisowych jako znaków pozbawionych zdolności odróżniającej przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze, rolą znaku towarowego jest przekazywanie informacji o pochodzeniu towaru z oznaczonego przedsiębiorstwa, a nie o towarze. Po drugie, zasada swobodnego dostępu wszystkich przedsiębiorców do oznaczeń służących przekazywaniu informacji o towarach i jego cechach lub właściwościach nie zezwala na ich monopolizację przez jednego tylko uczestnika rynku. Jednakże wyłączenie od rejestracji znaków opisowych nie oznacza pozbawienia zdolności rejestracyjnej każdego znaku, który zawiera elementy opisujące towar, jego cechy lub właściwości. Za znaki opisowe w rozumieniu i stawy należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. Znak towarowy ma charakter opisowy, jeżeli odpowiada trzem regułom: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność, podlegająca ocenie obiektywnej, jest równoznaczna z ustaleniem, że z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje z kolei, ze wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z tą regułą pozostaje zasada bezpośredniości opisu. Znak towarowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń. Do tego jeszcze dochodzi zasada, że znak towarowy należy oceniać w całości. W konsekwencji Urząd uznał za zasadny zarzut udzielenia spornego prawa z naruszeniem art. 7 u.z.t. w części w jakiej jest on przeznaczony do sygnowania napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego. Sporny znak towarowy jest oznaczeniem słownym, składającym się z jednego słowa "grzaniec". W świetle całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie organ stwierdził, że słowo "grzaniec", stanowiące jedyny element spornego znaku towarowego, ma określone znaczenie w języku polskim. Słowo to stanowi bowiem nazwę określającą napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu. Powyższe słowo funkcjonowało w takim znaczeniu przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, a także funkcjonuje w dalszym ciągu zarówno w języku potocznym, jak również ogólnym, o czym świadczą załączone do akt sprawy materiały dowodowe, a mianowicie; - wyciągi ze słowników języka polskiego (tom I, k. 31-37). Słowniki te zostały wydane po dacie zgłoszenia spornego znaku, lecz znajdują się w nich odwołania do publikacji wydanych przed tą datą - np. w "Słowniku polszczyzny potocznej" wydanym w 1996 r. znajduje się odesłanie do "Słowa Polskiego" z 1988 r. Słownik ten obejmuje słownictwo najnowsze zebrane i zapisane w ostatnich dwudziestu latach począwszy od 1970 r. - z opinii językowej prof. dr hab. A. C. (tom IV karty 56-57), dotyczącej znaczenia i charakteru słowa "grzaniec" wynika, że najprawdopodobniej wyraz ten pojawił się pod koniec lat siedemdziesiątych w użyciu potocznym w języku mówionym i kartach napojów. Pierwsze poświadczenie słownikowe pochodzi z 1988 r. ze "Słownika polszczyzny potocznej". Z przytoczonych w tej opinii przykładów źródłowych wynika, że wyraz "grzaniec" upowszechnił się w polszczyźnie już w latach osiemdziesiątych, a zanim upowszechnił się w użyciu i został zanotowany w latach dziewięćdziesiątych przez opracowujących słowniki, musiał minąć pewien okres czasu. - opisowy charakter oznaczenia słownego "GRZANIEC" w dacie zgłoszenia spornego znaku znajduje potwierdzenie również w dzienniku "Słowo Polskie" z 31 marca 1988 r. (tom I, k. 27-30), który wspomina o tym, że grzance cieszą się dużą popularnością Słowo "grzaniec" pojawia się również w czasopiśmie "Łabuź" z maja 1993 r. (tom I, k. 24). Wobec powyższego - zdaniem organu, niesłuszne jest stanowisko skarżącej, jakoby wszystkie materiały pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku były bez znaczenia dla niniejszej sprawy. Dokumenty te bowiem potwierdzają ciągłość używania słowa "grzaniec". Organ przypomniał przy tym, że skarżąca przedłożyła do akt szereg publikacji słownikowych, encyklopedycznych i innych, w których nie występuje słowo "grzaniec", w celu potwierdzenia, że powyższe słowo nie występowało w dacie zgłoszenia spornego znaku w języku potocznym i nie było używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Organ stwierdził przy tym, że niewystępowanie danego słowa w słownikach i encyklopediach ma wpływu na ocenę jego zdolności odróżniającej i odwołał się do stanowiska Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 8 września 2010 r. w sprawie VI SA/Wa 1117/10 oraz Sądu I Instancji z 12 stycznia 2000 r. w sprawie T-19/99 DKV przeciwko OHIM (COMPANYLINE) oraz z 26 października 2000 r. w sprawie T- 345/99 Harbinger przeciwko OHIM (TRUSTEDLINK). Organ wskazał, że na ocenę zdolności odróżniającej słowa "grzaniec" nie wpływa również powołana przez skarżącą okoliczność istnienia innych określeń, takich jak "grzane wino" czy "gluhwein", które mogą informować o tych samych właściwościach towarów co sporne oznaczenie i odwoła się do wyroku Sądu I Instancji z 12 stycznia 2005 r. w sprawach połączonych od T-367/02 do T-369/C.2 (SnTEM, SnPUR i SnMIX). Organ nie podzielił również stanowiska skarżącej odnośnie, tego że brak występowania słowa "grzaniec" w obrocie gospodarczym przed zgłoszeniem spornego znaku wyklucza jego opisowy charakter. Opisowy charakter wyraża się bowiem w tym, że formę przedstawieniową znaku towarowego wypełnia w całości treść informacyjna o cechach towaru. Ponadto za opisowe należy uznać nie tylko te oznaczenia, które w dacie zgłoszenia znaku do rejestracji są wykorzystywane celem przekazania informacji o właściwościach towarów, ale również te które w takim celu mogą zostać użyte (stanowisko ETS w sprawie Chiemsee wyrok z 4 maja 1999 r. w połączonych sprawach C-108/97 and C -109/97). Odnośnie oceny zdolności odróżniającej spornego znaku, organ uznał, że nie ma znaczenia okoliczność, iż towary oznaczane tym znakiem nie są sprzedawane w formie podgrzanej. Okoliczność powyższa nie wyklucza opisowego charakteru znaku "GRZANIEC", ponieważ informuje on, że dany towar należy spożyć po podgrzaniu, nie zaś że jest on sprzedawany w formie podgrzanej. Sporny znak towarowy został zgłoszony w celu oznaczania napojów bezalkoholowych, napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego, bez wskazania sposobu spożycia tych napojów. Podstawą oceny opisowości spornego oznaczenia powinny być towary objęte prawem ochronnym, a nie produkty do oznaczania których znak ten jest rzeczywiście używany. Również nieistotna jest podniesiona przez uprawnionego okoliczność, iż towary oznaczane spornym znakiem "GRZANIEC" nie muszą być spożywane po podgrzaniu. Znak towarowy ma bowiem charakter opisowy w przypadku gdy wskazuje na chociaż jeden z możliwych sposobów zastosowania towarów, do oznaczania których jest przeznaczony. Mając na uwadze powyższe Urząd stwierdził, że oznaczenie słowne "Grzaniec" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do napojów zawierających alkohol. Stanowi ono jedynie informację o charakterze i cechach ww. towarów, do sygnowania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, tj. że jest to napój na bazie wina lub piwa przeznaczony do spożycia po podgrzaniu zazwyczaj z przyprawami korzennymi. Słowo "Grzaniec" jest jedynym elementem słownym spornego znaku pozbawionym szaty graficznej, wobec czego należy stwierdzić, że sporny znak nie posiada żadnego odróżniającego elementu słownego lub graficznego, który umożliwiałby przyznanie mu ochrony. Organ stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie brak jest jakichkolwiek materiałów świadczących o wykorzystywaniu przez skarżącą oznaczenia słownego "Grzaniec" samodzielnie w funkcji znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Przedstawione przez nią materiały dotyczą bowiem znaku "Grzaniec [...]". Nie przedstawiła ona również żadnych materiałów, z których wynikałoby, że oznaczenie słowne "Grzaniec" kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od niej. W tej sytuacji ,w ocenie organu, brak jest podstaw do uznania, aby znak ten nabył wtórną zdolność odróżniającą w wyniku używania w odniesieniu do ww. towarów. Stanowisko skarżącej dotyczące wtórnej zdolności odróżniającej spornego oznaczenia jest więc nieuzasadnione, gdyż nie przedstawiła ona żadnych dowodów na obecność tego znaku na rynku. Strona przedłożyła jedynie materiały dotyczące innego oznaczenia, a mianowicie słowno-graficznego znaku towarowego "Grzaniec [...]". Wobec powyższego organ stwierdził, że sporny znak nie mógł uzyskać odróżniającego charakteru na skutek używania go, ponieważ nie ma żadnych dowodów na obecność spornego znaku na rynku. Urząd nie podzielił również stanowiska skarżącej co do renomowanego charakteru spornego znaku towarowego. Uznał, że twierdzenia w tym zakresie nie zostały poparte żadnymi dowodami, bowiem materiały przedstawione na tą okoliczność dotyczą innego znaku towarowego "Grzaniec [...]"[...]. Nieuzasadnione jest stanowisko, jakoby domniemana popularność i renoma znaku "Grzaniec [...]" przenosiła się również na renomę znaku spornego. Za uzasadniony organ uznał zarzut uczestnika postępowania, iż sporny znak zawiera dane niezgodne z prawdą, a tym sam prawo ochronne na ten znak zostało udzielone z naruszeniem art. 8 pkt 3 u.z.t. Przepis ten wyłącza bowiem z ochrony takie znaki towarowe, które ze względu na swoją treść mogłyby wprowadzić w błąd przeciętnego nabywcę co do cech towarów oznaczonych danym znakiem towarowym. W związku z tym, że słowo "grzaniec", zgodnie ze swoim określonym znaczeniem, odnosi się do napoju na bazie wina lub piwa z dodatkiem przypraw korzennych (a więc napojów alkoholowych) zatem organ stwierdził, że zawiera ono dane niezgodne z prawdą w odniesieniu do pozostałych towarów objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego w klasie 32, tj. w odniesieniu do napojów bezalkoholowych. Tym samym uznał także za zasadny zarzut udzielenia spornego prawa ochronnego z naruszeniem art. 8 pkt 3 u.z.t. w części w jakiej jest on przeznaczony do oznaczania napojów bezalkoholowych w klasie 32. Organ wyraził stanowisko - mając na uwadze, że przepisy art. 7 i art. 8 pkt 3 u.z.t. stanowią samodzielne, wewnętrznie spójne podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy - w zakresie w jakim uczestnik postępowania domagał się jego unieważnienia, że w rozpatrywanej sprawie zbędne było ustalanie, czy zaistniały podstawy do unieważnienia przedmiotowego prawa także w oparciu o art. 8 pkt 1 u.z.t., który został powołany w podstawie prawnej wniosku o unieważnienie. Na potwierdzenie takiego stanu przywołano wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 kwietnia 2006 r. sygn. akt II GSK 16/06. Urząd wyjaśnił, że rozpatrując niniejszą sprawę wziął pod uwagę dowody przedłożone w terminie zakreślonym na podstawie art. 2553 ust. 5 p.w.p. w postanowieniu z [...] maja 2010 r., czyli do dnia [...] lipca 2010 r. Wyjątkiem od tej zasady były dokumenty, których powołanie w wyznaczonym terminie było niemożliwe, takie jak przedłożone przez skarżącą nagrody i wyróżnienia, które zostały przyznane w późniejszym terminie. Organ nie uwzględnił zaś wniosku skarżącej o wystąpienie przez niego do ww. Sądu Rejonowego o dostarczenie pisma procesowego oskarżyciela posiłkowego z [...] marca 2006 r. wraz z załącznikami. Wskazał przy tym, że w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ciężar dowodowy spoczywa na stronach postępowania, nie na organie. Zatem to strony powinny złożyć do akt sprawy dowody potwierdzające podnoszone przez siebie okoliczności. Obowiązek Urzędu Patentowego RP ograniczał się jedynie do umożliwienia stronom przedstawienia tych dowodów, co zostało wypełnione poprzez zakreślenie termin na dostarczenie dowodów. Organ postanowił nie uwzględnić także wniosku skarżącej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu praw ochronnych na dziewięć znaków towarowych zawierających słowo "grzaniec", bowiem powyższy wniosek został złożony po terminie wskazanym w postanowieniu z [...] maja 2010 r., a ponadto okoliczności te w jego ocenie nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Dotyczą one odrębnych znaków towarowych i postępowań o udzielenie praw ochronnych na te znaki. Przebieg tamtych postępowań nie ma żadnego wpływu na niniejsze postępowanie, a ocena poprawności udzielenia praw ochronnych na inne znaki towarowe nie ma wpływu na ocenę zdolności odróżniającej spornego znaku. Organ nie uwzględnił również wniosku skarżącej o przeprowadzenie dowodu z oględzin stron internetowych znajdujących się na wydrukach przedłożonych przez uczestnika postępowania, bowiem dokumenty te zostały wydrukowane z tych stron w 2004 r. i od tego czasu upłynęło ponad siedem lat, wobec czego przedmiotowe strony internetowe mogły w tym czasie zmienić tematykę i zawartość. Poza tym wniosek ten został złożony po terminie wskazanym w postanowieniu z [...] maja 2010 r. Organ oddalił też wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu psychologii zachowań konsumenckich na okoliczność postrzegania oznaczenia "grzaniec" na opakowaniach towarów jako złożony po terminie wskazanym w postanowieniu z [...] maja 2010 r. Poza tym w ocenie organu w niniejszej sprawie nie zachodziła konieczność zasięgnięcia opinii biegłego, ponieważ na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego był on w stanie sam ustalić, czy i w jakim charakterze sporne oznaczenie było używane w obrocie gospodarczym. Wobec prekluzji dowodowej wynikającej z postanowienia z [...] maja 2010 r. oddalono także - jako spóźniony, wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka J. R., autora powieści "N. ". Organ nie uwzględnił także dowodu w postaci fragmentu tej książki, albowiem został on złożony dopiero [...] października 2010 r., czyli po terminie zakreślonym stronom na składanie wniosków i dowodów. Organ nie uwzględnił również wniosku skarżącej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka A. B. na okoliczność miejsca i daty wykonania zdjęć załączonych do pisma z [...] stycznia 2012 r., bowiem ów wniosek również został złożony po terminie. Poza tym okoliczności dotyczące wykonania zdjęć zdaniem organu nie mają w sprawie istotnego znaczenia, gdyż przedstawiają one półki sklepowe zawierające produkty alkoholowe, z których część została określona jako "wina grzane". To że w niektórych sklepach napoje alkoholowe są określane oznaczeniem "wina grzane", a nie "grzańce", nie ma wpływu na ocenę zdolności odróżniającej spornego znaku. 7. Na powyższą decyzję skarżąca złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wnosząc o uchylenie decyzji zarzuciła naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności przepisów ustawy o znakach towarowych w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. oraz naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności: 1. błędną wykładnię art. 7 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. i błędną ocenę zdolności rejestrowej znaku towarowego "GRZANIEC" dokonaną na tej podstawie; 2. błędną wykładnię doktryny wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego i w konsekwencji błędną ocenę wtórnej zdolności odróżniającej unieważnionego znaku towarowego na gruncie art. 7 u.z.t.; 3. błędną wykładnię zakazu z art. 8 pkt. 3 u.z.t. i błędną ocenę zdolności rejestrowej unieważnionego znaku towarowego dokonaną na jego podstawie; 4. naruszenie art. 6 i art. 8 k.p.a. poprzez zmianę uzasadnienia decyzji (rozbieżność pomiędzy rzekomym znaczeniem oznaczenia "GRZANIEC" w uzasadnieniu ustnym i pisemnym skarżonej decyzji); 5. naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. - całkowicie swobodne ustalenie znaczenia słowa "GRZANIEC". Po pierwsze, zdaniem skarżącej zaskarżona decyzja błędnie - bo bardzo restrykcyjnie - rozumie funkcję pochodzenia znaku towarowego. Na przykład, stwierdzenie, czy dane oznaczenie realizuje tę funkcję uzależnia od tego, czy "kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od uprawnionego" (str. 15 decyzji). W opinii strony, aby znak towarowy pełnił funkcję pochodzenia odbiorcy nie muszą kojarzyć opatrzonych tym znakiem towarów z jakimś konkretnym podmiotem - wystarczy, że sądzą, iż te towary pochodzą z tego samego źródła. W innym miejscu Urząd wymaga od znaku takich walorów, aby klientów nie "zmuszać do szukania na towarze nazwy producenta" (str. 17 decyzji). Tych walorów nie ma większość znaków towarowych, poza takimi, które są równocześnie i znakiem towarowym i oznaczeniem producenta. Skarżąca wskazała, że funkcję pochodzenia Urząd Patentowy pojmuje bardzo restrykcyjnie na niekorzyść skarżącej, o tyle również na jej niekorzyść niezwykle liberalnie, szeroko ujmuje kategorie oznaczeń, o których mowa w ust. 2 art. 7 u.z.t. Wywody Urzędu są czysto abstrakcyjne, bez żadnego oparcia na rzeczywistym brzmieniu przepisu art. 7 u.z.t. Skarżąca zauważyła, że art. 7 ust. 2 u.z.t. wymaga bardzo ścisłego ujmowania wyłączonych z rejestracji oznaczeń. Wskazują na to klauzule "tylko" oraz "jedynie" zawarte w definicjach tych oznaczeń. Nie jest zatem tak, jak zdaje się sądzić organ, że wieloznaczność oznaczenia nie odgrywa żadnej roli w toku oceny zdolności rejestrowej tego oznaczenia na gruncie omawia tej regulacji. Nie jest również tak w świetle treści tej regulacji, że wystarczy hipotetyczna możliwość stosowania oznaczenia jako nazwy rodzajowej lub oznaczenia informującego o właściwości, czy przeznaczeniu, jak zdaje się twierdzić organ (str. 17 i 20 decyzji). Brzmienie przepisu jest jednoznaczne i wymaga , aby oznaczenie aktualnie - w dacie zgłoszenia - stanowiło w obrocie gospodarczym nazwę rodzajową lub inne wskazane w tym przepisie oznaczenie opisowe. . Skarżąca podzielając stanowisko organu, w którym wskazuje na zasadę konkretnej i bezpośredniej opisowości za błędne natomiast uznała - bo niekompletne - ujęcie w decyzji zasady konkretności. Z treści uzasadnienia decyzji jednoznacznie wynika, że Urząd Patentowy nazwę "GRZANIEC" uznał za nazwę rodzajową w odniesieniu do określonych kategorii napojów alkoholowych (str. 18, 21-22 decyzji). Na tej podstawie, bez żadnego uzasadnienia Urząd Patentowy zastosował przepis art. 7 u.z.t. do innych niż te określone rodzaje napojów niskoalkoholowych, objętych klasą 33 unieważnionego zaskarżoną decyzją znaku towarowego. W wykazie towarów w klasie 33, do których odnosi się ten znak użyte jest ogólne sformułowanie "napoje niskoalkoholowe" oraz "napój piwno-miodowy". Takie kategorie obejmują nie tylko "napój na bazie wina lub piwa przeznaczony do spożycia po podgrzaniu zazwyczaj z przyprawami korzennym?' (str. 21 decyzji), ale także odnosi się do całej gamy rozmaitych innych trunków, np. likiery, nalewki, koktajle, drinki, poncze, miody pitne itp. Skoro Urząd w decyzji dopatrzył się w nazwie "GRZANIEC" charakteru nazwy rodzajowej dla konkretnych rodzajów napojów ("napój na bazie wina lub piwa przeznaczony do spożycia po podgrzaniu zazwyczaj z przyprawami korzennymi"), powinien tylko w tym zakresie - zgodnie z zasadą konkretnej opisowości - unieważnić znak towarowy w ramach towarów z klasy 33 (unieważnienie częściowe - art. 164 u.p.w.p.), czego jednak nie uczynił. W ocenie skarżącej zasadniczo prawidłowo Urząd zdefiniował zasadę bezpośredniej opisowości. Zgodnie z tą zasadą za oznaczenie opisowe na gruncie art. 7 ust. 2 u.z.t. może być uważane wyłącznie takie oznaczenie, które wprost oznacza rodzaj towaru lub jego cechę (właściwość, skład, itd.). Nie są więc opisowe i wyłączone z rejestracji takie oznaczenia, które jedynie zawierają aluzje do rodzaju zgłoszonych towarów lub do ich właściwości. Nie są też wyłączone z rejestracji oznaczenia, które jedynie sugerują rodzaj lub właściwości zgłoszonych towarów. Zawsze wtedy, gdy nie jest oznaczeniem wskazywany bezpośrednio towar lub jakaś jego cecha, nie ma mowy o opisowości tego towaru - nawet wówczas, gdy na podstawie tego oznaczenia po przeprowadzeniu wnioskowania można wnosić jaki jest rodzaj tych towarów lub ich cechy. Nie ma wątpliwości, że słowo "GRZANIEC" kojarzy się z czymś rozgrzewającym. Są to jednak tylko skojarzenia, a słowo to nie wskazuje wprost na żadne konkretne właściwości - zawiera tylko ich aluzję. Zresztą ma tego świadomość Urząd Patentowy, skoro, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, zastosowanie art. 7 u.z.t. łączy nie z tym, że dopatruje się w nazwie "GRZANIEC" opisowych aluzji, lecz z tym, że nazwa ta rzekomo określa pewne kategorie napojów alkoholowych. Zdaniem skarżącej staranna wykładnia przepisu art. 7 u.z.t. wymaga także wskazania, że przy jego interpretacji należy ważyć interesy. Urząd Patentowy w decyzji wskazuje, że funkcją zakazu rejestracji oznaczeń opisowych w charakterze znaków towarowych jest ta okoliczność, iż takie oznaczenia nie mogą być przedmiotem indywidualnej wyłączności w imię swobody rynkowej informacji w toku obrotu towarami. Takie zapatrywanie jw żadnym stopniu nie uzasadnia ono wykładni rozszerzającej przepisu art. 7 u.z.t. i rezygnacji ze ścisłego rozumienia tego przepisu. Wskazany interes publiczny podlega jeszcze dodatkowej ochronie przewidzianej w art. 156 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Ponadto zdaniem strony zakaz rejestracji oznaczeń szerzej ujmowany niż to konieczne musi prowadzić do arbitralnego ograniczenia swobody wyboru znaku towarowego. Zdaniem strony skarżącej poruszana kwestia występowania lub niewystępowania w słownikach zgłoszonego do rejestracji oznaczenia słownego ma kluczowe znaczenie dla oceny, czy to oznaczenie podpada pod kategorię oznaczeń pozbawionych zdolności rejestrowej na gruncie art. 7 u.z.t. Brać należy pod uwagę słowniki, które odnoszą się do znaczącej grupy odbiorców na terytorium Polski. Występowanie oznaczenia w słownikach uniwersalnych języka polskiego lub słownikach branżowych jako nazwy rodzajowej zgłoszonych towarów lub wskazówki cech takich towarów świadczy w sposób jednoznaczny o opisowym charakterze oznaczenia słownego. Z drugiej strony, brak słowników, w których występowałoby zgłoszone oznaczenie jako nazwa rodzajowa lub wskazówka opisowa towaru musi być uwzględnione jako argument za brakiem podstaw zastosowania zakazu rejestracji z art. 7 u.z.t. W opinii skarżącej, dowody na opisowy charakter po dacie zgłoszenia znaku towarowego można brać poci uwagę, ale tylko z kwalifikacją tych dowodów jako pomocniczych wobec dowodów z okresu bezpośrednio poprzedzającego datę zgłoszenia znaku towarowego. Nie może być tak, że brak dowodów z daty zgłoszenia i lat bezpośrednio przed tą datą jest rekompensowany w stopniu zasadniczym dowodami z czasów po tej dacie. Skoro Urząd po ponad 18 latach unieważnia znak towarowy w oparciu o fakty, które rzekomo miały miejsce tak dawno (przed datą zgłoszenia), powinien dysponować niezbitymi dowodami co do tych faktów. W szczególności, że słowniki, publikacje i materiały drukowane przed rokiem 1993 były w powszechnym użyciu. Zdaniem skarżącej Urząd bez żadnego szerszego uzasadnienia uznaje za całkowicie bez znaczenia, że w obrocie funkcjonują nazwy rodzajowe, jak np. "wino grzane", które pełnią funkcje przypisywane przez ten Urząd nazwie "GRZANIEC".. Fakt występowania synonimicznych nazw rodzajowych byłby bowiem bez znaczenia tylko wówczas, gdyby w sprawie rzeczywiście udowodniono, iż przed i w dacie ogłoszenia znaku towarowego GRZANIEC ([...]), nazwa "GRZANIEC" była nazwą rodzajową. W przeciwnym wypadku, występowanie nazw rodzajowych innych niż zgłoszony znak towarowy dla produktów, które objęte są zgłoszeniem, stanowi argument za zdolnością odróżniającą tego znaku, choć nie jest to argument decydujący. Strona wywodzi w skardze, że Urząd Patentowy oparł się również na błędnym rozumieniu tzw. wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego. Jej zdaniem organ a priori odrzucił możliwość uznania, że zachodziło używanie znaku towarowego słownego "GRZANIEC" ([...]) tylko dlatego, że znak ten był używany w ramach etykiety, którą zarejestrowano jako odrębny znak towarowy - "GRZANIEC [...] ([...]). W rzeczywistości znaki towarowe słowne muszą z natury rzeczy pojawiać się jako napisy na towarach, w ramach etykiet i w kontekście rozmaitych innych elementów słownych oraz graficznych. W praktyce obrotu gospodarczego oczywiste jest, że dla pewnych odbiorców znakiem towarowym jest cała etykieta, a dla innych jedynie poszczególny element tej etykiety. Ponadto - w ocenie skarżącej, Urząd Patentowy błędnie sądzi, że wykluczone jest, iż używanie znaku słownego w ramach etykiety obejmującej inne elementy słowne i graficzne może skutkować nabyciem przez ten znak towarowy wtórnej zdolności odróżniającej. Zdaniem strony nie ma żadnych przesłanek ani teoretycznych, ani praktycznych, aby wykluczyć możliwość nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez jeden element składowy etykiety złożonej z wielu elementów (zob. np. wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 7 lipca 2005 r., C- 353/03). Urząd Patentowy zamiast rozstrzygać sprawę po przeprowadzeniu analizy materiałów przedłożonych przez skarżącą na okoliczność wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego, praktycznie pominął te materiał, powołując się na z góry przyjęte tezy, których zasadność nie może być uznana. Zdaniem skarżącej brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla unieważnienia znaku towarowego "GRZANIEC" w zakresie napojów bezalkoholowych na podstawie art. 8 pkt 3 u.z.t. Uznanie oznaczenia za znak mylący może bowiem zachodzić tylko wówczas, gdy jest pewne, że użycie zgłoszonego znaku w jakikolwiek sposób w odniesieniu do konkretnego towaru objętego zgłoszeniem będzie w realnym obrocie wprowadzało w błąd klienta. Z kwestionowanej decyzji nie wynika dlaczego w sformułowaniu "napój na bazie wina i piwa" chodzi o napoje alkoholowe. Ponadto nie wiadomo, jakie znaczenie przypisuje organ terminom "napoje alkoholowe" i "napoje bezalkoholowe". W obrocie występują np. piwa bezalkoholowe. Urząd błędnie sądzi, iż stwierdzenie, że dane oznaczenie ma charakter nazwy rodzajowej względem jednych towarów, musi automatycznie oznaczać, że stosowanie tego oznaczenia względem innego towaru przekazuje informacje nieprawdziwe. Tymczasem takie nazwy rodzajowe produktów spożywczych, jak np. masło, mleczko, czekolada są z powodzeniem stosowane w branży kosmetycznej w odniesieniu do zupełnie innej kategorii towarów niż produkty spożywcze. Dla różnych kategorii towarów stosowane są takie nazwy, jak herbata, np. herbata sensu stricto, herbata z ziół, herbata z owoców. W ocenie strony organ w ogóle nie wskazał, na podstawie jakich materiałów ustalił, iż przeciętny odbiorca w dacie zgłoszenia rozpatrywanego znaku towarowego "GRZANIEC" ([...]). Ponadto Urząd Patentowy w ogóle nie dokonał żadnych ustaleń, w jakich warunkach obrotu stykał się dwie dekady temu klient z napojami bezalkoholowymi i alkoholowymi. Na gruncie art. 8 pkt 3 u.z.t. nie chodzi o jakieś abstrakcyjne oceny, ale oceny uwzględniające postrzeganie i rozumowanie przeciętnego klienta w typowych warunkach obrotu towarami, do których odnosi się zgłoszony znak towarowy. W konsekwencji doszło również do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 3 k.p.a. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 6 i art. 8 k.p.a. skarżąca wskazała, że organ ogłaszając dnia [...] stycznie 2012 r. zaskarżoną decyzję ustnie podał inne motywy ,niż w uzasadnieniu pisemnym. W skardze przytoczono spisaną i potwierdzoną przez notariusza treść ustnego uzasadnienia decyzji. Ponadto ze względu na sprzeczność ustaleń skarżonej decyzji z dotychczasową praktyką Urzędu i ustaleniami z innych decyzji, działanie takie podważa zaufanie uczestników postępowania do władzy publicznej i stanowi naruszenie art. 8 k.p.a. 8. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł oddalenie skargi. W jego ocenie zarzuty podniesione w skardze są nieuzasadnione. Organ podtrzymał swoje stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, w której jego zdaniem prawidłowo wskazał podstawy prawne i w sposób wyczerpujący wyjaśnił rozstrzygnięcie. Za nieuzasadniony uznał zarzut dotyczący rzekomych rozbieżności pomiędzy określeniem znaczenia słowa "grzaniec" w uzasadnieniu ustnym i pisemnym zaskarżonej decyzji jest nieuzasadniony. Organ uznał, że przedłożony przez skarżącą protokół z odsłuchania nagrania z rozprawy nie ma wartości dowodowej, ponieważ Kolegium Orzekające nie wyraziło zgody na nagrywanie rozprawy w dniu [...] stycznia 2012 r. W złożonym do Sądu piśmie procesowym z [...] stycznia 2013 r. uczestnik postępowania podtrzymał swoje stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), dalej p.p.s.a. Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego ani przepisów postępowania w sposób, który mógłby mieć wpływ na wynik sprawy, skarga jest więc nieuzasadniona. Na wstępie należy zaznaczyć, że Urząd Patentowy trafnie przyjął, że podstawą badania wniosku o unieważnienie jest ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.), obowiązująca w dniu zgłoszenia do ochrony znaku towarowego, słownego "GRZANIEC" (tzn. [...] listopada 1993 r.). Jest to zgodne z art. 315 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej, w myśl którego ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu, prawa ochronnego albo prawa z rejestracji ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia wynalazku, wzoru użytkowego, znaku towarowego (...) w Urzędzie Patentowym. Oznacza to, że podstawę prawną oceny zdolności rejestrowej przedmiotowego znaku towarowego powinny stanowić przepisy ustawy o znakach towarowych. Wbrew zarzutom skarżącej nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego art. 7 ust. 2 u.z.t. Przepis art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych przewiduje, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towarów lub informuje jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu, sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji, przydatności towaru, bądź inne podobne oznaczenie nie dające wystarczających podstaw odróżniających pochodzenie towaru Niewątpliwie podstawowy problem prawny w sprawie sprowadza się do pytania, czy znak towarowy GRZANIEC [...] miał w momencie zgłoszenia wyłącznie charakter ogólnoinformacyjny, opisowy co oznacza, że był pozbawiony zdolności odróżniającej i nie mógł być zarejestrowany. W literaturze przedmiotu podnosi się, że "ocena zdolności odróżniającej jest wypadkową dwóch elementów. Z jednej strony forma przedstawieniowa znaku musi być "sama w sobie" na tyle charakterystyczna, aby mogła identyfikować towar. Z drugiej musi zapewnić kupującemu możliwość dokonania wyboru według niej, bez konieczności ustalania pochodzenia towaru drogą okrężną (np. zmuszać do szukania na towarze nazwy producenta)", (red. U. Promińska, "Prawo własności przemysłowej", Difin, Warszawa 2005, wyd. II, s. 211). Za znaki opisowe w rozumieniu ustawy należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. W literaturze przedmiotu przyjmuje się , że znak ma charakter opisowy, jeżeli odpowiada trzem regułom: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność, podlegająca ocenie obiektywnej, jest równoznaczna z ustaleniem, że z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje z kolei, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z tą regułą pozostaje zasada bezpośredniości opisu. Znak wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń. Do tego jeszcze dochodzi zasada, że znak towarowy należy oceniać w całości, (red. U. Promińska, op. cit., s. 212, podobnie: W. Włodarczyk, "Zdolność odróżniająca znaku towarowego", Verba, Lublin 2001, s. 167). W opinii sądów europejskich za znaki opisowe można uznać tylko takie znaki , które umożliwiają przeciętnemu konsumentowi natychmiastowe, konkretne i bezpośrednie skojarzenie z towarami ( usługami) objętymi zgłoszeniem do rejestracji.( por. wyrok SPI z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie T-219/00, Ellos v OHIM (ELLOS); wyrok SPI z dnia 20 lipca 2004 r. w sprawie T-311/02 , Lissotschenko and Hentze v OHIM (LIMO) , wyrok SPI z dnia 30 listopada 2004 r. T- 173/03, Geddes v OHIM (NURSERYROOM)- www.curia.eu.int.) Ponadto wyłączenie spod rejestracji oznaczeń opisowych stanowi wyraz przyjętej w prawie znaków towarowych zasady swobody informowania w interesie uczestników obrotu o istotnych cechach produktów i usług a w konsekwencji zapobiega możliwości zmonopolizowania przez jednego przedsiębiorcę określonego oznaczenia. Z drugiej strony oceny opisowego charakteru danego oznaczenia należy dokonać z uwzględnieniem interesu konkurentów zgłaszającego, zatem nie może być rozumiany zbyt szeroko. Zdaniem Trybunału interes ten stanowi przeszkodę rejestracji znaków opisowych wówczas, gdy można oczekiwać w sposób rozsądny, że w przyszłości określone oznaczenie będzie mogło służyć do opisu konkretnych towarów lub usług ( por. wyrok ETS z dnia 4 maja 1999 r. w sprawach C-108/97 C- 109/97 Chiemsee). W świetle przywołanych wyżej poglądów dotyczących kryteriów oceny opisowości znaku towarowego cytowanych także przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji należy podzielić ustalenia Urzędu Patentowego co do opisowego charakteru znaku towarowego GRZANIEC [...] w odniesieniu do napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego W ocenie Sądu organ zasadnie przyjął definicję, że słowo "grzaniec" oznacza napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu. Na podstawie dowodów przedstawionych przez uczestnika postępowania organ ustalił, że słowo to funkcjonowało w takim znaczeniu przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, a także funkcjonuje w dalszym ciągu zarówno w języku potocznym, jak również ogólnym, o czym świadczą dowody w postaci słowników, opinii językowej prof. dr hab. A. C. dotyczącej znaczenia i charakteru słowa "grzaniec" , w dzienniku "Słowo Polskie" z 31 marca 1988 r. w czasopiśmie "Łabuź" z maja 1993 r. Wbrew stanowisku skarżącej fakt nie występowania słowa "grzaniec" w innych słownikach przedstawionych przez skarżącą nie wyklucza , że słowo to ma swoje źródło w literaturze staropolskiej skoro na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany grzaniec o nazwie "Grzaniec [...]", którego receptura pochodzi z XVI wieku. Słuszne jest również stanowisko organu, że w tej sytuacji materiały pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia jedynie wzmacniają argumentację uczestnika postępowania bowiem potwierdzają ciągłość wcześniejszego ( sprzed daty rejestracji) używania słowa "grzaniec" Z tych względów niewystępowanie danego słowa w słownikach i encyklopediach przedłożonych przez skarżącą w okolicznościach niniejszej sprawy nie mogło być elementem przeważającym. Uwagi te dotyczą w równej mierze powoływanej przez skarżącą okoliczności istnienia innych określeń, takich jak "grzane wino" czy "gluhwein". W ocenie Sądu występowanie tych określeń pozostaje bez wpływu na ocenę spornego oznaczenia jako takiego. Odnosząc się natomiast do akcentowanej w skardze kwestii wieloznaczności słowa "grzaniec", które według skarżącej może oznaczać także balon napędzany rozgrzanym powietrzem należy stwierdzić, że takie rozumienie słowa "grzaniec" ma marginalne znaczenie w sprawie. Wbrew zarzutom skargi organ dokonał właściwej analizy spornego oznaczenia z punktu widzenia kryteriów oceny opisowości. Nie można podzielić stanowiska strony, że wywody organu są abstrakcyjne bowiem organ wyraźnie wskazał ( powołując się na wyrok w sprawie Chiemsee), że bierze pod uwagę przydatność spornego oznaczenia także na przyszłość ponieważ w rozpoznawanym przypadku szczególne znaczenie ma interes pozostałych podmiotów uczestniczących w obrocie. Niewątpliwe cecha konkretnej opisowości realizuje się w spornym oznaczeniu "grzaniec" poprzez wskazanie , iż napój należy spożywać po podgrzaniu, a zatem ma tu miejsce powołanie się na konkretne cechy towaru. Rozumienie to wzmacnia także fakt , że napój zawiera przyprawy korzenne , które jak wiadomo są używane ze względu na ich rozgrzewające właściwości. Dlatego też w żadnym razie nazwa "grzaniec" nie może być uznana za aluzyjną. W konsekwencji nie sposób zakwestionować stanowiska Urzędu Patentowego co do tego , iż informacja o cechach towaru jest przekazywana jednoznacznie. Z uwagi na wyżej powoływane okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty dotyczące błędnej wykładni art. 7 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. i błędnej oceny zdolności rejestrowej znaku towarowego "GRZANIEC" oraz zarzuty naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez całkowicie swobodne ustalenie znaczenia słowa "GRZANIEC" nie zasługują na uwzględnienie. Ustosunkowując się do zarzutu błędnej wykładni zakazu z art. 8 pkt. 3 u.z.t. i polegającej na tym , iż organ bezzasadnie założył, że napój na bazie piwa lub wina zawiera alkohol jeżeli nie ustalił warunków obrotu napojami bezalkoholowymi należy podzielić stanowisko organu, iż skoro oznaczenie GRZANIEC informuje odbiorców m.in. o tym , dany że napój jest sporządzany na bazie piwa lub wina , zatem wobec nasuwa się logiczny wniosek, że w stosunku do napojów bezalkoholowych takie oznaczenie można uznać mylące. Tak więc przywoływane przez skarżącą analogie dotyczące masła i masła do ciała są nieadekwatne do rozpatrywanego przypadku. Sąd podziela stanowisko uczestnika postępowania zawarte w piśmie procesowym z dnia [...] stycznia 2013 r. , że oznaczenie słowne GRZANIEC ma opisowy charakter wobec obu kategorii towarów, dla których zostało zarejestrowane gdyż napój na bazie piwa lub wina z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po podgrzaniu może stanowić i napój niskoalkoholowy i napój piwno- miodowy ( np. grzaniec piwny z miodem). Potwierdzeniem ogólnoinformacyjnego charakteru napoju typu grzaniec jest wielość występujących na rynku produktów tego typu, pochodzących od różnych producentów, np. Grzaniec [...], Grzaniec [...], Grzaniec [...], Grzaniec [...]. Odnosząc się natomiast do zarzutu błędnej wykładni doktryny wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego i w konsekwencji błędnej oceny wtórnej zdolności odróżniającej unieważnionego znaku towarowego na gruncie art. 7 u.z.t. Sąd zauważa, że organ zasadnie przyjął, iż używania oznaczenia słownego GRZANIEC nie można w żaden sposób utożsamiać z wprowadzaniem do obrotu produktu o nazwie Grzaniec [...], do którego to produktu skarżąca wielokrotnie odwoływała się w sprawie. W tym zakresie zasadnie uczestnik powoływał się na wyrok w sprawie VISAM/a 215/12 dotyczący liczby "100" , jako części znaku "100 Panoramicznych". Analogicznie, w rozpoznawanej sprawie .nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez znak Grzaniec [...] nie można utożsamiać ze zdolnością odróżniającą innego znaku, składającego się jedynie ze słowa "grzaniec". W tej sytuacji należało zaakceptować stanowisko Urzędu Patentowego przyjmując , że złożone przez skarżącą dowody dotyczące znaku Grzaniec [...] nie mogły być traktowane jako dowody na okoliczność nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez sporne oznaczenie słowne GRZANIEC. Idąc tym tokiem rozumowania zasadnie Urząd nie podzielił stanowiska skarżącej co do renomowanego charakteru spornego znaku towarowego bowiem twierdzenia w tym zakresie nie zostały poparte żadnymi dowodami, zaś materiały przedstawione na tą okoliczność dotyczyły innego znaku towarowego "Grzaniec [...]"[...]. Nieuzasadnione jest stanowisko, jakoby domniemana popularność i renoma znaku "Grzaniec [...]" przenosiła się również na renomę znaku spornego. Natomiast bez znaczenia w sprawie pozostaje zarzut skarżącej dotyczący zaistniałej rozbieżności pomiędzy ustnym a pisemnym uzasadnieniem zaskarżonej decyzji. Ocenie Sądu podlega jedynie pisemne uzasadnienie wydanej decyzji. Reasumując powyższe rozważania stwierdzić należy, że w rozpoznawanej sprawie przedstawiono bogaty materiał dowodowy. Materiał ten został poddany przez Urząd Patentowy wszechstronnej analizie z punktu widzenia argumentów przedstawianych przez obie strony postępowania. Wynik tego badania doprowadził organ do negatywnej oceny dowodów skarżącej. W uzasadnieniu decyzji wymieniono dowody, na których organ się oparł i dowody, które z różnych lecz konkretnie wskazanych przyczyn zostały pominięte lub uznane za bezskuteczne z punktu widzenia realiów rozpoznawanej sprawy. Zdaniem Sądu odmienna ocena tychże dowodów wynika z przyjętej przez skarżącą linii obrony przeciwko unieważnieniu znaku GRZANIEC. Ponadto nawet przy założeniu, że organ rozstrzygając sprawę nie ustosunkował się do wszystkich bez wyjątku argumentów skarżącego należało uznać , że nie miało to istotnego wpływu na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło