VI SA/Wa 2218/16
WyrokWSA w Warszawie2017-04-10
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Aneta Lemiesz, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik drogowy ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli naruszenie wynikało z nieprawidłowego załadunku dokonanego przez inny podmiot, a przewoźnik nie dochował należytej staranności w weryfikacji parametrów pojazdu i ładunku?Ratio decidendi
Przewoźnik drogowy ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli naruszenie wynikało z nieprawidłowego załadunku dokonanego przez inny podmiot. Kluczowe jest wykazanie przez przewoźnika dochowania należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz tego, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Sam fakt nieprawidłowego załadunku przez inny podmiot nie zwalnia przewoźnika z odpowiedzialności, jeśli nie podjął on działań w celu zapewnienia normatywności pojazdu przed rozpoczęciem przejazdu.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę przewoźnika drogowego na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz nacisku osi. Przewoźnik zarzucił, że naruszenie wynikało z nieprawidłowego załadunku dokonanego przez inny podmiot i że nie miał wpływu na jego powstanie, a także kwestionował prawidłowość ustaleń organów. Sąd oddalił skargę, uznając odpowiedzialność przewoźnika.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi T. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: "GITD"), decyzją z dnia [...] sierpnia 2016r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23), art. 64 ust. 1, 2, art. 140 aa ust 1, 3, 4, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.), dalej "prd", art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460 ze zm.), dalej "udp", § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r. poz. 305), po rozpatrzeniu odwołania Pana T. S. (dalej "Przedsiębiorca", "Przewoźnik", "Strona", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej "WITD") z dnia [...] listopada 2015 r., nr [...], o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł.
Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń:
W dniu [...] czerwca 2015r. o godzinie 7:20 w miejscowości [...], na drodze krajowej nr [...], został zatrzymany do kontroli pojazd marki [...], nr rej. [...]. W dniu kontroli drogowej przedsiębiorca, tj. T. S. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "[...] " w [...], wykonywał przewóz drogowy ładunku podzielnego, w postaci płyt szalunkowych, z [...] do [...]. Pan T. S. był także kierowcą kontrolowanego pojazdu. Przewożony ładunek został załadowany na kontrolowany pojazd przez przedsiębiorcę R. M., działającego pod nazwą: [...]. Pojazd wyjechał na drogę publiczną w miejscowości [...].
W związku z podejrzeniem przekroczenia dopuszczalnych parametrów wagowych kontrolowanego pojazdu członowego, dokonano jego ważenia na zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stanowisku do pomiaru mas i nacisków osi, położonym w miejscowości [...], przy drodze krajowej nr [...], wyposażonym we wnękę o głębokości dostosowanej do wysokości użytych do pomiarów wag przenośnych typu SAW 10C o numerach fabrycznych [...] oraz [...].
W wyniku przeprowadzonego ważenia stwierdzono, że :
1) rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosi 19,9t (po odjęciu błędu w wysokości 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę), przekracza zatem wartość dopuszczalną (tj. 18t) o 1,91t, tj. o 10,55%;
2) nacisk pojedynczej osi napędowej wynosi 13,85t (po odjęciu błędu w wysokości 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę), przekracza zatem wartość dopuszczalną dla dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku pojedynczej osi napędowej do 10t o 3,85t, tj. o 38,5%.
W wyniku kontroli ustalono, że zatrzymany pojazdu był pojazdem nienormatywnym, na którego przejazd wymagane było zezwolenie kategorii VII, którego kierujący pojazdem nie przedstawił.
Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r.
Z uwagi na stwierdzone naruszenia WITD, po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego decyzją z [...] listopada 2015 r. nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o masie całkowitej i naciskach osi odpowiadających zezwoleniu kategorii VII z naruszeniem zakazu przewozu ładunku innego niż ładunek niepodzielny.
W ocenie organu Strona nie przedstawiła w toku prowadzonego postępowania administracyjnego dowodów, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 140aa ust. 4 prd.
Rozpatrując przedmiotową sprawę organ wziął pod uwagę m.in. zeznania Strony oraz zeznania świadka, bezpośrednio nadzorującego przebieg załadunku w imieniu załadowcy.
Następnie organ wskazał, że analiza ww. dowodów prowadzi do wniosku, że załadunek kontrolowanego pojazdu odbywał się w sposób nieprofesjonalny.
Załadowca nie wskazał w zleceniu przewozowym masy załadowanych płyt szalunkowych, pomimo że dokument ten powstał w dniu załadunku a ilość towaru spisano z natury po zakończonych czynnościach załadunkowych. Załadowca posiadał zaś wiedzę co do wagi poszczególnych płyt szalunkowych, ponieważ posiadał stosowną dokumentację techniczną. Sam dokument zlecenia powstał w sposób podważający jego wiarygodność, skoro w wyniku błędu pisarskiego wskazano w nim niewłaściwe wymiary jednego rodzaju płyt szalunkowych. Organ ustalił na podstawie katalogów, iż kontrolowanym pojazdem przewożono płyty szalunkowe typu MANTO, oferowane przedsiębiorstwom budowlanym przez firmę [...] Sp. z o.o. z magazynem zlokalizowanym między innymi przy ul. [...] w miejscowości [...]. Dodatkowo ustalono, iż płyty szalunkowe ww. typu o wymiarze 115x270cm nie istnieją, a takowe wskazano w zleceniu z dnia [...] czerwca 2015r. Na podstawie konsultacji telefonicznych z przedstawicielem ww. przedsiębiorstwa wypożyczającym przedmiotowe płyty uznano, iż powyższy zapis dotyczył płyt o wymiarze 105x270cm. W toku kontroli ustalono, iż kontrolowanym pojazdem przewożono płyty jednego typu oraz że nie były one zabrudzone betonem w stopniu mającym wpływ na ich wagę Powyższe potwierdzają także fotografie ładunku wykonane w dniu kontroli oraz zeznania Pana S. M. Organ nie dał zatem wiary zeznaniom Strony wskazujące, iż w wyniku zabrudzenia betonem masa przewożonego ładunku wzrosła o 400kg.
Organ na podstawie niezbędnych obliczeń ustalił, iż pojazdem przewożono ładunek o masie 9936kg. Ustalenie powyższe oparto na informacjach zawartych w dokumencie zlecenia i wyciągu z katalogu z informacjami technicznymi dotyczącymi płyt typu MANTO. Wskazać należy, iż ładowność kontrolowanego pojazdu wynosiła 10030kg. Zatem - jak wskazał organ - załadowca działając w oparciu o swoje doświadczenie nie doprowadził do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej załadowanego pojazdu. Z zeznań świadka Pana S. M. dodatkowo wynika, iż w toku załadunku, załadowca nakazał przewoźnikowi drogowemu przeładowanie płyt ze stosu znajdującego się z tyłu pojazdu, uznając iż jest on za wysoki. Przewoźnik drogowy nie zastosował się do polecenia upewniając załadowcę, iż zapewni odpowiednie bezpieczeństwo przewozu.
Organ w toku prowadzonego postępowania, uznając, iż po wykonanym załadunku nie powinno dojść do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, dokonał dalszych czynności dowodowych. Na podstawie informacji z organu dokonującego pierwszej rejestracji w kraju ww. pojazdu, ustalono, że masa własna wynosi pojazdu 7890kg, a jego ładowność 10030kg, W zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z dnia [...] listopada 2009r., uprawniony diagnosta nie naniósł adnotacji, iż ww. pojazd był wyposażony w urządzenie HDS i dokonał kontroli dokumentacji dopuszczającej przedmiotowe urządzenie do użytku. W toku kontroli ustalono, iż pojazd wyposażony był w urządzenie dźwigowe typu HDS, co potwierdza dokumentacja fotograficzna sporządzona w dniu kontroli. Wobec powyższego organ poczynił ustalenia w przedmiotowym zakresie. Na podstawie informacji z Urzędu Dozoru Technicznego, organu dopuszczającego do użytku urządzenia typu HDS, ustalono, iż pierwszego odbioru technicznego hydraulicznego dźwigu samochodowego w kontrolowanym pojeździe dokonano w dniu [...] kwietnia 2010r., tj. po dokonaniu rejestracji w kraju. Mając na uwadze powyższe organ uznał, że Strona zamontowała przedmiotowe urządzenie w kontrolowanym pojeździe i nie dokonała aktualizacji danych pojazdu zawartych w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, przez ponad pięć lat. Powyższe ustalenia stanu faktycznego - jak wskazał organ - potwierdziła Strona wskazując do protokołu przesłuchania, że masa pojazdu wynosi obecnie 9140kg. Ostatecznie Strona dokonała zgłoszenia zmiany parametrów pojazdu do organu dopuszczającego pojazd do ruchu, czego dowodem jest dowód rejestracyjny z prawidłowymi danymi pojazdu z zakresu jego masy własnej oraz ładowności. Dokument wskazuje, że prawidłowa masa własna pojazdu wynosi 9180kg a jego ładowność 8820kg.
Uwzględniając powyższe oraz mając na względzie okres, przez jaki Strona uchylała się od obowiązku zgłoszenia zmian parametrów pojazdu, organ nie dał wiary w zeznania Strony, iż informowała ona załadowcę o rzeczywistej ładowności pojazdu.
Załadowca dokonując załadunku w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych, nie przyczynił się do powstania naruszenia. Jak wskazano suma katalogowej masy ładunku oraz udokumentowanej masa własnej pojazdu stanowiła wartość poniżej 18000kg. Organ zaznaczył przy tym, że załadowca zgłaszał zastrzeżenia co do rozmieszczenia ładunku na pojeździe oraz wskazywał na konieczność przemieszczenia ładunku. Zatem - zdaniem organu - nie można zasadnie twierdzić, iż winę za stwierdzone naruszenie ponosi podmiot, który dokonał załadunku kontrolowanego pojazdu. Natomiast suma masy własnej pojazdu po aktualizacji oraz katalogowej masy ładunku znacznie przekracza wartość dopuszczalnej masy całkowitej wskazanej w przepisach prawa. W konsekwencji organ uznał, że przewoźnik w wyniku zaniechania ciążących na nim obowiązków przyczynił się do powstania naruszenia.
W decyzji organu I instancji wskazano także, że w dniu i w miejscu kontroli, z uwagi na bezpieczeństwo osób postronnych, nie było możliwe dokonanie ważenia kontrolowanego pojazdu bez ładunku. Zatem w toku dowodzenia przyjęto wartość masy własnej pojazdu wskazanej w zaktualizowanym dowodzie rejestracyjnym.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, Przedsiębiorca złożył odwołanie, w którym wniósł o uchylenie decyzji WITD i umorzenie postępowania.
W odwołaniu Strona zarzuciła, że przy wydaniu decyzji organ dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, jak również naruszył art. 140aa ust. 1-3 oraz art. 140 aa ust. 4 prd.
Skarżący wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka Pana A. B. oraz Pana P. P. na okoliczność ustaleń poczynionych przy ich udziale pomiędzy Panem R. M. a spółką [...] Sp. z o.o., których przedmiotem był przewożony ładunek oraz o zwrócenie się do [...] Sp. z o.o. o przesłanie wszelkiej dokumentacji z ww. negocjacji.
W uzasadnieniu Strona wskazała, że zarówno na budowie, jak i w trakcie realizacji usługi przewozu nie miała możliwości zważenia pojazdu, ponieważ nie było wagi, a ponadto informowała ona załadowcę o dopuszczalnej ładowności pojazdu.
Skarżący wskazał także, iż samochód już w momencie zakupu miał zamontowane urządzenie HDS, a o tym, że w dokumentach specyfikacji technicznej pojazdu nie uwzględniono tego urządzenia i jego wpływu na ładowność pojazdu dowiedział się po czasie i to mimo, że od daty zakupu pojazd wielokrotnie był kontrolowany przez diagnostów, w tym podczas jego pierwszej rejestracji, jak i corocznych badań technicznych.
Strona wskazała, iż załadowca nie widział dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu, a maksymalną wagę załadunku podała załadowcy ona sama i określiła ja na poziomie 8500kg.
Ponadto Strona podniosła, iż spis przewożonego ładunku nie został przez nią sporządzony i w żaden sposób nie odzwierciedlał stanu faktycznego.
Wskazaną na wstępie decyzją GITD utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję WITD.
W uzasadnieniu wydanej decyzji organ przedstawił zasady ruchu pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych w tym uzyskiwania pozwoleń na przejazd takimi pojazdami oraz odpowiedzialności za przejazd bez wymaganego zezwolenia. GITD wyjaśnił również, że droga krajowa nr [...], po której odbywał się przejazd, jest drogą o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 10t.
W uzasadnieniu wydanej decyzji GITD podkreślił, że miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...] kwietnia 2015 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C o nr fabrycznych [...] i [...]. Wagi te w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z terminem ważności odpowiednio do dnia [...] lutego 2016 r. i [...] lipca 2015 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r.
Organ odwoławczy wyjaśnił także, iż czynności załadunkowe niewątpliwie wywierają wpływ na sposób przewożenia ładunku. Jednakże jako takie nie są związane z odpowiedzialnością podmiotu wykonującego przejazd, o której mowa w art. 140aa ust 1, ust. 3 pkt 1 oraz ust. 4 prd. Podmiot wykonując przejazd odpowiada bowiem za przejazd i tylko w związku z tą czynnością związana jest jego odpowiedzialność określona w art. 140aa ust. 1 prd, który stanowi, iż za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 prd, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Podmiot wykonujący przejazd ponosi zatem odpowiedzialność za przejazd, a nie za załadunek. Organ wskazał, że z punktu widzenia przewoźnika kwestie załadunkowe nie są istotne dla jego odpowiedzialności administracyjnej, w przeciwieństwie do załadowcy, którego istota odpowiedzialności sprowadza się do czynności załadunkowych i ich wpływie na nienormatywność pojazdu.
Każdy z podmiotów odpowiada za czynności do których był zobowiązany, z uwzględniłem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia. Czynnością za którą odpowiada zaś przewoźnik jest przewóz.
Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, iż kwestie związane z tym kto dopuścił się niewłaściwego rozmieszczenia towaru w pojeździe, jak kształtował się proces załadunku i rozmieszczania towaru nie są okolicznościami istotnymi dla uwolnienia się przez podmiot wykonujący przejazd od odpowiedzialności administracyjnej na podstawie art. 140aaust. 4 prd.
Odnosząc się natomiast do wniosków dowodowych strony, dotyczących przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka Pana A. B. oraz Pana P. P. na okoliczność ustaleń poczynionych przy ich udziale pomiędzy Panem R. M. a spółką [...] Sp. z o.o., których przedmiotem był przewóz ładunku w dniu kontroli oraz o zwrócenie się do [...] Sp. z o.o. o przesłanie wszelkiej dokumentacji z tych negocjacji, organ wyjaśnił, iż w przedmiotowej sprawie nie ma potrzeby przeprowadzenia ww. dowodów, bowiem ze znajdującego się w aktach przedmiotowej sprawy materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż strona nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Stosownie do art. 78 § 1 kpa żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. W rozpatrywanym przypadku wszystkie ustalenia faktyczne istotne dla sprawy zostały już poczynione. W ocenie organu odwoławczego przeprowadzenie ww. dowodów nie ujawniłoby nowych istotnych okoliczności w przedmiotowej sprawie. Zatem powyższe okoliczności nie miałyby wpływu na ustalenia faktyczne poczynione w sprawie.
Mając na uwadze powyższe, organ odwoławczy nie uwzględnił wniosku strony o przeprowadzenie dowodów w ww. zakresie.
GITD zauważył także, że organ I instancji na podstawie informacji z Urzędu Dozoru Technicznego, organu dopuszczającego do użytku urządzenia HDS, ustalił, iż pierwszego odbioru technicznego hydraulicznego dźwigu samochodowego w kontrolowanym pojeździe dokonano w dniu [...] kwietnia 2010 r., tj. już po dokonaniu rejestracji w kraju. Mając na uwadze powyższe uznano, iż Strona nie dokonała aktualizacji danych pojazdu zawartych w dowodzie rejestracyjnym pojazdu przez ponad pięć lat. Powyższe ustalenia stanu faktycznego potwierdziła sama Strona wskazując do protokołu przesłuchania, iż masa pojazdu wynosi obecnie 9140 kg. Ostatecznie Strona dokonała zgłoszenia zmiany parametrów pojazdu do organu dopuszczającego pojazd do ruchu, czego dowodem jest dowód rejestracyjny z prawidłowymi danymi pojazdu z zakresu jego masy własnej oraz ładowności. Dokument wskazuje, iż prawidłowa masa własna pojazdu wynosi 9180 kg, a jego ładowność to 8820 kg. Mając na uwadze powyższe oraz okres, w jakim Strona uchylała się od obowiązku zgłoszenia zmian parametrów pojazdu organ nie dał wiary, iż informowała ona załadowcę o rzeczywistej ładowności pojazdu. Załadowca dokonując załadunku w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych, nie przyczynił się do powstania naruszenia.
Zdaniem organu odwoławczego wskazane w zebranym materiale dowodowym okoliczności popełnienia zarzucanego naruszenia, tj. wykonywania przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a przy realizacji przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem.
Na wskazane powyżej orzeczenie Przedsiębiorca złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji wraz z decyzją ją poprzedzającą oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżonej decyzji zarzucił:
1) naruszenie art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków A. B. oraz P. P., obu na okoliczność ustaleń poczynionych przy ich udziale pomiędzy R. M. a Spółką [...] Sp. z o.o. w [...], których przedmiotem był ładunek przewożony przez ukaranego, jak też wniosku o zwrócenie się do [...] Sp. z o.o. o przesłanie wszelkiej dokumentacji z negocjacji, o których mowa w powyżej
- które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik postępowania, a spowodowało, że nie zebrano w. sposób należyty materiału dowodowego niezbędnego do wszechstronnego wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istoty sprawy;
2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 4 prd poprzez jego błędną wykładnię przejawiająca się w przyjęciu, że nie jest istotne z punktu widzenia tego przepisu kto niewłaściwie załadował i rozmieścił towar na pojeździe Skarżącego.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że Skarżący od samego początku wskazywał, że nie miał wpływu na czynności załadunku, które wykonywał pracownik zamawiającego usługę przewozu. Za załadowanie należącego do niego samochodu odpowiedzialny był nadawca przesyłki, tj. [...], którego w tamtej dacie reprezentowali załadowca oraz Pan S. M. Ten ostatni, zeznając jako świadek, okoliczność tę potwierdził.
Skarżący wskazywał również, że w miejscu załadunku nie było wagi, a osoba dokonująca załadunku została przez niego poinformowana o ładowności jego pojazdu oraz że później okazało się, iż posiadane przez niego w dacie załadunku dane odnośnie przewożonych rzeczy i ich ciężaru są nieprawdziwe. Przedstawiony mu spis nie odzwierciedlał bowiem rzeczywistego stanu. Z tej właśnie przyczyny wnosił on zatem o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków, jak i z dokumentów potwierdzających prowadzenie negocjacji pomiędzy firma [...] a [...] Sp. z o.o.
Skarżący podniósł także, że podczas przesłuchania wskazywał na okoliczności związane z realizacją tego zlecenia, a w szczególności na fakt, iż o przewiezienie ładunku nadawca przesyłki zwrócił się do niego tuż przed długim weekendem i ze względu na upływ terminu wypożyczenia sprzętu i z uwagi na wielkość transportu to Skarżący zaproponował, by przewóz został wykonany dwoma samochodami, czego zamawiający przewóz pierwotnie nie brał pod uwagę. Również tę okoliczność potwierdził S. M.
Wreszcie wskazał on, że zarówno na budowie, skąd towar odbierał, jak i w trakcie realizacji usługi przewozu, nie miał możliwości zważenia pojazdu, ponieważ nie było tam wagi, natomiast o dopuszczalnej ładowności pojazdu informował załadowcę. Co istotne, S. M. potwierdził również tę okoliczność.
W kontekście tego za nieuzasadnione uznał stwierdzenie GITD, jakoby na ocenę wiarygodności skarżącego miał mieć wpływ okres, przez jaki nie zgłosił on aktualizacji parametrów pojazdu. W skardze w tym zakresie zadano pytanie o podstawę, na jakiej GITD uznał, że załadowca działał w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych w dowodzie rejestracyjnym.
Przedsiębiorca podkreślił, że przewoźnik nie ma wpływu na sposób załadunku. W takiej sytuacji przewoźnik może jedynie zabezpieczyć przewożony ładunek przed jego przemieszczaniem się, co też uczynił.
Podniesiono także, że organ odwoławczy nie uwzględnił przy ocenie sprawy tego, że spis przewożonego ładunku został sporządzony nie przez Skarżącego i że w żaden sposób nie odzwierciedlał on stanu faktycznego. O okolicznościach z tym związanych Skarżący dowiedział się wtedy, kiedy pełnomocnik R. M. wezwał go do zapłaty odszkodowania za rzekomo nieprawidłowo wykonane zlecenie.
Wówczas, tj. pod koniec października 2015 r., doszło w siedzibie tej firmy do spotkania z przedstawicielem R. M. Okazało się wtedy, że w zleceniu przewozowym znalazły się przedmioty, których w ogóle nie przewoził i których R. M. w tamtym czasie w ogóle nie miał. Świadkiem tego spotkania był A. B., niemniej nie zostały mu udostępnione żadne dokumenty ze spotkania, jak też protokoły rozbieżności. Z tej przyczyny wnosił skarżący o przesłuchanie tego świadka podobnie jak o przesłuchanie w charakterze świadka Pana P. P., który na tamtym spotkaniu reprezentował R. M.
Powyższe oznacza, zdaniem Skarżącego, że wbrew stanowisku organu odwoławczego, w niniejszej sprawie zaistniały przesłanki wyłączające odpowiedzialność Skarżącego wymienione w art. 140aa ust. 4 prd.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm., dalej "p.p.s.a.")).
Rozpoznając sprawę w świetle powyższych kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja GITD z dnia [...] sierpnia 2016 r. oraz poprzedzająca ją decyzja WITD z dnia [...] listopada 2015 r. nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.
W działaniu organów wydających decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy (który Sąd przyjmuje za podstawę swojego wyrokowania), jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest przekonywująca i ma oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Zakres ustaleń faktycznych niezbędnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy wyznaczają znajdujące w niej zastosowanie normy prawa materialnego.
I tak, definicja pojazdu nienormatywnego została zawarta w art. 2 ust. 35a prd. Pojazd nienormatywny według tego przepisu to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.
Poruszanie się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zostało obwarowane licznymi obostrzeniami wymienionymi w art. 64 ust. 1, 2 i 3 prd. Zalicza się do nich m.in. wymóg uzyskania zezwolenia.
Zasadą w ww. zakresie jest zakaz ruchu pojazdów nienormatywnych, a odstępstwem od tej zasady jest możliwość dopuszczenia tych pojazdów do ruchu - po uzyskaniu zezwolenia i na warunkach określonych w tym zezwoleniu.
Sankcją za wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniami jest kara pieniężna nakładana w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 prd za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 prd lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 1 prd karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. W myśl art. 140ab ust. 2 prd w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
W tym miejscu wyjaśnić należy, że z art. 64 ust. 3 prd wynika, że ustawodawca wyróżnił siedem kategorii zezwoleń, których uzyskanie wymagane jest w zależności od posiadanych przez pojazd lub zespół pojazdów parametrów, tj. wymiarów, masy całkowitej, nacisków osi oraz kategorii drogi, które określone zostały w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do ustawy. Poszczególne kategorie zezwoleń opisane zostały od art. 64a do art. 64d prd. W art. 64d ust. 1 zdanie drugie, ustawodawca wskazał, że zezwolenie kategorii VII wydaje się dla pojazdu, którego ruch, ze względu na jego wymiary, masę lub naciski osi, nie jest możliwy na podstawie zezwoleń kategorii I-VI.
Zasady zaś ustalania wysokości kary z tego tytułu uregulowane zostały w art. 140ab ust. 1 prd, który za brak zezwolenia kategorii I i II przewiduje karę w wysokości 1500 zł (pkt 1); za brak zezwolenia kategorii III - VI przewiduje karę w wysokości 5000 zł (pkt 2); za brak zezwolenia kategorii VII - 500 zł, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10% (lit. a); 2 000 zł, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20% (lit. b); 15.000 zł - w pozostałych przypadkach (lit. c).
Z kolei według art. 140aa ust. 4 prd nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot, o którym mowa w ust. 3 pkt 1:
a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem,
b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, lub
2) rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna.
Wobec niespornych okoliczności sprawy, a mianowicie przewozu ładunku podzielnego (tj. płyt szalunkowych) oraz braku zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego, a ponadto stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnych wartości w zakresie nacisku na pojedynczą oś napędową oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, w świetle przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1 prd, w rozpatrywanej sprawie sedno sporu stanowiła dokonana przez organ ocena powołanych przez Stronę okoliczności i dowodów, które świadczyć mają o tym, że Skarżący dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych ze skontrolowanym przejazdem oraz że nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia.
I tak, odnosząc się do twierdzeń Skarżącego o tym, że odpowiedzialność za naruszenie związane z przejazdem w dniu [...] czerwca 2015 r. ponosi nie on, lecz załadowca, wskazać należy, że w tym względzie prawidłowe jest stanowisko organu wynikające z zaskarżonej decyzji.
Wyraźnie w tym miejscu należy wskazać, że na Skarżącego została nałożona kara pieniężna nie za czynności załadunkowe, za które odpowiedzialność ponosi załadowca, lecz za przewóz pojazdem nienormatywnym ładunku podzielnego.
Zgodnie z przepisem art. 140aa ust. 3 pkt 1 prd, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się przede wszystkim na podmiot wykonujący przejazd, zaś na pozostałe podmioty (wymienione w pkt 2 art. 140aa ust. 3), w szczególności na załadowcę, jedynie wówczas, gdy okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. W tej sytuacji, należy zauważyć, jak słusznie podniósł również organ odwoławczy, że możliwość ukarania załadowcy nie wyklucza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Nie ma zaś prawnej możliwości, aby podmiot wykonujący przejazd mógł uniknąć odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę. Oczywiście, nie wyklucza to możliwości wszczęcia odrębnego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot, po spełnieniu przesłanek określonych w powyżej cytowanym art. 140aa ust 3 pkt 2 prd. Wtedy jednak kara pieniężna wymierzana jest załadowcy obok, a nie zamiast kary nakładanej na podmiot wykonujący przejazd.
Zwolnienie zaś przewoźnika od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa możliwe jest po wykazaniu przez niego, że dołożył on należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, to znaczy, że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa.
O tym, że w tej sprawie ww. przewoźnik nie dołożył należytej staranności zaświadczają zeznania samego Skarżącego, przesłuchanego w charakterze strony w dniu [...] października 2015 r. Zeznał on wtedy, że nie decydował o ilości ładunku załadowanego na pojazd. Załadowca sporządził dokument zlecenia po wykonaniu załadunku. Skarżący miał przy tym świadomość, że czynności załadunkowych dokonywano chaotycznie. Wskazał, że "wyczuwało się presję czasu". Nie sprawdził jednak zgodności ładunku na pojeździe z zapisami dokumentu zlecenia. "Ilość ta została ustalona z natury przez Pana S. M., ja dałem wiarę, iż te ilości są zgodne ze stanem faktycznym". Dopiero po kontroli dowiedział się, że waga największej płyty szalunkowej - według specyfikacji firmy wypożyczającej - wynosi około 340 kg, natomiast w chwili załadunku przypuszczał, że płyta ta waży 300 kg. Opierając się na swoim doświadczeniu sam oszacował masę ładunku na 8100 kg.
Tymczasem organ I instancji, na podstawie własnych obliczeń ustalił, iż pojazdem przewożono ładunek o masie 9936 kg. Ustalenie powyższe oparto na informacjach zawartych w dokumencie zlecenia i wyciągu z katalogu z informacjami technicznymi dotyczącymi płyt typu MANTO.
Należy przy tym wskazać, że Skarżący nie wykazał, że na wagę płyt mógł mieć wpływ fakt ich zabrudzenia betonem. Organ odnosząc się do tej kwestii słusznie zauważył, że okoliczności tych nie potwierdza ani dokumentacja zdjęciowa z chwili kontroli pojazdu. Zaprzeczył im też świadek - Pan S. M., zapytany o te okoliczności wprost.
Organy obu instancji zwróciły uwagę na fakt, że zarówno w dniu kontroli, jak i - wcześniej - w dniu załadunku dane o ładowności i ciężarze pojazdu Skarżącego nie odpowiadały stanowi faktycznemu. Nie uwzględniały bowiem tego, że w pojeździe zamontowano urządzenie HDS, które zwiększało masę pojazdu oraz zmniejszało jego ładowność. Z dowodu rejestracyjnego wynikało bowiem, że masa własna pojazdu to 7890kg, a jego ładowność - 10030kg. Po zaktualizowaniu danych w ww. zakresie wartości te wynoszą odpowiednio 9180kg i 8820kg.
Skarżący nie wykazał, że prawidłowe dane o masie pojazdu i jego ładowności zostały przekazane załadowcy w dniu [...] czerwca 2015 r., co mogłoby świadczyć o tym, że przewoźnik przejawiał jednak dbałość o zachowanie normatywności pojazdu. Co więcej, brak dowodów, że on sam wtedy znał te dane. Przesłuchiwany bowiem w dniu [...] października 2015 r. zeznał, że "(...) dwa tygodnie temu (podkreślenie Sądu) dowiedziałem się, iż pojazd waży 9140 kg z połową zbiornika."
Wprawdzie podnosi, że informował pracowników załadowcy o ładowności pojazdu wynoszącej 8500 kg. Niemniej brak utrwalenia w dowodach tej okoliczności. Miał ją potwierdzić świadek S. M., lecz Sąd nie odnalazł twierdzeń w tym zakresie w jego zeznaniach z dnia [...] października 2015 r.
Ujawnienie zaś tych danych przez Skarżącego mogłoby zmienić przebieg wydarzeń w dniu załadunku. Pan S. M. zeznał bowiem, że "nie było nacisków co do ładowania na pojazdy ładunków o masie większej niż ich ładowność".
Sąd wyjaśnia, że organy odwołały się do okoliczności związanych z nieaktualnymi wpisami w dowodzie rejestracyjnym, bo mogłyby mieć one znaczenie dla odpowiedzialności załadowcy. W orzecznictwie wyrażono bowiem pogląd, że załadowca powinien tak ułożyć swe stosunki z kontrahentem, aby transakcję warunkowało okazanie dowodu rejestracyjnego pojazdu, w którym ta informacja jest zawarta, transakcja nie powinna być finalizowana, jeżeli pojazd jest przeciążony. Zatem wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń może polegać na sprzedaży takiej ilości towaru, która powoduje przekroczenie DMC i przeciążenie pojazdu (por. wyrok NSA z dnia 20 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 729/13).
I właśnie w tym kontekście ww. okoliczności miały znaczenie, pozwoliły bowiem organowi przyjąć, że załadowca dokonując załadunku w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych, nie przyczynił się do powstania naruszenia. Suma katalogowej masy ładunku oraz udokumentowanej masy własnej pojazdu stanowiła bowiem wartość poniżej 18000kg.
Ww. wywody istotne są dla wyjaśnienia różnicy w uregulowaniu podstaw odpowiedzialności podmiotów wykonujących czynności związane z przewozem drogowym. Nie mają one zaś znaczenia - przy niezależności (odrębności) postepowań, które mogą być prowadzone w związku z jednym przejazdem wobec i załadowcy i przewoźnika - w niniejszej sprawie. Tu badano bowiem wyłącznie kwestie odpowiedzialności przewoźnika.
Także podnoszona przez Skarżącego (m.in. w skardze i w odwołaniu) okoliczność związana z tym, że zalecenie z dnia [...] czerwca 2015 r. nie odzwierciedlało faktycznego stanu rzeczy, działa na jego niekorzyść. Świadczy bowiem o tym, że zaniedbał obowiązków weryfikacji przewożonego ładunku, co istotne z punktu widzenia jego odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. W ww. zakresie wskazał w odwołaniu, że załadowca ładował na jego samochód "byle co", a sporządzając dokument zlecenia nawet nie sprawdzał co wpisuje.
Tak więc nie było potrzeby przesłuchiwania Pana A. B. na okoliczność przebiegu spotkania pomiędzy Skarżącym a załadowcą w sprawie nieprawidłowości zapisów w zleceniu.
Powyższe zaś zestawione z brakiem wagi na terenie budowy, na której można byłoby sprawdzić parametry samochodu po załadunku - przy założeniu, że Skarżący znał jego rzeczywistą masę i ładowność - świadczy o tym, że Skarżący nie podjął żadnych działań w celu zapewnienia normatywności pojazdu skontrolowanego w dniu [...] czerwca 2015 r. Podmiot wykonujący przejazd przed jego rozpoczęciem powinien bowiem zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom.
Na marginesie wskazać należy, że niezapewnienie wagi w miejscu załadunku nie zwalnia Skarżącego z odpowiedzialności za nienormatywność przejazdu. Powoduje, że przyjmuje on na siebie zwiększone ryzyko, że może dojść do przeładowania pojazdu.
W tym miejscu zauważyć należy, że w sprawie Skarżącego doszło nie tylko do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu ale także do przekroczenia wartości dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi pojazdu na drogę. Z zeznań świadka Pana S. M. wynika, iż w toku załadunku, załadowca nakazał przewoźnikowi drogowemu przeładowanie płyt ze stosu znajdującego się z tyłu pojazdu, uznając iż jest on za wysoki. Przewoźnik nie zastosował się jednak do tej wskazówki upewniając załadowcę, iż zapewni odpowiednie bezpieczeństwo przewozu.
Treść ust. 2 i 3, 5 art. 61 prd jasno zaś wskazuje, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu.
W rozpatrywanym przypadku przedsiębiorca nie podjął w ww. zakresie żadnych czynności w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem.
Ustalenia poczynione przez organ w toku prowadzonego postępowania administracyjnego mogły więc stanowić podstawę dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Istotne bowiem elementy stanu faktycznego zostały przez organ wyjaśnione.
Należy podkreślić, że art. 75 § 1 k.p.a. stanowi, iż jako dowód należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych, oraz oględziny. Wskazać również należy, że co prawda strona, zgodnie z art. 78 k.p.a., posiada uprawnienie do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu, jednakże uprawnienie to podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości postępowania, organ powinien każdorazowo rozważyć zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń.
Uwzględniając powyższe oraz wcześniejsze rozważania o odmiennych zasadach odpowiedzialności przewoźnika i załadowcy za naruszenie przepisów prd. Sąd uznaje, że odmowa organu przeprowadzenia dowodów wnioskowanych przez skarżącego nie naruszała prawa.
Fakt, że czynności załadunku spółka powierzyła profesjonalnemu podmiotowi pozostaje bez wpływu na ocenę przestrzegania przez nią przepisów ustawy prd i aktualny także wobec skarżącego pozostaje wymóg takiego konstruowania relacji prawnych z kontrahentami by nie naruszać obowiązującego prawa.
Dokumentacja z negocjacji pomiędzy załadowcą a spółką wypożyczającą płyty i ustalenia tam podjęte pozostaje zatem bez wpływu na zakres obowiązków Skrzącego, nie modyfikuje ich, a w konsekwencji - nie zwalnia z odpowiedzialności na stwierdzone w dniu [...] czerwca 2015 r. naruszenie.
Stąd zbędne było przeprowadzenie w sprawie dodatkowych dowodów. Przeprowadzane dowody muszą mieć bowiem przymiot istotności dla rozstrzygnięcia i zakończenia tego postępowania merytorycznym orzeczeniem. Postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, stąd rezygnując z przeprowadzania dowodów wnioskowanych przez stronę, organ może to uczynić, o ile dany dowód nie wniesie niczego do sprawy, bowiem teza dowodowa, której realizacji służyłby, nie zmierza do ustaleń istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia w sprawie.
W zaistniałych w sprawie okolicznościach faktycznych nie można uznać, że przewoźnik dochował należytej staranności, jak i że nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
W orzecznictwie sądów administracyjnych na tle omawianego zagadnienia prezentowany jest pogląd, że przewoźnik przed rozpoczęciem przejazdu powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Dopracowanie sprawnego systemu załadunku pojazdów, tak by nie były przekraczane normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie przewoźnika, albowiem to on jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 640/10, LEX nr 759736). Każdy podmiot zajmujący się przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, bardzo dokładnie, sprawdzać nie tylko sam proces załadunku towaru na pojazd, ale również wybierać drogę swego przejazdu w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych pojazdu (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 21 maja 2004 r., sygn. akt II SA 53/03, LEX nr 148939).
Ustalenia organu dotyczące przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia znalazły odzwierciedlenie w zaskarżonym rozstrzygnięciu i wynikały jednoznacznie ze zgromadzonego materiału dowodowego.
W tych okolicznościach zarzuty skargi nie podważają ustaleń, na jakich podjęte zostało zaskarżone rozstrzygnięcie, zaś Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organu wydającego decyzję, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowanie do jego oceny przepisów prawa.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło