VI SA/Wa 2220/16

WyrokWSA w Warszawie2017-04-13

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Jacek Fronczyk, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawo ochronne na znak towarowy "ROOLEX" powinno zostać unieważnione z powodu jego podobieństwa do renomowanego znaku towarowego "ROLEX", co mogłoby prowadzić do czerpania nienależnych korzyści lub szkody dla renomy znaku wcześniejszego?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo stwierdził istnienie przesłanek do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX". Znak ten jest podobny fonetycznie i wizualnie do renomowanego znaku "ROLEX", a jego używanie może prowadzić do czerpania nienależnych korzyści z renomy znaku wcześniejszego oraz do rozmycia jego tożsamości i wizerunku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX". Urząd uznał, że znak ten jest podobny do renomowanego znaku "ROLEX" i jego rejestracja narusza art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej. Skarżąca spółka kwestionowała podobieństwo znaków i zarzucała organowi nierzetelne zebranie i ocenę materiału dowodowego. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2016 r. nr [..] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Decyzją z dnia [...] lipca 2016 r. Nr [...] Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lipca 2016 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX" o numerze [...] udzielonego na rzecz Z. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J., wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez R.. z siedzibą w G. (Szwajcaria) – działając na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) w związku z,art. 246 i art. 247 ust. 2. p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. – orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX" o numerze [...] oraz o przyznaniu R. z siedzibą w G. (Szwajcaria) od Z. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J, kwoty w wysokości 2617 zł (słownie: dwa tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu 27 lutego 2014 r. wpłynął do Urzędu Patentowego RP sprzeciw wniesiony przez R. z siedzibą w G. (Szwajcaria) wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX" o numerze [...] udzielonego na rzecz Z. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J. W wykazie towarów i usług spornego znaku towarowego występują w klasie 6 elementy wyposażenia dróg (np. klamry i mocowania znaków drogowych, wsporniki i kratownice lamp awaryjnych, przenośne podstawy znaków drogowych, łączniki barier ochronnych) w klasie 12, tj. części i podzespoły do autobusów i autokarów, takie jak: drzwi, drzwi awaryjne, schody, nadkola, mocowania i osłony chłodnic, wsporniki zawieszenia silnika, elementy zawieszenia podwozia, zderzaki, mocowania skrzyni biegów, szuflady do baterii akumulatorów, elementy tłumika, klapy i inne, elementy siedzeń do środków komunikacji zbiorowej, a także w klasie 35, tj. prowadzenie sieci sklepów i hurtowni firmowych z towarami wymienionymi w klasach 6 i 12. Jako podstawę prawną wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej (p.w.p.). Wnoszący sprzeciw wskazał, że przysługuje mu prawo wyłączne z wcześniejszym pierwszeństwem do wspólnotowego znaku towarowego ROLEX o numerze [...], który jest przeznaczony do sygnowana towarów w klasie 14. Wskazał na renomę przeciwstawionego znaku podobieństwo porównywanych znaków towarowych, przede wszystkim w warstwie wizualnej i fonetycznej, a także czerpanie nienależnej korzyści i istnienie szkody dla odróżniającego charakteru i renomy znaku towarowego przeciwstawionego. Wnoszący sprzeciw przesłał do Urzędu Patentowego RP pismo z dnia 8 maja 2015 r., do którego załączył materiały dowodowe, w tym kserokopie wycinków z prasy oraz wydruki artykułów z internetu dotyczące znaku "ROLEX", a także wyniki badań opinii społecznej dotyczące znajomości marki "ROLEX" oraz Raport KPMG w sprawie rynku dóbr luksusowych. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony uznał go za bezzasadny. Odnośnie do zarzutu z art. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. uprawniony stwierdził, że porównywane znaki towarowe "ROOLEX" i "ROLEX", oba słowno-graficzne, są dostatecznie rożne we wszystkich płaszczyznach Ich postrzegania. Uprawniony zanegował także renomę przeciwstawionego znaku towarowego. Wobec uznania przez uprawnionego sprzeciwu za bezzasadny sprawa, zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p., została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Na rozprawie w dniu 4 lipca 2016 r. obie strony potwierdziły swoje stanowiska. Uprawniony podkreślił, że używa spornego znaku od 30 lat, a dodatkowo zaznaczył, że słowo ,,ROOLEX" nie jest nazwa abstrakcyjną, tylko pochodzi od nazwisk twórców firmy i słowa "export". Ponadto została przesłuchana świadek, K. O., na okoliczność podejmowania przez uprawnionego działań reklamowych związanych ze znakiem "ROOLEX" przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Decyzję z dnia z dnia [...] lipca 2016 r. [...] Urząd Patentowy RP orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX" o numerze [...]. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy wskazał, że wnoszący sprzeciw podniósł ostatecznie, że prawo ochronne na sporny znak zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej (dalej p.w.p.). Zdaniem organu naruszony został właśnie przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., według którego nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Powyższy przepis ma zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze: stwierdzenia renomy przeciwstawionego znaku towarowego, po drugie: podobieństwa lub identyczności oznaczeń, oraz, po trzecie: przyniesienia zgłaszającemu nienależnej korzyści lub szkodliwości dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego stanowiącego przeciwstawienie znalu spornego. Wnoszący sprzeciw podnosząc powyższe zarzuty wskazał na naruszenie prawa do jego renomowanego znaku towarowego ROLEX o numerze [...]. Jego zdaniem rejestracja spornego znaku jest szkodliwa dla odróżniającego charakteru oraz renomy jego znaków i może przynieść uprawnionemu nienależne korzyści. Pierwszą kwestią byto zatem ustalenie renomy znaku towarowego [...]. Urząd Patentowy podkreślił, że z powodu braku legalnej definicji pojęcia renomy orzecznictwo i nauka prawa zdefiniowały kryteria istotne dla ustalenia renomy znaku towarowego. Zgodnie z nimi renoma znaku wiąże się z ustaloną wśród klientów opinią o cechach towaru opatrzonego danym znakiem. Renoma nie jest prostym następstwem używania i rozpowszechniania znaku, lecz także utrwalonym i głęboko zakorzenionym w świadomości nabywców wyobrażeniem o wysokich walorach towaru. Renoma znaku powstaje na skutek dbałości uprawnionego o wysoką jakość towarów, konsekwentne utrwalanie znaku na rynku, m. in. przez długotrwałą i intensywną reklamę. Ugruntowana renoma znaku towarowego występuje wtedy, gdy jakość oznaczanych nim towarów satysfakcjonuje klientów, którzy z łatwością zauważają go i łączą z towarem oznaczonym przez uprawnionego nawet wówczas, gdy oznacza on towary nieznane wcześniej na rynku. Renoma znaku oznacza zatem jego atrakcyjną wartość reklamową, ogół pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim towarach. Przy ocenie, czy znak jest renomowany, należy zatem brać pod uwagę nie tylko stopień znajomości znaku wśród klientów oraz zakres i intensywność reklamy towarów oznaczonych znakiem, ale także jakość tych towarów. O renomie znaku towarowego mogą świadczyć również przyznane nagrody i certyfikaty, dotyczące towarów oznaczanych znakiem, opinie ekspertów oraz prezentowanie towarów na targach promujących ich sprzedaż, a także pochlebne artykuły w prasie lub informacje w radio lub telewizji (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1626/05 oraz wyrok N5A z dnia 21 listopada 2006 r., sygn. akt II GSK 181/06). Kolegium Orzekające UP miało także na uwadze fenomen renomy znaku towarowego, która nie jest zależna od przebiegu granic poszczególnych państw. Renoma przybiera często postać transgraniczną. Zdaniem organu jest tak właśnie w przypadku towarów sygnowanych znakiem towarowym "ROLEX", których wysoka jakość i prestiż są powszechnie znane w naszym kraju. Oznaczenie "ROLEX", pochodzące od nazwy producenta biżuterii oraz zegarków, które były i są kupowane przez globalnych celebrytów, powoduje, że jest to marka o międzynarodowym zakresie i dlatego, zdaniem Kolegium Orzekającego, należało uznać ją za znak towarowy noszący cechę renomy transgranicznej. Sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony dnia [...] maja 2011 r. i ta data była kluczowa w ramach oceny renomy znaku towarowego "ROLEX". Organ podkreślił, że mimo, iż część materiałów dowodowych pochodzi z okresu po dokonaniu zgłoszenia spornego znaku towarowego, to jednak należało je uwzględnić. Stanowisko takie prezentowały dawne Sąd Pierwszej Instancji i Trybunał Sprawiedliwości WE. Dane tego rodzaju mogą zostać wykorzystane w przypadku, gdy pozwalają na "wyciągnięcie wniosków odnośnie do sytuacji, jaka istniała w dacie zgłoszenia" (zob. wyrok SPI z dnia 15 grudnia 2005 roku o sygn. akt T-262/04 oraz postanowienie ETS z dnia 5 października 2004 roku o sygn. akt C-192/03P. Ponadto "tego typu okoliczności mogą umożliwić potwierdzenie lub lepszą ocenę zakresu używania danego znaku towarowego w rozpatrywanym okresie" (zob. postanowienie ETS z dnia 27 stycznia 2004 roku o sygn. akt w sprawie C-259/02). Analogiczne stanowisko prezentują sądy administracyjne w Polsce, według których dowody opatrzone datą późniejszą niż data zgłoszenia znaku (...) nie będą same w sobie wystarczały dla udowodnienia, że znak nabył renomę w dacie zgłoszenia, nie należy ich jednak odrzucać bowiem renomę znaku buduje się przez wiele lat. Przedstawione przez wnoszącego sprzeciw materiały świadczą o tym, że towary oznaczane marką "ROLEX" były reklamowane w prasie z tzw. wyższej półki oraz w prasie codziennej. Także w Internecie pojawiały się materiały świadczące o renomie znaku "ROLEX" - artykuł "Zegarki [...] - historia najsłynniejszego zegarka na świecie" (k. 409-410 akt adm. tom I), z którego wynika, że "najdroższy zegarek [...] kosztuje nawet setki tysięcy dolarów". W artykule tym mowa jest o tym, że "osiągnięta na przestrzeni lat doskonałość mechanizmów [...] ( sprawia, że zegarki [...] świetnie sprawdzają się nawet w ekstremalnych warunkach klimatycznych, na najwyższych ośnieżonych szczytach gór i w głębi oceanu. Ogromny sukces firma zawdzięcza wizjonerstwu swoich założycieli, [...] od początku swojego istnienia wyprzedzał konkurencję ...". Renomę znaku towarowego "ROLEX" potwierdzają badania przeprowadzone przez firmy konsultingowe. Z badania "Rynek dóbr luksusowych w Polsce" przygotowanego w 2012 r. przez KPMG wynika między innymi, że wśród "marek jubilerskich i zegarmistrzowskich (...) marką najbardziej rozpoznawalną jest ROLEX (91%)" (k. 80-122 akt adm. tom I). Należy zaznaczyć, że choć sam raport pochodzi z roku 2012, to jednak badania zostały przeprowadzone w okresie wcześniejszym, przy czym musiały być one oparte na wiedzy respondentów uzyskanej w okresie poprzedzającym tę datę. Z kolei z badania przeprowadzonego przez PENTOR w 2010 r. "Badanie renomy marki znaku towarowego ROLEX" wynika, że jest to znak renomowany, a marka jest uznawana za luksusową (k. 129-157 akt sprawy Sp. 169.2015, tom I). Zdaniem Urzędu Patentowego zgromadzone dowody potwierdzają stanowisko wnoszącego sprzeciw dotyczące renomowanego charakteru przeciwstawionego znaku towarowego oraz tego, że towary nimi opatrzone kojarzę się odbiorcom z wysoką jakością i ekskluzywnym charakterem. Konkludując organ stwierdził, że renoma znaku ROLEX, w dacie zgłoszenia spornego znaku, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budzi wątpliwości. Drugą kwestią było ustalenie, czy porównywane znaki są do siebie podobne. Urząd przeprowadził analizę w zakresie podobieństwa porównywanych znaków zgodnie z zasadami wypracowanymi na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przez orzecznictwo. W wyrok z dnia 16 maja 2014 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2805/13) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że "prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie łagodniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W judykaturze podkreśla się, iż w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych czy identycznych". WSA przywołał w tym kontekście orzeczenia Sądu Najwyższego z wyroku z dnia 23 października 2008 r. (sygn. akt [...]). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 marca 2009 r. (sygn. akt [...]) wskazał ponadto, że: "w odniesieniu do znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, gdyż do jego stwierdzenia wystarczy niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony (łączony)", przy czym "w orzecznictwie wspólnotowym i krajowym stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria prawdopodobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych." Kolegium dokonywało analizy w przedmiotowej sprawie mając na uwadze powyższe tezy. Odnośnie do płaszczyzny fonetycznej organ stwierdził, że wymowa porównywanych znaków jest zbliżona. Jedyna różnica polega bowiem na tym, że w znaku spornym dwukrotnie występuje słowo "oo", natomiast identyczne pozostają pozostałe elementy, tj. przedrostek "ro" oraz końcówka "lex". zamiast "x". Dokonując powyższej oceny Kolegium Orzekające miało na uwadze pogląd, według którego "dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź liter takich samych, ich kształtu, układu jaki koloru" (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 września 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1236/11). W znaku spornym występuje sześć liter, natomiast w znaku przeciwstawionym jest to pięć liter. Oba oznaczenia składają się z dwóch sylab. Zarówno w znaku przeciwstawionym, jak i w znaku spornym akcent będzie padał na pierwszą sylabę, czyli odpowiednio "ro" i "roo". Należy zauważyć, że występowanie dodatkowej litery "o" przy identycznej kolejności tych samych liter powoduje, że porównywane słowa zostaną wymówione niemal identycznie. W szczególności polscy odbiorcy będą raczej wymawiając znak sporny jako "rolex" względnie "roolex", podczas gdy obcokrajowy będą odczytywać ten znak jako "rulex". Kolegium Orzekające UP stwierdziło wobec tego, iż w rozpatrywanej sprawie istniały podstawy do uznania porównywanych znaków za podobne. Trzeba ponadto zauważyć, że świadek K. O. (pracownik Z. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J.) przyznała, iż polscy konsumenci odczytują sporny znak jako "rooleks", czyli w sposób bardzo zbliżony do brzmienia znaku towarowego przeciwstawionego: Świadek stwierdziła: ,;my czytamy znak >>ROOLEX«, tak jak jest pisany, natomiast nasi zagraniczni kontrahenci czytają to oznaczenie jako »rulex«" Odnośnie do płaszczyzny znaczeniowej Kolegium uznało fantazyjny charakter znaku spornego i znaku przeciwstawionego rozpatrywanych jako całość i wobec tego brak było podstaw do oceny identyczności/podobieństwa porównywanych oznaczeń w tym aspekcie. Zdaniem UP RP sporny znak "ROOLEX" jest podobny zarówno w warstwie fonetycznej, jak i wizualnej, do znaku "ROLEX". Kolegium stwierdziło, że znak "ROOLEX" będzie przywodził nabywcy na myśl znak towarowy przeciwstawiony "ROLEX" - o czym decydują występujące w oznaczeniach podobieństwa. Następnie Urząd Patentowy rozważył, czy zachodzi trzecia z przesłanek ujętych w przedmiotowym przepisie. Organ zaznaczył, że wnoszący sprzeciw podnosił, że rejestracja spornego znaku towarowego prowadzi do czerpania nienależnej korzyści i wyrządzenia szkody dla odróżniającego charakteru i renomy znaku towarowego przeciwstawionego Organ podał, że samo stwierdzenie występowania związku pomiędzy porównywanymi znakami nie wystarczy do tego, by odmówić rejestracji późniejszego znaku podobnego do znaku renomowanego, gdyż związek ten musi powodować czerpanie nienależnych korzyści z charakteru odróżniającego albo renomy wspomnianego znaku lub też być szkodliwy dla odróżniającego charakteru znaku renomowanego lub dla renomy takiego znaku (J. Sitko, Komentarz do art.132 ustawy - Prawo własności przemysłowej, (wi) Prawo własności przemysłowej. Komentarz, (red.) T. Demendecki, A. Niewęgłowski, J. Sitko, J. Szczotka, G. Tylec, Warszawa 2016). Na podobne okoliczności zwrócił uwagę TSUE w wyroku wydanym na gruncie art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy 89/104, odnoszącym się do sytuacji, w której znak wcześniejszy cieszy się dużą renomą, jest wyjątkowy (ang. unique - w wyroku tym chodzi o takie słowo składające się na znak towarowy, które jest całkowicie fantazyjne, utworzone na zasadzie słowotwórstwa) dla jakichkolwiek towarów, a znak towarowy późniejszy używany jest dla towarów niepodobnych lub w znacznym stopniu niepodobnych do tych sygnowanych przez znak renomowany i późniejszy znak towarowy przywodzi przeciętnemu, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i rozsądnemu konsumentowi na myśl wcześniejszy renomowany znak towarowy. Trybunał uznał, że wymienione okoliczności nie wystarczają, aby dowieść, że używanie późniejszego znaku towarowego powoduje lub może powodować czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego bądź też działa lub może działać na ich szkodę w rozumieniu art. 4 ust 4 lit. a dyrektywy 89/104. Zatem sam fakt skojarzenia znaków w przypadku niepodobnych towarów nie musi oznaczać automatycznie naruszenia prawa do znaku renomowanego lub też zaistnienia przesłanki uzasadniającej odmowę udzielenia prawa ochronnego na znak późniejszy, konieczne jest bowiem wykazanie, że spełnione zostały pozostałe przesłanki warunkujące odmowę rejestracji znaku późniejszego (wyrok ETS z dnia 27 listopada 2008 r., sygn. akt C-252/07). Wskazane in fine w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przesłanki dotyczą szkodliwości dla renomy znaku towarowego, przyniesienie uprawnionemu nienależnych korzyści, a także wyrządzenie szkody dla odróżniającego charakteru i renomy znaku towarowego przeciwstawionego. Odnośnie do pojęcia nienależnych korzyści czerpanych z charakteru odróżniającego lub renomy znaku towarowego odnosi się ono nie tyle do szkody poniesionej przez uprawnionego do renomowanego znaku towarowego ile do korzyści czerpanej przez osobę trzecią z używania identycznego lub podobnego oznaczenia. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że "odnoszenie przez osobę trzecią korzyści z używania oznaczenia podobnego do renomowanego znaku towarowego stanowi czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy tego znaku, jeżeli ta osoba trzecia próbuje w ten sposób działać w cieniu renomowanego znaku towarowego w celu skorzystania z jego atrakcyjności, reputacji i prestiżu oraz wykorzystać, bez żadnej rekompensaty finansowej, wysiłek handlowy włożony przez właściciela znaku towarowego w wykreowanie i utrzymanie jego wizerunku" (wyrok ETS z dnia 18 czerwca 2009 r., sygn. akt C-487/07). Z kolei działanie na szkodę charakteru odróżniającego znaku towarowego renomowanego występuje wtedy, gdy zdolność tego znaku do identyfikowania towarów lub usług, dla których został zarejestrowany i jest używany, jako pochodzących od właściciela tego znaku, jest osłabiona ze względu na to, że osoba trzecia, używając identycznego lub podobnego oznaczenia, przyczynia się od rozmycia tożsamości znaku towarowego i jego wizerunku w oczach odbiorców. Ma to miejsce zwłaszcza wówczas, gdy znak towarowy przestaje wywoływać bezpośrednie skojarzenie z towarami lub usługami, dla których został zarejestrowany (wyrok ETS z dnia 18 czerwca 2009 r. sygn. akt C-487/07). Ponadto Trybunał Sprawiedliwości uznał, ze art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy 89/104 należy interpretować w ten sposób, iż "przedstawienie dowodu na okoliczność, że używanie późniejszego znaku towarowego działa lub może działać na szkodę charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego, wymaga wykazania zmiany rynkowego zachowania przeciętnego konsumenta towarów lub usług, dla których wcześniejszy znak towarowy jest zarejestrowany, będącej konsekwencją używania późniejszego znaku towarowego lub dużego prawdopodobieństwa, że taka zmiana nastąpi w przyszłości. Na potrzeby dokonania oceny, czy używanie późniejszego znaku towarowego działa lub może działać na szkodę charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego, nie ma natomiast znaczenia, czy uprawniony do późniejszego znaku towarowego czerpie handlowe korzyści z charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku" (wyrok ETS z dnia 27 listopada 2008 r., sygn. akt C-252/07). Organ podkreślił, że z działaniem na szkodę renomy znaku towarowego mamy do czynienia, gdy towary, dla których osoba trzecia używa oznaczenia podobnego do znaku renomowanego lub identycznego z nim, są postrzegane przez odbiorców w taki sposób, że zmniejsza się atrakcyjność tego znaku renomowanego. Wspomniane skutki używania znaku przez osobę trzecią mogą wystąpić przede wszystkim wtedy, gdy oferowane przez nią towary lub usługi posiadają cechy lub właściwości mogące wywierać negatywny wpływ na wizerunek znaku towarowego renomowanego (wyrok ETS z dnia 18 czerwca 2009 r., sygn. akt C-487/07). Najczęściej sytuacja taka będzie występować, gdy towary oferowane przez osobę trzecią są gorszej jakości w porównaniu z tymi oferowanymi pod znakiem renomowanym. Zdaniem Kolegium w niniejszej sprawie ma miejsce przypadek czerpania nienależnych korzyści przez uprawnionego. Znak towarowy "ROOLEX" może bowiem zachęcać klientów do nabywania towarów i usług sygnowanych w ten sposób. Nabywcy podświadomie nawet mogą decydować się na nabycie tak oznaczonych produktów i usług mając na uwadze renomę znaku "ROLEX". Słowo "ROOLEX" być może istotnie jest skrótem od nazwisk założycieli firmy i słowa "export", jednak przeciętny nabywca będzie je kojarzył z dobrze sobie znanym słowem "ROLEX" stanowiącym renomowany znak towarowy innego podmiotu. Nie jest istotne czy nabywcy ci w rzeczywistości nabywają zegarki lub biżuterię marki "ROLEX", która dla przeciętnego konsumenta w Polsce jest niedostępna. W niniejszej sprawie chodzi o to, czy nabywca skojarzy sporny znak ze znakiem "ROLEX". Taka sytuacja ma, zdaniem Kolegium, miejsce w niniejszej sprawie i może znacząco wpływać na decyzje konsumenckie nabywców. Ponadto Kolegium jest zdania, że w niniejszej sprawie zachodzi także przypadek szkodliwego działania dla odróżniającego charakteru przeciwstawionego znaku towarowego. W przypadku występowania spornego znaku w obrocie dojdzie bowiem do rozmycia tożsamości znaku towarowego "ROLEX" i jego wizerunku w oczach odbiorców. Przeciwstawiony znak towarowy przestanie wywoływać bezpośrednie skojarzenie z towarami lub usługami, dla których został zarejestrowany. Organ zaznaczył, że o ile dla zaistnienia przeszkody rejestracji znaku określonej w art, 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. konieczne jest wystąpienie co najmniej podobieństwa kolizyjnych oznaczeń, o tyle wymogu takiego ustawodawca nie zastosował w odniesieniu do towarów. Tym samym podobieństwo znaku zgłoszonego do wcześniejszego znaku renomowanego może stanowić przeszkodę w rejestracji takiego znaku niezależnie od rodzaju towarów, dla jakich zarejestrowany został znak renomowany. Zdaniem Urzędu Patentowego istniały podstawy do unieważnienia spornego znaku towarowego. Wobec powyższego organ uznał za zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Organ zauważył, że argument uprawnionego dotyczący genezy powstania spornego znaku i wskazanie, że powstał on w wyniku połączenia pierwszych liter nazwisk założycieli spółki ([...]) oraz słowa "export", jest bez znaczenia dla sprawy. Tworząc sporny znak towarowy uprawniony, jako profesjonalista - podmiot prowadzący działalność gospodarczą, powinien mieć na uwadze, że wybór tak sformułowanego znaku towarowego może prowadzić do naruszenia praw wyłącznych do znaku towarowego "ROLEX". Podkreślono, że oceny przesłanek zdolności rejestracyjnej dokonuje się z punktu widzenia potencjalnego odbiorcy. Odbiorca ten nie będzie znał etymologii słowa "ROOLEX", i będzie kojarzył sporny znak ze sławną marką "ROLEX". W odniesieniu do powyższej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lipca 2016 r. wpłynęła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarga Z. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w J. Strona skarżąca wniosła o uchylenie ww. decyzji oraz zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania. Przedmiotowej decyzji skarżąca zarzuciła: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1410) poprzez błędne przyjęcie przez organ, iż sporny znak jest podobny do wcześniejszego znaku towarowego "Rolex", błędne przyjęcie iż udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy przynosi lub mogłoby przynieść skarżącemu nienależną korzyść, a także jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego, a w konsekwencji unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Roolex", pomimo niezaistnienia przesłanek uzasadniających wydanie takiej decyzji; 2. naruszenie przepisów postępowania, tj.: a) art. 7 w zw. z art. 77 ust. 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego, skutkujące błędnym przyjęciem przez organ, iż nie została wykazana w postępowaniu okoliczność wieloletniego używania znaku towarowego "Roolex" oraz nieuwzględnieniem okoliczności prowadzenia przez skarżącego działalności reklamowej i marketingowej, co miało wpływ na wynik sprawy, a tym samym niewyjaśnienie stanu faktycznego i wydanie decyzji z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej. Zdaniem skarżącej z przedstawionych materiałów dowodowych nie wynika podobieństwo znaku spornego i przeciwstawionego. Skarżąca stwierdziła, że w słowie "roolex" występują nie dwie sylaby, lecz trzy sylaby brzmiące następująco: "ro", "o" i "lex". Słowo "rolex' z kolei bez wątpliwości składa się z dwóch sylab: "ro" i "lex". Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniami organu, iż porównywane wyrazy składają się z takiej samej liczby sylab. Liczba sylab z kolei jest ściśle związana z akcentem. Regułą w języku polskim jest akcentowanie przedostatniej sylaby w wyrazie. W słowie "roolex" akcent zatem padnie na sylabę "o", a w słowie "rolex" na sylabę "ro", a nie, jak wskazano w uzasadnieniu, w obu przypadkach na pierwsza sylabę. Nie ulega wątpliwości, że przesłuchiwany na rozprawie świadek, K. O., przyznała, iż: my czytamy znak "roolex" tak, jak jest pisany. Słowo "roolex" napisane jest z użyciem dwóch liter "o", co powoduje, iż posiada trzy sylaby i akcent pada na przedostatnią z nich. Słowo "roolex" zgodnie z zapisem jest zatem artykułowane poprzez wyraźne wypowiedzenie dwóch Liter "o" i z zaakcentowaniem przedostatniej sylaby w wyrazie. To powoduje, że wymowa porównywanych znaków jest wyraźnie różna. Dodatkowo wskazać należy, co zostało dostrzeżone przez Kolegium, iż obcokrajowcy, którzy w dużej mierze stanowią kontrahentów uprawnionego, wymawiają sporny znak jako "rulex", korzystając pomocniczo z angielskiej wymowy dwóch występujących po sobie liter "o" jako "u". Odnosząc się zatem do płaszczyzny fonetycznej, porównywane znaki nie są, zdaniem skarżącej, do siebie podobne. Brak jest również podobieństwa w warstwie wizualnej. Strona skarżąca nie zgodziła się także z twierdzeniem Urzędu Patentowego dotyczącym czerpania nienależnych korzyści przez uprawnionego i wyrządzenia szkody dla odróżniającego charakteru i renomy znaku towarowego przeciwstawionego. Przyjęcie, iż uprawniony do znaku czerpie nienależne korzyści, działa w cieniu znaku "Rolex" i korzysta w celu osiągania zysków, bez własnego wysiłku handlowego, z prestiżu tego znaku nie zostało udowodnione. Podkreślono, że uprawniony ponosił nakłady na działalność reklamową i marketingową w zakresie koniecznym dla tak specyficznej działalności, co nie zostało dostrzeżone przez organ. Świadek K. O.wskazała, iż spółka Z. sp. z o.o. sp. k. nie prowadzi szeroko zakrojonej działalności reklamowej i marketingowej, gdyż nie istnieje taka konieczność. Z zeznań świadka wynika, iż działalność spółki bazuje na wieloletnich kontraktach zawartych z dużymi przedsiębiorcami, ściśle kooperującymi z uprawnionym, a produkowane elementy wykonywane są na ich zlecenie i mają indywidualnie dostosowane parametry. Skarżący nie świadczy usług sprzedaży detalicznej, a do jego przedsiębiorstwa nie trafiają osoby przypadkowe. W tej sytuacji zdaniem strony skarżącej nie można mówić o nienależnych korzyściach, które rzekomo osiąga. Dlatego też nie można mówić o nienależnej korzyści płynącej z rzekomego skojarzenia znaków. Z tego względu nie można wykazywać szkody dla ewentualnej renomy czy odróżniającego charakteru znaków towarowych uczestnika postępowania. W ocenie skarżącej UP RP nie przeprowadził wnikliwej analizy materiału dowodowego i dlatego zaskarżona decyzja powinna zostać uchylona jako spraewczna z prawem. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości swoją argumentację przedstawiona w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zwanej dalej p.p.s.a.). Dokonując analizy przedmiotowej sprawy Sąd uznał, iż zarzuty skarżącej są niezasadne i nie zasługują na uwzględnienie, gdyż rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy RP jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają. Przede wszystkim należy zauważyć, iż zgodnie z art. 256 ust. 1 p.w.p. do postępowania spornego przed Urzędem Patentowym w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest, wyrażona w art. 7 k.p.a. zasada prawdy obiektywnej, w myśl której organy administracji publicznej podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Mają one zatem obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 października 2001 r., sygn. I SA 1110/01). Realizację tej zasady zapewniają zaś przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzeć cały materiał dowodowy. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich nasuwających się w sprawie wątpliwości. Jednocześnie należy zauważyć, iż obowiązek organu wyjaśnienia okoliczności sprawy nie jest sprzeczny z zasadą, iż ciężar dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi skutki prawne. Zebranie całego materiału dowodowego, to zebranie dowodów dotyczących wszystkich mających znaczenie prawne dla sprawy faktów. Dlatego też realizując zasadę prawdy obiektywnej organ jest wprawdzie zobowiązany do wyczerpującego zbadania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, jednakże strona nie jest zwolniona od współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych sprawy. Na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego organ ocenia następnie, czy dana okoliczność została udowodniona (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 października 1988 r., sygn. akt II SA 1947/87, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 701/10). Jednocześnie należy zauważyć, iż art. 80 k.p.a. wprowadza zasadę swobodnej oceny dowodów, zgodnie z którą organ prowadzący postępowanie ocenia według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych i nie jest skrępowany żadnymi formalnymi regułami dotyczącymi wskazania jak ma dowody oceniać. Jednocześnie zasada ta nie oznacza, iż organ jest uprawniony do oceny dowodów dowolnie, lecz musi oprzeć swoją ocenę na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wydanie 7, Wydawnictwo C.H.Beck, Warszawa 2005, s. 410). Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu, Urząd Patentowy dokonał wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i zbadania przedstawionych dowodów, zaś ich analiza i ocena doprowadziła do prawidłowego wniosku, iż konieczne było unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "ROOLEX" o numerze [...]. Sąd nie podziela argumentacji skarżącego odnośnie naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W pełni uzasadnione jest stanowisko UP odnośnie istnienia podobieństwa porównywanych znaków w stopniu o którym mowa jest w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przepis ten nie wymaga wysokiego stopnia podobieństwa porównywanych znaków. Wystarczy że jedno oznaczenie (sporne) przywodzi na myśl drugie (przeciwstawione). W niniejszej sprawie, wbrew twierdzeniom skarżącego, przesłanka ta została spełniona, co widać w szczególności w warstwie fonetycznej, gdzie różnica sprowadza się wyłącznie do podwojenia głoski "o" w środkowej części spornego znaku, w sytuacji gdy pozostałe głosiki są identyczne. Jednocześnie oznaczenia ROOLEX i ROLEX mogą być wymawiane niemal identycznie o czym świadczą także zeznania świadka K. O., która stwierdziła, że słowo ROOLEX jest wymawiane przez część klientów zgodnie z jego pisownią. Taki sposób wymawiania spornego oznaczenia został również przyznany przez stronę skarżącą (s. 3 skargi). Zdaniem Sądu okoliczność ta jest zatem bezsporna. Sąd stwierdza, że błędne jest stanowisko skarżącego, że oceny podobieństwa znaków należy dokonywać z punktu widzenia wyłącznie części odbiorców, którzy wymawiać mogą sporne oznaczenie jako RULEX. Trzeba podkreślić, że przy takim założeniu pominięcie przy ocenie porównawczej polskich odbiorców jest nieuzasadnione, tym bardziej, że stanowią oni główną grupę docelową odbiorców na terenie naszego kraju. Sąd stwierdza także, że również w warstwie wizualnej dominujące znaczenie mają elementy słowne - w przypadku znaku spornego, cała grafika sprawdza się do niezbyt fantazyjnej czcionki - skutkiem czego nie można mówić o zniweczeniu podobieństwa wynikającego z zastosowania bardzo podobnych (prawie identycznych) określeń słownych (ROLEX - ROOLEX). Sąd zauważa także, że bezzasadny jest zarzut dotyczący nieuzasadnionego przyjęcia przez Urząd, iż udzielenie prawa ochronnego przynosi lub mogłoby przynieść skarżącemu nienależną korzyść a także jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Sąd dostrzega, że w tym zakresie skarżący powtórzył swoją argumentację podnoszoną na etapie postępowania spornego przed Urzędem Patentowym, że kwestionowany znak był wykorzystywany na rynku od wielu lat, zaś organ okoliczności tej nie uwzględnił. Odnośnie powyższego Sąd stwierdza, że w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji w sposób drobiazgowy oceniono wszystkie istotne dowody. Teza dotycząca wieloletniego używania spornego znaku dla analizowanych towarów i usług nie znajduje oparcia ani w zeznaniach świadka ani rozpatrywanych w powiązaniu z nimi innych dowodach. Używanie określenia ROOLEX w funkcji firmy (np. w fakturach) nie świadczy automatycznie o używaniu znaku towarowego na rynku. Czym innym jest bowiem firma a czym innym znak. Argumentacja w tym zakresie została przytoczona w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Nie mogą również świadczyć o stosowaniu znaku materiały, które nie zostały opatrzone żadną datą, bowiem oceny przesłanek unieważnienia (w tym wypadku art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.) dokonuje się w dacie zgłoszenia spornego znaku, dlatego dowody powinny dotyczyć tego okresu. W tej sytuacji nie wiadomo jakiego okresu dotyczą przykładowo zdjęcia przedstawiające odzież z określeniem ROOLEX (materiał ten mógł powstać po dacie wszczęcia postępowania spornego i wyłącznie na jego potrzeby). Dodatkowo dowody takie same w sobie nie świadczą o stosowaniu na rynku oznaczenia w zakresie rozpatrywanych towarów lub usług, w sposób umożliwiający ich zauważenie i zapamiętanie przez potencjalnych odbiorców. Należy zauważyć, że w toku postępowania spornego nie jest wystarczające domniemywanie istotnych dla sprawy okoliczności, lecz niezbędne jest ich udowodnienie w przepisany sposób przez podmiot, który wywodzi z nich określone skutki prawne. Charakter postępowania spornego, który jest zbliżony do postępowania cywilnego. Zasady ogólnego postępowania administracyjnego, w tym zasada prawdy obiektywnej, ulegają modyfikacji, z uwagi na kontradyktoryjny charakter postępowania toczącego się przed Urzędem Patentowym. Zdaniem Sądu przedstawionej w skardze okoliczności wieloletniego używania oznaczenia ROOLEX w funkcji znaku lewarowego nie można domniemywać, lecz powinna być ona wykazana jednoznacznie materiałem dowodowym. W niniejszej sprawie nie skarżąca nie wykazała, że sporny znak na skutek wieloletniego używania nabył cech powalających na jego bezkolizyjne funkcjonowanie obok renomowanego znaku ROLEX. W sytuacji, gdy znak towarowy jest identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby stanowi przesłankę unieważnienia prawa ochronnego na ten znak towarowy, jeżeli m.in. używanie tego znaku mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść. W wyroku z dnia 22 marca 2007 r. sprawa T-215/03 S. SA przeciwko O. Sąd Pierwszej Instancji wskazał, iż pojęcie nienależnych korzyści czerpanych z charakteru odróżniającego lub renomy znaku wcześniejszego w wyniku używania bez uzasadnionego powodu znaku zgłoszonego obejmuje przypadki oczywistego wykorzystywania renomowanego znaku towarowego lub też próby czerpania korzyści z jego reputacji. Chodzi zatem o niebezpieczeństwo polegające na tym, że wyobrażenie o cieszącym się renomą znaku lub cechach, które on reprezentuje, przypisane będzie towarom oznaczanym znakiem zgłoszonym, w wyniku którego skojarzenia z wcześniejszym cieszącym się renomą znakiem towarowym sprzedaż tych towarów będzie łatwiejsza. Dla wystąpienia niebezpieczeństwa polegającego na tym, że używanie znaku zgłoszonego bez uzasadnionego powodu spowoduje czerpanie nienależnych korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy znaku wcześniejszego nie jest konieczne, by konsument pomylił się co do pochodzenia handlowego danego towaru, lecz by jego uwagę przyciągnął sam zgłoszony znak i by nabył oznaczany nim towar z uwagi na to, że są oznaczone tym właśnie znakiem, będącym identycznym z wcześniejszym znakiem renomowanym lub do niego podobnym. W wyroku ETS z 18 czerwca 2007 r. w sprawie C-478/07 L. SA i inni przeciwko B. i inni Trybunał wskazał, iż odnoszenie korzyści z używania oznaczenia podobnego do renomowanego znaku towarowego stanowi czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy tego znaku, jeżeli osoba trzecia próbuje w ten sposób działać w cieniu renomowanego znaku towarowego w celu skorzystania z jego atrakcyjności, reputacji i prestiżu oraz wykorzystać, bez żadnej rekompensaty finansowej, wysiłek handlowy włożony przez właściciela znaku towarowego w wykreowanie i utrzymanie jego wizerunku. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 lutego 2008 r., sygn. akt II GSK 359/07 wskazał, iż organ nie musi wykazywać korzyści, jakie strona mogła uzyskać z tytułu renomy istniejącego już znaku towarowego. Wystarczy przypuszczenie, że zgłaszający mógłby wykorzystać nakłady i wysiłki finansowe, które zostały wcześniej poczynione przez uprawniony podmiot na zbudowanie atrakcyjnego wizerunku znaku towarowego i przyciągnięcie klienteli. Analizując przedmiotową sprawę, zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał, iż skarżąca spółka, używając spornego znaku towarowego, może uzyskać nienależną korzyść z charakteru odróżniającego i renomy znaków towarowych wnoszącej sprzeciw. Należy zauważyć, iż renoma znaku towarowego uczestnika postępowania została wykazana w sposób niebudzący wątpliwości. Jednocześnie sporny znak towarowy ze względu na swoją postać może przykuwać uwagę konsumentów, którzy znają wcześniejszy znak towarowy wnoszącego sprzeciw i jego produkty, w związku z którymi znak ten jest używany. Ponadto niezależnie czy konsument taki ulegnie pomyłce co do pochodzenia oznaczonego towaru, to zwróci uwagę na towary oznaczone znakiem przywodzącym na myśl cieszące się wielką renomą znak uczestnika. Taka sytuacja zaś dawałaby skarżącej spółce nienależną korzyść wynikającą wyłącznie z podobieństwa do wcześniejszego renomowanego znaku towarowego, polegającego głównie na wywołaniu efektu zainteresowania towarami oznaczonymi spornym znakiem bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek nakładów na promocję tych towarów. Rekapitulując, w ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, iż wskazany znak towarowy uczestnika postępowania jest znakiem renomowanym, a sporny znak towarowy jest podobny do znaku uczestnika w takim stopniu, że odbiorcy mogą skojarzyć te znaki ze sobą, używanie zaś tego znaku przez skarżącą może jej przynieść nienależną korzyść z uwagi na oczywiste wykorzystanie renomy znaków towarowych uczestnika. Należy zauważyć, iż przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przyznaje renomowanym znakom towarom szerszą ochronę, gdyż chroni te znaki poza zakresem podobieństwa towarów i/lub usług przed takimi naruszeniami jak czerpanie nienależnej korzyści z odróżniającego charakteru lub renomy znaku oraz szkodliwość dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku. W przedstawionych okolicznościach, zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja jest prawidłowa organ nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego. Urząd Patentowy wypełnił także obowiązki wynikające z art. 7, 77 k.p.a. gromadząc w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ jako dowód wziął pod uwagę wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia także wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło