VI SA/Wa 2226/20
WyrokWSA w Warszawie2020-12-08
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Pamela Kuraś-Dębecka, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem jest wykonywanie powtarzalnych czynności w ramach procesu produkcyjnego, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że charakter prawny umowy cywilnoprawnej nie jest determinowany jej nazwą, lecz rzeczywistym przedmiotem, okolicznościami zawarcia i sposobem wykonywania. W przypadku umów, których przedmiotem jest wykonywanie powtarzalnych czynności w ramach procesu produkcyjnego, bez sprecyzowania indywidualnego, weryfikowalnego rezultatu, należy je kwalifikować jako umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Osoby wykonujące pracę na podstawie takich umów podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.Stan faktyczny
Spółka "M." Sp. z o.o. zawarła z B. M. trzy umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące wykonywania określonych prac w latach 2013-2014. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) uznał, że umowy te w rzeczywistości są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia B. M. ubezpieczeniem zdrowotnym. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując kwalifikację prawną umów i zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grzegorz Nowecki po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 8 grudnia 2020 r. sprawy ze skargi "M." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną w tej sprawie decyzją z [...] lipca 2020 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373, ze zm., dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.), w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej płatnik lub skarżąca spółka), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor [...]OW NFZ) z [...] czerwca 2017 r. nr [...] orzekającą, że B. M. (dalej także jako zainteresowana lub uczestnik, strona) była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem składek umów (nazwanych przez strony umowami o dzieło), co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) o umowie zlecenia w okresach: od [...] maja 2013 r. do [...] czerwca 2013 r., od [...] lipca 2013 r. do [...] października 2013 r., od [...]listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
Wnioskiem z [...] grudnia 2016 r. Z. w O.(dalej Z.) zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu zawartych z płatnikiem składek umów nazwanych umowami o dzieło, które w ocenie Z. wbrew nazwom nie są umowami o dzieło, tylko umowami starannego działania, do których należy stosować przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. Z treści tych umów wynika, że :
a) przedmiotem umowy z [...] maja 2013r. było w okresie od [...] maja 2013r. do [...] czerwca 2013r. wykonywanie następujących prac: [...],
b) przedmiotem umowy z [...] lipca 2013r. było w okresie od [...] lipca 2013r. do [...] października 2013r. wykonywanie następujących prac: [...],
c) przedmiotem umowy z [...] listopada 2013r. było w okresie od [...] listopada 2013r. do [...] grudnia 2013r. wykonywanie następujących prac: [...].
Z. do wniosku załączył przedmiotowe umowy oraz protokół przesłuchania prezesa zarządu skarżącej spółki, który zeznał (m.in.), że:
- przedmiotem głównej działalności płatnika jest [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- praca dotycząca [...],
- umowa o dzieło była wykonywana w sposób określony przez wykonawców; spółka określała jedynie kiedy najpóźniej dzieło ma być dostarczone do magazynu spółki,
- płatnika nie interesował sposób, w jaki wykonawcy wykonają dzieło; decydowało o tym zróżnicowanie zleconych dzieł, różne predyspozycje i wyobraźnia wykonawców; dzieło można było wykonać w różny sposób,
- materiał do zrealizowania prac nazwanych "dziełem" wykonawcy pobierali z magazynu; ilość pobieranego materiału kwitowana była na dowodach wydania z magazynu,
- wykonywanie dzieł nie podlegało nadzorowi,
- działania płatnika ograniczały się jedynie do interwencji u danego wykonawcy w przypadku niedotrzymania terminu wykonania dzieła,
- odbioru ilościowego i jakościowego dokonywał magazynier i pracownik z kontroli jakości; magazynier wystawiał dowód przyjęcia,
- odpowiedzialność wykonawcy wynikała z postanowień umowy oraz przepisów zawartych w Kodeksie Cywilnym,
- w przypadku wadliwie wykonanej umowy wykonawca zobowiązany był do usunięcia wad; płatnik dokonywał płatności tylko za dzieło wykonane zgodnie z wzorcem,
- prace wykonywane w ramach umowy o dzieło nie były produktami finalnymi, a były częścią składową do dalszego wykorzystania w działalności firmy.
W ocenie Dyrektora OW NFZ, który przeprowadził postępowanie administracyjne w sprawie, z zebranego materiału dowodowego wynika, że do obowiązków strony/zainteresowanej należało na podstawie każdej z zawartych umów wykonywanie szeregu prostych zestandaryzowanych prac, w rezultacie których powstawała większa ilość zamówionych przez płatnika wyrobów; zatem praca strony składała się z powtarzalnych czynności starannego działania mających charakter rutyny. W przypadku prac strony żaden rezultat w myśl przepisów Kodeksu cywilnego o umowie o dzieło nie miał miejsca, a do zawartych z nią umów stosuje się przepisy o umowie zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług. Dlatego ww. decyzją z [...] czerwca 2017 r. Dyrektor [...]OW NFZ orzekł, że zainteresowana była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem składek umów (nazwanych przez strony umowami o dzieło), co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach: od [...] maja 2013 r. do [...] czerwca 2013 r., od [...] lipca 2013 r. do [...] października 2013 r., od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r.
Od ww. decyzji odwołanie do Prezesa NFZ wniósł jedynie płatnik składek. W odwołaniu podniósł m.in., że uczestnik/zainteresowana otrzymywał wynagrodzenie uzależnione od jakości i dokładności wykonania działa w sposób oznaczony przez spółkę, ilości wykonanych sztuk. Ponadto wykonywane przez uczestnika dzieła były weryfikowane pod względem ich prawidłowości, gdyż odpowiedzialność wykonawcy dzieła za wady dzieła należy do istotnych warunków umowy o dzieło. Dlatego też w zaskarżonej decyzji błędne i nietrafne jest stwierdzenie, iż praca uczestnika charakteryzowała się systematycznością i ciągłością. Na skutek zleconego przez spółkę dzieła powstały z góry określone, samoistne, odrębne, indywidualne zestawy zapachowe, o zróżnicowanym wyglądzie zewnętrznym, charakterystycznym i niepowtarzalnym dla danego modelu, niezależne od dalszego działania uczestnika. Spółka podkreśliła, że, jako zamawiająca, kładła główny nacisk na jakościowe, a nie ilościowe wykonanie dzieła, tak aby spełnić oczekiwania klienta docelowego.
Prezes NFZ, utrzymując zaskarżoną decyzją w mocy ww. decyzję organu pierwszej instancji, wskazał - powołując się na art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Powołując się art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach wyjaśnił też, że obowiązek, ubezpieczenia zdrowotnego ww. osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych, tj. w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U z 2020 r., poz. 266 ze zm., dalej ustawa o sus). W związku z tym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zgodnie zaś z art. 13 pkt 2 ustawy o sus, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy a w myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o sus, obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W ocenie Prezesa NFZ, z treści przedmiotowej umowy/umów oraz zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby wykonawca (zainteresowana) miała w efekcie stworzyć trwałe i posiadające cechy oryginalności dzieło oraz aby efekt, związany z jego działaniami miał być niepowtarzalny. Wykonywane czynności nie mogą być potraktowane jako przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Rezultat twórczego działania winien być stworzony samodzielnie, niepowtarzalny, swoisty, posiadać cechę oryginalności, nowości - odróżniać się od innych rezultatów takiego samego działania. Czynności objęte ww. umowami wiązały się z podejmowaniem przez wykonawcę szeregu jednorodzajowych, powtarzających się działań, wymagających starannego działania z wykorzystaniem własnych umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Organ wskazał, powołując się na orzecznictwo sądów powszechnych, że okoliczność wykonywania umowy o współpracy mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. Natomiast w przypadku umów z art. 750 k.c., są one zawierane w pewnym celu, dla osiągnięcia pewnego stanu rzeczy, z tym że nacisk jest kładziony na czynności do niego zmierzające, a nie na sam rezultat. Umowa o dzieło jest umową rezultatu i jej "zwieńczeniem" musi być określony rezultat, choć oczywiście może on przybrać postać materialną, jak i niematerialną. W przypadku umowy o wykonanie usługi, podstawowe znaczenie ma staranne działanie mające doprowadzić do określonego celu, choć konieczność jego osiągnięcia nie jest akcentowana jako element konstrukcyjny. Według organu z przedstawionych okoliczności wynika, że od wykonawcy/zainteresowanej wymagano starannego wykonania powtarzalnych czynności, co oznacza, że w spornej umowie jej efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający chce osiągnąć. Organ podkreślił, że to płatnik składek ponosi odpowiedzialność za ewentualne błędy (wady) a nie zainteresowana. Wobec czego brak jest odpowiedzialności essentialia negotii umowy o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ wykonywane przez zainteresowaną czynności stanowiły fragment procesu produkcyjnego, powtarzalnego. Ponadto nie można wskazać indywidualnego charakteru takiego rzekomego dzieła. W świetle tych argumentów organ stwierdził, że przedmiotowa umowa/umowy jest typową umową o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Organ wskazał, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów powszechnych, że dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Z taką definicją - co do zasady - nie koresponduje więc wykonywanie powtarzalnych czynności w systemie pracy ciągłej. Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Zdaniem Prezesa NFZ rzeczywistą wolą stron było zawarcie (w tej sprawie) umowy o świadczenie usług, bowiem zamawiający wiązał oczekiwany rezultat z wykonaniem czynności faktycznych w czasie oznaczonym w celu uzyskania określonego efektu. Spodziewany efekt określono z góry, ale nie nosi on znamion dzieła w ujęciu Kodeksu cywilnego. W ocenie organu, w niniejszej sprawie nie było konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania zainteresowanej jak i płatnika składek. Dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Natomiast dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 k.p.a. ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Tego rodzaju dowód - w sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów, nie może mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny (oświadczenie składa strona zainteresowana uzyskaniem korzystnego rozstrzygnięcia). Skoro nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, to oznacza, że w sprawie organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, że przedmiotową umowę należy uznać za umowę zlecenia.
Skarżąca spółka w skardze do Sądu zarzuciła powyższej decyzji naruszenie:
1) art. 750 k.c. poprzez zastosowanie tego przepisu w stanie faktycznym sprawy i uznanie, że spółkę oraz uczestnika łączyła umowa o świadczenie usług, mimo że zgodnie z treścią zawartej umowy znajdującej się w aktach sprawy oraz zgromadzonym materiałem dowodowym, podmioty te zawarły umowę o dzieło na podstawie art. 627 k.c.,
2) art. 65 ust. 1 i ust. 2 k.c. poprzez błędną wykładnię oświadczenia woli spółki oraz uczestnika zawartego w umowie polegającą na pominięciu zgodnego zamiaru stron i jej celu,
3) art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich zastosowanie na skutek bezpodstawnego uznania przez organy, że uczestnik zawarł z płatnikiem umowę o świadczenie usług w rozumieniu art 750 k.c., a nie umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji uznanie, iż uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy o świadczenie usług, podczas gdy w rzeczywistości podmioty te zawarły umowę o dzieło, oraz ich zastosowanie polegające na wydaniu zaskarżonej decyzji, podczas gdy brak jest przesłanek do jej wydania,
4) art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. poprzez zaniechanie obowiązku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, zaniechanie obowiązku dokładnego ustalenia stanu faktycznego, zebrania i rozpatrzenia własnego materiału dowodowego mającego na celu dokonanie wnikliwej analizy umów oraz rodzaju wszelkich czynności podejmowanych przez uczestnika, w celu wykonania umowy o dzieło,
5) art. 80 k.p.a. polegające na podjęciu rozstrzygnięcia w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny w sprawie, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego w niepełnym zakresie, z pominięciem równie istotnych okoliczności, których uwzględnienie musiałoby prowadzić do odmiennego, niż przyjęte przez Dyrektora [...]OW NFZ ustalenia, zaakceptowane przez Prezesa NFZ oraz uznanie, że sporządzony przez Z. protokół pokontrolny jest wystarczający do podjęcia decyzji, iż zawiązane przez skarżącą z uczestnikiem umowy o dzieło stanowią w rzeczywistości umowy zlecenia oraz ustalenie, iż taki materiał dowodowy jest wystarczający do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym,
6) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w niej wywodów, które nie uzasadniają racji i zasadności utrzymanej w mocy przez Prezesa NFZ decyzji Dyrektora [...]OW NFZ, gdyż znaczna część decyzji stanowi argumentację dotyczącą cech charakterystycznych dla umowy zlecenia oraz umowy o dzieło, natomiast brak w niej uzasadnienia podstaw faktycznych prowadzących do podjęcia takich, a nie innych ustaleń, które opierałyby się na analizie nie tylko treści umów, ale przede wszystkim charakterze wykonywanych przez uczestnika czynności, prowadzących do wykonania dzieła/spełnia umówionego rezultatu.
Wobec powyższego skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi rozwinęła argumentację na temat wskazanych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymał zajęte w sprawie stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z przepisami art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) lub c) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) obligowałoby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego.
W działaniu Prezesa NFZ, a wcześniej Dyrektora [...]OW NFZ, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Poczynione przez organy ustalenia faktyczne znajdują uzasadnienie w zebranym materiale dowodowym, który został w toku postępowania przed organami zgromadzony, rozpatrzony i oceniony w sposób wyczerpujący. Należy przy tym podkreślić, że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną. Sąd ten bada jedynie, czy ustalenia faktyczne i ich ocena (w procesie subsumpcji pod mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa) dokonane przez organy administracji publicznej, których decyzje zostały zaskarżone, odpowiadają prawu.
W przedmiotowej sprawie Sąd przyjął za podstawę rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne poczynione przez organy pierwszej i drugiej instancji; stan faktyczny sprawy został bowiem ustalony z zachowaniem reguł procedury administracyjnej. Tym samym ustalony w postępowaniu administracyjnym stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez Sąd (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r. II FPS 8/09), co pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania przez organy w sprawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące.
Kwestią sporną w sprawie jest charakter prawny ww. umów zawartych przez uczestnika/zainteresowaną ze skarżącą spółką w okresach od [...]maja 2013 r. do [...] czerwca 2013 r., od [...] lipca 2013 r. do [...] października 2013 r., od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r. Umowy te w ocenie skarżącej stanowią umowy o dzieło, a w ocenie organu - umowy o świadczenie usług. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca spółka, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego (uczestnika) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
W tym miejscu należy odnieść się do zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 65 ust. 1 i ust. 2 k.c. poprzez błędną wykładnię oświadczenia woli skarżącej spółki oraz uczestnika zawartego w umowie, polegającą na pominięciu zgodnego zamiaru stron i jej celu. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno-prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik/zainteresowana podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowane przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak przykładowo wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] maja 2016 r. [...]). Zatem niezależnie od deklaracji stron, co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (tak Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 6 sierpnia 2018 r. II GSK 1630/17).
Sąd w niniejszej sprawie nie podziela stanowiska skarżącej spółki, że sporne umowy stanowią umowę o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz ucieleśniony, obiektywnie osiągalny i (w danych warunkach) pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie. Tym samym istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i nast. k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Z kolei umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, a zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu.
Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nie można jednak uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyroki SN - z 5 marca 2004 r. I CK 329/03 i z 14 listopada 2013 r. II UK 115/13).
Istotnym jest, że kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług stanowi także możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyroki SN - z 3 listopada 2000 r. IV CKN 152/00 i z 14 listopada 2013 r. II UK 115/13). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Z takim też przypadkiem mamy do czynienia na gruncie ww. umów łączących uczestnika/zainteresowaną ze skarżącą spółką. Każdorazowo określono przedmiot umowy w jej § 1 w następujący sposób "Zamawiający powierza wykonawcy, a ten przyjmuje do wykonania następujące prace, zwane dalej dziełem...", po czym w punktach wymienione są: [...]. Przy każdej opisanej czynności jest też przywołana liczba sztuk od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy (maksymalnie 30 299 sztuk [...] i instrukcja – umowa z [...] lipca 2013 roku, a chociażby [...] w tej samej umowie dotyczy 14 604 sztuk). Tak opisane w spornych umowach świadczenia/prace prawidłowo zostały uznane przez organy wydające decyzje w sprawie za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego ich konkretnego efektu. Ewidentnie bowiem przedmiot każdej z ww. trzech umów, obejmował wyłącznie obowiązek wykonywania określonych czynności/prac, bez jakiegokolwiek sprecyzowania ani jakiejkolwiek finalnej postaci, do której te czynności miały zmierzać, ani jakichkolwiek parametrów powstałego w wyniku ich podejmowania rezultatu. Warto przytoczyć w tym miejscu fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego (SN) z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16, zgodnie z którym ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi o uzyskanie konkretnego rezultatu. Tym samym już na poziomie analizy spornych umów w żaden sposób nie można było wywieść z ich treści skonkretyzowanego dzieła, do wykonania którego zobowiązał się uczestnik/zainteresowana. Nie jest zatem zasadny sformułowany w skardze zarzut braku dokonania przez organy analizy treści umów, przy czym - wbrew zarzutom skargi o pominięciu wyjaśnień skarżącej - organy wzięły pod uwagę także wyjaśnienia spółki, składane zarówno w toku kontroli przeprowadzonej przez Z., jak i już na etapie postępowania administracyjnego. Dopiero bowiem na podstawie tych wyjaśnień możliwe było ustalenie efektu podejmowanych przez uczestnika czynności w postaci [...]. Prawidłowa jest przy tym konkluzja organów, że od uczestnika wymagano wykonania powtarzalnych czynności wymagających jedynie starannego działania, stanowiących fragment szerszego procesu produkcyjnego. Nie można natomiast przypisać im konstytutywnych cech umowy o dzieło. Oczywiście dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Nie można za dzieło uznać czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło powinno posiadać konstrukcyjne cechy umowy rezultatu, w tym umożliwiające zbadanie, czy zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Wykonanie umowy o dzieło nie polega na wykonywaniu prostych i powtarzalnych czynności. Nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło, bowiem występują sytuacje instrumentalnego odwoływania się do umowy o dzieło, która nie stanowi podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym, dla uniknięcia składek na ubezpieczenia społeczne w sytuacji zatrudnienia do zwykłej i powtarzalnej pracy (por. wyrok SN z 26 marca 2013 r. II UK 201/12).
W ocenie Sądu z taką sytuacją, uwzględniając poczynione ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonej decyzji, mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Zebrany materiał dowodowy przesądza, że czynności uczestnika/zainteresowanej nie prowadziły do powstania indywidualnego, niepowtarzalnego dzieła. Znaczenie ma też faktyczna realizacja zobowiązania, które nie było jednorazowe, lecz powtarzalne, bowiem były zawierane kolejne umowy, których przedmiot był de facto taki sam. Spółka zawarła z zainteresowaną 3 umowy zatytułowane "umowa o dzieło", każdorazowo przedmiot umowy określano jako [...]. Zdaniem Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wykazał, aby umowy te zmierzały do osiągnięcia indywidualnego rezultatu. Już samo określenie przedmiotu tych umów eksponuje wyraźnie, że znaczenie miało samo staranne wykonanie określonych elementów, według udostępnionego uczestnikowi wzorca. Podkreślić należy, że w stosunku do każdej z wyodrębnionych w umowach czynności/prac, ich ilość sięgała od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy. W ocenie Sądu strony umówiły się zatem na wykonanie szeregu powtarzających się czynności na podstawie przepisów prawa. Takie czynności nie posiadały cech oryginalności. Uczestnik wykonywał szereg jednorodzajowych czynności, powtarzających się, co nie może być rozumiane jako jednostkowy rezultat charakterystyczny dla wykonania dzieła.
Nie są zasadne również zarzuty skargi, w których skarżąca spółka stara się wykazać, że na podstawie zapisów umów uczestnik/zainteresowana był odpowiedzialny za wady wykonanego przez siebie dzieła. Nie sposób z treści umów zawieranych z uczestnikiem wywieść ciążącej na nim odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady działa. Otóż w § 4 umów wskazano, że wykonawca nie odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, jeżeli jest to spowodowane siłą wyższą. Powyższe postanowienie umowne w żaden sposób nie odpowiada uregulowaniu dotyczącemu odpowiedzialności uczestnika z tytułu rękojmi, na podstawie art. 638 w zw. z art. 5561 k.c. Nie jest wiadomym, jakie parametry winny charakteryzować efekt pracy uczestnika, tak aby zarówno zamawiający, jak i wykonawca, mógł określić właściwości, którą dzieło tego rodzaju powinno mieć. Na odpowiedzialność z tytułu rękojmi nie wskazuje także postanowienie ujęte w § 3 pkt 4 spornych umów, zgodnie z którym podstawą wystawienia rachunku jest dokonanie odbioru ilościowo – jakościowego przez zamawiającego. Kontrola jakości pracy jest bowiem właściwa wszystkim formom świadczenia pracy i jako taka nie przesądza o charakterze stosunku prawnego łączącego wykonawcę ze zlecającym pracę. Nie ma zatem znaczenia prawnego okoliczność, że wykonane elementy, podlegały sprawdzeniu przez magazyniera i pracownika kontroli jakości, pod kątem "ilościowo- jakościowym" (podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] czerwca 2019 r. [...]). Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
W niniejszej sprawie organy obu instancji dokonały zatem prawidłowej kwalifikacji prawnej spornych umów, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem nie tylko treści umów, ale i wyjaśnień skarżącej spółki. Wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione. Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń dotyczących sposobu prowadzenia w sprawie postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Organy zaś ustaliły okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy oceniony inaczej/odmiennie od woli strony skarżącej, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w Kodeksie postępowania administracyjnego.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło także do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia, ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach oraz przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowy stanowiły umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik/zainteresowana podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania, naruszeń w obrębie prawa materialnego.
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Skarga w niniejszej sprawie została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI z 19 listopada 2020 r. na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.). W świetle przepisów art. 134 § 1 i 2 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (z zastrzeżeniem art. 57a), czyli z urzędu rozpoznaje sprawę w jej całokształcie. Taki sposób procedowania przez sąd administracyjny gwarantuje, że mimo rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, nie zostaje naruszony żaden słuszny interes i prawa stron/uczestników postępowania przed tym sądem.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło