VI SA/Wa 2303/14

WyrokWSA w Warszawie2015-04-27

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Sławomir Kozik, Zbigniew Rudnicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych "NUTRILETT" i "NUTRILITE" oraz podobieństwo towarów, do których się odnoszą, co skutkowało oddaleniem sprzeciwu na unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego, uznając, że organ nie przeprowadził wszechstronnej analizy podobieństwa towarów i znaków towarowych. W szczególności, organ pobieżnie ocenił podobieństwo towarów, nie uwzględniając zróżnicowanego stopnia ich podobieństwa, a także nie dokonał całościowej analizy podobieństwa znaków na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej, skupiając się na analizie poszczególnych elementów zamiast na ogólnym wrażeniu, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez A. Inc. wobec decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP) o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "NUTRILETT". Skarżący, posiadający prawa do znaków "NUTRILITE", zarzucił podobieństwo znaków i towarów, co mogło wprowadzać odbiorców w błąd. UP oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne. Skarżący zaskarżył decyzję UP do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi A. z siedzibą w A., Stany Zjednoczone Ameryki na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej A. z siedzibą w A., Stany Zjednoczone Ameryki kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP"), decyzją z [...] lutego 2014 r. nr [...], na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej" "P.w.p."), oraz art. 98 K.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 P.w.p., po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "NUTRILETT" o nr [...] udzielonego na rzecz A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: "Uprawniony"), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez A. Inc. z siedzibą w A., S. (dalej: "Wnoszący sprzeciw", "Skarżący"), sprzeciw oddalił. Sporne prawo ochronne zostało udzielone do oznaczenia towarów: - z klasy 5: substancje dietetyczne do celów leczniczych, dietetyczna żywność przystosowana do celów medycznych, suplementy mineralne do żywności, suplementy diety do stosowania przez ludzi w leczeniu lub profilaktyce, dietetyczne i lecznicze substancje jako komponenty do leków i preparatów specjalnego przeznaczenia medycznego, suplementy do żywności, substancje mineralne, witaminy, preparaty chemiczne do celów medycznych, dodatki i komponenty do żywności, - z klasy 29: żywność dietetyczna, podstawowe dodatki do żywności wytworzone z użyciem dodatków pochodzenia roślinnego, nie będące lekami suplementy dietetyczne, niemedyczne żywnościowe preparaty stymulujące i pobudzające czynności organizmu człowieka na bazie produktów żywnościowych zawartych w klasie 29, - z klasy 30: niemedyczne dietetyczne, regeneracyjne i energetyzujące substancje i dodatki do potraw, niemedyczne żywnościowe preparaty stymulujące i pobudzające czynności ludzkiego organizmu na bazie produktów żywnościowych zawartych w klasie 30. Sprzeciw Skarżącego wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na ww. sporny znak towarowy na rzecz Uprawnionego wpłynął do UP [...] maja 2013 r. Jako podstawę prawną Wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Wnoszący sprzeciw wskazał, że jest uprawnionym do praw wyłącznych na znaki towarowe słowne: NUTRILITE o numerze [...] z pierwszeństwem od [...] kwietnia 1994 r. oraz NUTRILITE o numerze [...] z pierwszeństwem od [...] maja 2004 r. Pierwszy z wymienionych znaków jest przeznaczony do sygnowania towarów: z klasy 5, tj.: preparaty zawierające witaminy i mikroelementy stosowane jako uzupełnienie pożywienia, z klasy 29: batony przekąskowe zawierające przetworzone owoce i/lub orzechy wzbogacone w witaminy i/lub mikroelementy, z klasy 30: wyroby cukiernicze, pożywne batony, a także klasy 32: jadalne włókna zbożowe. Drugi ze znaków służy do oznaczania towarów: w klasie 5, tj.: dodatki dietetyczne i/lub dodatki do żywności zawierające witaminy i/lub mikroelementy, w klasie 29: dodatki dietetyczne i/lub dodatki do żywności zawierające witaminy i/lub mikroelementy, batony przekąskowe na bazie owoców i/lub orzechów wzbogacone w witaminy i/lub mikroelementy; proszek proteinowy, klasie 30: dodatki dietetyczne i/lub dodatki do żywności na bazie zbóż; płatki śniadaniowe; przekąski, w tym ciasteczka, kukurydza dmuchana aromatyzowana oraz batony przekąskowe na bazie zbóż wzbogacone w witaminy i/lub mikroelementy, a także klasy 32: mieszanki do sporządzania napojów bezalkoholowych o smaku owocowym, czekoladowym, waniliowym lub innym, wzbogacone w witaminy i mikroelementy, napoje niegazowane owocowe i/lub warzywne, napoje niegazowane wzbogacone w wapń; napoje dla sportowców i/lub mieszanki napojów. Dodatkowo wnoszący sprzeciw wskazał w aspekcie przeciwstawienia, na rejestrację wspólnotowego znaku towarowego słowno-graficznego NUTRILITE o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2008 r., który jest przeznaczony do oznaczania towarów w klasach: 5, 25, 29, 30 i 32. Wnoszący sprzeciw dodał, że kolejno towary wskazane w wykazie towarów i usług znaku NUTRILITE o numerze [...] w klasie 5, towary wskazane w wykazie towarów i usług znaku NUTRILITE o numerze [...] w klasie 29, a także towary wskazane w wykazie towarów i usług znaku NUTRILITE o numerze [...] w klasie 30, są identyczne albo podobne do towarów ujętych w wykazie towarów i usług znaku towarowego spornego. Podniósł także, że w niniejszej sprawie zachodzi "wysoki stopień podobieństwa" na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej porównywanych znaków towarowych. Tym samym porównywane znaki towarowe nie różnią się na tyle, aby wykluczona została możliwość błędnego skojarzenia znaków przez odbiorcę, istnieje zatem możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd. Uprawniony, pismem z [...] lipca 2013 r., uznał sprzeciw za bezzasadny. Podniósł, że porównywane towary w klasach: 5, 29 i 30 są niepodobne, mimo występowania podobnego przeznaczenia. Uprawniony stwierdził także, że kolizyjne znaki w przedmiotowej sprawie mimo występującego między nimi pewnego podobieństwa, różnią się w płaszczyznach wizualnej i fonetycznej na tyle istotnie, co powoduje, że odbiór tych porównanych znaków towarowych jest inny i raczej nie powinien spowodować pomylenia ich przez odbiorców towarów dla których zostały zarejestrowane. Równoległe zatem występowanie na rynku porównywanych znaków towarowych nie stwarza ryzyka wprowadzenie odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia. Na rozprawie w dniu [...] lutego 2014 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. UP rozpoznając sprawę dokonał porównania wykazu towarów, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe. Organ podkreślił, że orzecznictwo i doktryna wskazują na konieczność porównania wykazów towarów i usług analizowanych oznaczeń przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. UP doszedł do wniosku, że z wykazu towarów porównywanych znaków towarowych wynika, że są one podobne zarówno w klasie 5 jak i w klasach 29 i 30. Nie ulega wątpliwości, według organu, iż porównywane towary mają takie samo przeznaczenie, gdyż są to artykuły spożywcze lub dodatki do żywności służące do utrzymania dobrego stanu zdrowia lub odpowiedniej diety, zatem będą adresowane do tego samego kręgu odbiorców i dostępne w tych samych punktach sprzedaży. Okoliczności te w sposób wystarczający determinują uznanie podobieństwa tych towarów. Porównując oznaczenia UP wskazał, że ocena podobieństwa oznaczeń prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różniące je elementy między nimi. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 października 2006 r., sygn. akt II GSK 172/06 podkreślił, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją kupujący może być wprowadzony w błąd. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Opierając się na wyroku Sądu Pierwszej Instancji z 23 października 2002 r., sygn. akt T-6/01 wskazał, że porównanie należy przeprowadzić całościowo. Nie wyklucza to jednak, iż całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców, może w określonych sytuacjach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników. Założenie, iż podobieństwo znaków towarowych występuje tylko wówczas, gdy istnieje zgodność pod względem dominującego składnika, dotyczy określonej kategorii sytuacji. Kategoria ta wskazuje, że składnikiem dominującym jest element, który musi być w stanie sam zdominować wrażenie tego znaku towarowego, jakie właściwy krąg odbiorców zachowuje w pamięci, tak że wszystkie inne składniki tego znaku towarowego są bez znaczenia w całościowym wrażeniu przez niego wywołanym. UP wskazał, że Kolegium Orzekające oparło się na całościowym wrażeniu wywołanym przez porównywane znaki i uznało, że nie zachodzi między nimi podobieństwo, które mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd. UP stwierdził, że pod względem znaczeniowym porównywane znaki są wyrażeniami fantazyjnymi i pozbawionymi znaczenia, a zatem nie może być mowy o występowaniu pomiędzy nimi podobieństwa znaczeniowego. Analizując porównywane znaki pod względem fonetycznym, UP uznał, że co prawda zawierają one w sobie identyczne oznaczenie "NUTRI", które występuje na początku we wszystkich porównywanych znakach towarowych, to jednak drugie człony znaków nie wykazują podobieństwa, gdyż mają inne końcówki, będą więc odczytywane w odmienny sposób. Znaki te różnią się w warstwie słownej końcówkami wyrazów, a dokładnie trzema literami, różnicując te znaki dostatecznie w warstwie fonetycznej. Znak sporny jest zakończony kompozycją trzech liter "ETT" z czego dwie końcowe są spółgłoskami "TT", które są wyraźnie słyszalne i wymawiane, zatem będą zauważalne przez odbiorcę, natomiast w przeciwstawionych znakach towarowych końcowe litery to "ITE", które są zupełnie inaczej wymawiane. Różnica końcówek czyli inaczej ustawionych liter w porównywanych znakach towarowych, eliminuje również możliwość pomyłki na płaszczyźnie wizualnej, wśród odbiorców, biorąc pod uwagę, że początki tych wyrazów składają się z oznaczeń, które nie są fantazyjne w odniesieniu do towarów, na które zostały zgłoszone. UP wskazał ponadto, że elementy słowne "NUTRI", "NUTRIL", które występują we wszystkich porównywanych znakach towarowych, są oznaczeniami słabymi. Będą one przez odbiorcę odbierane jako informacja o produkcie o jego walorach odżywczych gdyż przedrostek NUTRI będzie się kojarzył przeciętnemu odbiorcy ze słowem pochodzącym z języka angielskiego tj. "nutrition" oznaczającym odżywianie się. Analizując następnie niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców UP, rozważył zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. W tym kontekście UP uznał, że porównywane znaki nie zostaną pomylone przez odbiorców oznaczonych nimi towarów. Konstatując, UP stwierdził, że porównywane znaki towarowe nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., są bowiem na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z [...] czerwca 2014 r., Skarżący zaskarżył decyzję UP z [...] lutego 2014 r. w całości, wniósł o jej uchylenie w całości oraz o zasądzenie od UP na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, a zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: 1. art. 7, art. 8, art. 77 i art.80 K.p.a. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na niedokonaniu w trakcie prowadzonego postępowania wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, w tym niedokonaniu wnikliwej analizy podobieństwa porównywanych znaków towarowych i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenia faktyczne i prawne; 2. art. 107 § 3 K.p.a. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na dokonaniu niepełnego uzasadnienia decyzji, które uniemożliwia poznanie kryteriów jakimi kierował się organ rozpatrując sprawę; 3. art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., poprzez jego błędną wykładnię sprowadzającą się do: a) pominięcia przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd oraz skojarzenia między znakami prawodawstwa i orzecznictwa wspólnotowego, b) przyjęcia, że oceniając kwestię istnienia błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami należy brać pod uwagę fakt, że w znaku towarowym wykorzystany jest element początkowy lub końcowy, który używany jest często jako oznaczenie towarów, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu nie prowadzi do wniosku jakoby przy badaniu ryzyka konfuzji pomiędzy dwoma znakami należało brać pod uwagę inne istniejące w obrocie oznaczenia, c) błędnej oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych i przyjęcia, iż choć oba znaki posiadają identyczny pierwszy człon NUTRIL- oraz dwie identyczne litery znajdujące się w ich końcówkach (E,T), nie ma między nimi ani podobieństwa, ani nie budzą one skojarzeń. Zdaniem Skarżącego, UP porównał wykazy towarów porównywanych znaków pobieżnie i stwierdził bardzo ogólnikowo, że przeciwstawione znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania podobnych towarów w klasie 5, 29 i 30. Tymczasem jedynie niewielka część towarów opatrywana spornym znakiem, wykazuje podobieństwo do towarów opatrywanych wcześniejszymi znakami, a zdecydowana większość tych towarów wykazuje identyczność. Okoliczność ta, zdaniem Skarżącego, determinuje dalsze postępowanie, bowiem w przypadku stwierdzenia jednorodzajowości towarów, stosuje się surowsze kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami. Im bardziej podobne są towary, tym większa jest możliwość uznania znaków za podobne. Dokonując porównania znaków NUTRILETT i NUTRILITE w warstwie fonetycznej, Skarżący zauważył, iż w zależności od wymowy znaków wcześniejszych, składają się one z identycznej lub niemal identycznej liczby sylab. Żaden ze znaków nie znajduje swojego odpowiednika w języku polskim, w związku z tym mogą wystąpić różnice w ich wymowie, np. wynikające ze stopnia znajomości przez konsumentów języków obcych. Konsumenci nie znający języka angielskiego ani innego języka obcego będą ten znak wymawiać najprawdopodobniej zgodnie z zasadami wymowy w języku polskim. W związku z tym zależności od wymowy znaki wcześniejsze mogą więc mieć 3 sylaby (nu- tri-lit, nu-tri-lajt) lub 4 sylaby (nu-tri-li-te). W ten sposób w dwóch przypadkach na trzy wcześniejsze znaki będą wymawiane bardzo podobnie do spornego znaku. Skarżący dodał, że pomimo wskazań postulatów doktryny, nakładających powinność wzięcia pod uwagę przede wszystkim liczby sylab i liter, brzmienia sylab, rozłożenia liter w sylabach, następstwa samogłosek i akcentu, UP nie zastosował ich w przedmiotowej sprawie, podczas gdy wszystkie te okoliczności powodują, że mamy do czynienia z dużym podobieństwem fonetycznym porównywanych znaków. Skarżący podkreślił, że dokonując oceny znaków na płaszczyźnie wizualnej UP dokonał podziału porównywanych oznaczeń na przedrostek "nutrii" oraz końcówki "ett" i "ite", pomijając fakt, iż porównania znaków należy dokonywać poprzez analizę znaków postrzeganych jako całość. UP pominął też zupełnie w swoich rozważaniach fakt, że porównywane znaki składają się z tej samej liczby liter (9), z czego aż 8 jest identycznych. Znaki te posiadają identyczne początki NUTRIL, a ich końcówki (-ETT, -ITE) składają się z 2 identycznych liter (E,T), przez co wywołują bardzo podobne ogólne wrażenie na odbiorcach. UP, zdaniem Skarżącego, nie przeprowadził pełnej analizy, skupiając się przede wszystkim na niewielkiej zdolności odróżniającej elementu NUTRI, czego Skarżący nie kwestionuje, jednak podkreślił , iż nie przesądza to o braku podobieństwa pomiędzy znakami, a także braku ryzyka skojarzenia znaków przez odbiorców. Jak zostało bowiem wielokrotnie stwierdzone w orzecznictwie polskim i wspólnotowym, odbiorcy nie mają w zwyczaju analizować poszczególnych elementów znaków i postrzegają je jako całość. Zasada ta ma tym bardziej zastosowanie w sytuacji, w której znaki są oznaczeniami fantazyjnymi, pozbawionymi znaczenia. Skarżący dodał, że odbiorcy rzadko mają możliwość bezpośredniego porównania znaków towarowych i często muszą polegać na ich niedokładnym, utrwalonym w pamięci obrazie. Zdaniem Skarżącego, prawidłowo przeprowadzony bilans cech wspólnych i różnic pomiędzy znakami NUTRILETT i NUTRILITE, powinien prowadzić do wniosku, iż cechy wspólne przeważają nad różnicami, tym samym porównywane znaki towarowe są podobne w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. UP, według Skarżącego, błędnie przyjął, iż odbiorcy wszystkich towarów opatrywanych porównywanymi znakami towarami są to osoby o podwyższonym stopniu uwagi. O ile można by zgodzić się z takim założeniem, w przypadku towarów z klasy 5, które przeznaczone są do celów leczniczych, o tyle zakup towarów z klasy 29 czy też 30, takich jak żywność dietetyczna czy żywnościowe preparaty stymulujące, dokonywany jest przeważnie bez pogłębionej analizy. Obecnie są towary powszechnie dostępne nie tylko w aptekach ale także supermarketach czy drogeriach. Ponieważ nie mają przeznaczenia medycznego (leczniczego) są wybierane często automatycznie, bez zwiększonej ostrożności jaką wykazuje się w przypadku preparatów farmaceutycznych. Skarżący stanął na stanowisku, iż w przedmiotowej sprawie została błędnie przeprowadzona zarówno analiza porównawcza towarów, skutkująca przyjęciem, iż są one jedynie podobne, podczas gdy są one w zdecydowanej większości identyczne, jak i analiza porównawcza znaków towarowych, skutkująca przyjęciem, iż nie są w żadnym stopniu podobne, co doprowadziło UP do wniosku, iż nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W odpowiedzi na skargę UP nie zgodził się z zarzutami Skarżącego, podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Skarga jest uzasadniona, gdyż zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP narusza przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 246 ust. 1 P.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która w celu wszczęcia tego postępowania nie musi wykazywać interesu prawnego. Biorąc pod uwagę datę publikacji ogłoszenia o udzieleniu spornego prawa ochronnego NUTRILETT w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" nr [...], z [...] listopada 2012 r. oraz wniesienie sprzeciwu [...] maja 2013 r., należy uznać, że przedmiotowy sprzeciw został wniesiony w terminie, o którym mowa w przytoczonym przepisie. Jak wynika z art. 247 ust. 2 P.w.p., w sytuacji, w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie UP podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Zgodnie z art. 255 ust. 1 pkt 9 P.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny rozpatrywane są w trybie postępowania spornego. Podstawę prawną wniesionego sprzeciwu stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przytoczony przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym. Nie każde zatem podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz takie, które nawet potencjalnie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów i usług, w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Oznacza to, że w świetle przytoczonego art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób używania, sposób i miejsca sprzedaży, jak również to, czy te towary konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. W niniejszej sprawie UP po przedstawieniu wykazów towarów porównywanych znaków, doszedł do wniosku, iż wynika z nich, że są one podobne w klasie 5 jak i w klasach 29 i 30. Sąd zgadza się ze Skarżącym, że UP porównał wykazy towarów pobieżnie i dokonał bardzo ogólnej oceny. UP, opierając się na stwierdzeniu, iż wszystkie porównywane towary są artykułami spożywczymi lub dodatkami do żywności służącymi do utrzymania dobrego stanu zdrowia lub odpowiedniej diety uznał, że porównywane towary mają takie samo przeznaczenie i są adresowane do tego samego kręgu odbiorców, w tych samych punktach sprzedaży. W ocenie Sądu, UP nie uwzględnił szerokiej gamy towarów w wykazach porównywanych znaków towarowych, a co za tym idzie zróżnicowanego stopnia podobieństwa tych towarów. Przykładowo, podobieństwo substancji dietetycznych do celów leczniczych z klasy 5 spornego znaku towarowego do żelatynowych suplementów do żywności zastępujących posiłki, czy też batoników zastępujących posiłki z klasy 5 przeciwstawionego znaku [...], nie jest tego samego rodzaju, czy też stopnia, jak podobieństwo suplementów do żywności, substancji mineralnych, witamin, dodatków i komponentów do żywności z klasy 5 spornego znaku towarowego, do dodatków dietetycznych i/lub dodatków do żywności zawierających witaminy i/lub mikroelementy z klasy 5 przeciwstawionego znaku [...] oraz do dodatków dietetycznych i odżywczych, suplementów dietetycznych i/lub spożywczych składających się z witamin i/lub minerałów. Podobieństwo zatem niektórych towarów z wykazów porównywanych znaków towarowych jest, w ocenie Sądu bardzo duże. Wysoki stopień podobieństwa wykazują też: żywność dietetyczna oraz podstawowe dodatki do żywności wytworzone z użyciem dodatków pochodzenia roślinnego z klasy 29 spornego znaku towarowego i dodatki dietetyczne i/lub dodatki do żywności zawierające witaminy i/lub mikroelementy z klasy 29 przeciwstawionego znaku [...], czy też dodatki dietetyczne i/lub dodatki do żywności na bazie zbóż z klasy 30 przeciwstawionego znaku [...]. Niektóre zatem towary z wykazu towarów objętych spornym znakiem towarowym, nie mające przeznaczenia leczniczego lecz związane ze zdrowym, czy też dietetycznym odżywianiem bądź uzupełnieniem diety, są bardzo podobne w ocenie Sądu do towarów o tym samym przeznaczeniu z wykazów towarów przeciwstawionych znaków towarowych, są bowiem również przeznaczone dla tych samych odbiorców w tych samych miejscach sprzedaży. Okoliczności tej nie uwzględnił w swojej decyzji UP, pomimo podnoszenia jej przez Skarżącego we wniesionym sprzeciwie. Mogło to mieć, zdaniem Sądu, istotny wpływ na wynik sprawy ponieważ, jak wskazuje się w doktrynie, im bardziej towary są podobne, tym bardziej ostre kryteria należy przyjąć dokonując oceny podobieństwa oznaczeń, co również podnosił Skarżący we wniesiony sprzeciwie. W przedmiotowej sprawie, UP powinien dokonać analizy porównawczej znaków towarowych z uwzględnieniem powyższej zasady, można bowiem odmówić rejestracji znaku towarowego, pomimo niewielkiego podobieństwa porównywanych znaków towarowych, ze względu na duży stopień podobieństwa towarów objętych tymi znakami. Niewielkie podobieństwo znaków towarowych może zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa towarów, które są oznaczone tymi znakami. Przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków towarowych organ winien również oprzeć się na powszechnie przyjętej zasadzie, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Występujące różnice nie wykluczają bowiem podobieństwa znaków. Dlatego porównując znaki towarowe należy uwzględnić przede wszystkim ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności" (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, nr 28, s. 48, por. R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Warszawa 1997, s. 90-91, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 21/10, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 16 maja 2014 r.. sygn. akt VI SA/Wa 3057/13). Zgodzić się należy z UP, iż pod względem znaczeniowym porównywane znaki są wyrażeniami fantazyjnymi, pozbawionymi znaczenia, co wyklucza podobieństwo oznaczeń na tej płaszczyźnie. Okoliczności tej nie kwestionuje Skarżący. W ocenie natomiast podobieństwa porównywanych znaków na płaszczyźnie wizualnej oraz fonetycznej, zdaniem Sądu, UP nie dokonał analizy ogólnego wrażenia znaków NUTRILETT i NUTRILITE. Na płaszczyźnie fonetycznej UP uznał, że porównywane znaki towarowe co prawda zawierają w sobie identyczne oznaczenie "NUTRI", które występuje na początku we wszystkich porównywanych znakach towarowych, to jednak drugie człony znaków nie wykazują podobieństwa, gdyż mają inne końcówki, różniące się trzema literami, różnicującymi te znaki dostatecznie w warstwie fonetycznej. UP pominął natomiast, że porównywane znaki są znakami słownymi jednoczłonowymi o tej samej długości oraz sygnalizowany przez Skarżącego we wniesionym sprzeciwie fakt, że przeciwstawione znaki mogą być odczytywane przez odbiorców na różna sposoby: nutrilit, nutrilite, nutrilajt, co w istocie w przypadku odczytu spornego znaku zgodnie z zapisem nutrilet może dać bardzo podobne brzmienie, stanowiąc o podobieństwie fonetycznym porównywanych znaków. UP podkreślił natomiast, że znak sporny jest zakończony kompozycją trzech liter "ETT" z czego dwie końcowe są spółgłoskami "TT", które są wyraźnie słyszalne i wymawiane, zatem będą zauważalne przez odbiorcę, natomiast w przeciwstawionych znakach towarowych końcowe litery to "ITE", które są zupełnie inaczej wymawiane. W opinii Sądu, UP pominął całościową ocenę porównywanych znaków na płaszczyźnie fonetycznej, z której wynika, że brzmienie znaków nutrilet i nutrilite, sprowadza się przede wszystkim do przestawienia dwóch ostatnich dźwięków "e" oraz "t". W konsekwencji organ skupiając się na analizie brzmienia samych końcówek porównywanych znaków nie mógł ocenić jakie znaczenie ma przestawienie tych dźwięków dla ogólnego brzmienia analizowanych znaków, a co za tym idzie, dla podobieństwa porównywanych znaków na płaszczyźnie fonetycznej. Również na płaszczyźnie wizualnej, zdaniem Sądu, UP pominął całościową analizę porównywanych znaków towarowych, skupiając się na odrębnej analizie poszczególnych części znaków. UP pominął natomiast okoliczność, że sporny i przeciwstawione znaki towarowe składają się z tej samej liczby liter (9), z których pierwsze sześć znajduje się w tej samej kolejności "NUTRIL", a z pozostałych trzech dwie są takie same z przestawioną kolejnością: "NUTRIL-ETT", "NUTRIL-ITE". W świetle powyższego, ponieważ zgodnie z orzecznictwem przyjmuje się, iż kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, Sąd zgadza się z zarzutem Skarżącego naruszenia przez UP art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 K.p.a., poprzez niedokonanie wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, a w konsekwencji niedokonanie wnikliwej analizy podobieństwa porównywanych znaków. UP nie uwzględnił zróżnicowanego stopnia podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe. Oceniając podobieństwo samych oznaczeń na płaszczyźnie fonetycznej, nie uwzględnił możliwości zróżnicowanego odczytywania porównywanych znaków, a analizując odczyt zgodny z zapisem znaków, nie dokonał całościowej oceny znaków pozwalającej ocenić ogólne ich wrażenie. Podobnie, oceniając podobieństwo oznaczeń na płaszczyźnie wizualnej, UP skupiając się na analizie częściami porównywanych znaków pominął ocenę ogólnego wrażenia tych znaków. W konsekwencji dokonana przez UP ocena podobieństwa spornego i przeciwstawionych znaków towarowych, wykracza poza zasadę swobodnej oceny dowodów oraz zasadę prowadzenia przez organ administracji publicznej postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej. Powyższe uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy ponieważ o tym, czy w konkretnym przypadku mogło dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, co może mieć miejsce wyłącznie w przypadku jednoczesnego istnienia identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakami wcześniejszymi oraz identyczności lub podobieństwa pomiędzy towarami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowane zostały wcześniejsze znaki towarowe. Na potrzeby całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, za przeciętnego konsumenta danej kategorii towarów uważa się właściwie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego odbiorcę. Należy przy tym wziąć pod uwagę fakt, że przeciętny konsument rzadko kiedy ma możliwość dokonania bezpośredniego porównania poszczególnych znaków i w tym zakresie musi ufać ich niedoskonałemu obrazowi zachowanemu w pamięci. Poziom uwagi przeciętnego konsumenta może różnić się w zależności od kategorii danych towarów lub usług. Właściwy krąg odbiorców stanowią konsumenci zainteresowani spornymi towarami. W niniejszej sprawie UP uznał, że potencjalny odbiorca produktów żywnościowych o właściwościach odżywczych, czy też ich składników o takich właściwościach, to osoba zorientowana i uważna w stopniu wyższym niż przeciętnie. Odbiorca taki, zdaniem UP, niewątpliwie nie pomyli porównywanych oznaczeń z uwagi na fakt, iż znajduje się w nich informacyjne określenie "NUTRI". UP jednak doszedł do powyższego stwierdzenia uznając brak podobieństwa porównywanych znaków na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej. UP rozpoznając ponownie sprawę uwzględni stanowisko Sądu i dokona oceny podobieństwa przedmiotowych oznaczeń kierując się wskazaniami zawartymi w niniejszym uzasadnieniu, a następnie, zgodnie z wymogami art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., dokona oceny możliwości spowodowania wśród odbiorców, wskutek używania spornego znaku towarowego, błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakami wcześniejszymi. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania w oparciu o art. 200 w zw. z art. 209 tej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło