VI SA/Wa 2325/12

WyrokWSA w Warszawie2013-05-15

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Magdalena Maliszewska, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest prowadzenie wykładów autorskich (konwersacji) na kursie językowym, a która przewiduje wynagrodzenie godzinowe i obejmuje określony okres, może być uznana za umowę o świadczenie usług podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że mimo nazwania umowy umową o dzieło, jej treść, powtarzalny charakter czynności (prowadzenie wykładów), sposób wynagradzania (stawka godzinowa) oraz określony okres jej trwania wskazują, że jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca pracę na podstawie takiej umowy, spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że Pani U. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od sierpnia do września 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, nazwanej przez pracodawcę umową o dzieło. Pracodawca (skarżąca spółka) zarzucił organom naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant ref. staż. Katarzyna Skurzyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 maja 2013 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Decyzją z dnia [...] września 2012 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję nr [...] z dnia [...] maja 2012 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, w sprawie stwierdzenia, że Pani U. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] sierpnia 2005 r. do [...] września 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z P. Spółka z o.o. z siedzibą w Z.G. (dalej: skarżąca). Jak wynika z akt, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z.G. pismem z dnia [...] lutego 2012 r. znak [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym m. in. Pani U. G. w okresie od [..] sierpnia 2005 r. do [..] września 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z P.Spółka z o.o. z siedzibą w Z.G. ZUS poinformował, że u skarżącej przeprowadzona została kontrola, w wyniku której ustalono, iż były zawierane umowy cywilnoprawne, nazwane umowami o dzieło. Należała do nich m.in. umowa zawarta na okres od [...] sierpnia 2005 r. do [...] września 2005 r. z Panią U. G.. Przedmiotem umowy było "prowadzenie wykładów autorskich (konwersacji) na kursach językowych". Zajęcia prowadzone były według programów autorskich w formie konwersacji, czyli rozmowy tematycznej ze słuchaczami. Na konwersacjach osoby prowadzące zajęcia nie korzystały z podręczników, prowadziły swój autorski wykład. Obowiązki wynikające z zawartych umów, nazwanych umowami o dzieło, osoby prowadzące konwersacje wykonywały osobiście, a wynagrodzenie, które otrzymywały było adekwatne do ilości przeprowadzonych zajęć. W umowie określono stawkę kwotową za jedną godzinę przeprowadzenia konwersacji. Zdaniem ZUS przedmiotowe umowy cywilnoprawne, nazwane przez płatnika umowami o dzieło, są umowami starannego działania, określonymi w art. 734-750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.), zwanej dalej "kodeksem". Ponadto ZUS poinformował, iż Pani U. G. w okresie wykonywania wskazanej powyżej umowy była zatrudniona na podstawie umowy o pracę i z tego tytułu podlegała ubezpieczeniom społecznym. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [....] z dnia [...] maja 2012 r. stwierdził, że Pani U. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] sierpnia 2005 r. do [...] września 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z P. Spółka z o.o. z siedzibą w Z.G. Od tej decyzji P. Sp. z o.o. ul. S. w Z.G. wniosła odwołanie. Rozpatrując odwołanie, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyraził pogląd, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Przywołał orzecznictwo: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10 wskazujący, iż okoliczność wykonywania umowy o współpracy, mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło, oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11, dotyczący charakteru prawnego prowadzenia lektoratów językowych, zgodnie z którym charakter przyjętych przez skarżącą obowiązków wskazuje, że zawarte umowy to umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Organ odwoławczy podkreślił, iż w stanie faktycznym sprawy mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci prowadzenia wykładów autorskich na kursie języka niemieckiego. W ocenie organu prawidłowo przyjął organ I instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. G. zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1) Naruszenie przepisów prawa materialnego w szczególności: a) art. 734-750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącego są w rezultacie umowami zlecenia, podczas gdy skarżąca podnosi, iż wszystkie zawierane przez stronę umowy są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; b) art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585 z późn. zm.) poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach w/w przepisu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło. 2) Naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez: a) sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz skarżącej odbywało się w ramach umów zlecenia, podczas gdy zarówno treść samych umów, jak również charakter świadczonych usług, wskazują wprost na istnienie umów o dzieło; b) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca zainteresowanego ze skarżącym była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta z zainteresowaną - Panią U. G., była umową o dzieło, a tym samym osoba zainteresowana nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż nie jest ona zasadna. Częściowo trafny jest jedynie sformułowany w uzasadnieniu skargi zarzut niedostatecznego wyjaśnienia sprawy przez organ, jednak należy zauważyć, iż powyższe uchybienie w ocenie Sądu pozostaje bez wpływu na prawidłowość ustaleń i poglądów prawnych w zakresie istotnym dla sprawy, tj. stwierdzenia, że skarżąca – U. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] sierpnia 2005 r. do [...] września 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Bezzasadnie strona podniosła, iż "Poza przytoczeniem ogólnych i abstrakcyjnych tez na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia organ nie podał żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których w przedmiotowym stanie faktycznym doszedł do wniosku, że "przedstawione do oceny prawnej umowy spełniają przesłanki umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło". Podkreślenia wymaga dalej, iż zgodnie z normami określonymi w w/w aktach prawnych, w szczególności w art. 7 k.p.a. podstawą wszelkich decyzji załatwiających sprawę administracyjną winno być wyczerpujące i wszechstronne zbadanie wszelkich istotnych okoliczności, mogących mieć wpływ na treść decyzji, jak również wyjaśnienie rzeczywistych treści, stosunków faktycznych i prawnych(...)". Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ww. ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jaką płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z art. 627 kodeksu przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 kodeksu przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Zgodnie z ww. definicjami umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło charakteryzuje się konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Słusznie wskazano w zaskarżonej decyzji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Jednakże sam fakt braku określonego dzieła materialnego bądź niematerialnego nie przesądza, w ocenie Sądu, iż z umowy automatycznie wynika podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W powoływanym przez organ wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r. (sygn. akt II UK 315/10 LEX Nr 1162195; OSNP 2012/9-10/127; LEX nr 885011) postawiono następujące tezy: 1) Zakład Ubezpieczeń Społecznych może - wbrew nazwie umowy - zakwalifikować pracę tłumacza języka obcego jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło, gdy oparta jest na długookresowym zatrudnieniu i polega na powtarzalnym wykonywaniu tłumaczeń dokumentów związanych z bieżącą działalnością firmy, za stałym (miesięcznym) wynagrodzeniem (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jednolity tekst: Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm. w związku z art. 750 k.c.). 2) Okoliczność wykonywania umowy o współpracy mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. Tłumaczenie dokumentów z języka angielskiego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Nie jest to czynność właściwa dla umowy o dzieło w sytuacji, gdy tłumacz pozostaje w gotowości do pracy, która polega na powtarzalnym tłumaczeniu dokumentów związanych z branżową działalnością firmy i za którą otrzymuje stałe (miesięczne) wynagrodzenie, a przy tym umowa trwa kilka lat. Co prawda nie można stwierdzić, aby w niniejszej sprawie organy I oraz II instancji dokonały wnikliwej analizy postanowień umownych łączącej strony umowy, nazywanej "umową o dzieło", jednak doszły do prawidłowej konkluzji, opartej na prawidłowych poglądach prawnych oraz korelujących z treścią znajdującej się w aktach administracyjnych umowy z dnia [...] sierpnia 2005 r. zawartej ze skarżącą. Jak wynika z poglądów prawnych SN, które Sąd w niniejszej sprawie podziela, nie każda umowa, dająca się zakwalifikować jako umowa zlecenia, wiąże się z podleganiem obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Wynika to wprost z przepisu art. 66 pkt 1 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym "Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają: 1) osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są: e) osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi". Ustawodawca wśród przesłanek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wymienionej kategorii osób wskazał, iż mają to być osoby wykonujące pracę – a zatem nie każda osoba, która wykonuje daną umowę zlecenia podlega przedmiotowemu unormowaniu. Tego rodzaju sformułowanie ukierunkowuje na te umowy zlecenia, które z uwagi na umownie określony sposób ich wypełniania noszą w sobie elementy zbliżające je do stosunku pracy. Kwestię tę doprecyzowuje i wyjaśnia stanowisko SN zawarte w ww. wyroku. Przesłankami świadczącymi o tym, że mamy do czynienia z umową zlecenia podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego są w szczególności: powtarzalny charakter umowy, stałe (periodyczne) wynagrodzenie, nadto – długotrwały stosunek łączący strony umowy. W niniejszej sprawie okres trwania umowy obejmował wprawdzie tylko jeden miesiąc, umowa nazwana "Umową o dzieło" z dnia [...] sierpnia 2005 r. przewidywała jednak zobowiązanie skarżącej do przeprowadzenia w wyżej wskazanym okresie 20 wykładów autorskich (konwersacji) na kursie języka angielskiego oraz ustalała z powyższego tytułu stawkę godzinową. Chodziło zatem niewątpliwie o czynności wielokrotne, przy czym sposób wynagradzania z powyższego tytułu, zdaniem Sądu, przesądza o charakterze umowy kwalifikującym ją do kategorii umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), a nie umów o dzieło. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, osoba wykonująca pracę na podstawie tego rodzaju umowy, jeżeli spełnia warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym, a taka sytuacja ma miejsce w omawianej sprawie, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło