VI SA/Wa 2396/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-20

Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Jacek Fronczyk, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło dla badacza", której przedmiotem było przeprowadzenie obserwacji pacjentów i zebranie danych w kwestionariuszach, stanowiła umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy też umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony "umową o dzieło dla badacza", której przedmiotem było przeprowadzenie obserwacji pacjentów i zebranie danych w kwestionariuszach, nie stanowiła umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Brak było bowiem cech rezultatu, który jest charakterystyczny dla umowy o dzieło. Zamiast tego, umowa ta miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), co skutkowało obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że Pani A.O.-K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z "M." Sp. z o.o. Skarżący zarzucił, że umowa nazwana "umową o dzieło dla badacza" była w rzeczywistości umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, co skutkowałoby brakiem obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd rozpoznał skargę i oddalił ją jako bezzasadną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2015 r. sprawy ze skargi "M." Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotne oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z [...] maja 2014r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] września 2013r., nr 558/2013/JG, którą ustalono, że Pani A.O.-K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z M. sp. z o.o. z siedzibą w Ł. (dalej: skarżący) w okresie od [...] grudnia 2010r. do dnia [...] grudnia 2010r. Jako podstawę zaskarżonej decyzji podano art. 102 ust. 5 pkt 24 i z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.-dalej: ustawa o świadczeniach) w zw. z art. 138 par. 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. –Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013r., poz. 267 z późn. zm.- dalej k.p.a. ). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. (dalej ZUS) pismem z dnia [...] lipca 2013r. zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym m.in Pani A.O.-K. (dalej ubezpieczona lub uczestnik) z tytułu wykonywania przez nią pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z M. sp. z o.o. z siedzibą w Ł. jako płatnikiem. W załączeniu przedstawiono kopię protokołu z przeprowadzonej u płatnika kontroli, z którego wynika, że płatnik zawarł z ubezpieczoną umowę o świadczenie usług w 2010 r. Dyrektor OW NFZ decyzją z dnia [...] września 2014r. nr [...] stwierdził, że Pani A.O.-K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania pracy na podstawie ww. umowy cywilnoprawnej, zawartej z płatnikiem, w okresie od dnia [...] grudnia 2010r. do dnia [...] grudnia 2010r. (1 dzień). Od ww. decyzji M. sp. z o.o. w terminie złożył odwołanie, do którego dołączył kopię decyzji [...] Dyrektora OW NFZ, którą ustalono, że inny ubezpieczony nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na podstawie umowy zawartej z płatnikiem takiej samej pracy co w tej sprawie. M. sp. z o.o. wniósł o uchylenie decyzji Dyrektora OW NFZ i ustalenie braku takiego obowiązku. Organ II instancji po rozpatrzeniu sprawy decyzją z dnia [...] maja 2014r. utrzymał w mocy skarżoną decyzję. W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że w okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach. Wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.- dalej k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.-dalej: s.u.s.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Prezes NFZ wskazał, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił przy tym, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Mając powyższe na uwadze organ ustalił, że z akt tej sprawy wynika, iż ubezpieczona zawarła z płatnikiem umowę nazwaną przez strony "umowa o dzieło dla badacza". Przedmiotem owej umowy było przeprowadzenie jednoetapowej obserwacji pacjentów oraz zbadanie danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Działania te były przeprowadzone w ramach ogólnopolskiego programu pt.: "Schematy terapeutyczne dotyczące terapii inhibitorami reduktazy HMG-CoA (statynami) w praktyce lekarza POZ i kardiologów". W ramach programu ubezpieczona zobowiązana była do zaproszenia do programu pacjentów spełniających kryteria włączenia do niego oraz do zapisania wyników obserwacji w "kwestionariuszu badań". Organ podał, że zgodnie z § 2 umowy czas przeprowadzenia programu obejmował okres od [...] listopada 2010r. do [...] grudnia 2010 r. Wynagrodzenie zostało ustalone zaś na kwotę 1.000 złotych brutto za każdych 50 pacjentów. Prezes NFZ podniósł, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na tą okoliczność przywołał wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. akt II UK 315/10. W ocenie Prezesa NFZ Dyrektor OW NFZ prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach ww. umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, ale były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji mamy bowiem do czynienia z wykonywaniem czynności, polegających na przeprowadzeniu jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zbadanie danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Czynności te w żaden sposób nie zmierzają więc do powstania nowego bądź zmodyfikowanego samodzielnego dzieła. Ostatecznie organ nie zgodził się więc ze stanowiskiem płatnika, że ww. czynności stanowiły dzieło, tym bardziej, że owe badania jako pojedyncze obserwacje nie stanowiły dzieła, gdyż były częścią większej całości. Nadto przyjmująca zamówienie nie działała w ww. sprawie na własny rachunek i własną odpowiedzialność. Odnosząc się do załączonych do odwołania kopii decyzji, wydanych w innych sprawach, Prezes NFZ wskazał, że stosownie do art. 1 k.p.a. decyzją administracyjną rozstrzygane są sprawy indywidualne należące do właściwości danego organu, który zgodnie z przepisem art. 6 k.p.a. zobligowany jest do działania na podstawie przepisów prawa. Zatem rozstrzygnięcie zapadłe w innej indywidualnej sprawie nie stanowi podstawy prawnej dla dokonania rozstrzygnięcia w danej sprawie. Skarżący nie zgadzając się z w/w decyzją Prezesa NFZ w terminie wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżył ową decyzję w całości wnosząc o jej uchylenie. Zarzucił naruszenie przepisów prawa, mających wpływ na wynik sprawy: 1. art. 6 k.p.a. poprzez wydanie decyzji niezgodnie z wskazanymi przepisami kodeksu cywilnego; 2. art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez wydanie decyzji mimo, że Narodowy Fundusz Zdrowia w identycznych przedmiotowo sprawach wydał na rzecz skarżącego ostateczne decyzje zgoła odmienne co do ustaleń, jak i kwalifikacji takich samych umów, jak objęta niniejszym postępowaniem, a nadto nie dokładnie wyjaśniły niniejszą sprawę, co w konsekwencji doprowadziło do dokonania wadliwych ustaleń i kwalifikacji umowy jako umowy o świadczenie usług, zamiast umowy o dzieło; 3. art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt. 2 s.u.s. poprzez ich zastosowanie w zaskarżonej decyzji mimo, że umowa z dnia 1 listopada 2010r., nie była umową zlecenia i inną o podobnym charakterze; 4. art. 627 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 3531 k.c. poprzez ich wadliwe zastosowanie i ustalenie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową o świadczenie usług, a nie z umową rezultatu (o dzieło) lub do niej zbliżonej, nie będącej podobną do umowy o świadczenie usług mimo, że: zamiar i cel stron umowy był odmienny, w inny sposób wykonywały tę umowę, w treści umowy znajdują się wyraźnie postanowienia przeczące tym ustaleniom strony przeciwnej, a wskazujące na konkretny rezultat i uzależnienie zapłaty wynagrodzenia od jego osiągnięcia i przekazania go skarżącemu w stanie wolnym od wad. Skarżący wniósł także o dopuszczenie dowodów z następujących dokumentów: umowy o dzieło dla badacza; kwestionariusza badania i kwestionariusza osobowego; dowodu płatności wynagrodzenia; decyzji Dyrektora [...] OW NFZ nr 181/2013 r., a to na okoliczności zgodnego zamiaru i celu zawarcia umowy rezultatu w postaci sporządzenia i doręczenia kwestionariusza badania, sposobu wykonywania tej umowy przez skarżącego i uczestnika zainteresowanego, ustaleń i kwalifikacji umowy dokonanych przez NFZ w podobnych sprawach, wadliwego rozpoznania przez stronę przeciwną odwołania skarżącego, a tym samym istnienia podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji. Skarżący nie zgodził się z ustaleniami i oceną prawną zawartymi w zaskarżonej decyzji. Jego zdaniem ustalenia albo są sprzeczne ze złożonym materiałem dowodowym, treścią umowy, sposobem jej wykonywania, wspólnym zamiarem i celem stron tej umowy, albo ich ocena jest wadliwa, co w efekcie doprowadziło do dokonania wadliwej kwalifikacji umowy. Wobec powyższego skarżący wyjaśnił, że przedmiotem ww. umowy było przeprowadzenie jednoetapowych obserwacji pacjentów oraz zebranie danych w Kwestionariuszach Badania (raportach) i ich doręczenie zamawiającemu. Wykonawca tej umowy zobowiązany był do osiągnięcia z góry określonego rezultatu w postaci prawidłowo zarejestrowanych wyników swojej obserwacji jako specjalista w danej dziedzinie. Dla realizacji tego dzieła wymagana była zatem wiedza specjalistyczna, pozwalająca na odpowiednie "przełożenie" danych z wywiadów z pacjentami na ww. Kwestionariusz. Skarżący stwierdził, że rezultatem ww. umowy był właśnie ów Kwestionariusz. Nadto podniósł, że gdyby wykonawca dostarczył wadliwy Kwestionariusz to wynagrodzenie by mu nie zostało wypłacone. Na potwierdzenie powyższego rozumowania skarżący przywołał decyzję nr [...], która dotyczyła właściwie identycznej umowy, co będąca przedmiotem tego postępowania, i została potraktowana przez organ zupełnie odmiennie niż w tym przypadku. Skarżący stwierdził, że rezultat umowy był indywidualnie oznaczony w umowie - wykonawca wiedział co ma wykonać, a rezultat w postaci ww. Kwestionariusza wcześniej nie istniał. Powstał dopiero jako wynik wykonania dzieła. Przedmiot umowy o dzieło spełniał zdaniem skarżącego ten wymóg. Wykonawca bowiem jest profesjonalistą i posiadał wystarczającą wiedzę i możliwości w wykonaniu dzieła. Zdaniem skarżącego ww. rezultaty mają charakter samoistny, niezależny od wykonawcy i stanowią dla zamawiającego i jego klienta samodzielną wartość w obrocie. Zamawiający bowiem na podstawie uzyskanych kwestionariuszy sam dokonywał oceny statystycznej uzyskanych danych i sporządzał z tej czynności na rzecz własnego klienta raport z programu. W związku z tym zamawiający uzyskiwał wynagrodzenie. Bez otrzymania przez zamawiającego od swoich wykonawców dzieł w postaci Kwestionariuszy nie mógłby wykonać on swojego dzieła, a tym samym uzyskać od klienta wynagrodzenie. Skarżący wyjaśnił, że przedmiot i charakter omawianej umowy o dzieło funkcjonuje na rynku farmaceutycznym i umowa ta podlega reglamentacji ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, a w szczególności przepisom o reklamie produktów leczniczych i prowadzeniu badań związanych z produktami leczniczymi. Umowa ograniczona jest również zasadami wykonywania zawodu lekarza przewidzianych w ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz etyce zawodowej. Wobec tego umowa ta nie mogła być niezgodna z tymi wymogami. Jej przedmiot nie mógł obejmować świadczenia, których regulacje, ze względu na ochronę życia i zdrowia, są reglamentowane lub poddane szczególnym postępowaniom określonym w tych przepisach. Umowa o dzieło nie mogła wpłynąć zatem na procedurę leczniczą, stosowane leki, czy też swobodę lekarza w podejmowaniu decyzji. Takie właściwości umowy nie podważają jej charakteru jako umowy o dzieło. Są wynikiem przepisów bezwzględnie obowiązujących. Skarżący podniósł przy tym, że dane osobowe pacjentów, uczestników programu, mają charakter wrażliwy w rozumieniu art. 27 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Tym samym testy podlegają szczególnej ochronie. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w skarżonej decyzji. Uczestniczka (ubezpieczona) – Pani A.O.-K., nie zajęła stanowiska w sprawie po wniesieniu skargi. Na rozprawie w dniu 12 lutego 2015r. Sąd oddalił wnioski dowodowe skarżącego zawarte w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej p.p.s.a.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] maja 2014r. nie narusza przepisów postępowania, ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie. Sąd wskazuje, że kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowa zawarta przez skarżącego, jako płatnika z Panią A.O.-K. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Mając powyższe na względzie Sąd przede wszystkim wskazuje, że według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przepisy dotyczące umowy o dzieło regulują ją dość szczegółowo (art. 627-646 k.c.). Umową o dzieło jest umowa, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy to, że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. powołany w decyzji wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie UK 315/10). Należy w tym miejscu podkreślić i wskazać, że w najnowszym orzecznictwie, obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Sąd w wyroku tym stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Z tą wyczerpującą analizą Sąd w niniejszym składzie się zgadza i w pełni podziela, przyjmując jednocześnie, że znajduje ona zastosowanie w tej sprawie i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji, a w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego - zarówno co do art. 627 k.c., jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i art. 734 k.c. i objęcie uczestniczki obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Sąd doszedł bowiem do przekonania, po przeanalizowaniu całości zgromadzonego materiału dowodowego, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia badania pacjentów w oparciu o swoją wiedzę medyczną oraz przygotowany wcześniej kwestionariusz w ramach ogólnopolskiego programu zdrowotnego. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. Należy bowiem zauważyć, że Skarżąca zawarła z uczestniczką umowę nazwaną "Umową o dzieło dla badacza". Przedmiotem umowy było przeprowadzenie jednoetapowych obserwacji pacjentów i zebranie danych dotyczących oceny schematów terapeutycznych zastosowanych wśród pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Wykonawca działania te miał prowadzić w ramach ogólnopolskiego Programu pt. "Schematy terapeutyczne dotyczące terapii inhibitorami reduktazy HMG-CoA (statynami) w praktyce lekarzy POZ i kardiologów". W ramach programu uczestniczka zobowiązana była (§ 1 i § 2 umowy) do zaproszenia do Programu pacjentów z grupy podwyższonego ryzyka sercowo-naczyniowego z oznaczonym poziomem stężenia CRP oraz do zapisania wyników obserwacji w "Kwestionariuszach Badania". Wykonawca posiadał całkowitą dowolność w wyborze terapii u pacjentów z uwzględnieniem (zgodnie z obowiązującymi lekarza przepisami) ich dobra i stanu zdrowia. Wykonawca nie był jednak zobowiązany do stosowania jakichkolwiek leków, ani do zmiany dotychczasowego leczenia pacjentów. Wykonawca zatem nie został zobowiązany do podejmowania jakichkolwiek działań leczniczych, a więc nie zobowiązano go do działań mających na celu osiągnięcie jakichkolwiek wyników leczniczych. Wykonawca miał wykonać Program z należytą, profesjonalną starannością, ponosząc przy tym odpowiedzialność za przeprowadzenie Programu zgodnie z dołączoną do umowy Instrukcją dla Badacza (§ 3 umowy). Czas przeprowadzenia programu obejmował okres ustalony w umowie, a mianowicie "od [...] listopada 2010r. do [...] grudnia 2010r". Działania wykonywane były za wynagrodzeniem 1.000 złotych brutto za każdą grupę 50-ciu przeprowadzonych, udokumentowanych wywiadów z zakwalifikowanymi pacjentami (§ 5 umowy). Zgodnie z § 4 umowy wykonawca miał obowiązek dostarczenia zamawiającemu w określonym terminie wypełnione, podpisane i ostemplowane kwestionariusze, a po tym terminie zamawiający miał prawo odmówienia ich przyjęcia i odmówienia zapłaty. Zamawiający zastrzegał sobie prawo akceptacji dostarczonych kwestionariuszy i w przypadku ich niekompletności, nieczytelności oraz nieprawidłowego lub nieprawdziwego wypełnienia, miał prawo obniżenia wynagrodzenia. Wykonawca jednocześnie poddał się kontroli ze strony zamawiającego co do prawidłowości wykonywanej umowy (§ 5 umowy). Sąd zauważa, że realizując przedmiotową umowę wykonawca był obowiązany stosować się do Instrukcji dla Badacza, narzuconej przez zamawiającego, ponosząc odpowiedzialność za odstępstwo od tej Instrukcji (§ 3 pkt 2 umowy). Jak natomiast wskazuje się w literaturze tematu, pomiędzy stronami umowy o dzieło nie może zachodzić jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania w wykonywaniu tej umowy (zob. J. Funk, Umowa kooperacji i stosunki w ramach umowy o dzieło, PUG 2006, nr 3, s. 32-33; R. Sadlik, Umowa o dzieło, Pr. Pr. 2003, nr 7-8, s. 31-35; A. Manowska, Umowa o dzieło, Pr. Sp. 1998, nr 2, s. 9-21; a także uwagi zawarte w pkt 32-33). Jeżeli zatem wykonawca umowy w jej wykonaniu został podporządkowany Instrukcji dla Badacza, stanowiącej część umowy (jej Załącznik nr 1), to oznacza, że w ramach przedmiotowej umowy wykonywał on czynności w niej określone, z dołożeniem należytej staranności w przestrzeganiu wskazanej Instrukcji (§ 3 umowy). Umowa o dzieło stanowi natomiast, jak podniesiono wyżej, typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony, którego osiągnięcie obciąża przyjmującego zamówienie (zob. M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 i n.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.). W konsekwencji trudno uznać za rezultat przedmiotowej umowy, jak tego oczekuje skarżący, przeprowadzenie jednoetapowej obserwacji pacjentów dokonanej na dodatek tylko w ciągu 1 dnia (umowa została zawarta [...] grudnia 2010r. i w tym samym dniu została wykonana, bowiem w aktach sprawy znajduje się kwestionariusz osobowy w którym uczestniczka potwierdziła z tą datą wykonanie umowy). Także terapia jaką mógł w stosunku do pacjentów zastosować wykonawca (oddana w § 1 pkt 2 umowy wykonawcy do dowolnego jej wyboru) nie czynni umowy dziełem. Elementem określonej terapii jest zastosowanie właściwego leczenia schorzenia, tymczasem wykonawca takiego obowiązku nie miał, gdyż zgodnie z § 1 pkt 3 umowy nie był zobowiązany ani do stosowania jakiegokolwiek produktu leczniczego, ani do zmiany dotychczas stosowanej metody leczenia pacjenta. Innymi słowy nie był zobowiązany do wykazania się wynikiem przeprowadzonej terapii. Jednocześnie, co jest istotne, strony umowy nie ustaliły w niej jakiegokolwiek rezultatu w postaci konieczności osiągnięcia przez wykonawcę określonego wyniku (rezultatu) terapii. Po drugie, jednym z obowiązków wykonawcy było właściwe/staranne wypełnienie kwestionariuszy i ich dostarczenie zamawiającemu zgodnie z terminem podanym w umowie (§ 4 umowy). Wypełnienie tych kwestionariuszy to czynności starannego działania wykonywane w trakcie umowy, zaś same kwestionariusze nie mogły stanowić materialnej postaci dzieła, bowiem przedmiotem umowy była obserwacja pacjentów i zebranie o nich danych, dotyczących oceny dotychczasowej terapii, sporządzonych przez inny podmiot. Należy też zaznaczyć, że owe kwestionariusze były opracowywane w ramach ogólnopolskiego programu pt.: "Schematy terapeutyczne dotyczące terapii inhibitorami reduktazy HMG-CoA (statynami) w praktyce lekarzy POZ i kardiologów". Natomiast uczestniczka nie była osobą, która te kwestionariusze, zawierające szczegółowe pytania dla pacjentów, opracowała sama we własnym zakresie. Zasadna jest zatem ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Mylnie zatem skarżący utożsamia wykonanie przedmiotowej umowy, zgodnie z jej treścią (art. 353 i nast. k.c.) z rezultatem, który jest charakterystyczny dla umowy o dzieło. Sąd wskazuje również, że system ubezpieczeń społecznych ma charakter powszechny, co nie pozwala przyjąć, że obowiązkowemu ubezpieczeniu nie podlega działalność zarobkowa polegająca na świadczeniu usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Elastyczność reguły z art. 750 k.c. a zarazem sformułowania z art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s., które do tej reguły nawiązuje, nakazuje objęcie ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi wszelkich umów zbliżonych do typowej umowy zlecenia. Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie II PK 170/11 - gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym. Zdaniem składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, organ Funduszu trafnie uznał, że w przypadku czynności wykonywanych w ramach przedmiotowej umowy w istocie Pani A.O.-K. był obowiązana do wykonywania tych czynności z należytą starannością, do których stosuje się, w trybie wskazanym przez art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s., przepisy o zleceniu. Tym samym organy trafnie ustaliły pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym, co powodowało, że w konsekwencji należało przyjąć, iż w sprawie zachodzą podstawy do uznania, że uczestnik postępowania podlegał, w okresie wskazanym w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Organy Funduszu ustaliły, co nie jest w sprawie sporne, że uczestniczka wykonywała opisaną umowę w okresie od 3 grudnia 2010 do dnia 3 grudnia 2010r. A zatem mając powyższe ustalenie na względzie oraz zapis art. 6 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 13 pkt 2 s.u.s., który stanowi: - obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy, organ prawidłowo ustalił, że we wskazanym okresie czasowym uczestnik postępowania winien być objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. W ocenie Sądu zawarte w skardze zarzuty naruszenia przepisów procesowych nie mogły odnieść skutku. Zdaniem Sądu, organy zebrały i w sposób wyczerpujący rozpatrzyły cały materiał dowodowy. Dokonana przez organy ocena materiału dowodowego była logiczna i zgodna z przepisami prawa i doświadczeniem życiowym. Sąd w tym miejscu w szczególności wskazuje odnośnie podniesionego zarzutu naruszenia przepisów art. 7 i 8 k.p.a., że w ocenie Sądu organ zasadnie odrzucił argument skarżącej dot. identyczności niniejszej sprawy ze stanem sprawy zakończonej decyzją Dyrektora [...] OW NFZ z 30 sierpnia 2013 r., co zdaniem skarżącej winno powodować, że rozstrzygniecie w niniejszej sprawie winno być takie samo jak we wskazywanej sprawie. W ocenie Sądu żaden z przepisów art. 7 i art. 8 k.p.a. nie daje podstaw do stosowania analogii w rozstrzyganiu konkretnej sprawy. Nadto dodać należy, że wynikająca z art. 8 k.p.a. zasada zaufania obywateli do organów państwa nakłada na organy administracji publicznej obowiązek praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania, który wyraża się w dokładnym zbadaniu okoliczności sprawy (tej konkretnej sprawy), ustosunkowaniu się do żądań stron oraz uwzględnieniu w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Z tym jednak, że ten obowiązek nie może polegać na badaniu okoliczności faktycznych, które były podstawą orzekania w innych konkretnych, indywidualnych sprawach. A zatem okoliczności, które zadecydowały o wydaniu rozstrzygnięcia przez [...] OW NFZ w innym postępowaniu, innemu podmiotowi, nie są okolicznościami, które powinien, a nawet które może badać organ w niniejszej sprawie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 listopada 2006 r. sygn. akt II GSK 183/06 LEX 290139). Na zakończenie Sąd wskazuje, że wnioski dowodowe zgłoszone w skardze podlegały oddaleniu, bowiem jak wynika z art. 106 § 3 k.p.a. Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. "Dowodami uzupełniającymi" są zatem dowody, które nie były znane organowi w toku postępowania administracyjnego, nie zostały objęte ustalonym przez organ stanem faktycznym i ocenione. Nie dotyczy to zatem dowodów, o których dopuszczenie skarżąca wniosła, te bowiem znane były organowi i podlegały jego ocenie oraz znajdują się w aktach sprawy. Wskazać w tym miejscu należy, że zadaniem Sądu jest kontrola legalności przeprowadzonego postępowania administracyjnego, a nie ponowne dopuszczenie tych samych dowodów przed Sądem. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło