VI SA/Wa 2420/18

WyrokWSA w Warszawie2019-07-18

Skład orzekający: Joanna Wegner, Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące przygotowania i wygłoszenia wykładów, mogą być zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług skutkujące obowiązkiem podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pomimo nazwania umów umowami o dzieło, ich rzeczywisty charakter odpowiada umowom o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Wykonywane czynności miały charakter starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, co skutkuje obowiązkiem podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
S. G. wykonywał na rzecz A. sp. z o.o. umowy nazwane umowami o dzieło, polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów oraz dostarczeniu ich w formie wydruków. ZUS zwrócił się do NFZ o rozstrzygnięcie, czy Zainteresowany podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tych umów. Organy NFZ uznały, że umowy te są w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca spółka kwestionowała tę kwalifikację, wskazując na charakter umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Wegner Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant spec. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lipca 2019 r. sprawy ze skargi "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w "(...)"na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia "(...)" października 2018 r. nr "(...)"w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ"), którą stwierdzono, że S. G. (dalej "Zainteresowany"), w okresach od 13 czerwca 2011 r. do 26 czerwca 2011 r.; od 23 września 2011 r. do 27 lutego 2012 r. oraz od 3 grudnia 2011 r. do 21 grudnia 2011 r., podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a to z tytułu wykonywania na rzecz A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "Skarżąca", "Płatnik") umów o świadczenie usług. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach" w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935). Do wydania skarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktyczno-prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") zwrócił się do organów NFZ o rozważenie objęcia Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonania przez niego, w okresach od 13 czerwca 2011 r. do 26 czerwca 2011 r.; od 23 września 2011 r. do 27 lutego 2012 r. oraz od 3 grudnia 2011 r. do 21 grudnia 2011 r., zawartych ze Skarżącą umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło noszących, zdaniem ZUS, znamiona umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umów zlecenia (dalej "sporne umowy"), tj.: 1. umowę o dzieło z [...] maja 2011 r., w której "Usługodawca zobowiązuje się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: [...]" dnia - 27.05.2011 r.; 2. umowę o dzieło z [...] czerwca 2011 r., w której "Usługodawca zobowiązuje się do przygotowania wykładu pt.: "[...]" w S. do dnia 26.06.2011 r. i dostarczenie do A. wygłoszenia w formie wydruku do dnia/ w dniu 26.07.2011 r."; 3. umowę o dzieło z [...] grudnia 2011 r., w której "Usługodawca zobowiązuje się do przygotowania wykładu pt.: "[...] do dnia 21.12.2011 r. i dostarczenia do A. wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 21.01.2011 r."; 4. umowę o dzieło z [...] września 2011 r., w której "Usługodawca zobowiązuje się do przygotowania wykładu pt.: "[...] do dnia 27.02.2012 r. i dostarczenia do A. wygłoszenia w formie wydruku do dnia/w dniu 27.03.2012 r.". Do wniosku zostały załączone kserokopie m.in. spornych umów wraz z formularzami zatwierdzenia oraz potwierdzenia przelewów wynagrodzeń na rachunek Zainteresowanego za wykonanie spornych umów. W tym stanie rzeczy Dyrektor OW NFZ przeprowadził wobec Skarżącej oraz Zainteresowanego postępowanie administracyjne, w ramach którego zawiadomił ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Skarżąca w piśmie z [...] kwietnia 2015 r. wskazała, że "(...) w ramach prac wykonywanych na rzecz Spółki na podstawie zawartych z nią umów, Ubezpieczony w szczególności zobowiązał się: • samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny biotechnologii, • przekazać opracowane materiały dydaktyczne Spółce, • przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez Spółkę. Ubezpieczony w pełni wykonał czynności, do których się zobowiązał a zdaniem Spółki przewidziany w umowach oraz osiągnięty w toku ich wykonywania efekt praz Ubezpieczonego wykonywanych na rzecz Spółki jest dziełem w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Charakter czynności dokonywanych przez Ubezpieczonego oraz ich rezultat, spełniały wszelkie cechy właściwe dla świadczenia wykonywanego na podstawie umowy o dzieło. W szczególności: • prace były wykonywane przez Ubezpieczonego odpłatnie, a warunkiem uiszczenia przez Spółkę zapłaty było wytworzenie określonego dzieła, nie natomiast jedynie podjęcie działań zmierzających do jego wytworzenia, • świadczenia były wykonywane przez Ubezpieczonego samodzielnie, na podstawie jej wiedzy i doświadczenia, • wynikiem prac Ubezpieczonego było uzyskanie skonkretyzowanego, odrębnego od Ubezpieczonego (wykonawcy dzieła), rezultatu o częściowo materialnym oraz w części niematerialnym charakterze, • specyfika rezultatu uzyskanego w wyniku świadczenia Ubezpieczonego umożliwiała jego weryfikację pod kątem ewentualnych wad, • rezultat prac Ubezpieczonego miał charakter umożliwiający jego dalsze wykorzystywanie przez Spółkę w toku prowadzonej przez nią działalności gospodarczej". Zdaniem Płatnika, powyższe cechy świadczeń wykonywanych przez Ubezpieczonego na rzecz Spółki, jednoznacznie wskazują na umowy o dzieło. Najistotniejszym elementem odróżniającym umowy o dzieło od umów o świadczenie usług lub umów zlecenia jest fakt, że kluczowym warunkiem ich wykonania było wytworzenie przez Ubezpieczonego określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez Spółkę. Wykonanie dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia, które zostało przy tym określone z góry. Cel umów, stanowiący zasadniczy warunek wypłaty na rzecz Ubezpieczonego wynagrodzenia wykluczał możliwość uznania ich za umowy o świadczenie usług. Jej zdaniem, skoro strony umów zgodnie postanowiły, że zawarte przez nie umowy będą umowami o dzieło, a wiążący je stosunek prawny spełniał przedmiotowo istotne cechy umowy o dzieło, to niedopuszczalna byłaby zmiana tego stosunku w toku wykładni umów zawartych przez Ubezpieczonego ze Spółką, czego dokonał ZUS w protokole kontroli. Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] stanął na odmiennym stanowisku i uznał, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz spółki A. Sp. z o. o. w okresach: - od 13 czerwca 2011 r. do 26 czerwca 2011 r., - od 23 września 2011 r. do 27 lutego 2012 r., - od 3 grudnia 2011 r. do 21 grudnia 2011 r. Wskazał w uzasadnieniu, że sporne umowy, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie przez Zainteresowanego, w ww. okresach, wykładów, były określonymi w art. 750 k.c. umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie miały przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Tym samym uznał, że Skarżąca obowiązana była zgłosić Zainteresowanego do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania przez niego spornych umów, czego nie uczyniła. Tym samym ocenił, że Zainteresowany w ww. okresach podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz Skarżącej na podstawie spornych umów, będących umowami o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W rozstrzygnięciu została pominięta umowa z o dzieło z [...] maja 2011 r. Skarżąca, czyniąc to z zachowaniem trybu i terminu, odwołała się od decyzji Dyrektora OW NFZ do Prezesa NFZ. Zarzuciła naruszenie: 1. art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania spornych umów za umowy o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli stron tych umów, a w konsekwencji stwierdzenie, że sporne umowy są umowami o świadczenie usług; 2. art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji bezprawne uznanie, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego w ramach spornych umów nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanych, materialnych rezultatów; 3. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że Zainteresowany powinien był zostać zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów. Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę, przywołując treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s.", wyjaśnił kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Podał także, że oceniając charakter spornej umowy miał na względzie przepisy art. 627-646 i art. 734-750 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Prezes NFZ analizując sporne umowy podkreślił, że Skarżąca zleciła Zainteresowanemu świadczenie usług sprowadzających się do przygotowania i wygłoszenia wykładów pod wskazanymi w spornych umowach tytułami i dostarczenia ich jej w formie wydruku w ściśle określonym terminie (art. 1 ppkt 1.1.1.spornych umów). Za wykonanie spornych umów Zainteresowanemu przysługiwały wynagrodzenia w formie świadczeń pieniężnych (art. 2 pkt 2.1 spornych umów). Zainteresowany zaś, w oparciu o sporne umowy, zobowiązał się do przygotowania i wygłoszenia wykładów na wskazane tematy, a to w oparciu o pozyskane uprzednio, na kongresie w S. (USA), dane. Nadto zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawarte umowy oraz że nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych ze Skarżącą umów. Zobowiązał się także do świadczenia usługi promowania interesów Skarżącej; działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do spornej umowy (art. 3 spornych umów). Prezes NFZ ustalił nadto, że sporne umowy regulowały także szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Ponadto umowy określały okresy obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym ich rozwiązaniem, zrzeczeniem się praw, ich zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. W oparciu o formularze zatwierdzenia organ także ustalił, że wystąpienia Zainteresowanego miały polegać również na przekazaniu uczestnikom wykładów wiedzy promującej produkowany przez Skarżącą lek "[...] podczas spotkań lekarzy specjalistów. Mając powyższe na uwadze organ ocenił, że wykonywanie przez Zainteresowanego spornych umów było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia, podczas zebrań naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym, wykładów informujących o danych uzyskanych na kongresie w S., na który skierowała go Skarżąca, tj. o określonym zagadnieniu medycznym z jednoczesnym promowaniem leku "[...]". Sporne umowy były w istocie umowami o świadczenie usług, o czym przesądza treść ich art. 3.2.1 i 2., zgodnie z którym Zainteresowany, jako usługodawca, zobowiązany była do świadczenia pracy najlepiej jak potrafi; zgodnie z najwyższą starannością, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Prezes NFZ stwierdził, że w ramach wygłoszonego wykładu miała miejsce reklama, promocja ww. produktu leczniczego, a do tego rodzaju działalności zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz.U z 2017 r., poz. 2211), dalej "p.f.". Przywołując czym jest, w myśl art. 52 ust. 1 p.f., reklama produktu leczniczego, Prezes NFZ uznał, że w rozpoznawanym przypadku nie ulega wątpliwości, że celem spornych umów było informowanie lekarzy o działaniu ww. leku, co było reklamą tego produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług. Odnosząc się do kwestii samodzielności Zainteresowanego w realizacji spornych umów, Prezes NFZ ocenił, że była ona ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów i celów, dla których je zawarto, tj. promowania interesów Skarżącej. Podkreślił, że o ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji i nienakierunkowane na promocję leku mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Skarżącej, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako reklama produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne. Organ nie kwestionując faktu posiadania przez Zainteresowanego specjalistycznej wiedzy uznał, że sposób oraz charakter wykonywanych przez niego w ramach spornych umów działań był właściwy dla umowy zlecenia, bowiem polegał na starannym wykonaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków. Nadto przedmiotowe wykłady nie mogły w ocenie organu zostać uznane za dzieło w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), dalej "p.a.", gdyż sporne umowy nie regulują, ani nawet nie odnoszą się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór, w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Prezes NFZ ocenił, że wobec zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności spornych umów i formularzy zatwierdzenia, zadania reklamę - powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku. Uznał, że same umowy nie precyzują wynikającego z nich rezultatu, bowiem przygotowane wykłady pełniły funkcje pomocniczą przy promowaniu produktu – leku. Z powyższych względów ww. opisane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Organ nie znalazł zatem w odwołaniu uzasadnionych podstaw do uchylenia decyzji Dyrektor OW NFZ. Skarżąca, nie zgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o stwierdzenie nieważności, bądź uchylenie obu wydanych w tej sprawie decyzji i umorzenie postępowania zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i dlatego brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania spornych umów, wynikające z błędnego uznania, że umowy te stanowią umowy o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego; b. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron spornych umów i stwierdzenie, że ich wolą było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła. W uzasadnieniu skargi Skarżąca rozwinęła argumentację na temat poszczególnych zarzutów, w tym m.in. powołała się na orzeczenia Sądu Najwyższego wskazujące, że objęcie obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego następuje z mocy prawa i brak jest podstaw do wydania w tej sprawie decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowany – S. G., po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302), dalej "p.p.s.a." sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a)–c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej pracy – wygłoszenia wykładów, a to na podstawie spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, ale będących w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarta między Zainteresowanym a Skarżącą są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywiste treści, stanowi one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Na wstępie podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia i wykonania spornych umów. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Funduszu rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie są przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, według których organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu – wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy o świadczeniach wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniach do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Rozważając w pierwszej kolejności zarzut skargi najdalej idący, a mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., Sąd uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora OW NFZ, a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji Prezesa NFZ. Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu Skarżącej, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym, albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie leży w gestii ZUS. Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek (w tym przypadku u Skarżącej) zauważa nieprawidłowości, polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z przywołanego powyższej art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez organ NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albo w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja organu NFZ rozstrzygnie o istnieniu lub nieistnieniu obowiązku podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jak wynika z akt sprawy, na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, ZUS - organ rentowy, zgłosił wniosek do Dyrektora OW NFZ o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych ze Skarżącą umów. Organ NFZ musiał zatem rozstrzygnąć istniejącą wątpliwość, co do podlegania przez Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska-Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041). Sąd zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10). Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Należy odwołać się do poglądu tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym podano, że "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron". Z kolei Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 5 października 2015 r., sygn. akt III AUa26/15 wyjaśnił, że na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej, lub innej umowy o świadczenie usług, oraz za osobę z nią współpracującą, składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji, Sąd uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum rozpoznawanej skargi, w którym Skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie (por. także wyrok WSA w Warszawie o sygn. akt VI SA/Wa 1251/18). Przystępując do rozpoznania zakwestionowanego zakresu sprawy z prawidłowo poczynionych w zaskarżonej decyzji ustaleń wynika, że Zainteresowanego i Skarżącą, w okresach od 13 czerwca 2011 r. do 26 czerwca 2011 r.; od 23 września 2011 r. do 27 lutego 2012 r. oraz od 3 grudnia 2011 r. do 21 grudnia 2011 r., łączyły umowy, nazwane jako "Umowa o dzieło". Prawidłowe są ustalenia, że w ramach tych umów Zainteresowany świadczył na rzecz Skarżącej usługę przygotowania i wygłoszenia, podczas spotkań lekarzy specjalistów, wykładów na ściśle wskazane w umowach tematy oraz dostarczenia ich Skarżącej w formie wydruków w określonym terminie. (art. 1.1.1. i art. 2.2. spornych umów). Za wykonane usługi Zainteresowanemu przysługiwały wynagrodzenia w określonych w umowach wysokościach (art. 2.1. spornych umów). W art. 3.2.1. i art. 3.2.2. spornych umów zapisano nadto, że Zainteresowany będzie świadczyć usługi najlepiej jak potrafi, zgodnie z najwyższą starannością. Podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Stosownie do art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), gdzie wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd stwierdza, że organy prawidłowo ustaliły, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, które w istocie – wbrew ich nazwie, były umowami o świadczenie usług. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretne, materialne rezultaty, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w rzeczywistości mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodnione ze Skarżącą tematy, dotyczący, najogólniej rzecz biorąc, zastosowania leku [...]. Przedmiotowe umowy - wbrew ich nazwą - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie na rzecz Skarżącej usług, których celem było, jak to ustalił właściwie organ, zaznajomienie lekarzy uczestniczących w wykładach z produktem leczniczym Skarżącej. Świadczy o tym zakres charakter edukacyjno- informacyjny umów: 1. z [...] czerwca 2011 r., w której Zainteresowany zobowiązał się do przygotowania wykładu pt.: "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas konferencji Hematologia "Aktualne wytyczne diagnostyczno-lecznicze" w S. do 26.06.2011 r. i dostarczenie Skarżącej wydruku z ww. wykładu; 3. z [...] grudnia 2011 r., w której Zainteresowany zobowiązał się do przygotowania wykładu pt.: "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas spotkania naukowego dla lekarzy hematologów i onkologów do dnia 21.12.2011 r. i dostarczenie Skarżącej wydruku z ww. wykładu; 4. z [...] września 2011 r., w której Zainteresowany zobowiązał się do przygotowania wykładu pt.: "[...]" i wygłoszenie prezentacji podczas posiedzenia klinicznego w Centrum Onkologii w G. do 27.02.2012 r. i także dostarczenia wykładu w formie wydruku. W ocenie Sądu, ma rację organ odwoławczy, że wykonanie przez Zainteresowanego spornych umów było zatem ciągiem określonych czynności edukacyjnych, czyli czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci: najpierw należytego przygotowania, a w następstwie wygłoszenia wykładów, w trakcie których przekazał informacje pozyskane uprzednio np. na kongresie w S. USA oraz na temat leku [...], czy innych kongresów, na które, na które Zainteresowany został wydelegowany przez Skarżącą. Co więcej, o tym, że sporne umowy nie były umowami o dzieło, tylko o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zleceniu, świadczy także to, że w ich ramach Zainteresowany obowiązany był do promocji leków, czy produktów leczniczych Skarżącej. Dodatkowo natomiast, jak słusznie zauważył Prezes NFZ przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a., gdyż nie wynika to z treści badanych umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter spornych umów, a następnie właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca Zainteresowanego wykonana została nie na podstawie umów o dzieło, ale na podstawie innych umów, tj. o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) przyznał, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Kwestia ta nie jest kluczowa w niniejszej sprawie, bowiem z analizowanych umów także nie wynika, by wykłady miały związek z tego rodzaju rezultatem. Przeciwnie – z umów wynika jednoznacznie charakter świadczenia edukacyjno-promocyjny: co do produktów leczniczych Skarżącej (np. [...]), roli granulocytarnych czynników wzrostu przy stosowaniu intensywnych chemioterapii w hematologii w ramach konferencji o aktualnych wytycznych diagnostyczno-leczniczych, czy "najnowszych informacji z ASH" dotyczących neutropenii w leczeniu chemioterapią cytotoksyczną chłoniaków. Ww. wykłady - przedstawiane przez Zainteresowanego, jako profesjonalistę, skierowane były do profesjonalistów – lekarzy specjalistów praktyków: hematologów i onkologów. Analizując zatem treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącej podnoszone w postępowaniu, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają zasady starannego działania, charakterystycznej dla umów zlecenia. W istocie bowiem, przedmiotem wykładów były działania edukacyjne: zaznajomienie lekarzy, przekazanie najnowszych informacji – profesjonalnej wiedzy z dziedzin medycyny czy farmacji, odnoszących się do konkretnych adresatów stosujących w praktyce konkretne leki. Nie ulega wątpliwości, że przeprowadzenie takich wykładów wymagało dysponowania przez wykładowcę – Zainteresowanego, odpowiednią wiedzą i przygotowaniem, jednakże sama tematyka wykładów nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniały one kryterium rezultatu, bowiem wykłady są czynnościami edukacyjnymi. Kwestia podnoszona przez Skarżącą, że wykład może być wynikiem twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie wynika z treści bardzo szczegółowo określonej umowy, mimo nazwania każdej z nich "umową o dzieło". W ocenie Sądu, zawarciu spornych umów przyświecał wyłącznie cel edukacyjno-informacyjny (przekazania wiedzy, wyników badań działania leku) oraz promocyjny, co determinowało tym samym ich charakter prawny, jako umów starannego działania, czyli umów o świadczenie usług. Nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań. Zdaniem Sądu, czynność wygłoszenia wykładu, co do zasady, nie odrywa się od osoby prowadzącej wykład i trwa tak długo, jak sam wykład, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Skarżąca nie wykazała, nie przedstawiła żadnych dowodów, aby taki właśnie wynik był efektem przeprowadzenia wykładów wygłoszonych przez Zainteresowanego w wykonaniu spornych umów. Jednocześnie Sąd aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, że wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243). Nie ulega zatem wątpliwości, że z przyczyn wyżej już wskazanych, w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładami, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez Zainteresowanego na amerykańskim kongresie w związku ze stosowaniem konkretnego leku Skarżącej. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów prawa, mogących mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy. Organy ustaliwszy rzeczywisty stan faktyczny sprawy, mający oparcie w zgromadzonych w aktach dokumentach, dokonały jego prawidłowej subsumpcji do obowiązujących, mających do niego zastosowanie norm. Rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było przeprowadzenie i wygłoszenie wykładów, organ odwoławczy uwzględnił całość akt sprawy objętych odwołaniem – dotyczący w szczególności treści spornych umów. Jak zostało zaznaczone w stanie faktycznym w rozstrzygnięciu organu nie została objęta pierwsza z przedstawionych we wniosku ZUS umów, a organ odwoławczy rozstrzygał w granicach odwołania. Podnieść należy, że na żadnym etapie postępowania Skarżąca nie przedstawiła dowodów, z których wynikały by ustalenia przeciwne do tych, które legły u podstaw skarżonej decyzji. W ocenie Sądu skarżone rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło