VI SA/Wa 2431/05
WyrokWSA w Warszawie2006-02-14
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Halina Emilia Święcicka, Piotr Borowiecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, przy użyciu pojazdu należącego do przedsiębiorcy, może być uznany za przewóz na potrzeby własne, czy też stanowi transport drogowy wymagający licencji?Ratio decidendi
Przewóz drogowy wykonywany przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, nawet jeśli przedsiębiorca posiada zaświadczenie na przewozy na potrzeby własne, nie może być uznany za przewóz na potrzeby własne, jeśli nie jest spełniony warunek zatrudnienia kierowcy na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku pracy uregulowanego w Kodeksie pracy. W takiej sytuacji przewóz należy zakwalifikować jako transport drogowy wymagający uzyskania licencji, a jego wykonywanie bez licencji podlega karze pieniężnej.Stan faktyczny
Spółka W. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Organ pierwszej instancji nałożył karę, uznając, że przewóz wykonywany przez kierowcę na podstawie umowy zlecenia nie stanowi przewozu na potrzeby własne, ponieważ kierowca nie był pracownikiem Spółki. Organ odwoławczy utrzymał w mocy karę w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez licencji. Spółka zaskarżyła decyzję, zarzucając m.in. naruszenie przepisów dotyczących kwalifikacji przewozu jako transportu drogowego oraz brak ustalenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Sąd oddalił skargę, uznając stanowisko organów za prawidłowe.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Asesor WSA Piotr Borowiecki Protokolant Łukasz Poprawski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lutego 2006r. sprawy ze skargi W. Spółki z o.o. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2005 r. nr [...] w punkcie 3 w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oddala skargę
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego ([...]WITD) w O., decyzją z [...] maja 2005 r. w wyniku skontrolowania w dniu [...] września 2004 r. na drodze krajowej nr [...] w m. D. pojazdu marki [...] nr rejestr. [...] z przyczepą nr rejestr. [...] , nałożył na W. sp. z o.o. w W. (zwany dalej Spółką), karę pieniężną w łącznej kwocie 9.150,- zł za:
a) wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji – kwota
8.000,- zł,
b) wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne
z opłatą uiszczoną w wysokości niższej niż wymagana dla danego pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy – kwota 1.000,- zł,
c) skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne – kwota w sumie 150,- zł.
W wyniku odwołania Spółki od tej decyzji Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) wydał dnia [...] października 2005 r. decyzję, którą uchylił powyższą pierwszoinstancyjną decyzję [...]WITD z [...] maja 2005 r. w części dotyczącej wykonywania transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne
z opłatą uiszczoną w wysokości niższej niż wymagana dla danego pojazdu
i przyczepy lub naczepy oraz w części dotyczącej skrócenia dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu transportu drogowego lub przewozu i przekazał
w tym zakresie sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten organ.
W pozostałej części decyzję tę organ odwoławczy utrzymał w mocy. Oznacza to, że z decyzji odwoławczej wynika wyłącznie kara pieniężna w wysokości 8.000,- zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. W tej też części decyzja odwoławcza kwestionowana jest przez Spółkę w postępowaniu sądowoadministracyjnym (por. treść skargi). Wobec tego tylko ta część decyzji jest przedmiotem rozważań i oceny Sądu.
Rozstrzygnięcie o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 8.000,- zł za wykonywanie transportu drogowego bez licencji organ pierwszej instancji oparł na przepisach art. 92 ust. 1 i 4 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym
(Dz. U. nr 125, poz. 1371 ze zm.), dalej określanej także skrótem t.d. oraz na przepisach l.p. 1.1.1. załącznika do tej ustawy. W świetle tych przepisów
w brzmieniu z daty wydania decyzji, kto wykonuje transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne naruszając obowiązki lub warunki wynikające m.in. z przepisów t.d. podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 15.000,- złotych, zaś wykaz tych naruszeń oraz wysokość kar za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (art. 92 ust. 1 i 4 t.d.). Według l.p. 1.1.1. załącznika, wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek, podlega karze
8.000,- zł.
Organ podał w uzasadnieniu decyzji, że w związku z w/w kontrolą pojazdu Spółka przedstawiła umowę zlecenia (z [...] września 2004 r.) zawartą z kierowcą
S. P., na podstawie której wykonywał on przewóz oraz kopię zaświadczenia nr [...] na przewozy drogowe na potrzeby własne (jak wynika
z akt administracyjnych, zaświadczenie wydano Spółce [...] października 2002 r.
z określeniem terminu ważności do [...] października 2007 r. na dwa pojazdy – samochody ciężarowe powyżej 3,5 t d.m.c.). Strona nie okazała natomiast licencji na wykonywanie transportu drogowego. Stosownie bowiem do art. 4 pkt 4 t.d. przewóz na potrzeby własne, który zgodnie z art. 33 ust. 1 t.d. może być wykonywany po uzyskaniu zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, zachodzi wtedy, gdy m.in. (przy spełnieniu wszystkich przesłanek z tego przepisu) pojazdy używane do przewozu prowadzone są przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Tymczasem kierujący pojazdem nie był pracownikiem Spółki. Wykonywał swoje czynności na podstawie umowy zlecenia z [...] września 2004 r. Zatem nie zachodzą w tej sytuacji przesłanki do uznania w/w przewozu za przewóz na potrzeby własne, co oznacza, że w świetle art. 4 pkt 4 t.d., należy go zakwalifikować jako transport drogowy. Zgodnie bowiem z art. 4 pkt 3 t.d. transportem drogowym jest każdy przewóz, który nie spełnia którejkolwiek przesłanki definiującej przewóz na potrzeby własne. Transport taki
w myśl art. 5 ust. 1 t.d. wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na jego wykonywanie.
Rozpoznający tę sprawę w drugiej instancji GITD (na skutek odwołania Spółki) podzielił powyższą argumentację, uznając, że "w chwili kontroli doszło do naruszenia polegającego na wykonywaniu transportu drogowego bez stosownej licencji". W świetle przepisów ustawy t.d. (art. 4 pkt 1 i 17, pkt 3, pkt 4) rzeczywiste brzmienie ustawowej definicji transportu drogowego oznacza, że do jego wykonywania nie jest konieczne podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie krajowego i międzynarodowego transportu drogowego, ale wystarczające jest wykonanie każdego przejazdu, który nie spełnia wymagań przewidzianych dla przewozu na potrzeby własne.
Skoro strona w dniu kontroli wykonywała przejazd niespełniający wymagań, o których mowa w art. 4 pkt 4 t.d. (kierowca nie był pracownikiem Spółki), zakwalifikowanie w/w przewozu jako drogowego było prawidłowe.
Spółka zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie "w części utrzymującej w mocy decyzję (...)" [...]WITD i wniosła o stwierdzenie jej nieważności, ewentualnie o jej uchylenie
w zaskarżonej części. Zarzuciła decyzji rażące naruszenie przepisów:
- art. 7 i 77 k.p.a. oraz art. 3 ust. 1 pkt 2 t.d. przez nieuwzględnienie wykonywania przewozu na podstawie zaświadczenia uprawnionego organu o wykonywaniu przewozów na potrzeby własne oraz nieustalenie, czy masa całkowita pojazdu/zespołu przekraczała 3,5 tony, a zatem, czy w sprawie ma zastosowanie w/w ustawa z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.d.);
- art. 4 pkt 1 t.d. przez uznanie, iż w/w przewóz należy zakwalifikować jako krajowy transport drogowy, mimo że Spółka nie podjęła i nie wykonuje działalności gospodarczej w zakresie transportu osób ani rzeczy;
- art. 4 pkt 17, i art. 5 t.d. przez ustalenie, że na skarżącej Spółce spoczywał obowiązek uzyskania licencji mimo nieprowadzenia działalności gospodarczej
w zakresie transportu drogowego;
- art. 4 pkt 4 i art. 33 t.d. przez nieuznanie w/w przewozu za przewóz na potrzeby własne, mimo spełnienia przesłanek z art. 4 pkt 4 ustawy oraz istnienia zaświadczenia o wykonywaniu przez Spółkę przewozów na potrzeby własne.
Skarżąca Spółka podniosła, że poświadczenie przez uprawniony organ wykonywania transportu na potrzeby własne wyklucza wymóg licencji. W tym kontekście skarżąca zarzuciła organowi nieuwzględnienie w/w zaświadczenia
nr [...] i niewyjaśnienie tego elementu stanu faktycznego.
Według strony skarżącej nie ma znaczenia to, że kierowcę pojazdu łączyła ze Spółką umowa zlecenia, gdyż jak wynika z jej treści miała ona w istocie wszystkie elementy umowy o pracę, to jest była wykonywana pod ścisłym kierownictwem skarżącej. Zgodnie natomiast z art. 22 § 2 kodeksu pracy stosunek prawny spełniający wymogi określone w § 1 tego przepisu jest stosunkiem pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Poza tym nawet niespełnienie warunków z art. 4 pkt 4 t.d. nie kwalifikuje automatycznie przewozu jako krajowego transportu drogowego. Skarżąca nigdy nie podejmowała i nie wykonywała działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego. Natomiast licencja może być udzielona jedynie "takiej spółce kapitałowej, która w umowie spółki oraz w Krajowym Rejestrze Sądowym ma wpisany jako przedmiot działalności wykonywanie transportu drogowego". Przed wydaniem zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę przewozów jako działalności pomocniczej w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, organ administracji sprawdza, czy przewozy spełniają warunki do zakwalifikowania ich jako przewozów na potrzeby własne. Inny organ nie może czynić ustaleń sprzecznych z treścią zaświadczenia. Nadto organ odwoławczy "sam potwierdził, że z materiału dowodowego nie wynika, czy dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów przekraczała 3,5 tony (...)". Nie wykazał więc, czy w sprawie zaszły podstawy do stosowania ustawy o transporcie drogowym określone w art. 3 ust. 1 pkt 2. Sporny przewóz nie mógł być też uznany za działalność zarobkową, więc przepisy o licencji nie mają tu zastosowania.
W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi. Podtrzymał zajęte w sprawie stanowisko. Podkreślił w szczególności, że przejazdy tracą charakter przewozu na potrzeby własne, stając się wykonywaniem transportu drogowego, gdy nie jest spełniony jeden z warunków definicji tego przewozu. Wówczas powstaje obowiązek uzyskania licencji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, przy czym w świetle przepisu § 2 powołanego artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi zatem o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej, która jest dokonywana
w kontekście zgodności z prawem materialnym i procesowym, a nie według kryteriów celowościowych.
Ponadto, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną
(art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270, określanej dalej skrótem p.p.s.a.)
Skarga analizowana stosownie do wymienionych założeń kontroli sądowej decyzji administracyjnych podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja pierwszoinstancyjna nie naruszają prawa. Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organów, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i prawną jego ocenę w świetle mających zastosowanie przepisów.
Na wstępie wymaga rozstrzygnięcia zarzut skargi kwestionujący zastosowanie przepisów ustawy o transporcie drogowym do skontrolowanego przejazdu. Ustawa z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.d.) w art. 1 ust. 1 wskazuje przedmiot jej regulacji. W myśl tego przepisu, ustawa określa zasady podejmowania i wykonywania:
1) krajowego transportu drogowego;
2) międzynarodowego transportu drogowego;
3) niezarobkowego krajowego przewozu drogowego;
4) niezarobkowego międzynarodowego przewozu drogowego.
Z kolei art. 3 ust. 1 wylicza rodzaje przewozów drogowych, do których nie stosuje się przepisów ustawy; przepisów ustawy nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów:
1) przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie
z kierowcą – w niezarobkowym przewozie drogowym osób;
2) o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy;
3) zespołów ratownictwa medycznego oraz w ramach usług transportu sanitarnego.
Jak z powyższego wynika, ustawie o transporcie drogowym podlega podejmowanie i wykonywanie niezarobkowego krajowego przewozu drogowego. Spod działania ustawy wyłączone są m.in. przewozy wykonywane pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Wyłącznie to dotyczy tylko transportu drogowego rzeczy i niezarobkowego przewozu rzeczy.
Konsekwencją poddania przewozu regulacji ustawy t.d. jest podleganie karom pieniężnym za naruszenie jej przepisów, określonym w załączniku do ustawy. Nie dotyczy to przewozów wyłączonych spod działania ustawy.
Według skarżącej Spółki, w sprawie nie ustalono czy dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu (zespołu pojazdów) przekraczała 3,5 tony; nadto organ sam potwierdził, iż nie wynika to z materiałów sprawy.
Ustosunkowując się do tego zarzutu należy odnotować, że istotnie na stronie
4 decyzji odwoławczej poczyniono taką uwagę. Jednak ten fragment decyzji dotyczy uzasadnienia kary za wykonywanie przewozu na potrzeby własne z opłatą uiszczoną w wysokości niższej niż wymagana, a w tej części decyzja nie została zaskarżona. Poza tym na tle zebranych materiałów dowodowych, którymi dysponowały organy w tej sprawie, jest to uwaga niezrozumiała, albowiem wielkość ta jednoznacznie z tych materiałów wynika – a konkretnie z protokołu kontroli
z [...] września 2004 r.
Stosownie do art. 2 pkt 54 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (por. t.j. Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 ze zm.), dopuszczalna masa całkowita (d.m.c.) oznacza największą określoną właściwymi warunkami technicznymi masę pojazdu obciążonego osobami i ładunkiem, dopuszczonego do poruszania się po drodze. Innymi słowy jest to suma masy własnej pojazdu
i dopuszczalnej ładowności. D.m.c. wyznaczają zatem właściwe dla danego typu pojazdu (zespołu pojazdów) parametry techniczne określające masę własną oraz dopuszczalną ładowność. Jest to więc wielkość obiektywna związana z określonym typem (rodzajem) pojazdu, opisana w danych technicznych.
Rodzaj skontrolowanego pojazdu (a w istocie zespołu pojazdów) wynika
z protokołu z [...] września 2004 r., z tym że wypełniając w nim rubrykę "dopuszczalna ładowność" – 4090 kg, pominięto rubrykę "dopuszczalna masa całkowita", która nie jest wypełniona. Jednak w sytuacji, gdy dopuszczalna masa całkowita (d.m.c.) jest sumą dwóch składników: masy własnej pojazdu i dopuszczalnej ładowności, natomiast odnotowana w protokole dopuszczalna ładowność wynosi 4090 kg, to składnik ten sam w sobie przesądza, że d.m.c. pojazdu jest większe od 3,5 ton. W świetle art. 2 pkt 56 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dopuszczalna ładowność to największa masa ładunku i osób, jaką może przewozić pojazd, która stanowi różnicę d.m.c. i masy całkowitej pojazdu. Dodatkowo w sprawie chodziło o pojazd – samochód ciężarowy z przyczepą, a więc zespół pojazdów. Zespół pojazdów zdefiniowany został w art. 2 pkt 49 tej ustawy – zespół pojazdów oznacza pojazdy złączone ze sobą w celu poruszania się po drodze jako całość (za wyjątkiem holowania). W w/w protokole odnotowano d.m.c. przyczepy – 2500 kg. Okoliczność ta wzmacnia argumentację, według której d.m.c. omawianego zespołu pojazdów przekraczała 3,5 tony, zwłaszcza że wynika to również ze złożonej na rozprawie przez pełnomocnika Spółki karty informacyjnej pojazdu [...] nr rejestr. [...] – czyli pojazdu skontrolowanego. W karcie tej wymieniono d.m.c. – 6800 kg, przy dopuszczalnej ładowności 4090 kg (por. k 38 i nast. akt sądowych). Warto również odnotować sprzeczność w argumentacji skarżącej Spółki, która z jednej strony podniosła brak ustaleń co do d.m.c. pojazdu, a z drugiej powołała się na zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne, które odnosi się do pojazdów powyżej 3,5 tony d.m.c., gdyż mniejsze nie podlegają ustawie t.d.
W sprawie uznano, że opisany wyżej przejazd (przewóz) nie spełniał przesłanek niezarobkowego przewozu na potrzeby własne określonych w art. 4 pkt 4 w/w ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.d.). Dlatego nałożono na Spółkę karę pieniężną w wysokości 8000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji.
Zgodnie z treścią wymienionego przepisu, niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne – to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych
z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy
z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej
w zakresie usług turystycznych.
Dla uznania przewozu za przewóz na potrzeby własne konieczne jest spełnienie wszystkich łącznie wymienionych przesłanek. W tym zakresie spór
w sprawie sprowadza się do ustalenia, czy w zaistniałych okolicznościach prowadzenie pojazdu przez kierowcę Spółki zatrudnionego na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowa zlecenia) wypełnia dyspozycję art. 4 pkt 4 a ustawy t.d., to jest odpowiada przesłance prowadzenia pojazdu przez pracownika przedsiębiorcy,
a co za tym idzie pozwala na przyjęcie, iż wykonywany w dniu
[...] września 2004 r. przewóz spełniał wszystkie warunki dla uznania go za niezarobkowy przewóz na potrzeby własne. Pozostałe przesłanki z tego przepisu nie są bowiem przedmiotem rozbieżnych stanowisk stron postępowania, co pozwala uznać, że zostały spełnione.
Organy pierwszej i drugiej instancji definiując pojęcie pracownika odwołały się do przepisu art. 2 kodeksu pracy (dalej k.p.), zgodnie z którym pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tym samym zdaniem organów, zatrudnienie kierowcy na podstawie umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej, nie pozwala na przyjęcie, iż był on pracownikiem skarżącej Spółki, a przewóz stanowił przewóz na potrzeby własne.
Stanowisko to jest uzasadnione. Wyrokując w innych podobnych do niniejszej sprawach (por. wyroki tut. Sądu: z 13 września 2005 r. VI SA/Wa 764/05
i z 6 października 2005 r. VI SA/Wa 463/05) Sąd wskazywał co do tego na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36, gdzie podkreślono, iż kodeksom przysługuje szczególne miejsce
w systemie prawa ustawowego. Dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe. Istnieje przy tym domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Zarówno aksjologia, jak i technika tworzenia prawa traktuje kodeksy w sposób szczególny, zaś uznaną regułą wykładni jest odstępowanie od potocznego znaczenia słów i pojęć, gdy ustawodawca słowa lub pojęcia (terminy) definiuje w języku prawnym, tworząc tzw. definicje normatywne.
Zdaniem Sądu, skoro ustawodawca nie stworzył na użytek ustawy
o transporcie drogowym (t.d.) własnej definicji pojęcia "pracownik" należy odwołać się do legalnej definicji tego pojęcia sformułowanej w kodeksie pracy (k.p.)
Użyty w ustawie o transporcie drogowym termin "...jego pracowników..." jest jednoznaczny i nie pozostawia wątpliwości interpretacyjnych obligujących do zastosowania innej niż gramatyczna wykładni przepisów tej ustawy (w tym przypadku art. 4 pkt 4 t.d.). W tym miejscu wymaga podkreślenia, że w przepisie
art. 4 pkt 4a t.d. ustawodawca posłużył się pojęciem pracownika, nie zaś pojęciem osoby zatrudnionej, co dawałoby szersze możliwości interpretacyjne stosowania tego przepisu. Brak podstaw do uznania, że jest to zbieg przypadkowy. Nadto zdaniem Sądu, tak precyzyjne określenie warunków, jakim ma odpowiadać przewóz na potrzeby własne, miało na celu z jednej strony opisanie sytuacji, w której przedsiębiorca realizuje przewóz nieodpłatnie na własne potrzeby - jako działalność pomocniczą w stosunku do podstawowej działalności, nie wykonując go w celach zarobkowych – dlatego nie musi ubiegać się o licencję na wykonywanie transportu drogowego, z drugiej natomiast miało - jak należy sądzić - zapobiec sytuacjom, gdy pod pozorem wykonywania przewozów na potrzeby własne w rzeczywistości świadczone są usługi transportowe. Tym samym przyjąć należy, iż również na przedsiębiorcy, który bez konieczności uzyskiwania licencji może przewozić wyprodukowane, wynajęte, wydzierżawione, czy też przez siebie zakupione towary – ciąży obowiązek szczególnego przestrzegania warunków jakimi ustawodawca obwarował wykonywanie przewozów na potrzeby własne. Można tu też dodać, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem zasada swobody umów obowiązująca także w prawie pracy – stosownie do art. 353 ¹ kodeksu cywilnego (k.c.) w związku
z art. 300 k.p., pozwala stronom swobodnie ukształtować stosunek prawny,
w ramach którego ma być wykonana praca. O rodzaju zawartej umowy rozstrzyga więc przede wszystkim zgodna wola stron. Z przedłożonej do akt administracyjnych umowy zlecenia wynika, iż kierowca S. Poborski zobowiązał się wyłącznie do kierowania pojazdem "z dostarczeniem towaru (...)" w terminie od [...] do [...] września 2004 r. Zważywszy na treść warunków tej umowy, a przede wszystkim na bardzo krótki czas, na jaki została zawarta (2 tygodnie), nie sposób zaakceptować twierdzenie skarżącej, iż umowa ta miała w istocie wszystkie elementy (cechy) umowy o pracę, a w konsekwencji uznać wymienionego w niej kierowcę za pracownika Spółki. Jak już bowiem wzmiankowano, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Nie można tej cechy przypisać osobie związanej ze stroną skarżącą krótkoterminową klasyczną umową cywilnoprawną. Wprawdzie stosownie do art. 22 § 1 ¹ k.p. (a nie jak podaje skarżąca w skardze art. 22 § 2 k.p.) zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 tego przepisu (przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do jego zatrudnienia za wynagrodzeniem) jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy, jednak w okolicznościach faktycznoprawnych tej sprawy sytuacja taka nie zachodzi. O cywilnoprawnym charakterze przedmiotowej umowy przesądza bowiem jej jednoznaczna treść – odpowiadająca skądinąd nazwie umowy, w tym poddanie jej przepisom kodeksu cywilnego a nie pracy (por. przykładowo pkt 2 i 8 umowy).
Skoro zakwestionowany przewóz nie odpowiadał przesłankom niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne (art. 4 pkt 4 a t.d.), należało go zakwalifikować jako krajowy transport drogowy (niezależnie od faktycznie prowadzonej przez Spółkę działalności gospodarczej), z tym że wykonywany w tej sytuacji bez licencji, o jakiej mowa w art. 4 pkt 17, w związku
z art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym (t.d.) – co w konsekwencji skutkowało wymienioną w decyzji karą pieniężną z tego tytułu. Należy tu wskazać na art. 4 pkt 3 t.d., w świetle którego krajowy transport drogowy to także każdy przejazd wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków z art. 4 pkt 4 t.d. Akcentowany przez Spółkę fakt posiadania zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne (na dwa samochody ciężarowe powyżej 3,5 tony d.m.c.) miałby w sprawie znaczenie, gdyby kontrolowany w dniu [...] września 2004 r. w/w przewóz należącym do Spółki zespołem pojazdów odpowiadał wszystkim przesłankom takiego przewozu określonym w art. 4 pkt 4 t.d. Stosownie bowiem do art. 33 ust. 1 t.d. przewozy na potrzeby własne mogą być wykonywane po uzyskaniu zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności. Zaświadczenie to uprawnia do wykonywania takich przewozów, jednak samo w sobie nie przesądza o charakterze faktycznie wykonywanego
i kontrolowanego przewozu. Żeby dany przewóz mógł być potraktowany jako przewóz na potrzeby własne musi odpowiadać przesłankom z art. 4 pkt 4 t.d. Inaczej wykonywany jest sprzecznie z zaświadczeniem, a to pociąga opisane wyżej konsekwencje w zakresie oceny prawnej takiego przewozu.
Z tych wszystkich względów, uznając, że zaskarżona decyzja prawa nie narusza, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło